Wracając w piękne niedzielne południe z nad naszego jeziora, w ziązku z pracmi drogowymi przemieszczaliśmy się z prędkością około 40 km/h. Niedziela, droga pusta i dzięki temu udała się nam zrobić fotkę temu dziwnemu zwierzakowi. Pierwsze skojarzenie i słowa jakie pojawiły mi się na ustach, to koza w lesie. Jednak jak się zatrzymałem a zwierzę podniosło łeb , ptzypomniało mi to sylwetką sarnę, ale czemu białą? Dop[iero po powrocie do domu i konsultacjami z Kolegą myśliwym okazało się, że to albinos łania Daniela, której przypadki odnotowano w Puszczy Zielonce.
Wow niesamowite przeżycie... :) W tegoroczne wakacje, jadąc na Odę i przejeżdżając przez las, w pewnym momencie, przeciął mi drogę... biały koń... :) Co on tam robił, to nie mam pojęcia, żałuję tylko, że aparat nie był w gotowości... :)
Wow niesamowite przeżycie... :) W tegoroczne wakacje, jadąc na Odę i przejeżdżając przez las, w pewnym momencie, przeciął mi drogę... biały koń... :) Co on tam robił, to nie mam pojęcia, żałuję tylko, że aparat nie był w gotowości... :) może ktoś wybrał się na przejażdżke i spadł z końa a koń to barodo mądre zwierze i potrafi wrucić samo do domu
No tak to albinos :) Pracuje w lasach często je widuje :) I nie boją się ludzi tak bardzo jak sarny czy jelenie ale podejść się do nich nie da :) Kiedyś było ich mało teraz nie jest problemem je zobaczyć :) Przynajmniej w moich okolicach :)
u mnie w rejonie Krajenki jest teren ogrodzony gdzie myśliwi z Niemiec przyjeżdzaja polować na takie białe sarenki jest ich bardzo duzo(na tym terenie) miejscowosć czy ten ogrodzony teren nazywa sie Leśnik i gdy pierwszy raz zobaczyłem całe stado myślałem, ze to kozy a leśniczy, ktory z nami byl miał ubaw z nas
Na Bukówce to nie takie cuda widujemy.... ;)Często tam spotykamy gadającego jelenia - rogacza (ale pssst.... bo nie wolno kryptoreklamować Jeggemei.....) :)T.
u mnie w rejonie Krajenki jest teren ogrodzony gdzie myśliwi z Niemiec przyjeżdzaja polować na takie białe sarenki jest ich bardzo duzo(na tym terenie) miejscowosć czy ten ogrodzony teren nazywa sie Leśnik i gdy pierwszy raz zobaczyłem całe stado myślałem, ze to kozy a leśniczy, ktory z nami byl miał ubaw z nas
Może rozmyślnie hoduje się te białe aby komercyjnym zagranicznym myśliwym łatwiej było trafić? A to już jak dla mnie byłaby totalna porażka- coś jak łowienie w stawie pełnym głodnych tęczaków i opowiadanie o wspaniałym wędkarskim dniu... .
fajny zwierz u mnie nigdy takiego albinosa u mnie w okolicach nie widziałem. Kto wie co spotkamy na rybach. Za to na żwirowni widziałem płynącą sarnę całkiem fajnie to wyglądało.
Albinos w śród danieli to dość częsta przypadłość. U mnie w okolicy też jest kilka sztuk. Pamiętam pierwszy raz gdy to ujrzałem: noc, ciemny las a ja o latarce wracam do auta. Nagle takie coś z krzaków wypada. Nawet przez chwilę w duchy uwierzyłem. Tylko coś się nie zgadzało, cztery łapy?
Wracając w piękne niedzielne południe z nad naszego jeziora, w ziązku z pracmi drogowymi przemieszczaliśmy się z prędkością około 40 km/h. Niedziela, droga pusta i dzięki temu udała się nam zrobić fotkę temu dziwnemu zwierzakowi. Pierwsze skojarzenie i słowa jakie pojawiły mi się na ustach, to koza w lesie. Jednak jak się zatrzymałem a zwierzę podniosło łeb , ptzypomniało mi to sylwetką sarnę, ale czemu białą? Dop[iero po powrocie do domu i konsultacjami z Kolegą myśliwym okazało się, że to albinos łania Daniela, której przypadki odnotowano w Puszczy Zielonce.
Wow niesamowite przeżycie... :)
W tegoroczne wakacje, jadąc na Odę i przejeżdżając przez las, w pewnym momencie, przeciął mi drogę... biały koń... :)
Co on tam robił, to nie mam pojęcia, żałuję tylko, że aparat nie był w gotowości... :)
Wow niesamowite przeżycie... :)
W tegoroczne wakacje, jadąc na Odę i przejeżdżając przez las, w pewnym momencie, przeciął mi drogę... biały koń... :)
Co on tam robił, to nie mam pojęcia, żałuję tylko, że aparat nie był w gotowości... :)
może ktoś wybrał się na przejażdżke i spadł z końa a koń to barodo mądre zwierze i potrafi wrucić samo do domu
No tak to albinos :) Pracuje w lasach często je widuje :) I nie boją się ludzi tak bardzo jak sarny czy jelenie ale podejść się do nich nie da :) Kiedyś było ich mało teraz nie jest problemem je zobaczyć :) Przynajmniej w moich okolicach :)
A tu samica :)
Też dość często je widuje jak jadę na rybki, w moich stronach też trochę ich jest.
u mnie w rejonie Krajenki jest teren ogrodzony gdzie myśliwi z Niemiec przyjeżdzaja polować na takie białe sarenki jest ich bardzo duzo(na tym terenie) miejscowosć czy ten ogrodzony teren nazywa sie Leśnik i gdy pierwszy raz zobaczyłem całe stado myślałem, ze to kozy a leśniczy, ktory z nami byl miał ubaw z nas
Na Bukówce to nie takie cuda widujemy.... ;)Często tam spotykamy gadającego jelenia - rogacza (ale pssst.... bo nie wolno kryptoreklamować Jeggemei.....) :)T.
u mnie w rejonie Krajenki jest teren ogrodzony gdzie myśliwi z Niemiec przyjeżdzaja polować na takie białe sarenki jest ich bardzo duzo(na tym terenie) miejscowosć czy ten ogrodzony teren nazywa sie Leśnik i gdy pierwszy raz zobaczyłem całe stado myślałem, ze to kozy a leśniczy, ktory z nami byl miał ubaw z nas
Może rozmyślnie hoduje się te białe aby komercyjnym zagranicznym myśliwym łatwiej było trafić? A to już jak dla mnie byłaby totalna porażka- coś jak łowienie w stawie pełnym głodnych tęczaków i opowiadanie o wspaniałym wędkarskim dniu... .
Przy autostradach mozna spotkac biale cyganki z Rumuni
To też w pewnym sensie komercyjne polowanie na lelenia?/
A mówią, że po spożyciu to tylko białe myszki widać....
Widocznie spożycie było trochę większe, więc i myszka większa!
fajny zwierz u mnie nigdy takiego albinosa u mnie w okolicach nie widziałem. Kto wie co spotkamy na rybach. Za to na żwirowni widziałem płynącą sarnę całkiem fajnie to wyglądało.
Albinos w śród danieli to dość częsta przypadłość. U mnie w okolicy też jest kilka sztuk.
Pamiętam pierwszy raz gdy to ujrzałem: noc, ciemny las a ja o latarce wracam do auta. Nagle takie coś z krzaków wypada. Nawet przez chwilę w duchy uwierzyłem. Tylko coś się nie zgadzało, cztery łapy?
Widziałem kiedyś białą wiewiórkę. Nikt mi nie wierzył,ale to prawda.Było to jakieś 15 lat temu.
Widziałem kiedyś białą wiewiórkę. Nikt mi nie wierzył,ale to prawda.Było to jakieś 15 lat temu.
To by się zgadzało - wtedy jeszcze istniały izby wytrzeźwień . :)