Stanowisko RAPR jest znane, do dwóch wędzisk gruntowych na wędkarza, lub po jednym spinningowym. Załóżmy jednak sytuację: łowię z kolegą, też członkiem PZW, na jednym stanowisku, każdy z gruntu na jedną wędkę. Gdy jedna osoba ma ochotę pospinningować, na czas spinningu druga gruntówka, bez przerzucania, przechodzi na "konto" kolegi, zwyczajnie "na gębę" między nami, i każdy z nas łowi regulaminową ilością wędzisk. Po zakończeniu spinningowania z powrotem przejmuję swoją gruntówkę. Sytuacja może się dowolnie zmieniać, czyli raz spinninguję ja, raz kolega, zmienia się tylko "opiekun" drugiego wędziska gruntowego. Czy ktoś może mieć obiekcje do takiego wędkowania?
A niby dlaczego ktoś mógłby się przyczepić? Przecież nie ma przepisu, który wprowadzałby nakaz rejestracji danej wędki przez konkretnego właściciela. Więc problem nie istnieje.
Stanowisko RAPR jest znane, do dwóch wędzisk gruntowych na wędkarza, lub po jednym spinningowym. Załóżmy jednak sytuację: łowię z kolegą, też członkiem PZW, na jednym stanowisku, każdy z gruntu na jedną wędkę. Gdy jedna osoba ma ochotę pospinningować, na czas spinningu druga gruntówka, bez przerzucania, przechodzi na "konto" kolegi, zwyczajnie "na gębę" między nami, i każdy z nas łowi regulaminową ilością wędzisk. Po zakończeniu spinningowania z powrotem przejmuję swoją gruntówkę. Sytuacja może się dowolnie zmieniać, czyli raz spinninguję ja, raz kolega, zmienia się tylko "opiekun" drugiego wędziska gruntowego. Czy ktoś może mieć obiekcje do takiego wędkowania?
Nie, jesli zrobicie to z głową i ustalicie wersję dla kontrolujacego :) A przede wszystkim tak, abyś nie ruszał drugiej wędki kiedy spinningujesz, lub spinningu kiedy łowisz drugą wędką, a na pytanie kontrolującego -A czyja jest ta wędka....? Ty trzymając spinning odpowiesz - Moja.... :)))))))
Stanowisko RAPR jest znane, do dwóch wędzisk gruntowych na wędkarza, lub po jednym spinningowym. Załóżmy jednak sytuację: łowię z kolegą, też członkiem PZW, na jednym stanowisku, każdy z gruntu na jedną wędkę. Gdy jedna osoba ma ochotę pospinningować, na czas spinningu druga gruntówka, bez przerzucania, przechodzi na "konto" kolegi, zwyczajnie "na gębę" między nami, i każdy z nas łowi regulaminową ilością wędzisk. Po zakończeniu spinningowania z powrotem przejmuję swoją gruntówkę. Sytuacja może się dowolnie zmieniać, czyli raz spinninguję ja, raz kolega, zmienia się tylko "opiekun" drugiego wędziska gruntowego. Czy ktoś może mieć obiekcje do takiego wędkowania?
A niby dlaczego ktoś mógłby się przyczepić? Przecież nie ma przepisu, który wprowadzałby nakaz rejestracji danej wędki przez konkretnego właściciela. Więc problem nie istnieje.
Stanowisko RAPR jest znane, do dwóch wędzisk gruntowych na wędkarza, lub po jednym spinningowym. Załóżmy jednak sytuację: łowię z kolegą, też członkiem PZW, na jednym stanowisku, każdy z gruntu na jedną wędkę. Gdy jedna osoba ma ochotę pospinningować, na czas spinningu druga gruntówka, bez przerzucania, przechodzi na "konto" kolegi, zwyczajnie "na gębę" między nami, i każdy z nas łowi regulaminową ilością wędzisk. Po zakończeniu spinningowania z powrotem przejmuję swoją gruntówkę. Sytuacja może się dowolnie zmieniać, czyli raz spinninguję ja, raz kolega, zmienia się tylko "opiekun" drugiego wędziska gruntowego. Czy ktoś może mieć obiekcje do takiego wędkowania?
Nie, jesli zrobicie to z głową i ustalicie wersję dla kontrolujacego :) A przede wszystkim tak, abyś nie ruszał drugiej wędki kiedy spinningujesz, lub spinningu kiedy łowisz drugą wędką, a na pytanie kontrolującego -A czyja jest ta wędka....? Ty trzymając spinning odpowiesz - Moja.... :)))))))
No to wszystko jasne. Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.