Reklama
  • Banita2013-02-01 17:16:01

    Uważam, że wiedza o łódkach w śród polskich wędkarzy jest bardzo niska i dlatego producenci łódek wędkarskich nie produkują nowych coraz lepiej przystosowanych łódek dla wędkarzy.

    BO PO CO inwestować w nowe i coraz leprze modele, kiedy nieświadomy wędkarz i tak kupi stary model łódki po liftingu.

  • irex 2013-02-01 17:36:14

    Wiedza bierze się z nauki lub doświadczenia.Niskie zarobki,a często brak pracy powodują,że większości nie stać na kupno łodzi skonstruowanej do wędkowania.To jedno ,a drugie -częste kradzieże łodzi z nad wody skutecznie odstraszają przed kupnem.No i może po trzecie nie każdy ma możliwości przechowywania łodzi poza sezonem ,czyli brak łodzi -brak doświadczenia.

  • skryty 2013-02-01 18:00:07

    Uważam, że wiedza o łódkach w śród polskich wędkarzy jest bardzo niska i dlatego producenci łódek wędkarskich nie produkują nowych coraz lepiej przystosowanych łódek dla wędkarzy.

    BO PO CO inwestować w nowe i coraz leprze modele, kiedy nieświadomy wędkarz i tak kupi stary model łódki po liftingu. 



    chyba kolega od dawna mieszka poza Polską.....:). Wiedza ogromnej większości polskich wędkarzy o nowoczesnych łodziach wędkarskich, jest taka sama jak wiedza  o luksusowych samochodach, willi z basenem, czy polskiego emeryta o wakacjach w tropikach...itp, czyli co najwyżej książkowo-telewizyjna. Z czego to wynika chyba nikomu mieszkającemu na tym łez padole (Polsce) nie trzeba tłumaczyć, zresztą pokrótce przedstawił to kol. "irex". Także nie wydaje mi się , że nieświadomość pol. wędkarzy jest przyczyną braku "porządnych" łódek wędkarskich na naszym rynku

  • Abramis96 2013-02-01 18:02:32

    Na rynku znajduja sie takie lodki, ktore ludzie kupuja (przewaznie stare/tanie). Bo rzadko kogo stać na nową porzadna łódz.

  • Reklama
  • Banita 2013-02-01 18:04:46

    Irku piszę nie o tych, co ich nie stać na łódkę, tylko o tych, co je kupują, a łódka dla wędkarza wcale nie musi być bardzo droga a przede wszystkim lepiej nie kupować wcale łódki jak kupić bubel, który się nie nadaje do wędkowania.

    Ja myślę, że przede wszystkim brak doświadczenia ze sprzętem pływającym i przeogromną masą łódek bubli na rynku, zachwalanych jako łodzie wędkarskie, psuje właściwą ocenę kupującym.   

  • grisza-78 2013-02-01 19:18:47

    Jeśli mam wybierać ; 10 tys zł za nową łódkę z przyczepką, to wolę za parę stówek kupić używaną, starą łódź a za resztę kasy jakiś samochód. Dla mnie to głupota i jakiś snobizm, żeby wydawać dziesiątki tysięcy na łodzie. Takie jest moje zdanie. A po za tym temat cen sprzętu wędkarskiego to długa bajka. Nie wiem w jakim to kierunku idzie, ale kiedy widzę w sklepie, czy w internecie kamizelkę wędkarską za 400 zł to mi się niedobrze robi. To samo jest z niektórymi wędkami, czy kołowrotkami za kilka tysięcy zł. To jakaś paranoja.

  • grisza-78 2013-02-01 19:20:38

    Sorry, że odbiegłem od tematu. O łodziach miało być.

  • Bernard51 2013-02-01 19:48:17

    chyba kolega od dawna mieszka poza Polską.....:). Wiedza ogromnej większości polskich wędkarzy o nowoczesnych łodziach wędkarskich, jest taka sama jak wiedza  o luksusowych samochodach, willi z basenem, czy polskiego emeryta o wakacjach w tropikach...itp, czyli co najwyżej książkowo-telewizyjna. Z czego to wynika chyba nikomu mieszkającemu na tym łez padole (Polsce), nie trzeba tłumaczyć.

    prawda!

  • Reklama
  • Krzysztof Kacprzak 2013-02-02 01:21:54

    Jeśli mam wybierać ; 10 tys zł za nową łódkę z przyczepką, to wolę za parę stówek kupić używaną, starą łódź a za resztę kasy jakiś samochód. Dla mnie to głupota i jakiś snobizm, żeby wydawać dziesiątki tysięcy na łodzie. Takie jest moje zdanie. A po za tym temat cen sprzętu wędkarskiego to długa bajka. Nie wiem w jakim to kierunku idzie, ale kiedy widzę w sklepie, czy w internecie kamizelkę wędkarską za 400 zł to mi się niedobrze robi. To samo jest z niektórymi wędkami, czy kołowrotkami za kilka tysięcy zł. To jakaś paranoja.

    Z łódkami to tak jak z samochodami ...tyle, że na samochodach to się wszyscy znają i wiedzą który jest lepszy i dla czego. Czyli z tej wypowiedzi wynika, że kupowanie auta za np. 300 tyś zł to też snobizm...a jednak ludzie takie też kupują. Czyli można sobie kupić fiacika albo najnowszy model BMW ...ale tu kolega proponuje, żeby kupować Trabanta lub Syrenkę....chociaż przypuszczam, że sam jeździ czymś znacznie lepszym.
    Ja szanuje swoje życie i bezpieczeństwo .... i tak jak nie jeżdżę Trabantami tak i nie pływam "czymś" za parę stówek i kupił bym również kamizelkę za 400 zł ...ale ratunkową np.  dla swojego dziecka.

  • Banita 2013-02-02 18:31:59

    Uważam, że wiedza o łódkach w śród polskich wędkarzy jest bardzo niska i dlatego producenci łódek wędkarskich nie produkują nowych coraz lepiej przystosowanych łódek dla wędkarzy.

    BO PO CO inwestować w nowe i coraz leprze modele, kiedy nieświadomy wędkarz i tak kupi stary model łódki po liftingu.



    Czytam Wasze posty i oczom nie wieżę, wychodzi na to, że wędkarze nie znają się na łódkach, bo są drogie.

    A ja uważam, że dobrą łódkę wędkarską można kupić poniżej 2000 zł, ale można też zapłacić 20 000 zł za łódkę, która nie będzie się nadawała do wędkowania.

    Zastanów się:

    Gdybyś dostał 10 000 zł na łódkę to jakom byś kupił.

  • Jack14 2013-02-02 19:14:42

    Mariusz brak informacji to tylko jedno.

    Przewożenie, przechowywanie, konserwacja itp itd

    To nie jest wędka, którą można pod pachą nosić :-)

    Jak wielu pisze to jeszcze opłaty do wędkowania z łodzi itd.

    Nie wszędzie można "wodować" itd

    W okresie zimowym co robić "płacić" za "brzeg"

    Rozumiesz czy choć jesteś w stanie zrozumieć DLACZEGO?

     

  • Zaneciarz 2013-02-02 19:16:11

    Uważam, że wiedza o łódkach w śród polskich wędkarzy jest bardzo niska i dlatego producenci łódek wędkarskich nie produkują nowych coraz lepiej przystosowanych łódek dla wędkarzy.

    BO PO CO inwestować w nowe i coraz leprze modele, kiedy nieświadomy wędkarz i tak kupi stary model łódki po liftingu.



    Całkowicie sie zgadzam. Wiedza jest niska, a jezeli się już podniesie to i tak Polak będzie czekał, az sprzedawca- cwaniak obniży sporo cenę i kupi w końcu te lódke mimo, że juz wie, że to nie najlepszy zakup ( ale bedzie sobie wmawiał że dobry) Dlaczego ?....Dlatego bo Polak to , sknera, cwaniak i z....... Kombinujemy, żeby coś dobrze sprzedać i tanio kupić. Ciągła podejrzliwość , że ktoś , każdego chce zrobic w h... Taka już nasza mentalność. Nie wiem czy to lata przesladowań zrobiły swoje, czy inna cholera.  Sa wyjątki oczywiscie. Co to zdania, ze jest bieda i nie każdego stać to się nie zgadzam. Na moich lowiskach rzadko kiedy widzę wędkarza z gorszym sprzętem ( myślę, że sam wydaje sporo) Samych wedkarzy jest coraz więcej, a sport ten coraz droższy. Ile kto wydaje na sprzet malo mnie obchodzi. Jeżeli kogos stac ...bardzo prosze. Sam na lornetki w zyciu wydalem prawie 10 tys i nie uwazam sie za snoba. Różnica w sprzecie jest i cena idzie w parze z jakoscią. Czas zmienic przyzwyczajenia i znaleźć zloty srodek. 

  • Reklama
  • Zaneciarz 2013-02-02 19:34:44

    Mariusz brak informacji to tylko jedno.

    Przewożenie, przechowywanie, konserwacja itp itd

    To nie jest wędka, którą można pod pachą nosić :-)

    Jak wielu pisze to jeszcze opłaty do wędkowania z łodzi itd.

    Nie wszędzie można "wodować" itd

    W okresie zimowym co robić "płacić" za "brzeg"

    Rozumiesz czy choć jesteś w stanie zrozumieć DLACZEGO?

     

    Nie zgadzam się. To nie jest wielki problem. Wedkarze kupują coraz wiecej lódek tylko byle jakich. Z brzegu na np. zarosnietych rzekach zuław ciężko powędkować . Na jeziorach tez trzeba szukać ryby z echosondą bo bida w wodzie. Bez lódki najczęściej ani rusz.  

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-02 20:11:55

    Uważam, że wiedza o łódkach w śród polskich wędkarzy jest bardzo niska i dlatego producenci łódek wędkarskich nie produkują nowych coraz lepiej przystosowanych łódek dla wędkarzy.

    BO PO CO inwestować w nowe i coraz leprze modele, kiedy nieświadomy wędkarz i tak kupi stary model łódki po liftingu.


    Czy Pan aby nie prowadzi działalności gospodarczej związanej z handlem sprzętem motorowodnym itp.?




  • ripper 1973 2013-02-02 22:30:43

    Jeśli mam wybierać ; 10 tys zł za nową łódkę z przyczepką, to wolę za parę stówek kupić używaną, starą łódź a za resztę kasy jakiś samochód. Dla mnie to głupota i jakiś snobizm, żeby wydawać dziesiątki tysięcy na łodzie. Takie jest moje zdanie. A po za tym temat cen sprzętu wędkarskiego to długa bajka. Nie wiem w jakim to kierunku idzie, ale kiedy widzę w sklepie, czy w internecie kamizelkę wędkarską za 400 zł to mi się niedobrze robi. To samo jest z niektórymi wędkami, czy kołowrotkami za kilka tysięcy zł. To jakaś paranoja.

    MOJA Łódka jest warta 800 zł+ silnik elektryczny 600zł,nie mam żadnej echosondy,a sandaczy łowie tyle o których co niektórzy z zajebistym sprzętem mogą sobie tylko pomarzyć,pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-02 22:51:40

    Pewmie my się nie znamy ale pan kolego Banita zna się najlepiej w europie albo nawet na świecie , chyba o to koledze chodziło co , chyba teraz kolega czuje się dowartościowany , mam nadzieje.

  • MASTINO 2013-02-02 22:54:38

    Moim zdaniem niewiedza jest spowodowana bardzo banalną rzeczą- brakiem kasy na DOBRE łodzie, a łodzie są zbyt drogie na realne zarobki przeciętnego Kowalskiego wędkarza...... A cukierek lizany przez szybę jest niewiadomą... Dlatego przeciętny wędkarz kupuje sprzęt na jaki go stać, czyli przeciętny lub nawet kiepski.

  • Reklama
  • ZanderHunter 2013-02-03 00:41:24

    Jeśli mam wybierać ; 10 tys zł za nową łódkę z przyczepką, to wolę za parę stówek kupić używaną, starą łódź a za resztę kasy jakiś samochód. Dla mnie to głupota i jakiś snobizm, żeby wydawać dziesiątki tysięcy na łodzie. Takie jest moje zdanie. A po za tym temat cen sprzętu wędkarskiego to długa bajka. Nie wiem w jakim to kierunku idzie, ale kiedy widzę w sklepie, czy w internecie kamizelkę wędkarską za 400 zł to mi się niedobrze robi. To samo jest z niektórymi wędkami, czy kołowrotkami za kilka tysięcy zł. To jakaś paranoja.

    MOJA Łódka jest warta 800 zł+ silnik elektryczny 600zł,nie mam żadnej echosondy,a sandaczy łowie tyle o których co niektórzy z zajebistym sprzętem mogą sobie tylko pomarzyć,pozdrawiam





    Natomiast ja na razie dorobiłem się samego silnika który leży i czeka na łódkę może za kilka lat...:) także nie mam ani łódki ani echosondy a ile łowię rybek spininngując z brzegu nie będę pisał i denerwował tych którzy tak się chwalą i łowią z łódek...:) być może dlatego żem ja człek "szuwarowo bagienny"...:)

    Dobrej nocy.

  • Banita 2013-02-03 14:14:05

    Pewmie my się nie znamy ale pan kolego Banita zna się najlepiej w europie albo nawet na świecie , chyba o to koledze chodziło co , chyba teraz kolega czuje się dowartościowany , mam nadzieje.

    Widzisz kolego, jedni się znają na rolnictwie lub budowlance ja znam się na łódkach, pływałem na nich i robiłem je od dziecka; łódki, kajaki, żaglówki motorówki itp., to była i jest moja pasja i praca, a jak wiadomo praktyka i wiedza czyni mistrzem. Ty też na pewno masz taką dziedzinę, na której znasz się bardzo dobrze.

  • KrisMekar 2013-02-11 18:02:03

    Uważam, że wiedza o łódkach w śród polskich wędkarzy jest bardzo niska i dlatego producenci łódek wędkarskich nie produkują nowych coraz lepiej przystosowanych łódek dla wędkarzy.

    BO PO CO inwestować w nowe i coraz leprze modele, kiedy nieświadomy wędkarz i tak kupi stary model łódki po liftingu.


    Uważam, że wiedza o sprzęcie pływającym i dodam silnikach w śród polskich wędkarzy jest wysoka, a na pewno wystarczająca jak na polskie warunki. Oczywiście takich wędkarzy, którzy zainteresowani są tym tematem i potrzebą posiadania tego typu sprzętu.

    Producenci produkują to co im schodzi. Hurtownie i sklepy zamawiają to co im w sezonie zostanie sprzedane a nie będzie leżakowało kilka sezonów.

    U nich możesz zamówisz dowolna konstrukcję i wyposażysz w co tylko sobie zamarzysz. Kwestia kasy. Więc nie wiem o co Ci chodzi.  


  • Banita 2013-02-12 07:57:38

    Oto, że producenci robią łódki, które były dobre, ale w XIX wieku, współczesnych modeli jest jak na lekarstwo, a czy Ty masz pojęcie jak powinna wyglądać łódka XXI wieku.

    Czy jeździsz wozem konnym a może stać cię na bryczkę?

  • MASTINO 2013-02-12 10:33:10

    Moim zdaniem to co napisałeś Banita, jest w jakimś sensie niedorzeczne. To, że akurat Ty masz pojęcie o łódkach, ich naprawie czy modelach, bo masz takie hobby, to nie znaczy, że każdy wędkarz ma mieć szeroką wiedzę czy nawet średnią o łódkach (cyt:".... wiedza o łódkach w śród polskich wędkarzy jest bardzo niska.."). Nie można tak pisać o poziomie wiedzy polskich wędkarzy, bo to jest wywyższanie swojej osoby i swojej wiedzy na ten temat. Ja od 30 lat jeżdżę samochodami, a wysokiej wiedzy na temat samochodów nie posiadam i wcale z tego powodu doła nie mam, chociaż drobne naprawy czy prowadzenie pojazdów mam chyba opanowane dość dobrze w moim mniemaniu. Kupuję auta na jakie mnie stać i wiedza jaką o nich mam jest dla mnie wystarczająca żeby nimi jeździć na codzień. Identycznie jest z łodziami. Każdy kupuje taką, na jaką go stać i jaką polubił i nauczył się z niej wędkować, a że wędkarstwo w Polsce na szczęście nie jest pasją tylko dla elit tak jak np. golf czy polowania na Safari, to przeciętny wędkarz kupuje na nasze polskie łowiska przeciętny sprzęt pływający. A zapewniam Cię, że nawet większość tych, którzy mają łajby wysokiej klasy za dużą kasę, bo kupili dla szpanu, z kaprysu, czy już nawet wygody, to nie czują potrzeby posiadania wiedzy o takim sprzęcie. Ma jakąś tam łodeczkę, pływa, wędkuje, wypływa i wraca do portu, przystani czy po prostu do brzegu i tyle mu wystarczy. A jak jest zbudowana, jak się ją naprawia i czy jest wystarczająco dla kogoś "ekskluzywna", spada na dalszy plan. Przypuszczam, że 50% wędkarzy bez łódek chciałoby mieć nawet byle jaką krypkę, oby tylko nią pływać i wędkować z niej. I dlatego producenci dostosowują się do potrzeb i możliwości zbytu na danym rynku. Nasz rynek ma małe wymagania co do łódek i takie produkują. Polska to nie Chorwacja czy Floryda, gdzie wciąż trwa wyścig na coraz to większy luksus za większą cenę. Ale i tam gwarantuję Ci, że dużą wiedzą o tych łodziach wędkarze nie świecą, a niektórzy żadną. Jaki popyt taka podaż, jaka podaż taki popyt. Nie mam zamiaru ujmować wiedzy o łodziach wędkarzowi, który pływa starą krypą z toną lepiku na całym kadłubie a łowi taaaaaakie ryby i temu co pływa na ryby łodzią za 60 tysięcy euro i łowi wodorosty, a Ty chyba to sugerujesz. Stać go na drewnianą łajbę pamiętającą dinozaury, która dla niejednego by się nie nadawała do wędkowania, a dla niego jest najcudowniejszą i najbardziej wędkarską krypą po tej stronie kuli ziemskiej, mimo, że ma wiedzę o wysokiej klasy sprzęcie pływającym jak mało kto i nie czuje potrzeby posiadania lepszej. Dziwnie się czuję w tym wątku, bo odnoszę wrażenie czytania reklamy firmy szkutniczej z salonem sprzedaży nowych i droższych łodek. "Masz starą krypę, bo się na łodziach nie znasz i nie wiesz, że są lepsze"- O to chodziło? 

  • MASTINO 2013-02-12 10:49:54

    Widzisz kolego, jedni się znają na rolnictwie lub budowlance ja znam się na łódkach, pływałem na nich i robiłem je od dziecka; łódki, kajaki, żaglówki motorówki itp., to była i jest moja pasja i praca, a jak wiadomo praktyka i wiedza czyni mistrzem. Ty też na pewno masz taką dziedzinę, na której znasz się bardzo dobrze.


    Dlatego nie powinieneś oświadczać wszem i wobec, że polscy wędkarze nie znają się na łodziach wędkarskich. Moim zdaniem znaja sie na tyle, na ile muszą i na ile ich stać, a stan posiadania nie jest wyznacznikiem wiedzy o czymś. Bo już teraz idę o zakład, że mimo to, że jesteś również (chyba) wędkarzem, to masz znikome pojęcie o budowie i naprawach a szczególnie nowościach w kwestii np. kołowrotków i masz takie na jakie Cię stać i jakie Ci pasują i wystarczają do wyciągania ryb.


     


  • Banita 2013-02-12 15:28:00

    Mostino wcale nie chodzi o to czy ktoś umie naprawić, czy nawet zbudować łódkę i nie mam na myśli drogich czy tanich łódek tylko to, że wędkarze, ale przypuszczam ze i 90% producentów niema pojęcia jak powinna wyglądać współczesna łódka wędkarska. Dobra łódka nie musi być droga, nie musi mieć tysiąca schowków i bajerów, nie musi też być duża, powinna być stabilna.

    Nasi wędkarze kupują to oferuje im przeciętny producent, czyli modele łódek z XIX wieku, które były dobre i stabilne, bo byłe zrobione z drzewa i pływało się nimi na wiosłach lub żaglach. Obecnie te same modele produkuje się z laminaty, dodaje się podwójne dno, co podnosi środek ciężkości, kiedyś taka łódka drewniana ważyła 500 kg i ten ciężar dawał jej stabilność, teraz waży max 150 kg ma podniesiony środek ciężkości i łowienie z takiej łódki jest jak balansowanie na linie (no może trochę przesadzam).

    Ciekawe, co Ty Mostino uważasz za dobrą łódkę dla wędkarza i czy łowisz wędkami z leszczyny lub bambusa, bo takie były najbardziej popularne w larach 50 XX wieku.

  • Reklama
  • skryty 2013-02-12 16:30:28

    Ja proponuję koledze Banita, żeby od razu przedstawił swą ofertę nowoczesnych super łódek za nieduże pieniądze, bo chyba do tego ten wątek zmierza, bez tego całego owijania w bawełnę i brania społeczeństwa "pod włos". Będzie szybciej i prościej niż pytania: "czemu ja się znam na łodziach a Wy nie...", każdy człowiek ma taką dziedzinę na której zna się lepiej od drugiego (a ten drugi znowu orientuje się w czymś lepiej niż ten pierwszy:).

  • ryukon1975 2013-02-12 16:45:19

    Nie znam się na łódkach bo większość łowisk w okolicy na których łowie nie wymaga łodzi,lub ta łódź by wręcz przeszkadzała, a na tych których można by łódź zwodować i wypłynąć obowiązuje zakaz łowienia z łodzi.

    Łódź jest może i dobra na dużych łowiskach z dobrym dojazdem ale na większości łowisk do tego wszystkiego samochód,łódź itd. to bym potrzebował na każdy wypad kilku ludzi do pomocy A PO CO mi takie kłopoty?

    :)

  • arturoML 2013-02-12 16:59:04

    Banita gdybys chociaz poczesci wiedzial jakimi lodziami(furami) plywaja Polacy, zaczol bys robic skarpetki na drutach, i swoje lupki zachowalbys dla siebie w prywatnej galerji i skacz z ta nowoczesnoscia, poniewaz nowoczesny wedkarz parkuje na Lazurowym lub Bora-Bora a koszt jego lodzi doproawdza do zawrotow glowy.


    Mialem okazje sprzatac (nakladac wosk) jedne z lodzi cumujacych w San-Tropez, wlasciciel z Moskwy, koszt 27 mil. €uro byl sredniakiem. Mysle ze Pana nowoczesnosc rowna sie z epoka gara glinianego, i nie bierz sobie tego zbytnio do serca to tylko rzeczywistosc.  

  • MASTINO 2013-02-12 17:29:05

    Mostino wcale nie chodzi o to czy ktoś umie naprawić, czy nawet zbudować łódkę i nie mam na myśli drogich czy tanich łódek tylko to, że wędkarze, ale przypuszczam ze i 90% producentów niema pojęcia jak powinna wyglądać współczesna łódka wędkarska. Dobra łódka nie musi być droga, nie musi mieć tysiąca schowków i bajerów, nie musi też być duża, powinna być stabilna.

    Nasi wędkarze kupują to oferuje im przeciętny producent, czyli modele łódek z XIX wieku, które były dobre i stabilne, bo byłe zrobione z drzewa i pływało się nimi na wiosłach lub żaglach. Obecnie te same modele produkuje się z laminaty, dodaje się podwójne dno, co podnosi środek ciężkości, kiedyś taka łódka drewniana ważyła 500 kg i ten ciężar dawał jej stabilność, teraz waży max 150 kg ma podniesiony środek ciężkości i łowienie z takiej łódki jest jak balansowanie na linie (no może trochę przesadzam).

    Ciekawe, co Ty Mostino uważasz za dobrą łódkę dla wędkarza i czy łowisz wędkami z leszczyny lub bambusa, bo takie były najbardziej popularne w larach 50 XX wieku.



    Bonita, wiesz co usłyszałby producent wędek np. Trabucco gdyby napisał, "Wędkarze w Polsce nie mają pojęcia o wędkach, bo łowią samym szmelcem nie nadającym się do wędkowania"....?... Jeśli da się takimi wędkami łowić, a na takich większość z nas nawet jeszcze w latach 80-tych łowiła i znam wielu, którzy jeszcze chętnie by nimi połowili, to czemu nie? Potem zniknęły ze sklepów z przyczyn naturalnych wyparte przez ciężkie szklaki, ale dopóki ktoś takie bambusy miał, dopóty na nie łowił. Poza tym za pensję nawet najniższą w naszym kraju dzisiaj "dobrych" wędek kupisz kilkadziesiąt, a łódkę jedynie taką na jaką przeciętnego wędkarza w Polsce stać, czyli skromą. Pływa, nie tonie, ma papiery, wędkować się da, więc takie ludzie mają i używają. Ja jeżdżę dobrym (według mnie) autem terenowym bo mnie stać, ale gdybym miał trabanta, wartburga, 125 p, łade itp, bo tylko na nie byłoby mnie stać, które mnie dowiozą gdzie potrzebuję, to bym nimi jeździł. Nawet gdyby mi mechanicy wypominali, że nie mam pojęcia o samochodach, bo mam starego ślumpra. Ty tak zrobiłeś w tym wątku, co chyba nie jest w porządku wobec wędkarzy pływających tymi "kiepskimi" krypami na które ich stać. Znasz się na tym? Super! To poradź im jak je ulepszać, a nie krytykujesz niewiedzę. Nie da się ulepszyć Twoim zdaniem?? Ok, będą pływać takimi jakie są. Ale nie krytykuj małej wiedzy wędkarzy wychwalając swoje znawstwo szkutnictwa i zdolności w tym kierunku. 






  • Forum wedkuje.pl 2013-02-12 17:36:04

    Mostino wcale nie chodzi o to czy ktoś umie naprawić, czy nawet zbudować łódkę i nie mam na myśli drogich czy tanich łódek tylko to, że wędkarze, ale przypuszczam ze i 90% producentów niema pojęcia jak powinna wyglądać współczesna łódka wędkarska. Dobra łódka nie musi być droga, nie musi mieć tysiąca schowków i bajerów, nie musi też być duża, powinna być stabilna.

    Nasi wędkarze kupują to oferuje im przeciętny producent, czyli modele łódek z XIX wieku, które były dobre i stabilne, bo byłe zrobione z drzewa i pływało się nimi na wiosłach lub żaglach. Obecnie te same modele produkuje się z laminaty, dodaje się podwójne dno, co podnosi środek ciężkości, kiedyś taka łódka drewniana ważyła 500 kg i ten ciężar dawał jej stabilność, teraz waży max 150 kg ma podniesiony środek ciężkości i łowienie z takiej łódki jest jak balansowanie na linie (no może trochę przesadzam).

    Ciekawe, co Ty Mostino uważasz za dobrą łódkę dla wędkarza i czy łowisz wędkami z leszczyny lub bambusa, bo takie były najbardziej popularne w larach 50 XX wieku.


    To może warto zmienić nazwę postu na "Dlaczego polscy producenci nie mają pojęcia o łódkach"?

    Spora część wędkujących, kupuje swoje pierwsze łodzie opierając się wyłącznie na informacjach dostępnych w necie. Informacje te to: cena i  opis producenta łódki. Czasem zdarza się, że szukają porady na forum.

    Sam szukałem łódki i dzięki opinii kol. Banita, zrezygnowałem z zakupu jednego modelu. Zdecydowałem się na inny, ale nie pytałem już o opinię, aby nie usłyszeć, że jest do niczego :)
    Chodzi mi o to, że cena pasowała, wielkość, kształt łódki też ok (chyba. Na pewno inny niż ten pierwszy), a do tego odebrałem ją osobiście 30km od miejsca zamieszkania.

    Kolejna sprawa to niemal zerowe szanse na test łódki w różnych warunkach (jezioro, rzeka, itd.). Szczególnie poza sezonem jest to trudne.

    Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe, wędkarze w Polsce są niemal skazani na łaskę i wiedzę (lub jej brak) producentów.

  • Banita 2013-02-12 20:47:10

     Piotrek zaproponował: To może warto zmienić nazwę postu, na „Dlaczego polscy producenci nie mają pojęcia o łódkach"?

    Bo nie muszą, bo i poco jak wędkarz i tak kupi taką łódkę jak mu on poleci.

    Panowie poco producent ma wydawać kilkadziesiąt tysięcy na nowy model, kiedy bez ryzyk i nowych inwestycji można sprzedać stare wzory łódek, bo większość wędkarzy i tak się nie zna na łódkach.

    A taki Banita to pewno ma w tym swój interes i będzie polecał swoje łódki.

    Owszem polecałby tylko ich nie produkuję i nie znam producentów, którzy robią dobre i na dodatek tanie łódki, takie, na które stać przeciętnego wędkarza.

    Krótka informacja dla „arturoML" Ciebie na te fury i wypasione jachty nigdy nie będzie stać, bo tam zagranicom jesteś zwykłym marnie zarabiającym emigrantem.

  • MASTINO 2013-02-12 20:58:03

    To nieładnie, że wytykasz generalnie polskim wędkarzom braki wiedzy w dziedzinie, która jest Twoją pasją i nieładnie, że obrażasz kogoś kto pracuje za granicą Polski. 

  • portowiec 2013-02-13 21:29:56

    zagranicom    a to chyba sie tak pisze za granica

  • Banita 2013-02-22 22:29:13

    zagranicom    a to chyba sie tak pisze za granica

    Portowiec musisz zapytać się Miodka albo Bralczyka, jeśli masz wątpliwości, bo z tym za to jest za bardzo skomplikowana sprawa dla Ciebie.

    Wracając do tematu to może źle sformowałem pytanie.

    Z wypowiedzi większości wynika, że dobra łódka to droga łódka, a jeden taki geniusz, co sprząta jachty w San-Tropez uważa, że dobra łódka wędkarska powinna kosztować kilkadziesiąt milionów €uro a łódki za parę tysięcy złotych są z epoka gara glinianego.

    Jest brochą w tym racji, że tanie łódki są złymi łódkami mnie jednak nie chodzi ani o drogie, ani o tanie łódki tylko o łódki, które są idealne dla wędkarzy.  Poza paroma wyjątkami nasi rodzimi producenci takich nie robią, bo poco i tak wędkarze kupią każdą łódkę nawet najgorszą wystarczy tylko powiedzieć, że jest to łódka wędkarska.


  • waldiglogow 2013-02-23 00:17:18

    ja zmieniłem zdanie i zamiast łodki kupuje ponton.na łodziach sie jakos nie znam,hehe

  • Walenty G 2015-06-14 19:40:47

    Na pewno przez te dwa lata, producenci łódek zmądrzeli i dalej robią 

    takie łódki które kupują wędkarze, czyli chińskie.  



Reklama
Reklama