Witam Łowię te rybki oliwkowe nie od wczoraj ale nasuwa mi się pytanie czy da się lina przyzwyczaić do kulek tak jak karpia? Może któryś z kolegów ma już za sobą takie doświadczenia, może ktoś próbował?
Myślę że jak w łowiski nie ma karpi, które to na kulki biorą. To próba przyzwyczajenia lina na kulkę jest ciut ryzykowna. Bo zanim nauczy się je spożywać, to zaczną się rzkładać i zakwaszać łowisko. Z tego mi karpiaż mówił, to kulki nie zawsze są najlepszą przynętą na karpia. Np. w tamtym roku mu ochoczo wchodziły w kulki. A w tym wolą kluski... a kulek praktycznie nie ruszają...
wszystko zależy jak dobierzesz kulke do gatunku ryb, liny lubią słodko czyli tutti frutti, lub ananas będzie tutaj odgrywal duzą role, warto jest też łowić na pęczek robaków białych nie koniecznie zywych na włosie.
wszystko zależy jak dobierzesz kulke do gatunku ryb, liny lubią słodko czyli tutti frutti, lub ananas będzie tutaj odgrywal duzą role, warto jest też łowić na pęczek robaków białych nie koniecznie zywych na włosie.
Liny lubią wszystko, w odpowiednim czasie. To jest gatunek, który smakuje różne rodzaje pożywienia. Pewnego dnia mu nie zasmakuje, wypluje. Zatem następnego zacznie szukać dodatku z czosnkiem, czy wanilie z truskawką. Ja owocnie łowiłem w tym roku dzięki dodatkowi dip-halibut. Wystarczyło część kukurydzy zalać dipem na 4 dni. A nawet zdarzyło mi się dodawać do zanęty z odrobiną wanilii. Nie zawsze na ten mix brania były 100%, ale co pare dni i porównywalnie pogoda robiła się taka sama. Wnet to był strzał w 10.
wszystko zależy jak dobierzesz kulke do gatunku ryb, liny lubią słodko czyli tutti frutti, lub ananas będzie tutaj odgrywal duzą role, warto jest też łowić na pęczek robaków białych nie koniecznie zywych na włosie.
Liny lubią wszystko, w odpowiednim czasie. To jest gatunek, który smakuje różne rodzaje pożywienia. Pewnego dnia mu nie zasmakuje, wypluje. Zatem następnego zacznie szukać dodatku z czosnkiem, czy wanilie z truskawką. Ja owocnie łowiłem w tym roku dzięki dodatkowi dip-halibut. Wystarczyło część kukurydzy zalać dipem na 4 dni. A nawet zdarzyło mi się dodawać do zanęty z odrobiną wanilii. Nie zawsze na ten mix brania były 100%, ale co pare dni i porównywalnie pogoda robiła się taka sama. Wnet to był strzał w 10.
To prawda że lin lubi wszytko w odpowiednim czasie bo byłem świadkiem złowienia lina na blaszke alga 2 albo 1 który był zapięty w kąciku.
Witam Łowię te rybki oliwkowe nie od wczoraj ale nasuwa mi się pytanie czy da się lina przyzwyczaić do kulek tak jak karpia? Może któryś z kolegów ma już za sobą takie doświadczenia, może ktoś próbował?
Oczywiście, że ryba ta- daje się łowić na kulki proteinowe.Lin ma silne zęby gardłowe, którymi bez problemu radzi sobie z taką formą "pokarmu". W wodach obfitujących w karpie oraz liny - często to właśnie gruntówka denna pozwala łowić największe okazy tej ryby - a zdarzają się nawet tacy co łowią liny na kulkę proteinową - na spławik. Dla mnie to zawsze będzie zdrada ideałów - tak jak lin , dla mnie jest "nieodrodnym dzieckiem spławika".
Nawet duża płoć, potrafi wziąć na najmniejsze kulki proteinowe - to samo robi też leszcz, zwłaszcza duży.Karpiarze stawiają wędki bardzo selektywne i to głównie stąd wynika fakt, iż liny nie są aż tak częstym przyłowem gruntowym dla karpiarza. Zestawy bardziej "uniwersalne wskazują, że lin na kulkę bierze dość często.
"Z tego mi karpiaż mówił, to kulki nie zawsze są najlepszą przynętą na karpia. Np. w tamtym roku mu ochoczo wchodziły w kulki. A w tym wolą kluski... a kulek praktycznie nie ruszają..."
Podejrzewam że te kluski to prosto z rosołu, bo karp lubi zapachy kurczaka i maggi.
Witam
Łowię te rybki oliwkowe nie od wczoraj ale nasuwa mi się pytanie czy da się lina przyzwyczaić do kulek tak jak karpia? Może któryś z kolegów ma już za sobą takie doświadczenia, może ktoś próbował?
Kilka razy zdarzył mi się przyłów lina na kulkę ale raczej wątpliwa sprawa żeby się przyzwyczajały bo tak to wchodziłyby częściej przy długim nęceniu.
Myślę że tak jednak musisz poeksperymentować bo takie sprzętu w sklepie nie dostaniesz.
Myślę że jak w łowiski nie ma karpi, które to na kulki biorą. To próba przyzwyczajenia lina na kulkę jest ciut ryzykowna. Bo zanim nauczy się je spożywać, to zaczną się rzkładać i zakwaszać łowisko.
Z tego mi karpiaż mówił, to kulki nie zawsze są najlepszą przynętą na karpia.
Np. w tamtym roku mu ochoczo wchodziły w kulki. A w tym wolą kluski... a kulek praktycznie nie ruszają...
wszystko zależy jak dobierzesz kulke do gatunku ryb, liny lubią słodko czyli tutti frutti, lub ananas będzie tutaj odgrywal duzą role, warto jest też łowić na pęczek robaków białych nie koniecznie zywych na włosie.
wszystko zależy jak dobierzesz kulke do gatunku ryb, liny lubią słodko czyli tutti frutti, lub ananas będzie tutaj odgrywal duzą role, warto jest też łowić na pęczek robaków białych nie koniecznie zywych na włosie.
Liny lubią wszystko, w odpowiednim czasie. To jest gatunek, który smakuje różne rodzaje pożywienia. Pewnego dnia mu nie zasmakuje, wypluje. Zatem następnego zacznie szukać dodatku z czosnkiem, czy wanilie z truskawką. Ja owocnie łowiłem w tym roku dzięki dodatkowi dip-halibut. Wystarczyło część kukurydzy zalać dipem na 4 dni. A nawet zdarzyło mi się dodawać do zanęty z odrobiną wanilii. Nie zawsze na ten mix brania były 100%, ale co pare dni i porównywalnie pogoda robiła się taka sama. Wnet to był strzał w 10.
wszystko zależy jak dobierzesz kulke do gatunku ryb, liny lubią słodko czyli tutti frutti, lub ananas będzie tutaj odgrywal duzą role, warto jest też łowić na pęczek robaków białych nie koniecznie zywych na włosie.
Liny lubią wszystko, w odpowiednim czasie. To jest gatunek, który smakuje różne rodzaje pożywienia. Pewnego dnia mu nie zasmakuje, wypluje. Zatem następnego zacznie szukać dodatku z czosnkiem, czy wanilie z truskawką. Ja owocnie łowiłem w tym roku dzięki dodatkowi dip-halibut. Wystarczyło część kukurydzy zalać dipem na 4 dni. A nawet zdarzyło mi się dodawać do zanęty z odrobiną wanilii. Nie zawsze na ten mix brania były 100%, ale co pare dni i porównywalnie pogoda robiła się taka sama. Wnet to był strzał w 10.
To prawda że lin lubi wszytko w odpowiednim czasie bo byłem świadkiem złowienia lina na blaszke alga 2 albo 1 który był zapięty w kąciku.
Witam
Łowię te rybki oliwkowe nie od wczoraj ale nasuwa mi się pytanie czy da się lina przyzwyczaić do kulek tak jak karpia? Może któryś z kolegów ma już za sobą takie doświadczenia, może ktoś próbował?
Oczywiście, że ryba ta- daje się łowić na kulki proteinowe.Lin ma silne zęby gardłowe, którymi bez problemu radzi sobie z taką formą "pokarmu". W wodach obfitujących w karpie oraz liny - często to właśnie gruntówka denna pozwala łowić największe okazy tej ryby - a zdarzają się nawet tacy co łowią liny na kulkę proteinową - na spławik.
Dla mnie to zawsze będzie zdrada ideałów - tak jak lin , dla mnie jest "nieodrodnym dzieckiem spławika".
Nawet duża płoć, potrafi wziąć na najmniejsze kulki proteinowe - to samo robi też leszcz, zwłaszcza duży.Karpiarze stawiają wędki bardzo selektywne i to głównie stąd wynika fakt, iż liny nie są aż tak częstym przyłowem gruntowym dla karpiarza. Zestawy bardziej "uniwersalne wskazują, że lin na kulkę bierze dość często.
Tu masz link do tekstu na temat połowu lina na kulki proteinowe http://wmh.pl/article/2652
"Z tego mi karpiaż mówił, to kulki nie zawsze są najlepszą przynętą na karpia.
Np. w tamtym roku mu ochoczo wchodziły w kulki. A w tym wolą kluski... a kulek praktycznie nie ruszają..."
Podejrzewam że te kluski to prosto z rosołu, bo karp lubi zapachy kurczaka i maggi.