Witam wszystkich na forum,witam i proszę o pomoc. Mianowiecie ..... Jestem posiadaczem dość mocno sfatygowanej łódki stynki(cała farba pod spodem się kruszy ,odpadają w niektórych miejscach dość spore kawałki, widać także że poprzedni właściciel potraktował ją "olejną". Od wewnątrz w miare OK) i chciałbym ją troszeczkę odnowić, żeby np.nie przeciekała ładnie się składała(teraz przez tą nałożoną farbę dość ciężko sie składa i przy składaniu ta powłoka pęka). Pytanie: Czym pomalować ,czym uszczelnić, czy zdzierać starą farbę ,czy i jak impregnować. Zważywszy na to że dość często zmieniam łowisko załeży mi na tym aby Stynke można było składać bez tych załamań jakie są teraz. Dziękuje kolegą za odpowiedż.
Witam wszystkich na forum,witam i proszę o pomoc.
Mianowiecie ..... Jestem posiadaczem dość mocno sfatygowanej łódki stynki(cała
farba pod spodem się kruszy ,odpadają w niektórych miejscach dość spore kawałki, widać także
że poprzedni właściciel potraktował ją "olejną". Od wewnątrz w miare OK) i chciałbym ją troszeczkę odnowić, żeby np.nie przeciekała ładnie się składała(teraz przez tą nałożoną farbę dość ciężko sie składa i przy składaniu ta powłoka pęka).
Pytanie: Czym pomalować ,czym uszczelnić, czy zdzierać starą farbę ,czy i jak impregnować.
Zważywszy na to że dość często zmieniam łowisko załeży mi na tym aby Stynke można było składać bez tych załamań jakie są teraz.
Dziękuje kolegą za odpowiedż.
Obawiam się, że to już koniec twojej Stynki, żeby ja naprawić musiał byś wymienić całe poszycie.
Porać się jakiegoś tapicera, lub specjalisty od plandek.