Witam, chciałem się zapytać jaki założyć zestaw, by nie utonął w mule. Łowię na stawie/wyrobisku o powierzchni jakichś 1-2 hektarów (2-4m głębokości). Ten staw jest bardzo na dnie zamulony i jednocześnie porośnięty. Pływają tam karpie i amury nawet po 10 kilo. Próbowałem na początku łowić tam na fedeer ale bez żadnego skutku. Używałem dużych jak i 10 gramowych koszyczków. Nawet brania. Nie złowiłem nic, ponieważ koszyczek z zanętą zapadał się w muł. Więc mam pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadł mi się w muł. W tym roku, zaopatrzyłem się w dwa porządne wędziska karpiowe razem z kołowrotkami. Więc chciałbym też spróbować połowić bez koszyczka z dużym obciążeniem np. na kulkę.Natrafiłem na jeden artykuł, w którym napisano by używać płaskich ciężarków (podobno będą się wolniej zapadały w mule). Czy to się sprawdzi? Troszeczkę się rozpisałem, ale oczekuję odpowiedzi na pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadał mi się w muł.
Zrób zestaw ze sprężyną bez obciążenia do tego na haczyk oprócz przynęty załóż kuleczkę/dwie styropianu (podnesie Ci to przynętę) i możesz na przypon dać ciężarek to będziesz mógł sobie regulować podniesienie przynęty.
Witam, chciałem się zapytać jaki założyć zestaw, by nie utonął w mule. Łowię na stawie/wyrobisku o powierzchni jakichś 1-2 hektarów (2-4m głębokości). Ten staw jest bardzo na dnie zamulony i jednocześnie porośnięty. Pływają tam karpie i amury nawet po 10 kilo. Próbowałem na początku łowić tam na fedeer ale bez żadnego skutku. Używałem dużych jak i 10 gramowych koszyczków. Nawet brania. Nie złowiłem nic, ponieważ koszyczek z zanętą zapadał się w muł. Więc mam pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadł mi się w muł. W tym roku, zaopatrzyłem się w dwa porządne wędziska karpiowe razem z kołowrotkami. Więc chciałbym też spróbować połowić bez koszyczka z dużym obciążeniem np. na kulkę.Natrafiłem na jeden artykuł, w którym napisano by używać płaskich ciężarków (podobno będą się wolniej zapadały w mule). Czy to się sprawdzi? Troszeczkę się rozpisałem, ale oczekuję odpowiedzi na pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadał mi się w muł.
Karateka kolego - przede wszystkim musisz zrobić długi zestaw końcowy, aby odsunąć ciężarek od przynęty. Przypon (możesz założyć przypon pływający) powinien mieć 40-60 cm długości. Wtedy wprawdzie ciężarek zapadnie się w muł, ale nie wciągnie w muł przynęty. W tym układzie mocuje się ciężarek przelotowo lub półprzelotowo. W takim rozwiązaniu zostaje ci tylko nęcenie z procy, z rury, wywózką lub kulami w słupie. Pellet musi być duży i niezbyt ciężki szybko pracujący, kulki proteinowe zanętowe zbalansowane, zanęta przygotowana do opadania w słupie. Musisz poświęcić więcej uwagi przynęcie, proponuję założyć 1 kulkę zbalansowaną i jedną pływającą lub obie pływające. Możesz założyć jedną kulkę tonącą i dołożyć do niej piankę pływającą. Jest kilka wariantów kompozycyjnych przynęty. Możesz poszukać haczyka o zmniejszonym ciężarze własnym. Anglicy takie robią. Pisz, gdy czegoś nie zrozumiesz, pomożemy.
zapomniałem napisać o specjalnych kulkach przynętowych. W twoim przypadku przydadzą się kulki typu D np. 3D, 4D, czyli kulki które po wpadnięciu do wody w pierwszej kolejności, dość szybko, wytwarzają chmurę wabiącą, a dopiero w drugiej kolejności same wydzielają substancje wabiące. Taka chmura wabiąca bardzo pomaga w zanęcaniu na grząskim dnie, gdy masz ograniczone możliwości stosowania zanętników. pozdrawiam
A czy była by szansa, złowić karpia na spławik, razem z włosem? Wpadł mi taki pomysł do głowy, by założyć 4 lub 5 gramowy spławik i dodać do tego przypon włosowy z kulką proteinową, umieszczoną na samym dnie, tak żeby nie zapadała się w muł. Czy przyniosło by to jakieś efekty?
Ja się podpisuję pod tym co napisał wujek1306 zestaw helikopterowy + zbilansowana przynęta a na zanętę coś co szybko pracuje firma Natural Bait na 2013 r wprowadziła shooter-y do wszelkiego rodzaju zanęt mogły by się sprawdzić.
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy. Nie ma przynęty zbilansowanej, jest zbalansowana - inaczej o wyporności zerowej.
[b]tripod:[/b][quote]zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy. Nie ma przynęty zbilansowanej, jest zbalansowana - inaczej o wyporności zerowej.[/quote] Dziękuje za poprawienie. Co do zestawu helikopterowego to jest dobry do mulistego dna bo można ustawić odległość od ciężarka do przyponu bocznego i ta odległość powinna mieć głębokości mułu w ten sposób ciężarek nie ciągnie przyponu i kulki w muł.
Ale w zestawie heliktopterowym nie ma przesuwania się żyłki głównej przez mocowanie przyponu, mówiąc inaczej: nie jest to zestaw przelotowy ani półprzelotowy. Karp łapiąc przynętę natrafia na opór zakotwiczonego w mule ciężarka. Może to sprzyjać samozacięciu, ale częściej płoszy rybę. pozdrawiam
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy. Nie ma przynęty zbilansowanej, jest zbalansowana - inaczej o wyporności zerowej. Nie żebym się czepiał ale kolego tripod mylisz się i to bardzo, masz rację zestaw helikopterowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy ale ma bardzo dużo wspólnego z łowieniem w mule, jest często stosowany do połowu w mule choć by z tego względu że do połowu w mule stosuje się dłuższe przypony a zestaw helikopterowy sie nie plącze. Druga sprawa to zauważyłem( może się mylę ) że kolego chyba mylisz pojęcia jeśli chodzi o zestaw półprzelotowy. Pozdrawiam.
Ale w zestawie heliktopterowym nie ma przesuwania się żyłki głównej przez mocowanie przyponu, mówiąc inaczej: nie jest to zestaw przelotowy ani półprzelotowy. Karp łapiąc przynętę natrafia na opór zakotwiczonego w mule ciężarka. Może to sprzyjać samozacięciu, ale częściej płoszy rybę. pozdrawiam Co do oporu to nie zgodzę się również z tym że karp jeśli poczuje opór zakotwiczonego ciężarka w mule to się spłoszy to tak samo jak byś powiedział że jeśli zastosujemy cieżki np. 400gramowy ciężarek karp się spłoszy bo poczuje opór :) , nic z tych rzeczy, pomoże to tak jak napisałeś w samozacięciu a na spłoszenie nie będzie czasu :)
Witam, chciałem się zapytać jaki założyć zestaw, by nie utonął w mule. Łowię na stawie/wyrobisku o powierzchni jakichś 1-2 hektarów (2-4m głębokości). Ten staw jest bardzo na dnie zamulony i jednocześnie porośnięty. Pływają tam karpie i amury nawet po 10 kilo. Próbowałem na początku łowić tam na fedeer ale bez żadnego skutku. Używałem dużych jak i 10 gramowych koszyczków. Nawet brania. Nie złowiłem nic, ponieważ koszyczek z zanętą zapadał się w muł. Więc mam pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadł mi się w muł. W tym roku, zaopatrzyłem się w dwa porządne wędziska karpiowe razem z kołowrotkami. Więc chciałbym też spróbować połowić bez koszyczka z dużym obciążeniem np. na kulkę.Natrafiłem na jeden artykuł, w którym napisano by używać płaskich ciężarków (podobno będą się wolniej zapadały w mule). Czy to się sprawdzi? Troszeczkę się rozpisałem, ale oczekuję odpowiedzi na pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadał mi się w muł. Na muł dobrym rozwiązaniem są zanęty lekkie ( aromatyzowane ) typu
ziarna ( kukurydza, rzepak, konopie) , drobny pellet , zanęta sypka i
kulki proteinowe o mniejszej średnicy ( lekkie, dobrze wysuszone ) jako
przynętę polecam wszelkiego rodzaju pływaki (kulki pop up, neutralne,
bałwanki lub kukurydzę podniesioną pianką pływającą ) zadipowane.
zestaw na muł : zestaw samozacinający z ciężarkiem maksimum 60gram( płaski ) ,
przypon włosowy dosyć długi 30-40cm ( w zależności od grubości warstwy
mułu ) . Tak jak koledzy wspomnieli powyżej dobrym rozwiązaniem jest zestaw helikopterowy.
Pozwolicie panowie, że nie zmienię swojego zdania. Pomiędzy działaniem zestawu helikopterowego a przelotowego występują niuansowe różnice, ja je widzę, wy nie. Więc nie ma sensu się sprzeczać.
Wy, oczywiście, postąpicie wg własnego uznania. Mam nadzieję, że natrzaskacie 25-30 kg karpi na zestaw helikopterowy i pokażecie mistrzom, jak się łowi karpie.
sliwa80 - naprawdę szanuję twoje odmienne podejście do tematu i nie chcę nikomu na siłę wciskać mojego poglądu. Wybacz, ale nie chcę polemizować z artykułami zaczerpniętymi z internetu, ja bazuję na własnym doświadczeniu. Próbowałem i jednego, i drugiego rozwiązania, wybrałem to, które poleciłem. Jak widzisz, nikogo nie krytykuję ani nie staram się przeciągnąć na swój punkt widzenia. Sztuka wędkowania upakowana jest sposobami o charakterze uznaniowym i nie ma jedynego słusznego poglądu, dlatego nie możemy się kłócić o sposób łowienia.
sliwa80 - naprawdę szanuję twoje odmienne podejście do tematu i nie chcę nikomu na siłę wciskać mojego poglądu. Wybacz, ale nie chcę polemizować z artykułami zaczerpniętymi z internetu, ja bazuję na własnym doświadczeniu. Próbowałem i jednego, i drugiego rozwiązania, wybrałem to, które poleciłem. Jak widzisz, nikogo nie krytykuję ani nie staram się przeciągnąć na swój punkt widzenia. Sztuka wędkowania upakowana jest sposobami o charakterze uznaniowym i nie ma jedynego słusznego poglądu, dlatego nie możemy się kłócić o sposób łowienia.
pozdrawiam
Również szanuję Twoje podejście i nie chcę na siłę nikomu wciskać mojego poglądu , również bazuję na własnym doświadczeniu a linki do artykułów wstawiłem tylko i wyłącznie po to żeby Ci pokazać że nie tylko ja jestem tego zdania że zestaw helikopterowy ma dużo wspólnego z mułem i nie ma potrzeby łowić na zestawy przelotowe, że jesteś po prostu w błędzie i jeśli się nie mylę mylisz pojęcia jeśli chodzi o zestaw pół przelotowy, a po za ty to chyba się nie kłócimy bo nie po to jest chyba forum , przynajmniej jak dla mnie :)
Próbowałem ci subtelnie powiedzieć, że autorzy tych artykułów nie są dla mnie autorytetami. Napisz mi na PW, co rozumiesz przez pojęcie "zestaw półprzelotowy". Nie będziemy zanudzać ludzi wymianą korespondencji.
Próbowałem ci subtelnie powiedzieć, że autorzy tych artykułów nie są dla mnie autorytetami. Napisz mi na PW, co rozumiesz przez pojęcie "zestaw półprzelotowy". Nie będziemy zanudzać ludzi wymianą korespondencji.
właśnie chciałem od Ciebie usłyszeć co rozumiesz przez pojęcie zestaw pół przelotowy bo wydaje mi się że coś mylisz pojęcia czytając to
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy.
Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy
będzie przelpotowy lub półprzelotowy.
Próbowałem ci subtelnie powiedzieć, że autorzy tych artykułów nie są dla mnie autorytetami. Napisz mi na PW, co rozumiesz przez pojęcie "zestaw półprzelotowy". Nie będziemy zanudzać ludzi wymianą korespondencji.
właśnie chciałem od Ciebie usłyszeć co rozumiesz przez pojęcie zestaw pół przelotowy bo wydaje mi się że coś mylisz pojęcia czytając to
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy.
Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy
będzie przelpotowy lub półprzelotowy.
Dla mnie zestaw pół przelotowy to zestaw w którym jego konstrukcja( specjalny klips ) pozwala z zestawu samozacinajacego zrobić zestaw przelotowy , dużo ludzi myli pojęcia i troochę to sobie inaczej wyobraża :)
Witam, chciałem się zapytać jaki założyć zestaw, by nie utonął w mule. Łowię na stawie/wyrobisku o powierzchni jakichś 1-2 hektarów (2-4m głębokości). Ten staw jest bardzo na dnie zamulony i jednocześnie porośnięty. Pływają tam karpie i amury nawet po 10 kilo. Próbowałem na początku łowić tam na fedeer ale bez żadnego skutku. Używałem dużych jak i 10 gramowych koszyczków. Nawet brania. Nie złowiłem nic, ponieważ koszyczek z zanętą zapadał się w muł. Więc mam pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadł mi się w muł. W tym roku, zaopatrzyłem się w dwa porządne wędziska karpiowe razem z kołowrotkami. Więc chciałbym też spróbować połowić bez koszyczka z dużym obciążeniem np. na kulkę.Natrafiłem na jeden artykuł, w którym napisano by używać płaskich ciężarków (podobno będą się wolniej zapadały w mule). Czy to się sprawdzi? Troszeczkę się rozpisałem, ale oczekuję odpowiedzi na pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadał mi się w muł.
Zrób zestaw ze sprężyną bez obciążenia do tego na haczyk oprócz przynęty załóż kuleczkę/dwie styropianu (podnesie Ci to przynętę) i możesz na przypon dać ciężarek to będziesz mógł sobie regulować podniesienie przynęty.
Witam, chciałem się zapytać jaki założyć zestaw, by nie utonął w mule. Łowię na stawie/wyrobisku o powierzchni jakichś 1-2 hektarów (2-4m głębokości). Ten staw jest bardzo na dnie zamulony i jednocześnie porośnięty. Pływają tam karpie i amury nawet po 10 kilo. Próbowałem na początku łowić tam na fedeer ale bez żadnego skutku. Używałem dużych jak i 10 gramowych koszyczków. Nawet brania. Nie złowiłem nic, ponieważ koszyczek z zanętą zapadał się w muł. Więc mam pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadł mi się w muł. W tym roku, zaopatrzyłem się w dwa porządne wędziska karpiowe razem z kołowrotkami. Więc chciałbym też spróbować połowić bez koszyczka z dużym obciążeniem np. na kulkę.Natrafiłem na jeden artykuł, w którym napisano by używać płaskich ciężarków (podobno będą się wolniej zapadały w mule). Czy to się sprawdzi? Troszeczkę się rozpisałem, ale oczekuję odpowiedzi na pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadał mi się w muł.
Zrób sobie zestaw helikopterowy.
Dziękuję za odpowiedzi, naprawdę bardzo mi się to przydało.
Karateka kolego - przede wszystkim musisz zrobić długi zestaw końcowy, aby odsunąć ciężarek od przynęty. Przypon (możesz założyć przypon pływający) powinien mieć 40-60 cm długości. Wtedy wprawdzie ciężarek zapadnie się w muł, ale nie wciągnie w muł przynęty. W tym układzie mocuje się ciężarek przelotowo lub półprzelotowo. W takim rozwiązaniu zostaje ci tylko nęcenie z procy, z rury, wywózką lub kulami w słupie. Pellet musi być duży i niezbyt ciężki szybko pracujący, kulki proteinowe zanętowe zbalansowane, zanęta przygotowana do opadania w słupie. Musisz poświęcić więcej uwagi przynęcie, proponuję założyć 1 kulkę zbalansowaną i jedną pływającą lub obie pływające. Możesz założyć jedną kulkę tonącą i dołożyć do niej piankę pływającą. Jest kilka wariantów kompozycyjnych przynęty. Możesz poszukać haczyka o zmniejszonym ciężarze własnym. Anglicy takie robią.
Pisz, gdy czegoś nie zrozumiesz, pomożemy.
zapomniałem napisać o specjalnych kulkach przynętowych. W twoim przypadku przydadzą się kulki typu D np. 3D, 4D, czyli kulki które po wpadnięciu do wody w pierwszej kolejności, dość szybko, wytwarzają chmurę wabiącą, a dopiero w drugiej kolejności same wydzielają substancje wabiące. Taka chmura wabiąca bardzo pomaga w zanęcaniu na grząskim dnie, gdy masz ograniczone możliwości stosowania zanętników.
pozdrawiam
A czy była by szansa, złowić karpia na spławik, razem z włosem? Wpadł mi taki pomysł do głowy, by założyć 4 lub 5 gramowy spławik i dodać do tego przypon włosowy z kulką proteinową, umieszczoną na samym dnie, tak żeby nie zapadała się w muł. Czy przyniosło by to jakieś efekty?
Ja się podpisuję pod tym co napisał wujek1306 zestaw helikopterowy + zbilansowana przynęta a na zanętę coś co szybko pracuje firma Natural Bait na 2013 r wprowadziła shooter-y do wszelkiego rodzaju zanęt mogły by się sprawdzić.
Co to znaczy ta zbilansowana przynęta?
Zbilansowana przynęta to np. coś pomiędzy kulkami tonącymi a pływającymi, przynęta bardzo wolno opada na dno i zachowuje się bardzo naturalnie.
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy.
Nie ma przynęty zbilansowanej, jest zbalansowana - inaczej o wyporności zerowej.
[b]tripod:[/b][quote]zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy.
Nie ma przynęty zbilansowanej, jest zbalansowana - inaczej o wyporności zerowej.[/quote]
Dziękuje za poprawienie. Co do zestawu helikopterowego to jest dobry do mulistego dna bo można ustawić odległość od ciężarka do przyponu bocznego i ta odległość powinna mieć głębokości mułu w ten sposób ciężarek nie ciągnie przyponu i kulki w muł.
Ale w zestawie heliktopterowym nie ma przesuwania się żyłki głównej przez mocowanie przyponu, mówiąc inaczej: nie jest to zestaw przelotowy ani półprzelotowy. Karp łapiąc przynętę natrafia na opór zakotwiczonego w mule ciężarka. Może to sprzyjać samozacięciu, ale częściej płoszy rybę.
pozdrawiam
Nie wiem czemu uważasz, że płoszy to rybę przecież działa to podobnie do standardowego zestawu samo zacinającego na który łowi setki osób.
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy.
Nie ma przynęty zbilansowanej, jest zbalansowana - inaczej o wyporności zerowej.
Nie żebym się czepiał ale kolego tripod mylisz się i to bardzo, masz rację zestaw helikopterowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy ale ma bardzo dużo wspólnego z łowieniem w mule, jest często stosowany do połowu w mule choć by z tego względu że do połowu w mule stosuje się dłuższe przypony a zestaw helikopterowy sie nie plącze. Druga sprawa to zauważyłem( może się mylę ) że kolego chyba mylisz pojęcia jeśli chodzi o zestaw półprzelotowy. Pozdrawiam.
Ale w zestawie heliktopterowym nie ma przesuwania się żyłki głównej przez mocowanie przyponu, mówiąc inaczej: nie jest to zestaw przelotowy ani półprzelotowy. Karp łapiąc przynętę natrafia na opór zakotwiczonego w mule ciężarka. Może to sprzyjać samozacięciu, ale częściej płoszy rybę.
pozdrawiam
Co do oporu to nie zgodzę się również z tym że karp jeśli poczuje opór zakotwiczonego ciężarka w mule to się spłoszy to tak samo jak byś powiedział że jeśli zastosujemy cieżki np. 400gramowy ciężarek karp się spłoszy bo poczuje opór :) , nic z tych rzeczy, pomoże to tak jak napisałeś w samozacięciu a na spłoszenie nie będzie czasu :)
Nie wiem czemu uważasz, że płoszy to rybę przecież działa to podobnie do standardowego zestawu samo zacinającego na który łowi setki osób.
dokładnie, właśnie to mam na myśli
Witam, chciałem się zapytać jaki założyć zestaw, by nie utonął w mule. Łowię na stawie/wyrobisku o powierzchni jakichś 1-2 hektarów (2-4m głębokości). Ten staw jest bardzo na dnie zamulony i jednocześnie porośnięty. Pływają tam karpie i amury nawet po 10 kilo. Próbowałem na początku łowić tam na fedeer ale bez żadnego skutku. Używałem dużych jak i 10 gramowych koszyczków. Nawet brania. Nie złowiłem nic, ponieważ koszyczek z zanętą zapadał się w muł. Więc mam pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadł mi się w muł. W tym roku, zaopatrzyłem się w dwa porządne wędziska karpiowe razem z kołowrotkami. Więc chciałbym też spróbować połowić bez koszyczka z dużym obciążeniem np. na kulkę.Natrafiłem na jeden artykuł, w którym napisano by używać płaskich ciężarków (podobno będą się wolniej zapadały w mule). Czy to się sprawdzi? Troszeczkę się rozpisałem, ale oczekuję odpowiedzi na pytanie, co mam zrobić by zestaw nie zapadał mi się w muł.
Na muł dobrym rozwiązaniem są zanęty lekkie ( aromatyzowane ) typu ziarna ( kukurydza, rzepak, konopie) , drobny pellet , zanęta sypka i kulki proteinowe o mniejszej średnicy ( lekkie, dobrze wysuszone ) jako przynętę polecam wszelkiego rodzaju pływaki (kulki pop up, neutralne, bałwanki lub kukurydzę podniesioną pianką pływającą ) zadipowane. zestaw na muł : zestaw samozacinający z ciężarkiem maksimum 60gram( płaski ) , przypon włosowy dosyć długi 30-40cm ( w zależności od grubości warstwy mułu ) . Tak jak koledzy wspomnieli powyżej dobrym rozwiązaniem jest zestaw helikopterowy.
Pozwolicie panowie, że nie zmienię swojego zdania.
Pomiędzy działaniem zestawu helikopterowego a przelotowego występują niuansowe różnice, ja je widzę, wy nie. Więc nie ma sensu się sprzeczać.
Wy, oczywiście, postąpicie wg własnego uznania. Mam nadzieję, że natrzaskacie 25-30 kg karpi na zestaw helikopterowy i pokażecie mistrzom, jak się łowi karpie.
pozdrawiam
http://www.lakefishing.com.pl/archiwum/lowie_karpia.htm
http://powercarp.pl/artykul,61.html
Oczywiście w obydwóch przypadkach NIE przelotowy , nie ma potrzeby stosowania zestawów przelotowych łowiąc w mule .
sliwa80 - naprawdę szanuję twoje odmienne podejście do tematu i nie chcę nikomu na siłę wciskać mojego poglądu.
Wybacz, ale nie chcę polemizować z artykułami zaczerpniętymi z internetu, ja bazuję na własnym doświadczeniu. Próbowałem i jednego, i drugiego rozwiązania, wybrałem to, które poleciłem.
Jak widzisz, nikogo nie krytykuję ani nie staram się przeciągnąć na swój punkt widzenia.
Sztuka wędkowania upakowana jest sposobami o charakterze uznaniowym i nie ma jedynego słusznego poglądu, dlatego nie możemy się kłócić o sposób łowienia.
pozdrawiam
sliwa80 - naprawdę szanuję twoje odmienne podejście do tematu i nie chcę nikomu na siłę wciskać mojego poglądu.
Wybacz, ale nie chcę polemizować z artykułami zaczerpniętymi z internetu, ja bazuję na własnym doświadczeniu. Próbowałem i jednego, i drugiego rozwiązania, wybrałem to, które poleciłem.
Jak widzisz, nikogo nie krytykuję ani nie staram się przeciągnąć na swój punkt widzenia.
Sztuka wędkowania upakowana jest sposobami o charakterze uznaniowym i nie ma jedynego słusznego poglądu, dlatego nie możemy się kłócić o sposób łowienia.
pozdrawiam
Również szanuję Twoje podejście i nie chcę na siłę nikomu wciskać mojego poglądu , również bazuję na własnym doświadczeniu a linki do artykułów wstawiłem tylko i wyłącznie po to żeby Ci pokazać że nie tylko ja jestem tego zdania że zestaw helikopterowy ma dużo wspólnego z mułem i nie ma potrzeby łowić na zestawy przelotowe, że jesteś po prostu w błędzie i jeśli się nie mylę mylisz pojęcia jeśli chodzi o zestaw pół przelotowy, a po za ty to chyba się nie kłócimy bo nie po to jest chyba forum , przynajmniej jak dla mnie :)
Próbowałem ci subtelnie powiedzieć, że autorzy tych artykułów nie są dla mnie autorytetami.
Napisz mi na PW, co rozumiesz przez pojęcie "zestaw półprzelotowy".
Nie będziemy zanudzać ludzi wymianą korespondencji.
Próbowałem ci subtelnie powiedzieć, że autorzy tych artykułów nie są dla mnie autorytetami.
Napisz mi na PW, co rozumiesz przez pojęcie "zestaw półprzelotowy".
Nie będziemy zanudzać ludzi wymianą korespondencji.
właśnie chciałem od Ciebie usłyszeć co rozumiesz przez pojęcie zestaw pół przelotowy bo wydaje mi się że coś mylisz pojęcia czytając to
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy.
Próbowałem ci subtelnie powiedzieć, że autorzy tych artykułów nie są dla mnie autorytetami.
Napisz mi na PW, co rozumiesz przez pojęcie "zestaw półprzelotowy".
Nie będziemy zanudzać ludzi wymianą korespondencji.
właśnie chciałem od Ciebie usłyszeć co rozumiesz przez pojęcie zestaw pół przelotowy bo wydaje mi się że coś mylisz pojęcia czytając to
zestaw helikotperowy służy do dalekich rzutów i jest antysplątaniowy. Nie ma nic wspólnego z łowieniem na mulisty dnie. Zdecydowanie lepszy będzie przelpotowy lub półprzelotowy.
tak sobie pomyslałem
Dla mnie zestaw pół przelotowy to zestaw w którym jego konstrukcja( specjalny klips ) pozwala z zestawu samozacinajacego zrobić zestaw przelotowy , dużo ludzi myli pojęcia i troochę to sobie inaczej wyobraża :)