Cześć drodzy czytelnicy.! Piszę bo chciałbym się podzielić z wami czymś co mnie nie pokoi,mianowicie 2 lata temu w pewnym bagnie brały (duże i mniejsze) liny. Przede wszystkim małych było multum,rok temu nie złowiłem ani jednego,nawet śladu po nim nie było,chociaż robiłem konkretne zasiadki na tą ulubioną przeze mnie rybkę.W tym roku również nie ma śladu po nim,może podpowiecie mi dlaczego?? Wykluczam kłusowników,nikt tam nie kłusuje a łowi tam zaledwie 2 ludzi oprócz mnie. Proszę jeśli to możliwe o szybką i wyczerpującą odpowiedz... ;) Pozdrawiam wędkarzy.!
To że nie złapałes ,nie znaczy że nie ma.Na moich ulubionych zbiornikach,choć lina jest na potegę mało kto złapał w tym roku. Znam jeden zbiornik linowy gdzie lin bierze w lipcu i to tylko przez trzy tygodnie a po tem cały rok lipa.Do tego możesz łapać w nieodpowiedniej porze.Inne argumenty braku bym wykluczył, nawet kłusując tą rybke nie jest łatwo wytrzebić ,tym bardziej jak rośnie tam sporo wszelakiej roślinności.
potwierdzam co kolega wyżej napisał ,u mnie jest też takie jeziorko gdzie lin zaczyna brać koniec czerwca ,lipiec i śierpień ,wcześniej też łapią ale sporadycznie.
A może wydra się nimi zaopiekowała , ale to byś raczej zauważył były by resztki i obgryzione rybki , a raczej łby , może to być przyducha nie napisałeś jaka jest głębokość ,ale podejrzewam że woda zamarzła do samego dna .Karaś przeżyje w samym mule, a lin raczej nie pomimo że jest twardą rybą .Kłusowników też bym wykluczył .Próbuj dalej zanęcaj i spróbuj jakiegoś złowić ,a jeśli nic nie złowisz to znaczy że ich tam po prostu nie ma .
potwierdzam co kolega wyżej napisał ,u mnie jest też takie jeziorko gdzie lin zaczyna brać koniec czerwca ,lipiec i śierpień ,wcześniej też łapią ale sporadycznie.
Również potwierdzam . U Mnie lin to lipiec i sierpień.
potwierdzam co kolega wyżej napisał ,u mnie jest też takie jeziorko gdzie lin zaczyna brać koniec czerwca ,lipiec i śierpień ,wcześniej też łapią ale sporadycznie.
Bo tak to jest , linów można połowić do czerwca , później dopiero koło lipca jak skończą tarło.
Kolego , prosisz na portalu o wyczerpującą odpowiedż , czy wiesz że to nie jest możliwe ???????? . Wędkarstwo to wielka niewiadoma!!!!! Twoja zasiadka na Lina to dopiero początek . Czy zrobiłeś coś więcej żeby zrozumieć co się dzieje w tamtej wodzie ???? . Ja tylko podpowiadam , zachęcam do obserwacji wody , i wielu innych czynników . A może literatura wędkarska coś pomoże ???? co???? Pozdrawiam .
He, literatura nie pomoże,wiem wystarczająco,bynajmniej tak mi się wydaje. Łowiłem liny w tym zbiorniku od początku maja aż do września,wszystko było ok.Ryba chodzi,karasie biorą,lecz małe nie tak jak wtedy kiedy łowiłem liny,ciekawe,może to przez wydre, chociaż nigdy jej tam nie widziałem. .;) Głowę to schowam w piasek jak w tym roku nie złowie tam lina.;) Pzdr.!
Proponuję wsadzić głowę pod wodę i się rozejrzeć ;-)
ha ha ha ha Post który mnie rozwalił..dobre..... Najlepiej jeszcze wsadzić ja do mułu ,wtedy można powiedzieć ;nie widze lina bo jestem jakiś przymulony he.
U mnie w poblizu tez jest linowy staw.W ubieglym roku nie zlowilem ani jednego,w tym juz cztery.Lin to ryba dla cierpliwych,trafisz w czas ,miejsce,godzine,przynete,pogode i ...dobry humor lina to go zlowisz...Sa akweny gdzie bierze caly czas w porze cieplej a sa takie ze to on -lin ustala warunki.Gdzies wyczytalem ,ze lin to :cierpliwośc,cierpliwość i jeszcze raz ...cierpliwość .Ja lowie tylko na gnojaczki,max 2 na haczyku :-)
Jeszcze dodam co widac na wodzie,otóż bąble powietrza to oznaka żerującego lina(czasami gazy) i ruszające sie grązele.Stosuj dlugi na 40cm przypon i dobrze ustaw grunt na splawiku,lepszy wiekszy anizeli za maly.
Dzisiaj łowiłęm na rzece piękne miejsce mała zatoczoczka delikatnym zestawem brały płotki (ładne 28cm największa!) i po 4 h branie lina tak przymurował do dna że przypon 0.14mm nie wytrzymał! Ja też nie wytrzymałem i teraz siedzę przed komputerem i czekam do 19 na ekstraklasę!
Kolego Hanns914 mówisz literatura nie pomoże !!?? A ja mówię literatura , poznanie zwyczajów ryb , ich wędrowanie po zbiorniku i wiele innych czynników to daje satysfakcje z wędkowania i efkty . Myśle że większość kolegów się ze mną zgodzi . Pozdrawiam .
Cześć drodzy czytelnicy.!
Piszę bo chciałbym się podzielić z wami czymś co mnie nie pokoi,mianowicie 2 lata temu w pewnym bagnie brały (duże i mniejsze) liny. Przede wszystkim małych było multum,rok temu nie złowiłem ani jednego,nawet śladu po nim nie było,chociaż robiłem konkretne zasiadki na tą ulubioną przeze mnie rybkę.W tym roku również nie ma śladu po nim,może podpowiecie mi dlaczego?? Wykluczam kłusowników,nikt tam nie kłusuje a łowi tam zaledwie 2 ludzi oprócz mnie.
Proszę jeśli to możliwe o szybką i wyczerpującą odpowiedz... ;)
Pozdrawiam wędkarzy.!
Może przyducha? I spoczęły na dnie......
A czy inne ryby biorą?
Też myślę przyducha, a jakieś oznaki żerowania? Wychodzące pęcherzyki powietrza z wody?
To że nie złapałes ,nie znaczy że nie ma.Na moich ulubionych zbiornikach,choć lina jest na potegę mało kto złapał w tym roku. Znam jeden zbiornik linowy gdzie lin bierze w lipcu i to tylko przez trzy tygodnie a po tem cały rok lipa.Do tego możesz łapać w nieodpowiedniej porze.Inne argumenty braku bym wykluczył, nawet kłusując tą rybke nie jest łatwo wytrzebić ,tym bardziej jak rośnie tam sporo wszelakiej roślinności.
potwierdzam co kolega wyżej napisał ,u mnie jest też takie jeziorko gdzie lin zaczyna brać koniec czerwca ,lipiec i śierpień ,wcześniej też łapią ale sporadycznie.
liny juz u mnie sie tra... wiec lipa z lowienia...
A może wydra się nimi zaopiekowała , ale to byś raczej zauważył były by resztki i obgryzione rybki , a raczej łby , może to być przyducha nie napisałeś jaka jest głębokość ,ale podejrzewam że woda zamarzła do samego dna .Karaś przeżyje w samym mule, a lin raczej nie pomimo że jest twardą rybą .Kłusowników też bym wykluczył .Próbuj dalej zanęcaj i spróbuj jakiegoś złowić ,a jeśli nic nie złowisz to znaczy że ich tam po prostu nie ma .
potwierdzam co kolega wyżej napisał ,u mnie jest też takie jeziorko gdzie lin zaczyna brać koniec czerwca ,lipiec i śierpień ,wcześniej też łapią ale sporadycznie.
Również potwierdzam . U Mnie lin to lipiec i sierpień.
potwierdzam co kolega wyżej napisał ,u mnie jest też takie jeziorko gdzie lin zaczyna brać koniec czerwca ,lipiec i śierpień ,wcześniej też łapią ale sporadycznie.
Bo tak to jest , linów można połowić do czerwca , później dopiero koło lipca jak skończą tarło.
Kolego , prosisz na portalu o wyczerpującą odpowiedż , czy wiesz że to nie jest możliwe ???????? . Wędkarstwo to wielka niewiadoma!!!!! Twoja zasiadka na Lina to dopiero początek . Czy zrobiłeś coś więcej żeby zrozumieć co się dzieje w tamtej wodzie ???? . Ja tylko podpowiadam , zachęcam do obserwacji wody , i wielu innych czynników . A może literatura wędkarska coś pomoże ???? co???? Pozdrawiam .
Proponuję wsadzić głowę pod wodę i się rozejrzeć ;-)
He, literatura nie pomoże,wiem wystarczająco,bynajmniej tak mi się wydaje. Łowiłem liny w tym zbiorniku od początku maja aż do września,wszystko było ok.Ryba chodzi,karasie biorą,lecz małe nie tak jak wtedy kiedy łowiłem liny,ciekawe,może to przez wydre, chociaż nigdy jej tam nie widziałem. .;) Głowę to schowam w piasek jak w tym roku nie złowie tam lina.;)
Pzdr.!
Proponuję wsadzić głowę pod wodę i się rozejrzeć ;-)
ha ha ha ha Post który mnie rozwalił..dobre.....
Najlepiej jeszcze wsadzić ja do mułu ,wtedy można powiedzieć ;nie widze lina bo jestem jakiś przymulony he.
U mnie w poblizu tez jest linowy staw.W ubieglym roku nie zlowilem ani jednego,w tym juz cztery.Lin to ryba dla cierpliwych,trafisz w czas ,miejsce,godzine,przynete,pogode i ...dobry humor lina to go zlowisz...Sa akweny gdzie bierze caly czas w porze cieplej a sa takie ze to on -lin ustala warunki.Gdzies wyczytalem ,ze lin to :cierpliwośc,cierpliwość i jeszcze raz ...cierpliwość .Ja lowie tylko na gnojaczki,max 2 na haczyku :-)
Jeszcze dodam co widac na wodzie,otóż bąble powietrza to oznaka żerującego lina(czasami gazy) i ruszające sie grązele.Stosuj dlugi na 40cm przypon i dobrze ustaw grunt na splawiku,lepszy wiekszy anizeli za maly.
Dzisiaj łowiłęm na rzece piękne miejsce mała zatoczoczka delikatnym zestawem brały płotki (ładne 28cm największa!) i po 4 h branie lina tak przymurował do dna że przypon 0.14mm nie wytrzymał! Ja też nie wytrzymałem i teraz siedzę przed komputerem i czekam do 19 na ekstraklasę!
Kolego Hanns914 mówisz literatura nie pomoże !!?? A ja mówię literatura , poznanie zwyczajów ryb , ich wędrowanie po zbiorniku i wiele innych czynników to daje satysfakcje z wędkowania i efkty . Myśle że większość kolegów się ze mną zgodzi . Pozdrawiam .