Reklama
  • marek-debicki2012-08-20 19:22:41

    Towarzyszami naszych wypraw wędkarskich często są nasi domowi przyjaciele. Ten kompan Kolegi po owocnym wędkowaniu, zasłużył na wręcz królewski odpoczynek.

  • expulso 2012-08-20 20:23:46

    ;)

  • fisch 73 2012-08-20 23:57:13

    ?

  • CZzesio 2012-08-21 10:14:47

    Witam :) Tak ze zwykłej ludzkiej ciekawości zapytam ,czym sobie zasłużył , czyżby "robił" za podbierak ? :)))

    Miałem też kiedyś takiego nierozłącznego kompana wędkowania ,  przybłęda, kundelek ,ale musiał mieć chyba jakieś geny wodołaza. Bardzo ,ale to bardzo lubił wodę ,nie dało się go utrzymać na brzegu a jeszcze jak zobaczył  unoszący się na wodzie patyk, gałąź albo butelkę PET ....Jednym  słowem wodny wariat ...

  • Reklama
  • Zander51 2012-08-21 10:44:16

    No i przypomniałeś mi Czesiu mego wilczura Atosa. Zabierałem go na ryby, ale była z nim udręka. Wyławiał mi spławiki, pędzał krowy gospodarza, ganiał się z czajkami wokół bajorka. Może o nim coś kiedyś napiszę, bo to był niesamowity kompan...

  • troc 2012-08-27 20:48:01

    Towarzyszami naszych wypraw wędkarskich często są nasi domowi przyjaciele. Ten kompan Kolegi po owocnym wędkowaniu, zasłużył na wręcz królewski odpoczynek.



    A do tego lubi biały serek, najlepiej wiejski....

  • troc 2012-08-27 20:49:32


  • troc 2012-08-27 20:50:52


  • Reklama
  • troc 2012-08-27 20:52:36

  • bednar14 2012-08-27 22:03:10

    Też mam dwóch takich czteronożnych kompanów. Jeden z ADHD ;-) biega bez ustanku a wieczorem szuka miejsca na kolanach do suunu a drugi to urodzony nurek ;-) Jak kiedyś wypływałem pontonem na spining to w pewnym momencie gdy byłem jakieś 150 metrów od brzegu wskoczył do wody i płynie za mną. Dobrze że po niego wróciłem bo jeszcze młody jest dopero 1,5 roku ma i mógł by trochę siły stracić. 



Reklama
Reklama