Lin dojrzewa
płciowo w 3-4 roku życia a tarło odbywa się od czerwca przy
temperaturze wody 19-20oC. Wylęg lina odżywia się zooplanktonem... /chów ryb w stawach i małych zbiornikach śródlądowych/
Roślin potrzebuje. Kolego Radosławie - nie odpowiadaj na durne pytania , kilkuletnich bądź nastoletnich berbeci bawiących się w pseudo -hodowle.To jest prośba wysłana nie tylko pod twoim adresem ,ale i wszystkich wędkarzy , którzy wędkują a nie bawią się w dręczenie ryb : ot tak sobie , dla zabawy , dla kiszenia ryby w jakimś zadżumionym kacerku przy domu. Przecież oni ( tj pseudo -hodowcy ) , robią tylko krzywdę tym rybom . Zabierają się za coś co w gruncie rzeczy niewiele ma wspólnego z wędkarstwem . Podejmują się działań o których nie mają żadnego pojęcia. Po co ? Dlatego , ja mam odwagę prawdę bohaterską głosić : KONIEC Z PSEUDO -HODOWLAMI W POLSCE , RYBY DZIKO ŻYJĄCE NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO Z MODELEM STAWOWYM.
Masz rację. Nie zlikwidujesz tego procederu,warto coś podpowiedziec czasami,bo niedługo "hodowcy" będą trzymac ryby w przydomowej studni,co jakiś czas wyławiając je za pomocą "żurawia"by sprawdzic jak się miewa ich hodowlane dziecię.
Czy lin przystąpi do tarła w oczku wodnym? Jak tak to jakich warunków potrzebuje?
Roślin potrzebuje.
Lin dojrzewa płciowo w 3-4 roku życia a tarło odbywa się od czerwca przy temperaturze wody 19-20oC. Wylęg lina odżywia się zooplanktonem... /chów ryb w stawach i małych zbiornikach śródlądowych/
Dr hab. Janusz Guziur
Roślin potrzebuje.
Kolego Radosławie - nie odpowiadaj na durne pytania , kilkuletnich bądź nastoletnich berbeci bawiących się w pseudo -hodowle.To jest prośba wysłana nie tylko pod twoim adresem ,ale i wszystkich wędkarzy , którzy wędkują a nie bawią się w dręczenie ryb : ot tak sobie , dla zabawy , dla kiszenia ryby w jakimś zadżumionym kacerku przy domu. Przecież oni ( tj pseudo -hodowcy ) , robią tylko krzywdę tym rybom . Zabierają się za coś co w gruncie rzeczy niewiele ma wspólnego z wędkarstwem . Podejmują się działań o których nie mają żadnego pojęcia. Po co ? Dlatego , ja mam odwagę prawdę bohaterską głosić : KONIEC Z PSEUDO -HODOWLAMI W POLSCE , RYBY DZIKO ŻYJĄCE NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO Z MODELEM STAWOWYM.
Masz rację. Nie zlikwidujesz tego procederu,warto coś podpowiedziec czasami,bo niedługo "hodowcy" będą trzymac ryby w przydomowej studni,co jakiś czas wyławiając je za pomocą "żurawia"by sprawdzic jak się miewa ich hodowlane dziecię.