Słyszałem już tę opinie od kilku wędkarzy a chodzi o to,że ryby nie biorą bo kwitnie topola,a nawet bedac ostatnio nad wodą jeden starszy wedkarz powiedzał ze ten syf spadajacy z drzew do wody może nawet podtruwać ryby. I co o tym sadzicie?
Z tego co zauważyłem to ten opadający badziew wcale ryb nie płoszy a wręcz przeciwnie, płotki, klenie, jazie oraz bolki zażerają sie tym przynajmniej na "mojej" zaporówce.
Widzisz u Ciebie rybki biora i jest dobrze,a tam gdzie nie biora to wedkarze może sami tak sobie to tłumacza że nie biora bo akurat cos tam leci z drzew. No ,ale słyszałem to od kilku osób.
Ja sądzę że w tym okresie po prostu większość rezygnuje z wędkowania ze względu na te latające badziewie , które czepia się do żyłki , a co do brań to można sobie tak tłumaczyć , a może coś w tym jest . Ja w tym okresie staram się powstrzymać od wędkowania , ale w sobotę pojadę sobie porzucać blaszką .
Witam ostatnio spiningowałem z kolegom i topola dała nam w kość ,dlaczego, już pisze rzucaliśmy gumami i non stop zawijało nam się na żyłkę ten biały badziew a kolega dostał jakiegoś uczulenia płotka normalnie atakowała to białe jadła to i chodziła po wierzchu siedzieli wędkarze ale krótko każdy klął i odchodził po paru minutach.nam udało się złapać 2 szczupaki i daliśmy spokój bo było biało jak w zimę .
W okresie kwitnienia topoli zawsze wybieram się na jazie ze spinningiem,są wtedy bardzo aktywne i mam dużo brań prowadząc obrotówkę tuż przy powierzchni.
Słyszałem już tę opinie od kilku wędkarzy a chodzi o to,że ryby nie biorą bo kwitnie topola,a nawet bedac ostatnio nad wodą jeden starszy wedkarz powiedzał ze ten syf spadajacy z drzew do wody może nawet podtruwać ryby. I co o tym sadzicie?
Z tego co zauważyłem to ten opadający badziew wcale ryb nie płoszy a wręcz przeciwnie, płotki, klenie, jazie oraz bolki zażerają sie tym przynajmniej na "mojej" zaporówce.
No własńie zajadaja sie tym i dlatego nie biora,a nawet tym sie podtruwaja. Takie opinie słyszałem.
Nie napisałem że one nie biorą, są do złowienia, często bez większego wysiłku.
Widzisz u Ciebie rybki biora i jest dobrze,a tam gdzie nie biora to wedkarze może sami tak sobie to tłumacza że nie biora bo akurat cos tam leci z drzew. No ,ale słyszałem to od kilku osób.
Nie wiem jak to wpływa na ryby ale jak mi się wiecznie o żyłkę zaczepia to nerwa mnie straszna telepie:) i może przez te nerwy mam mniej brań?
Topola jak topola ale pyłki wierzby są wkurzające tak zawijają się o żyłkę ze sie odplątać nie da.
Ja sądzę że w tym okresie po prostu większość rezygnuje z wędkowania ze względu na te latające badziewie , które czepia się do żyłki , a co do brań to można sobie tak tłumaczyć , a może coś w tym jest . Ja w tym okresie staram się powstrzymać od wędkowania , ale w sobotę pojadę sobie porzucać blaszką .
Witam ostatnio spiningowałem z kolegom i topola dała nam w kość ,dlaczego, już pisze rzucaliśmy gumami i non stop zawijało nam się na żyłkę ten biały badziew a kolega dostał jakiegoś uczulenia płotka normalnie atakowała to białe jadła to i chodziła po wierzchu siedzieli wędkarze ale krótko każdy klął i odchodził po paru minutach.nam udało się złapać 2 szczupaki i daliśmy spokój bo było biało jak w zimę .
Wniosek: łapmy na ciasto z topoli i topolowe rippery:-))
W okresie kwitnienia topoli zawsze wybieram się na jazie ze spinningiem,są wtedy bardzo aktywne i mam dużo brań prowadząc obrotówkę tuż przy powierzchni.
Nie ma znaczenia - bywały piekne brania, a bywało tez bezrybie. Pskudztwo się wiesza , to fakt, ale co do brań, to nie ma znaczenia.