Reklama
  • Grzegorz692013-02-11 13:43:58

    Regulamin rozgrywania zawodów podlodowych stanowi: "Ryby po złowieniu powinny zostać zabite i przechowywane w oznakowanych pojemnikach dostarczonych przez organizatora".
    ????????????????????????
    To na tym polega sportowa rywalizacja? Jaki przykład dajemy najmłodszym? Co z tymi rybami się dzieje? Tak jak kiedyś skarmia się rybami świnie po zawodach? Quo vadis, PZW?

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 13:49:12

    Pytasz dokąd zmierzają? Prosto w głąb ciemnych jaskiń...

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 14:15:46

    Może trochę niezgodnie z przytoczonych przez kolegę zapisem, ale wszystkie ryby złapane w czasie wczorajszych zawodów podlodowych na zielonkowski Gliniankach, wróciły w dobrym zdrowiu do wody.

    Tak, jak każdy zabrał ze sobą świder i wędkę, tak i duże wiadro. Zawody podzielone na dwie tury, po których nastąpiło ważenie, co pozwoliło maksymalnie zmniejszyć czas przetrzymywania ryb w wiadrach.

  • ryukon1975 2013-02-11 14:25:43

    Może trochę niezgodnie z przytoczonych przez kolegę zapisem, ale wszystkie ryby złapane w czasie wczorajszych zawodów podlodowych na zielonkowski Gliniankach, wróciły w dobrym zdrowiu do wody.

    Tak, jak każdy zabrał ze sobą świder i wędkę, tak i duże wiadro. Zawody podzielone na dwie tury, po których nastąpiło ważenie, co pozwoliło maksymalnie zmniejszyć czas przetrzymywania ryb w wiadrach.










    Wszystko fajnie kolego Piotrze tylko ten kij ma dwa końce.
    Jeden łamie "prawo" by wypuścić rybę inny łamie by każdą rybę zjeść.
    Błędne złożone koło drobnych przestępców.:)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 14:45:15

    Może trochę niezgodnie z przytoczonych przez kolegę zapisem, ale wszystkie ryby złapane w czasie wczorajszych zawodów podlodowych na zielonkowski Gliniankach, wróciły w dobrym zdrowiu do wody.

    Tak, jak każdy zabrał ze sobą świder i wędkę, tak i duże wiadro. Zawody podzielone na dwie tury, po których nastąpiło ważenie, co pozwoliło maksymalnie zmniejszyć czas przetrzymywania ryb w wiadrach.

     Tylko, że przetrzymywanie złowionych ryb żywych w wiadrze jest jakby niedozwolone. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę..

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 14:54:17

    Jak to zwykle bywa, kij ma dwa końce. Pytanie tylko, w którą stronę tego kija się kierować?

    Odnośnie zawodów, jeśli "prawo" naginane jest w dobrej wierze, to chyba można przymknąć oko na  łamanie przepisów. Zdrowy rozsądek to podstawa. Nie trzeba wylewać dziecka z kąpielą i rezygnować z zawodów podlodowych. Zawsze znajdzie się kompromis. Wystarczy tylko odrobinę dobrej woli.

    RAPR mówi jasno:
    5.4. Złowione ryby, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po
    złowieniu. Zabite ryby należy przechowywać w pojemnikach.

    W czasie zawodów, nikt nie miał zamiaru zabierać ryb, więc nie musiał ich uśmiercać.

    Z drugiej strony jest jasno napisane:
    3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
    przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
    sztywnych obręczach. (...)

    Mamy zatem konflikt "interesów".

    Myślę, że w tej sytuacji powinien wygrać zdrowy rozsądek...

  • ryukon1975 2013-02-11 15:01:02

    Jak to zwykle bywa, kij ma dwa końce. Pytanie tylko, w którą stronę tego kija się kierować?

    Odnośnie zawodów, jeśli "prawo" naginane jest w dobrej wierze, to chyba można przymknąć oko na  łamanie przepisów. Zdrowy rozsądek to podstawa. Nie trzeba wylewać dziecka z kąpielą i rezygnować z zawodów podlodowych. Zawsze znajdzie się kompromis. Wystarczy tylko odrobinę dobrej woli.

    RAPR mówi jasno:
    5.4. Złowione ryby, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po
    złowieniu. Zabite ryby należy przechowywać w pojemnikach.

    W czasie zawodów, nikt nie miał zamiaru zabierać ryb, więc nie musiał ich uśmiercać.

    Z drugiej strony jest jasno napisane:
    3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
    przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
    sztywnych obręczach. (...)

    Mamy zatem konflikt "interesów".

    Myślę, że w tej sytuacji powinien wygrać zdrowy rozsądek...







    Wszystko będzie dobrze dopóki w jednym miejscu (czyli na takich zawodach) nie spotka się dwóch ludzi którzy będą chcieli żeby ich racja była na wierzchu.:)

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 15:03:09

    Jak to zwykle bywa, kij ma dwa końce. Pytanie tylko, w którą stronę tego kija się kierować?

    Odnośnie zawodów, jeśli "prawo" naginane jest w dobrej wierze, to chyba można przymknąć oko na  łamanie przepisów. Zdrowy rozsądek to podstawa. Nie trzeba wylewać dziecka z kąpielą i rezygnować z zawodów podlodowych. Zawsze znajdzie się kompromis. Wystarczy tylko odrobinę dobrej woli.

    RAPR mówi jasno:
    5.4. Złowione ryby, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po
    złowieniu. Zabite ryby należy przechowywać w pojemnikach.

    W czasie zawodów, nikt nie miał zamiaru zabierać ryb, więc nie musiał ich uśmiercać.

    Z drugiej strony jest jasno napisane:
    3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
    przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
    sztywnych obręczach. (...)

    Mamy zatem konflikt "interesów".

    Myślę, że w tej sytuacji powinien wygrać zdrowy rozsądek...


    A widzisz u ludzi rozsądnych może wygrać zdrowy rozsądek, ale przecież nie tylko tacy ludzie zamieszkują ziemię. Moim zdaniem trzeba walczyć o sensowny RAPR. Natomiast pod żadnym względem nie można go naginać. Raz, że można dostać mandat, a dwa każdy "zdrowy rozsądek" jest inny:) Zastanawialiście się czemu ryby w stanie żywym należy trzymać wyłącznie w siatkach z miękkich nici? Może dlatego by komuś nie przyszło trzymać trzech  metrowych szczupaków w 10l wiaderku. Trzeba by też uwzględnić jakie to wiadro, pojemność, minimum wody która musi w nim być itp itd. Także trzeba się mocno zastanowić nad słusznością bądź niesłusznością obecnego zapisu.

    Wracając do tematu, jestem przeciwny zawodom podlodowym.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 15:05:22

    proste nalać wody do wiadra i wsadzić tam siatkę :)

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 15:33:54

    proste nalać wody do wiadra i wsadzić tam siatkę :)


    hehe - to jest właśnie Polska:) Gratuluję pomysłu:)

    Ale chyba też spali na panewce bo kiedyś czytałem, że siatka musi być zatopiona w zbiorniku, w którym złowiona została ryba:). Ciekawe jak jest teraz. Szczerze przyznam że nawet nie wiem:)

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 16:04:34

    proste nalać wody do wiadra i wsadzić tam siatkę :)


    hehe - to jest właśnie Polska:) Gratuluję pomysłu:)

    Ale chyba też spali na panewce bo kiedyś czytałem, że siatka musi być zatopiona w zbiorniku, w którym złowiona została ryba:). Ciekawe jak jest teraz. Szczerze przyznam że nawet nie wiem:)

    3.5. Ryby w stanie Żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
    przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
    sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy
    uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. KaŜdy wędkarz musi przechowywać osobno
    złowione przez siebie ryby, z tym Ŝe zabrania się przechowywania Ŝywych ryb dłużej
    niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niŜ wynika to z limitów
    dobowych.

  • JKarp 2013-02-11 16:13:25

    CześćA że siatka może mieć 35 x 50 cm a w niej pływają dwa szczupaki po 70 cm... Najważniejsze, że w siatce regulaminowej.
    Zapis o zabiciu ryb uważam za zupełnie pozbawiony sensu, głupi i piiii........ Już czekam jak ktoś po zawodach " uprzejmie doniesie " że postąpiono niezgodnie z regulaminem.JK

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 16:15:13

    proste nalać wody do wiadra i wsadzić tam siatkę :)


    hehe - to jest właśnie Polska:) Gratuluję pomysłu:)

    Ale chyba też spali na panewce bo kiedyś czytałem, że siatka musi być zatopiona w zbiorniku, w którym złowiona została ryba:). Ciekawe jak jest teraz. Szczerze przyznam że nawet nie wiem:)

    3.5. Ryby w stanie Żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
    przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
    sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy
    uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. KaŜdy wędkarz musi przechowywać osobno
    złowione przez siebie ryby, z tym Ŝe zabrania się przechowywania Ŝywych ryb dłużej
    niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niŜ wynika to z limitów
    dobowych.

    No tak tylko tutaj nie jest doprecyzowane gdzie należy taką siatkę z rybami trzymać. W wodzie, w wiadrze a może na lądzie:)?

  • 89krzysztof 2013-02-11 16:27:59

    Nie jest napisane, że siatka ma być w wodzie. Ryby należy uśmiercić i przechowywać w pojemniku. W tym przypadku owa siatka jest pojemnikiem :)

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 16:31:36

    Nie jest napisane, że siatka ma być w wodzie. Ryby należy uśmiercić i przechowywać w pojemniku. W tym przypadku owa siatka jest pojemnikiem :)

    Ale uśmiercić tylko te, które chcemy zabrać. Jeśli nie zabieramy, to nie ma potrzeby uśmiercać.

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 16:40:42

    Nie jest napisane, że siatka ma być w wodzie. Ryby należy uśmiercić i przechowywać w pojemniku. W tym przypadku owa siatka jest pojemnikiem :)

    Ale uśmiercić tylko te, które chcemy zabrać. Jeśli nie zabieramy, to nie ma potrzeby uśmiercać.

    No dokładnie, według RAPR ryby żywe można trzymać na lądzie byle w siatce z miękkich nici. No i oczywiście nie dłużej niż 24 h bo po upływie 24 h należy "zabić" lub w "świetnej kondycji" wpuscić do wody.:):):)

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 16:51:21

    Koledzy jeśli piszecie to piszcie w temacie. Grzegorz69 pisze o zawodach podlodowych a co niektórzy wyskakują z siatką do przetrzymywania ryb. W wędkarstwie spławikowym jak najbardziej ale nie na lodzie. Co zaś do wielkości siatki to ma ona również wyznaczone wymiary podczas zawodów które określa regulamin zawodów w wędkarstwie spławikowym:Cytat:: 2.4. Zawodnik startujący w zawodach jest zobowiązany posiadać siatkę odpowiedniej
    konstrukcji do przetrzymywania złowionych ryb w stanie żywym. Średnica obręczy
    siatki powinna wynosić minimum 40cm, a jej długość minimum 2,5 metra.
    Ustawienie siatki na stanowisku jest dowolne.
    Regulamin zawodów w wędkarstwie podlodowym mówi:Cytat:" 4. RYBY ŁOWIONE W ZAWODACH

    4.1. W czasie zawodów łowi sie ryby, na które w dniu zawodów nie ma okresu ochronnego i z zachowaniem wymiarów ochronnych zgodnie z R.A.P.R.                                                                             4.2. Nie obowiązują limity ilościowe i wagowe łowionych ryb.                                                                     4.3. Ryby po złowieniu i zgłoszeniu sędziemu powinny zostać zabite i przechowywane w oznakowanych pojemnikach dostarczonych przez organizatora.                                                                                           4.4. Ryby złowione w zawodach zabezpiecza organizator."

    Jak widać i RAPRyb i Regulamin zawodów w wędkarstwie podlodowym nakazują uśmiercanie złowionych ryb. Co za tym idzie organizatorzy są zobowiązani aby po zakończeniu zawodów owe ryby zabrać i zabezpieczyć. Na czym polega zabezpieczenie złowionych ryb. A na przekazaniu ich uprawnionemu do rybactwa. Podobnie jest podczas zatrzymania kłusownika z rybami czy wyciągnięciu sieci kłusowniczej z rybami.


    Wspaniale by było gdyby podczas zawodów podlodowych rozgrywane były one na żywej rybie. Złowiona zważona i wypuszczona do otworu. Może kiedyś tak będzie.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 17:02:45

    Koledzy jeśli piszecie to piszcie w temacie. Grzegorz69 pisze o zawodach podlodowych a co niektórzy wyskakują z siatką do przetrzymywania ryb. W wędkarstwie spławikowym jak najbardziej ale nie na lodzie. Co zaś do wielkości siatki to ma ona również wyznaczone wymiary podczas zawodów które określa regulamin zawodów w wędkarstwie spławikowym:Cytat:: 2.4. Zawodnik startujący w zawodach jest zobowiązany posiadać siatkę odpowiedniej
    konstrukcji do przetrzymywania złowionych ryb w stanie żywym. Średnica obręczy
    siatki powinna wynosić minimum 40cm, a jej długość minimum 2,5 metra.
    Ustawienie siatki na stanowisku jest dowolne.
    Regulamin zawodów w wędkarstwie podlodowym mówi:Cytat:" 4. RYBY ŁOWIONE W ZAWODACH

    4.1. W czasie zawodów łowi sie ryby, na które w dniu zawodów nie ma okresu ochronnego i z zachowaniem wymiarów ochronnych zgodnie z R.A.P.R.                                                                             4.2. Nie obowiązują limity ilościowe i wagowe łowionych ryb.                                                                     4.3. Ryby po złowieniu i zgłoszeniu sędziemu powinny zostać zabite i przechowywane w oznakowanych pojemnikach dostarczonych przez organizatora.                                                                                           4.4. Ryby złowione w zawodach zabezpiecza organizator."

    Jak widać i RAPRyb i Regulamin zawodów w wędkarstwie podlodowym nakazują uśmiercanie złowionych ryb. Co za tym idzie organizatorzy są zobowiązani aby po zakończeniu zawodów owe ryby zabrać i zabezpieczyć. Na czym polega zabezpieczenie złowionych ryb. A na przekazaniu ich uprawnionemu do rybactwa. Podobnie jest podczas zatrzymania kłusownika z rybami czy wyciągnięciu sieci kłusowniczej z rybami.


    Wspaniale by było gdyby podczas zawodów podlodowych rozgrywane były one na żywej rybie. Złowiona zważona i wypuszczona do otworu. Może kiedyś tak będzie.


    Oby! Zawody, to nie pozyskiwanie mięsa.

  • ekciak 2013-02-11 17:23:10

    jakie te nasze prawo jest pokićkane! :D Najlepiej złowić zabić i wyrzucić do lasu?

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 17:31:36

    Tomasz powiedz gdzie i kto napisał że ryby po zawodach "są zabijane i wyrzucane do lasu".

  • ekciak 2013-02-11 17:41:48

    nie bierz tego tak dosłownie.

  • pstrag222 2013-02-11 18:00:22

    Problem idzie od góry o ile w zawodach w kole które i tak są o tak zwaną pietruszkę można sobie troszeczkę nagiąć przepisy i często tak się robi.Ustala się własne małe uchybienie na które wszyscy się na ogół zgadzają.
    Bo przecież chodzi o miłą atmosferę i fajne spotkanie w gronie kolegów po kiju
    To w wędkarstwie pod lodowym jest to bardzo proste rozwiązanie wprowadzić system punktacji taki sam jak w zawodach spiningowych

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 18:21:55

    Jakub tak jak napisałem:" Wspaniale by było gdyby podczas zawodów podlodowych rozgrywane były one na żywej rybie. Złowiona zważona i wypuszczona do otworu. Może kiedyś tak będzie."

  • pstrag222 2013-02-11 18:57:55

    Niestety to góra musi podjąć rozsądne decyzje , ale może kiedyś ktoś mądry podejmie takowe decyzje

  • Reklama
  • Bernard51 2013-02-11 19:13:03

    Wspaniale by było gdyby podczas zawodów podlodowych rozgrywane były one na żywej rybie. Złowiona zważona i wypuszczona do otworu. Może kiedyś tak będzie.

    Już niektóre zawody odbywaja sie na żywej rybie ale to w zgranych kołach gdzie nie marnuje sie zlowionej ryby (wyobraż sobie jeden zawodnik wyjąl 57 okoni) .Powiedzmy 30 zawodników i z pod lodu niech każdy wyłowi przecietnie po 20 rybek to byloby czyste marnotrawstwo.

    MOże niezgodne z RAPR ale zgodne ustalonym i przegłosowanym regulaminem zawodów,i z zdrowym rozsądkiem!!

  • Zibi60 2013-02-11 19:18:54

    Jeśli - być może - nastąpi podział PZW, to odłam "sportowy" niechaj stosuje ten zapis RAPR, ale moje koło od kilku lat organizuje zawody podlodowe na żywej rybie - czyli w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i w dbałości o rybostan naszych podopiecznych wód, dalej tak będziemy postępować. W zawodach rangi krajowej i wyższej można to stosować, ale w kołach ? - tu mógłby nastąpić dłuższy wywód, ale myślę, że większość mnie rozumie.

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-11 20:13:13

    Zibi .Czy możesz opisać jak to zorganizowaliście. To może i u nas wprowadzimy wasze rozwiązania.Pozdrawiam hoplita.

  • Zibi60 2013-02-12 07:00:39

    Najgorzej było jak żeśmy zaczynali, trzeba było dać przykład, przyzwyczaić, a w naszych zawodach startuje ok. 50 wędkarzy. Przy zapisie na zawody, każdy został poinformowany, że ma zabrać wiadro, ponieważ będziemy po ważeniu ryby wypuszczać. Mamy także stronę internetową i przez to łatwiejszy kontakt z członkami. Kilka wiader mieliśmy w rybaczówce - to dla zapominalskich. Położyliśmy 200 metrów przedłużacza i podłączyliśmy pompkę, którą błyskawicznie nalaliśmy wody do wszystkich wiader.
    Po skończeniu tury, ryby były ważone na brzegu, tzn. przygotowaliśmy wiadro z nawierconymi otworami w dnie i do niego był wlewany połów, później do reklamówki jednorazowej, na wagę i do wywierconego nieopodal otworu w lodzie.
    Tak było za pierwszym razem, teraz nie podciągamy napięcia, każdy wlewa sobie sam wodę do wiader - pojemniczkami jednorazowymi do napojów. Nie ważyliśmy ryb w wiadrze z podziurawionym dnem ponieważ przy minusowej temperaturze zbierało się dużo lodu na ściankach i dnie, co fałszowało pomiary.
    Ryby przechowywane w ten sposób (tylko podczas zawodów podlodowych) zachowują świetną kondycję. Sceptykom chcę zaznaczyć, że nie zdarzyło się, aby jakaś padła, pewnie mają dyskomfort podczas ważenia, ale...

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-12 07:18:42

    Podobnie wygląda to na zawodach w moim Kole.

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-12 08:55:22

    Tak jest! Potwierdzam w 100% słowa Zibiego! Bywałem na tych zawodach, a nawet kilka razy udało mi się być odpowiedzialnym za drogę powrotną ryb od wagi do przerębla - wszystkie odpływały z uśmiechem na twarzy. Nie mówię, że na początku nie byłem sceptykiem, zwłaszcza jeśli chodzi o możliwość zamarznięcia wody w wiadrze podczas trwania zawodów - nic podobnego! Zdarzyło się oczywiście że powierzchnia wody w pojemniku była lekko ścięta jednak pod żadnym względem nie stanowiło to problemu. Oczywiście mogłoby być zamieszanie przy wynikach 20 000 pkt, co jednak "grozi" nam chyba tylko w snach, ale i tu pewnie nasze koło znalazłoby sposób jak np. ważenie ryb w trakcie tury, aby "zwolnić wiadro". Podsumowując: dla chcącego nic trudnego, a jak się ma jeszcze normalny zarząd, który potrafi wszystko przystępnie i sensownie wytłumaczyć ludziom zawody stają się świetnym spotkaniem bez szkód dla rybostanu, czy zdrowia lub kondycji ryb. 

  • Grzegorz69 2013-02-12 09:30:15

    Zapis regulaminu mówi, że zabite ryby zabezpiecza organizator. Jeżeli są to zawody okręgowe, de facto uprawniony do rybactwa jest także organizatorem tych zawodów. Ale jeżeli są one przeprowadzane w kole, to, na miłość boską - jak ktoś z okręgu będzie jeździł po te ryby? A w ogóle na co nadają się 7 cm okonie? Na stołówkę szkolną czy do Domu Pomocy Społecznej. NIE. ONE NADAJĄ SIĘ TYLKO DO (O CZYM PISAŁEM W PIERWSZYM POŚCIE TEGO WĄTKU) TYLKO DO SKARMIENIA NIMI ŚWIŃ. Ludzie, piszcie co się robi po zawodach z tymi rybami.

  • 89krzysztof 2013-02-12 09:46:45

    A w ogóle na co nadają się 7 cm okonie?

    A skąd takie okonie na zawodach ? Złowisz takiego to wypuszczasz od razu, a nie przetrzymujesz, czy też zabijasz. Chyba, że na zawodach podlodowych nie obowiązują wymiary ochronne ?

  • Grzegorz69 2013-02-12 10:03:45

    No tak. Więc płocie?

  • Bernard51 2013-02-12 11:01:33

    A w ogóle na co nadają się 7 cm okonie?

    A skąd takie okonie na zawodach ? Złowisz takiego to wypuszczasz od razu, a nie przetrzymujesz, czy też zabijasz. Chyba, że na zawodach podlodowych nie obowiązują wymiary ochronne ?

    Nie wiem dlaczego pytasz skąd 7cm  okoń ?Połow ryb w czasie zawodów ,nie obiązuje wymiar ani czas ochronny, RAPR to umożliwia .



  • pawelz 2013-02-12 11:12:51

    Ze niby w czasie zawodow mozna nie stosowac wymiarow i okresow ???.
    Skad taka wiedza. RAPR to sobie moze umozliwiac. Nadrzedne sa przepisy "ministerialne" i zlagodzic je moze tylko o ile pamietam wojewoda czy ktos podobny. RAPR to moze lagodzic wewnetrzne zaostrzone przepisy PZW w danym okregu. Ale nie wolno zejsc ponizej przepisow ministrstwa rolnictwa .....

  • perwer 2013-02-12 11:37:47

    Na zawodach łowi sie wędkami z żyłką i haczykiem ,nie prądem ,ani trotylem ..
    Zachowuje sie wszelkie okresy i wymiary ochronne .Pozwala na nie regulamin i ludzie chca startować ...Nie zmieni tego  pięć osób z portalu wędkuje ,ani Marian z Heleną  z partii Zielonych .
    Chcecie zakazów tego typu ,protestujcie przeciwko w ogóle łowieniu ryb.Co to za róznica ,czy którys bierze 5 kilo płoci  bo chce  żreć ,czy w imie zawodów ?
     Piszcie o zakazy łowienia na żywca - trzyma sie małe rybki ,a póżniej kaleczy i torturuje wbitą na kotwice kilka godzin.
    Piszcie o zakaz spiningowania - 1/3 ryb ciągnięta za brzuch ,oko,skrzela - czasami połyka głeboko ,przez co rozrywa sie gardło ,pyski .
    Piszcie o zakazy łowienia w ogóle ,po co tylko o zawody ...myslicie że ogólne łowienie ,to usprawiedliwiona fanaberia ? Tak, a w imie czego ? Hobby ?
     
    Sranie w banie .
     Ja łowie i na żywca i startuje na zawodach i łowie po za zawodami i robie wszystko to co  jest w regulaminie. Jesli wzrusza kogoś etyka ,to niech w ogóle nie łowi.

  • Iras1975 2013-02-12 11:58:32

    Na zawody podlodowe poszedłem tylko raz, ogólnie żenada, nie dość, że spośród blisko 50-ciu chłopa nie miałem z kim powalczyć(pozamiatałem jak małe dzieci), to jeszcze przestrzeganie regulaminu zawodów na poziomie zerowym. Prezes, a zwłaszcza sędziowie powinni dostać po potężnym kopie w ...., ustalono, że osoba która złowi rybę oznajmia to podniesieniem ręki w górę, po czy miał podejść sędzia i stwierdzić, że to żywa ryba złowiona w tym zbiorniku, następnie rybę trzeba było uśmiercić pałką itp. Z tego co widziałem, to tylko ja dostosowałem się do tych zasad, reszta olała to po całości.
    Najlepsza akcja była przy ważeniu, odbywało się ono w "kanciapie" mieszczącej się w budynku, który jest blisko jeziora, kolega stojący za mną, walił okonkami zapakowanymi w foliowy worek o futrynę, a sędzia udawał, że tego nie widzi.

    Ogólnie wiocha na maxa, poszedłem tylko dlatego, że jeden z sędziów dzień wcześniej łaził za mną po lodzie i nalegał wręcz, żebym przyszedł.

  • Zibi60 2013-02-12 12:00:29

    Ciekawe skąd kolega @Grzegorz69 posiada takie sensacyjne doniesienia, jeśli już, to zapewne odosobniony przypadek i nie należy uogólniać. Na każdych zawodach, nawet tych najniższej rangi - kołowych - obowiązują zapisy RAPR, organizator może je zmienić, ale tylko ZAOSTRZAJĄC. Pewne, drobne zmiany są możliwe, po akceptacji uprawnionego do rybactwa.
    Jeśli już ktoś zdecydował się na hobby pod nazwą "wędkarstwo", to niech wkalkuluje, że wiąże się to z dość drastycznymi (dla niektórych) postępowaniami z rybami i żywymi przynętami.
    Uśmierciłem w swym życiu wiele ryb i powinienem zobojętnieć, jednak zabijanie każdej to dla mnie... niezbyt komfortowa sytuacja, ale nie obnoszę się z tym i potrafię z tym żyć - piszę o tym po raz pierwszy w życiu.

  • perwer 2013-02-12 12:49:37

    Na zawody podlodowe poszedłem tylko raz, ogólnie żenada, nie dość, że spośród blisko 50-ciu chłopa nie miałem z kim powalczyć(pozamiatałem jak małe dzieci), to jeszcze przestrzeganie regulaminu zawodów na poziomie zerowym. Prezes, a zwłaszcza sędziowie powinni dostać po potężnym kopie w ...., ustalono, że osoba która złowi rybę oznajmia to podniesieniem ręki w górę, po czy miał podejść sędzia i stwierdzić, że to żywa ryba złowiona w tym zbiorniku, następnie rybę trzeba było uśmiercić pałką itp. Z tego co widziałem, to tylko ja dostosowałem się do tych zasad, reszta olała to po całości.
    Najlepsza akcja była przy ważeniu, odbywało się ono w "kanciapie" mieszczącej się w budynku, który jest blisko jeziora, kolega stojący za mną, walił okonkami zapakowanymi w foliowy worek o futrynę, a sędzia udawał, że tego nie widzi.

    Ogólnie wiocha na maxa, poszedłem tylko dlatego, że jeden z sędziów dzień wcześniej łaził za mną po lodzie i nalegał wręcz, żebym przyszedł.



    Jeden w wielu przykładów wyżej ,gdzie pokazuje sie oblicza naszego pieknego Kraju i zasranego podziału okręgów .
    Co kraj to obyczaj i okręg to zwyczaj .
     Mozna zakwestionować i ja sie z tym zgadzam nadzór nad przebiegiem prawidłowości poszczególnych zawodów . Bo niejednokrotnie na filmach widziałem jak debile organizowali takie zawody i pilnowali ich przebieg. Tutaj oczywiście jest wiele do zrobienia--tylko nie wiem kto miał by to zrobić.....
    Jednak jak widzi sie takie rzeczy ,to odbiera sie foliowy woreczek temu co wali o futryne i wali sie go w łeb.Jak u nas by takie rzeczy sie działy to cienko to widze,ale sami ludzie dbaja o prawidłowość i jak sami o to nie zadbacie -tylko będzie znieczulica ,to zostaje wam tylko płacz na wędkuje.

  • Iras1975 2013-02-12 13:06:37

    ..."Jednak jak widzi sie takie rzeczy ,to odbiera sie foliowy woreczek temu co wali o futryne i wali sie go w łeb.Jak u nas by takie rzeczy sie działy to cienko to widze,ale sami ludzie dbaja o prawidłowość i jak sami o to nie zadbacie -tylko będzie znieczulica ,to zostaje wam tylko płacz na wędkuje."...

    Mnie już na zawodach nie zobaczą, zostawiam świat medali, pucharów, dyplomów dla tej "elity" z naszego koła. A wędkowanie w grupie większej niż 2-3 osoby bardzo źle znoszę i tym samym zawody wędkarskie to nie rozrywka dla mnie.

  • Grzegorz69 2013-02-12 14:43:18

    @Zibi60, ..."Ciekawe skąd kolega @Grzegorz69 posiada takie sensacyjne doniesienia"... - nie wiem o co chodzi z tymi doniesieniami. Po prostu mój znajomy podesłał mi link do artykułu:

    http://www.pzw.org.pl/1306/wiadomosci/72737/60/I%20tura%20-%20Indywidualne%20Mistrzostwa%20Okr%C4%99gu%20w%20W%C4%99dkarstwie%20Podlodowym%20-%20j.%20Hartowieckie%2010.02.13r.

    Ciągle kasują te jego zapytanie, tzn. co się robi z tymi rybami po zawodach. Zdjęć małych rybek też nie ma. A ja chciałem trochę pomysłów od @Was podesłać tym organizatorom zawodów. Kliknijcie przy okazji "-" temu adminowi:slaw34 za jego kasowanie komentarzy. Bo zostają tylko pochlebne, eh.

  • Grzegorz69 2013-02-12 14:50:41

    No i odpowiedź w końcu padła.
    ..." Ryby nie zostały przekazane gospodarzowi celem skarmienia przez świnie. Otrzymali je wszyscy chętni wędkujący - zawodnicy i sędziowie. Porcje po ok. 5 kg otrzymali także trzej mieszkańcy miejscowości Hartowiec, który pojawili się obserwując zawody a proszący o kilka ryb"...
    70kg ryb - sportowcy...

  • Roxola 2013-02-12 19:51:35

    To jest paskudna sprawa,Okręgowe i wyższej rangi zawody właśnie w taki sposób są przeprowadzane  jak widzimy na załączonym obrazku z linku powyżej. Jest tak od kiedy pamiętam, to nie jest od dzisiaj.Regulamin ZOWiSK właśnie tak nakazuje zawody przeprowadzać, przepisy te powstały wyżej.
    Jest jednak tak jak pisze Zibi60 można i zapewniam że jest to możliwe, aby zawody podlodowe równieżodbywały się na żywej rybie. Możemy to zrobić u siebie w kołach, a nawet w Okręgu jest to możliwe, tylko trzeba tego chcieć. Pisanie w wątku na wedkuje.pl z wrzucaniem wszystkich do jednego wora ...to nie jest dobry sposób.
    W linku ...jak to będzie u mnie w Okręgu Będą to pierwsze podlodowe okręgowe w tym sezonie.Da się. http://www.bytom.pzw.org.pl/wiadomosci/72796/61/podlodowe_mistrzostwa_okregu_katowice_2013
    Cały czas powinniśmy dążyć do tego, aby wędkarstwo i zawody nie były masakrą dla ryb.Ja widzę zmiany na lepsze...  od kilku lat.  
















  • Forum wedkuje.pl 2013-02-12 20:35:22

    A w sobotę mamy zawody . Zgodnie z regulaminem. Zaproponuje by się odbyły na żywej rybie.Duże szanse powodzenia , bo zbiornik przerybiony i skarłowaciałej płoci mnóstwo. Wypuszczają żywe sztuki do rzeki , tej na której jest zalew . 

  • Roxola 2013-02-13 15:45:00

    Jest już oficjalny komunikat na stronie mojego, czyli katowickiego okręgu, że zawody podlodoweodbędą się na żywej rybie. Co mnie bardzo cieszy. 
    http://www.katowice.pzw.org.pl/wiadomosci/72880/61/komunikat_oks__podlodowe_ mistrzostwa_ okregu_w_dniu16022013
    Nie tylko w kołach jest to możliwe....

  • Bernard51 2013-02-13 18:10:43

    Nie wiem dlaczego pytasz skąd 7cm  okoń ?Połow ryb w czasie zawodów ,nie obiązuje wymiar ani czas ochronny, RAPR to umożliwia .

    Oczekiwalem hi hi  sprostowania od innych osób ,ale widze że sie nie doczekam?

  • Grzegorz69 2013-02-15 15:07:30

    Czyli jednak da się organizować zawody podlodowe na żywej rybie. Serdecznie dziękuję koleżankom i kolegom za informacje i zdjęcia.

  • rysiek38 2013-02-15 20:53:20

    Tak Roxola wszystko niby tak jak piszesz,widzisz zmiany tak jak i ja je widze ale zawsze będzie te 20 procent nawiedzonych ,co chocby skały sr.ły to nic do nich nie dotrze .zawody sa be,zabranie czasem ryby jest przestępstwem a wszyscy poza nimi to mięsiaże.



Reklama
Reklama