bedzie ok ale wiesz ze sa rozne rodzaje kotwiczek. JEsli masz te najtansze druciaki to lepiej kup cos porzadnego bo te druciaki lubia sie rozginac na rybach.
Wszystko zależy od średnicy woblera w najgrubszej części.Jeżeli przyłożysz tam kotwiczkę a ramiona będą wystawać poza obręb przynęty o 1mm to jest w porządku.Swego czasu wymieniłem kotwiczki w woblerach na mniejsze i miałem dużo nietrafionych zacięć,kiedy powróciłem do większych sytuacja sie poprawiła.Trzeba tylko pamiętać o regulaminie w zakresie zbrojenia sztucznych przynęt ale to sprawdzisz chyba już sam.Pozdrawiam.
Ja do woblerków kleniowych montuję kotwice numer 12 lub 14 - zależy od woblera.
Ostatnio na allegro kupiłem kotwice mustada właśnie do takich woblerków i sa ok.
Wcześniej montowałem VMC, ale te mają trochę dłuższy "trzoneczek" od mustada, dlatego mustad jak dla mnie jest lepszy - mniej się zaczepia o żyłkę przy rzutach
Osobiście zbroję wszystkie woblery w największe możliwe kotwice - w myśl zasady: największe - najmocniejsze. Nie znam numeracji - zawsze dobieram "na oko". Czasem rezygnuję z przedniej, ale tylko wtedy gdy kotwiczki zaczepiają się wzajemnie nazbyt często.
Siema Lampe też miałem taki problem i wiesz co zrobiłem wymieniłem tylną kotwice na większą a przednia została mała o dziwo zaczepiły mi się o siebie tylko raz na 7 wypadów :) A woblerki miałem kleniowe takie 3,5cm jaxona a do nich mikro kotwice.
Też tak czasem robię. Teraz już raczej nie łowię kleni, skupiłem się na dużych rybach wielko-rzecznych, a tam wystarczy jedna ogromna kotwica na tyle. Pozdrawiam
Witam zwracam sie do was z pytaniem czy kotwiczka nr 12 nie jest za duża do woblera na klenia który ma 4cm
bedzie ok ale wiesz ze sa rozne rodzaje kotwiczek. JEsli masz te najtansze druciaki to lepiej kup cos porzadnego bo te druciaki lubia sie rozginac na rybach.
Wszystko zależy od średnicy woblera w najgrubszej części.Jeżeli przyłożysz tam kotwiczkę a ramiona będą wystawać poza obręb przynęty o 1mm to jest w porządku.Swego czasu wymieniłem kotwiczki w woblerach na mniejsze i miałem dużo nietrafionych zacięć,kiedy powróciłem do większych sytuacja sie poprawiła.Trzeba tylko pamiętać o regulaminie w zakresie zbrojenia sztucznych przynęt ale to sprawdzisz chyba już sam.Pozdrawiam.
Ja do woblerków kleniowych montuję kotwice numer 12 lub 14 - zależy od woblera.
Ostatnio na allegro kupiłem kotwice mustada właśnie do takich woblerków i sa ok.
Wcześniej montowałem VMC, ale te mają trochę dłuższy "trzoneczek" od mustada, dlatego mustad jak dla mnie jest lepszy - mniej się zaczepia o żyłkę przy rzutach
Pozdrawiam
Osobiście zbroję wszystkie woblery w największe możliwe kotwice - w myśl zasady: największe - najmocniejsze. Nie znam numeracji - zawsze dobieram "na oko". Czasem rezygnuję z przedniej, ale tylko wtedy gdy kotwiczki zaczepiają się wzajemnie nazbyt często.
Siema Lampe też miałem taki problem i wiesz co zrobiłem wymieniłem tylną kotwice na większą a przednia została mała o dziwo zaczepiły mi się o siebie tylko raz na 7 wypadów :) A woblerki miałem kleniowe takie 3,5cm jaxona a do nich mikro kotwice.
Też tak czasem robię. Teraz już raczej nie łowię kleni, skupiłem się na dużych rybach wielko-rzecznych, a tam wystarczy jedna ogromna kotwica na tyle. Pozdrawiam
Heh ja na razie jestem na poziomie okoni kleni i z rzadka pstrągów chociaż ostatnio złowiłem już klenia na 40cm :)
Kleń 40 to już ładna ryba! Pewnie przywalił w przynętę jak dziki (?)
Nom nieźle walczył a skusił się na twistera takiego fioletowego bo wypad był głównie na okonie :) A Ropa był brudna że hej