jeśli tytuł miał być nawiązaniem do ryby ze zdjęcia to nie wiem jak mam napisać ? Ładny ten amur , czy ładny(e) to forum :) Napiszę tak ; ładny okaz...
Jestem ogromnie zasmucony z powodu obecności takich ryb w Polsce.Nie jestem przeciwnikiem ryb , przyrody do tej pory kojarzonej z egzotyką ,ale zawsze i przede wszystkim : transferu obcych gatunków do nisz ekologicznych , które wskutek degradacji wywołanej zmianami w ich ustroju ( homeostazie ekologicznej ) - umierają . Tak , właśnie - umierają powolną śmiercią i choć pozornie niedostrzegalnie - to na oczach wędkarzy. Ponadto sprzeciwiam się ściśle zjednoczonej modzie na proceder jaki coraz częściej można dostrzec u polskich wędkarzy - jakże często bowiem jest tak , że wielu Polaków zostaje wędkarzem , dobiera sprzęt i łowi wyłącznie dla amurów czy karpi ? Przecież żelazną logiką wszystkich wywodów na temat karpi i amurów ( ryb , które w sensie biologicznym w naszym kraju nie istnieją ); bardzo łatwo jest dojść do najprostszego w świecie sylogizmu : BĘDĄC KARPIARZEM ŁOWIĄCYM KARPIE I AMURY , WSPIERASZ PROCEDER NISZCZENIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO INNYCH RYB. Z kolei zarybianie amurem i karpiem to już jaskrawe w swej formie pogwałcenie , czegoś co ja nazywam właściwie pojętą świadomością ekologiczną. Ale , cóż począć - gdy moda na stawianie karpi i amurów w pierwszym rzędzie przed ochroną macierzystej ichtiofauny i jej środowiska - stanowi o podejściu do naszego hobby więcej niż połowy polskich wędkarzy ?
Jestem ogromnie zasmucony z powodu obecności takich ryb w Polsce.Nie jestem przeciwnikiem ryb , przyrody do tej pory kojarzonej z egzotyką ,ale zawsze i przede wszystkim : transferu obcych gatunków do nisz ekologicznych , które wskutek degradacji wywołanej zmianami w ich ustroju ( homeostazie ekologicznej ) - umierają . Tak , właśnie - umierają powolną śmiercią i choć pozornie niedostrzegalnie - to na oczach wędkarzy. Ponadto sprzeciwiam się ściśle zjednoczonej modzie na proceder jaki coraz częściej można dostrzec u polskich wędkarzy - jakże często bowiem jest tak , że wielu Polaków zostaje wędkarzem , dobiera sprzęt i łowi wyłącznie dla amurów czy karpi ? Przecież żelazną logiką wszystkich wywodów na temat karpi i amurów ( ryb , które w sensie biologicznym w naszym kraju nie istnieją ); bardzo łatwo jest dojść do najprostszego w świecie sylogizmu : BĘDĄC KARPIARZEM ŁOWIĄCYM KARPIE I AMURY , WSPIERASZ PROCEDER NISZCZENIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO INNYCH RYB. Z kolei zarybianie amurem i karpiem to już jaskrawe w swej formie pogwałcenie , czegoś co ja nazywam właściwie pojętą świadomością ekologiczną. Ale , cóż począć - gdy moda na stawianie karpi i amurów w pierwszym rzędzie przed ochroną macierzystej ichtiofauny i jej środowiska - stanowi o podejściu do naszego hobby więcej niż połowy polskich wędkarzy ?
O matko...........nieeeeeeee, znowu słowa nie dotrzymał.
Jestem ogromnie zasmucony z powodu obecności takich ryb w Polsce.Nie jestem przeciwnikiem ryb , przyrody do tej pory kojarzonej z egzotyką ,ale zawsze i przede wszystkim : transferu obcych gatunków do nisz ekologicznych , które wskutek degradacji wywołanej zmianami w ich ustroju ( homeostazie ekologicznej ) - umierają . Tak , właśnie - umierają powolną śmiercią i choć pozornie niedostrzegalnie - to na oczach wędkarzy. Ponadto sprzeciwiam się ściśle zjednoczonej modzie na proceder jaki coraz częściej można dostrzec u polskich wędkarzy - jakże często bowiem jest tak , że wielu Polaków zostaje wędkarzem , dobiera sprzęt i łowi wyłącznie dla amurów czy karpi ? Przecież żelazną logiką wszystkich wywodów na temat karpi i amurów ( ryb , które w sensie biologicznym w naszym kraju nie istnieją ); bardzo łatwo jest dojść do najprostszego w świecie sylogizmu : BĘDĄC KARPIARZEM ŁOWIĄCYM KARPIE I AMURY , WSPIERASZ PROCEDER NISZCZENIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO INNYCH RYB. Z kolei zarybianie amurem i karpiem to już jaskrawe w swej formie pogwałcenie , czegoś co ja nazywam właściwie pojętą świadomością ekologiczną. Ale , cóż począć - gdy moda na stawianie karpi i amurów w pierwszym rzędzie przed ochroną macierzystej ichtiofauny i jej środowiska - stanowi o podejściu do naszego hobby więcej niż połowy polskich wędkarzy ?
O matko...........nieeeeeeee, znowu słowa nie dotrzymał.
A kiedy to ja kolego , dawałem ci obietnicę ? Szczerze nie przypominam sobie takiej sytuacji a specjalnie deklaratywny też nie jestem, zwłaszcza względem obcych. Matka czasem mawiała "nie ufaj obcym " i ja staram się stosować co do tej mądrej zasady. Mam nadzieję ,że za kilka słów prawdy nie banują tutaj użytkowników , (co kiedyś zresztą było tutaj dość częstym sposobem krępowania cudzych poglądów ) ?
:))))))))))) co ci wędkarze siedli na te amury każdy ma prawo nastawić się na taką rybę jak chce jak koleś złowi karpia np 19 kg i robi z nim fotkę na balkonie to już jest afera a jak zrobi nad wodą to cisza a nikt nie wie czy ta ryba wróciła do wody :)))))) ja łowie amury bo walka z nimi sprawia frajdę
racja ryby są po to żeby łowić a jak ktoś ma ochote to wypuszczac,znowu dym o nic niedługo znajdzie się pomysł zeby murzynów(bez urazy dla nich)wydalać z Polski bo są ,,gatunkiem inwazyjnym,,ludzie nie dajmy się zwariować :))))
racja ryby są po to żeby łowić a jak ktoś ma ochote to wypuszczac,znowu dym o nic niedługo znajdzie się pomysł zeby murzynów(bez urazy dla nich)wydalać z Polski bo są ,,gatunkiem inwazyjnym,,ludzie nie dajmy się zwariować :))))
taka jest prawda co kogo interesuje co kto bierze lub nie tylko oby nie kłusowali to jest najgorsze co może być kłusole to biorą wszystko co im w łapy wpadnie a wędkarz złapie to ma i do niego należy decyzja co z nią zrobi
Amur - co to w ogóle jest ? To piękna ryba - cenna dla świata i dla Ziemi , piękna ryba i stworzenie będące dziełem samego stwórcy o kochającym sercu . Jest jednak pewien mały , ale za to poważny problem: Ten azjatycki pysk nie pasuje do polskich wód i polskiej przyrody. Ten azjatycki pysk amura zniekształca rodzimą faunę rybią i niszczy jej środowisko. Żaden rozsądny Polak - nie daje przyzwolenia na zarybianie wód gatunkami inwazyjnymi a do takich należy przecież amur , żaden wyjąwszy grupę świniopasów z rozmaitych wędkarskich kół. Dlaczego Polak , któremu od pacholęcia wpaja się szacunek do przyrody i wszelkich istot żywych - miałby przegrać tę swoistą walkę na poglądy z ludźmi kierującymi się wyłącznie celem własnym ( wędkarskim ) ? Amurom już dziękujemy. Czekam dnia , kiedy amur - w gruncie rzeczy niewinna istota , zniknie z terenów którym szkodzi (z polskich wód )jak senne wspomnienie.
Jakis znajomy tok myslenia o inwazyjnych rybach tylko ciekawe co te amury takiego zlego robia bo z tego co wiem do zbiornikow silnie zarosnietych jest wskazane wpuscic troche amurow. Wiadomo ze nadmiar nie jest wskazany ale w polsce niema takiego zbiornika zeby bylo nadmiar amura czy jakiejs innej wiekszej ryby bo miesiarze i klusole skutecznie oto dbaja
Jakis znajomy tok myslenia o inwazyjnych rybach tylko ciekawe co te amury takiego zlego robia bo z tego co wiem do zbiornikow silnie zarosnietych jest wskazane wpuscic troche amurow. Wiadomo ze nadmiar nie jest wskazany ale w polsce niema takiego zbiornika zeby bylo nadmiar amura czy jakiejs innej wiekszej ryby bo miesiarze i klusole skutecznie oto dbaja
Wskazane jest zarybianie amurem ? Skąd taki tok rozumowania ? Przecież eutrofizacja czyli starzenie się wód ( związane min ze wzrostem poziomu substancji biogennych i szybkim tempem rozwoju roślin pionierskich ) to proces do pewnego stopnia naturalny , ale przyspieszany przez czynniki pochodzące od człowieka ( ścieki, wprowadzanie ryb takich jak karp ,amur itd , nawozy , detergenty ). Amur został wprowadzony do polskich wód w celu ograniczenia zjawiska , które jeszcze zaostrzył i znacznie przyśpieszył. Wszystkie prace limnologiczne , teorie naukowe ( np teoria ichtioeutrofizacji Łopuszańskiego ) wyraźnie stwierdzają , że wprowadzenie amura nie tyle , że nie zatrzymało procesu eutrofizacji lecz znacznie przyspieszyły te jej etapy , które związane są z powolnym ubożeniem i spadkiem bioróżnorodności. Amur użyźniając wodę odchodami wywołuje wzrost fitoplanktonu a następnie zmętnienie - co powoduje zanik łąk podwodnych . Amur niszczy roślinność pełniącą funkcję tarlisk i miejsce życia lokalnych gatunków :owadów , roślin , mięczaków , ryb.Amur ogołaca zbiornik wodny z roślinności , która przecież dzięki procesowi fotosyntezy ( wymiany dwutlenku węgla na tlen pod wpływem światła słonecznego ) jest wydajnym nośnikiem i dawcą tlenu w wodzie. Atmosferyczny tlen słabo miesza się w wodzie - wybitnym dawcą tlenu jest przecież roślinność wodna - której AMUR ZJADA DUŻE ILOŚCI( nawet tyle ile sam waży dziennie ). Dlaczego w Polsce - zagapieni w swój interes, zacofani ludzie nie widzą problemu w obecności amura ? "Nadmiar amura " - jaki nadmiar ? Nie ma ani nadmiaru ani nadwyżki amura w polskiej faunie - jego w ogóle nie powinno tam być ! W zasadzie słowa "nadmiar " jakże często ( a przy tym całkowicie bezrozumnie ) używa się w kontekście populacji ryb krajowych ? I wówczas spotkać można tak niefartowne określenia jak " nadmiar leszcza" , "nadmiar okonia" itp ? Spójrzcie tylko na swoje amury i karpie - których wam nigdy dość . Może kiedyś wreszcie coś zrozumiecie.Być może .
Jakis znajomy tok myslenia o inwazyjnych rybach tylko ciekawe co te amury takiego zlego robia bo z tego co wiem do zbiornikow silnie zarosnietych jest wskazane wpuscic troche amurow. Wiadomo ze nadmiar nie jest wskazany ale w polsce niema takiego zbiornika zeby bylo nadmiar amura czy jakiejs innej wiekszej ryby bo miesiarze i klusole skutecznie oto dbaja
Wskazane jest zarybianie amurem ? Skąd taki tok rozumowania ? Przecież eutrofizacja czyli starzenie się wód ( związane min ze wzrostem poziomu substancji biogennych i szybkim tempem rozwoju roślin pionierskich ) to proces do pewnego stopnia naturalny , ale przyspieszany przez czynniki pochodzące od człowieka ( ścieki, wprowadzanie ryb takich jak karp ,amur itd , nawozy , detergenty ). Amur został wprowadzony do polskich wód w celu ograniczenia zjawiska , które jeszcze zaostrzył i znacznie przyśpieszył. Wszystkie prace limnologiczne , teorie naukowe ( np teoria ichtioeutrofizacji Łopuszańskiego ) wyraźnie stwierdzają , że wprowadzenie amura nie tyle , że nie zatrzymało procesu eutrofizacji lecz znacznie przyspieszyły te jej etapy , które związane są z powolnym ubożeniem i spadkiem bioróżnorodności. Amur użyźniając wodę odchodami wywołuje wzrost fitoplanktonu a następnie zmętnienie - co powoduje zanik łąk podwodnych . Amur niszczy roślinność pełniącą funkcję tarlisk i miejsce życia lokalnych gatunków :owadów , roślin , mięczaków , ryb.Amur ogołaca zbiornik wodny z roślinności , która przecież dzięki procesowi fotosyntezy ( wymiany dwutlenku węgla na tlen pod wpływem światła słonecznego ) jest wydajnym nośnikiem i dawcą tlenu w wodzie. Atmosferyczny tlen słabo miesza się w wodzie - wybitnym dawcą tlenu jest przecież roślinność wodna - której AMUR ZJADA DUŻE ILOŚCI( nawet tyle ile sam waży dziennie ). Dlaczego w Polsce - zagapieni w swój interes, zacofani ludzie nie widzą problemu w obecności amura ? "Nadmiar amura " - jaki nadmiar ? Nie ma ani nadmiaru ani nadwyżki amura w polskiej faunie - jego w ogóle nie powinno tam być ! W zasadzie słowa "nadmiar " jakże często ( a przy tym całkowicie bezrozumnie ) używa się w kontekście populacji ryb krajowych ? I wówczas spotkać można tak niefartowne określenia jak " nadmiar leszcza" , "nadmiar okonia" itp ? Spójrzcie tylko na swoje amury i karpie - których wam nigdy dość . Może kiedyś wreszcie coś zrozumiecie.Być może .
Jak mam jeszcze przychylność do karpia w odpowiednich akwenach typowo dla nich nie rzeki absolutnie nie:) To dla amura nie jestem taki już pozytywny i nie tylko ja. Pamiętam pewien zbiornik jeszcze w tedy około 18 ha teraz już około 30ha był śliczny nom w sumie jest nadal ale z paroma minusami. Rosła nim bogata roślinność był;y piękne tarliska ba nawet karp sobie znalazł miejsce na tarło:):) do póki nie wpuszczono około 150 kg amura wystarczyło 3 lata i 95% roślinności poszło w niepamięć szata podwodna zanikła, a była bogata. Karp tak jeszcze ujdzie, amur hmmm tylko w typowych karpiowych wodach nie wszędzie nie byle jak byle gdzie, aby tylko był papier zarybieniowy. Z głową mości panowie z głową.
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
Też jestem przeciwnikiem dla nierodzimych gatunków, ale nie ma co naskakiwać na kogoś że poławia te ryby bo po co. Ba nawet bym sobie z takim amatorem połowił te miski czy jak zwał je. Bo to lubię. Jeszcze raz karp tylko w karpiowatych stawach i koniec kropka.
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
CześćChoć raz się zgodzę:bez karpi i amurów dla mnie wędkarstwo straciłoby sens :-) JK
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
Też jestem przeciwnikiem dla nierodzimych gatunków, ale nie ma co naskakiwać na kogoś że poławia te ryby bo po co. Ba nawet bym sobie z takim amatorem połowił te miski czy jak zwał je. Bo to lubię. Jeszcze raz karp tylko w karpiowatych stawach i koniec kropka.
Pozdrawiam kolegę.
No ,akurat ja też łowię karpie dopóki są ,ale jak ich zabraknie nie zapłaczę - choć z drugiej strony szkoda mi też karpia w takiej formie w jakiej występuje on w Polsce (według mnie powinien zostać przy dawnej formie i pierwotnym stanowisku , nie rotować w rękach ludzi ) . Szkoda mi tego stworzenia , tak jak szkoda amurów , że muszą być niczym pionek na szachownicy - żyć tam gdzie nakazał im człowiek a nie tam gdzie ich miejsce. Wszystkiego szkoda - tylko nas nie ma co żałować : ludzi -egoistów zawiadujących bezbronnymi stworzeniami dla własnych perspektywicznych planów.Pozdrawiam.
Kolego Shkumbini nie jest to do konca prawda ze jeste zaslepiony karpiami i amurami bo lowie tez inne gatunki ryb innymi metodami np :federki,spining , bacik czasami odleglosciowka i te metody tez mi sie podobaja ale bardziej spodobalo mi sie lowienie wiekszych ryb kto nie zlowil karpia czy amura powyzej 10kg tego nie zrozumie bez obrazy oczywiscie
Kolego Shkumbini nie jest to do konca prawda ze jeste zaslepiony karpiami i amurami bo lowie tez inne gatunki ryb innymi metodami np :federki,spining , bacik czasami odleglosciowka i te metody tez mi sie podobaja ale bardziej spodobalo mi sie lowienie wiekszych ryb kto nie zlowil karpia czy amura powyzej 10kg tego nie zrozumie bez obrazy oczywiscie
i tu kolega ma racje najpierw musimy zapolować i stoczyć walkę bo jest to nie małe wyzwanie mieć na rzece 14 kg amura gdzie to ryba rządzi w tym środowisku wtedy podczas tej walki doceniamy przeciwnika i jego możliwości
Witam
Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy.................. no i ? Amur lulany do snu. No i ? A za tytuł piona *****, nie, dziesiona **********..............
CześćNo ładny amurek :-)JK
Co z tym amurem się działo później, skoro już na fotce jesteś w samych majtkach ? :)
jeśli tytuł miał być nawiązaniem do ryby ze zdjęcia to nie wiem jak mam napisać ?
Ładny ten amur , czy ładny(e) to forum :) Napiszę tak ; ładny okaz...
??????????????????
O, i tytuł ktoś zmienił na logiczniejszy i wątek przeniósł na odpowiedni pokój.
gratulacje piękny
kolego alivio a może coś więcej o tej rybce :) pochwal się :)))
Jestem ogromnie zasmucony z powodu obecności takich ryb w Polsce.Nie jestem przeciwnikiem ryb , przyrody do tej pory kojarzonej z egzotyką ,ale zawsze i przede wszystkim : transferu obcych gatunków do nisz ekologicznych , które wskutek degradacji wywołanej zmianami w ich ustroju ( homeostazie ekologicznej ) - umierają . Tak , właśnie - umierają powolną śmiercią i choć pozornie niedostrzegalnie - to na oczach wędkarzy. Ponadto sprzeciwiam się ściśle zjednoczonej modzie na proceder jaki coraz częściej można dostrzec u polskich wędkarzy - jakże często bowiem jest tak , że wielu Polaków zostaje wędkarzem , dobiera sprzęt i łowi wyłącznie dla amurów czy karpi ? Przecież żelazną logiką wszystkich wywodów na temat karpi i amurów ( ryb , które w sensie biologicznym w naszym kraju nie istnieją ); bardzo łatwo jest dojść do najprostszego w świecie sylogizmu : BĘDĄC KARPIARZEM ŁOWIĄCYM KARPIE I AMURY , WSPIERASZ PROCEDER NISZCZENIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO INNYCH RYB. Z kolei zarybianie amurem i karpiem to już jaskrawe w swej formie pogwałcenie , czegoś co ja nazywam właściwie pojętą świadomością ekologiczną. Ale , cóż począć - gdy moda na stawianie karpi i amurów w pierwszym rzędzie przed ochroną macierzystej ichtiofauny i jej środowiska - stanowi o podejściu do naszego hobby więcej niż połowy polskich wędkarzy ?
alivio piękny amurek
Jestem ogromnie zasmucony z powodu obecności takich ryb w Polsce.Nie jestem przeciwnikiem ryb , przyrody do tej pory kojarzonej z egzotyką ,ale zawsze i przede wszystkim : transferu obcych gatunków do nisz ekologicznych , które wskutek degradacji wywołanej zmianami w ich ustroju ( homeostazie ekologicznej ) - umierają . Tak , właśnie - umierają powolną śmiercią i choć pozornie niedostrzegalnie - to na oczach wędkarzy. Ponadto sprzeciwiam się ściśle zjednoczonej modzie na proceder jaki coraz częściej można dostrzec u polskich wędkarzy - jakże często bowiem jest tak , że wielu Polaków zostaje wędkarzem , dobiera sprzęt i łowi wyłącznie dla amurów czy karpi ? Przecież żelazną logiką wszystkich wywodów na temat karpi i amurów ( ryb , które w sensie biologicznym w naszym kraju nie istnieją ); bardzo łatwo jest dojść do najprostszego w świecie sylogizmu : BĘDĄC KARPIARZEM ŁOWIĄCYM KARPIE I AMURY , WSPIERASZ PROCEDER NISZCZENIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO INNYCH RYB. Z kolei zarybianie amurem i karpiem to już jaskrawe w swej formie pogwałcenie , czegoś co ja nazywam właściwie pojętą świadomością ekologiczną. Ale , cóż począć - gdy moda na stawianie karpi i amurów w pierwszym rzędzie przed ochroną macierzystej ichtiofauny i jej środowiska - stanowi o podejściu do naszego hobby więcej niż połowy polskich wędkarzy ?
O matko...........nieeeeeeee, znowu słowa nie dotrzymał.
Jestem ogromnie zasmucony z powodu obecności takich ryb w Polsce.Nie jestem przeciwnikiem ryb , przyrody do tej pory kojarzonej z egzotyką ,ale zawsze i przede wszystkim : transferu obcych gatunków do nisz ekologicznych , które wskutek degradacji wywołanej zmianami w ich ustroju ( homeostazie ekologicznej ) - umierają . Tak , właśnie - umierają powolną śmiercią i choć pozornie niedostrzegalnie - to na oczach wędkarzy. Ponadto sprzeciwiam się ściśle zjednoczonej modzie na proceder jaki coraz częściej można dostrzec u polskich wędkarzy - jakże często bowiem jest tak , że wielu Polaków zostaje wędkarzem , dobiera sprzęt i łowi wyłącznie dla amurów czy karpi ? Przecież żelazną logiką wszystkich wywodów na temat karpi i amurów ( ryb , które w sensie biologicznym w naszym kraju nie istnieją ); bardzo łatwo jest dojść do najprostszego w świecie sylogizmu : BĘDĄC KARPIARZEM ŁOWIĄCYM KARPIE I AMURY , WSPIERASZ PROCEDER NISZCZENIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO INNYCH RYB. Z kolei zarybianie amurem i karpiem to już jaskrawe w swej formie pogwałcenie , czegoś co ja nazywam właściwie pojętą świadomością ekologiczną. Ale , cóż począć - gdy moda na stawianie karpi i amurów w pierwszym rzędzie przed ochroną macierzystej ichtiofauny i jej środowiska - stanowi o podejściu do naszego hobby więcej niż połowy polskich wędkarzy ?
O matko...........nieeeeeeee, znowu słowa nie dotrzymał.
A kiedy to ja kolego , dawałem ci obietnicę ? Szczerze nie przypominam sobie takiej sytuacji a specjalnie deklaratywny też nie jestem, zwłaszcza względem obcych. Matka czasem mawiała "nie ufaj obcym " i ja staram się stosować co do tej mądrej zasady. Mam nadzieję ,że za kilka słów prawdy nie banują tutaj użytkowników , (co kiedyś zresztą było tutaj dość częstym sposobem krępowania cudzych poglądów ) ?
:))))))))))) co ci wędkarze siedli na te amury każdy ma prawo nastawić się na taką rybę jak chce jak koleś złowi karpia np 19 kg i robi z nim fotkę na balkonie to już jest afera a jak zrobi nad wodą to cisza a nikt nie wie czy ta ryba wróciła do wody :)))))) ja łowie amury bo walka z nimi sprawia frajdę
racja ryby są po to żeby łowić a jak ktoś ma ochote to wypuszczac,znowu dym o nic niedługo znajdzie się pomysł zeby murzynów(bez urazy dla nich)wydalać z Polski bo są ,,gatunkiem inwazyjnym,,ludzie nie dajmy się zwariować :))))
racja ryby są po to żeby łowić a jak ktoś ma ochote to wypuszczac,znowu dym o nic niedługo znajdzie się pomysł zeby murzynów(bez urazy dla nich)wydalać z Polski bo są ,,gatunkiem inwazyjnym,,ludzie nie dajmy się zwariować :))))
taka jest prawda co kogo interesuje co kto bierze lub nie tylko oby nie kłusowali to jest najgorsze co może być kłusole to biorą wszystko co im w łapy wpadnie a wędkarz złapie to ma i do niego należy decyzja co z nią zrobi
Piekna sztuka zycze takich wiecej (sobie tez oczywiscie)w nastepnym sezonie
Dziwne że nikt nie robi zbyt dużej AFERY jak ktoś zrobi sobie zdjęcie na balkonie z gołą ć..ą
piękna ryba gratuluje
Piękna rybka piąteczka
ładny okaz ! :) więcej takich !! POŁAMANIA !
Pozdrawiam.
Gratuluję takiego okazu, brawo...............
Amur - co to w ogóle jest ? To piękna ryba - cenna dla świata i dla Ziemi , piękna ryba i stworzenie będące dziełem samego stwórcy o kochającym sercu . Jest jednak pewien mały , ale za to poważny problem:
Ten azjatycki pysk nie pasuje do polskich wód i polskiej przyrody. Ten azjatycki pysk amura zniekształca rodzimą faunę rybią i niszczy jej środowisko. Żaden rozsądny Polak - nie daje przyzwolenia na zarybianie wód gatunkami inwazyjnymi a do takich należy przecież amur , żaden wyjąwszy grupę świniopasów z rozmaitych wędkarskich kół. Dlaczego Polak , któremu od pacholęcia wpaja się szacunek do przyrody i wszelkich istot żywych - miałby przegrać tę swoistą walkę na poglądy z ludźmi kierującymi się wyłącznie celem własnym ( wędkarskim ) ? Amurom już dziękujemy. Czekam dnia , kiedy amur - w gruncie rzeczy niewinna istota , zniknie z terenów którym szkodzi (z polskich wód )jak senne wspomnienie.
Rzeczywiście kolega zagadkę zadał.
Może kolega ma ksywę ,,Amur,,?
Wtedy z tym czy jest aż taki ładny ,to nie wiem? Wolę oceniać płotki i szprotki....
Jakis znajomy tok myslenia o inwazyjnych rybach tylko ciekawe co te amury takiego zlego robia bo z tego co wiem do zbiornikow silnie zarosnietych jest wskazane wpuscic troche amurow. Wiadomo ze nadmiar nie jest wskazany ale w polsce niema takiego zbiornika zeby bylo nadmiar amura czy jakiejs innej wiekszej ryby bo miesiarze i klusole skutecznie oto dbaja
Jakis znajomy tok myslenia o inwazyjnych rybach tylko ciekawe co te amury takiego zlego robia bo z tego co wiem do zbiornikow silnie zarosnietych jest wskazane wpuscic troche amurow. Wiadomo ze nadmiar nie jest wskazany ale w polsce niema takiego zbiornika zeby bylo nadmiar amura czy jakiejs innej wiekszej ryby bo miesiarze i klusole skutecznie oto dbaja
Wskazane jest zarybianie amurem ? Skąd taki tok rozumowania ? Przecież eutrofizacja czyli starzenie się wód ( związane min ze wzrostem poziomu substancji biogennych i szybkim tempem rozwoju roślin pionierskich ) to proces do pewnego stopnia naturalny , ale przyspieszany przez czynniki pochodzące od człowieka ( ścieki, wprowadzanie ryb takich jak karp ,amur itd , nawozy , detergenty ). Amur został wprowadzony do polskich wód w celu ograniczenia zjawiska , które jeszcze zaostrzył i znacznie przyśpieszył. Wszystkie prace limnologiczne , teorie naukowe ( np teoria ichtioeutrofizacji Łopuszańskiego ) wyraźnie stwierdzają , że wprowadzenie amura nie tyle , że nie zatrzymało procesu eutrofizacji lecz znacznie przyspieszyły te jej etapy , które związane są z powolnym ubożeniem i spadkiem bioróżnorodności. Amur użyźniając wodę odchodami wywołuje wzrost fitoplanktonu a następnie zmętnienie - co powoduje zanik łąk podwodnych . Amur niszczy roślinność pełniącą funkcję tarlisk i miejsce życia lokalnych gatunków :owadów , roślin , mięczaków , ryb.Amur ogołaca zbiornik wodny z roślinności , która przecież dzięki procesowi fotosyntezy ( wymiany dwutlenku węgla na tlen pod wpływem światła słonecznego ) jest wydajnym nośnikiem i dawcą tlenu w wodzie. Atmosferyczny tlen słabo miesza się w wodzie - wybitnym dawcą tlenu jest przecież roślinność wodna - której AMUR ZJADA DUŻE ILOŚCI( nawet tyle ile sam waży dziennie ). Dlaczego w Polsce - zagapieni w swój interes, zacofani ludzie nie widzą problemu w obecności amura ? "Nadmiar amura " - jaki nadmiar ? Nie ma ani nadmiaru ani nadwyżki amura w polskiej faunie - jego w ogóle nie powinno tam być ! W zasadzie słowa "nadmiar " jakże często ( a przy tym całkowicie bezrozumnie ) używa się w kontekście populacji ryb krajowych ? I wówczas spotkać można tak niefartowne określenia jak " nadmiar leszcza" , "nadmiar okonia" itp ? Spójrzcie tylko na swoje amury i karpie - których wam nigdy dość . Może kiedyś wreszcie coś zrozumiecie.Być może .
Jakis znajomy tok myslenia o inwazyjnych rybach tylko ciekawe co te amury takiego zlego robia bo z tego co wiem do zbiornikow silnie zarosnietych jest wskazane wpuscic troche amurow. Wiadomo ze nadmiar nie jest wskazany ale w polsce niema takiego zbiornika zeby bylo nadmiar amura czy jakiejs innej wiekszej ryby bo miesiarze i klusole skutecznie oto dbaja
Wskazane jest zarybianie amurem ? Skąd taki tok rozumowania ? Przecież eutrofizacja czyli starzenie się wód ( związane min ze wzrostem poziomu substancji biogennych i szybkim tempem rozwoju roślin pionierskich ) to proces do pewnego stopnia naturalny , ale przyspieszany przez czynniki pochodzące od człowieka ( ścieki, wprowadzanie ryb takich jak karp ,amur itd , nawozy , detergenty ). Amur został wprowadzony do polskich wód w celu ograniczenia zjawiska , które jeszcze zaostrzył i znacznie przyśpieszył. Wszystkie prace limnologiczne , teorie naukowe ( np teoria ichtioeutrofizacji Łopuszańskiego ) wyraźnie stwierdzają , że wprowadzenie amura nie tyle , że nie zatrzymało procesu eutrofizacji lecz znacznie przyspieszyły te jej etapy , które związane są z powolnym ubożeniem i spadkiem bioróżnorodności. Amur użyźniając wodę odchodami wywołuje wzrost fitoplanktonu a następnie zmętnienie - co powoduje zanik łąk podwodnych . Amur niszczy roślinność pełniącą funkcję tarlisk i miejsce życia lokalnych gatunków :owadów , roślin , mięczaków , ryb.Amur ogołaca zbiornik wodny z roślinności , która przecież dzięki procesowi fotosyntezy ( wymiany dwutlenku węgla na tlen pod wpływem światła słonecznego ) jest wydajnym nośnikiem i dawcą tlenu w wodzie. Atmosferyczny tlen słabo miesza się w wodzie - wybitnym dawcą tlenu jest przecież roślinność wodna - której AMUR ZJADA DUŻE ILOŚCI( nawet tyle ile sam waży dziennie ). Dlaczego w Polsce - zagapieni w swój interes, zacofani ludzie nie widzą problemu w obecności amura ? "Nadmiar amura " - jaki nadmiar ? Nie ma ani nadmiaru ani nadwyżki amura w polskiej faunie - jego w ogóle nie powinno tam być ! W zasadzie słowa "nadmiar " jakże często ( a przy tym całkowicie bezrozumnie ) używa się w kontekście populacji ryb krajowych ? I wówczas spotkać można tak niefartowne określenia jak " nadmiar leszcza" , "nadmiar okonia" itp ? Spójrzcie tylko na swoje amury i karpie - których wam nigdy dość . Może kiedyś wreszcie coś zrozumiecie.Być może .
Jak mam jeszcze przychylność do karpia w odpowiednich akwenach typowo dla nich nie rzeki absolutnie nie:) To dla amura nie jestem taki już pozytywny i nie tylko ja. Pamiętam pewien zbiornik jeszcze w tedy około 18 ha teraz już około 30ha był śliczny nom w sumie jest nadal ale z paroma minusami. Rosła nim bogata roślinność był;y piękne tarliska ba nawet karp sobie znalazł miejsce na tarło:):) do póki nie wpuszczono około 150 kg amura wystarczyło 3 lata i 95% roślinności poszło w niepamięć szata podwodna zanikła, a była bogata.
Karp tak jeszcze ujdzie, amur hmmm tylko w typowych karpiowych wodach nie wszędzie nie byle jak byle gdzie, aby tylko był papier zarybieniowy. Z głową mości panowie z głową.
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
Też jestem przeciwnikiem dla nierodzimych gatunków, ale nie ma co naskakiwać na kogoś że poławia te ryby bo po co. Ba nawet bym sobie z takim amatorem połowił te miski czy jak zwał je. Bo to lubię. Jeszcze raz karp tylko w karpiowatych stawach i koniec kropka.
Pozdrawiam kolegę.
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
CześćChoć raz się zgodzę:bez karpi i amurów dla mnie wędkarstwo straciłoby sens :-) JK
Oczywiscie nie kazdy zbiornik nadaje sie do zarybien karpiem i amurem ale np. na mojej zwirowni sa podwodne zrudla i woda jest caly czas spuszczana ze zbiornika wiec niema zadnego zmetnienia wody woda jest czysta i klarowna a zbiornik jest co roku zarybiany karpiem i amurem od 4 do 5 ton. Ryby rodzime maja sie dobrze bo roslinnosci i miejsc do tarla nie brakuje,pozywienia tez maja pod dostatkiem bo jest plaga racicznicy do tego wiadomo wedkarze zanecaja wiec rybki dobrze sie rozmnazaja i szybko rosna. Wiec to co wypisuja naukowcy nie do wszystkich zbiornikow sie tyczy,tylko do malych gdzie dla takich ryb jest zbyt ciasno to sie zgodze. Zbiornik o ktorym pisze to zwirownia debowa 68ha gmina renska wies woj. opolskie
Jesteś wędkarzu według mnie - nieco już zaślepiony wędkowaniem i atrakcyjnością ryb na , które się nastawiasz.Ale nie jesteś w tym względzie wyjątkiem ( nie jesteś odosobniony ). Nie potrafiłbyś zrezygnować z łowienia karpi i amurów , bo polska ichtiofauna wydaje ci się zbyt mało waleczna i nudna bez tych opasłych przybyszy . Bez karpi chrzczonych pieszczotliwymi imionami typu "Nemo " "Misiu itp , bez amurów , które są jeszcze bardziej od nich waleczne - wędkarstwo straciłoby dla was sens . Spójrzcie prawdzie w oczy .
Też jestem przeciwnikiem dla nierodzimych gatunków, ale nie ma co naskakiwać na kogoś że poławia te ryby bo po co. Ba nawet bym sobie z takim amatorem połowił te miski czy jak zwał je. Bo to lubię. Jeszcze raz karp tylko w karpiowatych stawach i koniec kropka.
Pozdrawiam kolegę.
No ,akurat ja też łowię karpie dopóki są ,ale jak ich zabraknie nie zapłaczę - choć z drugiej strony szkoda mi też karpia w takiej formie w jakiej występuje on w Polsce (według mnie powinien zostać przy dawnej formie i pierwotnym stanowisku , nie rotować w rękach ludzi ) . Szkoda mi tego stworzenia , tak jak szkoda amurów , że muszą być niczym pionek na szachownicy - żyć tam gdzie nakazał im człowiek a nie tam gdzie ich miejsce. Wszystkiego szkoda - tylko nas nie ma co żałować : ludzi -egoistów zawiadujących bezbronnymi stworzeniami dla własnych perspektywicznych planów.Pozdrawiam.
Kolego Shkumbini nie jest to do konca prawda ze jeste zaslepiony karpiami i amurami bo lowie tez inne gatunki ryb innymi metodami np :federki,spining , bacik czasami odleglosciowka i te metody tez mi sie podobaja ale bardziej spodobalo mi sie lowienie wiekszych ryb kto nie zlowil karpia czy amura powyzej 10kg tego nie zrozumie bez obrazy oczywiscie
Kolego Shkumbini nie jest to do konca prawda ze jeste zaslepiony karpiami i amurami bo lowie tez inne gatunki ryb innymi metodami np :federki,spining , bacik czasami odleglosciowka i te metody tez mi sie podobaja ale bardziej spodobalo mi sie lowienie wiekszych ryb kto nie zlowil karpia czy amura powyzej 10kg tego nie zrozumie bez obrazy oczywiscie
i tu kolega ma racje najpierw musimy zapolować i stoczyć walkę bo jest to nie małe wyzwanie mieć na rzece 14 kg amura gdzie to ryba rządzi w tym środowisku wtedy podczas tej walki doceniamy przeciwnika i jego możliwości
czego zes sie Kolego napalil lub napil powiedz to karpiarzom to cie zlinczuja lub przerobia na kulki
Bez karpi i amurow wędkarstwo nie ma sensu!!!!