Po latach wypożyczania łódek w stanicach i ośrodkach, trafił mi się łódka - nie wiem czy dobrze ale ją już kupiłem - to była kiedyś łódź ratownicza, ma 5,5m, poprzedni właściciel dorobił kabinę ale nieco "po łebkach" bez zachowania jakichkolwiek standardów, kolega mi powiedział że to szrot, ale nic, może coś z tego wyjdzie - proszę o sugestie co z tym można zrobić...
Planuję: - zdjąć kabinę [już ten "laminat" zdarłem w kabinie] - zeszlifować kadłub jak i środek łodzi i następnie pomalować - tak samo z kabiną - zrobić "tapicerkę w kabinie, zabudować kabinę np. bakistami - coś do kimania i jednocześnie schowki, zrobić wzmocnienie części dziobowej aby można po niej normalnie stąpać, ew. jak się da to wzmocnić kabinę aby można po niej chodzić - w kokpicie zrobić bakisty ze skrzyń wypornościowych, które tam są ale nie mają żadnych otworów, - w przyszłości sterowanie ale na razie mam silnik 4KM bez manetki/kabli itp tak więc to może za dwa sezony, jak łódka dożyje
Powiedzcie w jakiej kolejności za co się zabierać. Łódka stoi obecnie na dworze i nie mam za bardzo ogrzewanego pomieszczenia na nią [szukam, ale nie wiem czy coś znajdę a kasy dużo na lokum "stoczniowe" nie mam...].
Teraz oczywiście w każdej wolnej chwili szaleję w sieci i szukam czytam różnych mniej lub bardziej mądrych rad i porad...
Wielkie dzięki za sugestie i pomoc w odrestaurowywaniu łódeczki - będę aktualizował postęp prac...
Stan na zdjęciach wygląda nawet znośnie, ale ze zdjęć trudno ocenić stan faktyczny.
Jak odróżnić żelkot od pozostałych farb?
Dla mnie jest to proste jest to ostatnia i najgrubsza warstwa przed laminatem i w przypadku twojej łódki powinna być biała, lub kremowa. Po prostu zrób próbę delikatnie ponad linią wodną przeszlifuj kawałek aż zdejmiesz wszystkie warstwy do laminatu a ostatnia warstwa powinna być żelkotem.
Jeśli chodzi o środek tam pod farbami jest topkot ten będziesz musiał położyć po zdjęci starych farb do topkoty. Tak to powinno wyglądać:
Stan na zdjęciach wygląda nawet znośnie, ale ze zdjęć trudno ocenić stan faktyczny.
Jak odróżnić żelkot od pozostałych farb?
Dla mnie jest to proste jest to ostatnia i najgrubsza warstwa przed laminatem i w przypadku twojej łódki powinna być biała, lub kremowa. Po prostu zrób próbę delikatnie ponad linią wodną przeszlifuj kawałek aż zdejmiesz wszystkie warstwy do laminatu a ostatnia warstwa powinna być żelkotem.
Jeśli chodzi o środek tam pod farbami jest topkot ten będziesz musiał położyć po zdjęci starych farb do topkoty. Tak to powinno wyglądać:
Tak wyglądała moja łódka po zdjęciu wszystkich farb aż do żelkotu. Zaletą starszych łódek jest to, że mają solidniejszą konstrukcje, poprostu są grubsze.
Fakt, ząb czasu tą łódeczkę zaczepił - na bakiscie znalazłem tabliczkę znamionową gdzie jest napisane 1977.....
Hmm, namiot foliowy - ciekawy pomysł, ale do tego nagrzewnica by się przydała.
Kabina jest z laminatu/plastikowa - w środku było w kabinie była jakaś "tapicerka" ale ją już zdarłem - kabinę planuję zdjąć, zeszlifować, pomalować i wyłożyć jakąś "tapetą i zamontować już tak bardziej porządnie bo ktoś to robił za pomocą jakichś silikonopodobnych pomysłów.
Okna boczne planuję powiększyć i wkleić szybki z pleksi.
1977 to nie powód do zmartwień to były czasy, kiedy łódki z laminatów poliestrowo-szklanych robiono solidnie, naprawiałem takie w dużo gorszym stanie od Twojej i widziałem i naprawiałem łódki wykonane parę lat temu które są w gorszym stanie jak twoja.
1977 to nie powód do zmartwień to były czasy, kiedy łódki z laminatów poliestrowo-szklanych robiono solidnie, naprawiałem takie w dużo gorszym stanie od Twojej i widziałem i naprawiałem łódki wykonane parę lat temu które są w gorszym stanie jak twoja.
Banita, widzę że też miałeś sporooo roboty :) trochę mnie podbudowaliście - dzisiaj załatwiam lokal, jak mi się uda to może zacznę robotę w weekend.
Przy okazji, planuję zakupić pantograf bo mam dość długą kolumnę i w razie jakiejś mielizny czy podwodnych przeszkód łatwo a przede wszystkim szybko nie da się podnieść silnika - możecie coś polecić? najlepiej uniwersalnego, bo w przyszłości planuję zmienić ten silnik na mocniejszy - marzy mi się 35 km a dodatkowo mam elektryczny VariMax V55 HT - będę go używał do pyrkania, a spalinowy do szybszego przemieszczania się jak będę chciał się wybrać na łowisko oddalone od portu o 10-15 km.
Witam, nie będę się rozpisywał, bo temat wałkowałem na forum motorowodnym. Ale służę pomocą po przerabiałem taki remont kabinowej Romany. Opis całości poniżej. http://szkutnikamator.pl/index.php/laminat/laminat-motorowe/183-romana-duy-remont
Witajcie,
Po latach wypożyczania łódek w stanicach i ośrodkach, trafił mi się łódka - nie wiem czy dobrze ale ją już kupiłem - to była kiedyś łódź ratownicza, ma 5,5m, poprzedni właściciel dorobił kabinę ale nieco "po łebkach" bez zachowania jakichkolwiek standardów, kolega mi powiedział że to szrot, ale nic, może coś z tego wyjdzie - proszę o sugestie co z tym można zrobić...
Ten "szrot" wygląda tak.
Planuję:
- zdjąć kabinę [już ten "laminat" zdarłem w kabinie]
- zeszlifować kadłub jak i środek łodzi i następnie pomalować - tak samo z kabiną
- zrobić "tapicerkę w kabinie, zabudować kabinę np. bakistami - coś do kimania i jednocześnie schowki, zrobić wzmocnienie części dziobowej aby można po niej normalnie stąpać, ew. jak się da to wzmocnić kabinę aby można po niej chodzić
- w kokpicie zrobić bakisty ze skrzyń wypornościowych, które tam są ale nie mają żadnych otworów,
- w przyszłości sterowanie ale na razie mam silnik 4KM bez manetki/kabli itp tak więc to może za dwa sezony, jak łódka dożyje
Powiedzcie w jakiej kolejności za co się zabierać. Łódka stoi obecnie na dworze i nie mam za bardzo ogrzewanego pomieszczenia na nią [szukam, ale nie wiem czy coś znajdę a kasy dużo na lokum "stoczniowe" nie mam...].
Teraz oczywiście w każdej wolnej chwili szaleję w sieci i szukam czytam różnych mniej lub bardziej mądrych rad i porad...
Wielkie dzięki za sugestie i pomoc w odrestaurowywaniu łódeczki - będę aktualizował postęp prac...
Pozdrawiam,
Marcin
WaWa
Napisałeś „- zeszlifować kadłub jak i środek łodzi i następnie pomalować - tak samo z kabiną”
I tutaj musisz uważać, co szlifujesz, żebyś czasem nie zeszlifował żelkotu.
Przeczytaj też wszystkie artykuły o remontach łódek na: http://www.wedkuje.pl/jakie,lodzie,9554
Zrób zdjęcia tej łódki i umieść na forum.
Powodzenia, kto pyta nie błądzi i do rad z Internetu podochoć z rezerwą nie wszystkie rady są fachowe.
No właśnie i o to mi chodzi, ktoś mi mówił że muszę się pilnować ze szlifowaniem, tylko jeszcze nie wiem jak rozpoznam kiedy będzie żelkot.
Artykuły oczywiście poczytam - dzięki za link.
Zdjęcia są w moim poście, tylko nie widać że to link, w słowach Ten "szrot" wygląda tak. jest link https://plus.google.com/photos/112053411247847126673/albums/5795427553962960545?authkey=CJ-CwZCd77fpzQE z tym że nie wiem czemu ale nie mogę edytować postów.
Tak, podchodzę z rezerwą, przynajmniej mam nadzieję.
Pozdr
Marcin
BTW, już wiem jak się edytuje z tym że linki się nie podkreślają
Stan na zdjęciach wygląda nawet znośnie, ale ze zdjęć trudno ocenić stan faktyczny.
Jak odróżnić żelkot od pozostałych farb?
Dla mnie jest to proste jest to ostatnia i najgrubsza warstwa przed laminatem i w przypadku twojej łódki powinna być biała, lub kremowa. Po prostu zrób próbę delikatnie ponad linią wodną przeszlifuj kawałek aż zdejmiesz wszystkie warstwy do laminatu a ostatnia warstwa powinna być żelkotem.
Jeśli chodzi o środek tam pod farbami jest topkot ten będziesz musiał położyć po zdjęci starych farb do topkoty. Tak to powinno wyglądać:
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=5812
Trzeba sprawdzić wszystkie elementy ze sklejki i drzewa: zgniłe i wymienić.
Nie wiem, z czego jest zrobiona jest kabina, ale tez trzeba ją wymienić, lub przerobić.
Powodzenia.
Stan na zdjęciach wygląda nawet znośnie, ale ze zdjęć trudno ocenić stan faktyczny.
Jak odróżnić żelkot od pozostałych farb?
Dla mnie jest to proste jest to ostatnia i najgrubsza warstwa przed laminatem i w przypadku twojej łódki powinna być biała, lub kremowa. Po prostu zrób próbę delikatnie ponad linią wodną przeszlifuj kawałek aż zdejmiesz wszystkie warstwy do laminatu a ostatnia warstwa powinna być żelkotem.
Jeśli chodzi o środek tam pod farbami jest topkot ten będziesz musiał położyć po zdjęci starych farb do topkoty. Tak to powinno wyglądać:
http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=5812
Trzeba sprawdzić wszystkie elementy ze sklejki i drzewa: zgniłe i wymienić.
Nie wiem, z czego jest zrobiona jest kabina, ale tez trzeba ją wymienić, lub przerobić.
Powodzenia.
No trochę ją ząb czasu lekko zaczepił o ......
Ale do odważnych świat należy :-)
Życzę sukcesów.
A czy ktoś kiedyś miał styczność z remontem łódki sklejkowej? Jeśli tak to proszę o kontakt na priv :)
Tak wyglądała moja łódka po zdjęciu wszystkich farb aż do żelkotu. Zaletą starszych łódek jest to, że mają solidniejszą konstrukcje, poprostu są grubsze.
Po zdjęciu starych farb czeka Cię szpachlowanie i znowu szlifowanie, oczywiście, jeśli chcesz żeby łódka wyglądała jak nowa i była solidnie zrobiona.
Czeka cie mnóstwo pracy. Jeśli nie masz pomieszczenia postaw nad łódką namiot foliowy.
Witajcie...
Dzięki za wsparcie :).
Fakt, ząb czasu tą łódeczkę zaczepił - na bakiscie znalazłem tabliczkę znamionową gdzie jest napisane 1977.....
Hmm, namiot foliowy - ciekawy pomysł, ale do tego nagrzewnica by się przydała.
Kabina jest z laminatu/plastikowa - w środku było w kabinie była jakaś "tapicerka" ale ją już zdarłem - kabinę planuję zdjąć, zeszlifować, pomalować i wyłożyć jakąś "tapetą i zamontować już tak bardziej porządnie bo ktoś to robił za pomocą jakichś silikonopodobnych pomysłów.
Okna boczne planuję powiększyć i wkleić szybki z pleksi.
No nic,
Biorę się za pisanie planu i za robotę.
Pozdr
Marcin
1977 to nie powód do zmartwień to były czasy, kiedy łódki z laminatów poliestrowo-szklanych robiono solidnie, naprawiałem takie w dużo gorszym stanie od Twojej i widziałem i naprawiałem łódki wykonane parę lat temu które są w gorszym stanie jak twoja.
1977 to nie powód do zmartwień to były czasy, kiedy łódki z laminatów poliestrowo-szklanych robiono solidnie, naprawiałem takie w dużo gorszym stanie od Twojej i widziałem i naprawiałem łódki wykonane parę lat temu które są w gorszym stanie jak twoja.
Banita, widzę że też miałeś sporooo roboty :) trochę mnie podbudowaliście - dzisiaj załatwiam lokal, jak mi się uda to może zacznę robotę w weekend.
Przy okazji, planuję zakupić pantograf bo mam dość długą kolumnę i w razie jakiejś mielizny czy podwodnych przeszkód łatwo a przede wszystkim szybko nie da się podnieść silnika - możecie coś polecić? najlepiej uniwersalnego, bo w przyszłości planuję zmienić ten silnik na mocniejszy - marzy mi się 35 km a dodatkowo mam elektryczny VariMax V55 HT - będę go używał do pyrkania, a spalinowy do szybszego przemieszczania się jak będę chciał się wybrać na łowisko oddalone od portu o 10-15 km.
Pozdrawiam,
Marcin
Co do silnika to patrząc realnie pewnie się skończy na 15 km [waga ok. 50 kg] bo np. 30 km już waży ok. 80 kg...
Witam, nie będę się rozpisywał, bo temat wałkowałem na forum motorowodnym. Ale służę pomocą po przerabiałem taki remont kabinowej Romany. Opis całości poniżej.
http://szkutnikamator.pl/index.php/laminat/laminat-motorowe/183-romana-duy-remont