Zgadzam się że na kulki proteinowe biorą ładne okazy- ale- zakup kilku kilogramów kulek do zanęcania to nie mały wydatek, chodzi mi o to , czy można by się było spodziewać brań na kukurydze parzoną ( taką z kolby), oczywiście zaprawioną specyfikiem zapachowym????
Przynęt i zanęt na karpia, jest dziś tyle co wędkarzy i każdy może twierdzić, że jego jest najlepsza. Co do kukurydzy, to sprawdza się bardzo dobrze, zarówno konserwowa z puszki, jak i ta samodzielnie gotowana. W większości łowisk karpie dobrze znają tą przynętę i często się zdarza, że jedynie do niej podchodzą ufnie. Przy gotowaniu kukurydzy z kolby należy ją wcześniej namoczyć przez kilkanaście godzin (chyba, że stosujesz świeże ziarna), a potem gotować do momentu pękania. Sprawdzonym sposobem jest dodanie pod koniec gotowania łyżki sody oczyszczonej, co nadaje kukurydzy pięknego złocistego koloru i aromatu, który karpiom bardzo odpowiada. Na koniec moja rada – kukurydzę na haczyk gotuj w całych kolbach i wykruszaj ziarna dopiero na łowisku. Wracając jeszcze do kulek proteinowych – na łowiskach, gdzie karpie je znają jest to naprawdę znakomita przynęta posiadająca trzy niezaprzeczalne zalety: nie interesuje się nią drobnica, dobrze trzyma się na włosie co umożliwia dalekie rzuty i nie jest objadana przez raki często występujące w karpiowych łowiskach. Pamiętaj jednak, że karpia można skusić lub przyzwyczaić wieloma przynętami, po prostu próbuj. Życzę sukcesów!
Kukurydza jest bardzo uniwersalną przynętą. Jej stosowanie daje wyniki na wszystkich wodach i praktycznie przez wiekszość roku. Natomiast kulki proteinowe mają swoje zalety, ale jest to przynęta specyficzna. Ja osobiście raczej używam ziaren wszelkiej maści, a jak kulki, to raczej takie, które sam przygotowuję. I od razu powiem, że przepisy na kulki które czytam w internecie to poprostu żenada. Oczywiście chodzi mi o skład tych kulek. No ale to moje zdanie - są tacy, co uważają inaczej.
do kulek karp musi aie przyzwyczaic.jezeli lowi sie czesto na jednej wodzie to kulki sie sprawdzaja.karpie to oportunisci ,a kulki proteinowe to bardzo latwe zrodlo wysokowydajnej paszy.z czasem uznaja je za najlepszy naturalny pokarm,ale to musza byc kulki proteinowe a nie wynalazki.kulek i miksow jest ochnascie tysiecy,moim zdaniem trzeba wybrac gora 2 rodzaje itylko tego sie trzymac.jadac na nowa wode trzeba sprawdzic czego uzywaja miejscowi wedkarze-moze tam sie sprawdza qqrydza?wedkarz musi byc obserwatorem uwaznym.rzeczy ulotnych i pieknych tez. osobiscie uzywam miksow solara-club mix i quench.lowie tylko na kulki,czasami na metode.pozdr
A co powiesz spines21 na przepisy na kulki proteinowe często zamieszczane w internecie i tam czytasz, że kulka musi zawierac XX% białka takiego, XX%Białka takiego, XX procent tłuszczu takiego, XX takiego, Tyle procent Węglowodanów, itd itp. Może mi ktoś powie, że karp, zanim połknie kulkę, będzie robił ekspertyzę chemiczną i energetyczną takiej kulki? Zpowodzeniem stosujemy z kumplem kulki oparte na kaszce lub mące kukurydzianej lub amarantusowej, do których dodajemy tylko naturalne ulepszacze typu aromaty owocowe, miód, zmielony susz bananowy, skrobie kukurydzianą i barwniki typu kurkuma, błękit, i wcale ryb nie obchodzi ile procent w takiej kulce jest protein, ile weglowodanów, tylko jak smakują i jak pachną. Karp np. to duże dziecko - jak trafisz na co ma dzis chęć, to bedą sukcesy, których Wam wszystkim życze.
uważam,że lepsze jest wrogiem dobrego,ale ocena jak zawsze jest subiektywna. z drugiej strony,jak byn miał wybierać między chińską zupką swoim rosołkiem to chyba wybrałbym jednak rosołek. każdy ma swoje sposoby i oto chodzi. słynny karpiarz steve briggs powiedział,że w wędkarstwie chodzi o to,żeby odpowiednią przynęte podać w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie. czego serdecznie wszystkim życze.
uważam ze bardziej kukurydza a nawet i tu niektórzy sie zdziwią na zwykłe białe robaki da się złowic piękną sztukę. to nie jest powiedziane ze akurat ten gatunek bierze na to i na nic innego.
oczywiście martin locke super karpiarz,właściciel firmy solar przyznał kiedyś,że słynnego "bensona"(angielski karpik) złowił nie na swoje kulki tylko na białe!
Zgadzam się że na kulki proteinowe biorą ładne okazy- ale- zakup kilku kilogramów kulek do zanęcania to nie mały wydatek, chodzi mi o to , czy można by się było spodziewać brań na kukurydze parzoną ( taką z kolby), oczywiście zaprawioną specyfikiem zapachowym????
Przynęt i zanęt na karpia, jest dziś tyle co wędkarzy i każdy może twierdzić, że jego jest najlepsza. Co do kukurydzy, to sprawdza się bardzo dobrze, zarówno konserwowa z puszki, jak i ta samodzielnie gotowana. W większości łowisk karpie dobrze znają tą przynętę i często się zdarza, że jedynie do niej podchodzą ufnie. Przy gotowaniu kukurydzy z kolby należy ją wcześniej namoczyć przez kilkanaście godzin (chyba, że stosujesz świeże ziarna), a potem gotować do momentu pękania. Sprawdzonym sposobem jest dodanie pod koniec gotowania łyżki sody oczyszczonej, co nadaje kukurydzy pięknego złocistego koloru i aromatu, który karpiom bardzo odpowiada. Na koniec moja rada – kukurydzę na haczyk gotuj w całych kolbach i wykruszaj ziarna dopiero na łowisku. Wracając jeszcze do kulek proteinowych – na łowiskach, gdzie karpie je znają jest to naprawdę znakomita przynęta posiadająca trzy niezaprzeczalne zalety: nie interesuje się nią drobnica, dobrze trzyma się na włosie co umożliwia dalekie rzuty i nie jest objadana przez raki często występujące w karpiowych łowiskach. Pamiętaj jednak, że karpia można skusić lub przyzwyczaić wieloma przynętami, po prostu próbuj. Życzę sukcesów!
Ja myśle że można się spodziewać brań na prarzoną kukurydze bo sam czasamie łowie i efekty są wyśmienite.
Kukurydza jest bardzo uniwersalną przynętą. Jej stosowanie daje wyniki na wszystkich wodach i praktycznie przez wiekszość roku. Natomiast kulki proteinowe mają swoje zalety, ale jest to przynęta specyficzna. Ja osobiście raczej używam ziaren wszelkiej maści, a jak kulki, to raczej takie, które sam przygotowuję. I od razu powiem, że przepisy na kulki które czytam w internecie to poprostu żenada. Oczywiście chodzi mi o skład tych kulek. No ale to moje zdanie - są tacy, co uważają inaczej.
do kulek karp musi aie przyzwyczaic.jezeli lowi sie czesto na jednej wodzie to kulki sie sprawdzaja.karpie to oportunisci ,a kulki proteinowe to bardzo latwe zrodlo wysokowydajnej paszy.z czasem uznaja je za najlepszy naturalny pokarm,ale to musza byc kulki proteinowe a nie wynalazki.kulek i miksow jest ochnascie tysiecy,moim zdaniem trzeba wybrac gora 2 rodzaje itylko tego sie trzymac.jadac na nowa wode trzeba sprawdzic czego uzywaja miejscowi wedkarze-moze tam sie sprawdza qqrydza?wedkarz musi byc obserwatorem uwaznym.rzeczy ulotnych i pieknych tez. osobiscie uzywam miksow solara-club mix i quench.lowie tylko na kulki,czasami na metode.pozdr
A co powiesz spines21 na przepisy na kulki proteinowe często zamieszczane w internecie i tam czytasz, że kulka musi zawierac XX% białka takiego, XX%Białka takiego, XX procent tłuszczu takiego, XX takiego, Tyle procent Węglowodanów, itd itp. Może mi ktoś powie, że karp, zanim połknie kulkę, będzie robił ekspertyzę chemiczną i energetyczną takiej kulki? Zpowodzeniem stosujemy z kumplem kulki oparte na kaszce lub mące kukurydzianej lub amarantusowej, do których dodajemy tylko naturalne ulepszacze typu aromaty owocowe, miód, zmielony susz bananowy, skrobie kukurydzianą i barwniki typu kurkuma, błękit, i wcale ryb nie obchodzi ile procent w takiej kulce jest protein, ile weglowodanów, tylko jak smakują i jak pachną. Karp np. to duże dziecko - jak trafisz na co ma dzis chęć, to bedą sukcesy, których Wam wszystkim życze.
uważam,że lepsze jest wrogiem dobrego,ale ocena jak zawsze jest subiektywna.
z drugiej strony,jak byn miał wybierać między chińską zupką swoim rosołkiem to chyba wybrałbym jednak rosołek.
każdy ma swoje sposoby i oto chodzi.
słynny karpiarz steve briggs powiedział,że w wędkarstwie chodzi o to,żeby odpowiednią przynęte podać w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie.
czego serdecznie wszystkim życze.
uważam ze bardziej kukurydza a nawet i tu niektórzy sie zdziwią na zwykłe białe robaki da się złowic piękną sztukę. to nie jest powiedziane ze akurat ten gatunek bierze na to i na nic innego.
oczywiście
martin locke super karpiarz,właściciel firmy solar przyznał kiedyś,że słynnego "bensona"(angielski karpik) złowił nie na swoje kulki tylko na białe!