Pewnie słyszeliście wczoraj o tej historii wędkarza, który łowił na Sanie w Przemyślu. Nie mogłem się nadziwić, jak można być takim idiotą! Wiadomo, że przy takiej pogodzie wszystko się może zdarzyć. Ja zawsze gdy wybieram się na lód idę z kolegą - razem jest raźniej, poza tym jak coś się stanie zawsze jest większa szansa na wyjścieg z tego całemu. Mam nadzieję, że ten strażak syzybko dojdzie do siebie, szkoda by było takiego porządnego człowieka...
Pewnie słyszeliście wczoraj o tej historii wędkarza, który łowił na Sanie w Przemyślu. Nie mogłem się nadziwić, jak można być takim idiotą! Wiadomo, że przy takiej pogodzie wszystko się może zdarzyć. Ja zawsze gdy wybieram się na lód idę z kolegą - razem jest raźniej, poza tym jak coś się stanie zawsze jest większa szansa na wyjścieg z tego całemu. Mam nadzieję, że ten strażak syzybko dojdzie do siebie, szkoda by było takiego porządnego człowieka...