Cześć wszystkim. Tym razem mam taka sprawę : Mianowicie z opowieści mojej dziewczyny , jej ojciec ładnych parę lat temu gdy chodził na ryby , to sporządzał "tajną" zanętę bądź też przynętę . Konkretnie gotował on pęczak z dodatkiem jakiś nie znanych mi i mojej dziewczynie ziół . Ponoś w mieszkaniu rozchodził się , przyjemny lecz osobliwy i niespotykany zapach a ryby szalały na jego punkcie . Czy ktoś z was spotkał sie z czymś podobnym . A być może sam robi coś TAKIEGO . Proszę o wszelkie możliwe wskazówki .
Może to było ziele anyżu. Jest to zapach bardzo popularny wśród starszych wędkarzy.
Kup torebkę tego ziela i może Twoja dziewczyna go rozpozna. Wydatek niewielki, a kupić można niemal w każdym sklepie.
Jaki zapach rozchodził się po mieszkaniu to ci nie powiem,bo go nie czuję ale ja do tej pory przygotowuję w taki sposób pęczak.Mógł być to anyż jak napisał baldhead albo karmel czy też nostrzyk,jest wiele ziólł które można stosować jako zapach do zanęty czy przynęty.Musiał byś zakupić kilka popularnych i zaparzyć,a dziewczyna niech rozpoznaje zapach.Podam ci kilka zapachu spróbuj może to któryś z tych.
WANILIA,KARMEL,,MIÓD,CYNAMON,KOKOS,KOZIERADKA,NOSTRZYK,KMINEK,ANYŻ.KOLENDRA,KOPER WŁOSKI.itd (podałem te które stosuję)
Powodzenia może jakiś rozpozna zapach twoja dziewczyna.POZDRAWIAM bacik65
Po mojemu to musisz zastosować ziele lubczyka. Ten cudowny środek znany w medycynie ludowej od dawna, usposobiłby również bardzo pozytywnie Twoją dziewczynę do Ciebie.
Waldi Ci świetnie podpowiada ale wracając do pytania to może On już kilka lat wstecz przygotowywał ziele holenderskie? Podobno bardzo popularne teraz wśród młodego NARYBKU !
kolego moim zdaniem nie ważny jest zapach a raczej systematyczność stosowani!!! w tamtym roku przygotowałem sobie łowisko nęcąc 3 dni pęczakiem i kukurydzą z dodatkiem pinki i posiekanych czerwonych robaków i trochę zanęty, dolałem troszke ochotki do pinki i jakiegos drugiego oleju nazwy nie zdradze hehhe i za każdą zmiana robaków stosowałem połączenie ochotki i oleju a co najlepsze to ryby na początku nie chętnie na to brały a po 2 dniach na nic innego nie chciały brać poprostu je przyzwyczaiłem do tego kolega ze mną łapał i smarował, robaki samą ochotką i nawet puknięcia nie miął a ja Leszce po 40cm wyciągałem no i tego co w profilu mam to też wtedy dał się złapać!!! a co do dziwnego zapach zanęty to może to być piernik albo anyż
Masz w tym względzie rację. Ryby można nauczyć wszystkiego jeść. Jeszcze kilka dobrych lat temu, nawet wędkarze nie wiedzieli co to są kulki proteinowe, a teraz na niektórych łowiskach, gdzie karpie zostały uzależnione od tej pożywnej przynęty, nie złowi się dużego okazu bez nich.
Cześć wszystkim. Tym razem mam taka sprawę :
Mianowicie z opowieści mojej dziewczyny , jej ojciec ładnych parę lat temu gdy chodził na ryby , to sporządzał "tajną" zanętę bądź też przynętę . Konkretnie gotował on pęczak z dodatkiem jakiś nie znanych mi i mojej dziewczynie ziół . Ponoś w mieszkaniu rozchodził się , przyjemny lecz osobliwy i niespotykany zapach a ryby szalały na jego punkcie . Czy ktoś z was spotkał sie z czymś podobnym . A być może sam robi coś TAKIEGO . Proszę o wszelkie możliwe wskazówki .
Może to było ziele anyżu. Jest to zapach bardzo popularny wśród starszych wędkarzy. Kup torebkę tego ziela i może Twoja dziewczyna go rozpozna. Wydatek niewielki, a kupić można niemal w każdym sklepie.
Jaki zapach rozchodził się po mieszkaniu to ci nie powiem,bo go nie czuję ale ja do tej pory przygotowuję w taki sposób pęczak.Mógł być to anyż jak napisał baldhead albo karmel czy też nostrzyk,jest wiele ziólł które można stosować jako zapach do zanęty czy przynęty.Musiał byś zakupić kilka popularnych i zaparzyć,a dziewczyna niech rozpoznaje zapach.Podam ci kilka zapachu spróbuj może to któryś z tych.
WANILIA,KARMEL,,MIÓD,CYNAMON,KOKOS,KOZIERADKA,NOSTRZYK,KMINEK,ANYŻ.KOLENDRA,KOPER WŁOSKI.itd (podałem te które stosuję)
Powodzenia może jakiś rozpozna zapach twoja dziewczyna.POZDRAWIAM bacik65
Po mojemu to musisz zastosować ziele lubczyka. Ten cudowny środek znany w medycynie ludowej od dawna, usposobiłby również bardzo pozytywnie Twoją dziewczynę do Ciebie.
Waldi Ci świetnie podpowiada ale wracając do pytania to może On już kilka lat wstecz przygotowywał ziele holenderskie? Podobno bardzo popularne teraz wśród młodego NARYBKU !
kolego moim zdaniem nie ważny jest zapach a raczej systematyczność stosowani!!! w tamtym roku przygotowałem sobie łowisko nęcąc 3 dni pęczakiem i kukurydzą z dodatkiem pinki i posiekanych czerwonych robaków i trochę zanęty, dolałem troszke ochotki do pinki i jakiegos drugiego oleju nazwy nie zdradze hehhe i za każdą zmiana robaków stosowałem połączenie ochotki i oleju a co najlepsze to ryby na początku nie chętnie na to brały a po 2 dniach na nic innego nie chciały brać poprostu je przyzwyczaiłem do tego kolega ze mną łapał i smarował, robaki samą ochotką i nawet puknięcia nie miął a ja Leszce po 40cm wyciągałem no i tego co w profilu mam to też wtedy dał się złapać!!! a co do dziwnego zapach zanęty to może to być piernik albo anyż
Masz w tym względzie rację. Ryby można nauczyć wszystkiego jeść. Jeszcze kilka dobrych lat temu, nawet wędkarze nie wiedzieli co to są kulki proteinowe, a teraz na niektórych łowiskach, gdzie karpie zostały uzależnione od tej pożywnej przynęty, nie złowi się dużego okazu bez nich.