witam. mam pytanie czym nęcić karpia jeżeli nie mamy dużo czasu i nasza zasiadka będzie trwała 1 dzień. zawsze mam z tym problem. Nie wiem czy dobrze jest nęcić dużą ilością kukurydzy i pelletu, czy skupić się na zanęcie o mniejszych frakcjach a silniejszym zapachu. Szczególnie przypadł mi do gustu dip trapera krab i atraktor z dragona na karpia , polecam wspaniała rzecz, nie tylko na karpia. Mam na myśli zastosować silniejsze dodatki wymieszać razem z zanętą na karpia drobne frakcje i podać w postaci kul. Bardzo bym prosił o skomentowanie mojego wpisu
powiem tak jestem bardzo oszczędny wybieram małą zatoczkę a następnie rzucam do tej mojej naprawde małej zatoczki dwie kulki carmelowe tonące po czym rzuzam w to miejsce zestaw. Nawet na bardzo krótkiej zasiadce (2godz) otrzymuje dużo pewnych brań.
witam - można łączyc wszystko nawet jest wskazane takie eksperymentowanie po tym człowiek nabiera własnych doświadczeń no a i efekty mogą byc całkiem całkiem nad woda można robic wszystko aby przechytrzyc rybę a szczególnie mamy satysfakcję gdy jest to ryba duża -połamania kija pozdro.
krotkie zasiadki wlasnie potrzebuja sporej ilosci necenia,powiedzialbym nawet ze wiekszej jednorazowej niz takiej jak przy systematycznym sypaniu,co do wynalazkow mieszania smakow i zapachow trzeba probowac,czasem cos malo logicznego okazuje sie rewelacyjna przyneta:)
Ja na krótkich zasiadkach nęce nieduzą ilością kukurydzy twardej gotowanej, a łapie na miekką wymieszaną z atraktorem, efekty są. A co do nęcenia w dużej ilości przy krótkich zasiadkach według mnie to niewypał.
ALE TAKIE EKSPERYMENTOWANIE RZADKO KIEDY DAJE SZYBKIE EFEKTY
I tu mamy sedno sprawy kolego. Bo w wędkarstwie nie chodzi chyba o pośpiech, no, chyba że przy niektórych zacięciach brania ryby. Szybki efekt - niepewny efekt. A nic lepiej tak nie uczy wędkowania, jak właśnie eksperymenty i nauka na własnych błędach. Nawet wędkarze z kilkudziesięcioletnim stażem wędkarskim, do dziś każdego niemal razu się czegoś nowego uczą i wciąż eksperymentują na łowiskach. A nowości i zmian w tym hobby wciąż przybywało i przybywać będzie. Czasu nie przegonisz. :)
wiem o co chodzi trzeba odczekać ale jak masz jeden dzień wolny w tygodniu i chcesz w koncu jechac na rybki a tu 12 godz nic to wiecie sami że jest nie za wesoło zawsze eksperymentuje czasmi sie to sprawdza ostatnio 2 kg karpik nie na kulke tylko na 2 białe robaczki maczane w dipie krabowym i atraktorze dragon na karpia (polecam)
wiem o co chodzi trzeba odczekać ale jak masz jeden dzień wolny w tygodniu i chcesz w koncujechac na rybki a tu 12 godz nic to wiecie sami że jest nie za wesołozawsze eksperymentuje czasmi sie to sprawdza ostatnio 2 kg karpik nie na kulke tylko na 2 białe robaczki maczane w dipie krabowym i atraktorze dragon na karpia (polecam)
No jeśli jakiś złodziej czasu daje się we znaki, to jest mały problem, ale od tego sa problemy, żeby je jakoś mądrze rozwiązywać. Może jakiś kolega od kija mógłby zanęcać, nie wiem, kuzyn, brat, szwagier, sąsiad, ktoś, kto wieczorami pojedzie i zanęci jeśli nie jest to daleko, jesli Ty sam nie możesz. Mój kolega na pewnym łowisku poznał miejscowego chłopaka, z którym zawarł układ. Przywióżł mu kilka paczek zanęty i zaproponowałł za tydzień sto złotych, żeby łepek podjeżdżał rowerem i mu zanęcał i pilnował wieczorami miejscówkę. Pomysł zdał egzamin na tyle, że kolega jeździł tam PO ryby, a nie już NA ryby.
tam gdzie jeżdżę na ryby co dziennie są ludzie na pewno ktos tam zawsze coś zanęci tylko trzeba ryby zachęcić do brań w krótkim czasie. Łowisko jest nęcone często bo dużo ludzi tam wędkuje. Pokąbinuję z dipami i pomocze kulki dłuższy czas.
kolego wszystko zależy od łowiska staraj się obserwować łowisko i ryby jak się zachowują a czym i jak będziesz nęcił to po prostu każdy wypad na ryby to test powodzenia i połamania kija
Jeśli chodzi o na prawdę krótki wypad (doba)to zrezygnuj wogule z kukurydzy. Zastosuj same konopie (klio) oczywiście gotowane + troche pelletu drobnego ,wszystko zasypujesz mixem rybnym do robienia kulek ,do kupienia w każdym chyba wędarskim ,ale może być robiony mix-na necie znajdziesz mnóstwo przepisów ,Następnie mieszasz to i zalewasz wodą (nie może być gęste) nęcisz za pomocą rakiety.Mix w zanęcie twoży w wodzie chmure zapachu wabiąc karpie z dużej odległości.
zastosowałem dziś konopie + pellet + mączka rybna ale słabo nic nie brało juz prawie dwa tyg nic nie bierze co jest panowie wina ciśnienia czy pellet można zastapić żarciem dla psa kształt podobny zapach też niczego sobie
zastosowałem dziś konopie + pellet + mączka rybna ale słabo nic nie brało juz prawie dwa tyg nic nie bierze co jest panowie wina ciśnienia czy pellet można zastapić żarciem dla psa kształt podobny zapach też niczego sobie
karma dla psa nie bardzo bo pływa .musiał byś ją dużo wcześniej namoczyć a i tak nie będzie takiego efektu wabiącego.Chodzi o to by pelet kilka godzin pracował w wodzie. ps.ten sezon jest wyjątkowo "do bani" potwierdzają to wszyscy moi znajomi po prostu ryba słabo żeruje.skoki ciśnienia,nagłe zmiany pogody, powodzie wszystko to sprawia że ryba słabo żeruje.
ja do tej pory nie narzekałem w czerwcu i maju połapałem ładne szczupaki a we wrześniu liny, karpie i leszcze ale teraz lipa totalna , niskie ciśnienie, zimno, nagle ciśnienie idzie w góre słońce wiatr nie ma kilku dni stałej pogody
witam. mam pytanie czym nęcić karpia jeżeli nie mamy dużo czasu i nasza zasiadka będzie trwała 1 dzień. zawsze mam z tym problem. Nie wiem czy dobrze jest nęcić dużą ilością kukurydzy i pelletu, czy skupić się na zanęcie o mniejszych frakcjach a silniejszym zapachu. Szczególnie przypadł mi do gustu dip trapera krab i atraktor z dragona na karpia , polecam wspaniała rzecz, nie tylko na karpia. Mam na myśli zastosować silniejsze dodatki wymieszać razem z zanętą na karpia drobne frakcje i podać w postaci kul. Bardzo bym prosił o skomentowanie mojego wpisu
powiem tak jestem bardzo oszczędny wybieram małą zatoczkę a następnie rzucam do tej mojej naprawde małej zatoczki dwie kulki carmelowe tonące po czym rzuzam w to miejsce zestaw. Nawet na bardzo krótkiej zasiadce (2godz) otrzymuje dużo pewnych brań.
a czy można łaczyć kulki owocowe z dipem np krabowym i odwrotnie, czy lepiej stosować tego samego zapachu dipa co i zapach kulki
witam - można łączyc wszystko nawet jest wskazane takie eksperymentowanie po tym człowiek nabiera własnych doświadczeń no a i efekty mogą byc całkiem całkiem nad woda można robic wszystko aby przechytrzyc rybę a szczególnie mamy satysfakcję gdy jest to ryba duża -połamania kija pozdro.
ALE TAKIE EKSPERYMENTOWANIE RZADKO KIEDY DAJE SZYBKIE EFEKTY
krotkie zasiadki wlasnie potrzebuja sporej ilosci necenia,powiedzialbym nawet ze wiekszej jednorazowej niz takiej jak przy systematycznym sypaniu,co do wynalazkow mieszania smakow i zapachow trzeba probowac,czasem cos malo logicznego okazuje sie rewelacyjna przyneta:)
Ja na krótkich zasiadkach nęce nieduzą ilością kukurydzy twardej gotowanej, a łapie na miekką wymieszaną z atraktorem, efekty są. A co do nęcenia w dużej ilości przy krótkich zasiadkach według mnie to niewypał.
ALE TAKIE EKSPERYMENTOWANIE RZADKO KIEDY DAJE SZYBKIE EFEKTY
I tu mamy sedno sprawy kolego. Bo w wędkarstwie nie chodzi chyba o pośpiech, no, chyba że przy niektórych zacięciach brania ryby. Szybki efekt - niepewny efekt. A nic lepiej tak nie uczy wędkowania, jak właśnie eksperymenty i nauka na własnych błędach. Nawet wędkarze z kilkudziesięcioletnim stażem wędkarskim, do dziś każdego niemal razu się czegoś nowego uczą i wciąż eksperymentują na łowiskach. A nowości i zmian w tym hobby wciąż przybywało i przybywać będzie. Czasu nie przegonisz. :)
wiem o co chodzi trzeba odczekać ale jak masz jeden dzień wolny w tygodniu i chcesz w koncu
jechac na rybki a tu 12 godz nic to wiecie sami że jest nie za wesoło
zawsze eksperymentuje czasmi sie to sprawdza ostatnio 2 kg karpik nie na kulke tylko na 2 białe robaczki maczane w dipie krabowym i atraktorze dragon na karpia (polecam)
no tu jest problem w tak krotkim czasie ciezko sciagnac rybe,wez urlop w nastepnym roku i jazda,wtedy kuku,pellet i pare kulek wystarczy.
wiem o co chodzi trzeba odczekać ale jak masz jeden dzień wolny w tygodniu i chcesz w koncujechac na rybki a tu 12 godz nic to wiecie sami że jest nie za wesołozawsze eksperymentuje czasmi sie to sprawdza ostatnio 2 kg karpik nie na kulke tylko na 2 białe robaczki maczane w dipie krabowym i atraktorze dragon na karpia (polecam)
No jeśli jakiś złodziej czasu daje się we znaki, to jest mały problem, ale od tego sa problemy, żeby je jakoś mądrze rozwiązywać. Może jakiś kolega od kija mógłby zanęcać, nie wiem, kuzyn, brat, szwagier, sąsiad, ktoś, kto wieczorami pojedzie i zanęci jeśli nie jest to daleko, jesli Ty sam nie możesz. Mój kolega na pewnym łowisku poznał miejscowego chłopaka, z którym zawarł układ. Przywióżł mu kilka paczek zanęty i zaproponowałł za tydzień sto złotych, żeby łepek podjeżdżał rowerem i mu zanęcał i pilnował wieczorami miejscówkę. Pomysł zdał egzamin na tyle, że kolega jeździł tam PO ryby, a nie już NA ryby.
tam gdzie jeżdżę na ryby co dziennie są ludzie na pewno ktos tam zawsze coś zanęci tylko trzeba ryby zachęcić do brań w krótkim czasie. Łowisko jest nęcone często bo dużo ludzi tam wędkuje. Pokąbinuję z dipami i pomocze kulki dłuższy czas.
mastiff ma racje,tez mam kola ktory mial mi zanecac miejscowke,owszem necil tylko swoja po moim przyjezdzie nad wode on mial efekty a ja nie hehe
wędkuje na zbiorniku Domaniów sa tam spory okazy ale tyle żarcia dostaja że nie chca czasami brac i sa nauczone że ludzie nęcą w wywózki
kolego wszystko zależy od łowiska staraj się obserwować łowisko i ryby jak się zachowują a czym i jak będziesz nęcił to po prostu każdy wypad na ryby to test powodzenia i połamania kija
dzięki zostaje mi cierpliwość i eksperymentowanie
KULKI JUZ SIE MOCZĄ I NASIĄKAJA DIPEM NIEDŁUGO SPRAWDZE CZY TO ZADZIAŁA
KULKI JUZ SIE MOCZĄ I NASIĄKAJA DIPEM NIEDŁUGO SPRAWDZE CZY TO ZADZIAŁA
+ wiadereczko kukurydzy z dodatkiem przyprawy pirnikowej
KULKI JUZ SIE MOCZĄ I NASIĄKAJA DIPEM NIEDŁUGO SPRAWDZE CZY TO ZADZIAŁA
+ wiadereczko kukurydzy z dodatkiem przyprawy piernikowej
Jeśli chodzi o na prawdę krótki wypad (doba)to zrezygnuj wogule z kukurydzy.
Zastosuj same konopie (klio) oczywiście gotowane + troche pelletu drobnego ,wszystko zasypujesz mixem rybnym do robienia kulek ,do kupienia w każdym chyba wędarskim ,ale może być robiony mix-na necie znajdziesz mnóstwo przepisów ,Następnie mieszasz to i zalewasz wodą (nie może być gęste) nęcisz za pomocą rakiety.Mix w zanęcie twoży w wodzie chmure zapachu wabiąc karpie z dużej odległości.
DZIĘKI DZIŚ ZASTOSOWAŁEM KUKURYDZĘ I KULKI ALE NIC NAWET BRANIA. PO PROSTU DZIŚ NIC NIE BRAŁO SKOKI CIŚNIENIA
zastosowałem dziś konopie + pellet + mączka rybna ale słabo nic nie brało juz prawie dwa tyg nic nie bierze co jest panowie wina ciśnienia
czy pellet można zastapić żarciem dla psa kształt podobny zapach też niczego sobie
zastosowałem dziś konopie + pellet + mączka rybna ale słabo nic nie brało juz prawie dwa tyg nic nie bierze co jest panowie wina ciśnienia
czy pellet można zastapić żarciem dla psa kształt podobny zapach też niczego sobie
karma dla psa nie bardzo bo pływa .musiał byś ją dużo wcześniej namoczyć a i tak nie będzie takiego efektu wabiącego.Chodzi o to by pelet kilka godzin pracował w wodzie.
ps.ten sezon jest wyjątkowo "do bani" potwierdzają to wszyscy moi znajomi po prostu ryba słabo żeruje.skoki ciśnienia,nagłe zmiany pogody, powodzie wszystko to sprawia że ryba słabo żeruje.
ja do tej pory nie narzekałem w czerwcu i maju połapałem ładne szczupaki a we wrześniu liny, karpie i leszcze ale teraz lipa totalna , niskie ciśnienie, zimno, nagle ciśnienie idzie w góre słońce wiatr nie ma kilku dni stałej pogody