Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
Wiwlw zależy od zachowania wędkującego ale grzywna murowana, możliwa konfiskata sprzętu, możliwy także wyrok skazujący wydany przez sądwraz z zamieszczeniem danych np. na łamach WW.
"Zwrot zezwolenia w przypadku wyczerpania rubryk uprawnia do wydania nowego.Brak zwrotu zezwolenia bez względu na jego przyczynę (zgubienie ,zniszczenie itp.) zobowiązuje wędkarza do wpłaty kwoty w wysokości 10 zł Wpłatę taką wędkarz dokonuje również jeżeli na jego zezwoleniu występuje adnotacja uprawnionych do kontroli (PSR,Policja,SSRyb.,upoważnionych pracowników okręgu) stwierdzająca brak wypełnienia rejestru w czasie wędkowania......"
Cytat z zezwolenia Okręgu Rzeszów na rok 2012. Nie widzę tu nic o zatrzymaniu sprzętu a byłoby ono bardzo nierównoważne do tych 10 zł.
Witaj... Troszkę odbiegnę od tematu, ale chcę zapytać po jaki ch...j te rejestry- nie masz to mandat...Opłacając kartę pani oddała mi stary resjestr połowów mówiąc żebym go wyrzucił. Zabrałem ze sobą wsiadłem do samochodu przeglądam co oni mi tam na wklejali i co popisali stwierdzam, że nie dostałem nowego rejestru. Wróciwszy do placówki wyjaśniam i pytam co z rejestrem i uzyskałem taką odp. przecież mówiłam panu, że może stary rejestr wyrzucić a nowego nie ma i w tym sezonie na pewno nie będzie i nie wiadomo czy kiedyś w ogóle będzie ... Więc od tego momentu już nie wiem po co te całe szopki z tymi wpisami, jednych obowiązują innych nie ....
Nie wiem,bo nie utrzymuje kontaktów z PZW. Trzeba by zapytać kogoś z władz okręgów bo na tym szczeblu ustalają takie potrzeby. Jednak chyba nie jest to aż tak ważne skoro jedni mają a inni nie.
no właśnie to wiem i ja..:) tylko dlaczego regulamin jest inny dla każdego. I skoro jedni nie mają obowiązku wypełniania książeczki to dlaczego innych się karze za brak wpisu...? Nie powiem, że mi to jest nie na rękę bo się ciesze że nie musze dokonywać wpisów, a wiadomo jak bywa na łonie natury, niekiedy aby spisać złowioną rybkę trzeba było się natrudzić....
Te rejestry to paradia Musisz mieć wpisane gdzie łowisz,na jakim łowisku jestes w danej chwili i dla nich jest to najwazniejsze a już czy coś złowiłeś,zabrałeś ryby i wykarzesz to w rejestrze nie ma znaczenia Tak więc możesz jezdzic caly sezon nałowić ryb a wpisywać tylko nazwy łowisk
no właśnie to wiem i ja..:) tylko dlaczego regulamin jest inny dla każdego. I skoro jedni nie mają obowiązku wypełniania książeczki to dlaczego innych się karze za brak wpisu...? Nie powiem, że mi to jest nie na rękę bo się ciesze że nie musze dokonywać wpisów, a wiadomo jak bywa na łonie natury, niekiedy aby spisać złowioną rybkę trzeba było się natrudzić.... Przepisy ustalają ludzie i ludzie powinni ich przestrzegać.Szkoda tylko że władcy naszych okręgów mają problem z porozumieniem się.Stąd mamy tak jak mamy. Trzeba pilnować się w jakim okręgu łowimy,bo możemy potrzebować innego pozwolenia i dodatkowo książeczki limitu połowu.
Moim zdaniem te rejestry są tylko po to, żeby ludzie kontrolujący cię mieli się do czego przyczepić, gdyż nie sądzę że po zdaniu rejestru ktoś do niego spogląda i dane w nich zamieszczone są analizowane... Ale to jest tylko moje zdanie....
no właśnie to wiem i ja..:) tylko dlaczego regulamin jest inny dla każdego. I skoro jedni nie mają obowiązku wypełniania książeczki to dlaczego innych się karze za brak wpisu...? Nie powiem, że mi to jest nie na rękę bo się ciesze że nie musze dokonywać wpisów, a wiadomo jak bywa na łonie natury, niekiedy aby spisać złowioną rybkę trzeba było się natrudzić.... Przepisy ustalają ludzie i ludzie powinni ich przestrzegać.Szkoda tylko że władcy naszych okręgów mają problem z porozumieniem się.Stąd mamy tak jak mamy. Trzeba pilnować się w jakim okręgu łowimy,bo możemy potrzebować innego pozwolenia i dodatkowo książeczki limitu połowu.
Zgadzam się z tobą jak najbardziej, że jeżeli jest coś nam odgórnie narzucone to przestrzegać tego powinniśmy i raczej będziemy. Choć niekiedy warto wyjść na ulicę :) A kolejna sprawa, że nasza mentalność jest taka że lubimy komentować i lamentować....To my Polacy...:)
Moim zdaniem te rejestry są tylko po to, żeby ludzie kontrolujący cię mieli się do czego przyczepić, gdyż nie sądzę że po zdaniu rejestru ktoś do niego spogląda i dane w nich zamieszczone są analizowane... Ale to jest tylko moje zdanie.... Może kilka znich tak, ale we wszystkie nie wierzę. Nie mają kasy by zatrudnić do tego przeglądania ludzi.Jeszcze jedno. Już napewno nie uwierzę w to, że te rejestry są przydatne jako wskazówka dla pózniejszych zarybień.
Właśnie to jest tylko Twoje zdanie a moim zdaniem rejestry były są i będą przynajmniej w moim okręgu-(Krośnieński) i tak powinno byc wszędzie gdzie są takie "wody" jak u nas,chociaż nie kryje tego,że cały czas chodzi mi po głowie Rzeszowski bo...no właśnie może mi ktoś powie bo jak jest tak super to dlaczego...?
Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
No właśnie wszyscy wiedzą o tym, że to jest nikomu do niczego nie potrzebne i nadal się książeczki wydaje, wędkarzy się nęka i stresuje podczas kontroli:), A kolejna sprawa, że cierpią na tym drzewa z których te książeczki są wytwarzane, a pożytku z nich pod względem zawartości żadnych nie ma...Jedyny plus tych rejestrów dla PZW jest taki że mandacik dostaniesz...:)To już tak żartobliwie..... :)
Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
No właśnie wszyscy wiedzą o tym, że to jest nikomu do niczego nie potrzebne i nadal się książeczki wydaje, wędkarzy się nęka i stresuje podczas kontroli:), A kolejna sprawa, że cierpią na tym drzewa z których te książeczki są wytwarzane, a pożytku z nich pod względem zawartości żadnych nie ma...Jedyny plus tych rejestrów dla PZW jest taki że mandacik dostaniesz...:)To już tak żartobliwie..... :)
Sam rejestr to drobiazg. Jednak to że wędkarze w jednym kraju i w jednym związku są karani za brak wpisu karą 10 zł lub nawet 200 zł jak pisał kiedyś jeden z kolegów nie przejdzie.Jest według mnie całkiem naturalne że wędkarze się bronią,bo teraz 200 zł a za rok może być 500 zł. O uczciwym i równym traktowaniu ludzi nie wspomnę bo tego nie widzę.:)
Moim zdaniem te rejestry są tylko po to, żeby ludzie kontrolujący cię mieli się do czego przyczepić, gdyż nie sądzę że po zdaniu rejestru ktoś do niego spogląda i dane w nich zamieszczone są analizowane... Ale to jest tylko moje zdanie....
Służby kontrolujace byłyby szczęśliwe, żeby nie musiały kontrolować jeszcze i tych Rejestrów. I tak procedura kontrolna jest żmudna i denerwująca dla obu stron, ale strażnik MUSI......
Sam rejestr to drobiazg. Jednak to że wędkarze w jednym kraju i w jednym związku są karani za brak wpisu karą 10 zł lub nawet 200 zł jak pisał kiedyś jeden z kolegów nie przejdzie.Jest według mnie całkiem naturalne że wędkarze się bronią,bo teraz 200 zł a za rok może być 500 zł. O uczciwym i równym traktowaniu ludzi nie wspomnę bo tego nie widzę.:) Przepraszam Krzysztofie. A czy kiedy było te "uczciwe i równe traktowanie"? Prawda jest taka. Pan każe sługa musi!
Czyli Jasio był na rybach cały dzień. Z przerwą na śniadanie, obiad i kolację.
Pytanie brzmi:
Gdzie byli strażnicy SSR i PSR przez cały dzień, tydzień, miesiąc, rok, dekadę? Przed wprowadzeniem rejestrów.
Co z sytuacją, gdzie zmieniam łowisko co kilka godzin? Księgowego nad wodę mam zabrać czy zapas atramentu na cały "wpis".
Absurdalny wymóg przy takiej ochronie wód jaką mamy. Kartę mam kilkadziesiąt lat, jestem nad wodą kilkadziesiąt razy w roku, a kontrole miałem kilka razy w całym tym czasie. "Samobiczowanie" było w modzie w średniowieczu.
Mydlenie oczu statystykami i porównaniami pozostaw naszemu premierowi.
Zapisy w RAPR wprawiają w zdumienie nie tylko mnie, ale i ludzi, którzy chcą go ode mnie wyegzekwować. Już raz podawałem przykład dotyczący kontroli nad Iną.
Jedzie Jasio rano na rybki- złowił 2 karpie i zabrał do domciu
Jedzie Jasio po obiadku na rybki - złowił 2 karpie i zabrał do domciu
Jedzie Jasio wieczorkiem na ryby .....
Ile razy Jasio był na rybach i ile zabrał zgodnie z limitem dziennym ?
To oczywiście przykład, który mnie osobiście przekonał do wypełniania rejestru po zaznaczam po zakończeniu wędkowania.
Pozdrawiam
Ciekawe na co i gdzie łowił, że mu tak karpie brały...:) Jasiu był 3 razy na rybach i złowił więcej bądź równo 4 karpie... Zabrał 2 karpie zgodnie z limitem dziennym...Jaś w rejestrze wpisał że złowił 2 karpie..:)
z rachunku prawdopodobieństwa wynika że Jasiu wieczorem złowił też 2 karpie:)
A teraz ja mam zagadkę ..- Staś systematycznie łowił jednego lina (powyżej 25cm) na godzinę(łowi na komercyjnym zbiorniku na czerwonego robaka), był na rybach 8 godzin. Ile ryb złowił, wpisał w rejestr i zabrał Staś ?
Odp. :Staś złowił 8 linów . Jeżeli Staś był podobnym typem do Jasia to Staś zabrał 8 ryb z czego 4 ukryte w aucie bądź torbie,a 4 na legalu w wiaderku. W rejestrze wpisał iż złowił 4 ryby. :)
A teraz ja mam zagadkę ..- Staś systematycznie łowił jednego lina (powyżej 25cm) na godzinę(łowi na komercyjnym zbiorniku na czerwonego robaka), był na rybach 8 godzin. Ile ryb złowił, wpisał w rejestr i zabrał Staś ?
Odp. :Staś złowił 8 linów . Jeżeli Staś był podobnym typem do Jasia to Staś zabrał 8 ryb z czego 4 ukryte w aucie bądź torbie,a 4 na legalu w wiaderku. W rejestrze wpisał iż złowił 4 ryby. :)
A teraz ja mam zagadkę ..- Staś systematycznie łowił jednego lina (powyżej 25cm) na godzinę(łowi na komercyjnym zbiorniku na czerwonego robaka), był na rybach 8 godzin. Ile ryb złowił, wpisał w rejestr i zabrał Staś ?
Odp. :Staś złowił 8 linów . Jeżeli Staś był podobnym typem do Jasia to Staś zabrał 8 ryb z czego 4 ukryte w aucie bądź torbie,a 4 na legalu w wiaderku. W rejestrze wpisał iż złowił 4 ryby. :)
tak na rozluźnienie :)
Na komercyjnym, w rejestr, no to gupi Staś... :)
no to piątka dla Ciebie, złapałeś mnie jak strażnik 8 latka na rybach bez uprawnień do wędkowania:) Jasiu jest mądrzejszy bo systematycznie wynosi do domu po 2 karpie i się nie daje przy tym złapać...:)
no to piątka dla Ciebie, złapałeś mnie jak strażnik 8 latka na rybach bez uprawnień do wędkowania:) Jasiu jest mądrzejszy bo systematycznie wynosi do domu po 2 karpie i się nie daje przy tym złapać...:)
Nawet nie komentowałem tego, bo to mało skomplikowana "zagadka". Mój komentarz dotyczył Twoich słów- KOMERCYJNY i REJESTR. Ja nie spotkałem się z obowiązkiem wypełniania Rejetru Połowu Ryb na łowiskach KOMERCYJNYCH. Wiesz jakie to jest Łowisko Komercyjne?
Ano czytam, czytam i niczego nie wyczytałem o zwolnieniu wędkarzy Okręgu PZW Szczecin z wypełniania rejestru na łowiskach innych Okręgów PZW. Dlatego poprosiłem Ciebie o pomoc w tym.
Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
Paweł zgodnie z prawem mają rację ,tylko z jednym ale ,nie skonfiskować, tylko zatrzymać do wyjaśnienia, lub jako dowód w sprawie [za pokwitowaniem w trzech egzemplarzach- druk KR],osobiście jestem przeciwnikiem tak surowego karania,w czasie kontroli jednak muszę się trzymać litery prawa,wędkarze są zazwyczaj upominani i wpisuję im pouczenie,żaden z wędkarzy na moim terenie nie został ukarany za brak wpisu w rejestrze połowu,jest za to przewidziany nawet mandat karny[co za bzdura]uważam że zadaniem podstawowym strażników jest walka z kłusownictwem,a nie z wędkarzami,pamiętaj jednak że wpisy do rejestru przydadzą ci się w czasie wypraw 2-dniowych lub dłuższych, gdy w grę będzie wchodził dzienny limit połowu ryb.Moim zdaniem rejestr powinien być dobrowolny, a najlepiej jakby był wprowadzony prestiż rybny ,a rejestry zniesione.Pozdrawiam
no to piątka dla Ciebie, złapałeś mnie jak strażnik 8 latka na rybach bez uprawnień do wędkowania:) Jasiu jest mądrzejszy bo systematycznie wynosi do domu po 2 karpie i się nie daje przy tym złapać...:)
Nawet nie komentowałem tego, bo to mało skomplikowana "zagadka". Mój komentarz dotyczył Twoich słów- KOMERCYJNY i REJESTR. Ja nie spotkałem się z obowiązkiem wypełniania Rejetru Połowu Ryb na łowiskach KOMERCYJNYCH. Wiesz jakie to jest Łowisko Komercyjne?
dlatego napisałem że mnie złapałeś, (strzeliłem gafę w mej zagadce pisząc że łowił nad zbiornikiem komercyjnym i prowadził rejestr) gdyż wiem jakie to jest łowisko komercyjne i że nie prowadzi sie rejestru na takim łowisku..
A umiesz czytać między wierszami, czy tylko "szczekać".
Jestem z okręgu płocko-włocławskiego.
Zezwolenie wykupiłem na początek sezonu od 02.01.2012-04.012012 na okręg szczeciński na rzekę Inę.
Dawno było EOT- przez Ciebie zaczynam spamować.
E, e, e, spokojnie, tylko nie "szczekać"! Co między wierszami? Zapytałem dosyć prosto. Pytam grzecznie i grzecznej odpowiedzi oczekuje, a nie czytania piany jaką toczysz. Nie wiem nic o żadnych ustępstwach w wypełnianiu rejestrów na terenie okręgu szczecińskiego, dlatego pytam, bo może coś mi umknęło, i nie obchodzi mnie czy jesteś z płocko-włocławskiego czy z Mazur. Więc grzeczniej tu na forum, grzeczniej i bez pisania z pianą na zębach.
dlatego napisałem że mnie złapałeś, (strzeliłem gafę w mej zagadce pisząc że łowił nad zbiornikiem komercyjnym i prowadził rejestr) gdyż wiem jakie to jest łowisko komercyjne i że nie prowadzi sie rejestru na takim łowisku..
Witam.Polak jak się mu coś karze to już jest chory. Dwie minuty i mam wpis zrobiony. Pamięta żeby piwo zabrać bo wie że sam by się ukarał ja by nie zabrał. Niektóre posty świadczą o piszących.
No nawet odebrali komuś dożywotnio kartę wędkarską.
Ciekawe czy tylko za brak wpisu? Jest to troszkę wątpliwe, żeby tylko za brak wpisu.Coś musiało być jeszcze!
Nie było nic więcej. Jeden z naszych portalowych kolegów wedkarzy został ukarany min dożywotnim odebraniem karty wędkarskiej za brak daty przy wpisie do rejestru. Cała historia opisana była w WW
Witam.Polak jak się mu coś karze to już jest chory. Dwie minuty i mam wpis zrobiony. Pamięta żeby piwo zabrać bo wie że sam by się ukarał ja by nie zabrał. Niektóre posty świadczą o piszących.
Zwłaszcza jak wysmysł jest bezsensowny. Różne historie się zdarzają. Karta wypadła z kieszeni, wyjęło ją dziecko, lub zwyczajnie można zapomnieć. Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć na ryby przynęt. Specjalnie to zrobiłem?
No nawet odebrali komuś dożywotnio kartę wędkarską.
Ciekawe czy tylko za brak wpisu? Jest to troszkę wątpliwe, żeby tylko za brak wpisu.Coś musiało być jeszcze!
Nie było nic więcej. Jeden z naszych portalowych kolegów wedkarzy został ukarany min dożywotnim odebraniem karty wędkarskiej za brak daty przy wpisie do rejestru. Cała historia opisana była w WW
I jak się ta sprawa ma do zapisu w moim zezwoleniu że dla mnie w takiej sytuacji kara będzie wynosić 10 zł? Nieuczciwie?Niesprawiedliwie? Bezprawnie? I kto stworzył te przepisy? Władze PZW?
Witam,
Ktoś jednak do nich zagląda,
http://www.google.pl/url?sa=t&rct
j&q=rejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_&source=web&cd=2&ved=0CCgQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.pzw.org.pl%2Fpliki%2Fprezentacje%2F2766%2Fwiadomosci%2F40938%2Fpliki%2Frejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_.xls&ei=zcRPT_jQIsSq-AauuPy6Bg&usg=AFQjCNE0dIZ5Lm7NHBVEoLrGbYGj9kbMPQ&cad=rja
Przy dłuższych obserwacjach jak widać można coś z tym zrobić - nie jest aż
takie czasochłonne, oczywiście zakładając że władzę związku są w stanie
właściwie to wykorzystać :).
I Tak jak kolega Jack zaznaczył "Przychodzi Jasio na ryby ..." i łowi
limit trzy razy dziennie - z rejestrem łatwiej jest uniknąć takich sytuacji.
Taka myśl.
Na łowiskach na których dopuszczany jest odłów rybacki i
jednocześnie są to wody na których łowimy, pozwolenia na odłów rybacki
udzielane jest na podstawie możliwości produkcyjnych danego akwenu
(przynajmniej taką mama nadzieję). Więc teraz załóżmy że dany akwen jest w stanie w ciągu roku
odtworzyć populacje ryb o masie 1000kg. Wypełnione rejestry połowów wędkarzy z tego samego akwenu dokumentują odłowienie
ryb w ilości 650kg a przez wędkarzy
którzy nie wypełnili rejestru pozostało odłowione 350kg. Nie wiedząc o tym odpowiedni urządź
wydaje pozwolenie na odłów rybacki w ilości 350kg. Zakładając że panowie z
łodzi wypełniają równie sumiennie jak wędkarze wielkość odłowu i zgłaszaj 350kg na 550kg odłowionych (bo przecież też człowiek i
musi z czegoś żyć). To po paru latach możemy pożegnać się z szansą na złowienie
czegoś więcej jak uklejki na tym akwenie. A teras załóżmy że wędkarze sumienie wypełniają
rejestry zgłaszając połowu w wysokości 1000kg, czy urząd wyda zezwolenie na
odłów rybacki?Owszem być może rybak
będzie musiał sobie znaleźć inne zajęcie ale za pare lat z uklejek tę
się nie utrzyma.
Reasumując dla mnie niewypełniony
- pusty rejestr to często siata która pozostawia równie puste łowisko.
A co do konfiskaty sprzętu i sprawy sądowej za brak wpisu w
rejestrze J
takie rzeczy to przy recydywie- owszem są możliwe jeśli strażnika trochę
poniosło albo ktoś zadbał o to by tak się stało. I jak zawsze zależy to od
indywidualnych przypadków, i rozsądku obydwu stron.
Brak karty rozumiem 10 zł kara a nie 50. Ale te wywody po co i dla czego. Dwa jeziora na jedno presja wędkarska i dużo złowionych ryb. To które pózniej zarybić ? Jestem Polakiem ale wiem że jak się mu nie da kary to dalej będzie po swojemu robił. A przepisy są nie dla Polaka. Bo mu zawszę krzywdę robią.
Witam.Polak jak się mu coś karze to już jest chory. Dwie minuty i mam wpis zrobiony. Pamięta żeby piwo zabrać bo wie że sam by się ukarał ja by nie zabrał. Niektóre posty świadczą o piszących.
Zwłaszcza jak wysmysł jest bezsensowny. Różne historie się zdarzają. Karta wypadła z kieszeni, wyjęło ją dziecko, lub zwyczajnie można zapomnieć. Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć na ryby przynęt. Specjalnie to zrobiłem?
Ale za brak przynęt, wędek, piwska, czy krzesła nie będziesz ukarany, a za niewypełnione obowiązki wędkarza TAK. Więc jak wiem, MAM ŚWIADOMOŚĆ, że za coś na rybach mogę być ukarany, to robię wszystko, żeby nie zostać i wsiadając do auta na ryby sprawdzam dokumenty wędkarskie, wypełniam sobie już rejestr (data-łowisko), a potem robale-przynęty, zanęty, sprzęt, żarcie dla siebie i psa i nawet papierochy bo jestem palaczem i dopiero ruszam. A też doskonale podsumował to @leszek1969. A jak czegoś zapomniałeś, to albo wracasz, albo bierzesz leki na podwyższony cholesterol powodujący sklerozę. Zapomnę kasy do sklepu, to wracam. Czyli za gapiostwo płacę tym czy innym sposobem. Prawo jest ogólnodostępne i dla ludzi, a głupie tłumaczenie że "zapomniałem przestrzegać prawa" zawsze kosztowało, kosztuje i będzie kosztować. Masz sklerozę?-pretensje do siebie, a nie do egzekwujących prawo.
Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
Wiwlw zależy od zachowania wędkującego ale grzywna murowana, możliwa konfiskata sprzętu, możliwy także wyrok skazujący wydany przez sądwraz z zamieszczeniem danych np. na łamach WW.
Słowem gorzej niż za jazdę po pijaku.
"Zwrot zezwolenia w przypadku wyczerpania rubryk uprawnia do wydania nowego.Brak zwrotu zezwolenia bez względu na jego przyczynę (zgubienie ,zniszczenie itp.) zobowiązuje wędkarza do wpłaty kwoty w wysokości 10 zł Wpłatę taką wędkarz dokonuje również jeżeli na jego zezwoleniu występuje adnotacja uprawnionych do kontroli (PSR,Policja,SSRyb.,upoważnionych pracowników okręgu) stwierdzająca brak wypełnienia rejestru w czasie wędkowania......"
Cytat z zezwolenia Okręgu Rzeszów na rok 2012.
Nie widzę tu nic o zatrzymaniu sprzętu a byłoby ono bardzo nierównoważne do tych 10 zł.
Witaj... Troszkę odbiegnę od tematu, ale chcę zapytać po jaki ch...j te rejestry- nie masz to mandat...Opłacając kartę pani oddała mi stary resjestr połowów mówiąc żebym go wyrzucił. Zabrałem ze sobą wsiadłem do samochodu przeglądam co oni mi tam na wklejali i co popisali stwierdzam, że nie dostałem nowego rejestru. Wróciwszy do placówki wyjaśniam i pytam co z rejestrem i uzyskałem taką odp. przecież mówiłam panu, że może stary rejestr wyrzucić a nowego nie ma i w tym sezonie na pewno nie będzie i nie wiadomo czy kiedyś w ogóle będzie ... Więc od tego momentu już nie wiem po co te całe szopki z tymi wpisami, jednych obowiązują innych nie ....
okręg skierniewicki nie wydaje na ten rok rejestrów połowu.
Nie wiem,bo nie utrzymuje kontaktów z PZW.
Trzeba by zapytać kogoś z władz okręgów bo na tym szczeblu ustalają takie potrzeby.
Jednak chyba nie jest to aż tak ważne skoro jedni mają a inni nie.
no właśnie to wiem i ja..:) tylko dlaczego regulamin jest inny dla każdego. I skoro jedni nie mają obowiązku wypełniania książeczki to dlaczego innych się karze za brak wpisu...? Nie powiem, że mi to jest nie na rękę bo się ciesze że nie musze dokonywać wpisów, a wiadomo jak bywa na łonie natury, niekiedy aby spisać złowioną rybkę trzeba było się natrudzić....
hola hola, to nam na spotkaniu kit wciskali ze rejestry nie władz PZW a kogoś tam wyżej wymysł i nic z tym zrobić nie mogą??????
Te rejestry to paradia Musisz mieć wpisane gdzie łowisz,na jakim łowisku jestes w danej chwili i dla nich jest to najwazniejsze a już czy coś złowiłeś,zabrałeś ryby i wykarzesz to w rejestrze nie ma znaczenia Tak więc możesz jezdzic caly sezon nałowić ryb a wpisywać tylko nazwy łowisk
no właśnie to wiem i ja..:) tylko dlaczego regulamin jest inny dla każdego. I skoro jedni nie mają obowiązku wypełniania książeczki to dlaczego innych się karze za brak wpisu...? Nie powiem, że mi to jest nie na rękę bo się ciesze że nie musze dokonywać wpisów, a wiadomo jak bywa na łonie natury, niekiedy aby spisać złowioną rybkę trzeba było się natrudzić.... Przepisy ustalają ludzie i ludzie powinni ich przestrzegać.Szkoda tylko że władcy naszych okręgów mają problem z porozumieniem się.Stąd mamy tak jak mamy. Trzeba pilnować się w jakim okręgu łowimy,bo możemy potrzebować innego pozwolenia i dodatkowo książeczki limitu połowu.
Moim zdaniem te rejestry są tylko po to, żeby ludzie kontrolujący cię mieli się do czego przyczepić, gdyż nie sądzę że po zdaniu rejestru ktoś do niego spogląda i dane w nich zamieszczone są analizowane... Ale to jest tylko moje zdanie....
no właśnie to wiem i ja..:) tylko dlaczego regulamin jest inny dla każdego. I skoro jedni nie mają obowiązku wypełniania książeczki to dlaczego innych się karze za brak wpisu...? Nie powiem, że mi to jest nie na rękę bo się ciesze że nie musze dokonywać wpisów, a wiadomo jak bywa na łonie natury, niekiedy aby spisać złowioną rybkę trzeba było się natrudzić.... Przepisy ustalają ludzie i ludzie powinni ich przestrzegać.Szkoda tylko że władcy naszych okręgów mają problem z porozumieniem się.Stąd mamy tak jak mamy. Trzeba pilnować się w jakim okręgu łowimy,bo możemy potrzebować innego pozwolenia i dodatkowo książeczki limitu połowu.
Zgadzam się z tobą jak najbardziej, że jeżeli jest coś nam odgórnie narzucone to przestrzegać tego powinniśmy i raczej będziemy. Choć niekiedy warto wyjść na ulicę :) A kolejna sprawa, że nasza mentalność jest taka że lubimy komentować i lamentować....To my Polacy...:)
Moje też kolego.
Moim zdaniem te rejestry są tylko po to, żeby ludzie kontrolujący cię mieli się do czego przyczepić, gdyż nie sądzę że po zdaniu rejestru ktoś do niego spogląda i dane w nich zamieszczone są analizowane... Ale to jest tylko moje zdanie.... Może kilka znich tak, ale we wszystkie nie wierzę. Nie mają kasy by zatrudnić do tego przeglądania ludzi.Jeszcze jedno. Już napewno nie uwierzę w to, że te rejestry są przydatne jako wskazówka dla pózniejszych zarybień.
Właśnie to jest tylko Twoje zdanie a moim zdaniem rejestry były są i będą przynajmniej w moim okręgu-(Krośnieński) i tak powinno byc wszędzie gdzie są takie "wody" jak u nas,chociaż nie kryje tego,że cały czas chodzi mi po głowie Rzeszowski bo...no właśnie może mi ktoś powie bo jak jest tak super to dlaczego...?
Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
To największy kit jaki czytałem w tym tygodniu
No właśnie wszyscy wiedzą o tym, że to jest nikomu do niczego nie potrzebne i nadal się książeczki wydaje, wędkarzy się nęka i stresuje podczas kontroli:), A kolejna sprawa, że cierpią na tym drzewa z których te książeczki są wytwarzane, a pożytku z nich pod względem zawartości żadnych nie ma...Jedyny plus tych rejestrów dla PZW jest taki że mandacik dostaniesz...:)To już tak żartobliwie..... :)
Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
........Cześć:) Dobre to!!!:))))))))))))))))))
No właśnie wszyscy wiedzą o tym, że to jest nikomu do niczego nie potrzebne i nadal się książeczki wydaje, wędkarzy się nęka i stresuje podczas kontroli:), A kolejna sprawa, że cierpią na tym drzewa z których te książeczki są wytwarzane, a pożytku z nich pod względem zawartości żadnych nie ma...Jedyny plus tych rejestrów dla PZW jest taki że mandacik dostaniesz...:)To już tak żartobliwie..... :)
Sam rejestr to drobiazg.
Jednak to że wędkarze w jednym kraju i w jednym związku są karani za brak wpisu karą 10 zł lub nawet 200 zł jak pisał kiedyś jeden z kolegów nie przejdzie.Jest według mnie całkiem naturalne że wędkarze się bronią,bo teraz 200 zł a za rok może być 500 zł.
O uczciwym i równym traktowaniu ludzi nie wspomnę bo tego nie widzę.:)
No to może ja na koniec.
Jedzie Jasio rano na rybki- złowił 2 karpie i zabrał do domciu
Jedzie Jasio po obiadku na rybki - złowił 2 karpie i zabrał do domciu
Jedzie Jasio wieczorkiem na ryby .....
Ile razy Jasio był na rybach i ile zabrał zgodnie z limitem dziennym ?
To oczywiście przykład, który mnie osobiście przekonał do wypełniania rejestru po zaznaczam po zakończeniu wędkowania.
Pozdrawiam.
Moim zdaniem te rejestry są tylko po to, żeby ludzie kontrolujący cię mieli się do czego przyczepić, gdyż nie sądzę że po zdaniu rejestru ktoś do niego spogląda i dane w nich zamieszczone są analizowane... Ale to jest tylko moje zdanie....
Służby kontrolujace byłyby szczęśliwe, żeby nie musiały kontrolować jeszcze i tych Rejestrów. I tak procedura kontrolna jest żmudna i denerwująca dla obu stron, ale strażnik MUSI......
Sam rejestr to drobiazg.
Jednak to że wędkarze w jednym kraju i w jednym związku są karani za brak wpisu karą 10 zł lub nawet 200 zł jak pisał kiedyś jeden z kolegów nie przejdzie.Jest według mnie całkiem naturalne że wędkarze się bronią,bo teraz 200 zł a za rok może być 500 zł.
O uczciwym i równym traktowaniu ludzi nie wspomnę bo tego nie widzę.:) Przepraszam Krzysztofie. A czy kiedy było te "uczciwe i równe traktowanie"? Prawda jest taka. Pan każe sługa musi!
No nawet odebrali komuś dożywotnio kartę wędkarską.
Ciekawe czy tylko za brak wpisu?
Fajnie że jesteś na forum bo już myślałem że się poddałeś?
Jacek.
A zapomniałem twój klon to ja :-)
@ Jack14
Czyli Jasio był na rybach cały dzień. Z przerwą na śniadanie, obiad i kolację.
Pytanie brzmi:
Gdzie byli strażnicy SSR i PSR przez cały dzień, tydzień, miesiąc, rok, dekadę? Przed wprowadzeniem rejestrów.
Co z sytuacją, gdzie zmieniam łowisko co kilka godzin? Księgowego nad wodę mam zabrać czy zapas atramentu na cały "wpis".
Absurdalny wymóg przy takiej ochronie wód jaką mamy. Kartę mam kilkadziesiąt lat, jestem nad wodą kilkadziesiąt razy w roku, a kontrole miałem kilka razy w całym tym czasie. "Samobiczowanie" było w modzie w średniowieczu.
Mydlenie oczu statystykami i porównaniami pozostaw naszemu premierowi.
Zapisy w RAPR wprawiają w zdumienie nie tylko mnie, ale i ludzi, którzy chcą go ode mnie wyegzekwować. Już raz podawałem przykład dotyczący kontroli nad Iną.
Pozdrawiam P.B.
Fajnie że jesteś na forum bo już myślałem że się poddałeś?
Jacek.
A zapomniałem twój klon to ja :-)
Spoko :)
No nawet odebrali komuś dożywotnio kartę wędkarską.
Ciekawe czy tylko za brak wpisu? Jest to troszkę wątpliwe, żeby tylko za brak wpisu.Coś musiało być jeszcze!
str ale jak będą kontrolować to właśnie nałożą odpowiednią karę za brak wypełnienia.
Czy możesz się z tym zgodzić, że za brak dostajesz !
No to może ja na koniec.
Jedzie Jasio rano na rybki- złowił 2 karpie i zabrał do domciu
Jedzie Jasio po obiadku na rybki - złowił 2 karpie i zabrał do domciu
Jedzie Jasio wieczorkiem na ryby .....
Ile razy Jasio był na rybach i ile zabrał zgodnie z limitem dziennym ?
To oczywiście przykład, który mnie osobiście przekonał do wypełniania rejestru po zaznaczam po zakończeniu wędkowania.
Pozdrawiam
Ciekawe na co i gdzie łowił, że mu tak karpie brały...:) Jasiu był 3 razy na rybach i złowił więcej bądź równo 4 karpie... Zabrał 2 karpie zgodnie z limitem dziennym...Jaś w rejestrze wpisał że złowił 2 karpie..:)
z rachunku prawdopodobieństwa wynika że Jasiu wieczorem złowił też 2 karpie:)
A teraz ja mam zagadkę ..- Staś systematycznie łowił jednego lina (powyżej 25cm) na godzinę(łowi na komercyjnym zbiorniku na czerwonego robaka), był na rybach 8 godzin. Ile ryb złowił, wpisał w rejestr i zabrał Staś ?
Odp. :Staś złowił 8 linów . Jeżeli Staś był podobnym typem do Jasia to Staś zabrał 8 ryb z czego 4 ukryte w aucie bądź torbie,a 4 na legalu w wiaderku. W rejestrze wpisał iż złowił 4 ryby. :)
tak na rozluźnienie :)
A teraz ja mam zagadkę ..- Staś systematycznie łowił jednego lina (powyżej 25cm) na godzinę(łowi na komercyjnym zbiorniku na czerwonego robaka), był na rybach 8 godzin. Ile ryb złowił, wpisał w rejestr i zabrał Staś ?
Odp. :Staś złowił 8 linów . Jeżeli Staś był podobnym typem do Jasia to Staś zabrał 8 ryb z czego 4 ukryte w aucie bądź torbie,a 4 na legalu w wiaderku. W rejestrze wpisał iż złowił 4 ryby. :)
tak na rozluźnienie :)
Na komercyjnym, w rejestr, no to gupi Staś... :)
Niedługo wprowadzą za to przewinienie K.S. To tak żartem. Ja będe uważał bo jak bym stracił kartę, to normalnie strzelił bym sobie z procy w jaja!
W okręgu szczecińskim wymagany jest rejestr połowu.
Ja na "gościnnych występach" jestem z niego zwolniony.
Widzisz brak sensu i racjonalności?
Poza tym, strażnik PSR zapytał się mnie, czy moja wpałta jest odpowiednia, i skąd miałem informacje co do jej wyskości(odp. strona opzw szczecin).
Jak poczułby się wędkarz z okręgu, gdyby stał przy mnie i został ukarany za bak wpisu ?
Przypuszczam, że poczułbyś to samo.
Nic tylko wydoić.
EOT
A teraz ja mam zagadkę ..- Staś systematycznie łowił jednego lina (powyżej 25cm) na godzinę(łowi na komercyjnym zbiorniku na czerwonego robaka), był na rybach 8 godzin. Ile ryb złowił, wpisał w rejestr i zabrał Staś ?
Odp. :Staś złowił 8 linów . Jeżeli Staś był podobnym typem do Jasia to Staś zabrał 8 ryb z czego 4 ukryte w aucie bądź torbie,a 4 na legalu w wiaderku. W rejestrze wpisał iż złowił 4 ryby. :)
tak na rozluźnienie :)
Na komercyjnym, w rejestr, no to gupi Staś... :)
no to piątka dla Ciebie, złapałeś mnie jak strażnik 8 latka na rybach bez uprawnień do wędkowania:) Jasiu jest mądrzejszy bo systematycznie wynosi do domu po 2 karpie i się nie daje przy tym złapać...:)
W okręgu szczecińskim wymagany jest rejestr połowu.
Ja na "gościnnych występach" jestem z niego zwolniony.
Widzisz brak sensu i racjonalności?
Poza tym, strażnik PSR zapytał się mnie, czy moja wpałta jest odpowiednia, i skąd miałem informacje co do jej wyskości(odp. strona opzw szczecin).
Jak poczułby się wędkarz z okręgu, gdyby stał przy mnie i został ukarany za bak wpisu ?
Przypuszczam, że poczułbyś to samo.
Nic tylko wydoić.
EOT
W jakich Okregach jesteś "Ty zwolniony" z wypełniania rejestru i dlaczego? Tak z ciekawości. Strażnicy nic nie mają do kwot opłat.
Ano poczytj trochę kolego i się dowiesz.
Na komercyjnym, w rejestr, no to gupi Staś... :)
no to piątka dla Ciebie, złapałeś mnie jak strażnik 8 latka na rybach bez uprawnień do wędkowania:) Jasiu jest mądrzejszy bo systematycznie wynosi do domu po 2 karpie i się nie daje przy tym złapać...:)
Nawet nie komentowałem tego, bo to mało skomplikowana "zagadka". Mój komentarz dotyczył Twoich słów- KOMERCYJNY i REJESTR. Ja nie spotkałem się z obowiązkiem wypełniania Rejetru Połowu Ryb na łowiskach KOMERCYJNYCH. Wiesz jakie to jest Łowisko Komercyjne?
Ano poczytj trochę kolego i się dowiesz.
Ano czytam, czytam i niczego nie wyczytałem o zwolnieniu wędkarzy Okręgu PZW Szczecin z wypełniania rejestru na łowiskach innych Okręgów PZW. Dlatego poprosiłem Ciebie o pomoc w tym.
Witam serdecznie wszystkich miłośników wędkarstwa!! W ostatnich dniach spotkałem sie z dwoma strażnikami prawa i z przykrością dowiedziałem sie że za brak wpisu połowu daty i miejsca mają prawo skonfiskować sprzęt wędkarski czy to prawda?
Paweł zgodnie z prawem mają rację ,tylko z jednym ale ,nie skonfiskować, tylko zatrzymać do wyjaśnienia, lub jako dowód w sprawie [za pokwitowaniem w trzech egzemplarzach- druk KR],osobiście jestem przeciwnikiem tak surowego karania,w czasie kontroli jednak muszę się trzymać litery prawa,wędkarze są zazwyczaj upominani i wpisuję im pouczenie,żaden z wędkarzy na moim terenie nie został ukarany za brak wpisu w rejestrze połowu,jest za to przewidziany nawet mandat karny[co za bzdura]uważam że zadaniem podstawowym strażników jest walka z kłusownictwem,a nie z wędkarzami,pamiętaj jednak że wpisy do rejestru przydadzą ci się w czasie wypraw 2-dniowych lub dłuższych, gdy w grę będzie wchodził dzienny limit połowu ryb.Moim zdaniem rejestr powinien być dobrowolny, a najlepiej jakby był wprowadzony prestiż rybny ,a rejestry zniesione.Pozdrawiam
A umiesz czytać między wierszami, czy tylko "szczekać".
Jestem z okręgu płocko-włocławskiego.
Zezwolenie wykupiłem na początek sezonu od 02.01.2012-04.012012 na okręg szczeciński na rzekę Inę.
Dawno było EOT- przez Ciebie zaczynam spamować.
Ile razy twój wpis musi pojawić się w dokumentach... żebyś zareagował?
Na komercyjnym, w rejestr, no to gupi Staś... :)
no to piątka dla Ciebie, złapałeś mnie jak strażnik 8 latka na rybach bez uprawnień do wędkowania:) Jasiu jest mądrzejszy bo systematycznie wynosi do domu po 2 karpie i się nie daje przy tym złapać...:)
Nawet nie komentowałem tego, bo to mało skomplikowana "zagadka". Mój komentarz dotyczył Twoich słów- KOMERCYJNY i REJESTR. Ja nie spotkałem się z obowiązkiem wypełniania Rejetru Połowu Ryb na łowiskach KOMERCYJNYCH. Wiesz jakie to jest Łowisko Komercyjne?
dlatego napisałem że mnie złapałeś, (strzeliłem gafę w mej zagadce pisząc że łowił nad zbiornikiem komercyjnym i prowadził rejestr) gdyż wiem jakie to jest łowisko komercyjne i że nie prowadzi sie rejestru na takim łowisku..A umiesz czytać między wierszami, czy tylko "szczekać".
Jestem z okręgu płocko-włocławskiego.
Zezwolenie wykupiłem na początek sezonu od 02.01.2012-04.012012 na okręg szczeciński na rzekę Inę.
Dawno było EOT- przez Ciebie zaczynam spamować.
E, e, e, spokojnie, tylko nie "szczekać"! Co między wierszami? Zapytałem dosyć prosto. Pytam grzecznie i grzecznej odpowiedzi oczekuje, a nie czytania piany jaką toczysz. Nie wiem nic o żadnych ustępstwach w wypełnianiu rejestrów na terenie okręgu szczecińskiego, dlatego pytam, bo może coś mi umknęło, i nie obchodzi mnie czy jesteś z płocko-włocławskiego czy z Mazur. Więc grzeczniej tu na forum, grzeczniej i bez pisania z pianą na zębach.
dlatego napisałem że mnie złapałeś, (strzeliłem gafę w mej zagadce pisząc że łowił nad zbiornikiem komercyjnym i prowadził rejestr) gdyż wiem jakie to jest łowisko komercyjne i że nie prowadzi sie rejestru na takim łowisku..
No, teraz jestem "w domu"........
Witam.Polak jak się mu coś karze to już jest chory. Dwie minuty i mam wpis zrobiony. Pamięta żeby piwo zabrać bo wie że sam by się ukarał ja by nie zabrał. Niektóre posty świadczą o piszących.
No nawet odebrali komuś dożywotnio kartę wędkarską.
Ciekawe czy tylko za brak wpisu? Jest to troszkę wątpliwe, żeby tylko za brak wpisu.Coś musiało być jeszcze!
Nie było nic więcej. Jeden z naszych portalowych kolegów wedkarzy został ukarany min dożywotnim odebraniem karty wędkarskiej za brak daty przy wpisie do rejestru. Cała historia opisana była w WW
Witam.Polak jak się mu coś karze to już jest chory. Dwie minuty i mam wpis zrobiony. Pamięta żeby piwo zabrać bo wie że sam by się ukarał ja by nie zabrał. Niektóre posty świadczą o piszących.
Zwłaszcza jak wysmysł jest bezsensowny. Różne historie się zdarzają. Karta wypadła z kieszeni, wyjęło ją dziecko, lub zwyczajnie można zapomnieć. Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć na ryby przynęt. Specjalnie to zrobiłem?
No nawet odebrali komuś dożywotnio kartę wędkarską.
Ciekawe czy tylko za brak wpisu? Jest to troszkę wątpliwe, żeby tylko za brak wpisu.Coś musiało być jeszcze!
Nie było nic więcej. Jeden z naszych portalowych kolegów wedkarzy został ukarany min dożywotnim odebraniem karty wędkarskiej za brak daty przy wpisie do rejestru. Cała historia opisana była w WW
I jak się ta sprawa ma do zapisu w moim zezwoleniu że dla mnie w takiej sytuacji kara będzie wynosić 10 zł?
Nieuczciwie?Niesprawiedliwie? Bezprawnie?
I kto stworzył te przepisy?
Władze PZW?
Witam,
Ktoś jednak do nich zagląda,
http://www.google.pl/url?sa=t&rct j&q=rejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_&source=web&cd=2&ved=0CCgQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.pzw.org.pl%2Fpliki%2Fprezentacje%2F2766%2Fwiadomosci%2F40938%2Fpliki%2Frejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_.xls&ei=zcRPT_jQIsSq-AauuPy6Bg&usg=AFQjCNE0dIZ5Lm7NHBVEoLrGbYGj9kbMPQ&cad=rja
Przy dłuższych obserwacjach jak widać można coś z tym zrobić - nie jest aż takie czasochłonne, oczywiście zakładając że władzę związku są w stanie właściwie to wykorzystać :).
I Tak jak kolega Jack zaznaczył "Przychodzi Jasio na ryby ..." i łowi limit trzy razy dziennie - z rejestrem łatwiej jest uniknąć takich sytuacji.
Taka myśl.
Na łowiskach na których dopuszczany jest odłów rybacki i jednocześnie są to wody na których łowimy, pozwolenia na odłów rybacki udzielane jest na podstawie możliwości produkcyjnych danego akwenu (przynajmniej taką mama nadzieję). Więc teraz załóżmy że dany akwen jest w stanie w ciągu roku odtworzyć populacje ryb o masie 1000kg. Wypełnione rejestry połowów wędkarzy z tego samego akwenu dokumentują odłowienie ryb w ilości 650kg a przez wędkarzy którzy nie wypełnili rejestru pozostało odłowione 350kg. Nie wiedząc o tym odpowiedni urządź wydaje pozwolenie na odłów rybacki w ilości 350kg. Zakładając że panowie z łodzi wypełniają równie sumiennie jak wędkarze wielkość odłowu i zgłaszaj 350kg na 550kg odłowionych (bo przecież też człowiek i musi z czegoś żyć). To po paru latach możemy pożegnać się z szansą na złowienie czegoś więcej jak uklejki na tym akwenie. A teras załóżmy że wędkarze sumienie wypełniają rejestry zgłaszając połowu w wysokości 1000kg, czy urząd wyda zezwolenie na odłów rybacki?Owszem być może rybak będzie musiał sobie znaleźć inne zajęcie ale za pare lat z uklejek tę się nie utrzyma.
Reasumując dla mnie niewypełniony - pusty rejestr to często siata która pozostawia równie puste łowisko.
A co do konfiskaty sprzętu i sprawy sądowej za brak wpisu w rejestrze J takie rzeczy to przy recydywie- owszem są możliwe jeśli strażnika trochę poniosło albo ktoś zadbał o to by tak się stało. I jak zawsze zależy to od indywidualnych przypadków, i rozsądku obydwu stron.
Brak karty rozumiem 10 zł kara a nie 50. Ale te wywody po co i dla czego. Dwa jeziora na jedno presja wędkarska i dużo złowionych ryb. To które pózniej zarybić ? Jestem Polakiem ale wiem że jak się mu nie da kary to dalej będzie po swojemu robił. A przepisy są nie dla Polaka. Bo mu zawszę krzywdę robią.
Witam.Polak jak się mu coś karze to już jest chory. Dwie minuty i mam wpis zrobiony. Pamięta żeby piwo zabrać bo wie że sam by się ukarał ja by nie zabrał. Niektóre posty świadczą o piszących.
Zwłaszcza jak wysmysł jest bezsensowny. Różne historie się zdarzają. Karta wypadła z kieszeni, wyjęło ją dziecko, lub zwyczajnie można zapomnieć. Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć na ryby przynęt. Specjalnie to zrobiłem?
Ale za brak przynęt, wędek, piwska, czy krzesła nie będziesz ukarany, a za niewypełnione obowiązki wędkarza TAK. Więc jak wiem, MAM ŚWIADOMOŚĆ, że za coś na rybach mogę być ukarany, to robię wszystko, żeby nie zostać i wsiadając do auta na ryby sprawdzam dokumenty wędkarskie, wypełniam sobie już rejestr (data-łowisko), a potem robale-przynęty, zanęty, sprzęt, żarcie dla siebie i psa i nawet papierochy bo jestem palaczem i dopiero ruszam. A też doskonale podsumował to @leszek1969. A jak czegoś zapomniałeś, to albo wracasz, albo bierzesz leki na podwyższony cholesterol powodujący sklerozę. Zapomnę kasy do sklepu, to wracam. Czyli za gapiostwo płacę tym czy innym sposobem. Prawo jest ogólnodostępne i dla ludzi, a głupie tłumaczenie że "zapomniałem przestrzegać prawa" zawsze kosztowało, kosztuje i będzie kosztować. Masz sklerozę?-pretensje do siebie, a nie do egzekwujących prawo.