jeżeli dysponujesz łódką lub pontonem to poradzisz sobie nawet spławikiem z krótką wędką. a występują jakieś grążele? znam bardzo prosty sposób na łowienie w dużym zielsku ale do tego potrzebne by były grążele lub lilie. więc warto zwrócić uwagę czy występują. a sprawa wygląda bardzo prosto....kładziesz spławik na grążeli (poziomo) tak by żyłka z haczykiem swobodnie opadała do wody. reagujesz na sygnał zsuwającego się z listka spławika.żyłka nie będzie plątała się w zielsku,przynęta będzie ładnie usytuowana tam gdzie właśnie liny szukają pokarmu naprawdę fajna zabawa. pozdrawiam
tak łowiłem tylko raz, bo tego wymagały warunki.a i sam niedawno o tym usłyszałem.świetnie działa zwłaszcza z grążelami.liny podpływają pod liście w poszukiwaniu pokarmu i tam zaskakuje je nasza przynęta. Wiadomo, nie jest to sposób podstawowy na połów linów:) ale dobra alternatywa na zarośnięte wypłycenia na których na pewno coś upolujesz
Hej Panowie. Polecam tą metodę którą opisał Dworek, sam z niej nie jednokrotnie korzystałem . W miejscach gdzie żeruje większy Linek liście lilij poruszają się i wtedy wiemy gdzie ustawić zestaw, na listku ląduje spławik jak ryba ściąga zestaw do wody to zacinamy ;] Ja na wiekszego lina stosuje czerwonego robala w tym że robaczek musi "zwisać" , nie robimy takiej kulki z niego bo linek bierze delikatnie i smakuje najpierw ;] to jest oczywiście tylko moje zdanie . pozdrawiam
znam jeden staw brzegami ladnie obrosniety trzcina gdzie wystepuje lin lecz jest tam duzo tzw (zielska) jak lowic??
BATEM
jeżeli dysponujesz łódką lub pontonem to poradzisz sobie nawet spławikiem z krótką wędką.
a występują jakieś grążele? znam bardzo prosty sposób na łowienie w dużym zielsku ale do tego potrzebne by były grążele lub lilie. więc warto zwrócić uwagę czy występują. a sprawa wygląda bardzo prosto....kładziesz spławik na grążeli (poziomo) tak by żyłka z haczykiem swobodnie opadała do wody. reagujesz na sygnał zsuwającego się z listka spławika.żyłka nie będzie plątała się w zielsku,przynęta będzie ładnie usytuowana tam gdzie właśnie liny szukają pokarmu naprawdę fajna zabawa.
pozdrawiam
Dworek a ile linów takim sposobem złowiłeś, w książkach zawsze fajnie opisują ale w rzeczywistości nie zawsze to się sprawdza.
tak łowiłem tylko raz, bo tego wymagały warunki.a i sam niedawno o tym usłyszałem.świetnie działa zwłaszcza z grążelami.liny podpływają pod liście w poszukiwaniu pokarmu i tam zaskakuje je nasza przynęta.
Wiadomo, nie jest to sposób podstawowy na połów linów:) ale dobra alternatywa na zarośnięte wypłycenia na których na pewno coś upolujesz
tylko jeden mankament staw jest czysty z wierzchu a na dnie jest te zielsko koledzy no i jest z 7 dojsc
Hej Panowie. Polecam tą metodę którą opisał Dworek, sam z niej nie jednokrotnie korzystałem . W miejscach gdzie żeruje większy Linek liście lilij poruszają się i wtedy wiemy gdzie ustawić zestaw, na listku ląduje spławik jak ryba ściąga zestaw do wody to zacinamy ;] Ja na wiekszego lina stosuje czerwonego robala w tym że robaczek musi "zwisać" , nie robimy takiej kulki z niego bo linek bierze delikatnie i smakuje najpierw ;] to jest oczywiście tylko moje zdanie . pozdrawiam