Witam , niedawno odkryłem w mojej oklicy pewien malowniczy staw , wędkowałem tam tylko raz efekt był w najlepszym wypadku marny na białę robaki i pęczak złapałem 4 małe linki , z których żaden nie miał wymiaru ochronnego , oczywiście wszystkie wróciły do wody. Następnego dnia , gdy wraz z moim wójkiem wybrałem się na ten staw zastałem tam 2 panów , którzy łowili tam gdzie ja poprzedniego dnia po krótkiej rozmowie z nimi ujrzałem w 1 z wiaderek lina około kilograma i jeszcze kilka mniejszych sztuk , nie powiedzieli nam na co łowili. Opowiadali , że w tym stawie są również karasie , okonie i marna resztka szczupaka i karpia. Więc na co można łowić tak pięknę liny ? głębkość wody , w której łowili ci panowie wynosi zaledwie 70 - 90 cm! Sam staw w najgłębszym miejscu ma do 1,5 m głębokości. Dysponuje 2 wędkami - 6m wędzisko New Hunter i 2,7m kij gruntowy mam jeszcze 3 m bacika ale wątpie żeby się on nadał. Ps ci ludzie łowili mnie więcej 4-5 metrów od brzegu.
Na takiego lina trzeba cierpliwości, moja rada zacznij połowy z samego rana!, weź ze sobą kukurydzę oraz gotowany groch i zarzuć wędkę niedaleko trzcin z uwagą na zaczepy, spławik musi być delikatny najlepiej żeby nie przekraczał 2,5g. Nęcisz kukurydzą i grochem ALE NIE ZA DUŻO. A na haczyk kukurydzę albo groch w zależności czy groch będzie się dobrze trzymać haka. Drugą wędkę możesz zarzucić 8-10m od brzegu na czerwonego.
Pamiętaj lin to bardzo ostrożna ryba jej branie jest bardzo delikatne, duży lin nie musi od razu rzucić się na cały haczyk.
A czy haczyk nr 12 może być? Żyłka przyponowa 0,14 główna 0,18? A te liny co pisałem o nich wcześniej to panowie złapali po południu i tak chyba pójdę w ten poniedziałek bo z rana nie bardzo w ten dzień będę mógł.
Na Twoim miejscu ten groch bym odpuścił. Nie jest to przynęta i zanęta tak popularna jak kukurydza, nie każda ryba zna groch(!). Podrzuć kukurydzy i troszkę czerwonych robali. Tak jak kolega napisał, spławik raczej delikatny, zestaw uzależniony od charakteru łowiska. W czystych łowiskach zda egzamin nawet żyłka 0,14mm, w zarośniętych, pełnych zaczepów trzeba dać grubszą. Dałbym 0,18, a niektórzy nawet 0,22mm. Haczyk 12 może być, chociaż większy linek poradzi sobie z 8 (mój połknął hak 4). Gruntówkę poślij nieco dalej, ale delikatnie, bez zbędnego hałasu. Spławikówkę rzuć dokładnie w łowisko, przynętę ustaw na dnie i czekaj. Cierpliwość i cisza. Żadnego tupania, łamania gałęzi i innych hałasów. Skoro łowisko jest tak blisko brzegu to ubierz się w coś niezbyt oczojebnego ;)
Szczerze powiedziawszy, to w upał (?) spodziewałbym się lina w chłodniejszym miejscu, ale jak widać są wyjątki. Chodź tam jak najczęściej, zobaczysz ile frajdy da Ci Twój autorski sposób na tamtejszego lina ;) Połamania!
ziemniaki jest to dobra przynęta na lina,karpia i dużego karasia.Musisz ugotowac ziemniaki tak żeby były nie do końca ugotowane(na poł twarde) bo inaczej spadną Ci z haczyka,pozniej pokroić je na małe kwadraciki i założyć na haczyk. Dobrze jest tez dorzucić ich do zanęty
Ale osobiście na lina polecam czerwonego robaka (dendrobeny 3) przekutego dwa razy przez haczyk i postawionego na dno przy delikatnym sprzęcie, nie wielka kuleczka zanęty z dodatkami wg własnego gustu. Ładny parny dzień,i na wieczór około 19 można ruszać. Jak jest tam lin to nie opcji żeby nie wziął
Otóż jest tak że liny żerują z rana wieczorem już nie są tak aktywne więc ranem jest większa szansa złowienia lina. Jeśli chodzi o zanęty ja bym nic nie rzucał oprócz kukurydzy i ewentualnie grochu. O ziemniakach to nigdy nie słyszałem żeby na lina raczej amur. A jeśli chodzi o żyłkę w zupełności wystarczy 0,16 główna i 0,12 przyponowa
Nie słyszeliście o ziemniakach na lina? Lin, karaś, karpik - uwielbiają ziemniaczki. Pod warunkiem, że je znają. Dlatego nie podawaj grochu. Chyba, że chcesz nęcić długotrwale i nie boisz się zakwaszenia łowiska. Ziemniaczki mogą być, ugotowane "al dente". posiekane w kosteczkę, zmieszane z siekanymi czerwonymi i odrobiną kukurydzki. Zanęty sypkie możesz sobie również darować. Szkoda płoszyć lina. Z resztą lina nie da się zwabić do łowiska, trzeba znaleźć żerowisko naturalne, uśpić jego czujność i sprowokować do żerowania - to wszystko. Proste :D
ziemniaki są bardzo dobre, ale na karpia, na lina co prawda też ale myślę że prędzej podejdzie karp. Spróbuj po prostu na spławik, z pół gruntu, a na haczyk załóż zwykłego białego robaczka- na pewno podejdzie. przed połowem podnęć troszkę.
.....a co do grochu??????? hmmmmmmmmm! nęciłem, próbowałem no i trochę marnie:(( co prawda karpik weszedł, ale tylko jeden i to niezbyt wielki, no i brań nie było.
Kolego Spec u mnie na łowisku nikt nie próbował grochu i dlatego ja odważyłem się. Nęciłem jakieś 4-5 dni z wielkim przekonaniem że będzie to skuteczna przynęta, ale się zawiodłem, ale spróbowałbym na innym łowisku. Ucieszyłbym się jak by mnie ona przekonała.
Na tą zasiadkę w takim razie zabiorę ze sobą ziemniaki , kukurydzę , białe i czerwone robaki. Haczyk nr 12 żyłka główna 0,18 przyponowa 0,14. Aha a kukurydza może być ta dla ludzi , czy aromatyzowana z wędkarskiego?
Kukurydza może być ta i ta ważne żeby była świeża, w sklepie wędkarskim w mojej miejscowości są tylko małe puszeczki z kukurydzą zapachowe więc do nęcenia się nie nada bo zaraz by się skończyła dlatego biorę taką kukurydzę tylko gdy mam zanętę, a kukurydzę na haczyk. Na twoim miejscu wziąłbym dużą kukurydzę dla "ludzi"
Wyprawa była nie udana , lina złapałem tylko 1 miał około 8 cm , 3 karasie srebrzyste i jednogo złocistego , który miał 14 cm. Wszystkie ryby wróciły do wody
Dodam tylko , że byli wczoraj również ci panowie , o których pisałem w pierwszym poście... Panowie ci nic nie złowili prawie , jeden złapał małęgo linka z 7-8 cm , a drógi 3 japońce po 6-7 cm. Więc wypadłem z nich najlepiej ;)
Witam Powiem tylko tyle, odnosnie linka przyjmuje pokarm do jakiego jest nauczony na danym lowisku musisz wiedziec na co lowia wedkarze na danym lowisku. Jesli nie naucz go do swojego pokarmu duzo nec w jednym miejscu. Ja lowie linka na rosowke na swojej "miejscowce" Pozdrawiam
Witam , niedawno odkryłem w mojej oklicy pewien malowniczy staw , wędkowałem tam tylko raz efekt był w najlepszym wypadku marny na białę robaki i pęczak złapałem 4 małe linki , z których żaden nie miał wymiaru ochronnego , oczywiście wszystkie wróciły do wody. Następnego dnia , gdy wraz z moim wójkiem wybrałem się na ten staw zastałem tam 2 panów , którzy łowili tam gdzie ja poprzedniego dnia po krótkiej rozmowie z nimi ujrzałem w 1 z wiaderek lina około kilograma i jeszcze kilka mniejszych sztuk , nie powiedzieli nam na co łowili. Opowiadali , że w tym stawie są również karasie , okonie i marna resztka szczupaka i karpia. Więc na co można łowić tak pięknę liny ? głębkość wody , w której łowili ci panowie wynosi zaledwie 70 - 90 cm! Sam staw w najgłębszym miejscu ma do 1,5 m głębokości. Dysponuje 2 wędkami - 6m wędzisko New Hunter i 2,7m kij gruntowy mam jeszcze 3 m bacika ale wątpie żeby się on nadał. Ps ci ludzie łowili mnie więcej 4-5 metrów od brzegu.
Na takiego lina trzeba cierpliwości, moja rada zacznij połowy z samego rana!, weź ze sobą kukurydzę oraz gotowany groch i zarzuć wędkę niedaleko trzcin z uwagą na zaczepy, spławik musi być delikatny najlepiej żeby nie przekraczał 2,5g. Nęcisz kukurydzą i grochem ALE NIE ZA DUŻO. A na haczyk kukurydzę albo groch w zależności czy groch będzie się dobrze trzymać haka. Drugą wędkę możesz zarzucić 8-10m od brzegu na czerwonego.
Pamiętaj lin to bardzo ostrożna ryba jej branie jest bardzo delikatne, duży lin nie musi od razu rzucić się na cały haczyk.
A czy haczyk nr 12 może być? Żyłka przyponowa 0,14 główna 0,18? A te liny co pisałem o nich wcześniej to panowie złapali po południu i tak chyba pójdę w ten poniedziałek bo z rana nie bardzo w ten dzień będę mógł.
Na Twoim miejscu ten groch bym odpuścił. Nie jest to przynęta i zanęta tak popularna jak kukurydza, nie każda ryba zna groch(!).
Podrzuć kukurydzy i troszkę czerwonych robali.
Tak jak kolega napisał, spławik raczej delikatny, zestaw uzależniony od charakteru łowiska.
W czystych łowiskach zda egzamin nawet żyłka 0,14mm, w zarośniętych, pełnych zaczepów trzeba dać grubszą. Dałbym 0,18, a niektórzy nawet 0,22mm. Haczyk 12 może być, chociaż większy linek poradzi sobie z 8 (mój połknął hak 4). Gruntówkę poślij nieco dalej, ale delikatnie, bez zbędnego hałasu. Spławikówkę rzuć dokładnie w łowisko, przynętę ustaw na dnie i czekaj.
Cierpliwość i cisza. Żadnego tupania, łamania gałęzi i innych hałasów.
Skoro łowisko jest tak blisko brzegu to ubierz się w coś niezbyt oczojebnego ;)
Szczerze powiedziawszy, to w upał (?) spodziewałbym się lina w chłodniejszym miejscu, ale jak widać są wyjątki. Chodź tam jak najczęściej, zobaczysz ile frajdy da Ci Twój autorski sposób na tamtejszego lina ;)
Połamania!
Dziękuję za rady. Mam jeszcze pytanie, czy dobrą przynętą na lina są ziemniaki? Tak coś mi kiedyś przeszło przez uszy...
ziemniaki jest to dobra przynęta na lina,karpia i dużego karasia.Musisz ugotowac ziemniaki tak żeby były nie do końca ugotowane(na poł twarde) bo inaczej spadną Ci z haczyka,pozniej pokroić je na małe kwadraciki i założyć na haczyk. Dobrze jest tez dorzucić ich do zanęty
Ale osobiście na lina polecam czerwonego robaka (dendrobeny 3) przekutego dwa razy przez haczyk i postawionego na dno przy delikatnym sprzęcie, nie wielka kuleczka zanęty z dodatkami wg własnego gustu. Ładny parny dzień,i na wieczór około 19 można ruszać. Jak jest tam lin to nie opcji żeby nie wziął
Otóż jest tak że liny żerują z rana wieczorem już nie są tak aktywne więc ranem jest większa szansa złowienia lina. Jeśli chodzi o zanęty ja bym nic nie rzucał oprócz kukurydzy i ewentualnie grochu.
O ziemniakach to nigdy nie słyszałem żeby na lina raczej amur.
A jeśli chodzi o żyłkę w zupełności wystarczy 0,16 główna i 0,12 przyponowa
A z tymi ziemniakami to jak w końcu jest ? Nęcić tylko nimi czy dodać je do zanęty i wraz z zanętą je podrzucać?
Nigdy nie słyszałem o tych ziemniakach na LINA i tą zanętą tylko te liny wystraszysz
Nie słyszeliście o ziemniakach na lina? Lin, karaś, karpik - uwielbiają ziemniaczki. Pod warunkiem, że je znają. Dlatego nie podawaj grochu. Chyba, że chcesz nęcić długotrwale i nie boisz się zakwaszenia łowiska.
Ziemniaczki mogą być, ugotowane "al dente". posiekane w kosteczkę, zmieszane z siekanymi czerwonymi i odrobiną kukurydzki. Zanęty sypkie możesz sobie również darować. Szkoda płoszyć lina.
Z resztą lina nie da się zwabić do łowiska, trzeba znaleźć żerowisko naturalne, uśpić jego czujność i sprowokować do żerowania - to wszystko. Proste :D
ziemniaki są bardzo dobre, ale na karpia, na lina co prawda też ale myślę że prędzej podejdzie karp. Spróbuj po prostu na spławik, z pół gruntu, a na haczyk załóż zwykłego białego robaczka- na pewno podejdzie. przed połowem podnęć troszkę.
.....a co do grochu??????? hmmmmmmmmm! nęciłem, próbowałem no i trochę marnie:(( co prawda karpik weszedł, ale tylko jeden i to niezbyt wielki, no i brań nie było.
No co prawda ryby muszą być przyzwyczajone do takiej przynęty na moich łowiskach już przy zwyczajem do grochu i rybki biorą regularnie na groch
Kolego Spec u mnie na łowisku nikt nie próbował grochu i dlatego ja odważyłem się. Nęciłem jakieś 4-5 dni z wielkim przekonaniem że będzie to skuteczna przynęta, ale się zawiodłem, ale spróbowałbym na innym łowisku. Ucieszyłbym się jak by mnie ona przekonała.
bardzo dobrze ja złapałem lina z 3-5kilo na ziemniaka ziemniaki żądzą mogą być twarde ale gotowane troche!
Na tą zasiadkę w takim razie zabiorę ze sobą ziemniaki , kukurydzę , białe i czerwone robaki. Haczyk nr 12 żyłka główna 0,18 przyponowa 0,14. Aha a kukurydza może być ta dla ludzi , czy aromatyzowana z wędkarskiego?
Kukurydza może być ta i ta ważne żeby była świeża, w sklepie wędkarskim w mojej miejscowości są tylko małe puszeczki z kukurydzą zapachowe więc do nęcenia się nie nada bo zaraz by się skończyła dlatego biorę taką kukurydzę tylko gdy mam zanętę, a kukurydzę na haczyk. Na twoim miejscu wziąłbym dużą kukurydzę dla "ludzi"
Dzięki wszystkim za rady! Mam nadzieję , że uda mi się wyciągnąć ładnego linka ;) Już jutro idę na ryby ;) Teraz czas na przygotowanie sprzętu!
Wyprawa była nie udana , lina złapałem tylko 1 miał około 8 cm , 3 karasie srebrzyste i jednogo złocistego , który miał 14 cm. Wszystkie ryby wróciły do wody
Dodam tylko , że byli wczoraj również ci panowie , o których pisałem w pierwszym poście... Panowie ci nic nie złowili prawie , jeden złapał małęgo linka z 7-8 cm , a drógi 3 japońce po 6-7 cm. Więc wypadłem z nich najlepiej ;)
Spróbuj rzucić na ziemniaka
Witam
Powiem tylko tyle, odnosnie linka przyjmuje pokarm do jakiego jest nauczony na danym lowisku musisz wiedziec na co lowia wedkarze na danym lowisku. Jesli nie naucz go do swojego pokarmu duzo nec w jednym miejscu. Ja lowie linka na rosowke na swojej "miejscowce"
Pozdrawiam