Nad wodami rzesza wędkarzy, ale też coraz więcej kłusowników. Niestety, w szeregach kłusowników są też wędkarze. Płacą oni składki, noszą kamizelki i kosztowny sprzęt i udają etycznych. W rzeczywistości kradną ryby przy każdej okazji. Przykładem tego zjawiska jest dwóch wędkarzy, którzy łowiąc wędkami w rzece Ropie na Podkarpaciu kradli ryby, w tym pstrągi i klenie. Na szczęście, inni wędkarze, widząc to, zadzwonili na policję, która dość szybko się zjawiła i przywaliła im słuszne mandaty.
O paradoksie, owi wędkarze to zamożni ludzie, mogący wspomóc zarybienia z inicjatywy samych wędkarzy. Ale nie, oni woleli okradać wędkarzy - swoich kolegów.
Mam prośbę, koledzy, nie dajcie się nabrać na układy koleżeńsko-sympatyczne. Jeśli okrada was kolega z koła wędkarskiego, to nie wahajcie się zadzwonić i zgłosić ten fakt. Nie musicie tego robić oficjalnie, można to zrobić anonimowo lub poprosić inną osobę (obcą złodziejowi), aby zgłosiła to za was.
Nad wodami rzesza wędkarzy, ale też coraz więcej kłusowników. Niestety, w szeregach kłusowników są też wędkarze. Płacą oni składki, noszą kamizelki i kosztowny sprzęt i udają etycznych. W rzeczywistości kradną ryby przy każdej okazji. Przykładem tego zjawiska jest dwóch wędkarzy, którzy łowiąc wędkami w rzece Ropie na Podkarpaciu kradli ryby, w tym pstrągi i klenie. Na szczęście, inni wędkarze, widząc to, zadzwonili na policję, która dość szybko się zjawiła i przywaliła im słuszne mandaty.
O paradoksie, owi wędkarze to zamożni ludzie, mogący wspomóc zarybienia z inicjatywy samych wędkarzy. Ale nie, oni woleli okradać wędkarzy - swoich kolegów.
Mam prośbę, koledzy, nie dajcie się nabrać na układy koleżeńsko-sympatyczne. Jeśli okrada was kolega z koła wędkarskiego, to nie wahajcie się zadzwonić i zgłosić ten fakt. Nie musicie tego robić oficjalnie, można to zrobić anonimowo lub poprosić inną osobę (obcą złodziejowi), aby zgłosiła to za was.
Pozdrawiam
Komu kradną te ryby - może tobie ? Nagłówek tego wątku budzi politowanie , nie tylko z powodu problematyki , którą porusza.Po prostu pisząc "Kradną ryby ", masz na myśli swoją krzywdę , uważasz się za właściciela a więc w pewnym sensie : spłycasz całą problematykę , robiąc zeń błazenadę . Kłusownik okrada przede wszystkim przyrodę a nie człowieka. W jakim celu przeprowadza się zarybienia : dla dobra ryb albo żeby pomóc im żyć ? Błąd . Zarybienia poniekąd wyrastają z tych samych pobudek co kłusownictwo : ponieważ ktoś kto przeprowadza zarybienia czyni to w interesie własnym , a mówiąc zaś jaśniej : by mieć co wyławiać. Oczywiście ,że na tym podobieństwie ,praktycznie kończy się porównywanie kłusownika z wędkarzem zarybiającym wody , niemniej jednak pokazuje to ,jakieś ogólne , utylitarne - spojrzenie człowieka na przyrodę .
Wędkarze kradną ryby ? Troche jaśniej byś napisał w czym problem, bo nie wiem czy czasem my wszyscy nie jesteśmy złodziejami w twoim mniemaniu.
To cytat z wypowiedzi @zbynio50 :(A sądzisz, że wędkarze nie kradną ryb ?Radzik napisał, że często zdarza się, że "koledzy" zabierają niemiarki, nadkomplety, itd.Skala tego zjawiska jest na tyle duża, że porównywalna z klasycznym kłusownictwem sieciowym jeśli nie większa. Jeśli masz z tym problem to porównaj dwie sytuacje: 1. Zostawiłeś otwarte auto i ktoś podprowadził Ci radio (+/- wartość 500zł)2. Na Twoim łowisku "kolega"wędkujący obok za każdym razem zabiera (nadkompletowo) 2 szczupaki. /łowi 2 razy w miesiącu od maja do października co daje 12 rybek czyli około 300 złotych/ policzyłem tylko szczupaki i to sztuki po kilogramie..... A teraz rusz bańką i pomyśl.Ile razy zostawiasz otwarte auto i tracisz radio a ile razy na Twoich oczach i za Twoją milczącą akceptacją okradli Cię z ryb ?Dodaj do tego przypadki których podobnie jak Ty - "nie widzieli" inni wędkarze.... Kolejna kwestia na którą zwrócił uwagę Radzik to "koledzy".Moi Koledzy mnie nie okradają, bo ci którzy to robili nie są moimi Kolegami.Przeczytałem Twoją wypowiedź i porównałem z zapisem w profilu: " NIE WAŻNE jakie ryby łowisz. WAŻNE w jakim TOWARZYSTWIE" I teraz ja nie rozumiem @zbyniu50 ! A może właśnie dobrze zrozumiałem....... T.
@Pitbul, prawie dwa tygodnie zajęło Ci obmyślanie planu jak mi dowalić, hehehe! Ciekaw jestem, dlaczego ? Jesteś geniuszem. Ale już Ci wyjaśniam czym sie kierowałem pisząc posta do autora tematu.
Autor pisze że wędkarze kradną ryby (pstrągi , klenie) i nic po za tym. Naprawde z tego postu nic nie wynika bo trzeba sie domyślać o co chodzi. Gdyby zaznaczył (napisał) o pewnych naruszeniach, to ja ruszył bym bańką, jak to określiłeś i na pewno odpisał bym bardzie stosownie.
Zaś Ty, dopisujesz sobie (domniemywasz) że kradną niewymiarki, że zabierają ponad limit itd. Ale to Ty piszesz, nie on.
Póżniej oglądasz mnie z każdej strony (profil) i próbujesz mnie zakwalikować do jakiejś tobie wiadomej grupy wędkarzy.
A więc ja to tak rozumiem, nie wiem o co Tobie chodzi, ale myśle że mnie zrozumiałeś. Ale nie dbam o to co sobie myślisz . :) Tyle.
Nie tak dawno Zarząg Główny PZW obwieścił światu że organizuje wspaniałą akcje STOP KŁUSOLOM. Zatwierdzono niemałe sumy na akcje propagandowe, szkolenia, sympozja i takie tam, miał być ogólnopolski system alarmowego powiadamiania i inne niesamowite rzeczy. Niektórzy "strażnicy" z tego forum mocno przeżywali sprawe. Jak zwykle skończyło się na zatwierdzeniu kwot do wypłaty.
Pianka ,którą czytaliśmy w związku z publikacjami które tutaj przestały występować ale pojawiają się na kolejnych portalach....Od razu mam pytania (kuriozalne screeny zachowane Wiem że czytane jest więc....od kiedy RZGW jest służbą w rozumieniu Pana Komendanta Kurzei ?Kto Cię matołku prawny strażnikiem miejskim uczynił ? P.S.Kombinuj i drąż ale pamiętaj Mirku, że wszystko.....ma swój czasKolejny etap - broń na którą przez przypadek masz pozwolenie jako pseudo myśliwy.....Jesteś pewien, że zdasz test weryfikujący ?)mmm ?łykaj i odreagowujk :)
Tomek, ja wiem o co chodzi, ale wielu tego nie wie... ! Wykorzystałeś ten wątek, bo jest w takim temacie, ja też wiem, że przeczyta... Ale dlaczego Pitbul ma być zadymiarzem? Kto wiedział o co chodzi, to z upływem czasu już zapomniał i dla nich temat jest pewnie zamknięty i jest nieważne że problem nadal istnieje. I co? Wskoczy tutaj w przebraniu osła napisze coś bez ładu i składu, czy myślisz, że to coś zmieni? Zwłaszcza, że piszesz jak zawsze tajemniczo i to Ty będziesz niezrozumiany przez innych, ponieważ nie każdy będzie analizował i domyślał się jeżeli sam "nie jest w temacie". Kiedyś liczyłeś.., to ile jeszcze portali pozostało? Dasz radę, ale raczej nie w ten sposób...
Nad wodami rzesza wędkarzy, ale też coraz więcej kłusowników. Niestety, w szeregach kłusowników są też wędkarze. Płacą oni składki, noszą kamizelki i kosztowny sprzęt i udają etycznych. W rzeczywistości kradną ryby przy każdej okazji.
Przykładem tego zjawiska jest dwóch wędkarzy, którzy łowiąc wędkami w rzece Ropie na Podkarpaciu kradli ryby, w tym pstrągi i klenie. Na szczęście, inni wędkarze, widząc to, zadzwonili na policję, która dość szybko się zjawiła i przywaliła im słuszne mandaty.
O paradoksie, owi wędkarze to zamożni ludzie, mogący wspomóc zarybienia z inicjatywy samych wędkarzy. Ale nie, oni woleli okradać wędkarzy - swoich kolegów.
Mam prośbę, koledzy, nie dajcie się nabrać na układy koleżeńsko-sympatyczne. Jeśli okrada was kolega z koła wędkarskiego, to nie wahajcie się zadzwonić i zgłosić ten fakt. Nie musicie tego robić oficjalnie, można to zrobić anonimowo lub poprosić inną osobę (obcą złodziejowi), aby zgłosiła to za was.
Pozdrawiam
Nad wodami rzesza wędkarzy, ale też coraz więcej kłusowników. Niestety, w szeregach kłusowników są też wędkarze. Płacą oni składki, noszą kamizelki i kosztowny sprzęt i udają etycznych. W rzeczywistości kradną ryby przy każdej okazji.
Przykładem tego zjawiska jest dwóch wędkarzy, którzy łowiąc wędkami w rzece Ropie na Podkarpaciu kradli ryby, w tym pstrągi i klenie. Na szczęście, inni wędkarze, widząc to, zadzwonili na policję, która dość szybko się zjawiła i przywaliła im słuszne mandaty.
O paradoksie, owi wędkarze to zamożni ludzie, mogący wspomóc zarybienia z inicjatywy samych wędkarzy. Ale nie, oni woleli okradać wędkarzy - swoich kolegów.
Mam prośbę, koledzy, nie dajcie się nabrać na układy koleżeńsko-sympatyczne. Jeśli okrada was kolega z koła wędkarskiego, to nie wahajcie się zadzwonić i zgłosić ten fakt. Nie musicie tego robić oficjalnie, można to zrobić anonimowo lub poprosić inną osobę (obcą złodziejowi), aby zgłosiła to za was.
Pozdrawiam
Komu kradną te ryby - może tobie ? Nagłówek tego wątku budzi politowanie , nie tylko z powodu problematyki , którą porusza.Po prostu pisząc "Kradną ryby ", masz na myśli swoją krzywdę , uważasz się za właściciela a więc w pewnym sensie : spłycasz całą problematykę , robiąc zeń błazenadę . Kłusownik okrada przede wszystkim przyrodę a nie człowieka. W jakim celu przeprowadza się zarybienia : dla dobra ryb albo żeby pomóc im żyć ? Błąd . Zarybienia poniekąd wyrastają z tych samych pobudek co kłusownictwo : ponieważ ktoś kto przeprowadza zarybienia czyni to w interesie własnym , a mówiąc zaś jaśniej : by mieć co wyławiać. Oczywiście ,że na tym podobieństwie ,praktycznie kończy się porównywanie kłusownika z wędkarzem zarybiającym wody , niemniej jednak pokazuje to ,jakieś ogólne , utylitarne - spojrzenie człowieka na przyrodę .
Wędkarze kradną ryby ? Troche jaśniej byś napisał w czym problem, bo nie wiem czy czasem my wszyscy nie jesteśmy złodziejami w twoim mniemaniu.
Ale numer jak my jesteśmy no to on też.
chodzi o to, ze przekraczja limity, albo chowaja po wiadrach i workach nie miarowe ryby. Tak to zrozumialem, ale czy slusznie ?
Ja w tym sezonie widziałem już parę razy jak biorą ryby objęte okresem ochronnym i łowią przynętami raczej nie pod klonka;)
Wędkarze kradną ryby ? Troche jaśniej byś napisał w czym problem, bo nie wiem czy czasem my wszyscy nie jesteśmy złodziejami w twoim mniemaniu.
To cytat z wypowiedzi @zbynio50 :(A sądzisz, że wędkarze nie kradną ryb ?Radzik napisał, że często zdarza się, że "koledzy" zabierają niemiarki, nadkomplety, itd.Skala tego zjawiska jest na tyle duża, że porównywalna z klasycznym kłusownictwem sieciowym jeśli nie większa. Jeśli masz z tym problem to porównaj dwie sytuacje:
1. Zostawiłeś otwarte auto i ktoś podprowadził Ci radio (+/- wartość 500zł)2. Na Twoim łowisku "kolega"wędkujący obok za każdym razem zabiera (nadkompletowo) 2 szczupaki. /łowi 2 razy w miesiącu od maja do października co daje 12 rybek czyli około 300 złotych/ policzyłem tylko szczupaki i to sztuki po kilogramie.....
A teraz rusz bańką i pomyśl.Ile razy zostawiasz otwarte auto i tracisz radio a ile razy na Twoich oczach i za Twoją milczącą akceptacją okradli Cię z ryb ?Dodaj do tego przypadki których podobnie jak Ty - "nie widzieli" inni wędkarze....
Kolejna kwestia na którą zwrócił uwagę Radzik to "koledzy".Moi Koledzy mnie nie okradają, bo ci którzy to robili nie są moimi Kolegami.Przeczytałem Twoją wypowiedź i porównałem z zapisem w profilu: " NIE WAŻNE jakie ryby łowisz. WAŻNE w jakim TOWARZYSTWIE" I teraz ja nie rozumiem @zbyniu50 ! A może właśnie dobrze zrozumiałem....... T.
@Pitbul, prawie dwa tygodnie zajęło Ci obmyślanie planu jak mi dowalić, hehehe! Ciekaw jestem, dlaczego ? Jesteś geniuszem. Ale już Ci wyjaśniam czym sie kierowałem pisząc posta do autora tematu.
Autor pisze że wędkarze kradną ryby (pstrągi , klenie) i nic po za tym. Naprawde z tego postu nic nie wynika bo trzeba sie domyślać o co chodzi. Gdyby zaznaczył (napisał) o pewnych naruszeniach, to ja ruszył bym bańką, jak to określiłeś i na pewno odpisał bym bardzie stosownie.
Zaś Ty, dopisujesz sobie (domniemywasz) że kradną niewymiarki, że zabierają ponad limit itd. Ale to Ty piszesz, nie on.
Póżniej oglądasz mnie z każdej strony (profil) i próbujesz mnie zakwalikować do jakiejś tobie wiadomej grupy wędkarzy.
A więc ja to tak rozumiem, nie wiem o co Tobie chodzi, ale myśle że mnie zrozumiałeś. Ale nie dbam o to co sobie myślisz . :) Tyle.
Nie tak dawno Zarząg Główny PZW obwieścił światu że organizuje wspaniałą akcje STOP KŁUSOLOM. Zatwierdzono niemałe sumy na akcje propagandowe, szkolenia, sympozja i takie tam, miał być ogólnopolski system alarmowego powiadamiania i inne niesamowite rzeczy.
Niektórzy "strażnicy" z tego forum mocno przeżywali sprawe.
Jak zwykle skończyło się na zatwierdzeniu kwot do wypłaty.
Pianka ,którą czytaliśmy w związku z publikacjami które tutaj przestały występować ale pojawiają się na kolejnych portalach....Od razu mam pytania (kuriozalne screeny zachowane Wiem że czytane jest więc....od kiedy RZGW jest służbą w rozumieniu Pana Komendanta Kurzei ?Kto Cię matołku prawny strażnikiem miejskim uczynił ?
P.S.Kombinuj i drąż ale pamiętaj Mirku, że wszystko.....ma swój czasKolejny etap - broń na którą przez przypadek masz pozwolenie jako pseudo myśliwy.....Jesteś pewien, że zdasz test weryfikujący ?)mmm ?łykaj i odreagowujk :)
Tomek, ja wiem o co chodzi, ale wielu tego nie wie... !
Wykorzystałeś ten wątek, bo jest w takim temacie, ja też wiem, że przeczyta...
Ale dlaczego Pitbul ma być zadymiarzem?
Kto wiedział o co chodzi, to z upływem czasu już zapomniał i dla nich temat jest pewnie zamknięty
i jest nieważne że problem nadal istnieje.
I co? Wskoczy tutaj w przebraniu osła napisze coś bez ładu i składu, czy myślisz, że to coś zmieni?
Zwłaszcza, że piszesz jak zawsze tajemniczo i to Ty będziesz niezrozumiany przez innych, ponieważ
nie każdy będzie analizował i domyślał się jeżeli sam "nie jest w temacie".
Kiedyś liczyłeś.., to ile jeszcze portali pozostało? Dasz radę, ale raczej nie w ten sposób...
To nie taki jest tytuł wątku?:
Kradną ryby - dzwoń