Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-12-08 15:52:25

    Też ja jestem SSR. I nie jeden z SSR z koła,i nie z koła, a i sam komendant nie wykonał kontroli tyle co ja.I nigdy nie chciał złotówki za kontrole. A za każdym moim Jeepem jedziemy , i wszystko gra.Bo ja społecznie robię , bo ja się sam zgodził ,I ja nigdy do teraz nikomu nie mówił że się coś należy . Wstydził bym się tego. Nie rozumie tu pretensji Kolegów . Jak się podjęliście społecznej służby to co do was należy róbcie a nie miejcie żalu do skarbnik, bo mu statut gwarantuje co jego. Naprawdę powiadam wstyd mi za SRR.hoplita.Ps. Najlepsze co teraz mi przychodzi do głowa ,to mieć to całe społeczne prace w dup... 

  • Pitbul 2011-12-12 01:35:03


    @Hoplita napisał:
    "Też ja jestem SSR. I nie jeden z SSR z koła,i nie z koła, a i sam komendant nie wykonał kontroli tyle co ja.I nigdy nie chciał złotówki za kontrole. A za każdym moim Jeepem jedziemy , i wszystko gra.Bo ja społecznie robię , bo ja się sam zgodził ,I ja nigdy do teraz nikomu nie mówił że się coś należy . Wstydził bym się tego. Nie rozumie tu pretensji Kolegów . Jak się podjęliście społecznej służby to co do was należy róbcie a nie miejcie żalu do skarbnik, bo mu statut gwarantuje co jego. Naprawdę powiadam wstyd mi za SRR.hoplita.Ps. Najlepsze co teraz mi przychodzi do głowa ,to mieć to całe społeczne prace w dup... "
    Pominę składnię i skoncentruję się na treści z post scriptum - przestałem cokolwiek rozumieć!-----------Co do wypowiedzi Mirka (@Meridianon). Myślę, że źle oceniłeś  to co napisał  @sandacz206.Chodzi o to, że ochroną wód i ryb, które NALEŻĄ do Państwa powinna się zajmować państwowa profesjonalna, specjalnie do tego celu powołana formacja parapolicyjna typy PSR. Formacja ta powinna być odpowiednio wyposażona zarówno technicznie , osobowo jak i prawnie. POWINNA ale nie jest. I właśnie dlatego (pomimo ogromnych ograniczeń), zainteresowani ochroną tego co w wodzie jeszcze zostało robią co mogą w ramach SSR. T.

  • Pitbul 2011-12-12 01:41:22


    @Hoplita napisał:
    "Też ja jestem SSR. I nie jeden z SSR z koła,i nie z koła, a i sam komendant nie wykonał kontroli tyle co ja.I nigdy nie chciał złotówki za kontrole. A za każdym moim Jeepem jedziemy , i wszystko gra.Bo ja społecznie robię , bo ja się sam zgodził ,I ja nigdy do teraz nikomu nie mówił że się coś należy . Wstydził bym się tego. Nie rozumie tu pretensji Kolegów . Jak się podjęliście społecznej służby to co do was należy róbcie a nie miejcie żalu do skarbnik, bo mu statut gwarantuje co jego. Naprawdę powiadam wstyd mi za SRR.hoplita.Ps. Najlepsze co teraz mi przychodzi do głowa ,to mieć to całe społeczne prace w dup... "
    Pominę składnię i skoncentruję się na treści z post scriptum - przestałem cokolwiek rozumieć!-----------Co do wypowiedzi Mirka (@Meridianon). Myślę, że źle oceniłeś  to co napisał  @sandacz206.Chodzi o to, że ochroną wód i ryb, które NALEŻĄ do Państwa powinna się zajmować państwowa profesjonalna, specjalnie do tego celu powołana formacja parapolicyjna typy PSR. Formacja ta powinna być odpowiednio wyposażona zarówno technicznie , osobowo jak i prawnie. POWINNA ale nie jest. I właśnie dlatego (pomimo ogromnych ograniczeń), zainteresowani ochroną tego co w wodzie jeszcze zostało robią co mogą w ramach SSR. T.

  • Reklama
  • JKarp 2011-12-12 08:18:59

    CześćJak świat światem, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. W tym wypadku niby wiadomo ile skarbnicy mają wypłacane za swoją społeczną pracę.Sławek napisał tak: " W kole takie jak moje gdzie budżet roczny wynosi ok. 2500,00 na rok nie mamy konta w banku bo nas nie stać a skarbnik buchalterię prowadzi na piechotę i robi to wzorowo. A teraz ile mój skarbnik bierze tych kokosów za swoją pracę. Jest to 5% od składki członkowskiej i składki okręgowej, wpisowego. Z preliminarza na 2012 rok wyszło to 535,00 złotych na ROK." Co robi skarbnik - nie będę się powtarzał bo już to zostało powiedziane. Dodam, że pieniądze powinny być przechowywane zgodnie z przepisami czyli w kasetce a ta powinna być w szafie pancernej. Przewożone powinny być w specjalnych saszetkach wyposażonych w alarm i ( lub ) niszczarkę w razie napadu. Według mnie ryzyko jakieś jest ale jeśli wszystko jest zgodnie z przepisami jest znikome. To może być pomocne:http://www.sciaga.pl/tekst/78178-79-zasady_zabezpieczania_wartosci_pienieznych/strona/1Skarbnik przyjmuje opłaty dwa razy w tygodniu w siedzibie koła. Ale prawda jest brutalna: idziesz do wędkarskiego i robisz opłaty bo tam możesz to zrobić 6 dni w tygodniu o godzinie która ci pasuje. A kto bierze kasę? A skarbnik. Jak robią to społecznie to skąd ta kasa? Czy duża? Nie mnie to osądzać. Ale średnio zdolny uczeń wyliczy szybko, że 500zł to 1/5 budżetu koła które wynosi 2 500zł. Wiem, że te pięć stówek to pochodna ale do czegoś trzeba się odnieść. Koło Sławka liczy 80 wędkarzy. Znam koła liczące 1 500 wędkarzy. Dwadzieścia razy więcej niż koło, którego prezesem jest Sławek. Rozumiem, że uposażenie skarbnika pracującego społecznie jest również dwadzieścia razy większe. No kto wyliczy ile skarbnik ma uposażenia? To już nie jest 500zł :-) Czy to jeszcze jest praca społeczna? Teraz weźmy SSR na wokandę. Też praca społeczna.  Co robi strażnik? Ano kontroluje nas i wszelką swołocz ( czytaj kłusowników ) oraz bierze udział w akcjach razem z PSR i Policją. Teraz jeszcze w jakich porach to robi - różnych ale nie robi tego tylko w godzinach pracy Okręgu PZW 07:00 do 15:00.  Na ile i na co może liczyć? Jakiś tam zwrot za samochód z kilometra - nie wiem ile ale powiedzmy 2zł za kilometr. 100km x 2zł = 200zł. Ile w miesiącu przejedzie? Nie wiem ale zwróćcie uwagę, że używa własnego auta do telepania się po wertepach.Auto może być jedno no dwa na patrolu. A reszta strażników? Ano za dziękuję żeby nie napisać co mogą usłyszeć od wędkarzy. Co jeszcze? No czasem ktoś kupi mu ubranie ogólnie mówiąc.  W czasie patrolu jest chronionym urzędnikiem państwowym ale po patrolu już nie.   Na bieżąco musi weryfikować swoją wiedzę na temat przepisów zawartych w RAPR. Reasumując : w średnim i dużym kole skarbnik może liczyć na całkiem dobrą kasę. Czy powinien mieć płacone? Jeśli jest to funkcja społeczna to niby jakim prawem. Zwrot kosztów i tyle. Szybko okazało by się, że chętnych brak szczególnie w średnich i dużych kołach. Janusz JKarp

  • perwer 2011-12-12 09:33:10

    Czyli Januszku sugerujesz ze są koła, w których skarbnik społecznie może brać nawet 10 tyś.?


  • JKarp 2011-12-12 12:09:45

    CześćDarek no jeśli jest to 5% - to tylko taka moja wyliczanka.Ciekawe czy znajdzie się ktoś kto potwierdzi czy te 5% to jest stała marża dla skarbnika. Ale skoro u Sławka w kole tak jest to chyba należy się tego trzymać i nie ważne, czy koło to 80 czy 1 000 wędkarzy. A ile liczy koło ze Stolicy z ul Twardej skoro 13 z legionowa to około 2 500 wędkarzy?Dlatego koledzy piszą, że skarbnik trwa ... Że jest to funkcja prawie z dziada-pradziada przekazywana. Bo to są dobre pieniądze - raz na rok ale są.Jeśli się mylę to proszę o sprostowanie. Wyliczenia moje są tylko teoretyczne.Janusz JKarp

  • JKarp 2011-12-13 07:17:34

    CześćŻe tak nieśmiało zapytam jak w temacie?Czy możecie mi potwierdzić lub zanegować te uposażenie za społeczną pracę skarbników?JK

  • Reklama
  • jarekk 2011-12-25 00:05:30

    Podejrzenia JK są trafione, 5% to stała marża. W dużych kołach skarbnikowanie to po prostu wypłata, bo tak można chyba nazwać kwotę 10 - 15 tyś w skali roku. Tym bardziej, że dość często funkcję tę pełnią emeryci. Jest to zatem dość intratne zajęcie, chociaż uprzedzając kolejne łatwe wnioski - w kołach pow. tyś członków skarbnik praktycznie codziennie jest w siedzibie koła. Oczywiście pracy jest znacznie mniej poza sezonem pobierania opłat. Tam gdzie pojawiają się konkretne pieniądze, to rodzi różne "ciekawe" sytuacje. Znam przypadek, gdzie skarbnikiem w kole skupiającym 1,1 tyś członków jest małżonka prezesa koła, niezmiennie od wielu lat. A czy ktoś odważy się policzyć ile weźmie skarbnik, powiedzmy, warszawskiego koła liczącego 10 tyś członków ? ;))

     

    W kilku wypowiedziach powyżej pojawiło się też kilka nieścisłości, które zainteresowanym wyjaśnię. Koło nie ponosi żadnych kosztów związanych z utrzymaniem konta bankowego. Koło wędkarskie NIE MOŻE posiadać konta bankowego, ponieważ nie posiada osobowości prawnej. Środki zgromadzone przez koła (np od sponsorów, odpisy, itp) gromadzone są na subkontach konta okręgowego. Okręg też ponosi wszystkie koszty związane z jego obsługą.

     

    Kolejny (i chyba jeden z ważniejszych mitów) to możliwość rezygnacji przez skarbnika z pobierania wynagrodzenia. Dawniej dieta skarbnika (tak się kiedyś to nazywało) pozostawała w kole. Te pieniądze były wypłacane skarbnikowi. Od bodajrze dwóch lat jest inaczej. Pieniądze dla skarbnika pochodzą z budżetu okręgowego. To okręg wypłaca kasę za jego pracę. Jeżeli z tego się zrezygnuje, to pieniądze zostaną zjedzone przez działaczowską czapę na poziomie ZO. Nie ma żadnego mechanizmu, aby te środki przelać do koła.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-25 09:13:28

    Podejrzenia JK są trafione, 5% to stała marża. W dużych kołach skarbnikowanie to po prostu wypłata, bo tak można chyba nazwać kwotę 10 - 15 tyś w skali roku. Tym bardziej, że dość często funkcję tę pełnią emeryci. Jest to zatem dość intratne zajęcie, chociaż uprzedzając kolejne łatwe wnioski - w kołach pow. tyś członków skarbnik praktycznie codziennie jest w siedzibie koła. Oczywiście pracy jest znacznie mniej poza sezonem pobierania opłat. Tam gdzie pojawiają się konkretne pieniądze, to rodzi różne "ciekawe" sytuacje. Znam przypadek, gdzie skarbnikiem w kole skupiającym 1,1 tyś członków jest małżonka prezesa koła, niezmiennie od wielu lat. A czy ktoś odważy się policzyć ile weźmie skarbnik, powiedzmy, warszawskiego koła liczącego 10 tyś członków ? ;))

     

    W kilku wypowiedziach powyżej pojawiło się też kilka nieścisłości, które zainteresowanym wyjaśnię. Koło nie ponosi żadnych kosztów związanych z utrzymaniem konta bankowego. Koło wędkarskie NIE MOŻE posiadać konta bankowego, ponieważ nie posiada osobowości prawnej. Środki zgromadzone przez koła (np od sponsorów, odpisy, itp) gromadzone są na subkontach konta okręgowego. Okręg też ponosi wszystkie koszty związane z jego obsługą.

     

    Kolejny (i chyba jeden z ważniejszych mitów) to możliwość rezygnacji przez skarbnika z pobierania wynagrodzenia. Dawniej dieta skarbnika (tak się kiedyś to nazywało) pozostawała w kole. Te pieniądze były wypłacane skarbnikowi. Od bodajrze dwóch lat jest inaczej. Pieniądze dla skarbnika pochodzą z budżetu okręgowego. To okręg wypłaca kasę za jego pracę. Jeżeli z tego się zrezygnuje, to pieniądze zostaną zjedzone przez działaczowską czapę na poziomie ZO. Nie ma żadnego mechanizmu, aby te środki przelać do koła.


    W powyższym tekście jest kilka nieścisłości, przychody statutowe koła oblicza Zarząd Okręgowy, z obliczonej kwoty odejmuje dietę skarbnika i wypłacają ją w siedzibie Z O skarbnikowi. Pozostałe pieniądze są przekazywane na konto koła, a czy pieniądze wróciły by do koła gdyby skarbnik zrezygnował z tej diety to nie wiem, gdyż nie znam żadnego skarbnika który zrezygnował z tej kasy. Nie jest prawdą, że koło nie może posiadać konta bankowego! koło jest jednostką terenową Zarządu  Okręgowego więc może tak samo jak Z O, lecz obsługa konta nie jest za darmo i wiele kół korzysta bezpłatnie z subkonta Z O, dodam że koło powinno posiadać konto.
    Tak na zakończenie powiem, że chyba nie ma takiego skarbnika, który odmówiłby przyjęcia diety, to całkiem niezły bonus z reguły wypłacany jednorazowo więc kto zrezygnuje? W kole przy tysiącu członków skarbnik zgarnie ok. 9 tys. zł., dalej niech koledzy sami policzą.

    Wesołych Świąt.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-25 12:32:45

    .)))

  • jarekk 2011-12-25 12:34:45

    Kristof, dzięki za uściślenie. Jedyna kwestia jaka w Twojej wypowiedzi budzi wątpliwości, to z tym kontem. Nam tłumaczono w okręgu, że konta nie możemy założyć. Zresztą, mija się to z celem skoro można mieć darmowe subkonto. Poza tym są to nieistotne detale :)

     

    Wracając do tematu dyskusji. Pieniądze dla skarbników to temat, który przewala się po wszystkich forach wędkarskich. Nieustannie trwa dyskusja czy skarbnik powinien brać za to pieniądze, czy nie. Łatwo też zauważyć, że najbardziej przeciwni pobieraniu diety przez skarbników są koledzy, którzy nigdy nie mieli do czynienia z działalnością w stowarzyszeniu. U mnie dyskusja zawsze kończy się kiedy takiemu zwolennikowi oszczędzania składamy krótką propozycję - przyjdź na walne i zgłosimy twoją kandydaturę na pierwszego społecznego skarbnika :) I temat natychmiast przestaje istnieć.

     

    Szczerze mówiąc, nawet do pracy za dietę trudno obecnie znaleźć odpowiednią, godną zaufania osobę. W kołach niewielkich (dieta najcześciej wynosi 2 - 3 tyś) to żaden biznes dłubać pół roku w papierach, latać między kołem, sklepami, okręgiem. A takich kół, to zdecydowana większość.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-12-25 19:22:55

    Kolega jarekk. Dziękuję za wypowiedź . Nie mogłem słów dobrać żeby to napisać. I Koledzy mnie nie rozumieli.Skarbnik to lichy chleb i się nie pożywi, tylko nie wiem czemu SSR się tu miesza skoro są na wstępie całkiem społeczni. Czemu zapamiętale dopiekają skarbnika , czemu sami chcą pieniędzy, skoro na wstępie do SSR mają na względzie tylko pracę społeczną. Ja to robię i nie protestuje , ale nawet gdy prezes koła ma  i skarbnik ma i sekretarz ma i jeszcze kto tam ma. to ja nie powiem, że źle że mają. Jak się należy to się należy i się należy. Ja mówię społecznie, ,,to społecznie. Pretensji więcej tu jak pieniędzy o które walka trwa. Czemu tyle zawiści widzę i zazdrości. O co stanowi problem ? Jak napisał Kolega jarekk , niech ta pieniądze bierze kto chce, byle ta robotę chciał robić.Pozdrawiam hoplita.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-25 20:38:18

    Nie wiem jaka jest sytuacja w innych okręgach, lecz w moim nie było problemu z założeniem konta, które zlikwidowaliśmy tylko z jednego powodu że nas to trochę kosztowało. Obecnie korzystamy z bezpłatnego konta Z O i to był jedyny powód zmiany. A skarbnikom czy się komu podoba czy nie i tak dalej będą wypłacane tak wszystkich drażniące diety, po prostu.

    Wesołych Świąt

  • Pitbul 2011-12-26 01:28:26

    Mnie przerażają patologie opisane przez @hefeed8 odnośnie możliwości dokonania opłat.Link do wątku:http://forum.wedkuje.pl/post/nowe-zezwolenie/385070/0#385355
    Jeśli faktycznie w niektórych kołach tak działają, to dziwię się, że te koła jeszcze istnieją !Skarbnikowi rozpoczynającemu pracę w połowie lutego, koło powinno podziękować....Kołu pozwalającemu na taką działalność skarbnika powinni podziękować członkowie....T.

  • withanight88 2011-12-26 09:13:33

    Ciekawy temat , szkoda było by go zmarnować, więc chłopaki z opanowaniem :)

  • JKarp 2011-12-26 09:44:27

    Kolega jarekk. Dziękuję za wypowiedź . Nie mogłem słów dobrać żeby to napisać. I Koledzy mnie nie rozumieli.Skarbnik to lichy chleb i się nie pożywi, tylko nie wiem czemu SSR się tu miesza skoro są na wstępie całkiem społeczni. Czemu zapamiętale dopiekają skarbnika , czemu sami chcą pieniędzy, skoro na wstępie do SSR mają na względzie tylko pracę społeczną. Ja to robię i nie protestuje , ale nawet gdy prezes koła ma  i skarbnik ma i sekretarz ma i jeszcze kto tam ma. to ja nie powiem, że źle że mają. Jak się należy to się należy i się należy. Ja mówię społecznie, ,,to społecznie. Pretensji więcej tu jak pieniędzy o które walka trwa. Czemu tyle zawiści widzę i zazdrości. O co stanowi problem ? Jak napisał Kolega jarekk , niech ta pieniądze bierze kto chce, byle ta robotę chciał robić.Pozdrawiam hoplita.
    Cześć"Skarbnik przyjmuje opłaty dwa razy w tygodniu w siedzibie koła. Ale prawda jest brutalna: idziesz do wędkarskiego i robisz opłaty bo tam możesz to zrobić 6 dni w tygodniu o godzinie która ci pasuje. A kto bierze kasę? A skarbnik.Jak robią to społecznie to skąd ta kasa? Czy duża? Nie mnie to osądzać. Ale średnio zdolny uczeń wyliczy szybko, że 500zł to 1/5 budżetu koła które wynosi 2 500zł. Wiem, że te pięć stówek to pochodna ale do czegoś trzeba się odnieść. Koło Sławka liczy 80 wędkarzy. Znam koła liczące 1 500 wędkarzy. Dwadzieścia razy więcej niż koło, którego prezesem jest Sławek. Rozumiem, że uposażenie skarbnika pracującego społecznie jest również dwadzieścia razy większe. No kto wyliczy ile skarbnik ma uposażenia? To już nie jest 500zł :-) Czy to jeszcze jest praca społeczna?"To cytat z mojego posta.Skarbnik to nie jest taki lichy chleb szczególnie w wypadku kół średnich i dużych. O pracy społecznej to można mówić jak koło liczy mało wędkarzy. Ciekawe, że ogólnie mówi się o " dietach skarbników" a nie zapłacie za pracę, którą jak wiemy wykonują często sklepy wędkarskie.Podzielam Twoją opinię, że Koledzy z SSR całkiem niepotrzebnie podnoszą larum choć jak też napisałem, im nikt nie płaci a co najwyżej parę dłuższych mogą nad wodą załapać. Moje zdanie jest takie:- skarbnik nie wykonuje swojej pracy  społecznie nawet jak koło liczy 80 wędkarzy ( mało pracy czyli mała gaża )- Koledzy z SSR wybaczcie -Wiemy, że Wam nie płacą ale ten temat dotyczy skarbników. Dlatego potrzebne są zmiany aby wasza praca nie była za darmo a wasze uprawnienia nie były hm ... żenujące ( bez obrazy ).Janusz JKarp


  • Reklama
  • Romuald55 2011-12-26 11:59:02

    Należy się spodziewać w najbliższym czasie,że będziemy musieli zatrudnić skarbnika na pełnym etacie za nie małe pieniądze.Większość małych kół przestanie istnieć z tego powodu.Powód prozaiczny i niezależny od PZW,...KASY FISKALNE.Już w tym roku miały być wprowadzone ale dzięki negocjacjom ZG PZW z Ministerstwem Finansów to się przeciąga.Kasjer będzie musiał podpisać zobowiązanie w Urzędzie Skarbowym i będzie odpowiadał fiskalnie za jej prowadzenie.INDYWIDUALNIE.Kto to zechce robić społecznie czy za jakąś niewielką część etatu przy najniższym zaszeregowaniu?

  • JKarp 2011-12-26 12:06:31

    CześćNiemożliwe ...JK

  • Romuald55 2011-12-26 12:12:56

    Na dzień dzisiejszy skarbnik jest zatrudniony i opłacany przez Koło.Są to,w zależności od wielkości Koła większe lub mniejsze części etatu przy najniższym wynagrodzeniu.Za to płaci Koło.Dojazdy do Okręgu pokrywa Okręg na podstawie delegacji.Na to przeznacza się nie więcej niż 5% składek.Delegacje rozlicza się na zasadach regulowanych przez Min.Finansów.To są "diety" o których Koledzy tak zawzięcie dyskutują upatrując wielkie kokosy działaczy.

  • JKarp 2011-12-26 12:36:42

    Witam kolegów.
    Jak wiecie jestem prezesem w swoim kole i mam trochę więcej niż niektórzy zabierający tu głos do czynienia ze skarbnikiem i przepisami finansowymi, których musi przestrzegać.
    Powiem tak - skarbnik to jedna z najmniej lubianych funkcji w strukturach koła i jedna z najbardziej odpowiedzialnych. Do PZW należę od 30 lat i w moim kole jest przez te 30 lat drugi skarbnik. O czym to świadczy - że nie ma chętnych do liczenia cudzych pieniędzy bo one są najdroższe.
    Dlatego w kołach jeśli już jest osoba która zdecyduje się na prowadzenie finansów to robi to przez wiele lat.
    Dlaczego uważam, że skarbnikowi należy się dieta?
    Dlatego, że ponosi odpowiedzialność materialną i finansową za kasę którą trzyma. Musi w terminach przesyłać składki, listy, raporty finansowe, rozliczać znaki wartościowe. Być może w dużych kołach skarbnik ma lżej, gdyż koła maja konta bankowe, komputery etc. rzeczy które pomagają skarbnikom w jego pracy.
    W kole takie jak moje gdzie budżet roczny wynosi ok. 2500,00 na rok nie mamy konta w banku bo nas nie stać a skarbnik buchalterię prowadzi na piechotę i robi to wzorowo.
    A teraz ile mój skarbnik bierze tych kokosów za swoją pracę. Jest to 5% od składki członkowskiej i składki okręgowej, wpisowego. Z preliminarza na 2012 rok wyszło to 535,00 złotych na ROK.
    Czy to dużo - ja nie chciałbym tego robić za takie pieniądze. A tu jeszcze straszą wprowadzeniem do kół kas fiskalnych.
    Jak widzicie - czarno na białym kasa niewielka a odpowiedzialność ogromna.


    WitamCzy mamy w takim razie różne przepisy?
    "Dojazdy do Okręgu pokrywa Okręg na podstawie delegacji.Na to przeznacza się nie więcej niż 5% składek.".... " To są "diety" o których Koledzy tak zawzięcie dyskutują upatrując wielkie kokosy działaczy."
    " Jak robią to społecznie to skąd ta kasa? Czy duża? Nie mnie to osądzać. Ale średnio zdolny uczeń wyliczy szybko, że 500zł to 1/5 budżetu koła które wynosi 2 500zł. Wiem, że te pięć stówek to pochodna ale do czegoś trzeba się odnieść. Koło Sławka liczy 80 wędkarzy. Znam koła liczące 1 500 wędkarzy. Dwadzieścia razy więcej niż koło, którego prezesem jest Sławek. Rozumiem, że uposażenie skarbnika pracującego społecznie jest również dwadzieścia razy większe."
    Wciąż twierdzisz, że te 5% to śmieszne pieniądze? Owszem śmieszne jak koło liczy 80 wędkarzy. Jeśli w kole liczącym 1500 wędkarzy dieta ma wynieść 10 000zł to i do Okręgu można pojechać i coś zostanie dla skarbnika. JK

  • Romuald55 2011-12-26 13:05:33

    Każdy uczeń wyliczy że np 1/10 część najniższego etatu to w 2011 roku wynosi 138,60zł brutto.Takie wynagrodzenie najczęściej mają skarbnicy średniej wielkości Kół.W większych może to być dwa razy więcej jeśli skarbnik to wynegocjuje podczas wyborów.Chcę dodać,że koło bez skarbnika nie będzie mogło istnieć.Proszę mi wierzyć ,że chętnych nie ma.Za dojazd do okręgu skarbnik dostanie 15zł diety,bo to mniej niż 12 godzin plus za bilet kolejowy lub autobusowy i chyba 4,60 ryczałt komunikacji miejskiej.Tylko tyle.

  • JKarp 2011-12-26 13:21:10

    WitamJa rozumiem, że koło zapłaci 1/10 krajowej stawki tego wynagrodzenia ( lub więcej ).Nie jestem w stanie zrozumieć tych 5% ? Co to właściwie jest ? Nie robię tego zamieszania złośliwie. Ale jeśli Sławek napisał, że z preliminarza na 2012r skarbnik dostanie ok 500zł to czym w takim razie jest ta jakaś część wynagrodzenia krajowego?Ewidentnie wynika z postu Sławka, że skarbnik pobiera gażę 5% z budżetu koła.JK

  • Romuald55 2011-12-26 13:52:51

    Maksymalnie 5% składki okręgowej może być przeznaczona na delegacje w skali Okręgu.To OKRĘG płaci wszystkie delegacje.Te pieniądze nie są tylko dla skarbników! To są wszystkie delegacje.To ograniczenie jest podyktowane tym,żeby działacze nie wykorzystywali naszych pieniędzy na podróże do nikąd pod płaszczykiem wyjazdów służbowych.To jest pula która musi wystarczyć na wszystkie wyjazdy związane z działalnością Okręgów i Kół na cały rok.Rozliczenia delegacji są na podstawie przepisów Min Finansów.

  • Reklama
  • JKarp 2011-12-26 14:39:15

    WitamA skąd Okręgi? O nich nie było mowy jak do tej pory.5% Okręgi dają na koła - niby rozumiem ale ale z Twojego posta wynika, że niby dają ale i dla nich ma też ma być.          ?                                                                                                                         W myśl sentencji: Związek Radziecki bierze od nas masło a my w zamian za to dajemy im węgiel...Rząd wyżywi się sam - jak to już słyszałem kiedyś :-)
    "To ograniczenie jest podyktowane tym,żeby działacze nie wykorzystywali naszych pieniędzy na podróże do nikąd pod płaszczykiem wyjazdów służbowych." - to jest oczywista oczywistość, że nie jeżdżą za naszą kasę ;-) Bez urazy ale Ty mówisz co innego a Jarek czy Sławek powiedzieli zupełnie co innego. JK

  • Romuald55 2011-12-26 14:41:04

    Muszę dodać że ten odsetek na delegacje w różnych Okręgach i w różnych latach jest różny.To 5% nie jest przypisany statutem.Zarządy okręgów ustalają opracowując budżet na następny rok.

  • jarekk 2011-12-26 19:12:25

    Romuald55, zupełnie nie wiem skąd czerpiesz takie informacje. Mam wrażenie, że mieszasz kilka spraw. Delegacje i zasada ograniczenia wypłat do 5 % to INNA kwestia. Koła nie mogą zatrudnić NIKOGO, bo nie mają osobowości prawnej. Skarbnik otrzymuje 5 % składek , "utargu" który odprowadza do okręgu. Jeden z kolegów wspomniał, że jego skarbnik otrzymał 530 zł - to stanowi 5%, a zatem do okręgu wpłynęło ok 10 tyś zł, to daje ilość człoków koła - ok 60 osób.  Jest to nazywane dietą, tylko dlatego, aby nie płacić od tego ZUS-u.W uproszczeniu wielkim :)

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-27 09:36:34

    Diety dla skarbnika są wypłacane z kasy koła, tyle że nie przez koło tylko przez Z O i są one naliczane przez Z O. Po odjęciu diety dla skarbnika od przychodu koła, reszta pieniędzy jest przelewana na konto koła. Wszelkie wyjazdy służbowe skarbnika do Z O ( minimum dwa razy w roku) są opłacane z kasy koła, Z O nie finansuje podróży służbowych, wcale też nie musi skarbnik jechać środkami komunikacji publicznej może skorzystać z własnego samochodu gdzie wylicza się koszt wyjazdu w/g stawek ryczałtu za 1 km w zależności od pojemności auta.

  • Zibi60 2011-12-27 10:39:00

    Krzysztof dobrze prawi. Potwierdzam 5% . W 2012 roku dojdzie (albo odejdzie) podatek od całej kwoty, a obowiązki wzrosną o wklejanie znaków z porozumień i prowadzenie ich ewidencji.

  • pawelz 2011-12-27 10:55:27

    Ciekawe ile jeszcze takich watkow, opisujacych nieudolnosc i potwierdzajacych bzdurny system na jakim opiera sie PZW tu sie pojawi.
    Czytajac watki o zebraniach, skarbnikach SSR i innych sprawach zwiazanych z OBOWIAZKAMI czlonkow PZW slabo sie robi.
    Kazdy czlonek PZW ma obowiazek do prac spolecznych na poczet stowarzyszenia. Jedni go nazwijmy to przestrzegaja, zdecydowana wiekszosc ma to w d..e.
    I zadne nawolywania, prosby tego nie zmienia. Jesli ktos ma inne zdanie, zyje w jakim chyba innym kraju. Od 20-30 lat czytam badz wysluchuje te same teksty. Chodzmy na zebrania, startujmy w wyborach itd. I co ?. I kompletnie NIC, Przez nastepne 20-30 lat bedziemy sluchac tego samego. Ciekawe ile lat trzeba zeby Ci co nawoluja, zrozumieli ze rownie dobrze mogliby apelowac o likwidowanie przestepstw i wojen.
    Prezesi , straznicy, skarbnicy itp placza, zala sie ze musza wszystko sami, ze to taka niewdzieczna praca itd. Ale przeciez Wy to wykonujecie zgodnie ze statusem. To ma byc praca SPOLECZNA a nie gratyfikowana. A jesli nie ma chetnych do tej pracy spolecznej to nalezy albo zmienic radykalnie system, albo przestac marudzic i dalej zap... za innych.
    Jesli nie ma chetnych na skarbnikow jako pracownikow spolecznych, to znaczy ze ktos kto wymyslil ten caly system byl idiota, bo nie przewidzial ze chetnych do zapi.. za free sie wielu nie znajdzie. A sadze ze srednio rozgarniety gimnazjalista by mu to powiedzial.
    Rozwiazania sa dwa.
    1) Niech powstanie stowarzyszenie PZW w ktorym WSZYSCY beda musieli pracowac spolecznie i wtedy nikt do nikogo nie bedzie mial pretensji. Do Zwiazku wstapia Ci ktorzy naprawde beda musieli dzialac i beda tego swiadomi. Reszta niech placi jako niezrzeszeni.
    2) Rozdac wody w prywatne rece i wtedy znikna dylematy ochrony wod, skarbnikow itp problemy z ktorymi PZW sobie nie radzi.
    Jest jeszcze jedno rozwiazanie. Wszystkie funkcje w PZW (skarbnik, prezes itd powinny byc odpowiednio oplacane i rozliczane ze swej pracy.). Ale wtedy caly statut PZW idzie do kosza.

    Bo poki co czytajac te wszystkie wypowiedzi dzialaczy, to odnosze wrazenie ze matka Teresa z kalkuty przy nich to jakis pikus. Wszyscy strasznie sie dla naszego dobra poswiecacja za nic. Ze tylko zarzad przychodzi na zebrania, na czyny spoleczne itd itp.
    A ja powiem tak. Mam dosc tego biadolenia. Wolalbym komus zaplacic i niech solidnie wykonuje prace i nie marudzi, a nie ciagle wysluchiwac ile to dobrego dla mnie ktos robi.

    Na koniec odniose sie do pewnego watku tutaj.
    Kol Slawomir66. Jesli wasze kolo nie ma srodkow na NORMALNE dzialanie (mamy XXI wiek i konto w banku czy komputer nie sa dobrami luksusowymi) to moze by pomyslec o zlikwidowaniu kola. Albo o posadzeniu kogos na samej gorze, kto potrafi takie srodki wygospodarowac. A jesli ktos taki sie nie znajdzie, to jednak kwalifikuje sie takie kolo do likwidacji. Bo odnosze wrazenie ze oprocz jakichs wycieczek i byc moze nieudanej akcji sprzatania nie jestescie nic wiecej w stanie zdzialac.

    Powstalo wiele kol czy klubow (wiem to z autopsji) tylko po to zeby moc startowac w zawodach badz wyjechac raz do roku na jakas zorganizowana wycieczke. Nie mowie tu o Twoim kole, bo go nie znam. Ale w wielu przypadkach tak jest. A to chyba nie tedy droga.W innych krajach wszelkiego rodzaju kluby powstaja zeby tworzyc lowiska i sie nimi opiekowac. I przy okazji zarabiac kase. Ale nie u nas. Niech Twoje kolo stworzy wode w ktorej beda ryby i bierze kase od przyjezdnych. Gwarantuje ze budzet powiekszy sie Wam z 2500 do 20000. Tylko to trzeba umiec zorganizowac. Czemu na CP w weekendy sa tlumy ludzi i kasuja po 25 zl / dzien. A u nas nikt rekawicy nie podjal jak probowalem naklonic do tematu kilka osob ?. Bo u nas sa spolecznicy, ktorym wystarcza budzet 2500 / rok. Mniej roboty, mniej klopotow.

  • JaroDaw 2011-12-27 11:58:18

    Oki. Witam.Widzę że tutejsze bractwo niezadowolonych, obrało sobie nowy cel w osobie skarbnika. Jeszcze dość wcześnie na narzekanie, że o 22 w sobotę nie było jak opłacić składki, więc skupmy się na ich prowizji. 5%! No z jakiej racji Prezes koła czy sekretarz, albo strażnik może zapieprzać za darmo, a skarbnik nie. Więc :1:) jeśli jesteś tego zdania,że skarbnik nie powinien otrzymywać żadnych profitów , bo robi to społecznie, a Ty uczestniczyłeś we wszystkich pracach społecznych oraz zebraniach w swoim kole, lub opłacasz składki jako niezrzeszony, przejdź do punktu nr 2. Jeśli nie pochyl się i rozpędź a ściana sama Cię znajdzie.2:) jeśli uważasz, że profit za odpowiedzialność materialną ( nie za pracę) związaną z powierzonym mieniem w formie znaczków i pieniędzmi nie jest adekwatny do ryzyka podejmowanego przez skarbnika, wróć do ostatniego zdania punktu pierwszego.3;) jeśli pomimo 1 i 2 punktu uważasz że skarbnikowi nie powinny się należeć żadne pieniądze, zostań skarbnikiem, a cały uzbieraną "działkę" wpłać na rzecz koła.

    pozdrawiam Jarek








  • pawelz 2011-12-27 13:32:52

    Oki. Witam.Widzę że tutejsze bractwo niezadowolonych, obrało sobie nowy cel w osobie skarbnika. Jeszcze dość wcześnie na narzekanie, że o 22 w sobotę nie było jak opłacić składki, więc skupmy się na ich prowizji. 5%! No z jakiej racji Prezes koła czy sekretarz, albo strażnik może zapieprzać za darmo, a skarbnik nie. Więc :1:) jeśli jesteś tego zdania,że skarbnik nie powinien otrzymywać żadnych profitów , bo robi to społecznie, a Ty uczestniczyłeś we wszystkich pracach społecznych oraz zebraniach w swoim kole, lub opłacasz składki jako niezrzeszony, przejdź do punktu nr 2. Jeśli nie pochyl się i rozpędź a ściana sama Cię znajdzie.2:) jeśli uważasz, że profit za odpowiedzialność materialną ( nie za pracę) związaną z powierzonym mieniem w formie znaczków i pieniędzmi nie jest adekwatny do ryzyka podejmowanego przez skarbnika, wróć do ostatniego zdania punktu pierwszego.3;) jeśli pomimo 1 i 2 punktu uważasz że skarbnikowi nie powinny się należeć żadne pieniądze, zostań skarbnikiem, a cały uzbieraną "działkę" wpłać na rzecz koła.

    pozdrawiam Jarek
    Odniose sie do pk1 bo mnie ono dotyczy.
    Nie udzielam sie spolecznie (jak 90% czlonkow PZW). jestem zrzeszony i uwazam ze poki skarbnik jest funkcja spoleczna nie powinien dostawac zadnej kasy.
    Z definicji, jesli wykonujemy cos w trybie spolecznym, nie ponieramy za to zadnych gratyfikacji.
    Jesli PZW nie potrafi znalezc wsrod swoich czlonkow spolecznych skarbnikow, niech ich zatrudni. I ja nie bede mial nic przeciwko temu. Ale niech to do k..y nedzy nie nazywa sie praca spoleczna, bo wkurza mnie pozniej gledzenie takich ludzi, jak to oni sie poswiecaja dla dobra innych. Jak nie chca, to niech sie nie poswiecaja. Znajda sie inni co sie poswieca. A jak sie nie znajda, to wlasnie nalezaloby ich zatrudnic i uderzyc sie w piers i przyznac, ze spolecznie, to mozna raz do roku isc papierki po cukierkach w parku posprzatac.
    Stowarzyszenie jakim jest PZW (dysponujace tak ogromnym majatkiem) nie ma prawa dzialac w oparciu o czyny spoleczne. W zadnej gospodarce sie to nie sprawdzilo i u nas tez nie sprawdzi. A Ci co tak uwazaja, chcialbym aby sprobowali poprowadzic swoje firmy w oparciu o dobra wole innych.









  • JKarp 2011-12-27 14:35:05

    Oki. Witam.Widzę że tutejsze bractwo niezadowolonych, obrało sobie nowy cel w osobie skarbnika. Jeszcze dość wcześnie na narzekanie, że o 22 w sobotę nie było jak opłacić składki, więc skupmy się na ich prowizji. 5%! No z jakiej racji Prezes koła czy sekretarz, albo strażnik może zapieprzać za darmo, a skarbnik nie. Więc :1:) jeśli jesteś tego zdania,że skarbnik nie powinien otrzymywać żadnych profitów , bo robi to społecznie, a Ty uczestniczyłeś we wszystkich pracach społecznych oraz zebraniach w swoim kole, lub opłacasz składki jako niezrzeszony, przejdź do punktu nr 2. Jeśli nie pochyl się i rozpędź a ściana sama Cię znajdzie.2:) jeśli uważasz, że profit za odpowiedzialność materialną ( nie za pracę) związaną z powierzonym mieniem w formie znaczków i pieniędzmi nie jest adekwatny do ryzyka podejmowanego przez skarbnika, wróć do ostatniego zdania punktu pierwszego.3;) jeśli pomimo 1 i 2 punktu uważasz że skarbnikowi nie powinny się należeć żadne pieniądze, zostań skarbnikiem, a cały uzbieraną "działkę" wpłać na rzecz koła.

    pozdrawiam Jarek

    CześćJarek ja nie mam na celu dowalenie jakiemukolwiek skarbnikowi. Chcę tylko wiedzieć ile za swoją społeczną pracę dostaje kasy.Cały czas słyszę ( słyszymy), że społecznie to czy tamto czy jeszcze co innego się robi co nie jest tak do końca prawdą. Społecznie u mnie w kole pracuje się na stanicy przy umacnianiu lub wykonywaniu główek. Ale Ci co dużo czasu poświęcają na ten cel nie płacą za łowienie w stanicy - chyba coś około 15zł za dobę a reszta płaci. Czy to jest praca społeczna - raczej nie bo z tego mają jakiś profit.  Społecznie sprząta się brzegi wód, społecznie SSR patroluje wody ale skarbnik to już społecznie nie wykonuje swojej funkcji. Owszem - odpowiada za znaczki i za kasę ze składek ale jak pisałem dostaje za to 5% co np przy 1500 wędkarzach daje kwotę 10 000zł - uważasz, że to mało? Tym bardziej, że cały czas się słyszy, że a to na stacji CPN lub sklepie wędkarskim czy innym kiosku można zrobić opłatę za bieżący rok. Sam w tym roku robiłem opłatę za wędkowanie w stanicy koła a skarbnika to tam nie było w tym czasie.Poza tym nie wiem czy tak do końca zgodne z prawem jest aby osoba fizyczna przenosiła lub przewoziła pieniądze należące do kogoś. http://www.sciaga.pl/tekst/78178-79-zasady_zabezpieczania_wartosci_pienieznych/strona/1 Dlaczego nikt w PZW do tego się nie ustosunkuje? Jest taka zasada, która mówi, że ten co zarabia kasę i fizycznie ją posiada odpowiada za te pieniądze. W tym wypadku jest to PZW, które dopiero jak komuś otłuką głowę i zabiorą kasę zrobi z tego wielkie larum. Według mnie PZW lub koło powinno zatrudnić na etat skarbnika i sprawa wtedy byłaby jasna i czysta. Nikt nie powie wtedy, że skarbnik to " społecznie " pracuje. Janusz JKarp






  • jarekk 2011-12-27 15:17:54

    Oki. Witam. Widzę że tutejsze bractwo niezadowolonych, obrało sobie nowy cel w osobie skarbnika. Jeszcze dość wcześnie na narzekanie, że o 22 w sobotę nie było jak opłacić składki, więc skupmy się na ich prowizji. 5%! No z jakiej racji Prezes koła czy sekretarz, albo strażnik może zapieprzać za darmo, a skarbnik nie. Więc : 1:) jeśli jesteś tego zdania,że skarbnik nie powinien otrzymywać żadnych profitów , bo robi to społecznie, a Ty uczestniczyłeś we wszystkich pracach społecznych oraz zebraniach w swoim kole, lub opłacasz składki jako niezrzeszony, przejdź do punktu nr 2. Jeśli nie pochyl się i rozpędź a ściana sama Cię znajdzie. 2:) jeśli uważasz, że profit za odpowiedzialność materialną ( nie za pracę) związaną z powierzonym mieniem w formie znaczków i pieniędzmi nie jest adekwatny do ryzyka podejmowanego przez skarbnika, wróć do ostatniego zdania punktu pierwszego. 3;) jeśli pomimo 1 i 2 punktu uważasz że skarbnikowi nie powinny się należeć żadne pieniądze, zostań skarbnikiem, a cały uzbieraną "działkę" wpłać na rzecz koła....



    Wypowiedź dosadna lecz z dystansem ...nic dodać, nic ująć :) Pozdrawiam.   @ pawelz:   Na pewno masz sporo racji. Zasady na jakich funkcjonuje PZW nie są zdrowe i służą wąskiej grupie działaczy. Jest trochę osób zainteresowanych zmianą tej sytuacji lecz jest ich zbyt mało, bo większość ogranicza się tylko do narzekania przy piwie, czasem klepania w klawiaturę. Żaden z narzekaczy, nigdy nie przyczynił i nie przyczyni się do jakichkolwiek zmian. Pisząc w taki sposób obrażasz jedynie osoby rzeczywiście świadome tego co dzieje się w PZW, podejmujące próby kruszenia betonu i dokonywania zmian. Mam więc dla Ciebie radę ...skoro piszesz: "...mam dosc tego biadolenia. Wolalbym komus zaplacic i niech solidnie wykonuje prace i nie marudzi, a nie ciagle wysluchiwac ile to dobrego dla mnie ktos robi." ...to może po prostu wystąp z PZW. Wówczas zapłacisz większą kwotę (niezrzeszeni płacą nieco więcej) i będziesz miał świadomość, że ten cały bajzel jest poza Tobą. Płacisz - wymagasz, tak jak chcesz. Po co te frustracje ?     Pozdr   jk  







  • jarekk 2011-12-27 15:36:55

    Wracając do tematu.  TUTAJ można zobaczyć schemat przepływu środków w PZW. Jest to trochę uproszczone, ale daje pogląd na sprawę. Każdy może bez problemu policzyć jakie środki trafiają do okręgu, ile do koła, a ile zabierze zarząd główny :)

     

    Dlaczego skarbnik bierze DIETĘ, a nie jest zatrudniony ? To prosta sztuczka księgowa. Nazwanie wypłacanej kwoty dietą powoduje, że nie ma potrzeby odprowadzania ZUS-u i podatku od wypłacanej kwoty. W roku 2012 nastąpi zmiana przepisów i jest prawdopodobne, że diety będą podlegać opodatkowaniu. PZW wystąpiło o zwolnienie z tego obowiązku. Jak będzie, okaże się niebawem. Podobne sytuacje miały już miejsce w latach poprzednich.

     

    Jeszcze kilka słów o wysokości diety. Obowiązuje zasada, że okręgi mają prawo przeznaczyć na diety max 5% pozyskanych środków - na wszelkie diety. Oznacza to, że dietę mogą otrzymywać również członkowie zarządów, np za posiedzenia. W moim okręgu całość tej kwoty w maksymalnym wymiarze, czyli 5%, przeznaczono dla skarbników. Oznacza to, że za żadne nasiadówki działacze nie dostaną pieniędzy, całość trafi do skarbników. W innych okręgach może być inaczej. Nie jest zatem powiedziane, że np skarbnik warszawski w kole liczącym 12 tyś członków weźmie onad 100 tyś złotych na rękę. Tam może być ta kwota obniżona.

  • pawelz 2011-12-27 16:09:06

    Oki. Witam. Widzę że tutejsze bractwo niezadowolonych, obrało sobie nowy cel w osobie skarbnika. Jeszcze dość wcześnie na narzekanie, że o 22 w sobotę nie było jak opłacić składki, więc skupmy się na ich prowizji. 5%! No z jakiej racji Prezes koła czy sekretarz, albo strażnik może zapieprzać za darmo, a skarbnik nie. Więc : 1:) jeśli jesteś tego zdania,że skarbnik nie powinien otrzymywać żadnych profitów , bo robi to społecznie, a Ty uczestniczyłeś we wszystkich pracach społecznych oraz zebraniach w swoim kole, lub opłacasz składki jako niezrzeszony, przejdź do punktu nr 2. Jeśli nie pochyl się i rozpędź a ściana sama Cię znajdzie. 2:) jeśli uważasz, że profit za odpowiedzialność materialną ( nie za pracę) związaną z powierzonym mieniem w formie znaczków i pieniędzmi nie jest adekwatny do ryzyka podejmowanego przez skarbnika, wróć do ostatniego zdania punktu pierwszego. 3;) jeśli pomimo 1 i 2 punktu uważasz że skarbnikowi nie powinny się należeć żadne pieniądze, zostań skarbnikiem, a cały uzbieraną "działkę" wpłać na rzecz koła....



    Wypowiedź dosadna lecz z dystansem ...nic dodać, nic ująć :) Pozdrawiam.   @ pawelz:   Na pewno masz sporo racji. Zasady na jakich funkcjonuje PZW nie są zdrowe i służą wąskiej grupie działaczy. Jest trochę osób zainteresowanych zmianą tej sytuacji lecz jest ich zbyt mało, bo większość ogranicza się tylko do narzekania przy piwie, czasem klepania w klawiaturę. Żaden z narzekaczy, nigdy nie przyczynił i nie przyczyni się do jakichkolwiek zmian. Pisząc w taki sposób obrażasz jedynie osoby rzeczywiście świadome tego co dzieje się w PZW, podejmujące próby kruszenia betonu i dokonywania zmian. Mam więc dla Ciebie radę ...skoro piszesz: "...mam dosc tego biadolenia. Wolalbym komus zaplacic i niech solidnie wykonuje prace i nie marudzi, a nie ciagle wysluchiwac ile to dobrego dla mnie ktos robi." ...to może po prostu wystąp z PZW. Wówczas zapłacisz większą kwotę (niezrzeszeni płacą nieco więcej) i będziesz miał świadomość, że ten cały bajzel jest poza Tobą. Płacisz - wymagasz, tak jak chcesz. Po co te frustracje ?     Pozdr   jk  








    Wystepujac z PZW nic kompletnie nie zdzialam. Powiem wiecej. Przyczynie sie do umocnienia tego tworu. Bo w zamian za to co teraz zaplace 3 razy wiecej nic w zamian nie zyskujac. Wiec gdzie tu logika ?. Niby czystsze sumienie, ale swiadomosc tego ze daje im wiecej zarobic bez jakiegokolwiek wkladu pracy tez nie jest mila. Gdybym mial w poblizu siebie jakakolwiek alternatywe do wod PZW badz lowiska typu OS San czy Dunajec juz dawno by mnie w PZW nie bylo.
    Gdybym wystepowal z PZW ze swiadomoscia : zostaje i musze zapier... albo wystepuje i place wicej i dotyczy to WSZYSTKICH pierwszy zrezygnuje.
    Ale nabijac kase za nic ???. Nie usmiecha mi sie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-27 17:05:04

    O.    Nic nie robić ,dłonie czyste mieć, bo inni zrobią. To motto wędkarza.  I szmatki zabrać i wynieś się, jak źle dalej będzie. Tylko się nie ubrudzić. I nie stracić na tym.Pozdrawiam hoplita.

  • perwer 2011-12-27 20:58:38

    O.    Nic nie robić ,dłonie czyste mieć, bo inni zrobią. To motto wędkarza.  I szmatki zabrać i wynieś się, jak źle dalej będzie. Tylko się nie ubrudzić. I nie stracić na tym.Pozdrawiam hoplita.

    Nie motto powinno być : ,zamknąć wędkarzom gębe na knebel,i założyć klapki na oczy --po co mają patrzeć jak  w kraju społecznicy z PZW wyciągają SPOŁECZNIE kilka milionów złotych do swoich kieszeni.
    Nie martw sie od gadania na portalach ,dobroci w korycie nie ubędzie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-27 22:19:06

    OOO. to jest to . Kolega perwer ,zamiast dać klapki sobie zakładać, powinien zadziałać w tej sprawie coś. Nie martwić się gadaniem, i nie dać się zakneblować. Pożytek z tego by był, bo Kolega głos ma donośny. I Kolegę by posłuchali. Pozdrawiam hoplita.

  • news34 2011-12-27 23:03:00

    hm...

    U nas skarbnik ma kilka sklepów w których bywa min 1 w miesiącu.

    kilka w Szczecinie a 1 poza ok 70km ,żeby wszystkie objechać musi zrobić 200km.

    Sytuacja jest taka a nie inna 200km!!!!!!!!!!!!

    Zazwyczaj jeżdzi po miescie ale pokonuje jakieś 60km.

    Ma swoje odliczenie od składki i to tylko tyle.

    czy chciałby ktos za darmoche tyle jezdzić?

     

     

  • JKarp 2011-12-28 08:32:26

    WitamI tak całkiem za free jeździ do swoich sklepów :-)Jakby nie znaczki to pewnie wcale by się tam nie pokazał a interes sam by się kręcił.A żeby przejechać 200km przy paliwożernym aucie trzeba mieć 100zł. Więc nie opowiadaj, takich historii jakby co najmniej jeździł na księżyc.JK

  • JaroDaw 2011-12-28 10:06:31

    Oki. Witam.Widzę że tutejsze bractwo niezadowolonych, obrało sobie nowy cel w osobie skarbnika. Jeszcze dość wcześnie na narzekanie, że o 22 w sobotę nie było jak opłacić składki, więc skupmy się na ich prowizji. 5%! No z jakiej racji Prezes koła czy sekretarz, albo strażnik może zapieprzać za darmo, a skarbnik nie. Więc :1:) jeśli jesteś tego zdania,że skarbnik nie powinien otrzymywać żadnych profitów , bo robi to społecznie, a Ty uczestniczyłeś we wszystkich pracach społecznych oraz zebraniach w swoim kole, lub opłacasz składki jako niezrzeszony, przejdź do punktu nr 2. Jeśli nie pochyl się i rozpędź a ściana sama Cię znajdzie.2:) jeśli uważasz, że profit za odpowiedzialność materialną ( nie za pracę) związaną z powierzonym mieniem w formie znaczków i pieniędzmi nie jest adekwatny do ryzyka podejmowanego przez skarbnika, wróć do ostatniego zdania punktu pierwszego.3;) jeśli pomimo 1 i 2 punktu uważasz że skarbnikowi nie powinny się należeć żadne pieniądze, zostań skarbnikiem, a cały uzbieraną "działkę" wpłać na rzecz koła.

    pozdrawiam Jarek

    CześćJarek ja nie mam na celu dowalenie jakiemukolwiek skarbnikowi. Chcę tylko wiedzieć ile za swoją społeczną pracę dostaje kasy.Cały czas słyszę ( słyszymy), że społecznie to czy tamto czy jeszcze co innego się robi co nie jest tak do końca prawdą. Społecznie u mnie w kole pracuje się na stanicy przy umacnianiu lub wykonywaniu główek. Ale Ci co dużo czasu poświęcają na ten cel nie płacą za łowienie w stanicy - chyba coś około 15zł za dobę a reszta płaci. Czy to jest praca społeczna - raczej nie bo z tego mają jakiś profit.  Społecznie sprząta się brzegi wód, społecznie SSR patroluje wody ale skarbnik to już społecznie nie wykonuje swojej funkcji. Owszem - odpowiada za znaczki i za kasę ze składek ale jak pisałem dostaje za to 5% co np przy 1500 wędkarzach daje kwotę 10 000zł - uważasz, że to mało? Tym bardziej, że cały czas się słyszy, że a to na stacji CPN lub sklepie wędkarskim czy innym kiosku można zrobić opłatę za bieżący rok. Sam w tym roku robiłem opłatę za wędkowanie w stanicy koła a skarbnika to tam nie było w tym czasie.Poza tym nie wiem czy tak do końca zgodne z prawem jest aby osoba fizyczna przenosiła lub przewoziła pieniądze należące do kogoś. http://www.sciaga.pl/tekst/78178-79-zasady_zabezpieczania_wartosci_pienieznych/strona/1 Dlaczego nikt w PZW do tego się nie ustosunkuje? Jest taka zasada, która mówi, że ten co zarabia kasę i fizycznie ją posiada odpowiada za te pieniądze. W tym wypadku jest to PZW, które dopiero jak komuś otłuką głowę i zabiorą kasę zrobi z tego wielkie larum. Według mnie PZW lub koło powinno zatrudnić na etat skarbnika i sprawa wtedy byłaby jasna i czysta. Nikt nie powie wtedy, że skarbnik to " społecznie " pracuje. Janusz JKarp



    Witaj Janusz.To rzeczywiście nie mało, zakładając, że głównie przez cztery miesiące to daje 2,5 tysiaka miesięcznie, to trzeba około 85 znaczków dziennie wkleić ;/ hmm, a potem przez resztę roku być dyspozycyjny. hmm to już jest praca, bo wiemy że to nie tylko odkleić i wkleić.Co do księgowej/skarbnika na etacie to przypominam, że najniższa krajowa brutto to 1500zł. Zakładając że był(a) by zatrudniony(a) na 1/2 etatu to daje nam 9000zł rocznie. A co jeśli koło ma 1000 członków, albo 100 ? Może i macie racje, że skarbnik to funkcje niespołeczna, ale ilu z Was wzięło by na siebie taką odpowiedzialność za darmo ?( zakładając że może 5% członków robi cokolwiek dla koła) Nie wiem, może i jestem frajerem, ale należę to tej garstki ludzi, co łazi "na czyny" i nie czuje się tym upokorzony, co więcej czasem zabieram ze sobą któregoś z dzieciaków, by im wpoić podstawy poszanowania środowiska. Mnie osobiście nie boli, że za opłacenie składki, skarbnik skasuje 7,8zł, bardziej mnie niepokoi to jak pod stołem wypływają miliony ( przykład z zeszłego roku, - księgowa w okręgu ???)pozdrawiam Jarek




  • pawelz 2011-12-28 10:13:06

    O.    Nic nie robić ,dłonie czyste mieć, bo inni zrobią. To motto wędkarza.  I szmatki zabrać i wynieś się, jak źle dalej będzie. Tylko się nie ubrudzić. I nie stracić na tym.Pozdrawiam hoplita.
    Motto przecietnego wedkarza w normalnym kraju powinno brzmiec:
    "Chce jechac, odpoczac nad woda, zlowic rybke i zaplacic za usluge".

    A jesli ktos chce dzialac spolecznie to niech to robi, ale po cichu. Niech nie obnosi sie z tym na lewo i prawo i nawoluje wszystkich do podobnych dzialan.
    Zgodze sie na system w ktorym wody beda nalezec do kol, stowarzysze itp w ktorych czlonkowie za swa prace beda mogli lowic za darmoche ewentualnie za jakies niewielkie pieniadze konieczne do utrzymania lowiska a wszyscy inni beda bulic tyle ile wymysli sobie wlasciciel. Wtedy bede mial realny wybor. Wstepuje do takiego stowarzyszenia i zapitalam i nikomu sie nie zale albo jestem tylko klientem i place za lowienie jak za towar.
    A teraz mamy co ?.
    Stowarzyszenie gdzie jest jakis malenki procent prawdziwych spolecznikow (oni najczesciej o nic sie nie upominaja), jakis procent karierowiczow i wiekszosc klientow (takich co nic nie robia tylko lowia).
    Proponuje nie nawolywac i apelowac do tych co nic nie robia bo to i tak nic nie da, ale zmienic system. Niech Ci wszscy co teraz tak chetnie dzialaja wezma sie do kupy i zmienia ten chory system. Wywala klientow, wezma wody pod opieke i dzialaja i biora ile chca za swoje dzialanie.
    Ja nie mam nic przeciwko temu ze skarbnik, straznik czy kto tam jeszcze bedzie bral kase. Tylko niech to bedzie na zdrowych zasadach a nie tak jak teraz.

  • JaroDaw 2011-12-28 10:28:45

    O.    Nic nie robić ,dłonie czyste mieć, bo inni zrobią. To motto wędkarza.  I szmatki zabrać i wynieś się, jak źle dalej będzie. Tylko się nie ubrudzić. I nie stracić na tym.Pozdrawiam hoplita.
    Motto przecietnego wedkarza w normalnym kraju powinno brzmiec:
    "Chce jechac, odpoczac nad woda, zlowic rybke i zaplacic za usluge".

    A jesli ktos chce dzialac spolecznie to niech to robi, ale po cichu. Niech nie obnosi sie z tym na lewo i prawo i nawoluje wszystkich do podobnych dzialan.
    Zgodze sie na system w ktorym wody beda nalezec do kol, stowarzysze itp w ktorych czlonkowie za swa prace beda mogli lowic za darmoche ewentualnie za jakies niewielkie pieniadze konieczne do utrzymania lowiska a wszyscy inni beda bulic tyle ile wymysli sobie wlasciciel. Wtedy bede mial realny wybor. Wstepuje do takiego stowarzyszenia i zapitalam i nikomu sie nie zale albo jestem tylko klientem i place za lowienie jak za towar.
    A teraz mamy co ?.
    Stowarzyszenie gdzie jest jakis malenki procent prawdziwych spolecznikow (oni najczesciej o nic sie nie upominaja), jakis procent karierowiczow i wiekszosc klientow (takich co nic nie robia tylko lowia).
    Proponuje nie nawolywac i apelowac do tych co nic nie robia bo to i tak nic nie da, ale zmienic system. Niech Ci wszscy co teraz tak chetnie dzialaja wezma sie do kupy i zmienia ten chory system. Wywala klientow, wezma wody pod opieke i dzialaja i biora ile chca za swoje dzialanie.
    Ja nie mam nic przeciwko temu ze skarbnik, straznik czy kto tam jeszcze bedzie bral kase. Tylko niech to bedzie na zdrowych zasadach a nie tak jak teraz.

    Zgadza się, niech prawo do członkostwa, wiąże się z obowiązkiem prac na rzecz koła nie tylko na papierze. Nie chce Ci się ruszyć dupska 3 razy w roku, to płać jako niezrzeszony. Tylko jest Pawle jeden drobny problem, byłby to ruch nie przeciw garstce kadry kierowniczej ZG, a przeciw 70% członków;/ Słabo to widzę.

  • pawelz 2011-12-28 10:45:57

    Nie chodzi mi aby to byl ruch przeciw komus.
    Chodzi mi o to zeby wreszcie uzdrowic ten chory system.
    Bo wody maja szanse byc zyznymi tylko wtedy, gdy beda mialy prawdziwych gospodarzy. Czyli takich ludzi, ktorzy faktycznie beda o nie dbac. A 600 000 organizacja nie ma szans na taka gospodarke. Zaloze sie ze czlowiek ktory wstapi do takiego stowarzyszeni, przepracuje iles tam godzin przy pilnowaniu, zarybieniach, bedzie walczyl z trucicielami bedzie dbal o taka wode jak o swoja. Nie pomysli o tym zeby wywalic worek ze smieciami, klusowac czy palowac ile popadnie ryb. Jemu bedzie zalezalo. A jaka motywacje ma obecnie czlonek PZW ktory tylko placi skladki. W wiekszosci tylko jedna. Skladka musi sie zwrocic.
    Szansa na utrzymanie rybnych lowisk jest albo kasa albo praca. W przypadku takich stowarzyszeni bylaby to praca. Czlonkowie za niewielkie pieniadze mieliby rybne lowiska. A wszscy inni niech bula. A kasa z tych pieniedzy niech jest rozdzielana na czlonkow (zwroty za paliwo, kompensaty za dodatkowa dzialalnosc itp itd). I mysle ze NIKT nie bedzie mial prawa zarzucic brania np. dodatkowych pieniedzy przez skarbnika za to ze gosc jest na zawolanie i rozprowadza licencje wsrod niezrzeszonych.
    A w tej chwili co mamy. stowarzyszenie oparte na pracy spolecznej gdzie spolecznie pracuje 5% czlonkow a reszta zeby to sobie zrekompensowac i nie wyjsc na frajerow przydziela sobie diety czy jak to zwal.
    Dlaczego nie ma chetnych na skarbnikow ?. Mysle ze nie do konca to kwestia odpowiedzialnosci. Sadze ze nikt nie chce byc jeleniem. Gdyby miec swiadomosc, ze wszscy rowno zapi... to i skarbnik by sie znalazl.

  • JaroDaw 2011-12-28 11:08:50

    Zawsze z pośród 500tyś ludzi, znajdzie się grupa ludzi, która uzna że to jest robione przeciw nim, ale nie znaczy to że się z Tobą nie zgadzam. Ale nadal widzę to w realiach S-F, może za kilkanaście lat, ktoś zrobi z tym porządek. Musiałby zmienić się cały system od góry do dołu.

  • pawelz 2011-12-28 11:28:56

    Niestety to prawda co piszesz. Dlatego ja osobiscie widze jedyna szanse w sprywatyzowaniu czesci wod. Tak zeby powstala jakakolwiek realna konkurencja dla PZW. Bo poki co to monopol, a monopolista nie musi sie martwic o klientow.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-28 11:41:13

    Prywatyzacja wody to ma być sposób na leczenie PZW? Dziwny to kraj.Pozdrawiam hoplita.

  • pawelz 2011-12-28 11:54:30

    Prywatyzacja wody to ma być sposób na leczenie PZW? Dziwny to kraj.Pozdrawiam hoplita.
    Sa dwa sposoby. Wewnetrzna dobrowolna reorganizacja (co jak wyzej napisal kol.JaroDaw jest raczej z dziedziny S-F) badz zmuszenie PZW do radykalnych dzialan. A zmusic moze tylko konkurencja.
    Mysle ze wielu wedkarzom to powiewa w czyjej wodzie lowia. Wazne zeby bylo ich na to stac i aby za to za co placa otrzymali uczciwy towar (usluge).
    Lowilem na Wisle gdzie gospodarowalo PZW Bielsko Biala i lowilem po przejeciu tej Wisly przez Wilka.
    Zmienila sie oplata (wzrosla dla mnie 3 krotnie) znacznie polepszyla sie jakoscia ryb (wielkosc wzrosla co najmniej 1,5 raza), kontrole widac co najmniej co 2 godziny, licencje kupuje bez problemu na stacji benzynowej.
    I jak myslisz. co wole ?. 100 razy wole jechac rzadziej na taka wode jak Wilka niz ganiac za 15-20 cm pstrazkami i widziec jak kazdy pow 25 cm dostaje w leb od innych wedkarzy.

    Tak prywatyzacja to sposob na uzdrowienie PZW. Oczywiscie mowie o prywatyzacji z glowa a nie dzikiej na zasadzie przejac, wybrac do dna i oddac. Taka osoba biorac wode w dzierzawe powinna placic takie kary, ze stac byloby za nie przywrocic naturalny stan tych wod.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-28 12:00:43

    Kolega myśli że Kolega to potrafi uczynić . To ja Koledze bardzo współczuje. Nie wchodzę w ten biznes. Pozdrawiam hoplita.

  • perwer 2011-12-28 12:07:44

    Nie chodzi mi aby to byl ruch przeciw komus.
    Chodzi mi o to zeby wreszcie uzdrowic ten chory system.
    Bo wody maja szanse byc zyznymi tylko wtedy, gdy beda mialy prawdziwych gospodarzy. Czyli takich ludzi, ktorzy faktycznie beda o nie dbac. A 600 000 organizacja nie ma szans na taka gospodarke. Zaloze sie ze czlowiek ktory wstapi do takiego stowarzyszeni, przepracuje iles tam godzin przy pilnowaniu, zarybieniach, bedzie walczyl z trucicielami bedzie dbal o taka wode jak o swoja. Nie pomysli o tym zeby wywalic worek ze smieciami, klusowac czy palowac ile popadnie ryb. Jemu bedzie zalezalo. A jaka motywacje ma obecnie czlonek PZW ktory tylko placi skladki. W wiekszosci tylko jedna. Skladka musi sie zwrocic.
    Szansa na utrzymanie rybnych lowisk jest albo kasa albo praca. W przypadku takich stowarzyszeni bylaby to praca. Czlonkowie za niewielkie pieniadze mieliby rybne lowiska. A wszscy inni niech bula. A kasa z tych pieniedzy niech jest rozdzielana na czlonkow (zwroty za paliwo, kompensaty za dodatkowa dzialalnosc itp itd). I mysle ze NIKT nie bedzie mial prawa zarzucic brania np. dodatkowych pieniedzy przez skarbnika za to ze gosc jest na zawolanie i rozprowadza licencje wsrod niezrzeszonych.
    A w tej chwili co mamy. stowarzyszenie oparte na pracy spolecznej gdzie spolecznie pracuje 5% czlonkow a reszta zeby to sobie zrekompensowac i nie wyjsc na frajerow przydziela sobie diety czy jak to zwal.
    Dlaczego nie ma chetnych na skarbnikow ?. Mysle ze nie do konca to kwestia odpowiedzialnosci. Sadze ze nikt nie chce byc jeleniem. Gdyby miec swiadomosc, ze wszscy rowno zapi... to i skarbnik by sie znalazl.


    Tutaj Paweł sie z Toba nie zgodę w kilku kwestiach. Po pierwsze bajka jest że nikt nie chce zostac skarbnikiem,a inną bajka jest fakt że jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać tak jak one--wróbelka przecietnego nikt do gniazda nie wpuści.
    Po drugie wrzucasz wszystkich wedkarzy do jednego wora ,a ja Ci moge dac kilka dobrych przykładów społecznej pracy wedkarzy którzy bez pomocy koła Pzw robia kawał dobrej roboty.
     Przykład na czasie,oledzy z PZW w tamtym roku za te swoje diety nawet d..nie ruszyli żeby przereble porobic w zimie ,a wedkarze sami zaczęli -to im głupio sie zrobiło i wielkim wysiłkiem na koniec zimy uruchomili akcje .
    Tam sie nikt do niczego nie fatyguje,nie ma mobilizacji dla zwykłych wedkarzy,akcje sprzątania zbiornika ,sa tak rzadkie jak efekt ogórków kiszonych z mlekiem.Ale zawody są --o puchar prezesa ,o puchar zastepcy ,o puchar skarbnika o puchar pucharów ,dla rencistów,emerytów (seniorów) ,juniorów itd.
    A jakie dotarcie do wedkarzy.Pamietaj że przeciętny wedkarz to chłopina który dla relaksu idzie w wekend--nawet nie świadomy problemów,nie wiedzący co sie dzieje--Ciężko tablice informacyjne postawić koło zbiorników i wklejać info--ciężko bo trzeba by było na każdą 100zł przeznaczyć i ze swego korytka oddać .



Reklama
Reklama