Reklama
  • szyni2014-11-05 11:12:56

    Zastanawiam się nad zakupem feedera na rzekę - Warta. Łowię głównie w "warkoczu" lub na granicy nurtu i spokojnej wody.
    Potrzebuję kija który dysponuje odpowiednią mocą, który pozwoli wyrzucić około 100gr i nie wygnie się w nurcie na całej długości.
    Nie łowię na ekstremalnych odległościach, max 40m.
    Wędka natomiast MUSI być lekka, max 300gr. Długość wędki - 3,9m.

    Z moich poszukiwań wynika, że warunki spełniają następujące modele:

    Daiwa Procaster 390m/150gr (waga wędki 260gr)
    Robinson Diplomat Power feeder 390m/ 50-150gr (waga ok. 275gr)
    Konger Impact Special Feeder 390m/150gr (waga 282 gr)
    Ewentualnie:
    Mikado Tachibana Heavy Feeder 390m/150gr (waga 290gr)
    York Axion Feeder 390m/120gr (waga 295gr)

    Oczywiście inne wędki też spełniaja moje wymagania, ale z różnych względów je pominałem.

    Ze względu na spory uciąg - kij nie może być miękki, paraboliczny. Oczekuję raczej czegoś o kacji szczytowej, jednak nie może to być sztywne jak kij od miotły!

    Moje pytanie jest takie - który kij z wymienionych powyżej najbardziej się nada? Szczególnie mnie interesują trzy pierwsze pozycje.
    Pytanie kieruje do osób, które miały daną wędkę w rękach i najlepiej już nią łowiły. Teoretykom, którzy wydają opinie o wędkach na podstawie danych katalogowych - bardzo dziękuję :) Znam dane katalogowe prawie na pamięć :)


    Robinsona macałem w sklepie - nawet z najtwardszą szczytówką wydaje się strasznie delikatny. A przecież to wersja "power" tej serii, do tego CW=150gr. Obecnie mam Konger Albion feeder 360/90gr, oraz GArbolino Light Feeder 330/75gr i w porównując do tego Robinsona - nie czuje tej mocy. Bałbym się rzucac tym 100gr ciężarkiem a o 150gr to nawet nie wspomnę...
    Poza tym Robinson jest fajny, lekki, świetnie leży w dłoni, dość szybki, ze smukłym blankiem.
    Szczególnie zależy mi na porównaniu go do Daiwy i Kongera.

     

  • aldente 2014-11-05 13:26:27

    żeby odpowiedzieć na twoje pytanie PO TWOJEJ MYśLI musiałbyś spotkać tu kolegę mającego w swoim posiadaniu te kije i łowiącego na twoim łowisku. Tylko wtedy bedzie możliwe porównanie.
    Wydaje mi się,że to jest raczej niemożliwe. Z drugiej strony dziękujesz tym, którzy mogliby co najwyżej teoretyzować, jeśli na te kije nie łowili.
    Jesli nawet ktoś łowiłby na tylko jeden z tych kijków, to według twoich założeń i tak nie mógłby odpowiedzieć na to pytanie.
    Moja rada: wyluzuj z takim katalogowym podejściem do tematu, kup Daiwę i po prostu zacznij wędkować.


  • Jędrula 2014-11-05 14:25:12

    żeby odpowiedzieć na twoje pytanie PO TWOJEJ MYśLI musiałbyś spotkać tu kolegę mającego w swoim posiadaniu te kije i łowiącego na twoim łowisku. Tylko wtedy bedzie możliwe porównanie.
    Wydaje mi się,że to jest raczej niemożliwe. Z drugiej strony dziękujesz tym, którzy mogliby co najwyżej teoretyzować, jeśli na te kije nie łowili.
    Jesli nawet ktoś łowiłby na tylko jeden z tych kijków, to według twoich założeń i tak nie mógłby odpowiedzieć na to pytanie.
    Moja rada: wyluzuj z takim katalogowym podejściem do tematu, kup Daiwę i po prostu zacznij wędkować.





    Podpisuję się pod tym co napisał Kolega , po drugie skorzystaj z portalowej wyszukiwarki bo tam znajdziesz opinie o tym sprzęcie . Najważniejsza rzecz , trzeba pofatygować się do sklepu i pomacać te kije , to jest sedno sprawy .






  • Przemo-77 2014-11-05 17:17:51

         Ja proponuję Ci wędkę Cormoran Feeder TS, którego jestem szczęśliwym posiadaczem. Oczywiście długość i cw dobierzesz sobie do swoich potrzeb. Ja ma wersję 360/150. Jestem zadowolony zarówno z samego feedera jak i z serwisu. Feeder mocny z dużymi przelotkami, o szczytowej akcji a jednocześnie lekki.
        Przez moją nieuwagę złamałem go na w lipcu 2014 roku miesiąc przed upływem gwarancji. Serwis Cormorana jest w Niemczech w Polsce nie ma serwisu, o czym zostałem pouczony przez sprzedawcę podczas zakupu wędki. Serwis nie naprawia uszkodzonych części tylko wymienia je na nowe. W moim przypadku złamała się cześć po szczytówką i wpadła do Wisły  :(
          Po upływie około miesiąca dostałem nowy zafoliowany feeder :) Gdybym miał komuś w ciemno bez oglądania polecić kij to właśnie ten.

        Mam też Mikado Tachibanę 360/120 jak dla mnie to kijek na stojąca wodę miękki dobry do metody chociaż używam go czasem na Wiśle.

         Posiadam też Robinsona Diplomat Power Feeder 360/150 też sobie go cenię. Jest to kij o wybitnie szczytowej akcji, bardzo mocny i zarazem lekki z małymi przelotkami. Używam koszyków max 80g + zanęta, a łowię na Wiśle.

    Z tych kijaszków polecam Cormorana.

  • Reklama
  • kedzio 2014-11-05 22:33:01

    Ja zaś doradzę najmądrzej jak potrafię. 

    Znajdź producentów wędzisk i zaproponuj im, by zbadali warunki twoich łowisk i by opracowali zestaw kijów specjalnie na twój ulubiony odcinek tej rzeki. W ogóle każdy z nas niech złozy taka propozycję. 

    Wtedy wchodząc do sklepu wędkarskiego powiem tak:

    - Dzień dobry, poproszę kij do metody "X" na odcinek rz. Odry w okolicy ujścia rzeki Psiny... tak mniej więcej 100 metrów w górę i w dół rzeki od samego ujścia Psiny.

    Pan sprzedawca poszpera na zapleczu i przyniesie mi np. Feedera dowolnej firmy przeznaczonego na ten własnie odcinek Odry.

    BAAAAAAAAAAAAAAAAAAJKA! Ale by było fajnie!

    - poproszę żywcówkę na NIeboczowy, na zatoczkę przy starym tarlisku.

    Hehe - doooooooobreeeeeeeeeeee!

  • kedzio 2014-11-05 22:34:56

    Tylko kurdę cię proszę mamuniusiusiuniu moja, ile ja bym musiał tych patyków posiadać?!

    Mam jakieś 300 miejsc gdzie wędkuję! Osz kurdę cię w mordę!

  • Jakub Woś 2014-11-05 23:52:34

    Polecam Robinson Tritium Feeder  w tym sezonie to mój ulubieniec.

  • kedzio 2014-11-06 19:34:33

    No ale na Wartę?

  • Reklama
  • Randal 2014-11-06 19:47:06

    No ale na Wartę?

    Przez moje ręce przeszło sporo sprzętu i wiem że to co odpowiada mi nie koniecznie będzie odpowiadać drugiej osobie i na odwrót. Jestem ostrożny w polecaniu sprzętu ale na Wartę z czystym sumieniem polecił bym Karabin. PS. Z karabinem to żart.

  • kedzio 2014-11-06 21:04:41

    Na Wartę z karabinem? Granat lepsiejszy.

  • kedzio 2014-11-06 21:39:08

    Pan moder dziś nie w sosie! Nieprawdopodobny brak poczucia humoru jak na mój biust.

    Ale cóż... humor w tym kraju jest karalny. 

  • Nokillfish 2014-11-06 22:45:19

    Kolego po co ci wedka na warte tam tak nic nie zlapiesz:/ Ryby w warcie z roku na rok coraz mniej a oplaty coraz wieksze:/ Lepiesz szukac nowego lowiska chyby ze cos sie zmieni w co nie wierze:/ pozdrawiam i powodzenia :)

  • Reklama
  • szyni 2014-11-10 23:35:10

    Dzięki za merytoryczną odpowiedź :)
    Cormoran nie spełnia akurat ważnego warunku - wagi. Ale info o pozostałych wędkach - bardzo ważne. dzięki

  • szyni 2014-11-10 23:40:03

    Kolego po co ci wedka na warte tam tak nic nie zlapiesz:/ Ryby w warcie z roku na rok coraz mniej a oplaty coraz wieksze:/ Lepiesz szukac nowego lowiska chyby ze cos sie zmieni w co nie wierze:/ pozdrawiam i powodzenia :)


    Łowię ryby na Warcie od ponad 20 lat i nie narzekam...
    Owszem - to już nie to samo co kiedyś, ale ryba tam nadal jest. I moim zdaniem od dwóch lat jest trochę lepiej. Jakby się odmóliła ta rzeka i pogłębiła - przynajmniej tam gdzie ja łowię. Szału nie ma ale nadal Warta jest dla mnie najbardziej bankowym łowiskiem.

    A że PZW to jest 4xB (Bagno, Beton i Beznadzieja i Bezrybie) to wszyscy wiedzą i nikt się chyba nie spodziewa drastycznej poprawy - ale narzekanie na stan naszych łowisk nie jest przedmiotem tego wątku...



Reklama
Reklama