Wydawałoby się, żę wszystko jest jasno i precyzyjnie opisane i ustalone w regulaminie organizacji zawodów w wędkarstwie spławikowym, Ale.... Zanim to "ale" nastąpi kilka spostrzeżeń. Czasem na odprawie przed zawodami słyszymy: "Ponieważ wszyscy jesteśmy dorośli i jesteśmy zawodnikami od lat i znamy się wszyscy, więc komisja sędziowska podjęła decyzja o niepodejmowaniu kontroli technicznej na dzisiejszych zawodach".... Albo w trakcie przygotowania się do rozpoczęcia zawodów po wejściu na stanowisko wchodzą sędziowie i negują w trakcie kontroli oddzielne zawartości w dwóch wiadrach (oddzielnie zanęta spożywcza i oddzielnia ziemia do dżoka), pomimo, że sumaryczna ilość nie przekracza 17 litrów... żądając , aby wszystko było w jednym wiadrze (jak dodać później dżoka??) i kżąć jednocześnie 1 pkt karnym w sektorze. Albo zakazują mieszania ziemi z zanętą spożywczą po kontroli grożąc dykwalifikacją, mimo że nie ma tutaj żadnych zamion dla uznania, że jest to zwilżanie zanęty czy jej spryskiwanie... To pierwsze elementy wg mnie dla błędnego podejścia sędziów do kwestii regulaminowych. I pytanie pierwsze - jak to odbywa się na zawodach w których Wy uczestniczycie?? Jak to powinno się odbywać ??
I kolejna kwestia - czytając regulamin dochdzę do wniosku, że powinienem zanętę przygotować przed wejściem na stanowisko, bo w ciągu 15 minut od pierwszego sygnału mam wnieść sprzęt na stanowisko i abstrakcyjnie w tym czasie (w 15 minucie) pada sygnał do kontroli technicznej... Po kontroli nie wolno mi mieszać, dowilżać i przecierać zanęty i ziemi, zatem abstrakcyjnie będąc na stanowisko 1 "już mam pozamiatane" w 20 minut po wejściu na stanowisko (w 20 minut nie dowilżę i i nie przetrę zanęty i ziemi). Mam rację ?
I ostatnie spostrzeżenie - do 2009 r. obowiązywały siatki 2,5 m, od 2010 r. już 3 m, a od 2012 r. wprowadza się siatki 4 m... Idąć tym tropem w 2014 r. będą obowiązywać siatki 4,5 m ? Czy może już 5 m ? Chyba jednak będę szukał i kupię 5 m... ale póki co w handlu takich nie ma... Kto za tym stoi (za takimi zmianami), czemu i komu ma to służyć ?? Ochronie ryb, czy napychaniu kasy producentom ?? Policzyć i dać odpowiedź jest chyba niezmiernie łatwo... Quo vadis PZW i sporcie wyczynowy ??
Wg mnie to jest trochę chore , niedługo Panowie Sędziowie beda popylac po stanowiskach z higrometrem , czy któryś zawodnik nie ma aby za bardzo dowilżonej zanęty - a co do długości siatek - lobby producentów ma widać baaardzo dużą siłę przebicia , a jak widać Panowie z ZG PZW nie są obojętni na gratyfikację od ww producentów . Tylko wg mnie siatka dł , 3m jest wystarcząjaca , by rybom przez te 3 lub 4 godziny nie stała się krzywda ( sam mam dl. 3,5 m , przekątna 60 cm ) . Komuś sie chyba nieco pod dekielkiem pomieszało . Pozdrowienia .
Wydawałoby się, żę wszystko jest jasno i precyzyjnie opisane i ustalone w regulaminie organizacji zawodów w wędkarstwie spławikowym, Ale.... Zanim to "ale" nastąpi kilka spostrzeżeń. Czasem na odprawie przed zawodami słyszymy: "Ponieważ wszyscy jesteśmy dorośli i jesteśmy zawodnikami od lat i znamy się wszyscy, więc komisja sędziowska podjęła decyzja o niepodejmowaniu kontroli technicznej na dzisiejszych zawodach".... Albo w trakcie przygotowania się do rozpoczęcia zawodów po wejściu na stanowisko wchodzą sędziowie i negują w trakcie kontroli oddzielne zawartości w dwóch wiadrach (oddzielnie zanęta spożywcza i oddzielnia ziemia do dżoka), pomimo, że sumaryczna ilość nie przekracza 17 litrów... żądając , aby wszystko było w jednym wiadrze (jak dodać później dżoka??) i kżąć jednocześnie 1 pkt karnym w sektorze. Albo zakazują mieszania ziemi z zanętą spożywczą po kontroli grożąc dykwalifikacją, mimo że nie ma tutaj żadnych zamion dla uznania, że jest to zwilżanie zanęty czy jej spryskiwanie... To pierwsze elementy wg mnie dla błędnego podejścia sędziów do kwestii regulaminowych. I pytanie pierwsze - jak to odbywa się na zawodach w których Wy uczestniczycie?? Jak to powinno się odbywać ??
I kolejna kwestia - czytając regulamin dochdzę do wniosku, że powinienem zanętę przygotować przed wejściem na stanowisko, bo w ciągu 15 minut od pierwszego sygnału mam wnieść sprzęt na stanowisko i abstrakcyjnie w tym czasie (w 15 minucie) pada sygnał do kontroli technicznej... Po kontroli nie wolno mi mieszać, dowilżać i przecierać zanęty i ziemi, zatem abstrakcyjnie będąc na stanowisko 1 "już mam pozamiatane" w 20 minut po wejściu na stanowisko (w 20 minut nie dowilżę i i nie przetrę zanęty i ziemi). Mam rację ?
I ostatnie spostrzeżenie - do 2009 r. obowiązywały siatki 2,5 m, od 2010 r. już 3 m, a od 2012 r. wprowadza się siatki 4 m... Idąć tym tropem w 2014 r. będą obowiązywać siatki 4,5 m ? Czy może już 5 m ? Chyba jednak będę szukał i kupię 5 m... ale póki co w handlu takich nie ma... Kto za tym stoi (za takimi zmianami), czemu i komu ma to służyć ?? Ochronie ryb, czy napychaniu kasy producentom ?? Policzyć i dać odpowiedź jest chyba niezmiernie łatwo... Quo vadis PZW i sporcie wyczynowy ??
Wg mnie to jest trochę chore , niedługo Panowie Sędziowie beda popylac po stanowiskach z higrometrem , czy któryś zawodnik nie ma aby za bardzo dowilżonej zanęty - a co do długości siatek - lobby producentów ma widać baaardzo dużą siłę przebicia , a jak widać Panowie z ZG PZW nie są obojętni na gratyfikację od ww producentów . Tylko wg mnie siatka dł , 3m jest wystarcząjaca , by rybom przez te 3 lub 4 godziny nie stała się krzywda ( sam mam dl. 3,5 m , przekątna 60 cm ) . Komuś sie chyba nieco pod dekielkiem pomieszało . Pozdrowienia .