Zapraszamy na konkurs dla członków grupy Robinson. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy napisać w kilku słowach, który sprzęt wędkarski firmy Robinson najlepiej sprawdza się podczas spinningowania lub karpiowych zasiadek. Oceniane będzie wasza pomysłowość i kreatywność. 1. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy napisać w kilku słowach, który sprzęt wędkarski firmy Robinson najlepiej sprawdza się podczas spinningowania lub karpiowych zasiadek i umieścić tekst w poście na forum w specjalnie utworzonym do tego temacie, najpóźniej do 4 grudnia. 2. Tekst należy umieścić w wątku konkursowym widocznym w grupie Robinson na wedkuje.pl. 3. Jeden autor ma możliwość dodania tylko jednego tekstu. 4. Zwycięzcy zrzekają się praw do swoich prac na rzecz firmy Robinson 4. Ogłoszenie wyników nastąpi 6 grudnia. Zapraszamy do zabawy!
Według mnie najlepszy sprzęt firmy Robinson do spinningowania czy zasiadki karpiowej, to KOŁOWROTEK. Przecież w tych metodach połowu bez kołowrotka się nie obejdziemy. Najlepsze kręciołki to takie które pracują bardzo płynnie i nie czuć żadnych luzów, a Robinson ma same najlepsze :) .
Kołowrotek Steel Grey 504 oraz wędka DynaCore Carp Master 3,6m. Solidny, sprawdzony i co najważniejsze - niedrogi, zestaw karpiowy dysponujący ogromnym zapasem mocy. Dla mnie - niezastąpiony przy łowieniu w trudno dostępnych miejscach i na niedużych odległościach z brzegu. Zaskakująco dobry sprzęt za rozsądne pieniądze. Zdecydowanie polecam.
Podczas karpiowych zasiadek sprzętem dla mnie niezbędnym są sygnalizatory brań excel wl.W przeciwieństwie do żony odzywają się tylko kiedy trzeba i pozwalają (ze względu na duży zasięg centralki) odwiedzić kolegów karpiarzy na sąsiednich stanowiskach. Fantastyczny sprzęt! Polecam!
Gdy zasiadka idzie niedbale a dzieciak krzyczy i płacze, nie smuć się wcale! Nie biegaj myślami nieporadnie, lecz w ręce Dynacore Spin mu wepchnij wspaniale! Pewność masz przecie, że ten sprzęt złamać się nie chce! Dzieciak może rzucać, szarpać i trzaskać po wodzie, a jak się zmęczy, uśnie w namiocie! ... a gdy cisza na łowisku zastanie, to i karp przyjdzie niebawem.
Wędzisko Diaflex Carp Max poprostu mnie zachwyciło Niejednego karpia już na nie udać mi się chwyciło Tak smukłej i mocnej karpiówki nigdy nie widziałem Lecz w marzeniach zawsze o takiej myśląłem O smukłej i mocnej do dalekich rzutów Polecę ją każdemu bez sumienia wyrzutów Każdy kto ją kupi i na własność zdobędzie Karpiarzem do końca życia przeszczęśliwym będzie
Z myślą o wędkowaniu typu feeder, wiele myśli zaczęło się w mojej głowie kumulować.Jaki dobrać sprzęt, aby wszystko stało się wygodą i precyzją. Nie chcąc zbyt wiele wydać, zacząłem się rozglądać w internecie za kołowrotkiem. Wędkę już posiadałem, ale jeszcze tego jednego cennego kręciołka mi brakowało, do ulepszenia zestawu. Trafiłem! KOŁOWROTEK TAURUS 605 . Jak na takie małe pieniądze : dość dobrze wyposażonylekki i cichyhamulec łatwo dostosować do uciągu wodyspora pojemność żyłki na szpulew tym mocne łożyska Bardzo mi się spodobał. Cena nie jest wygórowana. Dzwonię i pytam w sklepie wędkarskim, czy takie posiadają. Właściciel odpowiada że nie, ale jak bardzo mi zależy to go sprowadzą. I tak się stało, jak Pan sklepu SHARK- Elbląg , powiadomił mnie o moim marzeniu. Nie czekając długo, jak najszybciej udałem się do sklepu wędkarskiego. Odebrałem i zarazem kupiłem żyłkę. Tego samego dnia , już nastawiony byłem na nocną zasiadkę. Taurus 605 spisał się naprawdę precyzyjnie, radził sobie z zaczepami jak i rybami różnego rozmiaru. Prawdę mówiąc odczułem prawdziwą ulgę, jak i satysfakcje swojej decyzji. A firmie Robinson, jestem wdzięczny, że wyprodukowała ten kołowrotek, dla mojego komfortu.
Je ś li zapytamy co potrzeba, aby osi ą gn ąć nieskaziteln ą ryb ę ,
prawdopodobnie us ł yszymy odpowiedzi
z opowie ś ciami
o du ż ych
pieni ą dzach
wydanych na ko ł owrotki
jak i równie szokuj ą cych cenach w ę dk ę . Cho ć
nie ma nic z ł ego
w wydaniu ogromnych pieni ę dzy
na inwestycje wysokiej
jako ś ci narz ę dzi
po ł owowych , nale ż y jednak
wiedzie ć , ż e mo ż na osi ą gn ąć nieskaziteln ą ryb ę z
Ko ł owrotkiem
spinningowym Robinson Marshal .
Tylko ok. 200 z ł i dostaniesz wszystko, srebrny ko ł owrotek z 10+1 japo ń skich
ł o ż ysk z pokryciem ceramicznym, które zapewniaj ą pe ł ne
wyt ł umienie
drga ń , frezowana
przek ł adnia
(mosi ą dz
plus Super Dural) , która zapewnia
wydajno ść , p ł ynno ść i niezrównan ą stabilno ść .
Chocia ż to wszystko jest ekscytuj ą ce , prawdziwy urok le ż y w technologii
RRT! Rotor i korpus wykonane ze stopu lekkiego duralu, co
gwarantuje oszcz ę dno ść wagi i zwi ę kszenie wytrzyma ł o ś ci.
Po prostu, ten niedrogi ko ł owrotek ma wszystko to, co pozwoli nam na pewno ść i spokój
przy spotkaniu z du żą
ryb ą .
To jest prawie niemo ż liwe,
aby znale źć lepsz ą
jako ść za tak rozs ą dn ą
cen ę .
Robinson Quarz Pro spinGdy już liście z drzew spadają,kwiaty ziemi się kłaniają,nad rzeki żwawym bystrzemstoi młody wędkarz ze swym mistrzemA mistrz mówi nie na nibyże na świecie nie ma ryby co by była taka silnai pokonała Quarz pro spina.Podczas wędkarskich wypraw wieluwierz lub nie mój przyjacielu,że Robinson- sprzęt marzeniei na karpie, i na klenie.Niezawodny w każdym calu,nie tylko w słowach,lecz w realu!!!
To co piszę niebywałe.Lekki spinning z nim dostałem.Chociaż jest to sprzęt matchowy,to nie przyszło mi do głowy...i malutkie jigi w wodę słałemi nim rybki holowałemOn wciąż kręcił i pracowałwpadek nigdy nie notował. Jakość z ceną idzie w parzeMieć następny- o tym marzę... Robinson Profii 306
Podczas spinningowych wypraw, właśnie teraz jesienią najlepiej sprawdzają mi się Twistery Robinson Classic. Są one idealne do połowów metodą bocznego troka. Na dodatek robinson ma w ofercie bardzo duży wybór pod względem kolorystyki. Co w gumowych przynętach jest bardzo ważne ponieważ, ryby takie jak np. okonie zwracają bardzo na to uwagę. I nawet mała różnica w kolorze czy rodzaju brokatu ma znaczenie na skuteczność naszych połowów.
Kolejnymi idealnymi przynętami do bocznego troka są również twistery pochodzące ze stajni Robinsona. Mianowicie są to gumy pod wdzięczną nazwą Tritall Twist. Ich ogonek jest podzielony na kilka części dzięki czemu bardzo fajnie pracuje pod wodą i dodatkowo wabi ryby. Ich specyficzna praca wabi również ryby spokojnego żeru które są zainteresowane niezwykłą pracą, przez co na moich okoniowych wypadach często łowie przyłowy w postaci ładnych leszczy.
Kolejnym świetnym twisterem do mojej ulubionej metody czyli bocznego troka są twisterki Robinson Holitayi Twist 3,5cm . Które mają innowacyjni wydłużony korpus oraz podziurkowany ogonek. Ich zaletą jest praca która dzięki dziurką jest trochę bardziej delikatna co ogranicza skręcanie się żyłki do minimum. Dodatkowo twister ten właśnie dzięki swojej pracy jest bardzo dobry na słabe dni w których okonie niechętnie współpracują z wędkarzem. Na pewno wielu z was zauważyło że okoń ma swój cykl żerowania i agresywnie pokarm pobiera w danych godzinach, i jeśli mamy na tyle umiejętności aby odczytać ten cykl to nie ma problemu. Ale jeśli natomiast mamy z tym problem to w takie przestoje pomiędzy cyklami najlepsze są właśnie te twisterki, ponieważ dzięki lżejszej pracy powodują większe ilości brań.
Zaletami wszystkich wyżej wymienionych twisterów firmy Robinson jest wyjątkowo odporny materia z których produkty są produkowane. Dzięki opracowaniu jego specyficznego składu mają one piękną prace przy zachowaniu optymalnej wytrzymałości na zęby ryb drapieżnych. Na dodatek wszystkie twistery zostały zaprojektowane tak aby wytwarzać fala akustyczne które mają zadanie dodatkowo wabić ryby. Ale i tak największą zaletą jest ich ogólna praca która nie powoduje splątań i skręceń podczas prowadzenia przynęt na zestawie z bocznym trokiem. W mojej kolekcji posiadam najwięcej gum właśnie tej firmy w rozmiarze 3,5 cm ale posiadam również większe rozmiary których używam do jesiennego jigowania.
Następną gumą o której warto tu wspomnieć jest Robinson Wasabi 7,5cm którą używam również do połowu okoni ale tym razem nie metodą bocznego troka a zwykłego jiga. Gumkę tą zbroje w typowe haki i łowi nią metodą szybkiego podwójnego opadu. Guma ta jest dość wąska oraz długa przez co ma specyficzną prace. Na dodatek jest zakończona dużym ogonkiem który w dużym stopniu wabi i prowokuje ryby do ataku. Jak większość twisterów robinsona posiada ona żebrowaty konkurs który poprzez moczenie w ,,śmierdziuchach"" pozwala na dłuższe utrzymywaniu się atraktorów. Jest to szczególnie ważne podczas łowienia sandaczy.
Kolejna super przynętą ale już nie okoniową a szczupakową jest gumowa przynęta Robinson Diver 7cm. Riper ten ma bardzo energiczną pracę, przez co w dużym stopniu wabi nawet te najbardziej leniwe i ospałe szczupaki. Wiadomo największą ich zaletą jest praca gumy natomiast warto tu również wspomnieć o jej rewelacyjnej cenie ponieważ przy długości 7cm kosztuje ona tylko 1zł.Czyli porównując ją do produktów innych znanych firm jest ona nieprześcigniona. Widać ze podczas produkcji tej gumy firma robinson postawiła na jakość a nie jak inne firmy na duży zysk spowodowany doborem kiepskich materiałów i komponentów podczas produkcji.
Ostatnią przynętą o której chciałbym wam dzisiaj wspomnieć to Robinson Mikrus Drop Shot. Jest to jedna z moich ulubionych przynęt na okonie. Guma ta na pierwszy rzut oka nie różni się niczym szczególnym od innych produktów znanych firm. Jednak po bliższym przyjrzeniu i zaobserwowaniu pracy przynęty pod wodą od razu zobaczycie że jest w niej coś niezwykłego. Na dodatek można ja wykorzystywać nie tylko do metody drop shota ale również można ją zbroić w zwykłe główki jigowe. Dzięki którym staje się ona asem na wielkie, spasione garbuski.
Opisałem wam kilka moich ulubionych gumek ale to nie wszystko ponieważ mógłbym tak wypisywać w nieskończoność a wszystko to poprzez firmę Robinson dzięki której mamy tyle wspaniałych przynęt na polskim ryku.
Mówiąc o przynętach gumowych warto wspomnieć o świetnych główkach jigowych które robinson mają w swojej bogatej ofercie. A mianowicie są nimi główki z seri Robinson Barbarian . Które dzięki swojemu unikatowemu kształtowi pozwalają na zbrojenie nietypowych gum oraz każdorazowe zacięcia ryb. Kolejnym atutem tego produktu jest ich różnorodność pod względem gramatury, ponieważ producent przewidział tu wszelkie opcje i w naszych sklepach są dostępne produkty od kilku do kilkudziesięciu gram.
Następnym wspaniałym produktem firmy Robinson który sprawdza mi się podczas jesiennego spinningowa i nie tylko jest kołowrotek ROBINSON Van Den Ende Proffi 206. Który w prawdzie kupiłem do metody odległościowej ale dzięki pomysłowości producentów i zastosowaniu w młynku dwóch aluminiowych szpuli, używam go również do połowów metodą Bocznego Troka. Młynek ten oprócz dwóch metalowych szpul posiada również pięć łożysk kulkowych oraz jedno oporowe. Dodatkowo jego korpus jest utworzony z wytrzymałych materiałów a hamulec jest multitarczowy. Tak jak wspomniałem Kołowrotek po założeniu standardowej szpuli o pojemności 0,20mm 180m służy mi do spinningu, natomiast po założeniu matchowej szpuli o pojemności 0,18mm 150m służy do łowienia metodą odległościową. Jak widać jest to bardzo dobra alternatywa dla doświadczonych wędkarzy ale również dla tych początkujących którzy chcą kupić jeden bardzo dobry młynek do dwóch metod połowu.
Kolejnym spinningowym sprzętem którego używam jest wędzisko Robinson Cortez Spin Expert . Kij ten posiadam w wersji z ciężarem wyrzutu 9-25g przy długości 2.45m. Wędzisko to dzięki swojej długości idealnie nadaje się na jesiienne połowy z łódki. Wędzisko używam do połowów szczupaków na gumy z główkami jigowymi, woblery o małej pracy, obrotówki i mini wahadła. Kij ten ma szczytową akcje dzięki czemu wszystkie nawet najmniejsze brania są automatycznie zacinane, natomiast dzięki zastosowaniu odpowiednio nastawionego kołowrotka wszystkie ryby lądują bezpiecznie w moim podbieraku. Wędzisko jest uzbrojone w dobrej klasy przelotki typu sic, na dodatek kij jest wyposażony w najlepszej klasy korek.
Na koniec zostawiłem coś najlepszego a mianowicie żyłkę Robinson Pro Match 0,14mm którą używam do metody bocznego troka. Teoretycznie jest ona stworzona do połowu metodami spławikowymi ale ja z powodzeniem używam ich do łowienie na spinning. Żyłka nadaje się do tego idealnie ponieważ ma ograniczone funkcje rozciągania i przekazuje najmniejsze brania ryb. Dla wielu minusem tej żyłki będzie jej brązowy kolor ale takie rzeczy nie przeszkadzają rybą o czym możecie się przekonać czytając mój ostatni wpis (z fotkami) w którym opowiadam jak łowiłem boczniakiem właśnie tą żyłeczką. Często na forum spotykam się z problemem plątania się żyłki przy zestawie z bocznym trokiem i niektórzy myślą ze jest to wina uzbrojenia zestawu ale to nie do końca wina tylko tego ponieważ żyłka robi również swoje. A w tym wypadku Robinson spisuje się rewelacyjnie.
Swój powrót do wędkarstwa po ponad 23 latach bez wędki rozpocząłem w tym sezonie, po części z powodu mojej córki (ale to inna historia). Postanowiłem powrócić do spinningu i okoni. Z tego względu musiałem zaopatrzyć się w sprzęt, pierwszy wybór po konsultacji w sklepie padł na ultra lighty, kupiłem dwa podczas tej wizyty jeden to Robinson Bluebird Perch Jig i drugą wędkę innej firmy, droższą lecz 30 cm dłuższą, obydwie z c.w. do 8g. Machałem obydwoma nad wodą na przemian i muszę stwierdzić że Robinson jest o niebo lepszy. Lepiej pracuje jest bardziej poręczny, smukły i niesamowicie wytrzymały (często meldowały się na nim duże szczupaki) akcje ma fantastyczną. I mimo tego że z własnej winy skróciłem go o 2 cm (klapa bagażnika i moja nieuwaga) nic nie stracił z charakterystyki pracy. Wykończenie bardzo dobre, a dlugość dolnika idealnie dopasowana do mojej osoby. Podsumowując idealny sprzęt dla wymagającego spinningisty czy to początkującego czy zaawansowanego.
Plecionka Robinson SeaFox - zerowa rozciągliwość, brak chłonności wody, ogromna wytrzymałość. Świetnie sprawdza się w naszej "Królowej Rzek" Wiśle. Nie ma ryby, która wygrałaby z tą linką. Polecam i pozdrawiam :)
Podczas spinningowych wypraw, właśnie teraz jesienią najlepiej sprawdzają mi się Twistery Robinson Classic. Są one idealne do połowów metodą bocznego troka. Na dodatek robinson ma w swojej ofercie bardzo duży wybór pod względem kolorystyki. Co w gumowych przynętach jest bardzo ważne ponieważ, ryby takie jak np. okonie zwracają bardzo na to uwagę. I nawet mała różnica w kolorze czy rodzaju brokatu ma znaczenie na skuteczność naszych połowów.
Kolejnymi idealnymi przynętami do bocznego troka są również twistery pochodzące ze stajni Robinsona. Mianowicie są to gumy pod wdzięczną nazwą Tritall Twist. Ich ogonek jest podzielony na kilka części dzięki czemu bardzo fajnie pracuje pod wodą i dodatkowo wabi ryby. Ich specyficzna praca wabi również ryby spokojnego żeru które są zainteresowane niezwykłą pracą, przez co na moich okoniowych wypadach często łowie przyłowy w postaci ładnych leszczy.
Kolejnym świetnym twisterem do mojej ulubionej metody czyli bocznego troka są twisterki Robinson Holitayi Twist 3,5cm . Które mają innowacyjnie wydłużony korpus oraz podziurkowany ogonek. Ich zaletą jest praca która dzięki dziurką jest trochę bardziej delikatna co ogranicza skręcanie się żyłki do minimum. Dodatkowo twister ten właśnie dzięki swojej pracy jest bardzo dobry na słabe dni w których okonie niechętnie współpracują z wędkarzem. Na pewno wielu z was zauważyło że okoń ma swój cykl żerowania i agresywnie pobiera pokarm w danych godzinach, i jeśli mamy na tyle umiejętności aby odczytać ten cykl to nie ma problemu. Ale jeśli natomiast mamy z tym problem to w takie przestoje pomiędzy cyklami najlepsze są właśnie te twisterki, ponieważ dzięki lżejszej pracy przyczyniają się do większej ilości brań.
Zaletami wszystkich wyżej wymienionych twisterów firmy Robinson jest wyjątkowo odporny materia z których produkty są produkowane. Dzięki opracowaniu jego specyficznego składu mają one piękną prace przy zachowaniu optymalnej wytrzymałości na zęby ryb drapieżnych. Na dodatek wszystkie twistery zostały zaprojektowane tak aby wytwarzać fala akustyczne które mają zadanie dodatkowo wabić ryby. Ale i tak największą zaletą jest ich ogólna praca która nie powoduje splątań i skręceń podczas prowadzenia przynęt na zestawie z bocznym trokiem. W mojej kolekcji posiadam najwięcej gum właśnie tej firmy w rozmiarze 3,5 cm ale posiadam również większe rozmiary których używam do jesiennego jigowania.
Następną gumą o której warto tu wspomnieć jest Robinson Wasabi 7,5cm którą używam również do połowu okoni ale tym razem nie metodą bocznego troka a zwykłego jiga. Gumkę tą zbroje w typowe haki i łowi nią metodą szybkiego podwójnego opadu. Guma ta jest dość wąska oraz długa przez co ma specyficzną prace. Na dodatek jest zakończona dużym ogonkiem który w dużym stopniu wabi i prowokuje ryby do ataku. Jak większość twisterów robinsona posiada ona żebrowaty konkurs który poprzez moczenie w ,,śmierdziuchach"" pozwala na dłuższe utrzymywaniu się atraktorów. Jest to szczególnie ważne podczas łowienia sandaczy.
Kolejna super przynętą ale już nie okoniową a szczupakową jest gumowa przynęta Robinson Diver 7cm. Riper ten ma bardzo energiczną pracę, przez co w dużym stopniu wabi nawet te najbardziej leniwe i ospałe szczupaki. Wiadomo największą ich zaletą jest praca gumy natomiast warto tu również wspomnieć o jej rewelacyjnej cenie ponieważ przy długości 7cm kosztuje ona tylko 1zł.Czyli porównując ją do produktów innych znanych firm jest ona nieprześcigniona. Widać ze podczas produkcji tej gumy firma robinson postawiła na jakość a nie jak inne firmy na duży zysk spowodowany doborem kiepskich materiałów i komponentów podczas produkcji.
Ostatnią przynętą o której chciałbym wam dzisiaj wspomnieć to Robinson Mikrus Drop Shot. Jest to jedna z moich ulubionych przynęt na okonie. Guma ta na pierwszy rzut oka nie różni się niczym szczególnym od innych produktów znanych firm. Jednak po bliższym przyjrzeniu i zaobserwowaniu pracy przynęty pod wodą od razu zobaczycie że jest w niej coś niezwykłego. Na dodatek można ja wykorzystywać nie tylko do metody drop shota ale również można ją zbroić w zwykłe główki jigowe. Dzięki którym staje się ona asem na wielkie, spasione garbuski.
Opisałem wam kilka moich ulubionych gumek ale to nie wszystko ponieważ mógłbym tak wypisywać w nieskończoność a wszystko to poprzez firmę Robinson dzięki której mamy tyle wspaniałych przynęt na polskim ryku.
Mówiąc o przynętach gumowych warto wspomnieć o świetnych główkach jigowych które robinson ma w swojej bogatej ofercie. A mianowicie są nimi główki z seri Robinson Barbarian . Które dzięki swojemu unikatowemu kształtowi pozwalają na zbrojenie nietypowych gum oraz każdorazowe zacięcia ryb. Kolejnym atutem tego produktu jest ich różnorodność pod względem gramatury, ponieważ producent przewidział tu wszelkie opcje i w naszych sklepach są dostępne produkty od kilku do kilkudziesięciu gram.
Następnym wspaniałym produktem firmy Robinson który sprawdza mi się podczas jesiennego spinningowa i nie tylko jest kołowrotek ROBINSON Van Den Ende Proffi 206. Który w prawdzie kupiłem do metody odległościowej ale dzięki pomysłowości producentów i zastosowaniu w młynku dwóch aluminiowych szpuli, używam go również do połowów metodą Bocznego Troka. Młynek ten oprócz dwóch metalowych szpul posiada również pięć łożysk kulkowych oraz jedno oporowe. Dodatkowo jego korpus jest utworzony z wytrzymałych materiałów a hamulec jest multitarczowy. Tak jak wspomniałem Kołowrotek po założeniu standardowej szpuli o pojemności 0,20mm 180m służy mi do spinningu, natomiast po założeniu matchowej szpuli o pojemności 0,18mm 150m służy mi do łowienia metodą odległościową. Jak widać jest to bardzo dobra alternatywa dla doświadczonych wędkarzy ale również dla tych początkujących którzy chcą kupić jeden bardzo dobry młynek do dwóch metod połowu.
Kolejnym spinningowym sprzętem którego używam jest wędzisko Robinson Cortez Spin Expert . Kij ten posiadam w wersji z ciężarem wyrzutu 9-25g o długości 2.45m. Wędzisko to dzięki swojej długości idealnie nadaje się na jesiienne połowy z łódki. Wędzisko używam do połowów szczupaków na gumy z główkami jigowymi, woblery o małej pracy, obrotówki i mini wahadła. Kij ten ma szczytową akcje dzięki czemu wszystkie nawet najmniejsze brania są automatycznie zacinane, natomiast dzięki zastosowaniu odpowiednio nastawionego kołowrotka wszystkie ryby lądują bezpiecznie w moim podbieraku. Wędzisko jest uzbrojone w dobrej klasy przelotki typu sic, na dodatek kij jest wyposażony w najlepszej klasy korek.
Na koniec zostawiłem coś najlepszego a mianowicie żyłkę Robinson Pro Match 0,14mm którą używam do metody bocznego troka. Teoretycznie jest ona stworzona do połowu metodami spławikowymi ale ja z powodzeniem używam ich do łowienie na spinning. Żyłka nadaje się do tego idealnie ponieważ ma ograniczone funkcje rozciągania i przekazuje najmniejsze brania ryb. Dla wielu minusem tej żyłki będzie jej brązowy kolor ale takie rzeczy nie przeszkadzają rybą o czym możecie się przekonać czytając mój ostatni wpis (z fotkami) w którym opowiadam jak łowiłem boczniakiem właśnie tą żyłeczką. Często na forum spotykam się z problemem plątania się żyłki przy zestawie z bocznym trokiem i niektórzy myślą ze jest to wina uzbrojenia zestawu ale to nie do końca wina tylko tego ponieważ żyłka robi również swoje. A w tym wypadku Robinson spisuje się rewelacyjnie.
Ps. Tekst wstawiam drugi raz ponieważ w pierwszym zauważyłem kilka błędów ortograficznych które były spowodowane późną godziną pisania wpisu.
Sprzętem firmy Robinson zacząłem łowić w roku 2010. Wtedy jesienią
zakupiłem spinning Robinson Diplomat Top Spin -2,95m, cw 15-45 gram. To był przysłowiowy strzał w dziesiątkę.
Wspomniany kij jest dla mnie idealną bronią w połowie jesiennych esoxów w
Wiśle. Uwielbiam nim łowić, jest mocny a zarazem znakomicie współgra z
plecionkami, także wtedy kiedy na końcu zestawu uwiesi się zdobycz znacznych rozmiarów. Łowię nim i nie muszę o nim myśleć bo wiem, że wszystko będzie ok niezależnie od rozwoju zdarzeń na
łowisku.
Idąc tym tropem w roku 2011 znowu zakupiłem spinning Robinsona
a mianowicie Diaflexa 2,95m o cw 7-22gram. Kupiłem tą wędkę aby służyła mi do
lżejszego wiślanego łowienia w miesiącach wiosennych i letnich, w zestawieniu z
mniejszymi woblerami oraz obrotówkami. Już wiosną tamtego roku kij ten został
doskonale przetestowany przez wiślane klenie. Nigdy wcześniej nie miałem wędki
tej klasy, jej czułość, akcja, praca pod rybą, coś niesamowitego. Idealny wielkorzeczny
kij do lżejszych łowów.
Spinningi Robinsona stanowią trzon mojego wyposażenia na
Wisłę!
Firma Robinson kojarzy mi się ze spinningiem już od najmłodszych lat. Moją pierwszą wędką do spinningu była właśnie wędeczka od Robinsona, którą kupił mi tata na Święta Bożego Narodzenia. Do tego dostałem kilka przynęt i żyłeczkę- również od tej firmy. Jeszcze do dziś pamiętam to czekanie aż puszczą lody i wkońcu wezmę ją do ręki i zacznę uczyć się łowić drapieżniki. W końcu nadszedł ten upragniony dzień. Wyruszyliśmy z tatą bardzo szybko rano i jeszcze przed switem dotarlismy nad wodę. Tata pokazał mi wszystkie podstawy i wtedy rozpoczęła się moja przygoda ze spinningiem. Pierwszy rzut trochę koślawy i na odległość max 5 metrów, zaczynam zwijać i ledwo przekręciłem kołowrotkiem poczułem szarpnięcie i opór to była moja pierwsza i niezapomniana walka. Pod okiem taty trwała około 10 minut walczyłem zawzięcie kiedy w koncu ukazał mi się piękny szczupak. Po połozeniu na wadze zobaczyłem 2.7 kg co było dla mnie niesamowite. Zaskoczenie taty tez było nie do opisania. Mam tę wędkę do dzisiaj i nadal łowię na nią piękne szczupaki. Wędka wyciągneła juz ogromne ilości szczupaków, sandaczy okoni i nadal jest w stanie bardzo dobrym. Jest ona początkiem mojego wędkarstwa i za nic bym jej nie oddał. Mimo że teraz warta jest tyle co lepsza żyłka to dla mnie jest bezcenna. Firma Robinson ze spinningiem kojarzy mi się już od najmłodszych lat i i to z nią zacząłem swoją przygodę z drapieżnikami. Jest to marka, do której mam sentyment i wierny jej będę już zawsze, gdyż nigdy nie zawiodła mnie nad wodą i zawsze sprawdzała się świetnie. Dzięki tej firmie wiem, że idąc na ryby nie ma możliwości wrócić bez wrażeń i kolejnych wspomnień. Jesli natomiast ryby nie biorą na moje przynety Robinsona mogę spokojnie zwijać sprzęt i wracać do domu, gdyż wiem , że nie brałyby na żadne inne przynęty.
Mój arsenał na jesienne spinningowanie to głównie średniej wielkości przynęty silikonowe. Wiosną killerami były 8 cm, 10 cm i 12 cm Longinusy a także 9cm Divery. Świetna, agresywna praca tych przynęt, potwierdzona skuteczność oraz imponująco wytrzymały materiał z których są wykonane sprawiły, że to obecnie moje najlepsze wabiki na drapieżniki. W kwestii koloru, pozostawiam to do indywidualnego wyboru. Najlepiej sprawdziły się odcienie naturalne z brokatem.
Wędka używana przeze mnie, Robinson Cortez Pike Spin 2,7 m ma ciężar wyrzutu w granicach 9-25 g, idealny do średnich przynęt, o szybkiej akcji i płynnym ugięciu przy holu. Ładnie ładuje 8-10 cm longinusy na10g główkach. Daleko i w miarę celnie można wyrzucać przynętę. Blank bardzo dobrze przekazuje co się dzieje pod wodą. Można na nim wyczuć delikatne pobicia itp. Krótko mówiąc kij bardzo uniwersalny. Jeziorowe szczupakowanie nie wymaga od kołowrotka cudów. Nie ma tu oporów jaki stawia nurt rzeki. Pomimo mniejszych wymagań nie popadajmy w skrajność i nie kupujmy byle czego. Moją perełką do niedawna była Admira, która nadal bardzo dobrze sobie radzi lecz zmieniał swoje przeznaczenie i obecne pracuje w parze z okoniówką. W chwili obecnej od czasu do czasu spinninguję w Drwęcy. Do zestawu dołączyłem kołowrotek Quartz Pro Spin 3010. Podczas mojego eksploatowania ( około kilkudziesięciu wypadów głównie jeziora, czasami rzeka) nie pojawiło się nic niepokojącego. Linkę układa bez zastrzeżeń. Hamulec pracuje równo i płynnie oddaje plecionkę.
Wiosna i latem wędkuję bardzo dużo bo pozwala mi na to praca.Moim ukochanych łowiskiem jest Kanał Gliwicka na różnych odcinkach.Wędkuje rożnymi metodami ale w tym sezonie dość dużo na spławik.I tutaj mogę opisać i ze szczerym sercem polecić tani ale rewelacyjnie wykonany kij Robinsona - Dynacore Match.Do zakupu tego sprzętu skłoniła mnie jakość wykonania.Za nieduże pieniądze możemy kupić elegancki kijaszek.W tym sezonie wyciągnąłem na ten kij kilkanaście karpi pełnomorskichw przedziale od 30 do 40 cm. I własnie tak pracującego kija poszukiwałem.Dodatkowo mogę polecić żyłkę Robinson Pro Match bo testowałem kilka żyłeki tylko ta mnie nie zawiodła tzn. TONIE :) Podsumowując mogę szczerze polecić kij Robinsona Dynacore Match do karpiowych zasiadek ze spławikiem :)Pzdr ZionBell
Jest dla mnie niekwestionowanym mistrzem drugiego planu...Bierze na siebie całą "czarną robotę".Dzięki niemu zgarniam pełną pulę!Obaj nad Wielką Rzeką stanowimy niebywale zgrany duet z którym muszą się liczyć nawet najprzebieglejsi podwodni drapieżcy.Zaprojektowany i wykonany bez kompromisów udowadnia swe zalety w ferworze walki z szybkim jak błyskawica boleniem, impulsywnym kleniem lub mocarną jak parowóz brzaną z wiślanych kamienisk.Zdarzało mu się stawać w szranki z wielokrotnie potężniejszym przeciwnikiem i choć pozornie nie był faworytem tych konfrontacji to wychodził z nich jako zwycięzca!Przeżyliśmy wspólnie już parę ładnych sezonów wielkorzecznych zmagań a on wciąż udowadnia mi że jest partnerem na którego mogę liczyć w każdej sytuacji.Ja i mój nieodłączny Robinson Diaflex Light Spin 295 cm 7-22g...Tym kijem poprostu "czuje się" Rzekę...Nim słońce zniknie na dobre za horyzontem czeka nas jeszcze niejedna wspólna walka po której spełniony spocznę na mokrym piasku wiślanej łachy zagubionej gdzieś "pośrodku niczego" ze świadomością, że oprócz mojego Diaflexa nie potrzeba mi już niczego!
Wiosną i latem wędkuję bardzo dużo bo pozwala mi na to praca. Moim ukochanym łowiskiem jest Kanał Gliwicki, na różnych odcinkach. Wędkuje rożnymi metodami ale w tym sezonie dość dużo na spławik. I tutaj mogę opisać i ze szczerym sercem polecić tani ale rewelacyjnie wykonany kij Robinsona - Dynacore Match. Do zakupu tego sprzętu skłoniła mnie jakość wykonania oraz cena. Za nieduże pieniądze możemy kupić elegancki kijaszek. W tym sezonie wyciągnąłem na ten kij kilkanaście karpi pełnołuskich w przedziale od 30 do 40 cm. I własnie tak pracującego kija poszukiwałem. Dodatkowo mogę polecić żyłkę Robinson Pro Match bo testowałem kilka żyłek i tylko ta mnie nie zawiodła tzn. TONIE :) Podsumowując mogę szczerze polecić kij Robinsona Dynacore Match do karpiowych zasiadek ze spławikiem :) Pzdr ZionBell
Witam . Kupiłem wędkę robinson trtium match oraz kołowrotek robinson long cast i jestem mile zaskoczony przyzwoitą jakością za niewielkie pieniądze , do szczęścia brakuje mi tylko takiego rybnego kanału :) pozdrawiam .
Witam . Kupiłem wędkę robinson trtium match oraz kołowrotek robinson long cast i jestem mile zaskoczony przyzwoitą jakością za niewielkie pieniądze , do szczęścia brakuje mi tylko takiego rybnego kanału :) pozdrawiam . Tak wiec zapraszam do Gliwic bo cały czas karp skubie na Kanale :)
W tym wpisie skupie się na jesieni , którą teraz mamy . Może przez to namówię kogoś do kupienia niżej opisanego wędziska karpiowego . Tak więc , jaki sprzęt Robinsona jest najlepszy ? Na to pytanie odpowiem później , najpierw napisze czym charakteryzuje się idealne wędzisko karpiowe na jesień . Gdy mamy zamiar jeździc na ryby jesienią ważne jest żeby wybierając wędzisko nie kierowac się tylko dobrą pracą wędki czy znakomitym holowaniem ryby . O tej porze roku powinniśmy kierowac się trwałością czyli odpornością na urazy mechaniczne spowodowane zimnem , wiatrem czy deszczem . Jesień bywa zdradliwa . Często bywa tak , że najlepsze wędzisko zawiodło mnie podczas jesiennych wypraw na karpia . Decydowac też jaką wędka będziemy łowic powinny małe detale , takie jak na przyklad korkowa rekojeśc , aby nie było zimno w rękę podczas holowania ryby . Ważna jest też grubośc szczytówki , żeby częsty wiatr nie powodował sztucznych brań oraz nie "" machał "" szczytówką podczas holu ryb , co powoduje zerwanie . Kolejnym detalem jest skłonnośc do zamarzania , dzięki niskim temperaturom często sięgających grubo poniżej zera . Zamarznięta szczytówka trzeszczy oraz słabo pracuje . Zasada jest taka : im grubsza szczytówka tym wolniejsze zamarzanie , lecz też gorsza praca wędziska . Trzeba znaleźc optymalną grubośc wędki . Kierując się trwałością , korkową rękojeścią i drobniutkimi detalami wybrałem wędkę karpiową ROBINSON TRITIUM TELE CARP . Jego grubośc jest idealna . Jest maxymalnie gruby , żeby wolno zamarzac , a zarazem minimalnie cienki , żeby był zdolny do wyciągania karpi . Ta wędka holuje ryby podczas ciężkich warunków . ROBINSON TRITIUM TELE CARP nie poddaję się i pewnie wyciąga ryby podczas mrozu . Nie trzeszczy , wolno zamarza i mimo swojej nie cienkiej konstrukcji znakomicie wygrywa pojedynki z odjeżdżającymi karpiami . Szczytówka nie przeszkadza przy silnych porywach wiatru . Tą wędkę mogę polecic z czystym sumieniem . Właśnie ten sprzęt Robinsona jest najlepszy podczas jesiennych łowów. O tej porze roku ważny jest też ubiór ! Potrzebny jest polar i nie przemakalna kurtka i buty . Tu nie będę wam narzucał jakiejś firmy , ponieważ ważne jest tylko to żeby było ciepło .
Kołowrotek ROBINSON STEEL GREY
Świetne zestawienie ceny do jakości, możliwość połowu w każdych warunkach, doskonałe wykończenie i nowatorski wygląd. Czego więcej może chcieć początkujący karpiarz?
Moje wędkarstwo to spinning. Dzięki udanemu duetowi kołowrotkowi Robinson Quartz FD Pro Spin 2510 i wędki Diaflex Light Spinn 2,7m 8-24g zrozumiałem jak powinno wyglądać rzeczne spinningowanie. Kręciołek wykonany precyzyjnie, z czułym hamulcem i bardzo płynną i nienaganną pracą. Robinson Diaflex udany rzeczny spinning, który pozwolił mi wyholować niejednego jazia, klenia, bolenia, szczupaka czy nocnego sandacza. Zastosowanie plecionki przy szybkiej akcji kija to petarda w ręku wędkarza. Ten kij świetnie przenosi drgania przynęty oraz branie każdej ryby na rękę łowiącego. Każdy hol ryby przynosi wiele emocji. Łowię na nizinnych rzekach, stosując średnie przynęty (woblery, gumy, obrotówki,wahadłówki) i dzięki parze Quartz&Diaflex wiem jak wygląda przyjemność i radość z wędkarstwa.
Jetem dość młodym wędkarzem co niestety ogranicza moje finanse. Dlatego nie stać mnie na zakup wędzisk karpiowych za tysiąc złoty. Ale po dłuższym oszczędzaniu mogę sobie pozwolić na wedziko za kilkaset złoty. Akurat tak się składa że robinson jako firma bardzo mi pod pasował dlatego mam dużo sprzętu tej firmy. Jego dużą zaletą jest szybki i sprawny serwis oraz te rewelacyjne ceny które są adekwatne co do jakości wykonania. Jedną z moich najlepszych wędzisk karpiowych jest ROBINSON DIAFLEX CARP MAX 3sec.2,75lbs. Wędka ta jest znakomita nie tylko na karpie, ponieważ ja wykorzystuje ją również do łowienia szczupaków na żywca, sandaczy na trupka. węgorzy na rosówki itp. Więc jest to kij wielofunkcyjny którego zakup na pewno się opłaca ze względu na rewelacyjną cenę no i oczywiście te perfekcyjne wykonanie. Dodatkową zaletą jest jego waga która wynosi 315g. Warto również wspomnieć o jego innowacyjnym blanku wytrzymałym ale zarazem finezyjnym na który producent daje 10 lat gwarancji. Następnym kijek którego używam do karpiowania jest Wędka Robinson Aquarius Carp 3,90m 3,5lbs. Jest to kij trochę cięższego kalibru, dlatego też najczęściej używam go tylko do karpiowania na wodach komercyjnych. Jest to kij o dużej wytrzymałości ponieważ wyjąłem na niego swojego pierwszego karpia powyżej 8kg i to z dzikiej zarośniętej wody. W co do tej pory nie mogę uwierzyć patrząc na to wędzisko i przypominając sobie te odjazdy. Nie wiem jak dla was ale dla mnie duże znaczenie ma sam wygląd wędki, ponieważ jestem perfekcjonistą. I właśnie śmiało mogę powiedzieć że ten kij zachowuje swoją dużą klasę pod względem wykonania. Kołowrotkami które używam do tych wędzisk to ROBINSON MAXIM 508. Młynki te nie służą mi tylko do karpiarstwa, ale i również do metody feeder przy łowieniu w bardzo dużym nurcie. Kołowrotki te są na prawdę super i właśnie również na jeden z ich wyjąłem wcześniej wspomnianego karpia. Młynki są tanie ale solidne. Na dodatek u producenta można dokupić do nich drugą aluminiową szpule dzięki czemu posłużyć mogą ona nam do dwóch metod. Tak ja mi.
Ps. Super konkurs ponieważ najwięcej sprzętu mam właśnie robinsona i mogę w tym temacie zaszaleć.
Jeśli myślę o spinningowaniu, a w szczególności z użyciem sprzętu firmy Robinson, to do głowy może mi przyjść tylko wędka Robinson Carbo MIX PERCH - lekka i szybka niczym szpada! Dla mnie to wędzisko doskonałe, idealnie spełniające moje wymagania. Okonie są moją ulubioną rybą i najczęstszym obiektem wypraw wędkarskich. Dlatego też, do połowu tego małego drapieżnika starałem się wybrać sprzęt najlepiej dopasowany i dający frajdę z łowienia. Wędka urzeka mnie jakością wykonania, świetnie leży w dłoni, a hol nawet małej ryby dostarcza wielu emocji. Ciężar wyrzutu 2-12 gr pozwala mi to, co w spinningu lubię najbardziej - precyzyjne podanie lekkiej przynęty. Jej niewątpliwą zaletą jest także stosunek jakości do ceny. Miałem w ręku modele innych firm w tym przedziale cenowym - nie mają startu! Pozdrawiam
W wędkarstwie (podobnie jak i u mężczyzn :P ) bardzo istotny jest odpowiedni kij. Jeśli chodzi o spinningowanie to nie może być on ani za długi ani za krótki. Nie może być zbyt miękki, ale też zanadto sztywny :) Musi być lekki i zwinny niczym koński bat, a przy tym pewny w uchwycie, czuły i precyzyjny.... Powyższe wymagania spełnia solidny kij spinningowy Robinson Diaflex Spinn o długości 2,7m. Polecam Koleżankom i Kolegom ... :)
Najlepiej sprawdzał mi się kołowrotek Robinson Maxim 308. Udało mi się za jego pomocą złowić wiele karpi oraz amura ze zdjęcia poniżej. Lubię ten kołowrotek. Kołowrotek Robinson Maxim 308 wygrałem w
konkursie na wedkuje. Powiem szczerze - był on moim celem w konkursie,
nie chciałem nic innego! I dobrze zrobiłem. W jego kilku pierwszych
wypadach nad wodę bardzo dobrze się spisał. Z karpiem nie miał jeszcze
do czynienia, ale to zmieni się w najbliższym czasie. Kołowrotek
posiada szpulę zapasową. Na obydwu szpulach pojemność wynosi: 0,25mm -
195m, 0,28mm - 150m, 0,30mm - 135m. Kabłąk kołowrotka jest dobrze
wykonany. Szpula doskonale nadaje się do dalekich rzutów. Jest to
kołowrotek karpiowy, posiadający komputerowo wyważony rotor. Możemy
zablokować korbkę (można ustawić, żeby tylko nawijała żyłkę na szpulę) -
"dźwignia" od spodu kołowrotka. Młynek posiada łatwą do złożenia korbkę
- ułatwia to guziczek, po naciśnięciu którego korbka składa się. Nie
musimy odkręcać żadnych śrub i wtedy ją składać. Jest to bardzo
przydatny dodatek. Korbka kołowrotka jest koloru srebrnego i jej
końcówka jest wykonana z materiału, który nie jest śliski. Kołowrotek
posiada wolny bieg, który jest bardzo potrzebny podczas wykonywania
innych czynności na rybach np. pracy przy drugim zestawie. Tuż pod
wolnym biegiem znajduje się jego regulacja - pokrętło na końcu
kołowrotka. A jeżeli chodzi o precyzyjny hamulec to z jego regulacją
podczas holu nie będziemy mieć problemów. Jest on wmontowany w przedniej
części kołowrotka. Takie rozwiązanie bardziej mi pasuje przy łowieniu
karpi - nie wiem dlaczego tak jest, do spinningu wolę, gdy hamulec jest
zamieszczony z tyłu młynka.
Informacje od producenta: "Ultra
nowoczesny kołowrotek z wolnym biegiem szpuli. Znakomity do łowienia
karpi, do cięższych łowów gruntowych z dna, na żywca i na martwą rybkę,
na morze. Grafitowa obudowa i rotor z materiału klasy GR gwarantuje
nieodkształcalność ramy nośnej nawet przy bardzo dużych obciążeniach.
Wolny bieg szpuli z hamulcem dostrajającym. Powiększona rolka kabłąka
skutecznie zmniejsza możliwość skręcania żyłki. 8 łożysk tocznych
zapewnia bezszmerową, super płynną pracę mechanizmów kołowrotka.
Multitarczowy, niezawodny hamulec."
Parametry kołowrotka Robinson Maxim 308: - 8 łożysk, w tym łożysko oporowe, - system wolnego biegu szpuli Super Bait Runner, - komputerowo wyważany rotor, - aluminiowa szpula, - grafitowa szpula zapasowa, - lekka grafitowa konstrukcja, - bardzo mocna przekładnia, - precyzyjny hamulec, - rolka kabłąka typu "UT",
Miłość podobno niejedno ma imię,ale jakoś ciężko mi się zgodzić z tym stwierdzeniem. Te wątpliwości zaczęły się od tego momentu gdy ujrzałem po raz pierwszy moją idealną,piękną,cudowną...wędkę spinningową. Nazywała się ona Robinson Cortez Spin Expert i według mnie właśnie tak ma na imię prawdziwa miłość :) Aż ciężko uwierzyć,że człowiek potrafi stworzyć takie cudo. -Precyzja i odległość rzutów-niczym karabin snajperski z celownikiem optycznym. -Kontrola nad przynętą-czasami mam wrażenie,że zamiast wędki trzymam w ręku kontroler bezprzewodowy,którym steruje swoimi przynętami w dogodny mi sposób. -Przenoszenie drgań-trzymając za ten kij czuję się jakbym miał linię boczną,nic nie przejdzie mojej uwadze i wyczuję nawet najmniejsze muśnięcie przynęty. A gdy już jakaś ryba uwiesi się na końcu plecionki jestem pewien,że to ja będę zwycięzcą w tym starciu,bo przecież mam spinning,który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł i każdą ładną sztukę holuje się nim perfekcyjnie. Aż szkoda,gdy przychodzi ten czas gdy już trzeba zwijać wędkę i iść domu. Z utęsknieniem czekam na każdą kolejną wyprawę i nie mogę się doczekać naszego kolejnego spotkania :)
Twór Robinsona z którym ,,zaprzyjaźniłem" się najbardziej to plecionka Robinson Phantom Spin. Bardzo wielu wędkarzy skupia się przed wszystkim na dobrym kiju i trwałym kołowrotku podczas spinningowania,ale mniejszą wagę przykładają do tego ,,sznurka" łączącego szpulę ich wypasionego kołowrotka z przynętą. A ja się pytam:Co z tego,że trzymasz w ręku ultra leciutki kij z ultra potężnymi wyrzutami,ultra cudowną akcją,ultra kołowrotkiem z ultra prezyzyjnym hamulcem,skoro ryba twoich marzeń może urwać ci twoją niedocenianą przez ciebie plecionkę przy samych rękach i pomachać ci ogonem na pożegnanie? Już nie jeden śmiałek przekonał się,że nie warto kusić się na wyroby ,,plecionkopodobne" i zaufać pożądnej firmie z prawdziwym doświadczeniem. Znalezienie plecionki godnej zaufania wymaga wiele cierpliwości, jest to trochę takie szukanie igły w stogu siana. Ja w końcu trafiłem na to czego szukałem i założyłem na swój kołowrotek plecionkę Robinsona,o której już wcześniej wspomniałem. Teraz gdy zatnę rybę i czuję,że moją przynętę łyknęła jakaś porządna bestia nie muszę się martwić o to,że zostane przez nią ośmieszony i okradziony z wywleczonej przez nią plecionki,która sobie ,,pyknie" w najmniej oczekiwanym momencie. Odzyskuję też dzięki niej wiele przynęt z zaczepów,cenię ją bardzo za jej trwałość i jestem zadowolony z tego,że mój skompletowany sprzęt spinningowy nie ma praktycznie słabego punktu. Nie muszę się również martwić o to,że w przymrozki będę miał bryłkę lodu na kołowrotku,ponieważ nawet w takich warunkach radzi sobie dużo lepiej od plecionek,które miałem (nie)przyjemność testować wcześniej. Jak widać firma Robinson jest jak dobra babcia,która troszczy się o swoje wnuki i daje im to co najlepsze :)
Kiedyś ich polityka zarządzania była na normalnym poziomie. Fajne kreatywne konkursy i trzymali się terminów. Zamiast lepiej, jest gorzej dla nas użytkowników.
Zapraszamy na konkurs dla członków grupy Robinson. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy napisać w kilku słowach, który sprzęt wędkarski firmy Robinson najlepiej sprawdza się podczas spinningowania lub karpiowych zasiadek. Oceniane będzie wasza pomysłowość i kreatywność.
1. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy napisać w kilku słowach, który sprzęt wędkarski firmy Robinson najlepiej sprawdza się podczas spinningowania lub karpiowych zasiadek i umieścić tekst w poście na forum w specjalnie utworzonym do tego temacie, najpóźniej do 4 grudnia.
2. Tekst należy umieścić w wątku konkursowym widocznym w grupie Robinson na wedkuje.pl.
3. Jeden autor ma możliwość dodania tylko jednego tekstu.
4. Zwycięzcy zrzekają się praw do swoich prac na rzecz firmy Robinson
4. Ogłoszenie wyników nastąpi 6 grudnia.
Zapraszamy do zabawy!
Wygląd, praca, niezawodność. Dla mnie super.
Według mnie najlepszy sprzęt firmy Robinson do spinningowania czy zasiadki karpiowej, to KOŁOWROTEK. Przecież w tych metodach połowu bez kołowrotka się nie obejdziemy. Najlepsze kręciołki to takie które pracują bardzo płynnie i nie czuć żadnych luzów, a Robinson ma same najlepsze :) .
Kołowrotek Steel Grey 504 oraz wędka DynaCore Carp Master 3,6m. Solidny, sprawdzony i co najważniejsze - niedrogi, zestaw karpiowy dysponujący ogromnym zapasem mocy. Dla mnie - niezastąpiony przy łowieniu w trudno dostępnych miejscach i na niedużych odległościach z brzegu. Zaskakująco dobry sprzęt za rozsądne pieniądze. Zdecydowanie polecam.
Podczas karpiowych zasiadek sprzętem dla mnie niezbędnym są sygnalizatory brań excel wl.W przeciwieństwie do żony odzywają się tylko kiedy trzeba i pozwalają (ze względu na duży zasięg centralki) odwiedzić kolegów karpiarzy na sąsiednich stanowiskach. Fantastyczny sprzęt! Polecam!
Robinson Tritium Trout Spin 270cm 5-20g,
To wędka, która swą ceną na kolana nie powala,
Lekka, starannie wykonana - nie jedną życiówkę wyciągnąć na brzeg pozwala,
Zostanie już ze mną, nigdy nie pójdzie "pod młotek",
Marzy mi się przy niej Robinson Quartz Pro Spin 2510 kołowrotek!
Gdy zasiadka idzie niedbale a dzieciak krzyczy i płacze, nie smuć się wcale!
Nie biegaj myślami nieporadnie, lecz w ręce Dynacore Spin mu wepchnij wspaniale!
Pewność masz przecie, że ten sprzęt złamać się nie chce! Dzieciak może rzucać, szarpać i trzaskać po wodzie, a jak się zmęczy, uśnie w namiocie!
... a gdy cisza na łowisku zastanie, to i karp przyjdzie niebawem.
Wędzisko Diaflex Carp Max poprostu mnie zachwyciło
Niejednego karpia już na nie udać mi się chwyciło
Tak smukłej i mocnej karpiówki nigdy nie widziałem
Lecz w marzeniach zawsze o takiej myśląłem
O smukłej i mocnej do dalekich rzutów
Polecę ją każdemu bez sumienia wyrzutów
Każdy kto ją kupi i na własność zdobędzie
Karpiarzem do końca życia przeszczęśliwym będzie
Z myślą o wędkowaniu typu feeder, wiele myśli zaczęło się w mojej głowie kumulować.Jaki dobrać sprzęt, aby wszystko stało się wygodą i precyzją. Nie chcąc zbyt wiele wydać, zacząłem się rozglądać w internecie za kołowrotkiem. Wędkę już posiadałem, ale jeszcze tego jednego cennego kręciołka mi brakowało, do ulepszenia zestawu.
Trafiłem! KOŁOWROTEK TAURUS 605 .
Jak na takie małe pieniądze : dość dobrze wyposażonylekki i cichyhamulec łatwo dostosować do uciągu wodyspora pojemność żyłki na szpulew tym mocne łożyska
Bardzo mi się spodobał. Cena nie jest wygórowana. Dzwonię i pytam w sklepie wędkarskim, czy takie posiadają. Właściciel odpowiada że nie, ale jak bardzo mi zależy to go sprowadzą. I tak się stało, jak Pan sklepu SHARK- Elbląg , powiadomił mnie o moim marzeniu. Nie czekając długo, jak najszybciej udałem się do sklepu wędkarskiego. Odebrałem i zarazem kupiłem żyłkę. Tego samego dnia , już nastawiony byłem na nocną zasiadkę. Taurus 605 spisał się naprawdę precyzyjnie, radził sobie z zaczepami jak i rybami różnego rozmiaru. Prawdę mówiąc odczułem prawdziwą ulgę, jak i satysfakcje swojej decyzji. A firmie Robinson, jestem wdzięczny, że wyprodukowała ten kołowrotek, dla mojego komfortu.
Je ś li zapytamy co potrzeba, aby osi ą gn ąć nieskaziteln ą ryb ę , prawdopodobnie us ł yszymy odpowiedzi z opowie ś ciami o du ż ych pieni ą dzach wydanych na ko ł owrotki jak i równie szokuj ą cych cenach w ę dk ę . Cho ć nie ma nic z ł ego w wydaniu ogromnych pieni ę dzy na inwestycje wysokiej jako ś ci narz ę dzi po ł owowych , nale ż y jednak wiedzie ć , ż e mo ż na osi ą gn ąć nieskaziteln ą ryb ę z
Ko ł owrotkiem spinningowym Robinson Marshal .
Tylko ok. 200 z ł i dostaniesz wszystko, srebrny ko ł owrotek z 10+1 japo ń skich ł o ż ysk z pokryciem ceramicznym, które zapewniaj ą pe ł ne wyt ł umienie drga ń , frezowana przek ł adnia (mosi ą dz plus Super Dural) , która zapewnia wydajno ść , p ł ynno ść i niezrównan ą stabilno ść .
Chocia ż to wszystko jest ekscytuj ą ce , prawdziwy urok le ż y w technologii RRT! Rotor i korpus wykonane ze stopu lekkiego duralu, co gwarantuje oszcz ę dno ść wagi i zwi ę kszenie wytrzyma ł o ś ci.
Po prostu, ten niedrogi ko ł owrotek ma wszystko to, co pozwoli nam na pewno ść i spokój przy spotkaniu z du żą ryb ą .
To jest prawie niemo ż liwe, aby znale źć lepsz ą jako ść za tak rozs ą dn ą cen ę .
"Raz zobaczysz i skorzystasz."
Robinson Quarz Pro spinGdy już liście z drzew spadają,kwiaty ziemi się kłaniają,nad rzeki żwawym bystrzemstoi młody wędkarz ze swym mistrzemA mistrz mówi nie na nibyże na świecie nie ma ryby co by była taka silnai pokonała Quarz pro spina.Podczas wędkarskich wypraw wieluwierz lub nie mój przyjacielu,że Robinson- sprzęt marzeniei na karpie, i na klenie.Niezawodny w każdym calu,nie tylko w słowach,lecz w realu!!!
Gumy robinson radiator i performer-Bardzo łowne gumy łowiłem na nie ładne szczupaki jak i okonie.Nie zamienił bym ich na żadne inne gumy.
To co piszę niebywałe.Lekki spinning z nim dostałem.Chociaż jest to sprzęt matchowy,to nie przyszło mi do głowy...i malutkie jigi w wodę słałemi nim rybki holowałemOn wciąż kręcił i pracowałwpadek nigdy nie notował. Jakość z ceną idzie w parzeMieć następny- o tym marzę... Robinson Profii 306
Wklejanka Robinson Red Star 2,7 m/c.w. 6-18 g. Klasyczny, lekki,dynamiczny, uniwersalny kij. Polecam.
Robinson poradził sobie na bezludnej wyspie. Robinson Diaflex spin poradzi sobie na bezrybnej wodzie. Robinson twister zawstydzi niejednego robaka. Robinson Taurus wyholuje niejednego karpia.
Podczas spinningowych wypraw, właśnie teraz jesienią najlepiej sprawdzają mi się Twistery Robinson Classic. Są one idealne do połowów metodą bocznego troka. Na dodatek robinson ma w ofercie bardzo duży wybór pod względem kolorystyki. Co w gumowych przynętach jest bardzo ważne ponieważ, ryby takie jak np. okonie zwracają bardzo na to uwagę. I nawet mała różnica w kolorze czy rodzaju brokatu ma znaczenie na skuteczność naszych połowów.
Kolejnymi idealnymi przynętami do bocznego troka są również twistery pochodzące ze stajni Robinsona. Mianowicie są to gumy pod wdzięczną nazwą Tritall Twist. Ich ogonek jest podzielony na kilka części dzięki czemu bardzo fajnie pracuje pod wodą i dodatkowo wabi ryby. Ich specyficzna praca wabi również ryby spokojnego żeru które są zainteresowane niezwykłą pracą, przez co na moich okoniowych wypadach często łowie przyłowy w postaci ładnych leszczy.
Kolejnym świetnym twisterem do mojej ulubionej metody czyli bocznego troka są twisterki Robinson Holitayi Twist 3,5cm . Które mają innowacyjni wydłużony korpus oraz podziurkowany ogonek. Ich zaletą jest praca która dzięki dziurką jest trochę bardziej delikatna co ogranicza skręcanie się żyłki do minimum. Dodatkowo twister ten właśnie dzięki swojej pracy jest bardzo dobry na słabe dni w których okonie niechętnie współpracują z wędkarzem. Na pewno wielu z was zauważyło że okoń ma swój cykl żerowania i agresywnie pokarm pobiera w danych godzinach, i jeśli mamy na tyle umiejętności aby odczytać ten cykl to nie ma problemu. Ale jeśli natomiast mamy z tym problem to w takie przestoje pomiędzy cyklami najlepsze są właśnie te twisterki, ponieważ dzięki lżejszej pracy powodują większe ilości brań.
Zaletami wszystkich wyżej wymienionych twisterów firmy Robinson jest wyjątkowo odporny materia z których produkty są produkowane. Dzięki opracowaniu jego specyficznego składu mają one piękną prace przy zachowaniu optymalnej wytrzymałości na zęby ryb drapieżnych. Na dodatek wszystkie twistery zostały zaprojektowane tak aby wytwarzać fala akustyczne które mają zadanie dodatkowo wabić ryby. Ale i tak największą zaletą jest ich ogólna praca która nie powoduje splątań i skręceń podczas prowadzenia przynęt na zestawie z bocznym trokiem. W mojej kolekcji posiadam najwięcej gum właśnie tej firmy w rozmiarze 3,5 cm ale posiadam również większe rozmiary których używam do jesiennego jigowania.
Następną gumą o której warto tu wspomnieć jest Robinson Wasabi 7,5cm którą używam również do połowu okoni ale tym razem nie metodą bocznego troka a zwykłego jiga. Gumkę tą zbroje w typowe haki i łowi nią metodą szybkiego podwójnego opadu. Guma ta jest dość wąska oraz długa przez co ma specyficzną prace. Na dodatek jest zakończona dużym ogonkiem który w dużym stopniu wabi i prowokuje ryby do ataku. Jak większość twisterów robinsona posiada ona żebrowaty konkurs który poprzez moczenie w ,,śmierdziuchach"" pozwala na dłuższe utrzymywaniu się atraktorów. Jest to szczególnie ważne podczas łowienia sandaczy.
Kolejna super przynętą ale już nie okoniową a szczupakową jest gumowa przynęta Robinson Diver 7cm. Riper ten ma bardzo energiczną pracę, przez co w dużym stopniu wabi nawet te najbardziej leniwe i ospałe szczupaki. Wiadomo największą ich zaletą jest praca gumy natomiast warto tu również wspomnieć o jej rewelacyjnej cenie ponieważ przy długości 7cm kosztuje ona tylko 1zł.Czyli porównując ją do produktów innych znanych firm jest ona nieprześcigniona. Widać ze podczas produkcji tej gumy firma robinson postawiła na jakość a nie jak inne firmy na duży zysk spowodowany doborem kiepskich materiałów i komponentów podczas produkcji.
Ostatnią przynętą o której chciałbym wam dzisiaj wspomnieć to Robinson Mikrus Drop Shot. Jest to jedna z moich ulubionych przynęt na okonie. Guma ta na pierwszy rzut oka nie różni się niczym szczególnym od innych produktów znanych firm. Jednak po bliższym przyjrzeniu i zaobserwowaniu pracy przynęty pod wodą od razu zobaczycie że jest w niej coś niezwykłego. Na dodatek można ja wykorzystywać nie tylko do metody drop shota ale również można ją zbroić w zwykłe główki jigowe. Dzięki którym staje się ona asem na wielkie, spasione garbuski.
Opisałem wam kilka moich ulubionych gumek ale to nie wszystko ponieważ mógłbym tak wypisywać w nieskończoność a wszystko to poprzez firmę Robinson dzięki której mamy tyle wspaniałych przynęt na polskim ryku.
Mówiąc o przynętach gumowych warto wspomnieć o świetnych główkach jigowych które robinson mają w swojej bogatej ofercie. A mianowicie są nimi główki z seri Robinson Barbarian . Które dzięki swojemu unikatowemu kształtowi pozwalają na zbrojenie nietypowych gum oraz każdorazowe zacięcia ryb. Kolejnym atutem tego produktu jest ich różnorodność pod względem gramatury, ponieważ producent przewidział tu wszelkie opcje i w naszych sklepach są dostępne produkty od kilku do kilkudziesięciu gram.
Następnym wspaniałym produktem firmy Robinson który sprawdza mi się podczas jesiennego spinningowa i nie tylko jest kołowrotek ROBINSON Van Den Ende Proffi 206. Który w prawdzie kupiłem do metody odległościowej ale dzięki pomysłowości producentów i zastosowaniu w młynku dwóch aluminiowych szpuli, używam go również do połowów metodą Bocznego Troka. Młynek ten oprócz dwóch metalowych szpul posiada również pięć łożysk kulkowych oraz jedno oporowe. Dodatkowo jego korpus jest utworzony z wytrzymałych materiałów a hamulec jest multitarczowy. Tak jak wspomniałem Kołowrotek po założeniu standardowej szpuli o pojemności 0,20mm 180m służy mi do spinningu, natomiast po założeniu matchowej szpuli o pojemności 0,18mm 150m służy do łowienia metodą odległościową. Jak widać jest to bardzo dobra alternatywa dla doświadczonych wędkarzy ale również dla tych początkujących którzy chcą kupić jeden bardzo dobry młynek do dwóch metod połowu.
Kolejnym spinningowym sprzętem którego używam jest wędzisko Robinson Cortez Spin Expert . Kij ten posiadam w wersji z ciężarem wyrzutu 9-25g przy długości 2.45m. Wędzisko to dzięki swojej długości idealnie nadaje się na jesiienne połowy z łódki. Wędzisko używam do połowów szczupaków na gumy z główkami jigowymi, woblery o małej pracy, obrotówki i mini wahadła. Kij ten ma szczytową akcje dzięki czemu wszystkie nawet najmniejsze brania są automatycznie zacinane, natomiast dzięki zastosowaniu odpowiednio nastawionego kołowrotka wszystkie ryby lądują bezpiecznie w moim podbieraku. Wędzisko jest uzbrojone w dobrej klasy przelotki typu sic, na dodatek kij jest wyposażony w najlepszej klasy korek.
Na koniec zostawiłem coś najlepszego a mianowicie żyłkę Robinson Pro Match 0,14mm którą używam do metody bocznego troka. Teoretycznie jest ona stworzona do połowu metodami spławikowymi ale ja z powodzeniem używam ich do łowienie na spinning. Żyłka nadaje się do tego idealnie ponieważ ma ograniczone funkcje rozciągania i przekazuje najmniejsze brania ryb. Dla wielu minusem tej żyłki będzie jej brązowy kolor ale takie rzeczy nie przeszkadzają rybą o czym możecie się przekonać czytając mój ostatni wpis (z fotkami) w którym opowiadam jak łowiłem boczniakiem właśnie tą żyłeczką. Często na forum spotykam się z problemem plątania się żyłki przy zestawie z bocznym trokiem i niektórzy myślą ze jest to wina uzbrojenia zestawu ale to nie do końca wina tylko tego ponieważ żyłka robi również swoje. A w tym wypadku Robinson spisuje się rewelacyjnie.
Pozdrawiam Boczny Trok
Swój powrót do wędkarstwa po ponad 23 latach bez wędki rozpocząłem w tym sezonie, po części z powodu mojej córki (ale to inna historia). Postanowiłem powrócić do spinningu i okoni. Z tego względu musiałem zaopatrzyć się w sprzęt, pierwszy wybór po konsultacji w sklepie padł na ultra lighty, kupiłem dwa podczas tej wizyty jeden to Robinson Bluebird Perch Jig i drugą wędkę innej firmy, droższą lecz 30 cm dłuższą, obydwie z c.w. do 8g. Machałem obydwoma nad wodą na przemian i muszę stwierdzić że Robinson jest o niebo lepszy. Lepiej pracuje jest bardziej poręczny, smukły i niesamowicie wytrzymały (często meldowały się na nim duże szczupaki) akcje ma fantastyczną. I mimo tego że z własnej winy skróciłem go o 2 cm (klapa bagażnika i moja nieuwaga) nic nie stracił z charakterystyki pracy. Wykończenie bardzo dobre, a dlugość dolnika idealnie dopasowana do mojej osoby. Podsumowując idealny sprzęt dla wymagającego spinningisty czy to początkującego czy zaawansowanego.
Robinson to sprzęt wspaniały, tylko taki hartowany z mocnej stali taki mocny na zestawie w komplecie jest w parze.
Który spinning jest najlepszy? Oto jest pytanie.
ROBINSON CORTEZ ZANDER i czujesz każdej ryby branie.
Plecionka Robinson SeaFox - zerowa rozciągliwość, brak chłonności wody, ogromna wytrzymałość. Świetnie sprawdza się w naszej "Królowej Rzek" Wiśle. Nie ma ryby, która wygrałaby z tą linką. Polecam i pozdrawiam :)
Podczas spinningowych wypraw, właśnie teraz jesienią najlepiej sprawdzają mi się Twistery Robinson Classic. Są one idealne do połowów metodą bocznego troka. Na dodatek robinson ma w swojej ofercie bardzo duży wybór pod względem kolorystyki. Co w gumowych przynętach jest bardzo ważne ponieważ, ryby takie jak np. okonie zwracają bardzo na to uwagę. I nawet mała różnica w kolorze czy rodzaju brokatu ma znaczenie na skuteczność naszych połowów.
Kolejnymi idealnymi przynętami do bocznego troka są również twistery pochodzące ze stajni Robinsona. Mianowicie są to gumy pod wdzięczną nazwą Tritall Twist. Ich ogonek jest podzielony na kilka części dzięki czemu bardzo fajnie pracuje pod wodą i dodatkowo wabi ryby. Ich specyficzna praca wabi również ryby spokojnego żeru które są zainteresowane niezwykłą pracą, przez co na moich okoniowych wypadach często łowie przyłowy w postaci ładnych leszczy.
Kolejnym świetnym twisterem do mojej ulubionej metody czyli bocznego troka są twisterki Robinson Holitayi Twist 3,5cm . Które mają innowacyjnie wydłużony korpus oraz podziurkowany ogonek. Ich zaletą jest praca która dzięki dziurką jest trochę bardziej delikatna co ogranicza skręcanie się żyłki do minimum. Dodatkowo twister ten właśnie dzięki swojej pracy jest bardzo dobry na słabe dni w których okonie niechętnie współpracują z wędkarzem. Na pewno wielu z was zauważyło że okoń ma swój cykl żerowania i agresywnie pobiera pokarm w danych godzinach, i jeśli mamy na tyle umiejętności aby odczytać ten cykl to nie ma problemu. Ale jeśli natomiast mamy z tym problem to w takie przestoje pomiędzy cyklami najlepsze są właśnie te twisterki, ponieważ dzięki lżejszej pracy przyczyniają się do większej ilości brań.
Zaletami wszystkich wyżej wymienionych twisterów firmy Robinson jest wyjątkowo odporny materia z których produkty są produkowane. Dzięki opracowaniu jego specyficznego składu mają one piękną prace przy zachowaniu optymalnej wytrzymałości na zęby ryb drapieżnych. Na dodatek wszystkie twistery zostały zaprojektowane tak aby wytwarzać fala akustyczne które mają zadanie dodatkowo wabić ryby. Ale i tak największą zaletą jest ich ogólna praca która nie powoduje splątań i skręceń podczas prowadzenia przynęt na zestawie z bocznym trokiem. W mojej kolekcji posiadam najwięcej gum właśnie tej firmy w rozmiarze 3,5 cm ale posiadam również większe rozmiary których używam do jesiennego jigowania.
Następną gumą o której warto tu wspomnieć jest Robinson Wasabi 7,5cm którą używam również do połowu okoni ale tym razem nie metodą bocznego troka a zwykłego jiga. Gumkę tą zbroje w typowe haki i łowi nią metodą szybkiego podwójnego opadu. Guma ta jest dość wąska oraz długa przez co ma specyficzną prace. Na dodatek jest zakończona dużym ogonkiem który w dużym stopniu wabi i prowokuje ryby do ataku. Jak większość twisterów robinsona posiada ona żebrowaty konkurs który poprzez moczenie w ,,śmierdziuchach"" pozwala na dłuższe utrzymywaniu się atraktorów. Jest to szczególnie ważne podczas łowienia sandaczy.
Kolejna super przynętą ale już nie okoniową a szczupakową jest gumowa przynęta Robinson Diver 7cm. Riper ten ma bardzo energiczną pracę, przez co w dużym stopniu wabi nawet te najbardziej leniwe i ospałe szczupaki. Wiadomo największą ich zaletą jest praca gumy natomiast warto tu również wspomnieć o jej rewelacyjnej cenie ponieważ przy długości 7cm kosztuje ona tylko 1zł.Czyli porównując ją do produktów innych znanych firm jest ona nieprześcigniona. Widać ze podczas produkcji tej gumy firma robinson postawiła na jakość a nie jak inne firmy na duży zysk spowodowany doborem kiepskich materiałów i komponentów podczas produkcji.
Ostatnią przynętą o której chciałbym wam dzisiaj wspomnieć to Robinson Mikrus Drop Shot. Jest to jedna z moich ulubionych przynęt na okonie. Guma ta na pierwszy rzut oka nie różni się niczym szczególnym od innych produktów znanych firm. Jednak po bliższym przyjrzeniu i zaobserwowaniu pracy przynęty pod wodą od razu zobaczycie że jest w niej coś niezwykłego. Na dodatek można ja wykorzystywać nie tylko do metody drop shota ale również można ją zbroić w zwykłe główki jigowe. Dzięki którym staje się ona asem na wielkie, spasione garbuski.
Opisałem wam kilka moich ulubionych gumek ale to nie wszystko ponieważ mógłbym tak wypisywać w nieskończoność a wszystko to poprzez firmę Robinson dzięki której mamy tyle wspaniałych przynęt na polskim ryku.
Mówiąc o przynętach gumowych warto wspomnieć o świetnych główkach jigowych które robinson ma w swojej bogatej ofercie. A mianowicie są nimi główki z seri Robinson Barbarian . Które dzięki swojemu unikatowemu kształtowi pozwalają na zbrojenie nietypowych gum oraz każdorazowe zacięcia ryb. Kolejnym atutem tego produktu jest ich różnorodność pod względem gramatury, ponieważ producent przewidział tu wszelkie opcje i w naszych sklepach są dostępne produkty od kilku do kilkudziesięciu gram.
Następnym wspaniałym produktem firmy Robinson który sprawdza mi się podczas jesiennego spinningowa i nie tylko jest kołowrotek ROBINSON Van Den Ende Proffi 206. Który w prawdzie kupiłem do metody odległościowej ale dzięki pomysłowości producentów i zastosowaniu w młynku dwóch aluminiowych szpuli, używam go również do połowów metodą Bocznego Troka. Młynek ten oprócz dwóch metalowych szpul posiada również pięć łożysk kulkowych oraz jedno oporowe. Dodatkowo jego korpus jest utworzony z wytrzymałych materiałów a hamulec jest multitarczowy. Tak jak wspomniałem Kołowrotek po założeniu standardowej szpuli o pojemności 0,20mm 180m służy mi do spinningu, natomiast po założeniu matchowej szpuli o pojemności 0,18mm 150m służy mi do łowienia metodą odległościową. Jak widać jest to bardzo dobra alternatywa dla doświadczonych wędkarzy ale również dla tych początkujących którzy chcą kupić jeden bardzo dobry młynek do dwóch metod połowu.
Kolejnym spinningowym sprzętem którego używam jest wędzisko Robinson Cortez Spin Expert . Kij ten posiadam w wersji z ciężarem wyrzutu 9-25g o długości 2.45m. Wędzisko to dzięki swojej długości idealnie nadaje się na jesiienne połowy z łódki. Wędzisko używam do połowów szczupaków na gumy z główkami jigowymi, woblery o małej pracy, obrotówki i mini wahadła. Kij ten ma szczytową akcje dzięki czemu wszystkie nawet najmniejsze brania są automatycznie zacinane, natomiast dzięki zastosowaniu odpowiednio nastawionego kołowrotka wszystkie ryby lądują bezpiecznie w moim podbieraku. Wędzisko jest uzbrojone w dobrej klasy przelotki typu sic, na dodatek kij jest wyposażony w najlepszej klasy korek.
Na koniec zostawiłem coś najlepszego a mianowicie żyłkę Robinson Pro Match 0,14mm którą używam do metody bocznego troka. Teoretycznie jest ona stworzona do połowu metodami spławikowymi ale ja z powodzeniem używam ich do łowienie na spinning. Żyłka nadaje się do tego idealnie ponieważ ma ograniczone funkcje rozciągania i przekazuje najmniejsze brania ryb. Dla wielu minusem tej żyłki będzie jej brązowy kolor ale takie rzeczy nie przeszkadzają rybą o czym możecie się przekonać czytając mój ostatni wpis (z fotkami) w którym opowiadam jak łowiłem boczniakiem właśnie tą żyłeczką. Często na forum spotykam się z problemem plątania się żyłki przy zestawie z bocznym trokiem i niektórzy myślą ze jest to wina uzbrojenia zestawu ale to nie do końca wina tylko tego ponieważ żyłka robi również swoje. A w tym wypadku Robinson spisuje się rewelacyjnie.
Ps. Tekst wstawiam drugi raz ponieważ w pierwszym zauważyłem kilka błędów ortograficznych które były spowodowane późną godziną pisania wpisu.
Pozdrawiam Boczny Trok
Sprzętem firmy Robinson zacząłem łowić w roku 2010. Wtedy jesienią zakupiłem spinning Robinson Diplomat Top Spin -2,95m, cw 15-45 gram. To był przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Wspomniany kij jest dla mnie idealną bronią w połowie jesiennych esoxów w Wiśle. Uwielbiam nim łowić, jest mocny a zarazem znakomicie współgra z plecionkami, także wtedy kiedy na końcu zestawu uwiesi się zdobycz znacznych rozmiarów. Łowię nim i nie muszę o nim myśleć bo wiem, że wszystko będzie ok niezależnie od rozwoju zdarzeń na łowisku.
Idąc tym tropem w roku 2011 znowu zakupiłem spinning Robinsona a mianowicie Diaflexa 2,95m o cw 7-22gram. Kupiłem tą wędkę aby służyła mi do lżejszego wiślanego łowienia w miesiącach wiosennych i letnich, w zestawieniu z mniejszymi woblerami oraz obrotówkami. Już wiosną tamtego roku kij ten został doskonale przetestowany przez wiślane klenie. Nigdy wcześniej nie miałem wędki tej klasy, jej czułość, akcja, praca pod rybą, coś niesamowitego. Idealny wielkorzeczny kij do lżejszych łowów.
Spinningi Robinsona stanowią trzon mojego wyposażenia na Wisłę!
Firma Robinson kojarzy mi się ze spinningiem już od najmłodszych lat. Moją pierwszą wędką do spinningu była właśnie wędeczka od Robinsona, którą kupił mi tata na Święta Bożego Narodzenia. Do tego dostałem kilka przynęt i żyłeczkę- również od tej firmy. Jeszcze do dziś pamiętam to czekanie aż puszczą lody i wkońcu wezmę ją do ręki i zacznę uczyć się łowić drapieżniki. W końcu nadszedł ten upragniony dzień. Wyruszyliśmy z tatą bardzo szybko rano i jeszcze przed switem dotarlismy nad wodę. Tata pokazał mi wszystkie podstawy i wtedy rozpoczęła się moja przygoda ze spinningiem. Pierwszy rzut trochę koślawy i na odległość max 5 metrów, zaczynam zwijać i ledwo przekręciłem kołowrotkiem poczułem szarpnięcie i opór to była moja pierwsza i niezapomniana walka. Pod okiem taty trwała około 10 minut walczyłem zawzięcie kiedy w koncu ukazał mi się piękny szczupak. Po połozeniu na wadze zobaczyłem 2.7 kg co było dla mnie niesamowite. Zaskoczenie taty tez było nie do opisania. Mam tę wędkę do dzisiaj i nadal łowię na nią piękne szczupaki. Wędka wyciągneła juz ogromne ilości szczupaków, sandaczy okoni i nadal jest w stanie bardzo dobrym. Jest ona początkiem mojego wędkarstwa i za nic bym jej nie oddał. Mimo że teraz warta jest tyle co lepsza żyłka to dla mnie jest bezcenna. Firma Robinson ze spinningiem kojarzy mi się już od najmłodszych lat i i to z nią zacząłem swoją przygodę z drapieżnikami. Jest to marka, do której mam sentyment i wierny jej będę już zawsze, gdyż nigdy nie zawiodła mnie nad wodą i zawsze sprawdzała się świetnie. Dzięki tej firmie wiem, że idąc na ryby nie ma możliwości wrócić bez wrażeń i kolejnych wspomnień. Jesli natomiast ryby nie biorą na moje przynety Robinsona mogę spokojnie zwijać sprzęt i wracać do domu, gdyż wiem , że nie brałyby na żadne inne przynęty.
Mój arsenał na jesienne spinningowanie to głównie średniej wielkości przynęty silikonowe. Wiosną killerami były 8 cm, 10 cm i 12 cm Longinusy a także 9cm Divery. Świetna, agresywna praca tych przynęt, potwierdzona skuteczność oraz imponująco wytrzymały materiał z których są wykonane sprawiły, że to obecnie moje najlepsze wabiki na drapieżniki. W kwestii koloru, pozostawiam to do indywidualnego wyboru. Najlepiej sprawdziły się odcienie naturalne z brokatem.
Wędka używana przeze mnie, Robinson Cortez Pike Spin 2,7 m ma ciężar wyrzutu w granicach 9-25 g, idealny do średnich przynęt, o szybkiej akcji i płynnym ugięciu przy holu. Ładnie ładuje 8-10 cm longinusy na10g główkach. Daleko i w miarę celnie można wyrzucać przynętę. Blank bardzo dobrze przekazuje co się dzieje pod wodą. Można na nim wyczuć delikatne pobicia itp. Krótko mówiąc kij bardzo uniwersalny. Jeziorowe szczupakowanie nie wymaga od kołowrotka cudów. Nie ma tu oporów jaki stawia nurt rzeki. Pomimo mniejszych wymagań nie popadajmy w skrajność i nie kupujmy byle czego. Moją perełką do niedawna była Admira, która nadal bardzo dobrze sobie radzi lecz zmieniał swoje przeznaczenie i obecne pracuje w parze z okoniówką. W chwili obecnej od czasu do czasu spinninguję w Drwęcy. Do zestawu dołączyłem kołowrotek Quartz Pro Spin 3010. Podczas mojego eksploatowania ( około kilkudziesięciu wypadów głównie jeziora, czasami rzeka) nie pojawiło się nic niepokojącego. Linkę układa bez zastrzeżeń. Hamulec pracuje równo i płynnie oddaje plecionkę.
Wiosna i latem wędkuję bardzo dużo bo pozwala mi na to praca.Moim ukochanych łowiskiem jest Kanał Gliwicka na różnych odcinkach.Wędkuje rożnymi metodami ale w tym sezonie dość dużo na spławik.I tutaj mogę opisać i ze szczerym sercem polecić tani ale rewelacyjnie wykonany kij Robinsona - Dynacore Match.Do zakupu tego sprzętu skłoniła mnie jakość wykonania.Za nieduże pieniądze możemy kupić elegancki kijaszek.W tym sezonie wyciągnąłem na ten kij kilkanaście karpi pełnomorskichw przedziale od 30 do 40 cm. I własnie tak pracującego kija poszukiwałem.Dodatkowo mogę polecić żyłkę Robinson Pro Match bo testowałem kilka żyłeki tylko ta mnie nie zawiodła tzn. TONIE :) Podsumowując mogę szczerze polecić kij Robinsona Dynacore Match do karpiowych zasiadek ze spławikiem :)Pzdr ZionBell
Jest dla mnie niekwestionowanym mistrzem drugiego planu...Bierze na siebie całą "czarną robotę".Dzięki niemu zgarniam pełną pulę!Obaj nad Wielką Rzeką stanowimy niebywale zgrany duet z którym muszą się liczyć nawet najprzebieglejsi podwodni drapieżcy.Zaprojektowany i wykonany bez kompromisów udowadnia swe zalety w ferworze walki z szybkim jak błyskawica boleniem, impulsywnym kleniem lub mocarną jak parowóz brzaną z wiślanych kamienisk.Zdarzało mu się stawać w szranki z wielokrotnie potężniejszym przeciwnikiem i choć pozornie nie był faworytem tych konfrontacji to wychodził z nich jako zwycięzca!Przeżyliśmy wspólnie już parę ładnych sezonów wielkorzecznych zmagań a on wciąż udowadnia mi że jest partnerem na którego mogę liczyć w każdej sytuacji.Ja i mój nieodłączny Robinson Diaflex Light Spin 295 cm 7-22g...Tym kijem poprostu "czuje się" Rzekę...Nim słońce zniknie na dobre za horyzontem czeka nas jeszcze niejedna wspólna walka po której spełniony spocznę na mokrym piasku wiślanej łachy zagubionej gdzieś "pośrodku niczego" ze świadomością, że oprócz mojego Diaflexa nie potrzeba mi już niczego!
Panowie kto jest modkiem tego wątku ????
Wiosną i latem wędkuję bardzo dużo bo pozwala mi na to praca.
Moim ukochanym łowiskiem jest Kanał Gliwicki, na różnych odcinkach.
Wędkuje rożnymi metodami ale w tym sezonie dość dużo na spławik.
I tutaj mogę opisać i ze szczerym sercem polecić tani ale rewelacyjnie
wykonany kij Robinsona - Dynacore Match.
Do zakupu tego sprzętu skłoniła mnie jakość wykonania oraz cena.
Za nieduże pieniądze możemy kupić elegancki kijaszek.
W tym sezonie wyciągnąłem na ten kij kilkanaście karpi pełnołuskich
w przedziale od 30 do 40 cm. I własnie tak pracującego kija poszukiwałem.
Dodatkowo mogę polecić żyłkę Robinson Pro Match bo testowałem kilka żyłek
i tylko ta mnie nie zawiodła tzn. TONIE :)
Podsumowując mogę szczerze polecić kij Robinsona Dynacore Match
do karpiowych zasiadek ze spławikiem :)
Pzdr
ZionBell
Witam . Kupiłem wędkę robinson trtium match oraz kołowrotek robinson long cast i jestem mile zaskoczony przyzwoitą jakością za niewielkie pieniądze , do szczęścia brakuje mi tylko takiego rybnego kanału :) pozdrawiam .
Witam . Kupiłem wędkę robinson trtium match oraz kołowrotek robinson long cast i jestem mile zaskoczony przyzwoitą jakością za niewielkie pieniądze , do szczęścia brakuje mi tylko takiego rybnego kanału :) pozdrawiam .
Tak wiec zapraszam do Gliwic bo cały czas karp skubie na Kanale :)
W tym wpisie skupie się na jesieni , którą teraz mamy . Może przez to namówię kogoś do kupienia niżej opisanego wędziska karpiowego . Tak więc , jaki sprzęt Robinsona jest najlepszy ? Na to pytanie odpowiem później , najpierw napisze czym charakteryzuje się idealne wędzisko karpiowe na jesień . Gdy mamy zamiar jeździc na ryby jesienią ważne jest żeby wybierając wędzisko nie kierowac się tylko dobrą pracą wędki czy znakomitym holowaniem ryby . O tej porze roku powinniśmy kierowac się trwałością czyli odpornością na urazy mechaniczne spowodowane zimnem , wiatrem czy deszczem . Jesień bywa zdradliwa . Często bywa tak , że najlepsze wędzisko zawiodło mnie podczas jesiennych wypraw na karpia . Decydowac też jaką wędka będziemy łowic powinny małe detale , takie jak na przyklad korkowa rekojeśc , aby nie było zimno w rękę podczas holowania ryby . Ważna jest też grubośc szczytówki , żeby częsty wiatr nie powodował sztucznych brań oraz nie "" machał "" szczytówką podczas holu ryb , co powoduje zerwanie . Kolejnym detalem jest skłonnośc do zamarzania , dzięki niskim temperaturom często sięgających grubo poniżej zera . Zamarznięta szczytówka trzeszczy oraz słabo pracuje . Zasada jest taka : im grubsza szczytówka tym wolniejsze zamarzanie , lecz też gorsza praca wędziska . Trzeba znaleźc optymalną grubośc wędki . Kierując się trwałością , korkową rękojeścią i drobniutkimi detalami wybrałem wędkę karpiową ROBINSON TRITIUM TELE CARP . Jego grubośc jest idealna . Jest maxymalnie gruby , żeby wolno zamarzac , a zarazem minimalnie cienki , żeby był zdolny do wyciągania karpi . Ta wędka holuje ryby podczas ciężkich warunków . ROBINSON TRITIUM TELE CARP nie poddaję się i pewnie wyciąga ryby podczas mrozu . Nie trzeszczy , wolno zamarza i mimo swojej nie cienkiej konstrukcji znakomicie wygrywa pojedynki z odjeżdżającymi karpiami . Szczytówka nie przeszkadza przy silnych porywach wiatru . Tą wędkę mogę polecic z czystym sumieniem . Właśnie ten sprzęt Robinsona jest najlepszy podczas jesiennych łowów. O tej porze roku ważny jest też ubiór ! Potrzebny jest polar i nie przemakalna kurtka i buty . Tu nie będę wam narzucał jakiejś firmy , ponieważ ważne jest tylko to żeby było ciepło .
Kołowrotek ROBINSON STEEL GREY Świetne zestawienie ceny do jakości, możliwość połowu w każdych warunkach, doskonałe wykończenie i nowatorski wygląd. Czego więcej może chcieć początkujący karpiarz?
Moje wędkarstwo to spinning. Dzięki udanemu duetowi kołowrotkowi Robinson Quartz FD Pro Spin 2510 i wędki Diaflex Light Spinn 2,7m 8-24g zrozumiałem jak powinno wyglądać rzeczne spinningowanie. Kręciołek wykonany precyzyjnie, z czułym hamulcem i bardzo płynną i nienaganną pracą. Robinson Diaflex udany rzeczny spinning, który pozwolił mi wyholować niejednego jazia, klenia, bolenia, szczupaka czy nocnego sandacza. Zastosowanie plecionki przy szybkiej akcji kija to petarda w ręku wędkarza. Ten kij świetnie przenosi drgania przynęty oraz branie każdej ryby na rękę łowiącego. Każdy hol ryby przynosi wiele emocji. Łowię na nizinnych rzekach, stosując średnie przynęty (woblery, gumy, obrotówki,wahadłówki) i dzięki parze Quartz&Diaflex wiem jak wygląda przyjemność i radość z wędkarstwa.
Jetem dość młodym wędkarzem co niestety ogranicza moje finanse. Dlatego nie stać mnie na zakup wędzisk karpiowych za tysiąc złoty. Ale po dłuższym oszczędzaniu mogę sobie pozwolić na wedziko za kilkaset złoty. Akurat tak się składa że robinson jako firma bardzo mi pod pasował dlatego mam dużo sprzętu tej firmy. Jego dużą zaletą jest szybki i sprawny serwis oraz te rewelacyjne ceny które są adekwatne co do jakości wykonania. Jedną z moich najlepszych wędzisk karpiowych jest ROBINSON DIAFLEX CARP MAX 3sec.2,75lbs. Wędka ta jest znakomita nie tylko na karpie, ponieważ ja wykorzystuje ją również do łowienia szczupaków na żywca, sandaczy na trupka. węgorzy na rosówki itp. Więc jest to kij wielofunkcyjny którego zakup na pewno się opłaca ze względu na rewelacyjną cenę no i oczywiście te perfekcyjne wykonanie. Dodatkową zaletą jest jego waga która wynosi 315g. Warto również wspomnieć o jego innowacyjnym blanku wytrzymałym ale zarazem finezyjnym na który producent daje 10 lat gwarancji. Następnym kijek którego używam do karpiowania jest Wędka Robinson Aquarius Carp 3,90m 3,5lbs. Jest to kij trochę cięższego kalibru, dlatego też najczęściej używam go tylko do karpiowania na wodach komercyjnych. Jest to kij o dużej wytrzymałości ponieważ wyjąłem na niego swojego pierwszego karpia powyżej 8kg i to z dzikiej zarośniętej wody. W co do tej pory nie mogę uwierzyć patrząc na to wędzisko i przypominając sobie te odjazdy. Nie wiem jak dla was ale dla mnie duże znaczenie ma sam wygląd wędki, ponieważ jestem perfekcjonistą. I właśnie śmiało mogę powiedzieć że ten kij zachowuje swoją dużą klasę pod względem wykonania. Kołowrotkami które używam do tych wędzisk to ROBINSON MAXIM 508. Młynki te nie służą mi tylko do karpiarstwa, ale i również do metody feeder przy łowieniu w bardzo dużym nurcie. Kołowrotki te są na prawdę super i właśnie również na jeden z ich wyjąłem wcześniej wspomnianego karpia. Młynki są tanie ale solidne. Na dodatek u producenta można dokupić do nich drugą aluminiową szpule dzięki czemu posłużyć mogą ona nam do dwóch metod. Tak ja mi.
Ps. Super konkurs ponieważ najwięcej sprzętu mam właśnie robinsona i mogę w tym temacie zaszaleć.
Jeśli myślę o spinningowaniu, a w szczególności z użyciem sprzętu firmy Robinson, to do głowy może mi przyjść tylko wędka Robinson Carbo MIX PERCH - lekka i szybka niczym szpada!
Dla mnie to wędzisko doskonałe, idealnie spełniające moje wymagania. Okonie są moją ulubioną rybą i najczęstszym obiektem wypraw wędkarskich. Dlatego też, do połowu tego małego drapieżnika starałem się wybrać sprzęt najlepiej dopasowany i dający frajdę z łowienia.
Wędka urzeka mnie jakością wykonania, świetnie leży w dłoni, a hol nawet małej ryby dostarcza wielu emocji. Ciężar wyrzutu 2-12 gr pozwala mi to, co w spinningu lubię najbardziej - precyzyjne podanie lekkiej przynęty.
Jej niewątpliwą zaletą jest także stosunek jakości do ceny. Miałem w ręku modele innych firm w tym przedziale cenowym - nie mają startu!
Pozdrawiam
W wędkarstwie (podobnie jak i u mężczyzn :P ) bardzo istotny jest odpowiedni kij. Jeśli chodzi o spinningowanie to nie może być on ani za długi ani za krótki. Nie może być zbyt miękki, ale też zanadto sztywny :) Musi być lekki i zwinny niczym koński bat, a przy tym pewny w uchwycie, czuły i precyzyjny....
Powyższe wymagania spełnia solidny kij spinningowy Robinson Diaflex Spinn o długości 2,7m.
Polecam Koleżankom i Kolegom ... :)
Najlepiej sprawdzał mi się kołowrotek Robinson Maxim 308. Udało mi się za jego pomocą złowić wiele karpi oraz amura ze zdjęcia poniżej. Lubię ten kołowrotek. Kołowrotek Robinson Maxim 308 wygrałem w konkursie na wedkuje. Powiem szczerze - był on moim celem w konkursie, nie chciałem nic innego! I dobrze zrobiłem. W jego kilku pierwszych wypadach nad wodę bardzo dobrze się spisał. Z karpiem nie miał jeszcze do czynienia, ale to zmieni się w najbliższym czasie.
Kołowrotek posiada szpulę zapasową. Na obydwu szpulach pojemność wynosi: 0,25mm - 195m, 0,28mm - 150m, 0,30mm - 135m. Kabłąk kołowrotka jest dobrze wykonany. Szpula doskonale nadaje się do dalekich rzutów. Jest to kołowrotek karpiowy, posiadający komputerowo wyważony rotor. Możemy zablokować korbkę (można ustawić, żeby tylko nawijała żyłkę na szpulę) - "dźwignia" od spodu kołowrotka. Młynek posiada łatwą do złożenia korbkę - ułatwia to guziczek, po naciśnięciu którego korbka składa się. Nie musimy odkręcać żadnych śrub i wtedy ją składać. Jest to bardzo przydatny dodatek. Korbka kołowrotka jest koloru srebrnego i jej końcówka jest wykonana z materiału, który nie jest śliski. Kołowrotek posiada wolny bieg, który jest bardzo potrzebny podczas wykonywania innych czynności na rybach np. pracy przy drugim zestawie. Tuż pod wolnym biegiem znajduje się jego regulacja - pokrętło na końcu kołowrotka. A jeżeli chodzi o precyzyjny hamulec to z jego regulacją podczas holu nie będziemy mieć problemów. Jest on wmontowany w przedniej części kołowrotka. Takie rozwiązanie bardziej mi pasuje przy łowieniu karpi - nie wiem dlaczego tak jest, do spinningu wolę, gdy hamulec jest zamieszczony z tyłu młynka.
Informacje od producenta:
"Ultra nowoczesny kołowrotek z wolnym biegiem szpuli. Znakomity do łowienia karpi, do cięższych łowów gruntowych z dna, na żywca i na martwą rybkę, na morze. Grafitowa obudowa i rotor z materiału klasy GR gwarantuje nieodkształcalność ramy nośnej nawet przy bardzo dużych obciążeniach. Wolny bieg szpuli z hamulcem dostrajającym. Powiększona rolka kabłąka skutecznie zmniejsza możliwość skręcania żyłki. 8 łożysk tocznych zapewnia bezszmerową, super płynną pracę mechanizmów kołowrotka. Multitarczowy, niezawodny hamulec."
Parametry kołowrotka Robinson Maxim 308:
- 8 łożysk, w tym łożysko oporowe,
- system wolnego biegu szpuli Super Bait Runner,
- komputerowo wyważany rotor,
- aluminiowa szpula,
- grafitowa szpula zapasowa,
- lekka grafitowa konstrukcja,
- bardzo mocna przekładnia,
- precyzyjny hamulec,
- rolka kabłąka typu "UT",
Miłość podobno niejedno ma imię,ale jakoś ciężko mi się zgodzić z tym stwierdzeniem.
Te wątpliwości zaczęły się od tego momentu gdy ujrzałem po raz pierwszy moją idealną,piękną,cudowną...wędkę spinningową.
Nazywała się ona Robinson Cortez Spin Expert i według mnie właśnie tak ma na imię prawdziwa miłość :)
Aż ciężko uwierzyć,że człowiek potrafi stworzyć takie cudo.
-Precyzja i odległość rzutów-niczym karabin snajperski z celownikiem optycznym.
-Kontrola nad przynętą-czasami mam wrażenie,że zamiast wędki trzymam w ręku kontroler bezprzewodowy,którym steruje swoimi przynętami w dogodny mi sposób.
-Przenoszenie drgań-trzymając za ten kij czuję się jakbym miał linię boczną,nic nie przejdzie mojej uwadze i wyczuję nawet najmniejsze muśnięcie przynęty.
A gdy już jakaś ryba uwiesi się na końcu plecionki jestem pewien,że to ja będę zwycięzcą w tym starciu,bo przecież mam spinning,który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł i każdą ładną sztukę holuje się nim perfekcyjnie.
Aż szkoda,gdy przychodzi ten czas gdy już trzeba zwijać wędkę i iść domu.
Z utęsknieniem czekam na każdą kolejną wyprawę i nie mogę się doczekać naszego kolejnego spotkania :)
A ja powiem tylko że nie zna spiningowania ten kto nie miał w rękach Diaflexa firmy Robinson.
Niepewna pogoda, niepewne brania lecz pewne zacięcie ze sprzętem firmy Robinson.
Twór Robinsona z którym ,,zaprzyjaźniłem" się najbardziej to plecionka Robinson Phantom Spin.
Bardzo wielu wędkarzy skupia się przed wszystkim na dobrym kiju i trwałym kołowrotku podczas spinningowania,ale mniejszą wagę przykładają do tego ,,sznurka" łączącego szpulę ich wypasionego kołowrotka z przynętą.
A ja się pytam:Co z tego,że trzymasz w ręku ultra leciutki kij z ultra potężnymi wyrzutami,ultra cudowną akcją,ultra kołowrotkiem z ultra prezyzyjnym hamulcem,skoro ryba twoich marzeń może urwać ci twoją niedocenianą przez ciebie plecionkę przy samych rękach i pomachać ci ogonem na pożegnanie?
Już nie jeden śmiałek przekonał się,że nie warto kusić się na wyroby ,,plecionkopodobne" i zaufać pożądnej firmie z prawdziwym doświadczeniem.
Znalezienie plecionki godnej zaufania wymaga wiele cierpliwości, jest to trochę takie szukanie igły w stogu siana.
Ja w końcu trafiłem na to czego szukałem i założyłem na swój kołowrotek plecionkę Robinsona,o której już wcześniej wspomniałem.
Teraz gdy zatnę rybę i czuję,że moją przynętę łyknęła jakaś porządna bestia nie muszę się martwić o to,że zostane przez nią ośmieszony i okradziony z wywleczonej przez nią plecionki,która sobie ,,pyknie" w najmniej oczekiwanym momencie.
Odzyskuję też dzięki niej wiele przynęt z zaczepów,cenię ją bardzo za jej trwałość i jestem zadowolony z tego,że mój skompletowany sprzęt spinningowy nie ma praktycznie słabego punktu.
Nie muszę się również martwić o to,że w przymrozki będę miał bryłkę lodu na kołowrotku,ponieważ nawet w takich warunkach radzi sobie dużo lepiej od plecionek,które miałem (nie)przyjemność testować wcześniej.
Jak widać firma Robinson jest jak dobra babcia,która troszczy się o swoje wnuki i daje im to co najlepsze :)
pROBLEM Z DODANIEM ZDJĘCIA;-(
Udało się:-)
4. Ogłoszenie wyników nastąpi 6 grudnia.
Kolejny poślizg z terminem :) To juz normalka :)
Kiedyś ich polityka zarządzania była na normalnym poziomie. Fajne kreatywne konkursy i trzymali się terminów. Zamiast lepiej, jest gorzej dla nas użytkowników.