Spotykając się z licznymi indywidualnymi zdaniami na temat dotyczący kontroli przez Społeczną Straż Rybacką dokumentów uprawniających do połowu ryb. Postanowiliśmy zmierzyć się z tematem.
W sytuacji gdy wędkarz nie podda się kontroli SSR lub w inny sposób będzie ją utrudniał (np. odmawiając wydania sprzętu, który strażnicy powinni odebrać za pokwitowaniem za popełnienie czynu zabronionego prawem lub odmawiając okazania dokumentów) naraża się na poważne konsekwencje z art. 225 Kodeksu karnego:
§ 1. Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Dodam jeszcze czysto informacyjnie nerwowym wędkarzom lubiącym rzucać ostrym słowem w stosunku do strażników, że następny w kolejności art. 226 tegoż aktu prawnego mówi iż:
§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Przypomnę również, że zgodnie z art. 25 ust. 2 pkt. 1 strażnikowi SSR przysługuje podczas wykonywania czynności służbowych ochrona prawna taka jak innym funkcjonariuszom publicznym. Koledzy wędkarze bardzo Was proszę o stosowanie się do zasad dobrego wychowania podczas kontroli przeprowadzanej przez strażników SSR. Lepiej grzecznie i z uśmiechem przejść przez ten nieprzyjemny obowiązek niż narobić sobie niepotrzebnie czasami poważnych problemów. Pamiętajmy również, że strażnicy pracując społecznie chronią naszą wspólną własność poświęcająć w tym celu swój prywatny czas. Pomóżmy im chociaż tym, że nie będziemy utrudniać tej nieprzyjemnej często dla obu stron kontroli.
że ci się chciało takie coś sprawdzać,to jest jasne że dokumenty uprawniające do połowu ryb należy dać strażnikowi do ręki ,jako jakiś tam strażnik miejski powinieneś o tym wiedzieć ,chyba was tego uczą???????
Piotrek, widzę, że sprawy nie znasz :)))) Była swego czasu dyskusja, ktoś twierdził, że nie ma takiego obowiązku dać strażnikowi swoich dokumentów wędkarskich do ręki, żeby mógł spisać dane wędkarza potrzebne do notatki pokontrolnej. Natomiast twierdził ten sam osobnik, że strażnik MUSI mu dac do ręki swoja legitymację służbową. Stąd ten artykuł wyjaśniający sprawę kontroli dokumentów.
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza ( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Maciek ,żadna osoba na służbie czy to państwowej czy społecznej nie ma prawa dawać swoich dokumentów komukolwiek do ręki,chyba że przełożonemu ,ja to wiem ,moje dziecko co ma 12 lat wie a czemu inni tego nie wiedzą????to ja już nie wiem :))))))))))))czy się gdzieś pomyliłem????
Maciek ,żadna osoba na służbie czy to państwowej czy społecznej nie ma prawa dawać swoich dokumentów komukolwiek do ręki,chyba że przełożonemu ,ja to wiem ,moje dziecko co ma 12 lat wie a czemu inni tego nie wiedzą????to ja już nie wiem :))))))))))))czy się gdzieś pomyliłem????
....i tu masz rację:) !!! Tylko do wglądu nigdy do ręki! ważne nazwisko strażnika nr. i pieczątka na dany aktualny rok to wszystko ze strony strażnika!
CześćNo jeden głos musi być inny bo tak sobie kadzicie he he...Ja przeczytałem parę razy odpowiedzi i swoją wypowiedź opieram na zrozumieniu słowa pisanego. Mirku zwróć uwagę, że w piśmie od Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedziano kiedy Strażnik może zażądać dokumentów do tzw ręki: gdy zachodzi podejrzenie o o fałszowanie dokumentów. " Przykładowo, należy wskazać, iż jednostka kontrolująca może zarówno żądać od osoby kontrolowanej okazania dokumentu uprawniającego do połowu ryb, jak i w przypadku wątpliwości co do autentyczności tego dokumentu ma prawo żądać jego wręczenia kontrolującym." Natomiast Pan Adiunkt zaczyna swój wywód " Według mnie kontrolowany ma taki obowiązek..." Następnie mówi " Przepisy nie określają czy dokument " ma być przekazywany do ręki strażnikowi " . Należy jednak je interpretować i tłumaczyć tak, by nie przekreślić celu dla którego je ustanowiono. .... wnikliwą kontrolę dokumentów , a to, z różnych względów może być trudne lub wręcz nie możliwe z odległości ."Gdyby jeszcze powiedział z jakiej odległości. Jak dla mnie typowa prawnicza mowa - Ty mówisz, że możesz żądać bo prawnik tak napisał a ja mówię, że z pół metra możesz wszystko zobaczyć, przeczytać, a nawet fotkę sobie zrobić i będzie wyraźna.Już nie napiszę, że w jednym i tym samym piśmie sobie zaprzecza: mówi, że przepisy nie określają, po czym stwierdza, że "by nie można przekreślać celu w jakim je ustanowiono... może być trudne lub wręcz nie możliwe z odległości ." Czy przekreśleniem kontroli jest okazanie dokumentów? Jak prawnik może to i ja też mogę: Moim zdaniem nie.No chyba, że każdemu powiesz, że " pana dokumenty wyglądają na fałszywe " ;-)))) Jeszcze jedno - to, że np okazuję dokumenty na pewno nie jest żadnym utrudnieniem w wykonywaniu czynności służbowych. Bardzo chętnie okażę dokumenty, siatkę z rybami o ile je mam, nawet namiot, samochód... Co innego gdybym powiedział - ja wam dokumentów nie okażę. JK
ja proszę o okazanie dokumentów strażnika i zawsze biorę je do ręki bo jak cham albo nie douczony w rapr to piszę do związku skargę a wierzcie takich gości jest wielu nie generalizuję że wszyscy ssr owcy są tacy wielu jest normalnych i znających przepisy .Niech ktoś założy wątek moje doświadczenia z ssr, nie mylić z psr a gwarantuje że przykłady popłyną lawinowo.Przepraszam jak kogoś uraziłem.
Maciek ,żadna osoba na służbie czy to państwowej czy społecznej nie ma prawa dawać swoich dokumentów komukolwiek do ręki,chyba że przełożonemu ,ja to wiem ,moje dziecko co ma 12 lat wie a czemu inni tego nie wiedzą????to ja już nie wiem :))))))))))))czy się gdzieś pomyliłem????
Piotrek, każdy kto żyje w jakimś państwie, powinien znać jego prawo. Jednak bywają tacy, którzy maja prawo w d...... tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę i kształt. Wiem, że jest to dla normalnych ludzi rzecz jasna i oczywista, że nikt LEGITYMACJI SŁUŻBOWEJ nie ma prawa oddawać do rąk osobom trzecim, nawet na sekundę, ale są tacy, którzy myślą, że świat ma im paść do stóp bo on żyje w demokratycznym kraju, albo że nie musi znać wszystkich przepisów prawa. Ale nawet kraj demokratyczny ma swoje prawo, a : "Ignorantia legis excusat neminem" - nieznajomość prawa nikogo nie tłumaczy (nie usprawiedliwia); nie można zasłaniać się nieznajomością prawa i za to można trafić do sądu. Niedawno odbyła się sprawa w sądzie naszego Okręgu, nałożona przeze mnie jednemu z członków koła wędkarskiego, a jednocześnie przewodniczącemu komisji rewizyjnej i kandydatowi na delegata na Zjazd (aha, i były strażnik). Gość podczas kontroli odmawiał okazania nam swoich dokumentów wędkarskich, obrażał nas, groził, podjudzał innych wędkarzy do odmowy poddania sie kontroli i jeszcze kilka innych wykroczeń. Nie wzywałem Policji, bo korzystając z tego że BYŁ funkcyjnym w kole, nadałem sprawie tok sądu koleżeńskiego w Okręgu, co jest dla niego boleśniejsze niż sprawa w sądzie powszechnym i jakiś tam wyrok w postaci grzywny. Sprawa zakończyła się dla niego tak, że pozbawiono go funkcji, nie ma prawa kandydować na delegata i ma w papierach naganę. Warto było? A tak chciał pokazać na łowisku jaki jest ważny, a jak mało ważna jest wobec niego SSR. SSR może nie ma wielu swoich kompetencji, ale ma środki do uruchomienia kompetencji innych służb, dużo bardziej boleśniejszych dla popełniającego czyn zabroniony.
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza ( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Policja pływająca u nas po jeziorze, nie ma prawa wypisać wędkarzowi mandatu, mogą jedynie skierować sprawę do sądu. Byłem kilka tyg temu na zebraniu dot jez. Lusowskiego i obecny na nim policjant ubolewał nad tym faktem. Może gdzie indziej jest inaczej, ale u nas nie mogą.
ja proszę o okazanie dokumentów strażnika i zawsze biorę je do ręki bo jak cham albo nie douczony w rapr to piszę do związku skargę a wierzcie takich gości jest wielu nie generalizuję że wszyscy ssr owcy są tacy wielu jest normalnych i znających przepisy .Niech ktoś założy wątek moje doświadczenia z ssr, nie mylić z psr a gwarantuje że przykłady popłyną lawinowo.Przepraszam jak kogoś uraziłem.
Nikt, czy ochroniarz, czy bileter w kinie, czy kanar w autobusie, czy policjant, czy kierowca autobusu MZK, czy pan z gazowni czy elektrowni, nie ma prawa oddawać do rąk osób trzecich swojej legitymacji służbowej. A jeśli stwierdzisz, że rzeczywiście strażnik nie zna prawa, wprowadza Cię w błąd, kombinuje, zachowuje się niestosownie, czy chociażby czuć od niego alkoholem etc, to oczywiście POWINIENEŚ natychmiast zgłosić to u jego zwierzchników, lub chociaż w swoim kole czy Okręgu PZW.
Janusz (@JKarp)? Czy odmówisz policjantowi lub żandarmowi podania mu do rąk swoich dokumentów? Czy zażądasz od policjanta czy żandarma podania Ci do ręki ich dokumentów? Tylko proszę przemyśl odpowiedź.
Chłopaki moim zdaniem ten temat był już nie raz poruszany i może wystarczy go ciągnąć:))) Idą święta i koniec świata może lepiej browara się napić puki czas..:)))))
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza ( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Policja pływająca u nas po jeziorze, nie ma prawa wypisać wędkarzowi mandatu, mogą jedynie skierować sprawę do sądu. Byłem kilka tyg temu na zebraniu dot jez. Lusowskiego i obecny na nim policjant ubolewał nad tym faktem. Może gdzie indziej jest inaczej, ale u nas nie mogą.
Od chyba ponad roku nie mają prawa mandatować z wykroczeń przeciwko ustawie o rybactwie śródlądowym. Walą od razu wniosek do sądu, lub pouczają, a mandatują jedynie wykroczenia np. z ustawy o ochronie środowiska (zaśmiecone stanowisko), albo o ruchu drogowym (wjazd na wały). Oczywiście nie wspominam tu o przestępstwach.
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza ( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Policja pływająca u nas po jeziorze, nie ma prawa wypisać wędkarzowi mandatu, mogą jedynie skierować sprawę do sądu. Byłem kilka tyg temu na zebraniu dot jez. Lusowskiego i obecny na nim policjant ubolewał nad tym faktem. Może gdzie indziej jest inaczej, ale u nas nie mogą.
Od chyba ponad roku nie mają prawa mandatować z wykroczeń przeciwko ustawie o rybactwie śródlądowym. Walą od razu wniosek do sądu, lub pouczają, a mandatują jedynie wykroczenia np. z ustawy o ochronie środowiska (zaśmiecone stanowisko), albo o ruchu drogowym (wjazd na wały). Oczywiście nie wspominam tu o przestępstwach.
I zgadza się:) napisałem o zdarzeniu nie wymieniłem daty:))) ale dzięki za jasność :)
Janusz (@JKarp)? Czy odmówisz policjantowi lub żandarmowi podania mu do rąk swoich dokumentów? Czy zażądasz od policjanta czy żandarma podania Ci do ręki ich dokumentów? Tylko proszę przemyśl odpowiedź
Przecież Janusz ma rację, nie możecie porównywac się do policji, panowie bez jaj, jak ja mogę dac do ręki dokumenty uprawniające do połowu ryb ssr, przcież jeden na pięciu nawet nie umie się dobrze wysłowic, a jak weżmie i zje mi kartę albo pobrudzi bo wcześniej dłubał sobie w ......, oczywiście że okażę i wytłumaczę co to jest i do czego służy jak nie będzie wiedział.
CześćMaciek sam napisałeś, że jakiś ważniak nie chciał okazać Ci dokumentów i na dokładkę był niegrzeczny - i dobrze, że zrobiłeś tak jak napisałeś. Policjant i żandarm to jakby inna para kaloszy :-) No i oczywiście PSR też ...A swoją drogą jakby zagłębić się w przepisy pewnie jest tam napisane czy policjantowi i żandarmowi ( straż miejska ) okazuje się dokumenty do kontroli czy wręcza się dokumenty do kontroli. Nie wiem dlaczego ale w tym roku SSR chciała ode mnie okazania i za nic nie wziął do ręki dokumentów jak wpisywał w jakiś tam kajecik moje dane ( pewnie do jakiegoś zestawienia czy do czegoś innego ) - w zasadzie sam podałem wszystko oprócz miejsca zamieszkania i innych danych " tajemnych " :-)JK
Chłopaki moim zdaniem ten temat był już nie raz poruszany i może wystarczy go ciągnąć:)))
Idą święta i koniec świata może lepiej browara się napić puki czas..:)))))
Mareczku, starajmy się utrzymać tego typu wątki w jakimś ładzie i kulturze wypowiedzi, bo jakbyśmy mieli zamykać wszystkie takie wątki z ważnymi bądź co bądź informacjami dla wędkarzy, to bylibyśmy nierzetelni. Trzeba o takich sprawach rozmawiać z kulturalnymi ludźmi w kulturalnej atmosferze, bo jest to z korzyścią dla obu stron. A jeśli trafi się ktoś, dla kogo sam skrót SSR działa jak płachta na buhaja, to moder usunie jego niestosowny post i tyle.
"Od chyba ponad roku nie mają prawa mandatować z wykroczeń przeciwko ustawie o rybactwie śródlądowym. Walą od razu wniosek do sądu, lub pouczają, a mandatują jedynie wykroczenia np. z ustawy o ochronie środowiska (zaśmiecone stanowisko), albo o ruchu drogowym (wjazd na wały). Oczywiście nie wspominam tu o przestępstwach."
Tak właśnie mówił, "częstują" mandatami przyjezdnych za wjazd do lasu, ogniska itd...
Janusz (@JKarp)? Czy odmówisz policjantowi lub żandarmowi podania mu do rąk swoich dokumentów? Czy zażądasz od policjanta czy żandarma podania Ci do ręki ich dokumentów? Tylko proszę przemyśl odpowiedź
Przecież Janusz ma rację, nie możecie porównywac się do policji, panowie bez jaj, jak ja mogę dac do ręki dokumenty uprawniające do połowu ryb ssr, przcież jeden na pięciu nawet nie umie się dobrze wysłowic, a jak weżmie i zje mi kartę albo pobrudzi bo wcześniej dłubał sobie w ......, oczywiście że okażę i wytłumaczę co to jest i do czego służy jak nie będzie wiedział.
Nie, Janusz nie ma racji. Po to jest wklejony odpowiedni artykuł przez autora wątku. Dlaczego obrażasz strażników SSR? Czy ty jesteś obrażany? Nikt się nie porównuje do policji, tylko napisałem o kwestii przekazywania komukolwiek legitymacji służbowych, czy to strażnika, czy kanara, czy kjakiejkolwiek legitymacji służbowej. Po co takie obraźliwe teksty? Rozmawiamy o strażnikach wykwalifikowanych, znających swoje obowiązki i prawo, a nie o ewenementach.
Chłopaki moim zdaniem ten temat był już nie raz poruszany i może wystarczy go ciągnąć:)))
Idą święta i koniec świata może lepiej browara się napić puki czas..:)))))
Mareczku, starajmy się utrzymać tego typu wątki w jakimś ładzie i kulturze wypowiedzi, bo jakbyśmy mieli zamykać wszystkie takie wątki z ważnymi bądź co bądź informacjami dla wędkarzy, to bylibyśmy nierzetelni. Trzeba o takich sprawach rozmawiać z kulturalnymi ludźmi w kulturalnej atmosferze, bo jest to z korzyścią dla obu stron. A jeśli trafi się ktoś, dla kogo sam skrót SSR działa jak płachta na buhaja, to moder usunie jego niestosowny post i tyle.
Maciek bez podpowiedzi proszę ;-)He he :-)I słowo ciałem się stało ;-)Zanim napisałem amba ...Grzegorz jakby z lekka przesoliłeś bo ja łapki też mogę mieć po kulkach... znaczy proteinowych he he ;-)JK
Wniosek jest prosty. Przepisy przepisami a życie swoje. Rodzi się jednak pytanie, czy takie same dylematy mamy w stosunku do PSR lub Policji?
Gwarantuję Ci swoim słowem honoru, że takie dylematy bywają również w stosunku do Policji, SOK, PSR, SL, SM, Żandarmerii, a nawet BOR czy CBŚ, CBA i ABW. Desperatów i cwaniaków ci u nas dostatek....
Policjant i żandarm to jakby inna para kaloszy :-) No i oczywiście PSR też
Dobrze że Janusz wytłumaczył, różnicę między policją a ssr, też napisałem ale starałem się bardziej dosadnie wytłumaczyc tą różnicę , no i tak jak myślałem prawda boli i post został usunięty a szkoda.
Maciek z całym szacunkiem ale to jest cytat:" " Przykładowo, należy wskazać, iż jednostka kontrolująca może zarówno żądać od osoby kontrolowanej okazania dokumentu uprawniającego do połowu ryb , jak i w przypadku wątpliwości co do autentyczności tego dokumentu ma prawo żądać jego wręczenia kontrolującym."" Może żądać okazania lub wręczenia jak ma podejrzenia co samego dokumentu. Może żądać - może partykuła nadająca całej wypowiedzi lub jej części odcień przypuszczenia nie nakazu JK
Maciek z całym szacunkiem ale to jest cytat:" " Przykładowo, należy wskazać, iż jednostka kontrolująca może zarówno żądać od osoby kontrolowanej okazania dokumentu uprawniającego do połowu ryb , jak i w przypadku wątpliwości co do autentyczności tego dokumentu ma prawo żądać jego wręczenia kontrolującym."" Może żądać okazania lub wręczenia jak ma podejrzenia co samego dokumentu. Może żądać - może partykuła nadająca całej wypowiedzi lub jej części odcień przypuszczenia nie nakazu JK
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
Policjant i żandarm to jakby inna para kaloszy :-) No i oczywiście PSR też
Dobrze że Janusz wytłumaczył, różnicę między policją a ssr, też napisałem ale starałem się bardziej dosadnie wytłumaczyc tą różnicę , no i tak jak myślałem prawda boli i post został usunięty a szkoda.
Nie, nie żadna prawda, tylko gów...o prawda, więc nikogo nie boli. Bo podałeś przykład ewenementu wśród strażników. Poza tym obrażasz pozostałych społecznych, a to nie jest fajne i mile widziane. Nie wytłumaczyłeś żadnej różnicy, nie musiałeś, bo ona jest każdemu znana, tylko obraziłeś. Jesli ty jesteś np. szewcem czy rzeźnikiem, to ktoś ma pisać, że prawie wszyscy szewcy czy rzeźnicy są chamami, niedoukami czy jeszcze inaczej? Nie.
Jeden na pięciu to nie prawie wszyscy , i nikogo nie obrażam wyrażam swoje zdanie w moim odczuciu taka jest rzczywistośc i prawda, z którą oczywiście nie musicie się zgadzac.
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
Widzisz Maciek PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia. Też nie neguję ani jednego słowa bo " miszczuf " ci u nas dostatek. Ale chyba przyznasz rację, że wprawne oko doświadczonego Strażnika bez trudu podczas okazania rozpozna każdą próbę podróbki - a wtedy to już nie ma przeproś. Ja nie znający się na rzeczy pewnie bez problemu rozpoznałbym każdą próbę podróbki - trzeba tylko wiedzieć na co zwrócić uwagę np wędkarz mający dokumenty w porządku wie do jakiego koła należy i z jakiego miasta to koło jest. Ktoś posługujący się podróbką na 99,9 % nie będzie wiedział z jakiego koła jest a o mieście nie wspomnę. Mnie o to zawsze pytano - nawet trzy razy pod rząd w ciągu kontroli ...Aż zapytałem się czemu to służy;-)) To tak jak sam napiszesz wypracowanie - wiesz co napisałeś i jakie myśli zawarłeś. Ściągnij gotowca i niech ktoś przepyta Cię z treści ;-) Zamotasz się jak nic ...JK
SSR nie, SSR i PRS tak, SSR I POLICJA tak. Jak podejde do kierowcy i powie ze jeste spol. str.drogowy, oddacie mi dokuety do kontroli;-)))) SSR niema prawa kontrolowac dokumetow, tylko poprosic o okazanie, a nie domagac sie pokazania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PRS i reszta tak.
SSR nie, SSR i PRS tak, SSR I POLICJA tak. Jak podejde do kierowcy i powie ze jeste spol. str.drogowy, oddacie mi dokuety do kontroli;-)))) SSR niema prawa kontrolowac dokumetow, tylko poprosic o okazanie, a nie doagac sie pokazania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PRS i reszta tak. Oklaski!
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
Widzisz Maciek PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia. Też nie neguję ani jednego słowa bo " miszczuf " ci u nas dostatek. Ale chyba przyznasz rację, że wprawne oko doświadczonego Strażnika bez trudu podczas okazania rozpozna każdą próbę podróbki - a wtedy to już nie ma przeproś. Ja nie znający się na rzeczy pewnie bez problemu rozpoznałbym każdą próbę podróbki - trzeba tylko wiedzieć na co zwrócić uwagę np wędkarz mający dokumenty w porządku wie do jakiego koła należy i z jakiego miasta to koło jest. Ktoś posługujący się podróbką na 99,9 % nie będzie wiedział z jakiego koła jest a o mieście nie wspomnę. Mnie o to zawsze pytano - nawet trzy razy pod rząd w ciągu kontroli ...Aż zapytałem się czemu to służy;-)) To tak jak sam napiszesz wypracowanie - wiesz co napisałeś i jakie myśli zawarłeś. Ściągnij gotowca i niech ktoś przepyta Cię z treści ;-) Zamotasz się jak nic ...JK
No i tu zonk (tekst zaznaczony tłustym drukiem). Widzisz tak sie składa, że wielu wędkarzy wykupuje składki w sklepach (bo nie chce im się iść do koła do którego się zapisali kiedyś tam, gdzieś tam), wygoda, i oni w 90% nie wiedzą w jakim są kole, a sklep nie wali im pieczątki koła na znaczki (nie ma takiego obowiązku, albo to olewa). A wędkarz nie ma zielonego pojęcia jakiego koła skarbnikiem jest sprzedawca w sklepie. Przykład z mojego podwórka. Możesz tego nie wiedzieć, bo przez sezon nie przechodzi raczej przez Twoje dłonie kilka setek kart. PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia, ale wytyczne PSR są dla SSR nadrzędnymi. SSR musi się dostosować do tego, czego oczekuje PSR. A PSR właśnie takiego przeprowadzenia kontroli twardo oczekuje. Niestety zdarzaja się cwaniaki podrabiający opłaty, same karty, przerabiający te dokumenty, ksera, scany etc. Stąd znaczki hologramowe w zezwoleniach jako dodatkowe zabezpieczenie dokumentu. Dlatego strażnik dokument MUSI mieć w rękach dla "spokoju" obu stron. Często też bywają dokumenty nieczytelne, stare, wyprane, wykąpane, zalane czymś tam, a takie są nieważne.
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
No i tu zonk (tekst zaznaczony tłustym drukiem). Widzisz tak sie składa, że wielu wędkarzy wykupuje składki w sklepach (bo nie chce im się iść do koła do którego się zapisali kiedyś tam, gdzieś tam), wygoda, i oni w 90% nie wiedzą w jakim są kole, a sklep nie wali im pieczątki koła na znaczki (nie ma takiego obowiązku, albo to olewa). A wędkarz nie ma zielonego pojęcia jakiego koła skarbnikiem jest sprzedawca w sklepie. Przykład z mojego podwórka. Możesz tego nie wiedzieć, bo przez sezon nie przechodzi raczej przez Twoje dłonie kilka setek kart. PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia, ale wytyczne PSR są dla SSR nadrzędnymi. SSR musi się dostosować do tego, czego oczekuje PSR. A PSR właśnie takiego przeprowadzenia kontroli twardo oczekuje. Niestety zdarzaja się cwaniaki podrabiający opłaty, same karty, przerabiający te dokumenty, ksera, scany etc. Stąd znaczki hologramowe w zezwoleniach jako dodatkowe zabezpieczenie dokumentu. Dlatego strażnik dokument MUSI mieć w rękach dla "spokoju" obu stron. Często też bywają dokumenty nieczytelne, stare, wyprane, wykąpane, zalane czymś tam, a takie są nieważne.
Dobrze rozumiem to co piszesz? w/g Ciebie PSR jest nadrzędną jednostką SSR?
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
No i tu zonk (tekst zaznaczony tłustym drukiem). Widzisz tak sie składa, że wielu wędkarzy wykupuje składki w sklepach (bo nie chce im się iść do koła do którego się zapisali kiedyś tam, gdzieś tam), wygoda, i oni w 90% nie wiedzą w jakim są kole, a sklep nie wali im pieczątki koła na znaczki (nie ma takiego obowiązku, albo to olewa). A wędkarz nie ma zielonego pojęcia jakiego koła skarbnikiem jest sprzedawca w sklepie. Przykład z mojego podwórka. Możesz tego nie wiedzieć, bo przez sezon nie przechodzi raczej przez Twoje dłonie kilka setek kart. PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia, ale wytyczne PSR są dla SSR nadrzędnymi. SSR musi się dostosować do tego, czego oczekuje PSR. A PSR właśnie takiego przeprowadzenia kontroli twardo oczekuje. Niestety zdarzaja się cwaniaki podrabiający opłaty, same karty, przerabiający te dokumenty, ksera, scany etc. Stąd znaczki hologramowe w zezwoleniach jako dodatkowe zabezpieczenie dokumentu. Dlatego strażnik dokument MUSI mieć w rękach dla "spokoju" obu stron. Często też bywają dokumenty nieczytelne, stare, wyprane, wykąpane, zalane czymś tam, a takie są nieważne.
Dobrze rozumiem to co piszesz? w/g Ciebie PSR jest nadrzędną jednostką SSR? PS> Cos mnie obcieło w poprzednim poście.
SSR nie, SSR i PRS tak, SSR I POLICJA tak. Jak podejde do kierowcy i powie ze jeste spol. str.drogowy, oddacie mi dokuety do kontroli;-)))) SSR niema prawa kontrolowac dokumetow, tylko poprosic o okazanie, a nie domagac sie pokazania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PRS i reszta tak.
Słucham???? Czyli kontrolerowi biletów też bilet pokazujesz z daleka, tak? Jak wypisuje ci mandat, to dowód mu pokazujesz z daleka, tak? W urzędzie skarbowym okazujesz faktury urzędnikowi na odległość, tak? Ochroniarzowi na terenie przez niego nadzorowanym też nie okażesz do ręki np. przepustki, tak? 1. Wędkarz łowiący ryby ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez: a) funkcjonariuszy Policji, b) strażników Państwowej Straży Rybackiej, c) strażników Społecznej Straży Rybackiej, d) strażników Straży Ochrony Mienia PZW, e) strażników Państwowej Straży Łowieckiej, f) strażników Straży Leśnej, g) strażników Straży Parków Narodowych i Krajobrazowych, h) funkcjonariuszy Straży Granicznej, i) uprawnionego do rybactwa, na użytkowanych przez niego wodach. 2. Na żądanie kontrolujących wędkarz ma obowiązek okazać: a) dokumenty, b) sprzęt wędkarski, Zadaniem Społecznej Straży Rybackiej jest współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką (PSR) w zakresie kontroli przestrzegania ustawy o rybactwie śródlądowym oraz przepisów wydanych na jej podstawie. Ustawa o rybactwie śródlądowym w sposób bardzo precyzyjny określa uprawnienia przysługujące strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej. W art. 25 ust. 1 tejże ustawy wskazuje się, że strażnikowi SSR przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b). Są to uprawnienia do: kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu; kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu; Kontrola dokumentów, o której mowa w art. 23 ustawy o rybactwie śródlądowym, oznacza co do zasady kontrolę posiadania karty wędkarskiej i ewentualnego zezwolenia uprawnionego do rybactwa. Uprawnienia do takiej kontroli posiadają zarówno strażnicy PSR, jak i SSR. Załóżmy zatem, że kontrolowany nie chce poddać się kontroli i zachowuje się agresywnie. Strażnik PSR może w takim przypadku stosować środki przymusu bezpośredniego w postaci np. siły fizycznej, broni gazowej i kajdanek. Strażnik SSR takich uprawnień nie posiada, co powoduje, że w omawianej sytuacji musi odstąpić od czynności kontrolnych i zawiadomić o zdarzeniu PSR lub Policję. Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b). 2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b): Art. 23. W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej jest uprawniony do: 1) kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu, 2) kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu, 3) zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku niemożności ustalenia ich posiadacza, 4) żądania wyjaśnień i wykonywania czynności niezbędnych do przeprowadzania kontroli, a w wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia: Reasumując, SSR ma obowiązek dokonywać kontroli dokumentów wędkarskich, na TAKICH SAMYCH ZASADACH JAK PSR. Czyli łącząć- Strażnikowi
Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b)...........................
Art. 23. W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej jest uprawniony do: 1) kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających Nadal twierdzisz, że SSR może mieć okazane dokumenty wędkarskie inaczej (na odległość) niż strażnik PSR, tak? To ja wzywam policję, bo utrudniasz mi czynności, bo ja podejrzewam, że masz dokumenty fałszywe, nieczytelne, podrobione itp. Przyjeżdża policja, a oni wiedzą że wędkarz musi dać dokumenty do okazania do rąk strażnika SSR, bo to nie jest kontrola na odległość, więc wypisuje wniosek do sądu z art. 225 KK.
ssr specjalnie z malej,moze sobie spacerowac i obserwowac.Tyle moze.
To pojedź na łowiska gdzie SSR działa sprawnie i z efektami to zobaczysz jak "spacerują" i co mogą. W necie kozaków jest wielu. Jak zwykle temat zjeżdża na to jak chojraki by się bronili przed SSR........, co SSR im może itd.....Ech, żenada nie dyskusja. Temat do zablokowania widzę już.
2. Zadaniem Społecznej Straży Rybackiej jest współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką w zakresie kontroli przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie. 3. Nadzór specjalistyczny nad Społeczną Strażą Rybacką sprawuje wojewoda poprzez komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej. 4. Strażnikiem Społecznej Straży Rybackiej może być osoba posiadająca kwalifikacja strażnika Państwowej Straży Rybackiej. 5. Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym, do spraw administracji publicznej, w drodze, rozporządzenia, określa: 1) zasady sprawowania nadzoru, o którym mowa w ust. 3, 2) ramowy regulamin Społecznej Straży Rybackiej, określający szczegółową organizację i sposób działania tej straży.
Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b. 2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b: 1) korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym; 2) jest obowiązany nosić oznakę Społecznej Straży Rybackiej oraz na żądanie okazywać legitymację wystawioną przez starostę Trzeba było od tego zacząć :-)No cóż - widać jak prawnicy znają prawo he he.JK
Szanowni Koledzy z uwagą przeczytałem te wszystkie wywody a zwłaszcza te naszpikowane paragrafami i cytatami z wszelkich możliwych regulaminów. Ze swojego wieloletniego doświadczenia wiem ( niedługo 60-siątka na karku ) że na końcu tej całej procedury i wszelkich możliwych przepisów i paragrafów jest CZŁOWIEK.Nie pomogą najlepsze zarządzenia, okólniki i wytyczne i cholera wie co tam jeszcze jeśli ktoś ma ( nazwijmy to ) wypaczony charakter bądż cierpi na tkzw.chorobę zawodową.Z drugiej zaś strony powinniśmy zachować stosowne podejście do pracy kontrolującego często bywamy ( powiedzmy sobie szczerze ) na tkzw. relaksie więc tym bardziej nie utrudniajmy pracy bo mimo wszystko te kontrole leżą również w naszym interesie. Ps.Wyjeżdżając w ,,nowe" miejsce dobrze mieć ze sobą kilka tkzw. dyżurnych telefonów obowiązujących w danym terenie. W wypadku ,,nadgorliwości " zachować spokój i starać się dodzwonić gdzie trzeba. Z życia - na pytanie gdzie pan dzwoni grzecznie odpowiedziałem do pańskiego przełożonego. Wierzcie mi , podziałało natychmiast.Skończyły się złośliwe uwagi na temat miejsca mojego urodzenia i zamieszkania.Sama kontrola też się szybko skończyła. Połamania kija czego sobie w Wam życzę Wesołych Świąt. Julian
witam często mam kontrole jak jestem nad Wisłą i nie widzę w tym problemu daje dokumenty strażnikowi do rąk a on okazuje się legitymacją w ten sposób że, mogę zobaczyć jego dane. Osobiście wcale mi to nie przeszkadza nawet mogli by częściej kontrolować -mam opłacone składki ryb nie wymiarowych w siacie nie trzymam to co mi przeszkadza ich kontrola, niech się boją te nygusy co nie płacą
witam często mam kontrole jak jestem nad Wisłą i nie widzę w tym problemu daje dokumenty strażnikowi do rąk a on okazuje się legitymacją w ten sposób że, mogę zobaczyć jego dane. Osobiście wcale mi to nie przeszkadza nawet mogli by częściej kontrolować -mam opłacone składki ryb nie wymiarowych w siacie nie trzymam to co mi przeszkadza ich kontrola, niech się boją te nygusy co nie płacą
Dokładnie taka jest prawidłowa postawa wędkarza. Bo czego tu się bać jak wszystko co robimy jest zgodne z RAPR, i wszystkie dokumenty mamy w porządku? Tylko się cieszyć ze zaglądają nad łowisko, i pilnują porządku. Nawet sami powinniśmy ich powiadamiać że coś nie tak jest nad naszymi łowiskami. Bo ich wyniki zależą od naszej współpracy z nimi. Przecież to nam powinno zależeć na tym by chronili nasze łowiska przed kłusolami i trucicielami.
Koledzy wydaje mi się ,że problem z kontrolą zezwolenia i karty wędkarskiej przez SSR zagościł na stałe wśród userów tego portalu.Strażnicy piszą o możliwościach w czasie kontroli ,których czasami nie mają a wędkarzy to denerwuje i piszą naginając w drugą stronę .Takie zwroty jak"takich kozaków w realu nie ma " itp wprowadzają zdenerwowanie i wszystko idzie w złym kierunku.Przypomnę jak to kiedyś rozpisywano się o kontroli między innymi legitymacji wędkarskiej a ja pisałem ,że nie podlega kontroli przez takie służby np jak SSR czy PSR .Była straszna wojna o to ,a teraz co wszyscy wiedzą ,że kontroli podlega zezwolenie i karta wędkarska. Najlepiej nie używać terminów które denerwują wędkarzy i nie będzie głupich dyskusji .
Przez te kilka ładnych lat spędzonych na łowiskach i jako wędkujący i jako spacerowicz i jako turysta wypoczywający nad wodą i wreszcie- przede wszystkim jako strażnik, widziałem takie sceny, takie kombinacje, takie "numery" jakie potrafią wymyślać wędkarze, że byłaby niezła książka z tego i wcale nie czytana z uśmiechem, a bardziej jako kryminał, tragedia etc. To sami wędkarze kiedyś tam wymyślili SSR, bo niestety nie mogli patrzeć ze spokojem na różnych wędkujących i tolerować zachowania wielu naszych "kolegów", dla których wędkarstwo na pewno nie było formą relaksu, pasją, radością samego wędkowania jak też zajęciem, które można wprost kochać. Sami wiecie, że gro osób z wędką nie ma prawa dumnie nazywać się "wędkarzami", mimo, że kiedyś tam otrzymali Kartę Wędkarską i zostali członkami jakiegoś Koła Wędkarskiego. Przypuszczam, że jestem jednym z bardzo wielu takich facetów, których zalewała nagła krew, pięści się same zaciskały i wolał schować ręce w kieszenie żeby nie zrobić komuś kuku, jak widziałem co potrafią zrobić różni ludzie mający Kartę Wędkarską, byleby tylko zdobyć trochę mięsa, zalać pałę "na rybach", odreagować trudny tydzień pracy, czy widok twarzy teściowej. Wszystkimi sposobami próbują złowić mięso (dla nich to TYLKO łapanie mięsa), albo zniszczyć teren gdzie akurat przebywają, co doprowadza do szału wszystkich normalnych wędkarzy. Stąd właśnie narodził się pomysł stworzenia grup Społecznych Strażników ryb i łowisk. Ludzie ci CHCĄ z własnej i nieprzymuszonej woli przeciwdziałać takim działaniom osobników mylących hobby wędkowania z łapaniem mięsa sensu stricte. A takie przeciwdzaiłania wiążą się nierozerwalnie z kontrolowaniem uprawnień do tego tych osób wędkujących, czy najzwyczajniej w świecie nie okradają łowisk, które ci uczciwi wędkarze pośrednio zarybiają, dbają o nie, płacą jakieś tam pieniążki itp. Już wilokrotnie pisaliśmy tutaj, rozmawialiśy o tym, jak powinna wyglądać wzorcowa kontrola wędkarza i wzorcowe zachowanie i wędkarza i kontrolującego. Jeśli strażnik grzecznie prosi o okazanie mu dokumentów wymaganych regulaminami, to wędkarz nie mający niczego na sumieniu, wędkujący etycznie i zgodnie z prawem, nie powinien mieć żadnych problemów z dostosowaniem się do prośby strażnika. No właśnie...nie powinien. I tu rodzi się często problem. Strażnik grzeczny, regulaminowo zachowujący się, uprzejmy, uśmiechnięty........a wędkarz zaczyna pokaz siły typu- A pocałuj ty mnie ormowcu w d...ę, idź ganiaj kłusowników z sieciami a nie uczciwych wędkarzy niepokoisz..... Co robi strażnik? Ano pierwsza jest konsternacja, miłe usposobienie szlag trafia, ponawia prośbę o okazanie dokumentów i...........i czeka. Uśmiech uprzejmości nie znika z twarzy strażnika, oczekiwanie na współpracę trwa, lecz wędkarz ostentacyjnie pokazuje swoim zachowaniem nastroszonego szympansa, że "ormowiec" może mu naskoczyć i zagwizdać. Oczywiście opcja z tylko nastroszonym szympansem jest tą opcją najbardziej neutralną i zdaniem kontrolowanego wędkarza, najmilszą jaką ma w swoim wachlarzu pokazów siły. Bywają dużo bardziej wyrafinowane sposoby okazania niechęci wobec strażników, z rękoczynami i wyzwiskami w roli przewodniej. Tylko dlatego, że strażnik poprosił o dokument uprawniający do wędkowania. Oczywiście strażnik odpowiednio wyszkolony postępuje tak jak nakazuje mu regulamin i pozwala prawo, oraz tak jak to prawo obliguje go w takich przypadkach. Niestety dla takiego wędkarza nie kończy się to spotkanie miło i zamiast odstresować, odreagować, wypocząć i zapomnieć o kłopotach dnia codziennego minionego tygodnia czy miesiąca, popada w jeszcze większe kłopoty i jeszcze większy stres. Przy prawidłowo przeprowadzanej kontroli w 99,9% przypadków wędkarz po czymś takim źle kończy. Celowo pomijam tu nieliczne przypadki strażników, którzy powinni zmienić hobby, nigdy do SSR nie wstępować, czy skorzystać z porad lekarzy od głowy, bo nie powinno się takiego określać Strażnikiem Społecznej Straży Rybackiej, a taki nie może rzutować na ogół tej organizacji. Zdumiewa mnie to, jak ktoś pisze, że taki czy owaki strażnik był chamowaty, pijany, czy co gorsze wyłudzić chciał pieniądze czy o zgrozo, KŁUSOWAŁ, ale nikt z tym nic nie zrobi, żeby taki ktoś zajął się tylko haftem łowickim i koronkarstwem, zamiast działaniach w SSR, a jedynie napiszę o tym na jakimś forum. Czy olanie takich przypadków jest fer wobec innych wędkarzy, których taki ktoś będzie niestety znowu chciał kontrolować? Konkludując dla wielu nudny mój wywód, proszę tylko o odrobinę chęci przy współpracy na kontroli, pokazanie do rąk strażnika dokumentów wędkarskich, podejściem do niego, koleżeński uśmiech i spojrzenie przychylniejszym okiem na facetów, którzy chcieliby tak jak Wy siedzieć akurat z wędką nad wodą, niż pilnować tego tylko, żebyście mieli GDZIE siedzieć z tą wędką i móc nią łowić ryby z tej wody.
Spotykając się z licznymi indywidualnymi zdaniami na temat dotyczący kontroli przez Społeczną Straż Rybacką dokumentów uprawniających do połowu ryb. Postanowiliśmy zmierzyć się z tematem.
http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=118&Itemid=133
że ci się chciało takie coś sprawdzać,to jest jasne że dokumenty uprawniające do połowu ryb należy dać strażnikowi do ręki
W sytuacji gdy wędkarz nie podda się kontroli SSR lub w inny sposób będzie ją utrudniał (np. odmawiając wydania sprzętu, który strażnicy powinni odebrać za pokwitowaniem za popełnienie czynu zabronionego prawem lub odmawiając okazania dokumentów) naraża się na poważne konsekwencje z art. 225 Kodeksu karnego:
§ 1. Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Dodam jeszcze czysto informacyjnie nerwowym wędkarzom lubiącym rzucać ostrym słowem w stosunku do strażników, że następny w kolejności art. 226 tegoż aktu prawnego mówi iż:
§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Przypomnę również, że zgodnie z art. 25 ust. 2 pkt. 1 strażnikowi SSR przysługuje podczas wykonywania czynności służbowych ochrona prawna taka jak innym funkcjonariuszom publicznym.
Koledzy wędkarze bardzo Was proszę o stosowanie się do zasad dobrego wychowania podczas kontroli przeprowadzanej przez strażników SSR. Lepiej grzecznie i z uśmiechem przejść przez ten nieprzyjemny obowiązek niż narobić sobie niepotrzebnie czasami poważnych problemów. Pamiętajmy również, że strażnicy pracując społecznie chronią naszą wspólną własność poświęcająć w tym celu swój prywatny czas. Pomóżmy im chociaż tym, że nie będziemy utrudniać tej nieprzyjemnej często dla obu stron kontroli.
że ci się chciało takie coś sprawdzać,to jest jasne że dokumenty uprawniające do połowu ryb należy dać strażnikowi do ręki ,jako jakiś tam strażnik miejski powinieneś o tym wiedzieć ,chyba was tego uczą???????
Piotrek, widzę, że sprawy nie znasz :)))) Była swego czasu dyskusja, ktoś twierdził, że nie ma takiego obowiązku dać strażnikowi swoich dokumentów wędkarskich do ręki, żeby mógł spisać dane wędkarza potrzebne do notatki pokontrolnej. Natomiast twierdził ten sam osobnik, że strażnik MUSI mu dac do ręki swoja legitymację służbową. Stąd ten artykuł wyjaśniający sprawę kontroli dokumentów.
To jest jasne tylko nie wszyscy wędkarze biorą ten przepis do serca. Odmowa okazania dokumentów wędkarskich często ma miejsce na łowiskach.
poruszyłeś kolego temat na który i ty nie potrafisz odpowiedzieć,
masz obowiązek okazać uprawnienia i dokumenty osobie kontrolującej, a osobami kontrolującymi są osoby wymienione w regulaminie,
To jest jasne tylko nie wszyscy wędkarze biorą ten przepis do serca. Odmowa okazania dokumentów wędkarskich często ma miejsce na łowiskach.
no to sie dzwoni po odpowiednie słuzby i zgłasza się utrudnianie kontroli ,to chyba też coś tam ekstra kosztuje
Cześć chłopaki..:)
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza
( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Maciek ,żadna osoba na służbie czy to państwowej czy społecznej nie ma prawa dawać swoich dokumentów komukolwiek do ręki,chyba że przełożonemu ,ja to wiem ,moje dziecko co ma 12 lat wie a czemu inni tego nie wiedzą????to ja już nie wiem :))))))))))))czy się gdzieś pomyliłem????
Maciek ,żadna osoba na służbie czy to państwowej czy społecznej nie ma prawa dawać swoich dokumentów komukolwiek do ręki,chyba że przełożonemu ,ja to wiem ,moje dziecko co ma 12 lat wie a czemu inni tego nie wiedzą????to ja już nie wiem :))))))))))))czy się gdzieś pomyliłem????
....i tu masz rację:) !!! Tylko do wglądu nigdy do ręki! ważne nazwisko strażnika nr. i pieczątka na dany aktualny rok to wszystko ze strony strażnika!
CześćNo jeden głos musi być inny bo tak sobie kadzicie he he...Ja przeczytałem parę razy odpowiedzi i swoją wypowiedź opieram na zrozumieniu słowa pisanego.
Mirku zwróć uwagę, że w piśmie od Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedziano kiedy Strażnik może zażądać dokumentów do tzw ręki: gdy zachodzi podejrzenie o o fałszowanie dokumentów. " Przykładowo, należy wskazać, iż jednostka kontrolująca może zarówno żądać od osoby kontrolowanej okazania dokumentu uprawniającego do połowu ryb, jak i w przypadku wątpliwości co do autentyczności tego dokumentu ma prawo żądać jego wręczenia kontrolującym."
Natomiast Pan Adiunkt zaczyna swój wywód " Według mnie kontrolowany ma taki obowiązek..." Następnie mówi " Przepisy nie określają czy dokument " ma być przekazywany do ręki strażnikowi " . Należy jednak je interpretować i tłumaczyć tak, by nie przekreślić celu dla którego je ustanowiono. .... wnikliwą kontrolę dokumentów , a to, z różnych względów może być trudne lub wręcz nie możliwe z odległości ."Gdyby jeszcze powiedział z jakiej odległości. Jak dla mnie typowa prawnicza mowa - Ty mówisz, że możesz żądać bo prawnik tak napisał a ja mówię, że z pół metra możesz wszystko zobaczyć, przeczytać, a nawet fotkę sobie zrobić i będzie wyraźna.Już nie napiszę, że w jednym i tym samym piśmie sobie zaprzecza: mówi, że przepisy nie określają, po czym stwierdza, że "by nie można przekreślać celu w jakim je ustanowiono... może być trudne lub wręcz nie możliwe z odległości ." Czy przekreśleniem kontroli jest okazanie dokumentów? Jak prawnik może to i ja też mogę: Moim zdaniem nie.No chyba, że każdemu powiesz, że " pana dokumenty wyglądają na fałszywe " ;-))))
Jeszcze jedno - to, że np okazuję dokumenty na pewno nie jest żadnym utrudnieniem w wykonywaniu czynności służbowych. Bardzo chętnie okażę dokumenty, siatkę z rybami o ile je mam, nawet namiot, samochód... Co innego gdybym powiedział - ja wam dokumentów nie okażę.
JK
ja proszę o okazanie dokumentów strażnika i zawsze biorę je do ręki bo jak cham albo nie douczony w rapr to piszę do związku skargę a wierzcie takich gości jest wielu nie generalizuję że wszyscy ssr owcy są tacy wielu jest normalnych i znających przepisy .Niech ktoś założy wątek moje doświadczenia z ssr, nie mylić z psr a gwarantuje że przykłady popłyną lawinowo.Przepraszam jak kogoś uraziłem.
Maciek ,żadna osoba na służbie czy to państwowej czy społecznej nie ma prawa dawać swoich dokumentów komukolwiek do ręki,chyba że przełożonemu ,ja to wiem ,moje dziecko co ma 12 lat wie a czemu inni tego nie wiedzą????to ja już nie wiem :))))))))))))czy się gdzieś pomyliłem????
Piotrek, każdy kto żyje w jakimś państwie, powinien znać jego prawo. Jednak bywają tacy, którzy maja prawo w d...... tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę i kształt. Wiem, że jest to dla normalnych ludzi rzecz jasna i oczywista, że nikt LEGITYMACJI SŁUŻBOWEJ nie ma prawa oddawać do rąk osobom trzecim, nawet na sekundę, ale są tacy, którzy myślą, że świat ma im paść do stóp bo on żyje w demokratycznym kraju, albo że nie musi znać wszystkich przepisów prawa. Ale nawet kraj demokratyczny ma swoje prawo, a : "Ignorantia legis excusat neminem" - nieznajomość prawa nikogo nie tłumaczy (nie usprawiedliwia); nie można zasłaniać się nieznajomością prawa i za to można trafić do sądu. Niedawno odbyła się sprawa w sądzie naszego Okręgu, nałożona przeze mnie jednemu z członków koła wędkarskiego, a jednocześnie przewodniczącemu komisji rewizyjnej i kandydatowi na delegata na Zjazd (aha, i były strażnik). Gość podczas kontroli odmawiał okazania nam swoich dokumentów wędkarskich, obrażał nas, groził, podjudzał innych wędkarzy do odmowy poddania sie kontroli i jeszcze kilka innych wykroczeń. Nie wzywałem Policji, bo korzystając z tego że BYŁ funkcyjnym w kole, nadałem sprawie tok sądu koleżeńskiego w Okręgu, co jest dla niego boleśniejsze niż sprawa w sądzie powszechnym i jakiś tam wyrok w postaci grzywny. Sprawa zakończyła się dla niego tak, że pozbawiono go funkcji, nie ma prawa kandydować na delegata i ma w papierach naganę. Warto było? A tak chciał pokazać na łowisku jaki jest ważny, a jak mało ważna jest wobec niego SSR. SSR może nie ma wielu swoich kompetencji, ale ma środki do uruchomienia kompetencji innych służb, dużo bardziej boleśniejszych dla popełniającego czyn zabroniony.
A tak by się z nikim nie zaprzeczać i nie urazić :) powiem tak niech każdy zrobi jak uważa! A sprawy się same potoczą i będą jasne:) Pozdrawiam:)))
Cześć chłopaki..:)
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza
( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Policja pływająca u nas po jeziorze, nie ma prawa wypisać wędkarzowi mandatu, mogą jedynie skierować sprawę do sądu. Byłem kilka tyg temu na zebraniu dot jez. Lusowskiego i obecny na nim policjant ubolewał nad tym faktem. Może gdzie indziej jest inaczej, ale u nas nie mogą.
ja proszę o okazanie dokumentów strażnika i zawsze biorę je do ręki bo jak cham albo nie douczony w rapr to piszę do związku skargę a wierzcie takich gości jest wielu nie generalizuję że wszyscy ssr owcy są tacy wielu jest normalnych i znających przepisy .Niech ktoś założy wątek moje doświadczenia z ssr, nie mylić z psr a gwarantuje że przykłady popłyną lawinowo.Przepraszam jak kogoś uraziłem.
Nikt, czy ochroniarz, czy bileter w kinie, czy kanar w autobusie, czy policjant, czy kierowca autobusu MZK, czy pan z gazowni czy elektrowni, nie ma prawa oddawać do rąk osób trzecich swojej legitymacji służbowej. A jeśli stwierdzisz, że rzeczywiście strażnik nie zna prawa, wprowadza Cię w błąd, kombinuje, zachowuje się niestosownie, czy chociażby czuć od niego alkoholem etc, to oczywiście POWINIENEŚ natychmiast zgłosić to u jego zwierzchników, lub chociaż w swoim kole czy Okręgu PZW.
Janusz (@JKarp)? Czy odmówisz policjantowi lub żandarmowi podania mu do rąk swoich dokumentów? Czy zażądasz od policjanta czy żandarma podania Ci do ręki ich dokumentów? Tylko proszę przemyśl odpowiedź.
Chłopaki moim zdaniem ten temat był już nie raz poruszany i może wystarczy go ciągnąć:)))
Idą święta i koniec świata może lepiej browara się napić puki czas..:)))))
Cześć chłopaki..:)
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza
( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Policja pływająca u nas po jeziorze, nie ma prawa wypisać wędkarzowi mandatu, mogą jedynie skierować sprawę do sądu. Byłem kilka tyg temu na zebraniu dot jez. Lusowskiego i obecny na nim policjant ubolewał nad tym faktem. Może gdzie indziej jest inaczej, ale u nas nie mogą.
Od chyba ponad roku nie mają prawa mandatować z wykroczeń przeciwko ustawie o rybactwie śródlądowym. Walą od razu wniosek do sądu, lub pouczają, a mandatują jedynie wykroczenia np. z ustawy o ochronie środowiska (zaśmiecone stanowisko), albo o ruchu drogowym (wjazd na wały). Oczywiście nie wspominam tu o przestępstwach.
Cześć chłopaki..:)
Powiem tak - miałem już takie zdarzenie z odmową okazania do kontroli dokumentów uprawniających do amatorskiego połowu ryb na wodach PZW przez danego wędkarza
( członka zarządu) powiedział tak , że takiej straży jak SSR nie daje się dokumentów bo ukradną - :) trzy krotnie poprosiłem grzecznie za 4 tym razem wezwałem policję..! Ów wędkarz został pouczony przez policjanta że ma obowiązek okazać dokumenty wszystkim którzy są do tego uprawnieni..policjant miał zamiar ukarać mandatem - wędkarza za utrudnianie wykonywania czynności kontrolnych przez SSR skończyło się na pouczeniu..z naszej strony mogła pójść notatka do sądu za obrażanie,utrudnianie i używanie wulgarnych słów co do strażników..ale to częste zjawiska podczas kontroli:) Też odstąpiliśmy od ukarania...Ciężko wędkarzowi było użyć słowa przepraszam..ale to powiedział..i to się też ceni..!!! mimo nie wiedzy członka zarządu! Pozdrawiam
Policja pływająca u nas po jeziorze, nie ma prawa wypisać wędkarzowi mandatu, mogą jedynie skierować sprawę do sądu. Byłem kilka tyg temu na zebraniu dot jez. Lusowskiego i obecny na nim policjant ubolewał nad tym faktem. Może gdzie indziej jest inaczej, ale u nas nie mogą.
Od chyba ponad roku nie mają prawa mandatować z wykroczeń przeciwko ustawie o rybactwie śródlądowym. Walą od razu wniosek do sądu, lub pouczają, a mandatują jedynie wykroczenia np. z ustawy o ochronie środowiska (zaśmiecone stanowisko), albo o ruchu drogowym (wjazd na wały). Oczywiście nie wspominam tu o przestępstwach.
I zgadza się:) napisałem o zdarzeniu nie wymieniłem daty:))) ale dzięki za jasność :)
Janusz (@JKarp)? Czy odmówisz policjantowi lub żandarmowi podania mu do rąk swoich dokumentów? Czy zażądasz od policjanta czy żandarma podania Ci do ręki ich dokumentów? Tylko proszę przemyśl odpowiedź
Przecież Janusz ma rację, nie możecie porównywac się do policji, panowie bez jaj, jak ja mogę dac do ręki dokumenty uprawniające do połowu ryb ssr, przcież jeden na pięciu nawet nie umie się dobrze wysłowic, a jak weżmie i zje mi kartę albo pobrudzi bo wcześniej dłubał sobie w ......, oczywiście że okażę i wytłumaczę co to jest i do czego służy jak nie będzie wiedział.
CześćMaciek sam napisałeś, że jakiś ważniak nie chciał okazać Ci dokumentów i na dokładkę był niegrzeczny - i dobrze, że zrobiłeś tak jak napisałeś.
Policjant i żandarm to jakby inna para kaloszy :-) No i oczywiście PSR też ...A swoją drogą jakby zagłębić się w przepisy pewnie jest tam napisane czy policjantowi i żandarmowi ( straż miejska ) okazuje się dokumenty do kontroli czy wręcza się dokumenty do kontroli.
Nie wiem dlaczego ale w tym roku SSR chciała ode mnie okazania i za nic nie wziął do ręki dokumentów jak wpisywał w jakiś tam kajecik moje dane ( pewnie do jakiegoś zestawienia czy do czegoś innego ) - w zasadzie sam podałem wszystko oprócz miejsca zamieszkania i innych danych " tajemnych " :-)JK
Chłopaki moim zdaniem ten temat był już nie raz poruszany i może wystarczy go ciągnąć:)))
Idą święta i koniec świata może lepiej browara się napić puki czas..:)))))
Mareczku, starajmy się utrzymać tego typu wątki w jakimś ładzie i kulturze wypowiedzi, bo jakbyśmy mieli zamykać wszystkie takie wątki z ważnymi bądź co bądź informacjami dla wędkarzy, to bylibyśmy nierzetelni. Trzeba o takich sprawach rozmawiać z kulturalnymi ludźmi w kulturalnej atmosferze, bo jest to z korzyścią dla obu stron. A jeśli trafi się ktoś, dla kogo sam skrót SSR działa jak płachta na buhaja, to moder usunie jego niestosowny post i tyle.
Wniosek jest prosty. Przepisy przepisami a życie swoje. Rodzi się jednak pytanie, czy takie same dylematy mamy w stosunku do PSR lub Policji?
"Od chyba ponad roku nie mają prawa mandatować z wykroczeń przeciwko ustawie o rybactwie śródlądowym. Walą od razu wniosek do sądu, lub pouczają, a mandatują jedynie wykroczenia np. z ustawy o ochronie środowiska (zaśmiecone stanowisko), albo o ruchu drogowym (wjazd na wały). Oczywiście nie wspominam tu o przestępstwach."
Tak właśnie mówił, "częstują" mandatami przyjezdnych za wjazd do lasu, ogniska itd...
Janusz (@JKarp)? Czy odmówisz policjantowi lub żandarmowi podania mu do rąk swoich dokumentów? Czy zażądasz od policjanta czy żandarma podania Ci do ręki ich dokumentów? Tylko proszę przemyśl odpowiedź
Przecież Janusz ma rację, nie możecie porównywac się do policji, panowie bez jaj, jak ja mogę dac do ręki dokumenty uprawniające do połowu ryb ssr, przcież jeden na pięciu nawet nie umie się dobrze wysłowic, a jak weżmie i zje mi kartę albo pobrudzi bo wcześniej dłubał sobie w ......, oczywiście że okażę i wytłumaczę co to jest i do czego służy jak nie będzie wiedział.
Nie, Janusz nie ma racji. Po to jest wklejony odpowiedni artykuł przez autora wątku. Dlaczego obrażasz strażników SSR? Czy ty jesteś obrażany? Nikt się nie porównuje do policji, tylko napisałem o kwestii przekazywania komukolwiek legitymacji służbowych, czy to strażnika, czy kanara, czy kjakiejkolwiek legitymacji służbowej. Po co takie obraźliwe teksty? Rozmawiamy o strażnikach wykwalifikowanych, znających swoje obowiązki i prawo, a nie o ewenementach.
Chłopaki moim zdaniem ten temat był już nie raz poruszany i może wystarczy go ciągnąć:)))
Idą święta i koniec świata może lepiej browara się napić puki czas..:)))))
Mareczku, starajmy się utrzymać tego typu wątki w jakimś ładzie i kulturze wypowiedzi, bo jakbyśmy mieli zamykać wszystkie takie wątki z ważnymi bądź co bądź informacjami dla wędkarzy, to bylibyśmy nierzetelni. Trzeba o takich sprawach rozmawiać z kulturalnymi ludźmi w kulturalnej atmosferze, bo jest to z korzyścią dla obu stron. A jeśli trafi się ktoś, dla kogo sam skrót SSR działa jak płachta na buhaja, to moder usunie jego niestosowny post i tyle.
Maciek bez podpowiedzi proszę ;-)He he :-)I słowo ciałem się stało ;-)Zanim napisałem amba ...Grzegorz jakby z lekka przesoliłeś bo ja łapki też mogę mieć po kulkach... znaczy proteinowych he he ;-)JK
Wniosek jest prosty. Przepisy przepisami a życie swoje. Rodzi się jednak pytanie, czy takie same dylematy mamy w stosunku do PSR lub Policji?
Gwarantuję Ci swoim słowem honoru, że takie dylematy bywają również w stosunku do Policji, SOK, PSR, SL, SM, Żandarmerii, a nawet BOR czy CBŚ, CBA i ABW. Desperatów i cwaniaków ci u nas dostatek....
Policjant i żandarm to jakby inna para kaloszy :-) No i oczywiście PSR też
Dobrze że Janusz wytłumaczył, różnicę między policją a ssr, też napisałem ale starałem się bardziej dosadnie wytłumaczyc tą różnicę , no i tak jak myślałem prawda boli i post został usunięty a szkoda.
Maciek z całym szacunkiem ale to jest cytat:" " Przykładowo, należy wskazać, iż jednostka kontrolująca może zarówno żądać od osoby kontrolowanej okazania dokumentu uprawniającego do połowu ryb , jak i w przypadku wątpliwości co do autentyczności tego dokumentu ma prawo żądać jego wręczenia kontrolującym.""
Może żądać okazania lub wręczenia jak ma podejrzenia co samego dokumentu. Może żądać - może partykuła nadająca całej wypowiedzi lub jej części odcień przypuszczenia nie nakazu
JK
Maciek z całym szacunkiem ale to jest cytat:" " Przykładowo, należy wskazać, iż jednostka kontrolująca może zarówno żądać od osoby kontrolowanej okazania dokumentu uprawniającego do połowu ryb , jak i w przypadku wątpliwości co do autentyczności tego dokumentu ma prawo żądać jego wręczenia kontrolującym.""
Może żądać okazania lub wręczenia jak ma podejrzenia co samego dokumentu. Może żądać - może partykuła nadająca całej wypowiedzi lub jej części odcień przypuszczenia nie nakazu
JK
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
Policjant i żandarm to jakby inna para kaloszy :-) No i oczywiście PSR też
Dobrze że Janusz wytłumaczył, różnicę między policją a ssr, też napisałem ale starałem się bardziej dosadnie wytłumaczyc tą różnicę , no i tak jak myślałem prawda boli i post został usunięty a szkoda.
Nie, nie żadna prawda, tylko gów...o prawda, więc nikogo nie boli. Bo podałeś przykład ewenementu wśród strażników. Poza tym obrażasz pozostałych społecznych, a to nie jest fajne i mile widziane. Nie wytłumaczyłeś żadnej różnicy, nie musiałeś, bo ona jest każdemu znana, tylko obraziłeś. Jesli ty jesteś np. szewcem czy rzeźnikiem, to ktoś ma pisać, że prawie wszyscy szewcy czy rzeźnicy są chamami, niedoukami czy jeszcze inaczej? Nie.
Jeden na pięciu to nie prawie wszyscy , i nikogo nie obrażam wyrażam swoje zdanie w moim odczuciu taka jest rzczywistośc i prawda, z którą oczywiście nie musicie się zgadzac.
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
Widzisz Maciek PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia. Też nie neguję ani jednego słowa bo " miszczuf " ci u nas dostatek. Ale chyba przyznasz rację, że wprawne oko doświadczonego Strażnika bez trudu podczas okazania rozpozna każdą próbę podróbki - a wtedy to już nie ma przeproś. Ja nie znający się na rzeczy pewnie bez problemu rozpoznałbym każdą próbę podróbki - trzeba tylko wiedzieć na co zwrócić uwagę np wędkarz mający dokumenty w porządku wie do jakiego koła należy i z jakiego miasta to koło jest. Ktoś posługujący się podróbką na 99,9 % nie będzie wiedział z jakiego koła jest a o mieście nie wspomnę. Mnie o to zawsze pytano - nawet trzy razy pod rząd w ciągu kontroli ...Aż zapytałem się czemu to służy;-)) To tak jak sam napiszesz wypracowanie - wiesz co napisałeś i jakie myśli zawarłeś. Ściągnij gotowca i niech ktoś przepyta Cię z treści ;-) Zamotasz się jak nic ...JK
SSR nie, SSR i PRS tak, SSR I POLICJA tak.
Jak podejde do kierowcy i powie ze jeste spol. str.drogowy, oddacie mi dokuety do kontroli;-))))
SSR niema prawa kontrolowac dokumetow, tylko poprosic o okazanie, a nie domagac sie pokazania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PRS i reszta tak.
..O...:)))
I wszystko jasne:))
SSR nie, SSR i PRS tak, SSR I POLICJA tak.
Jak podejde do kierowcy i powie ze jeste spol. str.drogowy, oddacie mi dokuety do kontroli;-))))
SSR niema prawa kontrolowac dokumetow, tylko poprosic o okazanie, a nie doagac sie pokazania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PRS i reszta tak.
Oklaski!
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
Widzisz Maciek PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia. Też nie neguję ani jednego słowa bo " miszczuf " ci u nas dostatek. Ale chyba przyznasz rację, że wprawne oko doświadczonego Strażnika bez trudu podczas okazania rozpozna każdą próbę podróbki - a wtedy to już nie ma przeproś. Ja nie znający się na rzeczy pewnie bez problemu rozpoznałbym każdą próbę podróbki - trzeba tylko wiedzieć na co zwrócić uwagę np wędkarz mający dokumenty w porządku wie do jakiego koła należy i z jakiego miasta to koło jest. Ktoś posługujący się podróbką na 99,9 % nie będzie wiedział z jakiego koła jest a o mieście nie wspomnę. Mnie o to zawsze pytano - nawet trzy razy pod rząd w ciągu kontroli ...Aż zapytałem się czemu to służy;-)) To tak jak sam napiszesz wypracowanie - wiesz co napisałeś i jakie myśli zawarłeś. Ściągnij gotowca i niech ktoś przepyta Cię z treści ;-) Zamotasz się jak nic ...JK
No i tu zonk (tekst zaznaczony tłustym drukiem). Widzisz tak sie składa, że wielu wędkarzy wykupuje składki w sklepach (bo nie chce im się iść do koła do którego się zapisali kiedyś tam, gdzieś tam), wygoda, i oni w 90% nie wiedzą w jakim są kole, a sklep nie wali im pieczątki koła na znaczki (nie ma takiego obowiązku, albo to olewa). A wędkarz nie ma zielonego pojęcia jakiego koła skarbnikiem jest sprzedawca w sklepie. Przykład z mojego podwórka. Możesz tego nie wiedzieć, bo przez sezon nie przechodzi raczej przez Twoje dłonie kilka setek kart. PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia, ale wytyczne PSR są dla SSR nadrzędnymi. SSR musi się dostosować do tego, czego oczekuje PSR. A PSR właśnie takiego przeprowadzenia kontroli twardo oczekuje. Niestety zdarzaja się cwaniaki podrabiający opłaty, same karty, przerabiający te dokumenty, ksera, scany etc. Stąd znaczki hologramowe w zezwoleniach jako dodatkowe zabezpieczenie dokumentu. Dlatego strażnik dokument MUSI mieć w rękach dla "spokoju" obu stron. Często też bywają dokumenty nieczytelne, stare, wyprane, wykąpane, zalane czymś tam, a takie są nieważne.
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
No i tu zonk (tekst zaznaczony tłustym drukiem). Widzisz tak sie składa, że wielu wędkarzy wykupuje składki w sklepach (bo nie chce im się iść do koła do którego się zapisali kiedyś tam, gdzieś tam), wygoda, i oni w 90% nie wiedzą w jakim są kole, a sklep nie wali im pieczątki koła na znaczki (nie ma takiego obowiązku, albo to olewa). A wędkarz nie ma zielonego pojęcia jakiego koła skarbnikiem jest sprzedawca w sklepie. Przykład z mojego podwórka. Możesz tego nie wiedzieć, bo przez sezon nie przechodzi raczej przez Twoje dłonie kilka setek kart. PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia, ale wytyczne PSR są dla SSR nadrzędnymi. SSR musi się dostosować do tego, czego oczekuje PSR. A PSR właśnie takiego przeprowadzenia kontroli twardo oczekuje. Niestety zdarzaja się cwaniaki podrabiający opłaty, same karty, przerabiający te dokumenty, ksera, scany etc. Stąd znaczki hologramowe w zezwoleniach jako dodatkowe zabezpieczenie dokumentu. Dlatego strażnik dokument MUSI mieć w rękach dla "spokoju" obu stron. Często też bywają dokumenty nieczytelne, stare, wyprane, wykąpane, zalane czymś tam, a takie są nieważne.
Dobrze rozumiem to co piszesz? w/g Ciebie PSR jest nadrzędną jednostką SSR?
Nie neguję ani jednego słowa. Tylko, że nie wiesz może o tym, że np. PSR na szkoleniach SSR wydaje takie wytyczne, aby dokument był przeglądnięty w ręku dokładnie. Bo: hologram, bo: podrabiane znaczki i pieczątki (mistrz świata w fałszowaniu miał pieczątkę koła- Koło Wentkarskie nr.....), czytelność dokumentu, zdjęcie itd itd itd. Muszą strażnicy stwierdzić autentyczność i legalność dokumentu, a bez trzymania go w dłoniach nie jest to absolutnie możliwe. No chyba, ze strażnik by jadł arbuza i poprosił wędkarza o przewracanie mu kartek przed oczami.
No i tu zonk (tekst zaznaczony tłustym drukiem). Widzisz tak sie składa, że wielu wędkarzy wykupuje składki w sklepach (bo nie chce im się iść do koła do którego się zapisali kiedyś tam, gdzieś tam), wygoda, i oni w 90% nie wiedzą w jakim są kole, a sklep nie wali im pieczątki koła na znaczki (nie ma takiego obowiązku, albo to olewa). A wędkarz nie ma zielonego pojęcia jakiego koła skarbnikiem jest sprzedawca w sklepie. Przykład z mojego podwórka. Możesz tego nie wiedzieć, bo przez sezon nie przechodzi raczej przez Twoje dłonie kilka setek kart. PSR przedstawia wszystko ze swojego punktu widzenia, ale wytyczne PSR są dla SSR nadrzędnymi. SSR musi się dostosować do tego, czego oczekuje PSR. A PSR właśnie takiego przeprowadzenia kontroli twardo oczekuje. Niestety zdarzaja się cwaniaki podrabiający opłaty, same karty, przerabiający te dokumenty, ksera, scany etc. Stąd znaczki hologramowe w zezwoleniach jako dodatkowe zabezpieczenie dokumentu. Dlatego strażnik dokument MUSI mieć w rękach dla "spokoju" obu stron. Często też bywają dokumenty nieczytelne, stare, wyprane, wykąpane, zalane czymś tam, a takie są nieważne.
Dobrze rozumiem to co piszesz? w/g Ciebie PSR jest nadrzędną jednostką SSR?
PS>
Cos mnie obcieło w poprzednim poście.
ssr specjalnie z malej,moze sobie spacerowac i obserwowac.Tyle moze.
SSR nie, SSR i PRS tak, SSR I POLICJA tak.
Jak podejde do kierowcy i powie ze jeste spol. str.drogowy, oddacie mi dokuety do kontroli;-))))
SSR niema prawa kontrolowac dokumetow, tylko poprosic o okazanie, a nie domagac sie pokazania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PRS i reszta tak.
Słucham???? Czyli kontrolerowi biletów też bilet pokazujesz z daleka, tak? Jak wypisuje ci mandat, to dowód mu pokazujesz z daleka, tak? W urzędzie skarbowym okazujesz faktury urzędnikowi na odległość, tak? Ochroniarzowi na terenie przez niego nadzorowanym też nie okażesz do ręki np. przepustki, tak?
1. Wędkarz łowiący ryby ma obowiązek poddać
się kontroli prowadzonej przez:
a) funkcjonariuszy Policji,
b) strażników Państwowej Straży Rybackiej,
c) strażników Społecznej Straży Rybackiej,
d) strażników Straży Ochrony Mienia PZW,
e) strażników Państwowej Straży Łowieckiej,
f) strażników Straży Leśnej,
g) strażników Straży Parków Narodowych i Krajobrazowych,
h) funkcjonariuszy Straży Granicznej,
i) uprawnionego do rybactwa, na użytkowanych
przez niego wodach.
2. Na żądanie kontrolujących wędkarz ma
obowiązek okazać:
a) dokumenty,
b) sprzęt wędkarski,
Zadaniem Społecznej Straży Rybackiej jest współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką (PSR) w zakresie kontroli przestrzegania ustawy o rybactwie śródlądowym oraz przepisów wydanych na jej podstawie. Ustawa o rybactwie śródlądowym w sposób bardzo precyzyjny określa uprawnienia przysługujące strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej. W art. 25 ust. 1 tejże ustawy wskazuje się, że strażnikowi SSR przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b). Są to uprawnienia do:
kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu;
kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu;
Kontrola dokumentów, o której mowa w art. 23 ustawy o rybactwie śródlądowym, oznacza co do zasady kontrolę posiadania karty wędkarskiej i ewentualnego zezwolenia uprawnionego do rybactwa. Uprawnienia do takiej kontroli posiadają zarówno strażnicy PSR, jak i SSR. Załóżmy zatem, że kontrolowany nie chce poddać się kontroli i zachowuje się agresywnie. Strażnik PSR może w takim przypadku stosować środki przymusu bezpośredniego w postaci np. siły fizycznej, broni gazowej i kajdanek. Strażnik SSR takich uprawnień nie posiada, co powoduje, że w omawianej sytuacji musi odstąpić od czynności kontrolnych i zawiadomić o zdarzeniu PSR lub Policję.
Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b).
2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b): Art. 23. W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej jest uprawniony do:
1) kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu,
2) kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu,
3) zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku niemożności ustalenia ich posiadacza,
4) żądania wyjaśnień i wykonywania czynności niezbędnych do przeprowadzania kontroli, a w wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia:
Reasumując, SSR ma obowiązek dokonywać kontroli dokumentów wędkarskich, na TAKICH SAMYCH ZASADACH JAK PSR. Czyli łącząć- Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b)........................... Art. 23. W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej jest uprawniony do:
1) kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających Nadal twierdzisz, że SSR może mieć okazane dokumenty wędkarskie inaczej (na odległość) niż strażnik PSR, tak? To ja wzywam policję, bo utrudniasz mi czynności, bo ja podejrzewam, że masz dokumenty fałszywe, nieczytelne, podrobione itp. Przyjeżdża policja, a oni wiedzą że wędkarz musi dać dokumenty do okazania do rąk strażnika SSR, bo to nie jest kontrola na odległość, więc wypisuje wniosek do sądu z art. 225 KK.
Dobrze rozumiem to co piszesz? w/g Ciebie PSR jest nadrzędną jednostką SSR?
PS>
Cos mnie obcieło w poprzednim poście.
Nie według mnie, tylko według prawa, ustaw itd. Poczytaj sobie na necie.
ssr specjalnie z malej,moze sobie spacerowac i obserwowac.Tyle moze.
To pojedź na łowiska gdzie SSR działa sprawnie i z efektami to zobaczysz jak "spacerują" i co mogą. W necie kozaków jest wielu. Jak zwykle temat zjeżdża na to jak chojraki by się bronili przed SSR........, co SSR im może itd.....Ech, żenada nie dyskusja. Temat do zablokowania widzę już.
2. Zadaniem Społecznej Straży Rybackiej jest współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką w zakresie kontroli przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
3. Nadzór specjalistyczny nad Społeczną Strażą Rybacką sprawuje wojewoda poprzez komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej.
4. Strażnikiem Społecznej Straży Rybackiej może być osoba posiadająca kwalifikacja strażnika Państwowej Straży Rybackiej.
5. Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym, do spraw administracji publicznej, w drodze, rozporządzenia, określa:
1) zasady sprawowania nadzoru, o którym mowa w ust. 3,
2) ramowy regulamin Społecznej Straży Rybackiej, określający szczegółową organizację i sposób działania tej straży.
Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b. 2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b: 1) korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym; 2) jest obowiązany nosić oznakę Społecznej Straży Rybackiej oraz na żądanie okazywać legitymację wystawioną przez starostę
Trzeba było od tego zacząć :-)No cóż - widać jak prawnicy znają prawo he he.JK
Szanowni Koledzy z uwagą przeczytałem te wszystkie wywody a zwłaszcza te naszpikowane paragrafami i cytatami z wszelkich możliwych regulaminów. Ze swojego wieloletniego doświadczenia wiem ( niedługo 60-siątka na karku ) że na końcu tej całej procedury i wszelkich możliwych przepisów i paragrafów jest CZŁOWIEK.Nie pomogą najlepsze zarządzenia, okólniki i wytyczne i cholera wie co tam jeszcze jeśli ktoś ma ( nazwijmy to ) wypaczony charakter bądż cierpi na tkzw.chorobę zawodową.Z drugiej zaś strony powinniśmy zachować stosowne podejście do pracy kontrolującego często bywamy ( powiedzmy sobie szczerze ) na tkzw. relaksie więc tym bardziej nie utrudniajmy pracy bo mimo wszystko te kontrole leżą również w naszym interesie.
Ps.Wyjeżdżając w ,,nowe" miejsce dobrze mieć ze sobą kilka tkzw. dyżurnych telefonów obowiązujących w danym terenie. W wypadku ,,nadgorliwości " zachować spokój i starać się dodzwonić gdzie trzeba. Z życia - na pytanie gdzie pan dzwoni grzecznie odpowiedziałem do pańskiego przełożonego. Wierzcie mi , podziałało natychmiast.Skończyły się złośliwe uwagi na temat miejsca mojego urodzenia i zamieszkania.Sama kontrola też się szybko skończyła.
Połamania kija czego sobie w Wam życzę
Wesołych Świąt.
Julian
witam często mam kontrole jak jestem nad Wisłą i nie widzę w tym problemu daje dokumenty strażnikowi do rąk a on okazuje się legitymacją w ten sposób że, mogę zobaczyć jego dane.
Osobiście wcale mi to nie przeszkadza nawet mogli by częściej kontrolować -mam opłacone składki ryb nie wymiarowych w siacie nie trzymam to co mi przeszkadza ich kontrola, niech się boją te nygusy co nie płacą
witam często mam kontrole jak jestem nad Wisłą i nie widzę w tym problemu daje dokumenty strażnikowi do rąk a on okazuje się legitymacją w ten sposób że, mogę zobaczyć jego dane.
Osobiście wcale mi to nie przeszkadza nawet mogli by częściej kontrolować -mam opłacone składki ryb nie wymiarowych w siacie nie trzymam to co mi przeszkadza ich kontrola, niech się boją te nygusy co nie płacą
Dokładnie taka jest prawidłowa postawa wędkarza.
Bo czego tu się bać jak wszystko co robimy jest zgodne z RAPR, i wszystkie dokumenty mamy w porządku?
Tylko się cieszyć ze zaglądają nad łowisko, i pilnują porządku. Nawet sami powinniśmy ich powiadamiać że coś nie tak jest nad naszymi łowiskami. Bo ich wyniki zależą od naszej współpracy z nimi.
Przecież to nam powinno zależeć na tym by chronili nasze łowiska przed kłusolami i trucicielami.
Koledzy wydaje mi się ,że problem z kontrolą zezwolenia i karty wędkarskiej przez SSR zagościł na stałe wśród userów tego portalu.Strażnicy piszą o możliwościach w czasie kontroli ,których czasami nie mają a wędkarzy to denerwuje i piszą naginając w drugą stronę .Takie zwroty jak"takich kozaków w realu nie ma " itp wprowadzają zdenerwowanie i wszystko idzie w złym kierunku.Przypomnę jak to kiedyś rozpisywano się o kontroli między innymi legitymacji wędkarskiej a ja pisałem ,że nie podlega kontroli przez takie służby np jak SSR czy PSR .Była straszna wojna o to ,a teraz co wszyscy wiedzą ,że kontroli podlega zezwolenie i karta wędkarska. Najlepiej nie używać terminów które denerwują wędkarzy i nie będzie głupich dyskusji .
Moi Drodzy Koledzy.
Przez te kilka ładnych lat spędzonych na łowiskach i jako wędkujący i jako spacerowicz i jako turysta wypoczywający nad wodą i wreszcie- przede wszystkim jako strażnik, widziałem takie sceny, takie kombinacje, takie "numery" jakie potrafią wymyślać wędkarze, że byłaby niezła książka z tego i wcale nie czytana z uśmiechem, a bardziej jako kryminał, tragedia etc. To sami wędkarze kiedyś tam wymyślili SSR, bo niestety nie mogli patrzeć ze spokojem na różnych wędkujących i tolerować zachowania wielu naszych "kolegów", dla których wędkarstwo na pewno nie było formą relaksu, pasją, radością samego wędkowania jak też zajęciem, które można wprost kochać. Sami wiecie, że gro osób z wędką nie ma prawa dumnie nazywać się "wędkarzami", mimo, że kiedyś tam otrzymali Kartę Wędkarską i zostali członkami jakiegoś Koła Wędkarskiego. Przypuszczam, że jestem jednym z bardzo wielu takich facetów, których zalewała nagła krew, pięści się same zaciskały i wolał schować ręce w kieszenie żeby nie zrobić komuś kuku, jak widziałem co potrafią zrobić różni ludzie mający Kartę Wędkarską, byleby tylko zdobyć trochę mięsa, zalać pałę "na rybach", odreagować trudny tydzień pracy, czy widok twarzy teściowej. Wszystkimi sposobami próbują złowić mięso (dla nich to TYLKO łapanie mięsa), albo zniszczyć teren gdzie akurat przebywają, co doprowadza do szału wszystkich normalnych wędkarzy. Stąd właśnie narodził się pomysł stworzenia grup Społecznych Strażników ryb i łowisk. Ludzie ci CHCĄ z własnej i nieprzymuszonej woli przeciwdziałać takim działaniom osobników mylących hobby wędkowania z łapaniem mięsa sensu stricte. A takie przeciwdzaiłania wiążą się nierozerwalnie z kontrolowaniem uprawnień do tego tych osób wędkujących, czy najzwyczajniej w świecie nie okradają łowisk, które ci uczciwi wędkarze pośrednio zarybiają, dbają o nie, płacą jakieś tam pieniążki itp. Już wilokrotnie pisaliśmy tutaj, rozmawialiśy o tym, jak powinna wyglądać wzorcowa kontrola wędkarza i wzorcowe zachowanie i wędkarza i kontrolującego. Jeśli strażnik grzecznie prosi o okazanie mu dokumentów wymaganych regulaminami, to wędkarz nie mający niczego na sumieniu, wędkujący etycznie i zgodnie z prawem, nie powinien mieć żadnych problemów z dostosowaniem się do prośby strażnika. No właśnie...nie powinien. I tu rodzi się często problem. Strażnik grzeczny, regulaminowo zachowujący się, uprzejmy, uśmiechnięty........a wędkarz zaczyna pokaz siły typu- A pocałuj ty mnie ormowcu w d...ę, idź ganiaj kłusowników z sieciami a nie uczciwych wędkarzy niepokoisz..... Co robi strażnik? Ano pierwsza jest konsternacja, miłe usposobienie szlag trafia, ponawia prośbę o okazanie dokumentów i...........i czeka. Uśmiech uprzejmości nie znika z twarzy strażnika, oczekiwanie na współpracę trwa, lecz wędkarz ostentacyjnie pokazuje swoim zachowaniem nastroszonego szympansa, że "ormowiec" może mu naskoczyć i zagwizdać. Oczywiście opcja z tylko nastroszonym szympansem jest tą opcją najbardziej neutralną i zdaniem kontrolowanego wędkarza, najmilszą jaką ma w swoim wachlarzu pokazów siły. Bywają dużo bardziej wyrafinowane sposoby okazania niechęci wobec strażników, z rękoczynami i wyzwiskami w roli przewodniej. Tylko dlatego, że strażnik poprosił o dokument uprawniający do wędkowania. Oczywiście strażnik odpowiednio wyszkolony postępuje tak jak nakazuje mu regulamin i pozwala prawo, oraz tak jak to prawo obliguje go w takich przypadkach. Niestety dla takiego wędkarza nie kończy się to spotkanie miło i zamiast odstresować, odreagować, wypocząć i zapomnieć o kłopotach dnia codziennego minionego tygodnia czy miesiąca, popada w jeszcze większe kłopoty i jeszcze większy stres. Przy prawidłowo przeprowadzanej kontroli w 99,9% przypadków wędkarz po czymś takim źle kończy. Celowo pomijam tu nieliczne przypadki strażników, którzy powinni zmienić hobby, nigdy do SSR nie wstępować, czy skorzystać z porad lekarzy od głowy, bo nie powinno się takiego określać Strażnikiem Społecznej Straży Rybackiej, a taki nie może rzutować na ogół tej organizacji. Zdumiewa mnie to, jak ktoś pisze, że taki czy owaki strażnik był chamowaty, pijany, czy co gorsze wyłudzić chciał pieniądze czy o zgrozo, KŁUSOWAŁ, ale nikt z tym nic nie zrobi, żeby taki ktoś zajął się tylko haftem łowickim i koronkarstwem, zamiast działaniach w SSR, a jedynie napiszę o tym na jakimś forum. Czy olanie takich przypadków jest fer wobec innych wędkarzy, których taki ktoś będzie niestety znowu chciał kontrolować? Konkludując dla wielu nudny mój wywód, proszę tylko o odrobinę chęci przy współpracy na kontroli, pokazanie do rąk strażnika dokumentów wędkarskich, podejściem do niego, koleżeński uśmiech i spojrzenie przychylniejszym okiem na facetów, którzy chcieliby tak jak Wy siedzieć akurat z wędką nad wodą, niż pilnować tego tylko, żebyście mieli GDZIE siedzieć z tą wędką i móc nią łowić ryby z tej wody.