Ja tak po połowie. Bo wszystko zależy od tego jak mam czas na przygotowywanie zanęty i jak mi się chce. I jeszcze zależny czy jadę tak sobie powędkować czy na zawody. Pozdrawiam :*
ja przewaznie kupuję zanęty ale bardzo często dodaje"swoje składniki".Tak jak np ziemniaki gotowane,kukurydzę,rozrabiam z sokiem z kukurydzy konserwowej,dodaję chleb.to wszystko zależy od tego co zamierzam złowić
kupuje a kto robi wlasne zanety????
Ja tak po połowie. Bo wszystko zależy od tego jak mam czas na przygotowywanie zanęty i jak mi się chce. I jeszcze zależny czy jadę tak sobie powędkować czy na zawody. Pozdrawiam :*
Częściej kupuje gotowce , ale prawie zawsze je ,,ulepszam "" .
ja robię tak że kupuję uniwersalną zanętę a reszta to już składniki od mamy z kuchni ;) i inne pierdoły...
ja przewaznie kupuję zanęty ale bardzo często dodaje"swoje składniki".Tak jak np ziemniaki gotowane,kukurydzę,rozrabiam z sokiem z kukurydzy konserwowej,dodaję chleb.to wszystko zależy od tego co zamierzam złowić