łapaliście na koszyczek zanętowy specjalny do nęcenia wyłącznie robakami . A jak łapaliście to czy tylko można dawac białe czy i czerwone też? proszę o odp.
no są takie koszycki to są koszycki plastikowe zamknięte z obu końców oczywiście można je otwierać wsypuje się białe robaki z czerwonymi jeszcze nie próbowałem na jeziora ,stawy koszyczek jest dobry na rzeki tak jak na odrę z mojego doświadczenia jest zły zbyt szybko nurt rzeki ściąga robaki z łowiska
Z czerwonymi to nie wypali, dlatego że one są dłuższe i w momencie wyłażenia robala z koszyka ryba będzie go ciągnąć, szarpać i tym samym ciągnięty będzie też koszyk, co spowoduje wrażenie brania na szczytówce.
Hoho to ci wynalazek :)) Jeszcze tego nie widziałem
Bo to odpatrzyli na zasadzie kapsuły ratowniczej he he Ale ciekawe rozwiązanie tylko samymi białymi bo z zwykłymi koszyczkami to sie mieszało z zanentą białe by sobie tam wylazały :-)
Raczej to kolejny gadżet z serii nie wiadomo po co i do czego (ale może się ktoś skusi i kupi).Nie za bardzo sobie wyobrażam zastosowanie tego "wynalazku" i ewentualnego połączenia z jakąś znaną mi metodą połowu. Darowałbym sobie ten "wynalazek" jako zbędny gadżet sprzętowy!
W Anglii stosują takie cuda od wielu lat do feedera . Ja wiem czy to dobra rzecz ? Dużo robali idzie , może na wodę stojącą mogłoby zadziałać ale koszyk musiałby być na kilkanaście robaków dosłownie ?
a jaki koszyk polecacie do zanęcenia, tzn. chodzi mi o to że jak łąpie na feederka i wrzuce do wody jeden koszyk z zaneta to ta ilosc zanety jest mała żeby sciągnac rybe, ja mam zamiar przed usiądnięciem na kszesełko rzucic z 3-6 koszyków z sama zaneta i do tego przydałby sie chyba większy koszyk, taki bez ciezaru. Jak myślicie dobrze myśle czy nie?
a jaki koszyk polecacie do zanęcenia, tzn. chodzi mi o to że jak łąpie na feederka i wrzuce do wody jeden koszyk z zaneta to ta ilosc zanety jest mała żeby sciągnac rybe, ja mam zamiar przed usiądnięciem na kszesełko rzucic z 3-6 koszyków z sama zaneta i do tego przydałby sie chyba większy koszyk, taki bez ciezaru. Jak myślicie dobrze myśle czy nie?
a jaki koszyk polecacie do zanęcenia, tzn. chodzi mi o to że jak łąpie na feederka i wrzuce do wody jeden koszyk z zaneta to ta ilosc zanety jest mała żeby sciągnac rybe, ja mam zamiar przed usiądnięciem na kszesełko rzucic z 3-6 koszyków z sama zaneta i do tego przydałby sie chyba większy koszyk, taki bez ciezaru. Jak myślicie dobrze myśle czy nie?
Ja łowie na jeziorach i troche dalego zarzucam koszyk, a dożycic tam kula to troszke ciężko.
Wole rzucic 3-6 razy wiekszym koszykiem z zaneta z rzedu, no i celnosc jest lepsza:)
Nie próbowałem jeszcze takiego koszyczka, ale sądzę że warto z nim poeksperymentować. Wydaje mi się, że bardziej sprawdzi się na wodach stojących i raczej lepiej stosować białe robaczki niż czerwone z powodu, który wskazał Mastiff.
łapaliście na koszyczek zanętowy specjalny do nęcenia wyłącznie robakami . A jak łapaliście to czy tylko można dawac białe czy i czerwone też? proszę o odp.
Hoho to ci wynalazek :)) Jeszcze tego nie widziałem
no są takie koszycki to są koszycki plastikowe zamknięte z obu końców oczywiście można je otwierać wsypuje się białe robaki z czerwonymi jeszcze nie próbowałem na jeziora ,stawy koszyczek jest dobry na rzeki tak jak na odrę z mojego doświadczenia jest zły zbyt szybko nurt rzeki ściąga robaki z łowiska
Z czerwonymi to nie wypali, dlatego że one są dłuższe i w momencie wyłażenia robala z koszyka ryba będzie go ciągnąć, szarpać i tym samym ciągnięty będzie też koszyk, co spowoduje wrażenie brania na szczytówce.
Hoho to ci wynalazek :)) Jeszcze tego nie widziałem
Bo to odpatrzyli na zasadzie kapsuły ratowniczej he he
Ale ciekawe rozwiązanie tylko samymi białymi bo z zwykłymi koszyczkami to sie mieszało z zanentą białe by sobie tam wylazały :-)
Fakt jest jeden na rzekach z uciągiem to nie zda egzaminu.
Raczej to kolejny gadżet z serii nie wiadomo po co i do czego (ale może się ktoś skusi i kupi).Nie za bardzo sobie wyobrażam zastosowanie tego "wynalazku" i ewentualnego połączenia z jakąś znaną mi metodą połowu. Darowałbym sobie ten "wynalazek" jako zbędny gadżet sprzętowy!
W Anglii stosują takie cuda od wielu lat do feedera . Ja wiem czy to dobra rzecz ? Dużo robali idzie , może na wodę stojącą mogłoby zadziałać ale koszyk musiałby być na kilkanaście robaków dosłownie ?
a jaki koszyk polecacie do zanęcenia, tzn. chodzi mi o to że jak łąpie na feederka i wrzuce do wody jeden koszyk z zaneta to ta ilosc zanety jest mała żeby sciągnac rybe, ja mam zamiar przed usiądnięciem na kszesełko rzucic z 3-6 koszyków z sama zaneta i do tego przydałby sie chyba większy koszyk, taki bez ciezaru.
Jak myślicie dobrze myśle czy nie?
a jaki koszyk polecacie do zanęcenia, tzn. chodzi mi o to że jak łąpie na feederka i wrzuce do wody jeden koszyk z zaneta to ta ilosc zanety jest mała żeby sciągnac rybe, ja mam zamiar przed usiądnięciem na kszesełko rzucic z 3-6 koszyków z sama zaneta i do tego przydałby sie chyba większy koszyk, taki bez ciezaru.
Jak myślicie dobrze myśle czy nie?
http://forum.wedkuje.pl/post/sposob-necenia/214980/0
a jaki koszyk polecacie do zanęcenia, tzn. chodzi mi o to że jak łąpie na feederka i wrzuce do wody jeden koszyk z zaneta to ta ilosc zanety jest mała żeby sciągnac rybe, ja mam zamiar przed usiądnięciem na kszesełko rzucic z 3-6 koszyków z sama zaneta i do tego przydałby sie chyba większy koszyk, taki bez ciezaru.
Jak myślicie dobrze myśle czy nie?
Ja łowie na jeziorach i troche dalego zarzucam koszyk, a dożycic tam kula to troszke ciężko.
Wole rzucic 3-6 razy wiekszym koszykiem z zaneta z rzedu, no i celnosc jest lepsza:)
Robił ktos juz tak jak napisałęm?
http://forum.wedkuje.pl/post/sposob-necenia/214980/0
Nie próbowałem jeszcze takiego koszyczka, ale sądzę że warto z nim poeksperymentować. Wydaje mi się, że bardziej sprawdzi się na wodach stojących i raczej lepiej stosować białe robaczki niż czerwone z powodu, który wskazał Mastiff.
no kolego jeszcze na takie cudo to nielapalem czetnie sie skusze jestem ciekawy jakie beda efekty a morze ty mi cos na ten temat powiesz