Witam kolegów, Dzis wybrałem sie nad jeziorko ze spinem, po kilku godzinach bezefektywnego biczowania postanowilem wrocic do domu, wspialem sie na skarpe...ostatnie spojrzenie na jeziorko...a tam, na odslonietym od roslinnosci kawalku plazy, plywa sobie lin. Odpalilem sobie fajeczke i go obserwuje, jakie bylo moje zdziwienie gdy ten podplynal pod sam brzeg, zszedlem na doł i na niego patrze, ryba w ogole sie nie boi, wsadzilem reke i doslownie go poglaskalem ;) a ten nic...!!dalej taki "ospaly", i tutaj moje pytanie, ktos sie spotkal z czyms podobnym? moze to byc jakas choroba etc.?
Może miał wściekliznę? Zwierzęta na to chore nie boja się ludzi :p. A tak na poważnie, to może był jakiś ospały, albo tak zmęczony, tak jak mówisz chory na coś, może w coś przywalił łebkiem? Dużo jest powodów
no powiem ci że u mnie w stawie wczoraj mój pies który jest dorosłym wilczurem w pogoni za chlebem który rzuciłem na płycizne wziął w zęby lina ale naszczęsię go nie ugryzł tylko przytrzymał miał on około 30cm kiedy go wpuściłem spowrotem pływał podobnie tylko że uciekał kiedy wystawiałem dłoń
Przy niskiej temperaturze wody, ryby są odrętwiałe, pobierają mało pożywienia i słabiej reagują na bodźce. Jednak instynkt samozachowawczy powinien spowodować ucieczkę na widok człowieka. Być może wspomniany lin był chory.
ja wczoraj bylem na rybach na kladce i kolega przyszed gadamy sobie patrze do wody a tu 50cm od brzegu pod kladką stoi szczupak le jakiś chory bo miał blizny miał około 40cm
Deficyt tlenowy i objawy duszności u ryb (tzw. "przyducha") może występować również w czasie eutrofizacji, sztucznego nawożenia, dokarmiania, zanieczyszczania zbiornika związkami chemicznymi itp.
Inną przyczyną występowania przyduchy może być długotrwałe zlodowacenie powierzchni zbiornika wodnego wraz z zalegającym go śniegiem, co uniemożliwia fotosyntezę i produkcję tlenu przez rośliny wodne (tzw. "przyducha zimowa").
Zjawisko przyduchy występuje również w przypadku wiosennego lub jesiennego zakwitu wody.
nie mial bialych plam, byl ladnie wybarwiony. Wczoraj rozmawialem na ten temat ze "starym" wedkarzem, i powiedzial, ze byc moze dlatego tak sie zachowywal bo "wyszedl z glebin" i byl jeszcze "zamroczony" :) ale dziwne to ze instynkt nie zadzialal...
Nie mam teorii na temat tego lina,ale.. Kiedyś wybraliśmy sie z dwoma kumplami na wakacje . Pojechaliśmy na festiwal Mrągowo i przy okazji odwiedziśmy rodzine u kumpla w okolicach mazur.Było duuużo wódki tak że łowienie odpadało ,ale przeszedłem pewnego razu troche sie odświeżyć sam na regionalne tereny . Miejscowość Łomża -chyba .. Głowa mnie bolała i miałem pewne dylematy które musiałem przemyśleć i poszedłem na (czy zaszedłem ) na pastwiska gdzie ludzie pasali swój dobytek -krowy ,konie i inne zwierzęta. Od jakiejś rzeki był taki odpływ -takie nawadnianie pól i były takie zastawki do regulacji poziomu tej wody .Akurat były otwarte i woda miała poziom do 30 -40 cm. podchodze do tego rowu z wodą ,patrze a tam przy brzegu szczupak pływa -miał miare około 1 metra. Nigdy dotąd nie widziałem tak dużego szczupaka .Próbowałem go złapać ,ale on był albo tak zwinny ,albo jak tak nieporęczny tamtego dnia . Zastanawia mnie co taka bestia robiła w takich płyciznach bez innej praktycznie ryby.Niestety mój stan w jakim byłem przez okres wakacji nie pozwalał na odebranie mojej wiadomości w sposób poważny ,ale gdzieś ten obraz mam w świadomości i jestem swego pewien...Pozdrawiam..
Nie mam teorii na temat tego lina,ale.. Kiedyś wybraliśmy sie z dwoma kumplami na wakacje . Pojechaliśmy na festiwal Mrągowo i przy okazji odwiedziśmy rodzine u kumpla w okolicach mazur.Było duuużo wódki tak że łowienie odpadało ,ale przeszedłem pewnego razu troche sie odświeżyć sam na regionalne tereny . Miejscowość Łomża -chyba .. Głowa mnie bolała i miałem pewne dylematy które musiałem przemyśleć i poszedłem na (czy zaszedłem ) na pastwiska gdzie ludzie pasali swój dobytek -krowy ,konie i inne zwierzęta. Od jakiejś rzeki był taki odpływ -takie nawadnianie pól i były takie zastawki do regulacji poziomu tej wody .Akurat były otwarte i woda miała poziom do 30 -40 cm. podchodze do tego rowu z wodą ,patrze a tam przy brzegu szczupak pływa -miał miare około 1 metra. Nigdy dotąd nie widziałem tak dużego szczupaka .Próbowałem go złapać ,ale on był albo tak zwinny ,albo jak tak nieporęczny tamtego dnia . Zastanawia mnie co taka bestia robiła w takich płyciznach bez innej praktycznie ryby.Niestety mój stan w jakim byłem przez okres wakacji nie pozwalał na odebranie mojej wiadomości w sposób poważny ,ale gdzieś ten obraz mam w świadomości i jestem swego pewien...Pozdrawiam..
Szczupak wykorzystuje do tarła rzeczne rozlewiska oraz przybrzeżne płycizny po przyborze wody . Wiadomo też ,że szczupak w czasie tarła wchodzi do rowów i dopływów , co było ( i jest ) nadal wykorzystywane przez wiejskich urwipołciów czatujących na ryby , z bodorami i metrowym workiem po kartoflach . To było w wakacje a więc wątpliwe jest ,że szczupak odbywał akurat tarło ,ale mógł przepłynąć jakiś spóźniony , zabłąkany z powodu amorów tarlak i jakoś przetrwać ten miesiąc lub dwa. Wszystko jest możliwe - nawet to ,że na Śląsku jeszcze są ryby . Opisywany ciek z pewnością nie był rowem melioracyjnym . To była rzeczka , która jak wiele innych została przysposobiona do celów rolniczych ( irygacyjnych ). Skoro dany teren zostaje osuszony , zmienia się nawet jego rzeźba w wyniku zabiegów rolniczych - to nic dziwnego ,że wymagają one intensywnej irygacji. Ziemia na takich terenach to nie żyzne marsze - ona jest jałowa i zmieniona czynnikami antropogenicznymi (ludzkimi ). Zresztą marsze , chociaż żyzne -także szybko jałowieją , gdy wykorzystuje się je rolniczo. Ludzie wykorzystali więc system małych rzeczek , które w ten sposób niszczeją .Małe rzeki , gdzie kiedyś w obfitości spotykane były np : jelce , jazie a nawet miętusy -
stanowią dzisiaj sieć hydrotechniczną. Rzeczka taka przystosowana jest w
tym zamyśle do nawadniania. Zamykane są zastawy na takiej rzece - woda
zostaje skierowana rowami do poszczególnych kwater obiektu nawadnianego (
irygacja ). Rozdział wody sterowany jest za pomocą zastawek i
przepompowni. Źródła rzeki wrzuca się na pola uprawne -" nadmiar wód "
kierowany jest na łąki i na odwrót (niestety woda powraca już z nawozami ) . Jeżeli taka rzeczka stanowi dopływ jakiejś większej rzeki - to nic dziwnego ,że pojedynczy szczupak mógł zabłądzić na mieliznę rzeczki , w której poziom wody reguluje się zastawkami - co jak wcześniej podkreśliłem - czyni się z myślą o celach czysto agrotechnicznych . A tak w ogóle ciekawi mnie , po co chciałeś go złapać ? Chciałeś mu pomóc czy schwytać go na zagryzkę ?
kolego bardzo dobry wpis. Oczywiście nie wnikałem nigdy tak dogłębnie w ten temat ,ale z baraku mojej teorii na ten temat zgadzam sie z Tobą-lub staram sie zrozumiec. Jednak wpis że możliwe że na śląsku są ryby to już prowokacja. są kolego ryby i to lepsze niż na mazurach.Mamy tak piekne i rybne zbiorniki że wież mi - reszta kraju może nam pozazdrościć-zresztą zobacz na rekordowe ryby-pochądza praktycznie większość ze śląskich łowisk. To że był okres na śląsku związany z zanieczyszczeniem to era kamienia łupanego.Mamy zbiorniki z 1 klasą czystości zasilane źródłami i bardzo rybne-jednak te brudniejsze zasilane np.rzeką kłodnicą jak zbiornik rzeczyce (600h) -posiadają takie ryby ,gdzie w innych regionach kraju można tylko pomarzyć.
Darek, sam widzisz o której godz. pisze tego posta. Ale uwież, Twoja legenda wzrószyła mnie do łez, do tego stopnia że ci co spali, powstawali z łóżek :)) Naprawde, nie mogłem sie opanować.
Ale drodzy ludzie, czy znacie kogoś kto chorował i zmarł w młodym, średnim wieku, może nagle ?
Zapewne tak. Z rybkami i innymi zwierzątkami prawdopodobnie jest tak samo. Poprostu rybka zachorowała i zachowywała sie nie naturalnie. I nie koniecznie musiała być stara.
A może ktoś wie, co sie dzieje z rybą która dożywa póżnej starości i umiera ? Prosze może ktoś coś mądrego skrobnie w tym temacie ? Całkiem poważnie pytam.
Ps. Och, widze że po Perwerze już ktoś coś skrobnął. No ciekawie sie zaczyna :)))))
Zbynio ,tak se pisze z głupot bo browar sie leje ,a że w domu wszyscy śpią,ja od jutra urlop -to co prostemu robolowi zostaje ... Jest dziwne przekonanie że śląsk to era ozonowa i wody płynące z cyjankiem bez ryb? Sam masz biwak nad jeziorem pławniowickim w otoczeniu drzew i przyrody nad pieknym i zielonym terenem. jednak trzeba do nas przyjechac i zobaczyć ,a zdziwko walnie w gebe nie jednego jak zobaczy to co mamy. Ja współczuje innym regionom które maja jeziora pełne rybaków i kormoranów ,gdzie każdy jaź czy sandacz może cieszyć. Na dzień dzisiejszy smiało moge napisac że nie ma w Polsce lepszych łowisk od śląskich--z pełną premedytacją...a mam rozeznanie co sie w kraju dzieje..
Zgadza sie Darek. W zeszłem roku Jez. Pławniowickie było uznane za najbardziej czystą wode na Śląsku, czytałem o tym. Ten co sie czepia, to jeden i ten sam ,co zawsze. Tylko pod innymi nickami. Zwykły tchórz. Że moderacja wytrzymuje to nerwowo, troche sie dziwie .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- "Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie." ---------------------------------------------------------------------------------------- Kolego Perwer - wiem ,że są ryby na Śląsku i to jeszcze jakie .Żartowałem tylko - tak jak i zresztą na temat zagryzki. Widocznie znasz się na żartach . Pozdrawiam Ciebie i życzę owocnego wędkowania. ----------------------------------------------------------------------------------------- Tymczasem zobacz , jak zachowuje się twój kolega - wyzywa mnie tutaj od "prostych chamów " - jakiś osobnik z bodorem tudzież ościeniem w rękach. Kreacja jego przywodzi na myśl pseudo -łowcę albo wręcz na wpół -kłusola - bo przecież ościenie czy kusza , nie mają nic wspólnego z wędkarstwem , ale nie przeszkadza mu to jednak - obrażać zwykłych wędkarzy. Gdzie jest w tej chwili moderator ?----------------------------------------------------------------------------------------- Bardzo przykro jest obserwować postępującą atrofię kultury i zasad dobrego obyczaju , czego wynikiem są właśnie takie nieprzewidywalne reakcje jak ta użytkownika Fishtrace. -------------------------------------------------------------------------------------------
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie. Moderator powinien wziąć pod uwagę - to naruszenie regulaminu.
Nie dziw sie ze tak zareagowali na twoja wczesniejsza prowokacje, jezeli to byl zart to niesmaczny? Natomiast na post" perwer"-a o szczupaku wiem pora nie jest odpowiednia ale napisal ze wybrali sie na koncert do Mrągowa to wybacz ale polowe postu Twojego o tarle szczupaka nie ma sensu, bo Mrągowo nie odbywa sie w okresie tarla szczupaka to poczatkujacy wedkarz powinien wiedziec, czyli kula w plot!
Oj przydałby sie moderator do tych wszystkich wyjątków ortograficznych typu uwież, wzrószyć, żeka itp :PP a lina zostawcie w spokoju niech pływa ile się da.
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie. Moderator powinien wziąć pod uwagę - to naruszenie regulaminu.
Nie dziw sie ze tak zareagowali na twoja wczesniejsza prowokacje, jezeli to byl zart to niesmaczny? Natomiast na post" perwer"-a o szczupaku wiem pora nie jest odpowiednia ale napisal ze wybrali sie na koncert do Mrągowa to wybacz ale polowe postu Twojego o tarle szczupaka nie ma sensu, bo Mrągowo nie odbywa sie w okresie tarla szczupaka to poczatkujacy wedkarz powinien wiedziec, czyli kula w plot!
O jakiej prowokacji , ty piszesz ! Po za tym w ogóle nie przeczytałeś mojej wypowiedzi , gdzie wyraźnie zaznaczam ,że w czasie wakacji tarło szczupaka się nie odbywa . Czytasz wypowiedzi pobieżnie i bez zrozumienia a następnie węszysz prowokację , tam gdzie jej nie ma. Sam też prowokujesz , nazywając mnie , całkowicie nieznajomą tobie osobę (! ) mianem "początkującego wędkarza . Znasz mnie , wiesz jakimi metodami łowię i jakie mam sukcesy ? Znasz długość mojego stażu wędkarskiego ? Jeśli nie , to racz zachować owo określenie ( "początkujący wędkarz ) , dla siebie . Do twojej wiadomości : nie jestem początkujący a po drugie zaś , początkujący wędkarz - mógłby łowić znacznie sprawniej niż jakiś rutyniarz , który tylko marudzi ,że ryb nie ma , że drogo ,ale żeby popracować nad umiejętnościami i sprzętem to ani myśli.
Oj przydałby sie moderator do tych wszystkich wyjątków ortograficznych typu uwież, wzrószyć, żeka itp :PP a lina zostawcie w spokoju niech pływa ile się da.
Słuszna uwaga @xmark. Dobrze że tego pilnujesz, porządek musi być :) Wybacz mi profesorze.
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie. Moderator powinien wziąć pod uwagę - to naruszenie regulaminu.
Nie dziw sie ze tak zareagowali na twoja wczesniejsza prowokacje, jezeli to byl zart to niesmaczny? Natomiast na post" perwer"-a o szczupaku wiem pora nie jest odpowiednia ale napisal ze wybrali sie na koncert do Mrągowa to wybacz ale polowe postu Twojego o tarle szczupaka nie ma sensu, bo Mrągowo nie odbywa sie w okresie tarla szczupaka to poczatkujacy wedkarz powinien wiedziec, czyli kula w plot! ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;; ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;; ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;; O jakiej prowokacji , ty piszesz ! Poza tym w ogóle nie przeczytałeś mojej wypowiedzi , gdzie wyraźnie zaznaczam ,że w czasie wakacji tarło szczupaka się nie odbywa . Czytasz wypowiedzi pobieżnie i bez zrozumienia a następnie węszysz prowokację , tam gdzie jej nie ma. Sam też prowokujesz , nazywając mnie , całkowicie nieznajomą tobie osobę (! ) mianem "początkującego wędkarza . Znasz mnie , wiesz jakimi metodami łowię i jakie mam sukcesy ? Znasz długość mojego stażu wędkarskiego ? Jeśli nie , to racz zachować owo określenie ( "początkujący wędkarz ) , dla siebie . Do twojej wiadomości : nie jestem początkujący a po drugie zaś , początkujący wędkarz - mógłby łowić znacznie sprawniej niż jakiś rutyniarz , który tylko marudzi ,że ryb nie ma , że drogo ,ale żeby popracować nad umiejętnościami i sprzętem to ani myśli. ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;; ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;; ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
TO NATURALNE PO ZIMIE. LIN WYPŁYWA Z GŁĘBIN NA PŁYTKĄ WODĘ ABY ZŁAPAĆ TROCHĘ CIEPLEJSZEJ WODY TUŻ PRZY POWIERZCHNI. JA TRAFIŁEM NA 2 LINY WŁAŚNIE PRZY SAMEJ POWIERZCHNI NA SAMEJ PLAŻY. LIN PODCZAS ZIMY ZANURZA SIĘ W MULE I CZEKA NA WIOSNĘ. GDY NADCHODZĄ CIEPLEJSZE DNI WYPŁYWA BY ZŁAPAĆ TROCHĘ CIEPŁA. JEST TROCHĘ OGŁUPIAŁY BO SIĘ DOPIERO WYBUDZA...
To wszystko nie prawda LINY na jesieni wychodzą na brzeg i zakopują się w ziemi głęboko dopiero na wiosnę właśnie jak mają stromy brzeg i spadną z niego do wody to kręci im się w głowie i czekają przy brzegu na płyciźnie aż dojdą do siebie. Z tąd właśnie te liny na płyciznach. Był jeszcze w tym wszystkim mikołaj i krasnoludki ale wszyscy już sobie poszli.
To wszystko nie prawda LINY na jesieni wychodzą na brzeg i zakopują się w ziemi głęboko dopiero na wiosnę właśnie jak mają stromy brzeg i spadną z niego do wody to kręci im się w głowie i czekają przy brzegu na płyciźnie aż dojdą do siebie. Z tąd właśnie te liny na płyciznach. Był jeszcze w tym wszystkim mikołaj i krasnoludki ale wszyscy już sobie poszli. NIE wiem czy się śmiać czy płakać,poczytaj sobie kolego jeden z drugim trochę a potem pisz FAKTY,a jak nie wiesz to nie warto błyszczeć głupotą,może pora zamknąć ten post moderatorze
Lin. Org nazwa: Tinca tinca Inne nazwy: pszenicznik, oczeretniak oraz kaliniak. Rodzina: karpiowate Występowanie: Muliste, porośnięte wody Europy, poza Islandią, pólnocną Szkocją, Skandynawią, Grecją i Krymem. Spotykany również na Syberii. Ciało: Pokryte drobnymi łuskami o zielonkawo-złotym kolorze. Poziomy twór gębowy z małymi wąsikami po bokach. Długość ciała: 70 cm Ciężar: 6 kg Odżywianie: Drobne zwierzęta żyjące na dnie Rozmnażanie: Tarło od połowy czerwca. Na 0,5 kg masy samicy przypada 300 tys. jaj, które są przylepiane do roślin. Wylęg następuje po 3 dniach. Tryb życia: Aktywne nocą. Zimuje w mule. Dojrzewanie: Po 3 – 4 latach Znaczenie gospodarcze: Ryba hodowlana, ozdobna Ochrona: Wymiar ochronny dla lina wynosi 25 cm.
NIE wiem czy się śmiać czy płakać,poczytaj sobie kolego jeden z drugim trochę a potem pisz FAKTY,a jak nie wiesz to nie warto błyszczeć głupotą,może pora zamknąć ten post moderatorze
Sory ale głupi to ty jesteś jak się na żartach nie znasz, we wszystkim jesteś taki konkretny???
tak kolego jestem konkretny we wszystkim,i chyba mam więcej kultury niż możesz sobie wyobrazić,jak chcesz sobie robić jaja to załuż sobie cyrk,i nie nazywaj kogoś głupim bo chyba też nie wiesz co to słowo oznacza i nikt tu ci nie dał wyłączności do praw jakie sobie rościśz,pozdr
tak kolego jestem konkretny we wszystkim,i chyba mam więcej kultury niż możesz sobie wyobrazić,jak chcesz sobie robić jaja to załuż sobie cyrk,i nie nazywaj kogoś głupim bo chyba też nie wiesz co to słowo oznacza i nikt tu ci nie dał wyłączności do praw jakie sobie rościśz,pozdr
O ile dobrze cytowałem to właśnie Ty masz monopol na wyzywanie ludzi których nie znasz, "oko za oko"" boli co nie?????
ok ale ja też tu czytam i można robic sobie żarty ze wszystkich postów ,ale do tego jest chyba odpowiednia strona,i jeżeli bedę pisał od rzeczy masz prwawo mnie tak nazywć jak nazwałeś,a resztę możemy sobie wyjaśnić na prive bo tak mówi regulamin,
Tu się mylisz nigdy pierwszy nikogo tak nie nazwę jak wyżej napisałem oko za oko, nie znasz się na żartach i dlatego wprowadzasz takie słowa, trochę luzu lepiej chyba żartowac niż wyzywac, tym bardziej że napisałeś to w liczbie mnogiej domyślam się że tyczyło się to też do innych
ok ale ja też tu czytam i można robic sobie żarty ze wszystkich postów ,ale do tego jest chyba odpowiednia strona,i jeżeli bedę pisał od rzeczy masz prwawo mnie tak nazywć jak nazwałeś,a resztę możemy sobie wyjaśnić na prive bo tak mówi regulamin,
Regulamin nie zabrania opowiadania bajek o linach z saperkami, ale zabrania wyzywania ludzi, więc kto był tym kto rzucił kamieniem ??????
Witam kolegów,
Dzis wybrałem sie nad jeziorko ze spinem, po kilku godzinach bezefektywnego biczowania postanowilem wrocic do domu, wspialem sie na skarpe...ostatnie spojrzenie na jeziorko...a tam, na odslonietym od roslinnosci kawalku plazy, plywa sobie lin. Odpalilem sobie fajeczke i go obserwuje, jakie bylo moje zdziwienie gdy ten podplynal pod sam brzeg, zszedlem na doł i na niego patrze, ryba w ogole sie nie boi, wsadzilem reke i doslownie go poglaskalem ;) a ten nic...!!dalej taki "ospaly", i tutaj moje pytanie, ktos sie spotkal z czyms podobnym? moze to byc jakas choroba etc.?
Może miał wściekliznę? Zwierzęta na to chore nie boja się ludzi :p. A tak na poważnie, to może był jakiś ospały, albo tak zmęczony, tak jak mówisz chory na coś, może w coś przywalił łebkiem? Dużo jest powodów
Albo "wczorajszy" był...;))))
Albo "wczorajszy" był...;))))
Hahahaha:)
Albo "wczorajszy" był...;))))
Po takim weekendzie to musiał być "wczorajszy" :D:D:D:D
Pisanki miał nie świeże.
za dużo zielska ;)
A nie mial bialych plam?
no powiem ci że u mnie w stawie wczoraj mój pies który jest dorosłym wilczurem w pogoni za chlebem który rzuciłem na płycizne wziął w zęby lina ale naszczęsię go nie ugryzł tylko przytrzymał miał on około 30cm kiedy go wpuściłem spowrotem pływał podobnie tylko że uciekał kiedy wystawiałem dłoń
Przy niskiej temperaturze wody, ryby są odrętwiałe, pobierają mało pożywienia i słabiej reagują na bodźce. Jednak instynkt samozachowawczy powinien spowodować ucieczkę na widok człowieka. Być może wspomniany lin był chory.
ja wczoraj bylem na rybach na kladce i kolega przyszed gadamy sobie patrze do wody a tu 50cm od brzegu pod kladką stoi szczupak le jakiś chory bo miał blizny miał około 40cm
Uciekł od żony na piwo
Ryby z pleśniawką nie uciekają.
Deficyt tlenowy i objawy duszności u ryb (tzw. "przyducha") może występować również w czasie eutrofizacji, sztucznego nawożenia, dokarmiania, zanieczyszczania zbiornika związkami chemicznymi itp.
Inną przyczyną występowania przyduchy może być długotrwałe zlodowacenie powierzchni zbiornika wodnego wraz z zalegającym go śniegiem, co uniemożliwia fotosyntezę i produkcję tlenu przez rośliny wodne (tzw. "przyducha zimowa").
Zjawisko przyduchy występuje również w przypadku wiosennego lub jesiennego zakwitu wody.
nie mial bialych plam, byl ladnie wybarwiony. Wczoraj rozmawialem na ten temat ze "starym" wedkarzem, i powiedzial, ze byc moze dlatego tak sie zachowywal bo "wyszedl z glebin" i byl jeszcze "zamroczony" :) ale dziwne to ze instynkt nie zadzialal...
to choroba i nic innego
Nie mam teorii na temat tego lina,ale..
Kiedyś wybraliśmy sie z dwoma kumplami na wakacje . Pojechaliśmy na festiwal Mrągowo i przy okazji odwiedziśmy rodzine u kumpla w okolicach mazur.Było duuużo wódki tak że łowienie odpadało ,ale przeszedłem pewnego razu troche sie odświeżyć sam na regionalne tereny . Miejscowość Łomża -chyba ..
Głowa mnie bolała i miałem pewne dylematy które musiałem przemyśleć i poszedłem na (czy zaszedłem ) na pastwiska gdzie ludzie pasali swój dobytek -krowy ,konie i inne zwierzęta.
Od jakiejś rzeki był taki odpływ -takie nawadnianie pól i były takie zastawki do regulacji poziomu tej wody .Akurat były otwarte i woda miała poziom do 30 -40 cm.
podchodze do tego rowu z wodą ,patrze a tam przy brzegu szczupak pływa -miał miare około 1 metra. Nigdy dotąd nie widziałem tak dużego szczupaka .Próbowałem go złapać ,ale on był albo tak zwinny ,albo jak tak nieporęczny tamtego dnia . Zastanawia mnie co taka bestia robiła w takich płyciznach bez innej praktycznie ryby.Niestety mój stan w jakim byłem przez okres wakacji nie pozwalał na odebranie mojej wiadomości w sposób poważny ,ale gdzieś ten obraz mam w świadomości i jestem swego pewien...Pozdrawiam..
Nie mam teorii na temat tego lina,ale..
Kiedyś wybraliśmy sie z dwoma kumplami na wakacje . Pojechaliśmy na festiwal Mrągowo i przy okazji odwiedziśmy rodzine u kumpla w okolicach mazur.Było duuużo wódki tak że łowienie odpadało ,ale przeszedłem pewnego razu troche sie odświeżyć sam na regionalne tereny . Miejscowość Łomża -chyba ..
Głowa mnie bolała i miałem pewne dylematy które musiałem przemyśleć i poszedłem na (czy zaszedłem ) na pastwiska gdzie ludzie pasali swój dobytek -krowy ,konie i inne zwierzęta.
Od jakiejś rzeki był taki odpływ -takie nawadnianie pól i były takie zastawki do regulacji poziomu tej wody .Akurat były otwarte i woda miała poziom do 30 -40 cm.
podchodze do tego rowu z wodą ,patrze a tam przy brzegu szczupak pływa -miał miare około 1 metra. Nigdy dotąd nie widziałem tak dużego szczupaka .Próbowałem go złapać ,ale on był albo tak zwinny ,albo jak tak nieporęczny tamtego dnia . Zastanawia mnie co taka bestia robiła w takich płyciznach bez innej praktycznie ryby.Niestety mój stan w jakim byłem przez okres wakacji nie pozwalał na odebranie mojej wiadomości w sposób poważny ,ale gdzieś ten obraz mam w świadomości i jestem swego pewien...Pozdrawiam..
Szczupak wykorzystuje do tarła rzeczne rozlewiska oraz przybrzeżne płycizny po przyborze wody . Wiadomo też ,że szczupak w czasie tarła wchodzi do rowów i dopływów , co było ( i jest ) nadal wykorzystywane przez wiejskich urwipołciów czatujących na ryby , z bodorami i metrowym workiem po kartoflach . To było w wakacje a więc wątpliwe jest ,że szczupak odbywał akurat tarło ,ale mógł przepłynąć jakiś spóźniony , zabłąkany z powodu amorów tarlak i jakoś przetrwać ten miesiąc lub dwa. Wszystko jest możliwe - nawet to ,że na Śląsku jeszcze są ryby . Opisywany ciek z pewnością nie był rowem melioracyjnym . To była rzeczka , która jak wiele innych została przysposobiona do celów rolniczych ( irygacyjnych ). Skoro dany teren zostaje osuszony , zmienia się nawet jego rzeźba w wyniku zabiegów rolniczych - to nic dziwnego ,że wymagają one intensywnej irygacji. Ziemia na takich terenach to nie żyzne marsze - ona jest jałowa i zmieniona czynnikami antropogenicznymi (ludzkimi ). Zresztą marsze , chociaż żyzne -także szybko jałowieją , gdy wykorzystuje się je rolniczo. Ludzie wykorzystali więc system małych rzeczek , które w ten sposób niszczeją .Małe rzeki , gdzie kiedyś w obfitości spotykane były np : jelce , jazie a nawet miętusy - stanowią dzisiaj sieć hydrotechniczną. Rzeczka taka przystosowana jest w tym zamyśle do nawadniania. Zamykane są zastawy na takiej rzece - woda zostaje skierowana rowami do poszczególnych kwater obiektu nawadnianego ( irygacja ). Rozdział wody sterowany jest za pomocą zastawek i przepompowni. Źródła rzeki wrzuca się na pola uprawne -" nadmiar wód " kierowany jest na łąki i na odwrót (niestety woda powraca już z nawozami ) . Jeżeli taka rzeczka stanowi dopływ jakiejś większej rzeki - to nic dziwnego ,że pojedynczy szczupak mógł zabłądzić na mieliznę rzeczki , w której poziom wody reguluje się zastawkami - co jak wcześniej podkreśliłem - czyni się z myślą o celach czysto agrotechnicznych . A tak w ogóle ciekawi mnie , po co chciałeś go złapać ? Chciałeś mu pomóc czy schwytać go na zagryzkę ?
kolego bardzo dobry wpis. Oczywiście nie wnikałem nigdy tak dogłębnie w ten temat ,ale z baraku mojej teorii na ten temat zgadzam sie z Tobą-lub staram sie zrozumiec.
Jednak wpis że możliwe że na śląsku są ryby to już prowokacja. są kolego ryby i to lepsze niż na mazurach.Mamy tak piekne i rybne zbiorniki że wież mi - reszta kraju może nam pozazdrościć-zresztą zobacz na rekordowe ryby-pochądza praktycznie większość ze śląskich łowisk. To że był okres na śląsku związany z zanieczyszczeniem to era kamienia łupanego.Mamy zbiorniki z 1 klasą czystości zasilane źródłami i bardzo rybne-jednak te brudniejsze zasilane np.rzeką kłodnicą jak zbiornik rzeczyce (600h) -posiadają takie ryby ,gdzie w innych regionach kraju można tylko pomarzyć.
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie.
Darek, sam widzisz o której godz. pisze tego posta. Ale uwież, Twoja legenda wzrószyła mnie do łez, do tego stopnia że ci co spali, powstawali z łóżek :)) Naprawde, nie mogłem sie opanować.
Ale drodzy ludzie, czy znacie kogoś kto chorował i zmarł w młodym, średnim wieku, może nagle ?
Zapewne tak. Z rybkami i innymi zwierzątkami prawdopodobnie jest tak samo. Poprostu rybka zachorowała i zachowywała sie nie naturalnie. I nie koniecznie musiała być stara.
A może ktoś wie, co sie dzieje z rybą która dożywa póżnej starości i umiera ? Prosze może ktoś coś mądrego skrobnie w tym temacie ? Całkiem poważnie pytam.
Ps. Och, widze że po Perwerze już ktoś coś skrobnął. No ciekawie sie zaczyna :)))))
Zbynio ,tak se pisze z głupot bo browar sie leje ,a że w domu wszyscy śpią,ja od jutra urlop -to co prostemu robolowi zostaje ...
Jest dziwne przekonanie że śląsk to era ozonowa i wody płynące z cyjankiem bez ryb?
Sam masz biwak nad jeziorem pławniowickim w otoczeniu drzew i przyrody nad pieknym i zielonym terenem. jednak trzeba do nas przyjechac i zobaczyć ,a zdziwko walnie w gebe nie jednego jak zobaczy to co mamy.
Ja współczuje innym regionom które maja jeziora pełne rybaków i kormoranów ,gdzie każdy jaź czy sandacz może cieszyć. Na dzień dzisiejszy smiało moge napisac że nie ma w Polsce lepszych łowisk od śląskich--z pełną premedytacją...a mam rozeznanie co sie w kraju dzieje..
Zgadza sie Darek. W zeszłem roku Jez. Pławniowickie było uznane za najbardziej czystą wode na Śląsku, czytałem o tym. Ten co sie czepia, to jeden i ten sam ,co zawsze. Tylko pod innymi nickami. Zwykły tchórz. Że moderacja wytrzymuje to nerwowo, troche sie dziwie .
Panowie ,ale o co chodzi?-bo jak o kase to postawie...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- "Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie."
---------------------------------------------------------------------------------------- Kolego Perwer - wiem ,że są ryby na Śląsku i to jeszcze jakie .Żartowałem tylko - tak jak i zresztą na temat zagryzki. Widocznie znasz się na żartach . Pozdrawiam Ciebie i życzę owocnego wędkowania. ----------------------------------------------------------------------------------------- Tymczasem zobacz , jak zachowuje się twój kolega - wyzywa mnie tutaj od "prostych chamów " - jakiś osobnik z bodorem tudzież ościeniem w rękach. Kreacja jego przywodzi na myśl pseudo -łowcę albo wręcz na wpół -kłusola - bo przecież ościenie czy kusza , nie mają nic wspólnego z wędkarstwem , ale nie przeszkadza mu to jednak - obrażać zwykłych wędkarzy. Gdzie jest w tej chwili moderator ?----------------------------------------------------------------------------------------- Bardzo przykro jest obserwować postępującą atrofię kultury i zasad dobrego obyczaju , czego wynikiem są właśnie takie nieprzewidywalne reakcje jak ta użytkownika Fishtrace. -------------------------------------------------------------------------------------------
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie.
Moderator powinien wziąć pod uwagę - to naruszenie regulaminu.
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie.
Moderator powinien wziąć pod uwagę - to naruszenie regulaminu.
Nie dziw sie ze tak zareagowali na twoja wczesniejsza prowokacje, jezeli to byl zart to niesmaczny?
Natomiast na post" perwer"-a o szczupaku wiem pora nie jest odpowiednia ale napisal ze wybrali sie na koncert do Mrągowa to wybacz ale polowe postu Twojego o tarle szczupaka nie ma sensu,
bo Mrągowo nie odbywa sie w okresie tarla szczupaka to poczatkujacy wedkarz powinien wiedziec, czyli kula w plot!
Oj przydałby sie moderator do tych wszystkich wyjątków ortograficznych typu uwież, wzrószyć, żeka itp :PP a lina zostawcie w spokoju niech pływa ile się da.
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie.
Moderator powinien wziąć pod uwagę - to naruszenie regulaminu.
Nie dziw sie ze tak zareagowali na twoja wczesniejsza prowokacje, jezeli to byl zart to niesmaczny?
Natomiast na post" perwer"-a o szczupaku wiem pora nie jest odpowiednia ale napisal ze wybrali sie na koncert do Mrągowa to wybacz ale polowe postu Twojego o tarle szczupaka nie ma sensu,
bo Mrągowo nie odbywa sie w okresie tarla szczupaka to poczatkujacy wedkarz powinien wiedziec, czyli kula w plot!
O jakiej prowokacji , ty piszesz ! Po za tym w ogóle nie przeczytałeś mojej wypowiedzi , gdzie wyraźnie zaznaczam ,że w czasie wakacji tarło szczupaka się nie odbywa . Czytasz wypowiedzi pobieżnie i bez zrozumienia a następnie węszysz prowokację , tam gdzie jej nie ma. Sam też prowokujesz , nazywając mnie , całkowicie nieznajomą tobie osobę (! ) mianem "początkującego wędkarza . Znasz mnie , wiesz jakimi metodami łowię i jakie mam sukcesy ? Znasz długość mojego stażu wędkarskiego ? Jeśli nie , to racz zachować owo określenie ( "początkujący wędkarz ) , dla siebie . Do twojej wiadomości : nie jestem początkujący a po drugie zaś , początkujący wędkarz - mógłby łowić znacznie sprawniej niż jakiś rutyniarz , który tylko marudzi ,że ryb nie ma , że drogo ,ale żeby popracować nad umiejętnościami i sprzętem to ani myśli.
Oj przydałby sie moderator do tych wszystkich wyjątków ortograficznych typu uwież, wzrószyć, żeka itp :PP a lina zostawcie w spokoju niech pływa ile się da.
Słuszna uwaga @xmark. Dobrze że tego pilnujesz, porządek musi być :) Wybacz mi profesorze.
Elgygytgyn Odpi..rz sie od slaska prosty chamie.
Moderator powinien wziąć pod uwagę - to naruszenie regulaminu.
Nie dziw sie ze tak zareagowali na twoja wczesniejsza prowokacje, jezeli to byl zart to niesmaczny?
Natomiast na post" perwer"-a o szczupaku wiem pora nie jest odpowiednia ale napisal ze wybrali sie na koncert do Mrągowa to wybacz ale polowe postu Twojego o tarle szczupaka nie ma sensu,
bo Mrągowo nie odbywa sie w okresie tarla szczupaka to poczatkujacy wedkarz powinien wiedziec, czyli kula w plot!
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
O jakiej prowokacji , ty piszesz ! Poza tym w ogóle nie przeczytałeś mojej wypowiedzi , gdzie wyraźnie zaznaczam ,że w czasie wakacji tarło szczupaka się nie odbywa . Czytasz wypowiedzi pobieżnie i bez zrozumienia a następnie węszysz prowokację , tam gdzie jej nie ma. Sam też prowokujesz , nazywając mnie , całkowicie nieznajomą tobie osobę (! ) mianem "początkującego wędkarza . Znasz mnie , wiesz jakimi metodami łowię i jakie mam sukcesy ? Znasz długość mojego stażu wędkarskiego ? Jeśli nie , to racz zachować owo określenie ( "początkujący wędkarz ) , dla siebie . Do twojej wiadomości : nie jestem początkujący a po drugie zaś , początkujący wędkarz - mógłby łowić znacznie sprawniej niż jakiś rutyniarz , który tylko marudzi ,że ryb nie ma , że drogo ,ale żeby popracować nad umiejętnościami i sprzętem to ani myśli.
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
TO NATURALNE PO ZIMIE. LIN WYPŁYWA Z GŁĘBIN NA PŁYTKĄ WODĘ ABY ZŁAPAĆ TROCHĘ CIEPLEJSZEJ WODY TUŻ PRZY POWIERZCHNI. JA TRAFIŁEM NA 2 LINY WŁAŚNIE PRZY SAMEJ POWIERZCHNI NA SAMEJ PLAŻY. LIN PODCZAS ZIMY ZANURZA SIĘ W MULE I CZEKA NA WIOSNĘ. GDY NADCHODZĄ CIEPLEJSZE DNI WYPŁYWA BY ZŁAPAĆ TROCHĘ CIEPŁA. JEST TROCHĘ OGŁUPIAŁY BO SIĘ DOPIERO WYBUDZA...
LIN PODCZAS ZIMY ZANURZA SIĘ W MULE I CZEKA NA WIOSNĘ.
A to ciekawostka ! ;) T.
LIN PODCZAS ZIMY ZANURZA SIĘ W MULE I CZEKA NA WIOSNĘ.
A to ciekawostka ! ;) T.
A jednak.
To wszystko nie prawda LINY na jesieni wychodzą na brzeg i zakopują się w ziemi głęboko dopiero na wiosnę właśnie jak mają stromy brzeg i spadną z niego do wody to kręci im się w głowie i czekają przy brzegu na płyciźnie aż dojdą do siebie. Z tąd właśnie te liny na płyciznach. Był jeszcze w tym wszystkim mikołaj i krasnoludki ale wszyscy już sobie poszli.
To wszystko nie prawda LINY na jesieni wychodzą na brzeg i zakopują się w ziemi głęboko dopiero na wiosnę właśnie jak mają stromy brzeg i spadną z niego do wody to kręci im się w głowie i czekają przy brzegu na płyciźnie aż dojdą do siebie. Z tąd właśnie te liny na płyciznach. Był jeszcze w tym wszystkim mikołaj i krasnoludki ale wszyscy już sobie poszli. NIE wiem czy się śmiać czy płakać,poczytaj sobie kolego jeden z drugim trochę a potem pisz FAKTY,a jak nie wiesz to nie warto błyszczeć głupotą,może pora zamknąć ten post moderatorze
Lin. Org nazwa: Tinca tinca Inne nazwy: pszenicznik, oczeretniak oraz kaliniak.
Rodzina: karpiowate
Występowanie: Muliste, porośnięte wody Europy, poza Islandią, pólnocną Szkocją, Skandynawią, Grecją i Krymem. Spotykany również na Syberii.
Ciało: Pokryte drobnymi łuskami o zielonkawo-złotym kolorze. Poziomy twór gębowy z małymi wąsikami po bokach.
Długość ciała: 70 cm
Ciężar: 6 kg
Odżywianie: Drobne zwierzęta żyjące na dnie
Rozmnażanie: Tarło od połowy czerwca. Na 0,5 kg masy samicy przypada 300 tys. jaj, które są przylepiane do roślin. Wylęg następuje po 3 dniach.
Tryb życia: Aktywne nocą. Zimuje w mule.
Dojrzewanie: Po 3 – 4 latach
Znaczenie gospodarcze: Ryba hodowlana, ozdobna
Ochrona:
Wymiar ochronny dla lina wynosi 25 cm.
warto wiedzieć jakie ryby łowi, i trochę danych typu: adres zimowiska, ulubione danie, itd.:)
w czasopismach kiedyś używano jeszcze okreslenia lina jako Loluś
warto wiedzieć jakie ryby się łowi, i trochę danych typu: adres zimowiska, ulubione danie, itd.:)
nie słyszałem tej nazwy ale też ładnie, ale lina z saperką okopującego się na zimę nie spotkałem:)
NIE wiem czy się śmiać czy płakać,poczytaj sobie kolego jeden z drugim trochę a potem pisz FAKTY,a jak nie wiesz to nie warto błyszczeć głupotą,może pora zamknąć ten post moderatorze
Sory ale głupi to ty jesteś jak się na żartach nie znasz, we wszystkim jesteś taki konkretny???
tak kolego jestem konkretny we wszystkim,i chyba mam więcej kultury niż możesz sobie wyobrazić,jak chcesz sobie robić jaja to załuż sobie cyrk,i nie nazywaj kogoś głupim bo chyba też nie wiesz co to słowo oznacza i nikt tu ci nie dał wyłączności do praw jakie sobie rościśz,pozdr
tak kolego jestem konkretny we wszystkim,i chyba mam więcej kultury niż możesz sobie wyobrazić,jak chcesz sobie robić jaja to załuż sobie cyrk,i nie nazywaj kogoś głupim bo chyba też nie wiesz co to słowo oznacza i nikt tu ci nie dał wyłączności do praw jakie sobie rościśz,pozdr
O ile dobrze cytowałem to właśnie Ty masz monopol na wyzywanie ludzi których nie znasz, "oko za oko"" boli co nie?????
O ile wiem to publiczne dyskusje nikt nie musi komentując na swój sposób zaraz wyzywac ludzi bo jak rozumiem Tobie wolno a mi nie.
ok ale ja też tu czytam i można robic sobie żarty ze wszystkich postów ,ale do tego jest chyba odpowiednia strona,i jeżeli bedę pisał od rzeczy masz prwawo mnie tak nazywć jak nazwałeś,a resztę możemy sobie wyjaśnić na prive bo tak mówi regulamin,
Tu się mylisz nigdy pierwszy nikogo tak nie nazwę jak wyżej napisałem oko za oko, nie znasz się na żartach i dlatego wprowadzasz takie słowa, trochę luzu lepiej chyba żartowac niż wyzywac, tym bardziej że napisałeś to w liczbie mnogiej domyślam się że tyczyło się to też do innych
ok ale ja też tu czytam i można robic sobie żarty ze wszystkich postów ,ale do tego jest chyba odpowiednia strona,i jeżeli bedę pisał od rzeczy masz prwawo mnie tak nazywć jak nazwałeś,a resztę możemy sobie wyjaśnić na prive bo tak mówi regulamin,
Regulamin nie zabrania opowiadania bajek o linach z saperkami, ale zabrania wyzywania ludzi, więc kto był tym kto rzucił kamieniem ??????
masz pełną rację,regulamin nie zabrania pisać bajek, ale spory są już regulowane przez regulamin,,,ale żeby było to załatwione to przepraszam,Bodgan
masz pełną rację,regulamin nie zabrania pisać bajek, ale spory są już regulowane przez regulamin,,,ale żeby było to załatwione to przepraszam,Bodgan
OK ja też przepraszam nie było sprawy Wojtek
wszystkiego najlepszego w dniu imienin dla Wojtka przesyła Wojtek, fajnie, że się dogadaliście