A czy masz rollery do robienia kulek?Czy znasz się na tworzeniu mixów?Na początek przygody z kulkami polecam ci gotowe mixy, chyba, że chcesz się bawić w mączki, aromaty, słodziki...Ja zwykle kupuje kulki, czasami sam robię z gotowych mixów- niekiedy dodaje amino kompleks.bez rollera można sobie poradzić, ale jak chcesz robić większe ilości to musisz go mieć.
A ja polecam na początek rozwiazanie mieszane, tzn. trochę kupić i robić dla zdobycia wprawy i doświadczenia, najpierw kulki z gotowych mixów potem kombinować samenu korzystając z doświadczeń innych. Ja robiłem to tak: W pierwszym roku robiłem kule metoda prób i błędów używając produktów raczej spożywczych - ze względów ekonomicznych, więcej jak polowa kulek była do wywalenia. W kolejnych latach zacząłem stosować gotowe mixy i robiłem różne doświadczenia, po 4 latach robienia kulek moge powiedzieć, że nie ma większej satysfakcji jak misiek złowiony na kulkę własnej produkcji i kompozycji składnikowej. Polecam robić kulki ze zmielonego lub bardzo drobnego pelletu lub/i z granulatu hodowlanego.
Panowie napiszę to co już pisałem w innym poscie.Różnica po między kulami własnej roboty a wyprodukowanymi przez profesjonalne firmy polega na tym, że profesjonaliści mają zatrudnionych ichtiologów i składniki kulek konsultują z nimi na podstawie tych konsultacji niektóre składniki dodatkowo przetważają, poddają obróbce termicznej, dodają naturalne znakomicie zbilansowane i poprawiajace przysfajalność aminolikuidy itd. aby uzyskać jak najleprzą przyswajalność przez karpie. Robiąc samemu kulki nie jesteś w stanie większości takich składników kupić czy samodzielnie przetwożyć ponieważ stanowią tajemnice handlową. Czym kulka będzie lepiej przysfajalna tym szybciej karpie zgłodnieją i wrócą w łowisko a to ma później przełożenie na wyniki połowów.
A czy masz rollery do robienia kulek?Czy znasz się na tworzeniu mixów?Na początek przygody z kulkami polecam ci gotowe mixy, chyba, że chcesz się bawić w mączki, aromaty, słodziki...Ja zwykle kupuje kulki, czasami sam robię z gotowych mixów- niekiedy dodaje amino kompleks.bez rollera można sobie poradzić, ale jak chcesz robić większe ilości to musisz go mieć.
Kolego, jeśli nie jesteś ogarnięty z robieniem kulek, to radzę kupić gotowe .
A ja polecam na początek rozwiazanie mieszane, tzn. trochę kupić i robić dla zdobycia wprawy i doświadczenia, najpierw kulki z gotowych mixów potem kombinować samenu korzystając z doświadczeń innych.
Ja robiłem to tak:
W pierwszym roku robiłem kule metoda prób i błędów używając produktów raczej spożywczych - ze względów ekonomicznych, więcej jak polowa kulek była do wywalenia. W kolejnych latach zacząłem stosować gotowe mixy i robiłem różne doświadczenia, po 4 latach robienia kulek moge powiedzieć, że nie ma większej satysfakcji jak misiek złowiony na kulkę własnej produkcji i kompozycji składnikowej.
Polecam robić kulki ze zmielonego lub bardzo drobnego pelletu lub/i z granulatu hodowlanego.
W tamtym sezonie zrobiłem pierwszy raz kulki proteinowe z
http://www.youtube.com/watch?v=szcynqIM6Co&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=gUhoYSMe7wU&feature=related
tego przepisu, i jak na pierwszy raz nawet mi wyszły, tylko mało aromatu dałem.
Zrobiłem kulki, ale nie miałem do nich zaufania.
Raz na rybach "na głupa" pod koniec wędkowania założyłem jedną z nich i złapałem karpia ponad wymiar.
Panowie napiszę to co już pisałem w innym poscie.Różnica po między kulami własnej roboty a wyprodukowanymi przez profesjonalne firmy polega na tym, że profesjonaliści mają zatrudnionych ichtiologów i składniki kulek konsultują z nimi na podstawie tych konsultacji niektóre składniki dodatkowo przetważają, poddają obróbce termicznej, dodają naturalne znakomicie zbilansowane i poprawiajace przysfajalność aminolikuidy itd. aby uzyskać jak najleprzą przyswajalność przez karpie. Robiąc samemu kulki nie jesteś w stanie większości takich składników kupić czy samodzielnie przetwożyć ponieważ stanowią tajemnice handlową. Czym kulka będzie lepiej przysfajalna tym szybciej karpie zgłodnieją i wrócą w łowisko a to ma później przełożenie na wyniki połowów.