Dziś o 14 wybrałem się na rybki. Cel-płotki, miejsce-Wisła.Kilka godzin łowienia bez ani jednej płoci, ale pocieszałem się że coś w ogóle bierze.. a to coś to babka. Nie wiem jaka, ale babka. Myślałem że się wydusiły przez zimę ale jednak nie.Brały jedna po drugiej, tak że na koniec łowienia miałem ich grubą warstwę na dnie żaka.W połowie łowienia złowiłem największą babkę. Niestety za długo zwlekałem z zacięciem i połknęła głęboko. Próbowałem wyhaczaczem, ale nie dałem rady. Poszukałem nożyka lub nożyczek w plecaku, ale ich nie było, więc wziąłem żyłkę w zęby i próbowałem przegryźć. W jednej ręce trzymałem babkę a drugą napinałem żyłkę.Nagle, babka wyślizgnęła mi się z ręki, i zaczęła szamotać. Ugryzła mnie w policzek! a najgorsze jest to że nie mogłem jej oderwać od mojej twarzy. Jednak po krótkiej szarpaninie z potworem, wygrałem, i puściła. Bolało mnie przez 10 minut...Babki coraz bardziej mnie zaskakują. Nie dość że przeżyją w każdej wodzie, nic ich nie chce żreć, to jeszcze są wampirami!Co ciekawe, inna, mniejsza babka (od tamtej która mnie ugryzła) przy braniu pociągnęła tak mocno, że szarpnęła dość mocno wędką! PS. Uważajcie na babki wampiry!
Dziś o 14 wybrałem się na rybki. Cel-płotki, miejsce-Wisła.Kilka godzin łowienia bez ani jednej płoci, ale pocieszałem się że coś w ogóle bierze.. a to coś to babka. Nie wiem jaka, ale babka. Myślałem że się wydusiły przez zimę ale jednak nie.Brały jedna po drugiej, tak że na koniec łowienia miałem ich grubą warstwę na dnie żaka.W połowie łowienia złowiłem największą babkę. Niestety za długo zwlekałem z zacięciem i połknęła głęboko. Próbowałem wyhaczaczem, ale nie dałem rady. Poszukałem nożyka lub nożyczek w plecaku, ale ich nie było, więc wziąłem żyłkę w zęby i próbowałem przegryźć. W jednej ręce trzymałem babkę a drugą napinałem żyłkę.Nagle, babka wyślizgnęła mi się z ręki, i zaczęła szamotać. Ugryzła mnie w policzek! a najgorsze jest to że nie mogłem jej oderwać od mojej twarzy. Jednak po krótkiej szarpaninie z potworem, wygrałem, i puściła. Bolało mnie przez 10 minut...Babki coraz bardziej mnie zaskakują. Nie dość że przeżyją w każdej wodzie, nic ich nie chce żreć, to jeszcze są wampirami!Co ciekawe, inna, mniejsza babka (od tamtej która mnie ugryzła) przy braniu pociągnęła tak mocno, że szarpnęła dość mocno wędką!
PS. Uważajcie na babki wampiry!
Fantasta.W policzek mogła ugryźć tylko" Babka".Pozdrawiam.