Złapałem dzisiaj 3 płotki i w każdej z nich na wnętrznościach były biało-żółte kulki. Nie wiem co to jest- czy to nie jest jakiś pasożyt? A może to jest ikra? Tylko, że jak kiedyś widziałem ikrę, to była ona w jednym miejscu, tworzyła całość, tak jakby była w woreczku. A to, co jest w tych rybach, jest porozrzucane po wszystkich wnętrznościach, ale nie na mięsie, tylko na tym, co się z ryby wyrzuca. Jest to mocno przytwierdzone- wodą tego się nie zmyje, natomiast po mocnym przejechaniu paznokciem, wszystko schodzi- jest to tylko na zewnętrznej części tych "flaków". Czy wie ktoś co to jest? Może to jakiś pasożyt???
to chyba nie ikra po lewej stronie dolne flaki to chyba mleczaka... kto wie mogą to być jaja jakiegoś pasożyta, otwórz i powiększ zdjęcie ikra wygląda inaczej zgłasza teraz gdy tarło lada chwila.
Dziekuję za odpowiedzi. Zamieszczam powiększone zdjęcie dla getka. Natomiast co do tego, czy są to jaja much, to zdjęcie zostało zrobione od razu po wypatroszeniu, więc na pewno nie są to jaja much. Białych robaków nie hoduję :-) Natomiast w odpowiedzi na posty Diablo i withanight88- czy ikra może być tak rozrzucona po flakach?? Ostatnio faktycznie mało łowię, ale jak pamiętam swoje połowy sprzed lat, to ikra była zawsze w jednym miejscu, jako takie "coś" obłego kształtu, gdzie było setki/tysiące jajeczek, a nie tak, jak na tych zdjęciach- w jednym miejscu przyczepione trochę kulek, w innym miejscu tez trochę itd. Czy ikra jest tak rozrzucona i poprzyczepiana do całych flaków jak na tym zdjęciu?
Ikra nie powinna być porozwalana po wnętrznościach. Mogło do tego dojśc kiedy ją patroszyłeś. Nożem mogłeś zrobić w środku mały bałagan. Musiałbyś opisać trochę wiecej. Jakiej wielkości były płocie w jakim zbiorniku złowione. Bo mam wątpliwosci.
Patroszyłem je ostrożnie (pierwszą normalnie, ale kolejne dwie jak juz widziałem, ze coś w pierwszej jest nie tak, to specjalnie uważałem co robię przy tej czynności). Poza tym jakbym nawet przeciął to miejsce, gdzie jest ikra, to rozwaliłaby się ona i pod wpływem późniejszego płukania zmyłaby się bez trudu. A kulki ze zdjęć było bardzo mocno przytwierdzone do tych flaków. Musiałem mocno zacząć drapać paznokciem, żeby to się oderwało. Ryby złapałem w Zbiroży koło Mszczonowa. Dziwi mnie fakt, ze każda z tych ryb tak miała- albo jest to norma i wszystko jest ok, albo ryby masowo mają jakąś dolegliwość (choroba, pasożyt). Dziwne. Macie jakieś pomysły?
A jak długo te flaki leżały ? Są świeże, czy kilku godzinne ? Może to muchy już jajka złożyły ? Hoduj białe robaki :) Marcowe roje much są najbardziej prawdopodobne. Pochodzą one z lutowego wylęgu, a ich zatrzęsienie jest tak wielkie że strach poruszać się bez klepki na muchy.
A jak długo te flaki leżały ? Są świeże, czy kilku godzinne ? Może to muchy już jajka złożyły ? Hoduj białe robaki :)
Marcowe roje much są najbardziej prawdopodobne. Pochodzą one z lutowego wylęgu, a ich zatrzęsienie jest tak wielkie że strach poruszać się bez klepki na muchy. Zdjęcia są zrobione zaraz po wypatroszeniu i na dodatek w domu- muchy nie miały możliwości złożyć jajeczek. Zresztą u mnie w łazence nie ma much :-)
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów: Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
Wielkie dzięki za namiary. Już do nich piszę. Mam nadzieję, że pomogą Wyginaj Nemo. Dobrze wiem co to jest , tak jak wiem ,że na twoje tanie sztuczki na pewno się nie dam nabrać.
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów: Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
Wielkie dzięki za namiary. Już do nich piszę. Mam nadzieję, że pomogą Wyginaj Nemo. Dobrze wiem co to jest , tak jak wiem ,że na twoje tanie sztuczki na pewno się nie dam nabrać.
Chyba zostałem w coś wplątany- za bardzo nie wiem jednak w co. Jeśli ma Pan jakieś zatargi z jakimś Nemo, to trudno. Nie wiem kto to jest i prosiłbym nie mieszać swoich spraw z użytkownikiem Nemo z tematem o płotkach, który założyłem. Zwróciłem się do Pana o pomoc, bo Diablo podał na forum, że być może będzie mógł Pan rozwiązać tę zagadkę kulek w rybach. Złapałem 3 płotki, przyniosłem do domu i przez to, co zobaczyłem będę musiał je wyrzucić. Bo nie wiem co to jest, co w nich było. Poza tym pytam bardziej na przyszłość, żeby wiedzieć co to jest, jeśli kiedyś też złapię ryby z czymś takim. Wydawało mi się, że użytkownik Diablo zna Pana z forum i spodziewa się, że może coś Pan wnieść do dyskusji na temat tych kulek w płotkach. Jeśli Pan wie co to jest, to proszę o odpowiedź na forum. Byłbym bardzo wdzięczny. Pozdrawiam
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Panowie Uran83 i Schleie, bez nerwów. To ja Was poleciłem Koledze Grześkowi, bo wiem że w tej dziedzinie macie ogromną wiedzę. Dlatego napisał do Was personalnie.
Panowie Uran83 i Schleie, bez nerwów. To ja Was poleciłem Koledze Grześkowi, bo wiem że w tej dziedzinie macie ogromną wiedzę. Dlatego napisał do Was personalnie.
Kolego Diablo, wpuściłeś mnie na niezłą minę :-) Grzecznie pytam się dwóch wskazanych osób, co o sądzą o moim problemie, a oni naskoczyli na mnie, jakbym coś im zrobił. Zaraz napiszę specjalnie do nich wiadomość- jawną na forum
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Jestem ogromnie zaskoczony reakcją Panów Schleie i Uran83. Kolega Diablo wskazał mi Was jako ekspertów, których warto zainteresować tematem. Nie ma w tym żadnych podtekstów innych, niż problem w identyfikacji tego co znalazłem w rybie. Nie uważam, żebym pisząc prywatne maile naruszył jakąkolwiek zasadę. Po to jest taka możliwość na forum, żeby z niej korzystać. Chciałem tylko, żeby Panowie zwrócili uwage na mój problem. Myślę, że nie przeglądają Panowie wszystkich postów na forum, a nie chciałem stracić mozliwości usłyszenia rozwiązania przez to, że Panowie nie zwróciliby uwagi na mój post. Pytałem w swoim życiu o różne rzeczy na różnych forach (nie wędkarskich), ale nigdy nie spotkałem się z takim przyjęciem. Uważam, że maile były kulturalne, więc proszę nie posądzać mnie, ze uważam Pana za "robota rozstrzygającego cudze bolączki i niewiedze". Myślałem po prostu, ze dzieli się Pan swoją wiedzą- tak jak każdy użytkownik na forum. Jeśli to dla Pana zbyt meczące, żeby odpisać mi i osobom biorącym w tej dyskusji, to przepraszam za zakłócanie spokoju. A co do wietrzenia absurdu i persyflażu (wypowiedzi ironicznej, kpiącej, ukrywającej szyderstwo pod pozorami uprzejmości) to jest Pan całkowicie w błędzie. Gdyby problem był tak banalny jak się Panu wydaje, to nie pisałoby tyle osób w tym wątku niejednoznaczne odpowiedzi. Nie zamierzam już więcej odnosić się do podejrzeń Pana Schleie i Urana83, bo nie lubię sytuacji, gdy rozmowa schodzi na zupełnie inne tory i potem, gdy ktoś inny będzie szukał np za rok odpowiedzi na podobne pytanie, nie będzie mógł jej znaleźć. TEMATEM TEGO WĄTKU jest coś co zobaczyłem w rybach. Nie wiem co to jest i inni użytkownicy też nie mają 100% przekonania. Jeśli Panowie Schleie i Uran83 wiedzą co to jest, to prosze rzucić choć jedno hasło, bo widzę, że Panowie wiedzą, tylko przez sytuację mi nie znaną, nie chcą się podzielić wiedzą.
A więc proszę wszystkich użytkowników tego forum o pomoc. Pozdrawiam
to nie jest ikra(nie jest okrągła) ,wygląda na jakiś pasożyt ale nie wiem jaki.
Ja też do końca nie mogę być przekonany, że to ikra. Samica ryby tworzy woreczki z ikrą, w której jaja dojrzewają. Co fakt jest ona okrągła u żółta (jak dojrzeje, ale z początku czasami owalna), z początku blado żółta, a dojrzała bardzo żółta. Jedynie z tego co wiem to jesiotr ma czarną ikrę. W zależności od sposobu składania ikry przez ryby jedne są bardziej drugie mniej kleiste jajeczka ikry. Na górnych flakach na zdjęciu (pierwsze zdjęcie) widać jak by pozostałości po woreczkach ikrowych. Zaś same wnętrzności wyglądają zdrowo. Tak więc jak niektórzy, myślę że ktoś tu próbuje nas zrobić w konia, w związku ze zbliżającym się 1 kwietnia "Prima aprilis...
Takie wątpliwości, można wyjaśnić, oddając próbki do sanepidu. Oni zbadają i postawią diagnozę.
Takie wątpliwości, można wyjaśnić, oddając próbki do sanepidu. Oni zbadają i postawią diagnozę.
Flaki poszyły już do kosza. Tylko dlaczego te "kulki" owalne lub nie, były poprzyklejane do zewnętrznej strony całych flaków? Wydaje mi się, ze jeśli to by była ikra, to powinna być zgrupowana w jednym miejscu, a jak nawet bym ja przeciął, to by się rozsypała i tyle. A to co było na tych flakach bardzo mocno się ich trzymało. To naprawdę nie "prima aprilis" tylko pytanie jak każde inne. Uważam, ze nie ma głupich pytań. Pozdrawiam
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Złapałem dzisiaj 3 płotki i w każdej z nich na wnętrznościach były biało-żółte kulki. Nie wiem co to jest- czy to nie jest jakiś pasożyt? A może to jest ikra? Tylko, że jak kiedyś widziałem ikrę, to była ona w jednym miejscu, tworzyła całość, tak jakby była w woreczku. A to, co jest w tych rybach, jest porozrzucane po wszystkich wnętrznościach, ale nie na mięsie, tylko na tym, co się z ryby wyrzuca. Jest to mocno przytwierdzone- wodą tego się nie zmyje, natomiast po mocnym przejechaniu paznokciem, wszystko schodzi- jest to tylko na zewnętrznej części tych "flaków". Czy wie ktoś co to jest? Może to jakiś pasożyt???
Pozdrawiam Grzesiek
Spotykałem się z czymś takim wielokrotnie,choć przyznam że na twoich zdjęciach jest to bardziej "zaawansowane". Nie wchodziłem w temat zbyt dociekliwie zawsze tłumaczyłem sobie że to ikra która została w ciele samicy bo prawdopodobnie nie jest ona przez nią złożona w stu procentach. Zawsze spotykałem to u ryb po tarle (okresie ochronnym) dlatego tłumaczyłem sobie że to "niedojrzała" ikra. Z czasem organizm ryby sobie z nią poradzi.
Na podstawie zdjęcia nie da się jednoznacznie zdiagnozować tego przypadku.Jeżeli to nie jest ikra jak twierdzi Kolega Grzes555,a nie ma podstawy by mu nie wierzyć,mogą to być zarówno guzki grużlicze jak też mycobacterioza czy ichtiosporidioza. Bez badań labolatoryjnych można tylko snuć przypuszczenia.
Na podstawie zdjęcia nie da się jednoznacznie zdiagnozować tego przypadku.Jeżeli to nie jest ikra jak twierdzi Kolega Grzes555,a nie ma podstawy by mu nie wierzyć,mogą to być zarówno guzki grużlicze jak też mycobacterioza czy ichtiosporidioza. Bez badań labolatoryjnych można tylko snuć przypuszczenia.
Dziękuję za rzeczową odpowiedź. Nie twierdziłem, że to nie ikra, poddawałem to tylko pod dużą wątpliwość- dlatego założyłem ten temat. Skłaniałbym się własnie do tego co kolega, że to jakaś choroba/ pasożyt. Aczkolwiek to, co pisze inny kolega (hefeed8) daje tez trochę do myślenia- nie tylko ja na coś takiego się natknąłem w rybie- tylko, że kolega hefeed8 widział to u ryb po tarle, a ja przed tarłem. A może takie są początki tworzenia się ikry u ryby??? Chociaż wątpię w to- po jakie licho by się to przeczepiało po całych flakach. Pewnie to jednak jakiś pasożyt
Ikra tworzy się w jajnikach.Są to własnie te "błony" jak to określił któryś z kolegów.U ryb karpiowatych jajniki są asynchroniczne tzn.że owocyty występują w różnych stadiach rozwoju i ikra z przeciętego jajnika podczas patroszenia i przyklejona do wnętrzności byłaby różnej wielkości.
To co znajduje się na zdjęciu to tzw owogonium - czyli niedojrzałe komórki jajowe ryby ( ikra ). Te komórki jajowe dzielą się mitotycznie (jak to komórki ) i w ten sposób powstają oocyty pierwszego rzędu - gotowe do złożenia. Naturalną rzeczą jest to ,że komórki jajowe niedojrzałe znacząco różnią się od komórek dojrzałych a już w ogóle od tych zapłodnionych .Ryby są zwierzętami zwykle rozdzielnopłciowymi - dlatego ikra , składana przez samice -polewana jest przez samce mleczem ( nie dochodzi do kopulacji ). Zapłodniona ikra wygląda już zupełnie inaczej z powodu rozpoczęcia się procesu bruzdkowania (cykl mitotycznych podziałów komórki )ponieważ zapłodniona komórka jajowa to już zygota ( komórka powstała z połączenia gamety żeńskiej z męską ). Obecność takiej niedojrzałej ikry nie oznacza jednak wcale ,że tarło już się
rozpoczęło - choć dojdzie do niego już naprawdę niedługo. Komórki jajowe nie biorą się przecież znikąd. Po
ubiegłorocznym - tarle zawiązki jaj (owocytów) wchodzą w kolejne
cykle dojrzałości i są dojrzałe dopiero na kolejne tarło w
następnym roku czyli teraz , wkrótce. To jest oogonium ( niedojrzała ikra ). Produkcja ikry pobudzana jest przez czynność
hormonalną ryb ( izotocyna ). Ilość ikry zależy od wieku płoci ( im
starsza tym bardziej płodna ze szczytem na 12 rok życia ) ,
wielkości , stabilności termicznej zbiornika. Zbiorniki typu
stawowego mają to do siebie ,że woda w nich szybko się nagrzewa ,ale
i równie prędko wychładza ( brak stref termicznych ) , dlatego w
takich warunkach tarło po pierwsze : zwykle przebiega prędzej ( a
jak wiadomo miejsce tarła to płycizny) a po drugie - ikry samice
produkują sporo ( właśnie z powodu wahań temperatury ) - bo w
poniżej temperatury 8 stopni - ikra albo ginie albo narybek
wylęgający się z niej potworkowacieje . Dlatego w stawie tarło
odbywa się zwykle jakby prędzej i jakby dynamiczniej . Ikra gotowa do złożenia - powinna
mieć kształt podłużnego czopka pokrytego błoną , nieco ściśniętego pod pęcherzem
pławnym ryby. Tak jak już ktoś stwierdził : ikra dojrzała nie powinna być
porozwalana pod wnętrznościach , po otrzewnej ryby. Uważam ,że do rozprowadzenia niedojrzałej ikry - po trzewiach ryby - doszło podczas patroszenia ( bez względu na to ile , by jej tam było). Jaja płoci są kleiste i wyposażone w kosmki ,którymi trzymają się podłoża - tak więc ikra a szczególnie ta niedojrzała - mogła narobić bałaganu we wnętrznościach , co widać na zdjęciu.
Uran83
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów: Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
Wielkie dzięki za namiary. Już do nich piszę. Mam nadzieję, że pomogą Wyginaj Nemo. Dobrze wiem co to jest , tak jak wiem ,że na twoje tanie sztuczki na pewno się nie dam nabrać.
Diablo
Panowie Uran83 i Schleie, bez nerwów.
To ja Was poleciłem Koledze Grześkowi, bo wiem że w tej dziedzinie macie
ogromną wiedzę. Dlatego napisał do Was personalnie.
Dziękuję Kolego Diablo za wyjaśnienie tej sytuacji w której nie brałem najmniejszego udziału. Dzięki temu jednak zbiegowi okoliczności, nie tylko mnie mam nadzieję, potwierdza się opinia o ...
Tak Kolego Conwent - to prawdziwy kabaret na żywo ;)
Jeżeli Kolego Henkask,jeśli powiększysz choć trochę zdjęcie zamieszczone przez Kolegę Grzes555 to zobaczysz,że te kropki czy tez kulki jak to tu określono nie są kulkami tylko tworami owalnymi do złudzenia przypominające oocysty.Ikra ma kształt okrągły.To po pierwsze.Po drugie,obojętnie w jakiej fazie rozwoju ikra jest mocno sklejona będąc w jajniku i moim zdaniem gdyby wydostała się z przeciętego przypadkowo jajnika tworzyłaby raczej grudki które byłyby widoczne na zdjęciu.Jak twierdzi Kolega Grześ555 następne ryby patroszył ostrożnie nie przecinając jajników a podobne twory też były.Kolega hefeed8 tez coś takiego zauważył tyle że po tarle.Jak już wcześniej powiedziałem bez badania labolatoryjnego nie jesteśmy w stanie stwierdzić z całą stanowczością co to jest.Pamiętam podobnie wyglądające kokcydia u karpi ale to już dawno było i mogę się mylić.
To co znajduje się na zdjęciu to tzw owogonium - czyli niedojrzałe komórki jajowe ryby ( ikra ). (...) Tak jak już ktoś stwierdził : ikra dojrzała nie powinna być
porozwalana pod wnętrznościach , po otrzewnej ryby. Uważam ,że do rozprowadzenia niedojrzałej ikry - po trzewiach ryby - doszło podczas patroszenia ( bez względu na to ile , by jej tam było). Jaja płoci są kleiste i wyposażone w kosmki ,którymi trzymają się podłoża - tak więc ikra a szczególnie ta niedojrzała - mogła narobić bałaganu we wnętrznościach , co widać na zdjęciu.
Widzę po całej wypowiedzi, że ma Kolega na ten temat naprawdę dużą wiedzę. Jednak zastanawia mnie jedno- pierwszą rybę patroszyłem powiedzmy normalnie, dwie następne już bardzo ostrożnie, żeby za głęboko nie wbić noża. Nawet jeśli mimo tego rozprowadziłbym tę niedojrzałą ikrę po wnętrznościach, to wydaje mi się dziwne, że momentalnie tak bardzo mocno przyczepiła się ona do tych flaków. Najpierw myślałem, że to jest całkowicie zrośnięte z nimi, a potem dopiero stwierdziłem, że jak BARDZO mocno potraktuję to paznokciem, to to "coś" się odrywa- czasem jedna "kulka" czasem wiele połączonych ze sobą. Poza tym nie zauważyłem ani jednej kulki przyczepionej do mięsa ryby- wszystkie przyczepione były do flaków. Może to nasunie komuś jakieś skojarzenie co to może być?
To co znajduje się na zdjęciu to tzw owogonium - czyli niedojrzałe komórki jajowe ryby ( ikra ). (...) Tak jak już ktoś stwierdził : ikra dojrzała nie powinna być
porozwalana pod wnętrznościach , po otrzewnej ryby. Uważam ,że do rozprowadzenia niedojrzałej ikry - po trzewiach ryby - doszło podczas patroszenia ( bez względu na to ile , by jej tam było). Jaja płoci są kleiste i wyposażone w kosmki ,którymi trzymają się podłoża - tak więc ikra a szczególnie ta niedojrzała - mogła narobić bałaganu we wnętrznościach , co widać na zdjęciu.
Widzę po całej wypowiedzi, że ma Kolega na ten temat naprawdę dużą wiedzę. Jednak zastanawia mnie jedno- pierwszą rybę patroszyłem powiedzmy normalnie, dwie następne już bardzo ostrożnie, żeby za głęboko nie wbić noża. Nawet jeśli mimo tego rozprowadziłbym tę niedojrzałą ikrę po wnętrznościach, to wydaje mi się dziwne, że momentalnie tak bardzo mocno przyczepiła się ona do tych flaków. Najpierw myślałem, że to jest całkowicie zrośnięte z nimi, a potem dopiero stwierdziłem, że jak BARDZO mocno potraktuję to paznokciem, to to "coś" się odrywa- czasem jedna "kulka" czasem wiele połączonych ze sobą. Poza tym nie zauważyłem ani jednej kulki przyczepionej do mięsa ryby- wszystkie przyczepione były do flaków. Może to nasunie komuś jakieś skojarzenie co to może być?
W rybach które ja widziałem ta ikra nie była jeszcze na wnętrznościach. W miejscu w którym wcześniej była z całą pewnością ikra były pozostałości tarła w postaci takiego jakby śluzu (galaretowatej masy) i w niej znajdowały się te pojedyncze ziarna ikry i małe skupiska. Nie zwracałem jakoś szczególnie na to uwagi bo nigdy nie miałem wątpliwości że to pozostałości ikry więc trudno coś wyrokować.
to nie jest ikra(nie jest okrągła) ,wygląda na jakiś pasożyt ale nie wiem jaki.
Ja też do końca nie mogę być przekonany, że to ikra. Samica ryby tworzy woreczki z ikrą, w której jaja dojrzewają. Co fakt jest ona okrągła u żółta (jak dojrzeje, ale z początku czasami owalna), z początku blado żółta, a dojrzała bardzo żółta. Jedynie z tego co wiem to jesiotr ma czarną ikrę. W zależności od sposobu składania ikry przez ryby jedne są bardziej drugie mniej kleiste jajeczka ikry. Na górnych flakach na zdjęciu (pierwsze zdjęcie) widać jak by pozostałości po woreczkach ikrowych. Zaś same wnętrzności wyglądają zdrowo. Tak więc jak niektórzy, myślę że ktoś tu próbuje nas zrobić w konia, w związku ze zbliżającym się 1 kwietnia "Prima aprilis...
Takie wątpliwości, można wyjaśnić, oddając próbki do sanepidu. Oni zbadają i postawią diagnozę.
Tak tyle że takowe badania sanepidowskie nieźle kosztują.
To znaczy tyle co sporo. Prywatne zlecenie badań do sanepidu kosztuje.
Dla jednego "nieźle" albo "sporo" za badania znaczy 50 zł, dla innego 100, 200 albo 500. Dlatego pytałem. Przykładowo badanie ludzkiego kału na pasożyty kosztuje coś koło 40 zł w zwykłej przychodni, gdzie próbki krwi, moczu, kału itp jadą gdzies do laboratorium. A jak się to ma do ceny badania w sanepidzie tego "czegoś" z ryb- nie mam pojęcia. I czy w ogóle zechcieliby takie coś badać?
Sanepid nie zajmuje się takimi sprawami.Chorobami zwierząt zajmują się lecznice weterynaryjne i tam należałoby się udać.Nie ma to jednak praktycznego znaczenia poza chęcią wiedzy co to jest.Nikt nie zajmuje się chorobami dzikich zwierząt,a ryby wolno żyjące do takich się zaliczają,chyba że są to choroby zarażliwe.
Tak wygląda ikra płoci , która dopiero przechodzi w fazę oocytu I rzędu ( dopiero będzie gotowa do złożenia )
Tylko cel naukowy tłumaczy uśmiercenie tej niewymiarowej płoci i to na deser w stanie "błogosławionym" Głupie czepiactwo. To jest wiwisekcja naukowa jakbyś chciał wiedzieć - aby tacy jak ty wiedzieli jak wygląda ryba od środka i jak zawiązuje się ikra . Podałem tylko przykład - zdjęcie na ktorym wyraźnie widać trzewia ryby i jej ikrę . Wiwisekcji nie poważam i nie praktykuję.No, ale jednak - poza tym przypomina ,że ikra to nie tylko osławiony kawior - i dlatego okazała się przydatna jako pewien wzór .
Tak wygląda ikra płoci , która dopiero przechodzi w fazę oocytu I rzędu ( dopiero będzie gotowa do złożenia )
Tylko cel naukowy tłumaczy uśmiercenie tej niewymiarowej płoci i to na deser w stanie "błogosławionym" Głupie czepiactwo. To jest wiwisekcja naukowa jakbyś chciał wiedzieć - aby tacy jak ty wiedzieli jak wygląda ryba od środka i jak zawiązuje się ikra . Podałem tylko przykład - zdjęcie na ktorym wyraźnie widać trzewia ryby i jej ikrę . Wiwisekcji nie poważam i nie praktykuję.No, ale jednak - poza tym przypomina ,że ikra to nie tylko osławiony kawior - i dlatego okazała się przydatna jako pewien wzór .
Tyle mnie obchodzi jak wygląda ryba od środka co zeszłoroczny śnieg.Dużo ciekawszym jest wygląd ryby z wierzchu .W związku z czym nie bądz taki pewien że to co interesuje ciebie , ma takie samo znaczenie dla mnie.Zwróciłem jedynie uwagę ze rybka jest mała, forum propaguje trzymanie się zasad i nic by się nie stało w przypadku przeprowadzania tych wielce interesujących badan na matce tej płoci, która być może własnie osiągnęła by magiczne 16cm. 15 cm niestety nie starczy gdyż widok kozika powoduje natychmiastowy skurcz i obiekt badań może starcic wymiar.
Masz Kolego Henkask rację.Czasem trzeba zabić by poznać coś dla dobra innych.Nauka i postęp na tym własnie polega. Ja tej ryby nie zabiłem ! Mało tego - to jest tylko zdjęcie naukowej wiwisekcji , której ja nie przeprowadzam i jestem nawet jej przeciwnikiem . Natomiast dokonałem publikacji materiału dla porządku - żeby widział jeden z drugim jak się sprawy mają. Swoją drogą należy zastanowić się ile okoni, płoci i innych ginie bezpowrotnie - tylko dlatego ,że ktoś za nic ma etykę połowu i bierze do domu ryby przygotowujące się bądź będące już w okresie tarłowym ? Przykłady można mnożyć. Gdyby jednak choć raz nie wzięło się ryby do domu w celach konsumpcyjnych - nie wiedziano by jak wygląda naprawdę ryba od środka - bo i skąd ? Z Internetu ? Wędkarza powinny interesować ryby w sensie wielotorowym a nie tylko powierzchownie , w sposób w jaki ocenia się eksterier rasowych pudli na wystawie . Powinien wiedzieć np: że żółta , z lekka przybrudzona ikra złożona na roślinach to np : ikra sandacza a jeszcze inna bo barwy beżowo -brudnożółtej to jaja szczupaka. Jak wygląda brzemienna samica też powinien wiedzieć a nie oceniać bezmyślnie rybę po wyglądzie , sugerując się czymś w stylu : " Aha , ta taka ładna, pękata - to wezmę , pochwalę się ", "Aha , tę to czasem mama do śmieci wyrzuci bo za mała - to nie biorę " . Tak jest jeszcze w wielu rodzinach w Polsce - bo Polska to kraj , który jest 100 lat za Murzynami jeśli chodzi o ochronę środowiska.
W zeszłą niedzielę pojechałem sobie na rybki z 9-letnim synem.Siadamy sobie nad wodą i łowimy. Nagle 3-4 metry od nas zauważam głowy i pęcherze pławne może 12-15 plotek(bo o płociach tu mowy nie ma) rozrzucone po okolicznych trzcinach i płyciznie pośród niej. Widać smakosz jakiś siedział tu przed nami.Ot takie sportowe wędkarstwo.
Sanepid nie zajmuje się takimi sprawami.Chorobami zwierząt zajmują się lecznice weterynaryjne i tam należałoby się udać.Nie ma to jednak praktycznego znaczenia poza chęcią wiedzy co to jest.Nikt nie zajmuje się chorobami dzikich zwierząt,a ryby wolno żyjące do takich się zaliczają,chyba że są to choroby zarażliwe. Sanepid czy weterynarz na podejrzenie o epidemii/zarazy ma obowiązek zbadać. Często są to badania bezpłatne... I nie zmyślaj, jak czegoś nie wiesz. Bo sarna czy lis są zwierzętami dzikimi. I są poddawane badanom. Profilaktycznie i okresowo, by zapobiegać wystąpieniu wścieklizny i innych chorób które mogą zdziesiątkować populację. Każdy (prawie każdy) myśliwy oddaje mięso bo badania... Zresztą dziś się wybieram na miasto to zajdę i się zapytam...
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Witam
Złapałem dzisiaj 3 płotki i w każdej z nich na wnętrznościach były biało-żółte kulki. Nie wiem co to jest- czy to nie jest jakiś pasożyt? A może to jest ikra? Tylko, że jak kiedyś widziałem ikrę, to była ona w jednym miejscu, tworzyła całość, tak jakby była w woreczku. A to, co jest w tych rybach, jest porozrzucane po wszystkich wnętrznościach, ale nie na mięsie, tylko na tym, co się z ryby wyrzuca. Jest to mocno przytwierdzone- wodą tego się nie zmyje, natomiast po mocnym przejechaniu paznokciem, wszystko schodzi- jest to tylko na zewnętrznej części tych "flaków".
Czy wie ktoś co to jest? Może to jakiś pasożyt???
Pozdrawiam
Grzesiek
To jest ikra
to chyba nie ikra po lewej stronie dolne flaki to chyba mleczaka... kto wie mogą to być jaja jakiegoś pasożyta, otwórz i powiększ zdjęcie ikra wygląda inaczej zgłasza teraz gdy tarło lada chwila.
A jak długo te flaki leżały ? Są świeże, czy kilku godzinne ? Może to muchy już jajka złożyły ? Hoduj białe robaki :)
No i wychodzi co C&R robi z ludzi. Rybich flaków nie widzieli, ikry nie widzieli i nie wiedza co to jest :)
No i wychodzi co C&R robi z ludzi. Rybich flaków nie widzieli, ikry nie widzieli i nie wiedza co to jest :)
Heheheh zgadza się, praktykuje C&R, bez fanatyzmu, ale jak wygląda ikra to wiem.
Witam
Dziekuję za odpowiedzi. Zamieszczam powiększone zdjęcie dla getka. Natomiast co do tego, czy są to jaja much, to zdjęcie zostało zrobione od razu po wypatroszeniu, więc na pewno nie są to jaja much. Białych robaków nie hoduję :-) Natomiast w odpowiedzi na posty Diablo i withanight88- czy ikra może być tak rozrzucona po flakach?? Ostatnio faktycznie mało łowię, ale jak pamiętam swoje połowy sprzed lat, to ikra była zawsze w jednym miejscu, jako takie "coś" obłego kształtu, gdzie było setki/tysiące jajeczek, a nie tak, jak na tych zdjęciach- w jednym miejscu przyczepione trochę kulek, w innym miejscu tez trochę itd. Czy ikra jest tak rozrzucona i poprzyczepiana do całych flaków jak na tym zdjęciu?
Pozdrawiam
Ikra nie powinna być porozwalana po wnętrznościach. Mogło do tego dojśc kiedy ją patroszyłeś. Nożem mogłeś zrobić w środku mały bałagan. Musiałbyś opisać trochę wiecej. Jakiej wielkości były płocie w jakim zbiorniku złowione. Bo mam wątpliwosci.
Patroszyłem je ostrożnie (pierwszą normalnie, ale kolejne dwie jak juz widziałem, ze coś w pierwszej jest nie tak, to specjalnie uważałem co robię przy tej czynności). Poza tym jakbym nawet przeciął to miejsce, gdzie jest ikra, to rozwaliłaby się ona i pod wpływem późniejszego płukania zmyłaby się bez trudu. A kulki ze zdjęć było bardzo mocno przytwierdzone do tych flaków. Musiałem mocno zacząć drapać paznokciem, żeby to się oderwało. Ryby złapałem w Zbiroży koło Mszczonowa.
Dziwi mnie fakt, ze każda z tych ryb tak miała- albo jest to norma i wszystko jest ok, albo ryby masowo mają jakąś dolegliwość (choroba, pasożyt). Dziwne. Macie jakieś pomysły?
Płocie miały ok 18-20 cm. Zbiornik, w którym je złapałem to dosyć duży staw- ok. 5-6 ha.
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów:
Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
http://schleie.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=107205
http://www.wedkuje.pl/wedkarz,107209
Napisz do nich na priv. Moga pomóc
to nie jest ikra(nie jest okrągła) ,wygląda na jakiś pasożyt ale nie wiem jaki.
A jak długo te flaki leżały ? Są świeże, czy kilku godzinne ? Może to muchy już jajka złożyły ? Hoduj białe robaki :)
Marcowe roje much są najbardziej prawdopodobne. Pochodzą one z lutowego wylęgu, a ich zatrzęsienie jest tak wielkie że strach poruszać się bez klepki na muchy.
A jak długo te flaki leżały ? Są świeże, czy kilku godzinne ? Może to muchy już jajka złożyły ? Hoduj białe robaki :)
Marcowe roje much są najbardziej prawdopodobne. Pochodzą one z lutowego wylęgu, a ich zatrzęsienie jest tak wielkie że strach poruszać się bez klepki na muchy.
Zdjęcia są zrobione zaraz po wypatroszeniu i na dodatek w domu- muchy nie miały możliwości złożyć jajeczek. Zresztą u mnie w łazence nie ma much :-)
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów:
Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
Wielkie dzięki za namiary. Już do nich piszę. Mam nadzieję, że pomogą
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów:
Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
Wielkie dzięki za namiary. Już do nich piszę. Mam nadzieję, że pomogą
Wyginaj Nemo. Dobrze wiem co to jest , tak jak wiem ,że na twoje tanie sztuczki na pewno się nie dam nabrać.
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów:
Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
Wielkie dzięki za namiary. Już do nich piszę. Mam nadzieję, że pomogą
Wyginaj Nemo. Dobrze wiem co to jest , tak jak wiem ,że na twoje tanie sztuczki na pewno się nie dam nabrać.
Chyba zostałem w coś wplątany- za bardzo nie wiem jednak w co. Jeśli ma Pan jakieś zatargi z jakimś Nemo, to trudno. Nie wiem kto to jest i prosiłbym nie mieszać swoich spraw z użytkownikiem Nemo z tematem o płotkach, który założyłem.
Zwróciłem się do Pana o pomoc, bo Diablo podał na forum, że być może będzie mógł Pan rozwiązać tę zagadkę kulek w rybach. Złapałem 3 płotki, przyniosłem do domu i przez to, co zobaczyłem będę musiał je wyrzucić. Bo nie wiem co to jest, co w nich było. Poza tym pytam bardziej na przyszłość, żeby wiedzieć co to jest, jeśli kiedyś też złapię ryby z czymś takim. Wydawało mi się, że użytkownik Diablo zna Pana z forum i spodziewa się, że może coś Pan wnieść do dyskusji na temat tych kulek w płotkach. Jeśli Pan wie co to jest, to proszę o odpowiedź na forum. Byłbym bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Panowie Uran83 i Schleie, bez nerwów. To ja Was poleciłem Koledze Grześkowi, bo wiem że w tej dziedzinie macie ogromną wiedzę. Dlatego napisał do Was personalnie.
Panowie Uran83 i Schleie, bez nerwów. To ja Was poleciłem Koledze Grześkowi, bo wiem że w tej dziedzinie macie ogromną wiedzę. Dlatego napisał do Was personalnie.
Kolego Diablo, wpuściłeś mnie na niezłą minę :-) Grzecznie pytam się dwóch wskazanych osób, co o sądzą o moim problemie, a oni naskoczyli na mnie, jakbym coś im zrobił. Zaraz napiszę specjalnie do nich wiadomość- jawną na forum
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Jestem ogromnie zaskoczony reakcją Panów Schleie i Uran83. Kolega Diablo wskazał mi Was jako ekspertów, których warto zainteresować tematem. Nie ma w tym żadnych podtekstów innych, niż problem w identyfikacji tego co znalazłem w rybie. Nie uważam, żebym pisząc prywatne maile naruszył jakąkolwiek zasadę. Po to jest taka możliwość na forum, żeby z niej korzystać. Chciałem tylko, żeby Panowie zwrócili uwage na mój problem. Myślę, że nie przeglądają Panowie wszystkich postów na forum, a nie chciałem stracić mozliwości usłyszenia rozwiązania przez to, że Panowie nie zwróciliby uwagi na mój post. Pytałem w swoim życiu o różne rzeczy na różnych forach (nie wędkarskich), ale nigdy nie spotkałem się z takim przyjęciem.
Uważam, że maile były kulturalne, więc proszę nie posądzać mnie, ze uważam Pana za "robota rozstrzygającego cudze bolączki i niewiedze". Myślałem po prostu, ze dzieli się Pan swoją wiedzą- tak jak każdy użytkownik na forum. Jeśli to dla Pana zbyt meczące, żeby odpisać mi i osobom biorącym w tej dyskusji, to przepraszam za zakłócanie spokoju.
A co do wietrzenia absurdu i persyflażu (wypowiedzi ironicznej, kpiącej, ukrywającej szyderstwo pod pozorami uprzejmości) to jest Pan całkowicie w błędzie. Gdyby problem był tak banalny jak się Panu wydaje, to nie pisałoby tyle osób w tym wątku niejednoznaczne odpowiedzi.
Nie zamierzam już więcej odnosić się do podejrzeń Pana Schleie i Urana83, bo nie lubię sytuacji, gdy rozmowa schodzi na zupełnie inne tory i potem, gdy ktoś inny będzie szukał np za rok odpowiedzi na podobne pytanie, nie będzie mógł jej znaleźć. TEMATEM TEGO WĄTKU jest coś co zobaczyłem w rybach. Nie wiem co to jest i inni użytkownicy też nie mają 100% przekonania. Jeśli Panowie Schleie i Uran83 wiedzą co to jest, to prosze rzucić choć jedno hasło, bo widzę, że Panowie wiedzą, tylko przez sytuację mi nie znaną, nie chcą się podzielić wiedzą.
A więc proszę wszystkich użytkowników tego forum o pomoc. Pozdrawiam
to nie jest ikra(nie jest okrągła) ,wygląda na jakiś pasożyt ale nie wiem jaki.
Ja też do końca nie mogę być przekonany, że to ikra. Samica ryby tworzy woreczki z ikrą, w której jaja dojrzewają. Co fakt jest ona okrągła u żółta (jak dojrzeje, ale z początku czasami owalna), z początku blado żółta, a dojrzała bardzo żółta. Jedynie z tego co wiem to jesiotr ma czarną ikrę. W zależności od sposobu składania ikry przez ryby jedne są bardziej drugie mniej kleiste jajeczka ikry.
Na górnych flakach na zdjęciu (pierwsze zdjęcie) widać jak by pozostałości po woreczkach ikrowych. Zaś same wnętrzności wyglądają zdrowo. Tak więc jak niektórzy, myślę że ktoś tu próbuje nas zrobić w konia, w związku ze zbliżającym się 1 kwietnia "Prima aprilis...
Takie wątpliwości, można wyjaśnić, oddając próbki do sanepidu. Oni zbadają i postawią diagnozę.
Takie wątpliwości, można wyjaśnić, oddając próbki do sanepidu. Oni zbadają i postawią diagnozę.
Flaki poszyły już do kosza. Tylko dlaczego te "kulki" owalne lub nie, były poprzyklejane do zewnętrznej strony całych flaków? Wydaje mi się, ze jeśli to by była ikra, to powinna być zgrupowana w jednym miejscu, a jak nawet bym ja przeciął, to by się rozsypała i tyle. A to co było na tych flakach bardzo mocno się ich trzymało. To naprawdę nie "prima aprilis" tylko pytanie jak każde inne. Uważam, ze nie ma głupich pytań. Pozdrawiam
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Kabaret po prostu:)
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Kabaret po prostu:)
Witam
Złapałem dzisiaj 3 płotki i w każdej z nich na wnętrznościach były biało-żółte kulki. Nie wiem co to jest- czy to nie jest jakiś pasożyt? A może to jest ikra? Tylko, że jak kiedyś widziałem ikrę, to była ona w jednym miejscu, tworzyła całość, tak jakby była w woreczku. A to, co jest w tych rybach, jest porozrzucane po wszystkich wnętrznościach, ale nie na mięsie, tylko na tym, co się z ryby wyrzuca. Jest to mocno przytwierdzone- wodą tego się nie zmyje, natomiast po mocnym przejechaniu paznokciem, wszystko schodzi- jest to tylko na zewnętrznej części tych "flaków".
Czy wie ktoś co to jest? Może to jakiś pasożyt???
Pozdrawiam
Grzesiek
Spotykałem się z czymś takim wielokrotnie,choć przyznam że na twoich zdjęciach jest to bardziej "zaawansowane".
Nie wchodziłem w temat zbyt dociekliwie zawsze tłumaczyłem sobie że to ikra która została w ciele samicy bo prawdopodobnie nie jest ona przez nią złożona w stu procentach.
Zawsze spotykałem to u ryb po tarle (okresie ochronnym) dlatego tłumaczyłem sobie że to "niedojrzała" ikra.
Z czasem organizm ryby sobie z nią poradzi.
Na podstawie zdjęcia nie da się jednoznacznie zdiagnozować tego przypadku.Jeżeli to nie jest ikra jak twierdzi Kolega Grzes555,a nie ma podstawy by mu nie wierzyć,mogą to być zarówno guzki grużlicze jak też mycobacterioza czy ichtiosporidioza. Bez badań labolatoryjnych można tylko snuć przypuszczenia.
Na podstawie zdjęcia nie da się jednoznacznie zdiagnozować tego przypadku.Jeżeli to nie jest ikra jak twierdzi Kolega Grzes555,a nie ma podstawy by mu nie wierzyć,mogą to być zarówno guzki grużlicze jak też mycobacterioza czy ichtiosporidioza. Bez badań labolatoryjnych można tylko snuć przypuszczenia.
Dziękuję za rzeczową odpowiedź. Nie twierdziłem, że to nie ikra, poddawałem to tylko pod dużą wątpliwość- dlatego założyłem ten temat. Skłaniałbym się własnie do tego co kolega, że to jakaś choroba/ pasożyt. Aczkolwiek to, co pisze inny kolega (hefeed8) daje tez trochę do myślenia- nie tylko ja na coś takiego się natknąłem w rybie- tylko, że kolega hefeed8 widział to u ryb po tarle, a ja przed tarłem. A może takie są początki tworzenia się ikry u ryby??? Chociaż wątpię w to- po jakie licho by się to przeczepiało po całych flakach. Pewnie to jednak jakiś pasożyt
Ikra tworzy się w jajnikach.Są to własnie te "błony" jak to określił któryś z kolegów.U ryb karpiowatych jajniki są asynchroniczne tzn.że owocyty występują w różnych stadiach rozwoju i ikra z przeciętego jajnika podczas patroszenia i przyklejona do wnętrzności byłaby różnej wielkości.
No cóż ... zdaża się Kolego Convent
To co znajduje się na zdjęciu to tzw owogonium - czyli niedojrzałe komórki jajowe ryby ( ikra ). Te komórki jajowe dzielą się mitotycznie (jak to komórki ) i w ten sposób powstają oocyty pierwszego rzędu - gotowe do złożenia. Naturalną rzeczą jest to ,że komórki jajowe niedojrzałe znacząco różnią się od komórek dojrzałych a już w ogóle od tych zapłodnionych .Ryby są zwierzętami zwykle rozdzielnopłciowymi - dlatego ikra , składana przez samice -polewana jest przez samce mleczem ( nie dochodzi do kopulacji ). Zapłodniona ikra wygląda już zupełnie inaczej z powodu rozpoczęcia się procesu bruzdkowania (cykl mitotycznych podziałów komórki )ponieważ zapłodniona komórka jajowa to już zygota ( komórka powstała z połączenia gamety żeńskiej z męską ). Obecność takiej niedojrzałej ikry nie oznacza jednak wcale ,że tarło już się rozpoczęło - choć dojdzie do niego już naprawdę niedługo. Komórki jajowe nie biorą się przecież znikąd. Po ubiegłorocznym - tarle zawiązki jaj (owocytów) wchodzą w kolejne cykle dojrzałości i są dojrzałe dopiero na kolejne tarło w następnym roku czyli teraz , wkrótce. To jest oogonium ( niedojrzała ikra ). Produkcja ikry pobudzana jest przez czynność hormonalną ryb ( izotocyna ). Ilość ikry zależy od wieku płoci ( im starsza tym bardziej płodna ze szczytem na 12 rok życia ) , wielkości , stabilności termicznej zbiornika. Zbiorniki typu stawowego mają to do siebie ,że woda w nich szybko się nagrzewa ,ale i równie prędko wychładza ( brak stref termicznych ) , dlatego w takich warunkach tarło po pierwsze : zwykle przebiega prędzej ( a jak wiadomo miejsce tarła to płycizny) a po drugie - ikry samice produkują sporo ( właśnie z powodu wahań temperatury ) - bo w poniżej temperatury 8 stopni - ikra albo ginie albo narybek wylęgający się z niej potworkowacieje . Dlatego w stawie tarło odbywa się zwykle jakby prędzej i jakby dynamiczniej . Ikra gotowa do złożenia - powinna mieć kształt podłużnego czopka pokrytego błoną , nieco ściśniętego pod pęcherzem pławnym ryby. Tak jak już ktoś stwierdził : ikra dojrzała nie powinna być porozwalana pod wnętrznościach , po otrzewnej ryby. Uważam ,że do rozprowadzenia niedojrzałej ikry - po trzewiach ryby - doszło podczas patroszenia ( bez względu na to ile , by jej tam było). Jaja płoci są kleiste i wyposażone w kosmki ,którymi trzymają się podłoża - tak więc ikra a szczególnie ta niedojrzała - mogła narobić bałaganu we wnętrznościach , co widać na zdjęciu.
Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów:
Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
http://schleie.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=107205
http://www.wedkuje.pl/wedkarz,107209
Napisz do nich na priv. Moga pomóc
Uran83 Polecałbym zainteresować tym tematem kolegów:
Kacper Zięba (Schleie) lub Andrzej Tadych ( Uran83)
Wielkie dzięki za namiary. Już do nich piszę. Mam nadzieję, że pomogą
Wyginaj Nemo. Dobrze wiem co to jest , tak jak wiem ,że na twoje tanie sztuczki na pewno się nie dam nabrać.
Diablo Panowie Uran83 i Schleie, bez nerwów. To ja Was poleciłem Koledze Grześkowi, bo wiem że w tej dziedzinie macie ogromną wiedzę. Dlatego napisał do Was personalnie.
Dziękuję Kolego Diablo za wyjaśnienie tej sytuacji w której nie brałem najmniejszego udziału.
Dzięki temu jednak zbiegowi okoliczności, nie tylko mnie mam nadzieję, potwierdza się opinia o ...
Tak Kolego Conwent - to prawdziwy kabaret na żywo ;)
Pozdrawiam wszystkich również ubawionych.
Zbibul/Nemo309
Tak wygląda ikra płoci , która dopiero przechodzi w fazę oocytu I rzędu ( dopiero będzie gotowa do złożenia )
Jeżeli Kolego Henkask,jeśli powiększysz choć trochę zdjęcie zamieszczone przez Kolegę Grzes555 to zobaczysz,że te kropki czy tez kulki jak to tu określono nie są kulkami tylko tworami owalnymi do złudzenia przypominające oocysty.Ikra ma kształt okrągły.To po pierwsze.Po drugie,obojętnie w jakiej fazie rozwoju ikra jest mocno sklejona będąc w jajniku i moim zdaniem gdyby wydostała się z przeciętego przypadkowo jajnika tworzyłaby raczej grudki które byłyby widoczne na zdjęciu.Jak twierdzi Kolega Grześ555 następne ryby patroszył ostrożnie nie przecinając jajników a podobne twory też były.Kolega hefeed8 tez coś takiego zauważył tyle że po tarle.Jak już wcześniej powiedziałem bez badania labolatoryjnego nie jesteśmy w stanie stwierdzić z całą stanowczością co to jest.Pamiętam podobnie wyglądające kokcydia u karpi ale to już dawno było i mogę się mylić.
To co znajduje się na zdjęciu to tzw owogonium - czyli niedojrzałe komórki jajowe ryby ( ikra ). (...) Tak jak już ktoś stwierdził : ikra dojrzała nie powinna być porozwalana pod wnętrznościach , po otrzewnej ryby. Uważam ,że do rozprowadzenia niedojrzałej ikry - po trzewiach ryby - doszło podczas patroszenia ( bez względu na to ile , by jej tam było). Jaja płoci są kleiste i wyposażone w kosmki ,którymi trzymają się podłoża - tak więc ikra a szczególnie ta niedojrzała - mogła narobić bałaganu we wnętrznościach , co widać na zdjęciu.
Widzę po całej wypowiedzi, że ma Kolega na ten temat naprawdę dużą wiedzę. Jednak zastanawia mnie jedno- pierwszą rybę patroszyłem powiedzmy normalnie, dwie następne już bardzo ostrożnie, żeby za głęboko nie wbić noża. Nawet jeśli mimo tego rozprowadziłbym tę niedojrzałą ikrę po wnętrznościach, to wydaje mi się dziwne, że momentalnie tak bardzo mocno przyczepiła się ona do tych flaków. Najpierw myślałem, że to jest całkowicie zrośnięte z nimi, a potem dopiero stwierdziłem, że jak BARDZO mocno potraktuję to paznokciem, to to "coś" się odrywa- czasem jedna "kulka" czasem wiele połączonych ze sobą. Poza tym nie zauważyłem ani jednej kulki przyczepionej do mięsa ryby- wszystkie przyczepione były do flaków. Może to nasunie komuś jakieś skojarzenie co to może być?
To co znajduje się na zdjęciu to tzw owogonium - czyli niedojrzałe komórki jajowe ryby ( ikra ). (...) Tak jak już ktoś stwierdził : ikra dojrzała nie powinna być porozwalana pod wnętrznościach , po otrzewnej ryby. Uważam ,że do rozprowadzenia niedojrzałej ikry - po trzewiach ryby - doszło podczas patroszenia ( bez względu na to ile , by jej tam było). Jaja płoci są kleiste i wyposażone w kosmki ,którymi trzymają się podłoża - tak więc ikra a szczególnie ta niedojrzała - mogła narobić bałaganu we wnętrznościach , co widać na zdjęciu.
Widzę po całej wypowiedzi, że ma Kolega na ten temat naprawdę dużą wiedzę. Jednak zastanawia mnie jedno- pierwszą rybę patroszyłem powiedzmy normalnie, dwie następne już bardzo ostrożnie, żeby za głęboko nie wbić noża. Nawet jeśli mimo tego rozprowadziłbym tę niedojrzałą ikrę po wnętrznościach, to wydaje mi się dziwne, że momentalnie tak bardzo mocno przyczepiła się ona do tych flaków. Najpierw myślałem, że to jest całkowicie zrośnięte z nimi, a potem dopiero stwierdziłem, że jak BARDZO mocno potraktuję to paznokciem, to to "coś" się odrywa- czasem jedna "kulka" czasem wiele połączonych ze sobą. Poza tym nie zauważyłem ani jednej kulki przyczepionej do mięsa ryby- wszystkie przyczepione były do flaków. Może to nasunie komuś jakieś skojarzenie co to może być?
W rybach które ja widziałem ta ikra nie była jeszcze na wnętrznościach.
W miejscu w którym wcześniej była z całą pewnością ikra były pozostałości tarła w postaci takiego jakby śluzu (galaretowatej masy) i w niej znajdowały się te pojedyncze ziarna ikry i małe skupiska.
Nie zwracałem jakoś szczególnie na to uwagi bo nigdy nie miałem wątpliwości że to pozostałości ikry więc trudno coś wyrokować.
to nie jest ikra(nie jest okrągła) ,wygląda na jakiś pasożyt ale nie wiem jaki.
Ja też do końca nie mogę być przekonany, że to ikra. Samica ryby tworzy woreczki z ikrą, w której jaja dojrzewają. Co fakt jest ona okrągła u żółta (jak dojrzeje, ale z początku czasami owalna), z początku blado żółta, a dojrzała bardzo żółta. Jedynie z tego co wiem to jesiotr ma czarną ikrę. W zależności od sposobu składania ikry przez ryby jedne są bardziej drugie mniej kleiste jajeczka ikry.
Na górnych flakach na zdjęciu (pierwsze zdjęcie) widać jak by pozostałości po woreczkach ikrowych. Zaś same wnętrzności wyglądają zdrowo. Tak więc jak niektórzy, myślę że ktoś tu próbuje nas zrobić w konia, w związku ze zbliżającym się 1 kwietnia "Prima aprilis...
Takie wątpliwości, można wyjaśnić, oddając próbki do sanepidu. Oni zbadają i postawią diagnozę.
Tak tyle że takowe badania sanepidowskie nieźle kosztują.
Tak tyle że takowe badania sanepidowskie nieźle kosztują.
Co znaczy w tym przypadku "nieźle"?
To znaczy tyle co sporo. Prywatne zlecenie badań do sanepidu kosztuje.
To znaczy tyle co sporo. Prywatne zlecenie badań do sanepidu kosztuje.
Dla jednego "nieźle" albo "sporo" za badania znaczy 50 zł, dla innego 100, 200 albo 500. Dlatego pytałem. Przykładowo badanie ludzkiego kału na pasożyty kosztuje coś koło 40 zł w zwykłej przychodni, gdzie próbki krwi, moczu, kału itp jadą gdzies do laboratorium. A jak się to ma do ceny badania w sanepidzie tego "czegoś" z ryb- nie mam pojęcia. I czy w ogóle zechcieliby takie coś badać?
Sanepid nie zajmuje się takimi sprawami.Chorobami zwierząt zajmują się lecznice weterynaryjne i tam należałoby się udać.Nie ma to jednak praktycznego znaczenia poza chęcią wiedzy co to jest.Nikt nie zajmuje się chorobami dzikich zwierząt,a ryby wolno żyjące do takich się zaliczają,chyba że są to choroby zarażliwe.
Tak wygląda ikra płoci , która dopiero przechodzi w fazę oocytu I rzędu ( dopiero będzie gotowa do złożenia )
Tylko cel naukowy tłumaczy uśmiercenie tej niewymiarowej płoci i to na deser w stanie "błogosławionym"
Tak wygląda ikra płoci , która dopiero przechodzi w fazę oocytu I rzędu ( dopiero będzie gotowa do złożenia )
Tylko cel naukowy tłumaczy uśmiercenie tej niewymiarowej płoci i to na deser w stanie "błogosławionym"
Głupie czepiactwo. To jest wiwisekcja naukowa jakbyś chciał wiedzieć - aby tacy jak ty wiedzieli jak wygląda ryba od środka i jak zawiązuje się ikra . Podałem tylko przykład - zdjęcie na ktorym wyraźnie widać trzewia ryby i jej ikrę . Wiwisekcji nie poważam i nie praktykuję.No, ale jednak - poza tym przypomina ,że ikra to nie tylko osławiony kawior - i dlatego okazała się przydatna jako pewien wzór .
Masz Kolego Henkask rację.Czasem trzeba zabić by poznać coś dla dobra innych.Nauka i postęp na tym własnie polega.
Tak wygląda ikra płoci , która dopiero przechodzi w fazę oocytu I rzędu ( dopiero będzie gotowa do złożenia )
Tylko cel naukowy tłumaczy uśmiercenie tej niewymiarowej płoci i to na deser w stanie "błogosławionym"
Głupie czepiactwo. To jest wiwisekcja naukowa jakbyś chciał wiedzieć - aby tacy jak ty wiedzieli jak wygląda ryba od środka i jak zawiązuje się ikra . Podałem tylko przykład - zdjęcie na ktorym wyraźnie widać trzewia ryby i jej ikrę . Wiwisekcji nie poważam i nie praktykuję.No, ale jednak - poza tym przypomina ,że ikra to nie tylko osławiony kawior - i dlatego okazała się przydatna jako pewien wzór .
Tyle mnie obchodzi jak wygląda ryba od środka co zeszłoroczny śnieg.Dużo ciekawszym jest wygląd ryby z wierzchu .W związku z czym nie bądz taki pewien że to co interesuje ciebie , ma takie samo znaczenie dla mnie.Zwróciłem jedynie uwagę ze rybka jest mała, forum propaguje trzymanie się zasad i nic by się nie stało w przypadku przeprowadzania tych wielce interesujących badan na matce tej płoci, która być może własnie osiągnęła by magiczne 16cm. 15 cm niestety nie starczy gdyż widok kozika powoduje natychmiastowy skurcz i obiekt badań może starcic wymiar.
Masz Kolego Henkask rację.Czasem trzeba zabić by poznać coś dla dobra innych.Nauka i postęp na tym własnie polega.
Ja tej ryby nie zabiłem ! Mało tego - to jest tylko zdjęcie naukowej wiwisekcji , której ja nie przeprowadzam i jestem nawet jej przeciwnikiem . Natomiast dokonałem publikacji materiału dla porządku - żeby widział jeden z drugim jak się sprawy mają. Swoją drogą należy zastanowić się ile okoni, płoci i innych ginie bezpowrotnie - tylko dlatego ,że ktoś za nic ma etykę połowu i bierze do domu ryby przygotowujące się bądź będące już w okresie tarłowym ? Przykłady można mnożyć. Gdyby jednak choć raz nie wzięło się ryby do domu w celach konsumpcyjnych - nie wiedziano by jak wygląda naprawdę ryba od środka - bo i skąd ? Z Internetu ? Wędkarza powinny interesować ryby w sensie wielotorowym a nie tylko powierzchownie , w sposób w jaki ocenia się eksterier rasowych pudli na wystawie . Powinien wiedzieć np: że żółta , z lekka przybrudzona ikra złożona na roślinach to np : ikra sandacza a jeszcze inna bo barwy beżowo -brudnożółtej to jaja szczupaka. Jak wygląda brzemienna samica też powinien wiedzieć a nie oceniać bezmyślnie rybę po wyglądzie , sugerując się czymś w stylu : " Aha , ta taka ładna, pękata - to wezmę , pochwalę się ", "Aha , tę to czasem mama do śmieci wyrzuci bo za mała - to nie biorę " . Tak jest jeszcze w wielu rodzinach w Polsce - bo Polska to kraj , który jest 100 lat za Murzynami jeśli chodzi o ochronę środowiska.
W zeszłą niedzielę pojechałem sobie na rybki z 9-letnim synem.Siadamy sobie nad wodą i łowimy. Nagle 3-4 metry od nas zauważam głowy i pęcherze pławne może 12-15 plotek(bo o płociach tu mowy nie ma) rozrzucone po okolicznych trzcinach i płyciznie pośród niej. Widać smakosz jakiś siedział tu przed nami.Ot takie sportowe wędkarstwo.
Sanepid nie zajmuje się takimi sprawami.Chorobami zwierząt zajmują się lecznice weterynaryjne i tam należałoby się udać.Nie ma to jednak praktycznego znaczenia poza chęcią wiedzy co to jest.Nikt nie zajmuje się chorobami dzikich zwierząt,a ryby wolno żyjące do takich się zaliczają,chyba że są to choroby zarażliwe.
Sanepid czy weterynarz na podejrzenie o epidemii/zarazy ma obowiązek zbadać. Często są to badania bezpłatne...
I nie zmyślaj, jak czegoś nie wiesz. Bo sarna czy lis są zwierzętami dzikimi. I są poddawane badanom. Profilaktycznie i okresowo, by zapobiegać wystąpieniu wścieklizny i innych chorób które mogą zdziesiątkować populację. Każdy (prawie każdy) myśliwy oddaje mięso bo badania...
Zresztą dziś się wybieram na miasto to zajdę i się zapytam...
Witam. Nie za bardzo wiem dlaczego piszesz akurat do mnie ? Przykro mi ,ale ja nie piszę na zamówienie ani nie odpowiadam na pytania jak robot logujący się tutaj po to ,by rozstrzygać cudze bolączki i niewiedzę. Ja wiem co to jest , jednak po tym , co napisał tam Uran83 (drugi w podejrzanie dziwny sposób wytypowany do odpowiedzi ) wietrzę w całej sytuacji nie tylko tęgi absurd ,ale i również persyflaż. Dlatego nie odpowiem na zadane pytanie - bo jak wcześniej podkreśliłem :piszę kiedy chcę ( mam niestety dość władczy charakter ) a po drugie :cała sytuacja wydaje mi się mocno naciągana. Odpowiedź oczywiście sporządziłem - zapisując ją w kopii e maila , jednakże niesiony na skrzydłach intuicji - odczuwam silną niechęć do wypowiadania się w tym temacie. Dziękuję.
Kabaret po prostu:)
http://www.youtube.com/watch?v=lPxkJMSpujU
;)))