Łowiąc na żywca szczupaki z kotwiczką trzy ramienną po zauważeniu brania odczekuję kilka minut i zacinam. Ponieważ jestem z natury niecierpliwy często zacinam za szybko i albo nie dotnę i wyciągam pokiereszowanego żywca albo pustą kotwiczkę. Zdarzało się też że wyczekałem za długo , szczupak wypluwał żywca wyczuwając prawdopodobnie jeden z haczyków kotwiczki trzy ramiennej i po rybie. Od pewnego czasu zakładam kotwice dwuramienne w ten sposób że odcinam jeden hak a część po uciętej kotwiczki wygładzam i Ok. ( W sklepach wędkarskich można czasami dostać oryginalne kotwiczki dwuramienne o różnych wielkościach i takie są najlepsze ) Żywca zahaczam za grzbiet dwoma hakami. Kotwiczka dwuramienna wielkością dobrana do wielkości żywca, prawie jest nie widoczna i mniej wyczuwalna dla szczupaka. Takich kotwiczek z tuningowanych używam również przy połowach na martwą rybkę Od czasu używania tej metody łowienia mam prawie wcale pustych zacięć i mniej straconego żywca. Ogólnie wiem że łowienie na żywca jest mało humanitarne tak samo jak łowienie na czerwone, białe i inne żywe ochotki. Dla usprawiedliwienia powiem jeszcze że rybki które są jeszcze żywe wypuszczam do wody darując im życie za wytrwałość bycia zemną. Na pewno nie zabieram dla kota jak robią to inni wędkarze których miałem wątpliwą przyjemność poznać nad wodą. O rybach dla kota napisze w następnym poście
Łowiąc na żywca szczupaki z kotwiczką trzy ramienną po zauważeniu brania odczekuję kilka minut i zacinam. Ponieważ jestem z natury niecierpliwy często zacinam za szybko i albo nie dotnę i wyciągam pokiereszowanego żywca albo pustą kotwiczkę. Zdarzało się też że wyczekałem za długo , szczupak wypluwał żywca wyczuwając prawdopodobnie jeden z haczyków kotwiczki trzy ramiennej i po rybie. Od pewnego czasu zakładam kotwice dwuramienne w ten sposób że odcinam jeden hak a część po uciętej kotwiczki wygładzam i Ok. ( W sklepach wędkarskich można czasami dostać oryginalne kotwiczki dwuramienne o różnych wielkościach i takie są najlepsze ) Żywca zahaczam za grzbiet dwoma hakami. Kotwiczka dwuramienna wielkością dobrana do wielkości żywca, prawie jest nie widoczna i mniej wyczuwalna dla szczupaka. Takich kotwiczek z tuningowanych używam również przy połowach na martwą rybkę Od czasu używania tej metody łowienia mam prawie wcale pustych zacięć i mniej straconego żywca. Ogólnie wiem że łowienie na żywca jest mało humanitarne tak samo jak łowienie na czerwone, białe i inne żywe ochotki. Dla usprawiedliwienia powiem jeszcze że rybki które są jeszcze żywe wypuszczam do wody darując im życie za wytrwałość bycia zemną. Na pewno nie zabieram dla kota jak robią to inni wędkarze których miałem wątpliwą przyjemność poznać nad wodą. O rybach dla kota napisze w następnym poście
A wracając do tematu najlepsze są wg. mnie porządne spore haki pojedyncze, np. Ownera do 3/0 do 7/0 w zależności jaki jest duży żywiec. Korzyść dwojaka: mniejsze prawdopodobieństwo wyczucia go przez zębatego oraz bardziej ruchawa:))) rybka.
Na żywca - kotwica dwu czy trzy ramienna .
Łowiąc na żywca szczupaki z kotwiczką trzy ramienną po zauważeniu brania odczekuję kilka minut i zacinam. Ponieważ jestem z natury niecierpliwy często zacinam za szybko i albo nie dotnę i wyciągam pokiereszowanego żywca albo pustą kotwiczkę. Zdarzało się też że wyczekałem za długo , szczupak wypluwał żywca wyczuwając prawdopodobnie jeden z haczyków kotwiczki trzy ramiennej i po rybie. Od pewnego czasu zakładam kotwice dwuramienne w ten sposób że odcinam jeden hak a część po uciętej kotwiczki wygładzam i Ok. ( W sklepach wędkarskich można czasami dostać oryginalne kotwiczki dwuramienne o różnych wielkościach i takie są najlepsze ) Żywca zahaczam za grzbiet dwoma hakami. Kotwiczka dwuramienna wielkością dobrana do wielkości żywca, prawie jest nie widoczna i mniej wyczuwalna dla szczupaka. Takich kotwiczek z tuningowanych używam również przy połowach na martwą rybkę Od czasu używania tej metody łowienia mam prawie wcale pustych zacięć i mniej straconego żywca. Ogólnie wiem że łowienie na żywca jest mało humanitarne tak samo jak łowienie na czerwone, białe i inne żywe ochotki. Dla usprawiedliwienia powiem jeszcze że rybki które są jeszcze żywe wypuszczam do wody darując im życie za wytrwałość bycia zemną. Na pewno nie zabieram dla kota jak robią to inni wędkarze których miałem wątpliwą przyjemność poznać nad wodą. O rybach dla kota napisze w następnym poście
Pozdrawiam wszystkich
Czeka czekaj czy ja dobrze rozumiem. W jednego żywca wbijasz dwie kotwiczki dwuramienne?
Ja jak czegoś nie rozumię to czytam tak długo aż zrozumię
Dla wyjaśnienia jedną KOTWICZKĘ DWURAMIENNĄ
Na żywca - kotwica dwu czy trzy ramienna .
Łowiąc na żywca szczupaki z kotwiczką trzy ramienną po zauważeniu brania odczekuję kilka minut i zacinam. Ponieważ jestem z natury niecierpliwy często zacinam za szybko i albo nie dotnę i wyciągam pokiereszowanego żywca albo pustą kotwiczkę. Zdarzało się też że wyczekałem za długo , szczupak wypluwał żywca wyczuwając prawdopodobnie jeden z haczyków kotwiczki trzy ramiennej i po rybie. Od pewnego czasu zakładam kotwice dwuramienne w ten sposób że odcinam jeden hak a część po uciętej kotwiczki wygładzam i Ok. ( W sklepach wędkarskich można czasami dostać oryginalne kotwiczki dwuramienne o różnych wielkościach i takie są najlepsze ) Żywca zahaczam za grzbiet dwoma hakami. Kotwiczka dwuramienna wielkością dobrana do wielkości żywca, prawie jest nie widoczna i mniej wyczuwalna dla szczupaka. Takich kotwiczek z tuningowanych używam również przy połowach na martwą rybkę Od czasu używania tej metody łowienia mam prawie wcale pustych zacięć i mniej straconego żywca. Ogólnie wiem że łowienie na żywca jest mało humanitarne tak samo jak łowienie na czerwone, białe i inne żywe ochotki. Dla usprawiedliwienia powiem jeszcze że rybki które są jeszcze żywe wypuszczam do wody darując im życie za wytrwałość bycia zemną. Na pewno nie zabieram dla kota jak robią to inni wędkarze których miałem wątpliwą przyjemność poznać nad wodą. O rybach dla kota napisze w następnym poście
Pozdrawiam wszystkich
No cóż to zdanie można dwojako zrozumieć.
Słusznie kol. Czort zauważył, że mowa jest o dwóch hakach wbitych w grzbiet żywca. Haczyk może mieć jedno, dwa lub trzy ostrza.
Ja osobiście (jak jeszcze łowiłem na żywca) używałem jednego haka (kotwiczki) z 3 ostrzami.
Słusznie kol. Czort zauważył, że mowa jest o dwóch hakach wbitych w grzbiet żywca. Haczyk może mieć jedno, dwa lub trzy ostrza.
Oj tam Drodzy Panowie, Kolega Orbita sie lekko przejęzyczył;)
Przyznam że napisałem dwoma hakami A nie Dwoma kotwicami – a miało być kotwiczka dwu hakowa za grzbiet rybki Za zawirowania przeprosinki
A wracając do tematu najlepsze są wg. mnie porządne spore haki pojedyncze, np. Ownera do 3/0 do 7/0 w zależności jaki jest duży żywiec. Korzyść dwojaka: mniejsze prawdopodobieństwo wyczucia go przez zębatego oraz bardziej ruchawa:))) rybka.
JAa tez wole pojedynczy hak wielkoscia dopasowany do zywcajuz tak lowie wiele lat kotwiczka to przezytek pzy lapaniu na zywca