To jest czyste złodziejstwo, ale najlepsze są i tak filety z troci chorych na pleśniawkę ;) Wyciąga się z wody półżywą rybę, martwa też przejdzie, oprawia się ją i mamy piękny filet z "dzikiego bałtyckiego łososia" ! Pewnie palce lizać!
Na pewno nie kupię ryby z sieci PZW, zapomnijcie o tym. Wolę samemu utłuc albo kupić od kogoś kto ma własny staw. Jeżeli myślicie, że to wpłynie zmniejszenie kłusownictwa heheh radziłbym obudzić się z tego snu. Stasiek i Wiesiek będą stawiać sieci, ryby zawsze ktoś kupi bez względu na święta.
Zapraszamy do zapoznania się z naszym artykułem opublikowanym na www.pzw.org.pl/drawskimlyn
Udostępniajcie też nasz post z facebooka www.facebook.com/drawskimlyn znajomym. Zwłaszcza nie wędkarzom.
Być może pozwoli to uświadomić większej grupie społeczeństwa jakim problemem jest kłusownictwo i jakie niesie za sobą zagrożenia.
(źródło ilustracji: http://www.wkra-fishing.pl)
To jest czyste złodziejstwo, ale najlepsze są i tak filety z troci chorych na pleśniawkę ;) Wyciąga się z wody półżywą rybę, martwa też przejdzie, oprawia się ją i mamy piękny filet z "dzikiego bałtyckiego łososia" !
Pewnie palce lizać!
Na pewno nie kupię ryby z sieci PZW, zapomnijcie o tym. Wolę samemu utłuc albo kupić od kogoś kto ma własny staw. Jeżeli myślicie, że to wpłynie zmniejszenie kłusownictwa heheh radziłbym obudzić się z tego snu. Stasiek i Wiesiek będą stawiać sieci, ryby zawsze ktoś kupi bez względu na święta.