Projekt Władz dzielnicy Warszawa Białołęka podjął decyzję o uruchomieniu dwóch jednostek wodolotów które pływając po Wiśle będą przewozić pasażerów, ma to być nowatorskie rozwiązanie na wciąż wzrastające korki na ulicach Stolicy.
No to współczuję łowiącym na tym odcinku ,gdzie będzie wodolot latał czy też pływał .Czego to się nie robi dla dobra komunikacji . Natomiast nikt nie pyta wędkarzy ,bo poco. Każdy ma to w dupie czy będzie to utrudniać wędkarstwo czy nie .Ciekawy jestem jak będą wyglądać brzegi rzeki , po przelocie takiego wodolotu .
No to zobaczysz jak przeleci taki wodolot , z mocą większą od motorówki co najmniej pięć razy większą ,jak nie więcej . dopiero brzegi ucierpią . Nie chcę mówić już o łowieniu na tym odcinku gdzie będą sunąć wodoloty.
W miejscowość Bukówka pod Górą Kalwarią w ciągu jednej kilkugodzinnej nasiadówki wodolot Policyjny przepływał trzy razy i to nie środkiem tylko w odległości 40-50m od brzegu fala była nie powiem ale żeby aż tak duża? z tego co przeczytałem ze strony którą umieściłem w linku Pasażerskie wodoloty na Wiśle napisane było że jednostki te kursować będą co dwadzieścia minut.
Na pewno będzie to utrudnienie dla wędkarzy. Norbert .Jeżeli piszesz że będą kursować co 20 minut to współczuję .No ale to trzeba się przekonać na własnym doznaniu ,po przelocie takiego wodolotu .
Czytałem artykuł o kanale Żerańskim z czasów jego świetności jak pływały transporty barek co kilkanaście minut gdzie zmuszało to wędkarzy do wyciągania zestawów z wody, nikt z nich jednak nie był z tego powodu poddenerwowany ponieważ przepływająca barka wprowadzała wodę w ruch powodując zwiększenie żerowania ryb. Może i tu tak będzie?
Tu masz rację . Kiedy na Odrze przepływa barka to zaraz po przepłynięciu barki były brania . Wniosek jest taki ,że dno zostało zruszone i intensywność brań wrosła. Natomiast zbyt częste przepływanie wodolotu ,może być skutkiem ubocznym . Ale to jest moje zdanie . Obym się mylił .
Przede wszystkim wodolot będzie mielił wodę z większą mocą i większą prędkością obrotową śruby. Wytworzy też większą falę niż policyjna motorówka.
Pewnie dla dna będzie to tak jakby wielkie stado wściekłych karpi atakowało dno co 20 minut. Na pewno woda będzie mętniejsza, część ryb będzie unikać tych miejsc, niektóe siędostosują i na szum silników będą odpływać a potem płynąć po to co wypłukał z dna. Do tego dochodzą typowe zanieczyszczenia pochodzące od spalinowych jednostek pływających, plus kupka i siusiu pasażerów oraz wszelkie śmieci typu dodatkowe papiery, pety, puszki i butelki w rzece. Suma sumarów będzie mętniej, brudniej i zapomnijcie o ciszy nad wodą.
Tramwaj wodny to na Wiśle istnieje od dłuższego czasu. To tylko turystyka. Warta poparcia .Wodoloty to środek zastępczy.Braku mostów i katastrofalnej komunikacji.Od czerwca może od lipca pływa po Wiśle śmigło-lot Policyjny .Jak przepływa to sam siebie nie słyszysz ,a policja w słuchawkach pływa.
A tak poważnie, to faktycznie dwie potężne śruby napędzające taki wodolot który będzie wstanie zabrać ok.120 pasażerów może narobić sporego ambarasu na wodzie. Tym bardziej że taki wodolot w godzinę potrafi przepłynąć jakieś 70 km. Przykład, wodolot Szczeciński
http://rzeczny.policja.waw.pl/portal/kr/282/5695/Amerykanski_sprzet_w_polskiej_Policji.html AIRBOAT Maszyna ma silnik o pojemności 8 l i moc 420 KM.. Jej prędkość to 100 km/h
Norbercie pomyliłeś wodolot z poduszkowcem. Poduszkowiec nie ma śruby tylko śmigła, unosi się na poduszce powietrznej i pod wodą robi niewielkie zamieszanie. Wodolot śruby posiada zazwyczaj 2-3 zależy od typu. A dlaczego nazywa się wodolot? Po osiągnięciu odpowiedniej prędkości unosi się na płatach , które sterczą poniżej kadłuba z dziobu i z rufy, wtedy kadłub jest w większości w powietrzu, przec co występują mniejsze opory a co za tym idzie zwiększa się prędkość. Ostatnio w Polsce pływa mniej wodolotów i mniejsze. Ja pływałem na wodolotach Pogwizd i Zodiak. Śruby obu wyrzucały z rufy potężną ilość wody, więc coś podobnego nawet mniejsze na rzece wyrzucać będzie wodę razem z częścią dna i nie ważne czy będzie płynął szybko czy wolno. Przy pływaniu na brzuchu takie wodoloty miały płaty jakieś 2 m głębiej niż kadłub, wiec też zrobią sporo zamieszania w wodzie. Do tego przy prędkościach osiąganych przez wodoloty drżyjcie ryby, które znalazły się w pobliżu. W morzu nie ma problemów bo zazwyczaj ryby pływają głębiej a te które lubią wyżej, żerują na płytkich wodach, po których nie uprawia się żeglugi.
Na temat mniejszych wodolotów nie wypowiem się bo nie znam ich danych technicznych. Pozdrawiam.
Projekt Władz dzielnicy Warszawa Białołęka podjął decyzję o uruchomieniu dwóch jednostek wodolotów które pływając po Wiśle będą przewozić pasażerów, ma to być nowatorskie rozwiązanie na wciąż wzrastające korki na ulicach Stolicy.
Pasażerskie wodoloty na Wiśle
Fajna sprawa, około 30 lat wstecz wodoloty pływały z Warszawy do Płocka.
No to współczuję łowiącym na tym odcinku ,gdzie będzie wodolot latał czy też pływał .Czego to się nie robi dla dobra komunikacji . Natomiast nikt nie pyta wędkarzy ,bo poco. Każdy ma to w dupie czy będzie to utrudniać wędkarstwo czy nie .Ciekawy jestem jak będą wyglądać brzegi rzeki , po przelocie takiego wodolotu .
Sadze że nie gorzej niż po przepłynięciu policyjnej jednostki pływającej.
Ryba się wypłoszy i popłynie pod Sandomierz
Wodoloty nie są takie duże,miejmy nadzieję,że będą pływać głównym nurtem.
Podobno już od jakiegoś dłuższego czasu pływa wodolot pasażerski Warszawa-Gdańsk
Wszystko się zgadza ,będą pływać głównym nurtem ,ok . ale fale pozostawia po sobie niesamowitą .
Wędkuję do syć często nad Wisłą i jeszcze wodolotu nie widziałem
No to zobaczysz jak przeleci taki wodolot , z mocą większą od motorówki co najmniej pięć razy większą ,jak nie więcej . dopiero brzegi ucierpią . Nie chcę mówić już o łowieniu na tym odcinku gdzie będą sunąć wodoloty.
Jak będzie to zobaczymy bądzmy dobrej myśli.
Jasne że trzeba być dobrej myśli ,co będzie to się okaże .
W miejscowość Bukówka pod Górą Kalwarią w ciągu jednej kilkugodzinnej nasiadówki wodolot Policyjny przepływał trzy razy i to nie środkiem tylko w odległości 40-50m od brzegu fala była nie powiem ale żeby aż tak duża?
z tego co przeczytałem ze strony którą umieściłem w linku Pasażerskie wodoloty na Wiśle napisane było że jednostki te kursować będą co dwadzieścia minut.
Na pewno będzie to utrudnienie dla wędkarzy. Norbert .Jeżeli piszesz że będą kursować co 20 minut to współczuję .No ale to trzeba się przekonać na własnym doznaniu ,po przelocie takiego wodolotu .
Czytałem artykuł o kanale Żerańskim z czasów jego świetności jak pływały transporty barek co kilkanaście minut gdzie zmuszało to wędkarzy do wyciągania zestawów z wody, nikt z nich jednak nie był z tego powodu poddenerwowany ponieważ przepływająca barka wprowadzała wodę w ruch powodując zwiększenie żerowania ryb. Może i tu tak będzie?
Tu masz rację . Kiedy na Odrze przepływa barka to zaraz po przepłynięciu barki były brania . Wniosek jest taki ,że dno zostało zruszone i intensywność brań wrosła. Natomiast zbyt częste przepływanie wodolotu ,może być skutkiem ubocznym . Ale to jest moje zdanie . Obym się mylił .
Przede wszystkim wodolot będzie mielił wodę z większą mocą i większą prędkością obrotową śruby. Wytworzy też większą falę niż policyjna motorówka.
Pewnie dla dna będzie to tak jakby wielkie stado wściekłych karpi atakowało dno co 20 minut. Na pewno woda będzie mętniejsza, część ryb będzie unikać tych miejsc, niektóe siędostosują i na szum silników będą odpływać a potem płynąć po to co wypłukał z dna. Do tego dochodzą typowe zanieczyszczenia pochodzące od spalinowych jednostek pływających, plus kupka i siusiu pasażerów oraz wszelkie śmieci typu dodatkowe papiery, pety, puszki i butelki w rzece. Suma sumarów będzie mętniej, brudniej i zapomnijcie o ciszy nad wodą.
Czy tak czy inaczej w Warszawie ciszy nad Wisłą nie uświadczysz.Pozdrawiam
Tramwaj wodny to na Wiśle istnieje od dłuższego czasu. To tylko turystyka. Warta poparcia .Wodoloty to środek zastępczy.Braku mostów i katastrofalnej komunikacji.Od czerwca może od lipca pływa po Wiśle śmigło-lot Policyjny .Jak przepływa to sam siebie nie słyszysz ,a policja w słuchawkach pływa.
Okonel co Ty mówisz wodolot nie posiada śruby. Ja takiego nie widziałem :)
Wodolot ze śrubą? Może to nowy wynalazek firmy FX a głównym testerem jest batman :)
A tak poważnie, to faktycznie dwie potężne śruby napędzające taki wodolot który będzie wstanie zabrać ok.120 pasażerów może narobić sporego ambarasu na wodzie. Tym bardziej że taki wodolot w godzinę potrafi przepłynąć jakieś 70 km. Przykład, wodolot Szczeciński
Np. wodolot Szczeciński http://www.adler-schiffe.de/cms/uploads/pics/1__19_.jpg
http://rzeczny.policja.waw.pl/portal/kr/282/5695/Amerykanski_sprzet_w_polskiej_Policji.html AIRBOAT
Maszyna ma silnik o pojemności 8 l i moc 420 KM.. Jej prędkość to 100 km/h
błąd linku kolego 197
http://rzeczny.policja.waw.pl/portal/kr/282/5695/Amerykanski_sprzet_w_polskiej_Policji.html
Norbercie pomyliłeś wodolot z poduszkowcem. Poduszkowiec nie ma śruby tylko śmigła, unosi się na poduszce powietrznej i pod wodą robi niewielkie zamieszanie. Wodolot śruby posiada zazwyczaj 2-3 zależy od typu. A dlaczego nazywa się wodolot? Po osiągnięciu odpowiedniej prędkości unosi się na płatach , które sterczą poniżej kadłuba z dziobu i z rufy, wtedy kadłub jest w większości w powietrzu, przec co występują mniejsze opory a co za tym idzie zwiększa się prędkość. Ostatnio w Polsce pływa mniej wodolotów i mniejsze. Ja pływałem na wodolotach Pogwizd i Zodiak. Śruby obu wyrzucały z rufy potężną ilość wody, więc coś podobnego nawet mniejsze na rzece wyrzucać będzie wodę razem z częścią dna i nie ważne czy będzie płynął szybko czy wolno. Przy pływaniu na brzuchu takie wodoloty miały płaty jakieś 2 m głębiej niż kadłub, wiec też zrobią sporo zamieszania w wodzie. Do tego przy prędkościach osiąganych przez wodoloty drżyjcie ryby, które znalazły się w pobliżu. W morzu nie ma problemów bo zazwyczaj ryby pływają głębiej a te które lubią wyżej, żerują na płytkich wodach, po których nie uprawia się żeglugi.
Na temat mniejszych wodolotów nie wypowiem się bo nie znam ich danych technicznych. Pozdrawiam.