ponoć żeby zrobić samemu taką kukurydzę puszkową trzeba w sezonie zanim zbiorą z pól kuku jeszcze miękką gotować i w słoiki
o tym nie mam pojęcia więc się "nie wypowiadam" , nie przygotowywałem nigdy takiej kukurydzy bo mi nie jest po prostu potrzebna w dużych ilościach , a czemu chcesz mieć taką kukurydzę za wszelką cenę ?
Ja kupuję kuku w biedronie całymi zgrzewami. Zostało mi z zeszłego roku mnóstwo pelletu karpiowego, mam zamiar go pokruszyć i jako bazę z płatkami, ziarnami i pinkami wykorzystać na Warcie. Mam nadzieję że eksperyment się powiedzie.
Kiedyś za dzieciaka łowiłem na pęczak, bardzo skuteczna to przynęta i zanęta. Za dwa złote masz pełną reklamówkę towaru który można wzbogacać zapachami i barwnikami.
CześćJeśli już używam kukurydzy to kupuję ją na targu. Miękka ona nie jest a nazwałbym ją kamienną.Moczę około doby i następnie gotuję około godziny do dwóch godzin. Dodaję często sól bo wzmacnia smak i jest konserwantem. Jak ziarna zaczynają pękać zdejmują garnek z ognia i zawijam w ręczniki czy koc. Jak wystygnie jest akurat - ani twarda ani miękka. Ma piękny, słodki zapach. Fakt, że ja jej na haczyk nie zakładam a jak już to tylko na włos. Nie pęka i jest trwała jako przynęta. Namoczona kukurydza nie popsuje się a jedynie zacznie się proces fermentacji. Wiele znanych firm ma w swojej ofercie płyn nazywający się CSL czyli Corn Steep Liquor otrzymywany ze sfermentowanej kukurydzy. Płyn ten ma dość specyficzny zapach i smak ale rybom to nie przeszkadza i bardzo dobrze reagują na ten dodatek.Np: http://www.askari.pl/product/baittech_particle_so/1728/ JK
Witam Takie małe pytanko. Jeśli kukurydzę gotuje w 10 l wody to ile dać tej soli?? żeby nie przesadzić . Z tego co się zdążyłem zori entować to dzięki temu zabiegowi kukurydze można bez obaw stosować do pva. Ja najczęściej stosowałem jakiś booster po gotowaniu i na dobę w tej wodzie zostawi ałem, ale wzmocniony smak kuku na moje ulubione amurki możne być najlepszy
W sezonie tj. od maja do października zużywam około 100 kg kukurydzy, plus pęczak, makaron na jednym z mazurskich jezior, a głównym adresatem mojego poczęstunku są leszcze. Kukurydzę w ilości 2/3 wiadra zalewam wodą do pełna i moczę min. 1 dobę, max 2 doby. Żeby skrócic czas gotowania i uniknąć zapachów w kuchni kupiłem do tego celu szybkowar taki około 10 l (cena 120zł). Opłukaną w wodzie kukurydzę wkładam do szybkowaru, można dodać cukru, lub innych przypraw rzecz gustu i doświadczenia. gotuję pod szczelnym przykryciem bardzo wolno około 15 min. Następnie wynoszę do garażu, zawijam kocem i tak stoi do rana na poranne wyjście na jezioro. Stopień twardości można precyzyjnie określić czasem gotowania lub trzymaniem w zawiniętym kocu. Z powodzeniem daje się nakładać na haczyk. Dużo robiłem w słoiki takie od dżemu, dodając różne aromaty. Bardzo dobrze się przechowuje nawet kilka lat. Największy problem to uzyskanie odpowiedniej twardości. Najlepsza jest robiona z kolb kukurydzy ala zebrana wcześniej niż to robią rolnicy. Trzeba zerwać kolby gdy tylko zaniknie w nich mleko. Po latach doszedłem do wniosku że jest to niopłacalna zabawa. Tyle co potrzba na haczyk to po prostu kupuję z pszki. Z tym że mnie intersują grugsze dorodne ziarna na leszcza nie na płoteczkę. Taką kukurydzę mogę dostać w KAUFLANDZIE marki Vento. Czasem też trafia się drobna i zbyt mięka.
Jedną puszkę otwieram delikatnie w sklepie i jak jest ok, to biorę zapas na "długo". Na jezioro nie zabieram całej puszki tylko w słoiczek odkładam np. 1/4 puszki, zalewam wodą z rozcieńczonym miodem lub wanilią w zależności co leszczykom smakuje i jest OK. Pozdrawiam miłośnków spławika.
ja potrzebuję na podsypkę i na haczyk dlatego myślę o słoikach <a z zapachami będę probował dopiero po udanym przesezonowaniu chociażby przez 1miesiąc w słoiku jak na razie klops "słoik" zaczoł fermentować a wydawało mi się że jestv ok. ciekawy wpis.
Zwierzęta też lubią kiszonki na przykład bydło kiszone liście buraka , trzoda kiszone ziemniaki itp.
Podpatrzyłem u wtajemniczonych karpiarzy jak przygotowują kiszoną kukurydzę .
Wiadro podgotowanej (nie popękanej kukurydzy ) zalewam wodą tak aby ziarna nie wystawiły ponad. Następnie dolewam jogurt lub kefir morze być nawet śmietana.
Chodzi o kultury bakterii i wytworzenie się enzymów przyśpieszających proces kiszenia.
Po około tygodniu wrzucam to na sito płucze zimną wodą.
Po opłukaniu ustępuje przykry zapach a kukurydza jest akurat męka jest cała i nic z niej nie wycieka . Za to skórka jest jakby bardziej żółta i ma taki lśniący połysk.
W chłodniejszym miejscu taki proces kiszenia dędze trwał dłużej
Jeśli zrobimy większą ilość to możemy w trakcie procesu podbierać części opłukać i na łowisko.
Od kilku lat tak przygotowanym ziarnem nęcę wiślane leszcze , karpie i na wyniki nie narzekam.
a jednak trzeba ponownie zagotować w słoiku ,bo testowałem sposób ża po ugotowaniu przelać gorącą kukurydzę z wodą do słoika odwrócić denkiem do góry i powinno być ok
gotowaną nakładasz do słoika razem z woda tak 3/4 słoika zagotowujesz 10min obracasz denkiem do góry jak ostygnie obracasz normalnie i patrzysz czy wciągneło ci zakrętke jak tak to może stać pare lat jak ie dokręć mocniej lub zmień zakrętke pogotuj troche dłużej
O ile dojrzałe ziarna zbóż przygotowuje się właściwie tak samo. Moczenie-gotowanie. Jak "sliwa80" opisał, jest jak najbardziej skutecznym sposobem uzyskania przynęty/zanęty. W przypadku kukurydzy jest pewne ale. Kukurydza zbierana wcześnie, taka jaką można kupić w gotowanych kolbach "kukurydza gotowana" np. na urlopie. Jak najbardziej jest jest dobra i skuteczna. Nie należy jej jednak wcześniej moczyć tylko gotować. Nie dłużej niż 15-20 minut, później robi się twarda i traci zapach. PS. Jak kuku fermentuje, to trzeba poczekać aż skończy, destylować, zalać wiórki dębowe, odczekać i delektować się własnym "jasiem wędrowniczkiem".
http://www.youtube.com/watch?v=BCnqcEsbk-4&list=UU2u_ImDRX1V723LMPKJcYmw&index=14 moze nie do konca na temat ale wiele można wyciągnąc i zobaczyc jak profesjonaliscii to robią
tak może trochę z innej beczki używaliście może mleka w proszku w zanęcie <konkretnie interesuje mnie mleko w proszku dla zwierząt jakiś mlekovit .> zwykłego mleka dla dzieci w proszku używałem teraz zamierzam zmienić na tańszy składnik np 25kg koszt 106zł w porównaniu zwykłe mleko w proszku 10zł za 400gram
Specjaliści kiedyś poławiali tołpygi na zestaw mleczny.Z powierzchni wody buła czy kroma chleba rozcięta wypełniona mlekiem w proszku na wolnej żyłce by smużyła przeplatana hakiem który był zamieszczony w środku i to sobie tak pływało z dryfem.
tak może trochę z innej beczki używaliście może mleka w proszku w zanęcie zwykłego mleka dla dzieci w proszku używałem teraz zamierzam zmienić na tańszy składnik np 25kg koszt 106zł w porównaniu zwykłe mleko w proszku 10zł za 400gram mocno smuży i skleja zanętę
Kolego damiano89 w naszym klimacie głównie uprawia się pszenice ozimą.Jarą sporadycznie i być może regionalnie.Plony pszenicy ozimej są dużo wyższe i to decyduje.Różne odmiany mają różne przeznaczenie.Nie ma w nazewnictwie pszenica biała.To może być regionalna nazwa,może handlowa a może któraś odmiana.Dla wędkarstwa to nie ma znaczenia.Najlepsza jest jednak oczyszczona o jednolitej wielkości ziaren.
ja stosuję cały czas i u mnie jest skuteczne tyle że drogi interes dlatego szukam środków zastepczych...test będzie na www.ryba.ugu.pl ale dopiero w maju
Nic się nie zepsuje i nic nie wypłynie.:) Ja zawsze gotuję przykładowo 4 kg pszenicy następnie dzielę na porcje do woreczków foliowych i wkładam do zamrażarki.Jadąc na ryby biorę jeden woreczek i tyle.:)
Witam.Do garnka 5 litrowego wsypuję około 3/4 pszenicy , dodaję aromat np. kolendrę , czosnek , aromat truskawki albo trochę konopi , czasem w ogóle nie aromatyzuję. Zalewam wodą na około 2-3 cm. nad poziom ziarna podgrzewam powoli , gotuję lekko 5 minut i wyłączam kuchenkę.Zostawiam to pod przykryciem do następnego dnia. Ziarno wpije prawie całą wodę, napęcznieje i staje się prawie suche.W chłodne dni może tak stać 2 dni w lecie szybko fermentuje , wtedy przekładam do worków foliowych lub pudełek i mrożę.Na moim ulubionym łowisku pszenica jest popularną przynętą i zanętą.
Ja gotuje pszenice na wolnym ogniu tak długo aż popęka i będzie wystarczająco miękka( czas gotowania jest różny w zależności od ilości) po ostygnięciu dopiero dipuje jakimś zapachem do pęczaku dobrze sprawdza mi sięwanilia a do pszenicy zapachy korzenne. Nadmiar ziarek lub to co zostanie z wędkowania wrzucam do zamrażalki ponieważ dość szybko fermentują.
na kukurydzę puszkową niezłe sztuki złapałem zwłaszcza liny
nie ma co się dziwić bo kukurydza puszkowa czy też przygotowana samemu (jak wyżej ) to super przynęta i zanęta na wiele gatunków ryb ;)
ponoć żeby zrobić samemu taką kukurydzę puszkową trzeba w sezonie zanim zbiorą z pól kuku jeszcze miękką gotować i w słoiki
ponoć żeby zrobić samemu taką kukurydzę puszkową trzeba w sezonie zanim zbiorą z pól kuku jeszcze miękką gotować i w słoiki
ponoć żeby zrobić samemu taką kukurydzę puszkową trzeba w sezonie zanim zbiorą z pól kuku jeszcze miękką gotować i w słoiki
o tym nie mam pojęcia więc się "nie wypowiadam" , nie przygotowywałem nigdy takiej kukurydzy bo mi nie jest po prostu potrzebna w dużych ilościach , a czemu chcesz mieć taką kukurydzę za wszelką cenę ?
Ja kupuję kuku w biedronie całymi zgrzewami. Zostało mi z zeszłego roku mnóstwo pelletu karpiowego, mam zamiar go pokruszyć i jako bazę z płatkami, ziarnami i pinkami wykorzystać na Warcie. Mam nadzieję że eksperyment się powiedzie.
chcę zrobić kukurydzę z innym zapachem na rzekę i sprawdzić czy zapach ściągnie szybciej ryby
jeśli nie możesz zrobić " puszkowej " to zrób sobie taką jak wyżej i też będzie ok ;)
Kiedyś za dzieciaka łowiłem na pęczak, bardzo skuteczna to przynęta i zanęta. Za dwa złote masz pełną reklamówkę towaru który można wzbogacać zapachami i barwnikami.
Kukurydza nie musi być miękka, wystarczy jak napęcznieje by nie pęczniała ryba w brzuszkach;) 24 h moczenia i godzinka gotowania starczy
A jak nabić twarde ziarna na hak ?
Pewnie już ktoś Ci powiedział. wiertło od proteiny i jedziesz i dajesz na włos nie na hak;)
CześćJeśli już używam kukurydzy to kupuję ją na targu. Miękka ona nie jest a nazwałbym ją kamienną.Moczę około doby i następnie gotuję około godziny do dwóch godzin. Dodaję często sól bo wzmacnia smak i jest konserwantem. Jak ziarna zaczynają pękać zdejmują garnek z ognia i zawijam w ręczniki czy koc. Jak wystygnie jest akurat - ani twarda ani miękka. Ma piękny, słodki zapach. Fakt, że ja jej na haczyk nie zakładam a jak już to tylko na włos. Nie pęka i jest trwała jako przynęta.
Namoczona kukurydza nie popsuje się a jedynie zacznie się proces fermentacji. Wiele znanych firm ma w swojej ofercie płyn nazywający się CSL czyli Corn Steep Liquor otrzymywany ze sfermentowanej kukurydzy. Płyn ten ma dość specyficzny zapach i smak ale rybom to nie przeszkadza i bardzo dobrze reagują na ten dodatek.Np: http://www.askari.pl/product/baittech_particle_so/1728/
JK
Witam
Takie małe pytanko. Jeśli kukurydzę gotuje w 10 l wody to ile dać tej soli?? żeby nie przesadzić . Z tego co się zdążyłem zori entować to dzięki temu zabiegowi kukurydze można bez obaw stosować do pva. Ja najczęściej stosowałem jakiś booster po gotowaniu i na dobę w tej wodzie zostawi ałem, ale wzmocniony smak kuku na moje ulubione amurki możne być najlepszy
pęczak łątwo ugotować dobry na leszcze ale mnie interesowała kukurydza .ale dzęki bo chyba o pęczaku zapomniałem
coś poszło nie tak po po kilku dniach podniosło się wieczko od słoika i po kukurydzy,ale prubuję tą metodę dalej
W sezonie tj. od maja do października zużywam około 100 kg kukurydzy, plus pęczak, makaron na jednym z mazurskich jezior, a głównym adresatem mojego poczęstunku są leszcze. Kukurydzę w ilości 2/3 wiadra zalewam wodą do pełna i moczę min. 1 dobę, max 2 doby. Żeby skrócic czas gotowania i uniknąć zapachów w kuchni kupiłem do tego celu szybkowar taki około 10 l (cena 120zł). Opłukaną w wodzie kukurydzę wkładam do szybkowaru, można dodać cukru, lub innych przypraw rzecz gustu i doświadczenia. gotuję pod szczelnym przykryciem bardzo wolno około 15 min. Następnie wynoszę do garażu, zawijam kocem i tak stoi do rana na poranne wyjście na jezioro. Stopień twardości można precyzyjnie określić czasem gotowania lub trzymaniem w zawiniętym kocu. Z powodzeniem daje się nakładać na haczyk. Dużo robiłem w słoiki takie od dżemu, dodając różne aromaty. Bardzo dobrze się przechowuje nawet kilka lat. Największy problem to uzyskanie odpowiedniej twardości. Najlepsza jest robiona z kolb kukurydzy ala zebrana wcześniej niż to robią rolnicy. Trzeba zerwać kolby gdy tylko zaniknie w nich mleko. Po latach doszedłem do wniosku że jest to niopłacalna zabawa. Tyle co potrzba na haczyk to po prostu kupuję z pszki. Z tym że mnie intersują grugsze dorodne ziarna na leszcza nie na płoteczkę. Taką kukurydzę mogę dostać w KAUFLANDZIE marki Vento. Czasem też trafia się drobna i zbyt mięka.
Jedną puszkę otwieram delikatnie w sklepie i jak jest ok, to biorę zapas na "długo". Na jezioro nie zabieram całej puszki tylko w słoiczek odkładam np. 1/4 puszki, zalewam wodą z rozcieńczonym miodem lub wanilią w zależności co leszczykom smakuje i jest OK. Pozdrawiam miłośnków spławika.
ja potrzebuję na podsypkę i na haczyk dlatego myślę o słoikach <a z zapachami będę probował dopiero po udanym przesezonowaniu chociażby przez 1miesiąc w słoiku jak na razie klops "słoik" zaczoł fermentować a wydawało mi się że jestv ok.
ciekawy wpis.
podobno do puszki kukurydzy dobrze dodac pare kropel dipu halibutowego - wyrzucic wiekszosc jako zaneta, a reszta na włos i leszcze dobrze biora
chcę zrobić kukurydzę z innym zapachem na rzekę i sprawdzić czy zapach ściągnie szybciej ryby
Witam
Miał być tani i wydajny sposób na kukurydzę.
Około 3,50litra kukurydzy moczę dobę .
Następnie doprowadzam do wrzenia i z garnkiem wkładam do termosu.(gotuję dwie, trzy minuty)
Termos to pojemnik z klejony z płyt styropianu stosowanego do ociepleń.
Po dobie wyjmuję z pojemnika jeszcze mocno ciepłe ziarna.
Są pięknie wyrośnięte nie popękane wchłaniają całą wodę z garnka.
Z 3,50 L ziaren robi się 9 lirów.
Kukurydza wcale tak łatwo się nie psuję.
Wszyscy lubimy kiszonki ( kiszone ogórki , kapustę, kiszone pędy bambusa itp.)
Zwierzęta też lubią kiszonki na przykład bydło kiszone liście buraka , trzoda kiszone ziemniaki itp.
Podpatrzyłem u wtajemniczonych karpiarzy jak przygotowują kiszoną kukurydzę .
Wiadro podgotowanej (nie popękanej kukurydzy ) zalewam wodą tak aby ziarna nie wystawiły ponad. Następnie dolewam jogurt lub kefir morze być nawet śmietana.
Chodzi o kultury bakterii i wytworzenie się enzymów przyśpieszających proces kiszenia.
Po około tygodniu wrzucam to na sito płucze zimną wodą.
Po opłukaniu ustępuje przykry zapach a kukurydza jest akurat męka jest cała i nic z niej nie wycieka . Za to skórka jest jakby bardziej żółta i ma taki lśniący połysk.
W chłodniejszym miejscu taki proces kiszenia dędze trwał dłużej
Jeśli zrobimy większą ilość to możemy w trakcie procesu podbierać części opłukać i na łowisko.
Od kilku lat tak przygotowanym ziarnem nęcę wiślane leszcze , karpie i na wyniki nie narzekam.
a w słoik jak włożyć tak aby się nie psuło<bo ostatnio zaczeło mi mocno fermentować w słoiku>
a w słoik jak włożyć tak aby się nie psułobo ostatnio zaczeło mi mocno fermentować w słoiku
Prawą ręka ,albo łyżką przez otwór na górze.:D
Teraz to już tylko przedestylować przelać do dębowej beczki ,a po okresie leżakowania będzie burbon jak ta lala.:)
A tak serio,jeśli chcesz kukurydzę na zapas,to należy ja zalać przegotowana wodą w słoiku,a następnie zagotować.
a jednak trzeba ponownie zagotować w słoiku ,bo testowałem sposób ża po ugotowaniu przelać gorącą kukurydzę z wodą do słoika odwrócić denkiem do góry i powinno być ok
Ja mam zagotowaną w słoikach, już około roku tak sobie leży i nie wygląda na zepsutą.
gotowaną nakładasz do słoika razem z woda tak 3/4 słoika zagotowujesz 10min obracasz denkiem do góry jak ostygnie obracasz normalnie i patrzysz czy wciągneło ci zakrętke jak tak to może stać pare lat jak ie dokręć mocniej lub zmień zakrętke pogotuj troche dłużej
no właśnie robiłem prawie to samo ale nie zagotowywałem później i pierwsze próby poszły na marne .dzieki za info
O ile dojrzałe ziarna zbóż przygotowuje się właściwie tak samo. Moczenie-gotowanie.
Jak "sliwa80" opisał, jest jak najbardziej skutecznym sposobem uzyskania przynęty/zanęty.
W przypadku kukurydzy jest pewne ale.
Kukurydza zbierana wcześnie, taka jaką można kupić w gotowanych kolbach "kukurydza gotowana" np. na urlopie. Jak najbardziej jest jest dobra i skuteczna. Nie należy jej jednak wcześniej moczyć tylko gotować. Nie dłużej niż 15-20 minut, później robi się twarda i traci zapach.
PS. Jak kuku fermentuje, to trzeba poczekać aż skończy, destylować, zalać wiórki dębowe, odczekać i delektować się własnym "jasiem wędrowniczkiem".
prawie byłem na rybach ,uszykowałem wędki kukurydzę wsiadam do auta i ...zapomniałem wykupić kartę i znowu czekanie do soboty
http://www.youtube.com/watch?v=BCnqcEsbk-4&list=UU2u_ImDRX1V723LMPKJcYmw&index=14
moze nie do konca na temat ale wiele można wyciągnąc i zobaczyc jak profesjonaliscii to robią
ciekawe ogólnie ma te wyprawy na karpie.
mam pytanie czy ktoś ma możliwość kupienia białej pszenicy ?w jakiej okolicy można kupić? bo u nas jest nie do zdobycia
Jak to jest biała pszenica. Czy przypadkiem ta ,,ciemna" to nie żyto?
Biała pszenica to pszenica ozima;) a ta zwykła to jest jara
tak może trochę z innej beczki używaliście może mleka w proszku w zanęcie <konkretnie interesuje mnie mleko w proszku dla zwierząt jakiś mlekovit .>
zwykłego mleka dla dzieci w proszku używałem teraz zamierzam zmienić na tańszy składnik np 25kg koszt 106zł w porównaniu zwykłe mleko w proszku 10zł za 400gram
Specjaliści kiedyś poławiali tołpygi na zestaw mleczny.Z powierzchni wody buła czy kroma chleba rozcięta wypełniona mlekiem w proszku na wolnej żyłce by smużyła przeplatana hakiem który był zamieszczony w środku i to sobie tak pływało z dryfem.
Nie daleko mnie jest zakład przetwórstwa owocowowarzywnego kupuje tam kuku 2,5 litra za 3 zeta, odpady produkcyjne bo puszka trochę zgnieciona.
tak może trochę z innej beczki używaliście może mleka w proszku w zanęcie
zwykłego mleka dla dzieci w proszku używałem teraz zamierzam zmienić na tańszy składnik np 25kg koszt 106zł w porównaniu zwykłe mleko w proszku 10zł za 400gram
mocno smuży i skleja zanętę
Kolego damiano89 w naszym klimacie głównie uprawia się pszenice ozimą.Jarą sporadycznie i być może regionalnie.Plony pszenicy ozimej są dużo wyższe i to decyduje.Różne odmiany mają różne przeznaczenie.Nie ma w nazewnictwie pszenica biała.To może być regionalna nazwa,może handlowa a może któraś odmiana.Dla wędkarstwa to nie ma znaczenia.Najlepsza jest jednak oczyszczona o jednolitej wielkości ziaren.
Mleko w proszku dodawałem do zanęt uklejowych.Chodziło o smużenie.Jednak nie zauważyłem jakichś nadzwyczajnych efektów.
ja stosuję cały czas i u mnie jest skuteczne tyle że drogi interes dlatego szukam środków zastepczych...test będzie na www.ryba.ugu.pl ale dopiero w maju
kto używa łubinu ?<jakiego >
zółty. idealny na liny i leszcze.. Byłem w szoku że zrobiło to aż taka różnice
kupiłem mleko w proszku na terminie w spożywczaku... 2 zł za 0,5kg. Stosuje do uklejówki ale nie bardzo to coś daje... glinka lepsza i tańsza,...
u nas mleko 10zł za 0,5kg z zapachem i barwnikiem po prostu rewelka
Nic się nie zepsuje i nic nie wypłynie.:)
Ja zawsze gotuję przykładowo 4 kg pszenicy następnie dzielę na porcje do woreczków foliowych i wkładam do zamrażarki.Jadąc na ryby biorę jeden woreczek i tyle.:)
Też tak robię jak mam miejsce w zamrażarce :)
A jak myślicie, zagotować pszenice i póżniej do słoików z wodą?
Próbował ktoś,pszenica się nie rozmięknie?
Czy taki słoik może sobie stać na półeczce?
Witam.Do garnka 5 litrowego wsypuję około 3/4 pszenicy , dodaję aromat np. kolendrę , czosnek , aromat truskawki albo trochę konopi , czasem w ogóle nie aromatyzuję. Zalewam wodą na około 2-3 cm. nad poziom ziarna podgrzewam powoli , gotuję lekko 5 minut i wyłączam kuchenkę.Zostawiam to pod przykryciem do następnego dnia. Ziarno wpije prawie całą wodę, napęcznieje i staje się prawie suche.W chłodne dni może tak stać 2 dni w lecie szybko fermentuje , wtedy przekładam do worków foliowych lub pudełek i mrożę.Na moim ulubionym łowisku pszenica jest popularną przynętą i zanętą.
ogólnie to pszenica najbardziej popularna na rzekach
Ja gotuje pszenice na wolnym ogniu tak długo aż popęka i będzie wystarczająco miękka( czas gotowania jest różny w zależności od ilości) po ostygnięciu dopiero dipuje jakimś zapachem do pęczaku dobrze sprawdza mi sięwanilia a do pszenicy zapachy korzenne. Nadmiar ziarek lub to co zostanie z wędkowania wrzucam do zamrażalki ponieważ dość szybko fermentują.
zakup mleka zrobiony mlekovit --bardzo ciekawy ma zapach kojarzy się z zapachem z jednej z zanęt
jak tak dalej pódzie to w maju będziemy wędkować u nas pełno śniegu
Witam.
Mam takie pytanie czy kukurydze można gotować w kociołku myśliwskim nad ogniskiem.
Pomyślałem że to będzie działać jak szybkowar.
Pozdrawiam.
gotowałem w szybkoważe normalnie i na efekt dobrej kukurydzy trzeba czekać kilka godzin
u mnie tak wygląda wiosna