Komu przetrwał sprzęt z wedkuje.pl który dostawaliśmy do testów? Dziś przeglądałem swego bloga i ot tak zobaczyłem moja pinię o jednym z kołowrotków DAM. Skubaniec zmienia tylko wędki i działa dalej bez zarzutów. drugi tez działa, ale tam odrazu wymieniłem plastikową tulejkę na łożysko. Jeden zajeździłem po sezonie przez tą tulejkę.
Dobrych kilka lat temu wygrałem latarkęEnergizer 3 IN 1 LANTERN 4AA LED. Latarka ma się dobrze. Używam na zasiadkach w nocy jako oświetlenie nocnego w namiocie. Latarka ma trzy tryby świcenie - pierszy z przodu jak każda latarka. Następne dwa to diody z końca latraki. Jeden to zykłe diody a drugi to dioda w kolorze miodu i właśnie ona swieci nocami w namiocie cały czas. Do dziś dnia wszystko działa jak należy.
https://multisort.pl/product/Latarka-Energizer-3-IN-1-LANTERN-4AA-LED,11595.html
JKarp
Ja miałem tego farta że dostałem parę (3) kołowrotów . A jeden wygrałem w konkursie.
Kormorana żebym wymienił tuleję na łożysko działał by do dziś.
Damowskie działają i służą, ale w tej tańszej wersji wstawiłem łożyska. Obecnie 2 i dział bardzo dobrze.
Yorka sypną się hamulec (w szpuli).
Od czasu o którym piszesz minęła dekada. Raczej nie sądzę by redakcja miała wpływ na to co działo się w życiu poszczególnych osób w tak długim casie. Każdy idzie własną drogą.
Piszecie o sprzęcie,muszę się pochwalić.Posiadam wędki nie zniszczalne Germiny i kołowrotki Reihy.Posiadam ten sprzęd ponad 50 lat iwszystko do dzisiaj działa.Kilka razy wymieniłem przelotkii smaowałem kołowrotki.Swego czasu sprzęd byl bardzo ciężko do zdobycia.dzisiaj takiego nie produkóją.
Też mi się wydaje, że kolega sulek68 nieco przekręcił nazwę kołowrotka. Pewnie chodziło o Rileh-Rex 64. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych służył mi do łowienia na ciężki ołów denny, żywcówkę i w miarę potrzeby - na spinning. Mam go do dzisiaj. Dziś już na niego nie łowię - mam nowocześniejsze i znacznie lżejsze kołowrotki. Chciałbym jednak dziś łowić takie okonie i szczupaki, jakie wtedy łowiłem na Rileh-Rexa ;) Pozdrawiam wszystkich.
Komu przetrwał sprzęt z wedkuje.pl który dostawaliśmy do testów?
Dziś przeglądałem swego bloga i ot tak zobaczyłem moja pinię o jednym z kołowrotków DAM.
Skubaniec zmienia tylko wędki i działa dalej bez zarzutów.
drugi tez działa, ale tam odrazu wymieniłem plastikową tulejkę na łożysko.
Jeden zajeździłem po sezonie przez tą tulejkę.
A jak u was?
Bardziej na miejscu jest pytanie ile osób z tamtego czasu jest tu aktywnych. :)
Dobrych kilka lat temu wygrałem latarkęEnergizer 3 IN 1 LANTERN 4AA LED. Latarka ma się dobrze. Używam na zasiadkach w nocy jako oświetlenie nocnego w namiocie. Latarka ma trzy tryby świcenie - pierszy z przodu jak każda latarka. Następne dwa to diody z końca latraki. Jeden to zykłe diody a drugi to dioda w kolorze miodu i właśnie ona swieci nocami w namiocie cały czas. Do dziś dnia wszystko działa jak należy.
https://multisort.pl/product/Latarka-Energizer-3-IN-1-LANTERN-4AA-LED,11595.html
JKarp
Ja miałem tego farta że dostałem parę (3) kołowrotów . A jeden wygrałem w konkursie.
Kormorana żebym wymienił tuleję na łożysko działał by do dziś.
Damowskie działają i służą, ale w tej tańszej wersji wstawiłem łożyska. Obecnie 2 i dział bardzo dobrze.
Yorka sypną się hamulec (w szpuli).
Bardziej na miejscu jest pytanie ile osób z tamtego czasu jest tu aktywnych. :)
Faktycznie ciekawe ilu tu zostało?
Teraz jest lepszy sposób na pozyskanie sprzętu...
Bo Redakcja raczej nie jest zainteresowana.
Od czasu o którym piszesz minęła dekada. Raczej nie sądzę by redakcja miała wpływ na to co działo się w życiu poszczególnych osób w tak długim casie. Każdy idzie własną drogą.
Piszecie o sprzęcie,muszę się pochwalić.Posiadam wędki nie zniszczalne Germiny i kołowrotki Reihy.Posiadam ten sprzęd ponad 50 lat iwszystko do dzisiaj działa.Kilka razy wymieniłem przelotkii smaowałem kołowrotki.Swego czasu sprzęd byl bardzo ciężko do zdobycia.dzisiaj takiego nie produkóją.
A nie kołowrotki rilehy?
Też mi się wydaje, że kolega sulek68 nieco przekręcił nazwę kołowrotka. Pewnie chodziło o Rileh-Rex 64. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych służył mi do łowienia na ciężki ołów denny, żywcówkę i w miarę potrzeby - na spinning. Mam go do dzisiaj. Dziś już na niego nie łowię - mam nowocześniejsze i znacznie lżejsze kołowrotki. Chciałbym jednak dziś łowić takie okonie i szczupaki, jakie wtedy łowiłem na Rileh-Rexa ;) Pozdrawiam wszystkich.