Koledzy jeszcze raz zapytam się - w co ma być wyposażona łódka lub ponton , aby spełniała warunki do wędkowania lub wywożenia zestawów? Bo podczas kontroli strażnicy sprawdzali czy jest kapok lub kamizelka ratunkowa , poduszka powietrzna w pontonach i coś tam jeszcze ale nie dowiedziałem się do końca. W regulaminie RAPR nic o tym nie ma mowy , więc z jakiego paragrafu czepiają się tego.
Witam,wiadomo że na jednostce zarejestrowanej musi być kapok jeden na osobę co do poduszek powietrznych w pontonie to nie mam na ten temat zielonego pojęcia,już parę razy byłem kontrolowany przez policję wodną sprawdzali tyko rejestrację łodzi i kapok no i kartę a co do poduszek to od ciebie słyszę że coś takiego musi być na pontonie......Pozdrawiam serdecznie.
Poduszki chyba mogą być zamiast kapoków , tego nie wiem dokładnie ale z informacji jakie dostałem to takich rzeczy też się czepiali. Nie byłem akurat kontrolowany jako posiadacz środka pływającego bo go wtedy nie miałem ale inni byli i opowiadali. Względem kamizelki ratunkowej to posiadanie jej przy wywózce zestawu jaki przepis reguluje , lub całkiem przy wędkowaniu ze sprzętu pływającego . Kiedyś posiadanie kamizelki ratunkowej było obowiązkowe tylko dla osób którzy nie posiadali karty pływackiej o której dzisiaj nawet się nie wspomina .
Jeszcze czy mogę się dowiedzieć jakie służby mają prawo upominać się o dodatkowe wyposażenie pontonów oprócz policji , czy strażnik wędkarski i strażnik leśny też mają taki uprawnienia.
Wydaje mi się że wszyscy którzy mogą przeprowadzać kontrole,chociaż osobiście tylko z policją miałem do czynienia żadna inna kontrola mnie nie kontrolowała pod tym względem chociaż ponton był przy mnie kiedy kontrolowali......
Witam! Panowie piszecie tutaj o kontroli policji, wyposażeniu w kapoki,poduszki, gaśnice,koła ratunkowe i tym podobne b...ty. Należało by zadać pytanie - gdzie kolega chce wędkować z pontonu,czy łodzi?. Jeżeli na rzekach uznanych za szlaki żeglowne, to wtedy zgoda, jest rozporządzenie na ten temat. Jeżeli jednak na jeziorach czyt. małych akwenach to niestety nic na ten temat nie wyczytałem w polskim prawodawstwie.Chyba, że jest jakiś przepis prawny dot. wyposażenia łodzi wędkarskich w trakcie uprawiania amatorskiego połowu ryb na wodach, to PROSZĘ KOLEGÓW o przedstawienie go, a nie opisywanie,że policjanci sprawdzali wyposażenie w gaśnicę, kapoki ,itp i jeszcze wlepili mandat - pytam sie na jakiej podstawie prawnej!!!- oczywiście nie mam żadnych uwag gdy to działo się na przykład na rzece Wiśle, Odrze,innym szlaku zeglownym opisanym w stosowny rozporządzeniu, ale na małym akwenie i to użytkowanym przez PZW mogą mi na......ć!!!
Pozdrawiam.
O to chodzi, ze w w Polsce wszelkie przepisy sa tak pisane, i pisane w takich miejscach, żeby statystyczny Kowalski nie miał zielonego pojęcia o co chodzi. Przepisy o środkach bezpieczeństwa na łodziach, sa regulowane rozporządzeniami ministrów. I tu podaje kilka istotnych przepisów, które może rozjaśnia ciut temacik:
1. Ustawa o kulturze fizycznej z dnia 18.01.1996r.
2. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 06.05.1997r. (warunki bezpieczeństwa osób pływających i uprawiających sporty wodne)
3. Ustawa o żegludze śródlądowej z dnia 21.12.2000r (rejestracja statków na śródlądowych drogach wodnych)
4. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22.01.2002r. (wypadki żeglugowe)
5. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 14.03.2003r. (wymagania techniczne i wyposażenie)
6. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28.04.2003r. (przepisy żeglugowe na śródlądowych drogach wodnych)
7. Rozporządzenie Ministra Sportu z dnia 09.06.2006r. (uprawianie żeglarstwa)
8. Rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki z dnia 11.04.2008r.
Kolego Ghostimir zadałeś mi takie zajęcie że przeglądając te przepisy zajęło mi ze trzy godziny i właściwie nie wiele dowiedziałem się na temat wyposażenia pontonów służących do amatorskiego połowy . Przepisy głównie dotyczą instytucji zajmujących się taką działalnością i przeważnie łodzi o określonych rozmiarach do przewożenia większej ilości osób , towarów i żeglugi śródlądowej , ewentualnie wyposażenie kąpielisk i wypożyczalni sprzętu , a nie do małych łódek i pontonów używanych przez wędkarzy na zamkniętych akwenach takich jak jeziora i zalewy ( Trasy żeglugowe to mogę zrozumieć) . Że kontrolujący się tego czepiają to fakt ale na jakiej podstawie i gdzie może się tego dowiedzieć przysłowiowy Kowalski zakupując taki sprzęt. Woda sięga mnie po szyję na jakimś zbiorniku i ja muszę mieć na wyposażeniu jeżeli jest nas dwóch –dwie kamizelki i koło ratunkowe i jeszcze jakieś inne bajery, a zwłaszcza że umiemy dobrze pływać. Jeżeli ktoś trochę więcej wie na ten temat to prosił bym o podzielenie się jak to naprawdę jest.
Kolego Ghostimir zadałeś mi takie zajęcie że przeglądając te przepisy zajęło mi ze trzy godziny i właściwie nie wiele dowiedziałem się na temat wyposażenia pontonów służących do amatorskiego połowy . Przepisy głównie dotyczą instytucji zajmujących się taką działalnością i przeważnie łodzi o określonych rozmiarach do przewożenia większej ilości osób , towarów i żeglugi śródlądowej , ewentualnie wyposażenie kąpielisk i wypożyczalni sprzętu , a nie do małych łódek i pontonów używanych przez wędkarzy na zamkniętych akwenach takich jak jeziora i zalewy ( Trasy żeglugowe to mogę zrozumieć) . Że kontrolujący się tego czepiają to fakt ale na jakiej podstawie i gdzie może się tego dowiedzieć przysłowiowy Kowalski zakupując taki sprzęt. Woda sięga mnie po szyję na jakimś zbiorniku i ja muszę mieć na wyposażeniu jeżeli jest nas dwóch –dwie kamizelki i koło ratunkowe i jeszcze jakieś inne bajery, a zwłaszcza że umiemy dobrze pływać. Jeżeli ktoś trochę więcej wie na ten temat to prosił bym o podzielenie się jak to naprawdę jest.
No właśnie na to zwracałem uwagę, ze statystyczny Kowalski ma marne szanse na zapoznanie sie z takimi przepisami. A powinno byc tak, ze wpisujesz w google tekst : "pływanie rekreacyjne - ponton - środki bezpieczeństwa". Od razu powinien byc wynik. A tu co? Kupa aktów prawnych i nawet gliniarze sami nie wiedzą co i jak. Ot - cały nasz pokręcony kraj.
No i poza tym, to wiem tyle, że polskie prawo nie raczy rozrózniać łodzi od pontonu. Oba te środki pływające, mają byc wyposażone w środki bezpieczeństwa. Każda osoba która umie pływać, powinna mieć na sobie tzw kamizelkę wspomagającą, a każda osoba która nie umie pływać, powinna mieć załozony kapok. Ale nie podam Kaziu przepisu który o tym mówi, bo sam go znaleźć nie potrafię. Opieram sie na obserwowanych kontrolach policji.
Wysłałem pytanie ekspertowi. Ciekaw jestem czego sie dowiemy. Napisałem tak :
-Proszę o jasne i jednoznaczne wyjaśnienie przepisu, regulującego obowiązkowe wyposażenie łodzi wiosłowej oraz pontonu, stosowanego do amatorskiego połowu ryb, oraz pływania rekreacyjnego. Chodzi o kapoki, kamizelki, koła ratunkowe, rzutki i inne tego typu zabezpieczenia. Co musi posiadać taki środek pływający, by pomyślnie przejść kontrolę policji wodnej. Proszę o podanie nazwy aktu prawnego, który to opisuje.
Dobry pomysł . Podczas wędkowania trzeba się trzymać jakichś zasad i to powinni wiedzieć wszyscy wędkarze , bo nie wiadomo co i kiedy nam przyjdzie używać lub używamy ,a nie wiemy czy prawidłowo.
W końcu zgodnie z tymi przepisami i naszym regulaminem to wywożenie zanęty za pomocą modeli pływających można podciągnąć pod sprzęt pływający i trzeba mieć kapok i rejestrację – tak trochę żartuję ,ale może znaleźć się jakiś nawiedzony co tego będzie wymagał i może mieć rację. A co z tymi Chińskimi pontono-zabawkami albo dla dzieci gdzie wiele osób sobie pływa i nic tam nie potrzeba.
Kaziu. Ja uważam, że jesli w Okręgu Katowice wprowadzono zakaz wywożenia przynęt i zanęt, to ja się do niego stosuję i każdy powinien to robić.
Przytaczam tutaj brzmienie tego przepisu :
"Zmiany regulaminowe w zasadach wędkowania obowiązujące
na wodach ogólnodostępnych
Okręgu Katowice:
1. Na wodach okręgu Katowice obowiązuje zakaz wywożenia zanęt i przynęt podczas wędkowania z brzegu. "
Nie ma tu mowy o ŚRODKACH PŁYWAJĄCYCH, LATAJĄCYCH, PODWODNYCH ETC.
Myślę, że stosowanie tzw modeli zdalnie sterowanych, stanowi takie samo naruszenie regulaminu, jak wywożenie przynety za pomocą łodzi silnikowej, wiosłowej itp.
To my, wędkarze, uważający się w doskonałej większości za super etycznych facetów, często sami szukamy sposobów, by ..... jak to powiedział pewien "karpiarz" - (-) "obejść przepisy".
Czy nie zgodzisz się ze mną Przyjacielu, że zastosowanie zdalnie sterowanego modelu łódki w obliczu tak, a nie inaczej brzmiącego przepisu, będzie jego świadomym łamaniem?!
Można dyskutować nt. zasadności tego zakazu (choć się z nim zgadzam), ale nie wolno go łamać. Może łamiąc ten przepis i godząc się z jego łamaniem przez innych wędkarzy, doprowadzimy do cichego przyzwolenia na łamanie innych przepisów?!
Moje doświadczenia z "KARPIARZAMI", dowodzą jednak słuszności zakazu wywożenia....
W naszym okręgu jest masa wód, które są przez tych kolesi oblegane. Niestety obserwuję, że się tym ludziom pomieszało we łbach. To, co odstawiają nad wodą na moich oczach, woła o pomstę do nieba. Oczywiście inni wędkarze też wykazują takie cechy. DLATEGO ZAKAZ WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT PODCZAS ŁOWIENIA Z BRZEGU, UWAŻAM ZA JEDEN Z NAJZASADNIEJSZYCH PRZEPISÓW JAKIE ZNAM. Mogę tłumaczyć co ten przepis ma na celu, ale chyba Kaziu nie muszę tego tłumaczyc Tobie. Chyba że koniecznie chcesz, to odpowiem na priv.
PS:
Oczywiście po raz kolejny musze tutaj zaznaczyć, że uzywając w mych wypowiedziach słowa "KARPIARZ", w zalezności od kontekstu, umieszczam to słowo w cudzysłowiu lub nie. Albowiem są karpiarze o dalece rozwiniętych komórkach myślowych, którzy miłują przyrodę i są moimi przyjaciółmi - tych w cudzysłów nie wkładam. Natomiast tych w cudzysłowiu, nawet nie bede opisywał.
jeżeli jest zakaz wywożenia to nie ma wątpliwości,że modelami też nie wolno. nie widzę tu żadnych wyjątków. jak by było napisane np."wywożenia pontonami"-jasne-czym innym można,ale punkt 1. ma jednoznaczne brzmienie.
Właśnie, też o tym nie pomyślałem i w moim umyśle latało przekonanie, że obowiązuje zakaz wywózki pontonami i łodziami, a modelami wolno. Faktycznie, jeżeli jest zakaz wywózki to zakaz wywózki bez względu na urządzenie. Podejrzewam, że popularność modeli bazuje na tym, że są znacznie mniejsze i trudne do zauważenia przez sąsiadów wędkarzy czy Strażników. Choć niektórzy stosują takie ilości zanęty, że i Schleswig Holstein czy Yamato nie dałby rady ;) Wpław? To będzie wypławienie zanęty/zestawu? A może wypłynięcie? o.O Cholera wie, ale nie polecam w listopadowe wieczory :p
Wpław! Śmieszne ale prawdziwe. Będąc na rybach na akwenie na którym obowiazuje zakaz wywożenia przynęt i zanęt niejednokrotnie widziałem "zawodników" wypływających z wiaderkiem zanety. Zgodnie z zakazem nie wywoził zanęty tylko "zażywał kąpieli".
A czy nie uważacie koledzy wędkarze że mamy trochę za dużo zakazów - tak komentuję zakaz wywożenia zanęt i przynęt w okręgu katowickim. Czyli lepiej żeby wędkarz bombardował okolicę tonmi zanęty a nie zanęcił precyzyjnie w mniejszej ilości , mniej szkodzącej środowisku wodnemu. Lepiej żeby zrywał zestawy rzucając na granicy możliwości sprzętu i zaśmiecał w ten sposób środowisko, o wbitych w stopy kąpiących hakach nie wspomnę.
A tak w temacie wyposażenia łodzi to na morzu jest tak:
- kapok na głowę lub koło na dwóch, z tego dzieci kapok założony;
- zarejestrowana łódź (kartę rejestracyjną mam zalaminowaną);
- jeśli jest silnik spalinowy to powinna być gaśnica;
- środki łączności - może być telefon komórkowy (w granicach dozwolonych dla pływania małych łódek zasięg jest).
I nie widzę tu żadnych zbędnych rzeczy o które można kruszyć kopie. Sam od lat pływam łódką po morzu, pływają moi koledzy i nikomu nie przyszło do głowy nie zabrać czegoś z w/w sprzętu. Wszyscy wiedzą że kapok może się przydać bo na fali może ktoś wypaść nawet sikając do wiaderka. Dzieci są nieprzewidywalne , więc mają kapok nałożony. Łączność przydaje się bo silnik też ma prawo odmówić posłuszeństwa i szybki telefon do kolegi, łowiącego w pobliżu nie jednemu tyłek uratował, poza tym można dowiedzieć się gdzie biorą ryby. Gaśnicy przy silniku spalinowym nie bedę komentował bo to zbyt oczywiste . POzdrawiam.
Można nęcić precyzyjnie małymi ilościami używając procy czy rury zanętowej. Ci którzy nęcą z pontonu nie nęcą małymi ilościami. Właśnie po to jest im ponton czy łódka. Jeżeli ktoś chce użyć 1kg zanęty to poradzi sobie koszyczkiem czy procą, ale jak do wywalenia jest 50kg to trzeba mieć ponton. Nie widziałem, żeby ktoś wywoził 2-3garstki zanęty, bo 2-3 garstki poślemy procą dokładnie w interesujące nas miejsce.
Co do wyposażenia łodzi - trudno się nie zgodzić. Mimo, że nie pływam na morzu i większość z Was też raczej nie to pamiętajmy o tym, że duże jezioro czy zaporówka też potrafią niemile zaskoczyć! Wszelkiej maści zabezpieczenia - kapok, koło ratunkowe, gaśnica, apteczka -to podstawy, które często bagatelizujemy. Do tego GPS/mapa, mocna latarka i latarka z lampą oraz telefon komórkowy. Łączność jest bardzo ważna - w razie nieszczęścia możemy dać znać i poprosić o pomoc! Do tego wszelkie dokumenty i w/w telefon zamykam w woreczkach z zamkiem żyłkowym, staram się, aby woreczki były wypełnione powietrzem. Tym sposobem unikniemy zamoczenia dokumentów i ich zatonięcia (powietrze w woreczku utrzyma wszystko na powierzchni).
Ja to wszystko wiem. Tylko nie wiem skąd się co wzięło. Chcę mieć pewność co do swego statusu prawnego na wodzie. Chcę mieć czarno na białym napisane co muszę, a czego nie muszę. I chcę wiedzieć, jaka jest podstawa prawna, w jakiej jest to ustawie, kto wydał takie rozporzadzenie, czym się mam bronić, jesli władza nie ma racji.
Plotki przekazywane poczt a pantoflową mnie nie satysfakcjonują.
Poza tym co ma wspólnego pływanie łodzia po morzu, czy mazurskich jeziorach, z łowieniem z pontonika na zbiorniczku który ma 4-10 ha powierzchni, który mogę przepłynąć wpław na przestrzał w pełnym umundurowaniu z fajką w zębach?!
Poza tym ponton a łódź - kilka razy juz były poruszane różnice pomiędzy tymi środkami pływającymi.
No i chodzi o konkrety, bo kilku kolesi mundurowych robi sztuczne problemy . Wnikają co to jest kapok, a co kamizelka asekuracyjna, jakie ma byc koło ratunkowe, czy dmuchane może być, czy wystarczy rzutka, a może poduszka ..... idt.
Dlatego chcę wiedzieć konkretnie, jakie są wymogi prawa!
Kolega "Pisak" ma rację. Wieksze jeziora potrafią wytworzyć dużą fale i wtedy nie ma żartów. Z resztą zeszłoroczna tragedia na Mazurach pokazała jakie rzeczy mogą się wydarzyć. A w ubraniu płynie się ciężko, kto nie wierzy niech sobie zrobi mały eksperyment póki woda ciepła.
Pozwolę się nie zgodzić z kolegą "GHOSTMIREM" odnośnie przepłynięcia wpław zbiorniczka 4-10 ha. Po pierwsze nie każdy jest dobrym pływakiem. Po drugie, nie każdy wędkarz jest młody, silny i w dobrej kondycji jak kolega. Po trzecie, jak kolega "GHOSTMIR" nie daj Boże wypadnie z pontonu w ubraniu do wody w listopadzie, to raczej do brzegu nie dopłynie, mimo że pływak z niego dobry.
Pozdrawiam i życzę by nikt nie musiał tego sprawdzać na własnej skórze(bo to już sprawdzone i udowodnione).
Kolego okonhel, ja nie neguje potrzeby zabezpieczenia się na wypadek wypadku.
Ja chcę wiedzieć wiecej niż wiem. Na wiekszości żwirowni na których łowię, nie spotka sie policjanta, chyba, że jest to kolega wędkarz jako i ja.
No a kwestie które mnie interesują, to różnica pomiędzy samodzielnym, jednoosobowym łowieniem amatorskim, gdzie wazną kwestią jest róznica pomiędzy łodzią motorową, wiosłową, a pontonem, i pływaniem rekreacyjnym, np. rodziców z dziećmi, samych małżonków itd.
Dla mnie stanowi wielka różnicę mazurskie jezioro, morze, lub żwirownia np. łowisko nr 623, które w jedna strone przestrzelę z procy kamieniem, a w drugą stronę przerzucę je kukurydzą.
I dajmy na to, podchodzi pan policjant, lub podpływa do mnie i wlepia mi mandat, za brak kamizelki lub koła. Do brzegu mam 40 metrów w obie strony, posiadam kartę pływacką....... "nawet żółty czepek". Normalnie w tym momencie wysiadam z pontonu na środku żabioka i udaję się pieszo do brzegu, ciągnąc za sobą ponton na sznurku.
Jak wtedy wygląda pan władza?
Ale pomijając ten fakt, uważam, że MOIM PRAWEM JEST WIEDZIEĆ, JAKIE SĄ MOJE OBOWIĄZKI I NA JAKIEJ PODSTAWIE ZASTAŁY ONE ZAORDYNOWANE.
Niestety w Plosce jest zayebiście pomyślana dystrybucja mądrości.
Rejestrując łódź wiosłową lub ponton mający słuzyć do AMATORSKIEGO POŁOWU RYB, powinienem dostać ksero (kartkę z pouczeniem) gdzie będzie napisane, że :
NA PODSTAWIE ZARZADZENIA MINISTRA XXXXXXXXX, u zywając łodzi do amatorskiego połowyu ryb, jestem zobowiązany stosować takie to, a takie srodki bezpieczeństwa.
+ informacja o odpowiedzialności za nieprzestrzeganie tych nakazów, oraz organach UPRAWNIONYCH do kontroli i karania osób uzywających takie łodzie czy pontony.
ZCY JA CHCĘ JAKIEJŚ KOSMICZNEJ WIEDZY?! CZY TO JEST ZBYT WIELKI KOSZT DLA URZĘDU STAROSTY? CZY TO JEST JAKIEŚ ZACZAROWANE GUSŁO?
NIE! JESTEŚMY TEGO WARCI, BO WNOSIMY OPŁATY, W ZAMIAN NIE OTRZYMUJĄC DOSŁOWNIE NIC.
Proszę sobie wklepać w goole sentencję np : "AMATORSKI POŁÓW RYB+ŁÓDŹ WIOSŁOWA+PONTON+PRZEPISY+BEZPIECZEŃSTWO+WYPOSAŻENIE OBOWIAZKOWE"
znajdziecie tedy Koledzy tysiąc firm zajmujących się wypozażeniem łodzi, ale żadnego konkretnego przepisu nie znajdziecie.
Tu podam ciekawostkę:
Dwa lata temu napisałem do Przezesa Polskiego Związku Motorowego, z prośbą oświecenia mnie, jakie przepisy obowiązują MOTOROWODNIAKÓW względem zachowania BEZPIECZNEJ STREFY PRZYBRZEZNEJ, czasu pływania, prędkości, zachowania na zbiornikach gdzie dopuszczono ruch motorowodny mimo ich ZBYT MAŁYCH POWIERZCHNI i jak mają oni postępować wobec wedkarzy uzytkujacych dany zbiornik...........
ODPOWIEDŹ POWALIŁA MNIE NA KOLANA!!!!!!!!
NIKT Z WAS NIE ZGADNIE, JAK BRZMIAŁA ODPOWIEDŹ KTÓRĄ OTRZYMAŁEM!
Właśnie o to mi chodziło i bardzo dobrze to opisałeś kolego GHOSTIMIR masz u mnie durze pięć . Mam w zamiarze wykupić taką rejestrację łodzi (choć jedną już mam i grosze kosztuje ) i namalować na dętce od koła ciągnika i spróbować wywozić i co mogą mi zrodzić jeżeli nie ma konkretnych przepisów , albo jeszcze lepiej na starej balii tak dla jaj. Właściwie będę łowił zgodnie z przepisami RAPR , najwyżej założę kapok i wodery co by można bezpiecznie do brzegu wrócić jak mnie spiszą lub ukarają . Moda na wywożenie zaczęła się na zbiorniku Nielisz okręg Zamość ,kiedy to podniesiono wodę i nie ma prawie miejsc do wędkowania z brzegu bo wszędzie woda zatopiła trawy i krzaki , co uniemożliwia zarzucenie zestawu i hol ryby. Wędkarze zaczęli sobie radzić wywożąc zanętę i zestawy a straż za ostrzyła kontrole i zaczęła eliminować takich delikwentów którzy nie mają sprzętu zgodnego z przepisami . Tylko jakimi i na jakiej podstawie .
I - już niemal tradycyjnie - muszę zgodzić się z Kolegą GHOSTMIRem! Wykupując kartę rejestracyjną powinniśmy zostać poinformowani pisemnie o naszych obowiązkach względem bezpieczeństwa i organów uprawnionych do kontroli tychże! HAHAHA! Na balii :D Jeszcze zamocować małą flagę i dopisać "ORP Burza" :p
Masz rację kolego GHOSTMIR. Urzędasy tylko pobierają opłaty a nie potrafią podać jakie przepisy Cię obowiązują. Może to celowa działalność żeby potem policja czy inne organa miały z kogo zdzierać mandaty?
Na szkoleniach na patent sternika, te porządniejsze szkółki podadzą Ci jak powinna być wyposażona łódź motorowa a nie powiedzą na jakiej podstawie. Te mniej porządne będą chciały jak najszybciej skasować od Ciebie pieniądze i żebyś już sobie poszedł. Przypomnij sobie aferę przed miesiącem ze szkoleniem pilotów. W szkółkach nurkowania jest podobnie a potem mamy różne dziwne wypadki.
Kazik, jak masz cierpliwość to poszukaj w tych aktach prawnych:
AKTY PRAWNE
1. Ustawa o kulturze fizycznej z dnia 18.01.1996r.
2. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 06.05.1997r. (warunki bezpieczeństwa osób pływających i uprawiających sporty wodne)
3. Ustawa o żegludze śródlądowej z dnia 21.12.2000r (rejestracja statków na śródlądowych drogach wodnych)
4. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22.01.2002r. (wypadki żeglugowe)
5. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 14.03.2003r. (wymagania techniczne i wyposażenie)
6. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28.04.2003r. (przepisy żeglugowe na śródlądowych drogach wodnych)
7. Rozporządzenie Ministra Sportu z dnia 09.06.2006r. (uprawianie żeglarstwa)
8. Rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki z dnia 11.04.2008r.
Pozdrawiam.
Fakt że niema nic na temat wyposażenia środków pływających w RAPR, ale co chodzi o kapoki, kamizelki itp. to jestem za bo wiadomo bezpieczeństwo jest najważniejsze. Poduszka powietrzna w pontonach? pierwszy raz słysze.
Przepisy jakie są wydane raczej odnoszą się do rejonów żeglugowych i Bałtyku przeważnie dotyczą łodzi o większym gabarycie i nie doczytałem czy też obowiązują na małych łódkach i pontonach używanych do wędkowania na małych akwenach . Może i bezpieczęstwo jest najważniejsze ale jeżeli nie ma mowy nic w przepisach to tylko mój wybór czy chcę pływać czy wywozić używając takiego wyposażenia i tylko straż może mi o tym przypomnieć , a nie karać. Jak to jest naprawdę i jak mamy interpretować przepisy te które są.
Drogi kolego ostatnio łapalem z takiej małej łódki jedyne co nam bylo potrzebne to pozwolenie na lapanie z łódki oraz dokument jej zarejstrowania no i kapoki dla bezpieczeństwa gdyż pogoda może nas zaskoczyć.Przydatne też sią 2 kotwice żeby nie obkręcala sie łódka podczas lowienia.Reszta zależy od ciebje co zabjerasz podczas wędkowania.
To ja powiem - może się powtórzę. Jest porzekadło - "lepiej nosić jak się prosić" i mówi ono prawdę. Nie tylko na łódkę, ale tak samo na ryby czy na piwo czy też do dziewczyny lepiej wziąć za dużo niż zapomnieć czegoś przydatnego :D
Ale tutaj padło pytanie o konkretne podstawy prawne, tak abyśmy wiedzieli na czym stoimy - co wg litery prawa jest absolutnie niezbędne.
Dobrze mnie kolego zrozumiałeś bo chodzi mi konkretnie jakie prawo i jakie wyposażenie nakazuje mi mieć , jeszcze dodam czego jeżeli nie będę miał to kontrolujący mnie ukarają . Mowa o wędkowaniu na małych zbiornikach i podczas wywózki zestawu na dalszą odległość.
...... Oraz o rekreacyjne pływanie np. z żoną, z dzieckiem. Czy sprzęt zabezpieczający typu kamizelki wypornościowe, kapoki, koła ratunkowe, poduszki, rzutki, itp, musza być jakies atestowane, czy np. koło mozna zastąpić jakąs dętką. Oczywiście wiem, że to nie jest sposób, ale nas interesuje czarno na białym NAZWA AKTU PRAWNEGO, NA KTÓREGO PODSTAWIE JESTEM ZOBOWIĄZANY MIEĆ NA ŁODZI TO A TO. Jest to dla mnie tak samo ważne, jak świadomość przepisów o ruchu drogowym dla kierowcy.
Jako kierowca, wiem jakie przepisy mnie obowiązują. A jako wędkarz pływający łódką, nuie mam pojecia z jakich paragrafów mozna mnie karać.
I NIE MA NIKOGO, KTO POTRAFI JEDNOZNACZNIE ODPOWIEDZIEĆ NA MOJE PYTANIA. Te rozporządzenia ministrów, to ja znam, czytałem, i nie znalazłem tego , co mnie interesuje.
NIE MOZNA PORÓWNYWAĆ ŁODZI TURYSTYCZNEJ, RYBACKIEJ, Z ŁÓDKĄ WĘDKARSKĄ. Tak samo, jak nie mozna pontonu podciągać pod łodzie.
Środki te służą do innych celów i nie mogą być porównywane. Tak samo jak Nie wolno gokartem jeździć po drogach publicznych.
Kolego Mirku,coś wyczytałem,że było opisane wyposażenie łodzi wędkarskiej w WW 07/2005. Niestety za chiny ludowe nie chce mi się ten artykuł otworzyć. Może ty będziesz miał więcej szczęścia.
Jak widzę to trudno jest znaleźć przepisy na wyposażenie pontonów i łódek do wywózki . To co? jedynie tylko trzeba liczyć na własną intuicję i zdrowy rozsądek . Ale z jakiego przepisu strażnicy SSR i podobne im służby wymagają takiego wyposażenie , i czy mają obowiązek za brak karać.
Kaziu, nie dowiemy się tego, bo nikt tego nie wie. Ja juz nie mam pomysłów gdzie szukać rozwiązania. Gdzie nie napiszę, brak odpowiedzi. Po prostu kazdy ćwok, moze nam wmówić że jesteśmy łobuzami i karać nas może na podstawie własnego widzimisię. Na dzień dzisiejszy tak to wyglada.
Czy wiadomo juz cos w tym temacie czy podczas wędkowania np z pontonu z napędem wiosłowym wymagany jest kapok/ kamizelka asekruacyjna ??? W zeszłym tygodniu na pobliskim łowisku PSR przeprowadziłą kontrol i prawie wszyscy lowiący na łódkach zostali ukarani za brak przysłowiowych kapoków .
Jesli taki wymog istnieje czy dotyczy on łodzi / pontonów ? może zalezy od rodzaju napędu mechaniczny/ wiosłowy ? od typu wody rzeka , jezioro itp ???
Art 20 ust 6 nowej ustawy....amatorski połów ryb przy użyciu sprzętu pływającego,odbywa się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa przy uprawianiu żeglarstwa określonych w przepisach o żegludze śródlądowej......środki ratunkowe dla każdego członka załogi/kamizelka,kapok/.....koło ratunkowe lub rzutka rękawkowa.....gaśnica przy silnikach spalinowych jeśli nie mają wbudowanego zbiornika paliwa.Wymóg rejestracji i oznakowania określa RAPR.
Kolega @Romuald55 zaspokoił Waszą wiedzę prawną w tym względzie???? Bo mi się wydaje, że chcąc to wiedzieć wystarczy skorzystać z dobrodziejstwa internetu i wątpliwości zostają rozwiane. No Panowie................!
Poduszki chyba mogą być zamiast kapoków , tego nie wiem dokładnie ale z informacji jakie dostałem to takich rzeczy też się czepiali. Nie byłem akurat kontrolowany jako posiadacz środka pływającego bo go wtedy nie miałem ale inni byli i opowiadali. Względem kamizelki ratunkowej to posiadanie jej przy wywózce zestawu jaki przepis reguluje , lub całkiem przy wędkowaniu ze sprzętu pływającego . Kiedyś posiadanie kamizelki ratunkowej było obowiązkowe tylko dla osób którzy nie posiadali karty pływackiej o której dzisiaj nawet się nie wspomina .
Wskazane jest równiez koło ratunkowe. Poduszki nie spelniają prawie żadnego zadania chyba, że posiadają na obrzeżu linke. Inne można pominąć bo służą tylko do siedzenia.
Koledzy jeszcze raz zapytam się - w co ma być wyposażona łódka lub ponton , aby spełniała warunki do wędkowania lub wywożenia zestawów? Bo podczas kontroli strażnicy sprawdzali czy jest kapok lub kamizelka ratunkowa , poduszka powietrzna w pontonach i coś tam jeszcze ale nie dowiedziałem się do końca. W regulaminie RAPR nic o tym nie ma mowy , więc z jakiego paragrafu czepiają się tego.
Witam,wiadomo że na jednostce zarejestrowanej musi być kapok jeden na osobę co do poduszek powietrznych w pontonie to nie mam na ten temat zielonego pojęcia,już parę razy byłem kontrolowany przez policję wodną sprawdzali tyko rejestrację łodzi i kapok no i kartę a co do poduszek to od ciebie słyszę że coś takiego musi być na pontonie......Pozdrawiam serdecznie.
Poduszki chyba mogą być zamiast kapoków , tego nie wiem dokładnie ale z informacji jakie dostałem to takich rzeczy też się czepiali. Nie byłem akurat kontrolowany jako posiadacz środka pływającego bo go wtedy nie miałem ale inni byli i opowiadali. Względem kamizelki ratunkowej to posiadanie jej przy wywózce zestawu jaki przepis reguluje , lub całkiem przy wędkowaniu ze sprzętu pływającego . Kiedyś posiadanie kamizelki ratunkowej było obowiązkowe tylko dla osób którzy nie posiadali karty pływackiej o której dzisiaj nawet się nie wspomina .
Jeszcze czy mogę się dowiedzieć jakie służby mają prawo upominać się o dodatkowe wyposażenie pontonów oprócz policji , czy strażnik wędkarski i strażnik leśny też mają taki uprawnienia.
Wydaje mi się że wszyscy którzy mogą przeprowadzać kontrole,chociaż osobiście tylko z policją miałem do czynienia żadna inna kontrola mnie nie kontrolowała pod tym względem chociaż ponton był przy mnie kiedy kontrolowali......
Witam! Panowie piszecie tutaj o kontroli policji, wyposażeniu w kapoki,poduszki, gaśnice,koła ratunkowe i tym podobne b...ty. Należało by zadać pytanie - gdzie kolega chce wędkować z pontonu,czy łodzi?. Jeżeli na rzekach uznanych za szlaki żeglowne, to wtedy zgoda, jest rozporządzenie na ten temat. Jeżeli jednak na jeziorach czyt. małych akwenach to niestety nic na ten temat nie wyczytałem w polskim prawodawstwie.Chyba, że jest jakiś przepis prawny dot. wyposażenia łodzi wędkarskich w trakcie uprawiania amatorskiego połowu ryb na wodach, to PROSZĘ KOLEGÓW o przedstawienie go, a nie opisywanie,że policjanci sprawdzali wyposażenie w gaśnicę, kapoki ,itp i jeszcze wlepili mandat - pytam sie na jakiej podstawie prawnej!!!- oczywiście nie mam żadnych uwag gdy to działo się na przykład na rzece Wiśle, Odrze,innym szlaku zeglownym opisanym w stosowny rozporządzeniu, ale na małym akwenie i to użytkowanym przez PZW mogą mi na......ć!!!
Pozdrawiam.
kardynał,jak byś dobrze przeczytał to wyczytał byś że właśnie mówię o rzece a nie o stawikach czy jeziorkach......Pozdrawiam
O to chodzi, ze w w Polsce wszelkie przepisy sa tak pisane, i pisane w takich miejscach, żeby statystyczny Kowalski nie miał zielonego pojęcia o co chodzi. Przepisy o środkach bezpieczeństwa na łodziach, sa regulowane rozporządzeniami ministrów. I tu podaje kilka istotnych przepisów, które może rozjaśnia ciut temacik:
1. Ustawa o kulturze fizycznej z dnia 18.01.1996r.
2. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 06.05.1997r. (warunki bezpieczeństwa osób pływających i uprawiających sporty wodne)
3. Ustawa o żegludze śródlądowej z dnia 21.12.2000r (rejestracja statków na śródlądowych drogach wodnych)
4. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22.01.2002r. (wypadki żeglugowe)
5. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 14.03.2003r. (wymagania techniczne i wyposażenie)
6. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28.04.2003r. (przepisy żeglugowe na śródlądowych drogach wodnych)
7. Rozporządzenie Ministra Sportu z dnia 09.06.2006r. (uprawianie żeglarstwa)
8. Rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki z dnia 11.04.2008r.
Kolego Ghostimir zadałeś mi takie zajęcie że przeglądając te przepisy zajęło mi ze trzy godziny i właściwie nie wiele dowiedziałem się na temat wyposażenia pontonów służących do amatorskiego połowy . Przepisy głównie dotyczą instytucji zajmujących się taką działalnością i przeważnie łodzi o określonych rozmiarach do przewożenia większej ilości osób , towarów i żeglugi śródlądowej , ewentualnie wyposażenie kąpielisk i wypożyczalni sprzętu , a nie do małych łódek i pontonów używanych przez wędkarzy na zamkniętych akwenach takich jak jeziora i zalewy ( Trasy żeglugowe to mogę zrozumieć) . Że kontrolujący się tego czepiają to fakt ale na jakiej podstawie i gdzie może się tego dowiedzieć przysłowiowy Kowalski zakupując taki sprzęt. Woda sięga mnie po szyję na jakimś zbiorniku i ja muszę mieć na wyposażeniu jeżeli jest nas dwóch –dwie kamizelki i koło ratunkowe i jeszcze jakieś inne bajery, a zwłaszcza że umiemy dobrze pływać. Jeżeli ktoś trochę więcej wie na ten temat to prosił bym o podzielenie się jak to naprawdę jest.
Kolego Ghostimir zadałeś mi takie zajęcie że przeglądając te przepisy zajęło mi ze trzy godziny i właściwie nie wiele dowiedziałem się na temat wyposażenia pontonów służących do amatorskiego połowy . Przepisy głównie dotyczą instytucji zajmujących się taką działalnością i przeważnie łodzi o określonych rozmiarach do przewożenia większej ilości osób , towarów i żeglugi śródlądowej , ewentualnie wyposażenie kąpielisk i wypożyczalni sprzętu , a nie do małych łódek i pontonów używanych przez wędkarzy na zamkniętych akwenach takich jak jeziora i zalewy ( Trasy żeglugowe to mogę zrozumieć) . Że kontrolujący się tego czepiają to fakt ale na jakiej podstawie i gdzie może się tego dowiedzieć przysłowiowy Kowalski zakupując taki sprzęt. Woda sięga mnie po szyję na jakimś zbiorniku i ja muszę mieć na wyposażeniu jeżeli jest nas dwóch –dwie kamizelki i koło ratunkowe i jeszcze jakieś inne bajery, a zwłaszcza że umiemy dobrze pływać. Jeżeli ktoś trochę więcej wie na ten temat to prosił bym o podzielenie się jak to naprawdę jest.
No właśnie na to zwracałem uwagę, ze statystyczny Kowalski ma marne szanse na zapoznanie sie z takimi przepisami. A powinno byc tak, ze wpisujesz w google tekst : "pływanie rekreacyjne - ponton - środki bezpieczeństwa". Od razu powinien byc wynik. A tu co? Kupa aktów prawnych i nawet gliniarze sami nie wiedzą co i jak. Ot - cały nasz pokręcony kraj.
No i poza tym, to wiem tyle, że polskie prawo nie raczy rozrózniać łodzi od pontonu. Oba te środki pływające, mają byc wyposażone w środki bezpieczeństwa. Każda osoba która umie pływać, powinna mieć na sobie tzw kamizelkę wspomagającą, a każda osoba która nie umie pływać, powinna mieć załozony kapok. Ale nie podam Kaziu przepisu który o tym mówi, bo sam go znaleźć nie potrafię. Opieram sie na obserwowanych kontrolach policji.
A MOŻE KAZIU ZAPYTAJMY EKSPERTA?! Co Ty na to?
Wysłałem pytanie ekspertowi. Ciekaw jestem czego sie dowiemy. Napisałem tak :
-Proszę o jasne i jednoznaczne wyjaśnienie przepisu, regulującego obowiązkowe wyposażenie łodzi wiosłowej oraz pontonu, stosowanego do amatorskiego połowu ryb, oraz pływania rekreacyjnego. Chodzi o kapoki, kamizelki, koła ratunkowe, rzutki i inne tego typu zabezpieczenia. Co musi posiadać taki środek pływający, by pomyślnie przejść kontrolę policji wodnej. Proszę o podanie nazwy aktu prawnego, który to opisuje.
Dobry pomysł . Podczas wędkowania trzeba się trzymać jakichś zasad i to powinni wiedzieć wszyscy wędkarze , bo nie wiadomo co i kiedy nam przyjdzie używać lub używamy ,a nie wiemy czy prawidłowo.
W końcu zgodnie z tymi przepisami i naszym regulaminem to wywożenie zanęty za pomocą modeli pływających można podciągnąć pod sprzęt pływający i trzeba mieć kapok i rejestrację – tak trochę żartuję ,ale może znaleźć się jakiś nawiedzony co tego będzie wymagał i może mieć rację. A co z tymi Chińskimi pontono-zabawkami albo dla dzieci gdzie wiele osób sobie pływa i nic tam nie potrzeba.
Kaziu. Ja uważam, że jesli w Okręgu Katowice wprowadzono zakaz wywożenia przynęt i zanęt, to ja się do niego stosuję i każdy powinien to robić.
Przytaczam tutaj brzmienie tego przepisu :
"Zmiany regulaminowe w zasadach wędkowania obowiązujące
na wodach ogólnodostępnych
Okręgu Katowice:
1. Na wodach okręgu Katowice obowiązuje zakaz wywożenia zanęt i przynęt podczas wędkowania z brzegu. "
Nie ma tu mowy o ŚRODKACH PŁYWAJĄCYCH, LATAJĄCYCH, PODWODNYCH ETC.
Myślę, że stosowanie tzw modeli zdalnie sterowanych, stanowi takie samo naruszenie regulaminu, jak wywożenie przynety za pomocą łodzi silnikowej, wiosłowej itp.
To my, wędkarze, uważający się w doskonałej większości za super etycznych facetów, często sami szukamy sposobów, by ..... jak to powiedział pewien "karpiarz" - (-) "obejść przepisy".
Czy nie zgodzisz się ze mną Przyjacielu, że zastosowanie zdalnie sterowanego modelu łódki w obliczu tak, a nie inaczej brzmiącego przepisu, będzie jego świadomym łamaniem?!
Można dyskutować nt. zasadności tego zakazu (choć się z nim zgadzam), ale nie wolno go łamać. Może łamiąc ten przepis i godząc się z jego łamaniem przez innych wędkarzy, doprowadzimy do cichego przyzwolenia na łamanie innych przepisów?!
Moje doświadczenia z "KARPIARZAMI", dowodzą jednak słuszności zakazu wywożenia....
W naszym okręgu jest masa wód, które są przez tych kolesi oblegane. Niestety obserwuję, że się tym ludziom pomieszało we łbach. To, co odstawiają nad wodą na moich oczach, woła o pomstę do nieba. Oczywiście inni wędkarze też wykazują takie cechy. DLATEGO ZAKAZ WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT PODCZAS ŁOWIENIA Z BRZEGU, UWAŻAM ZA JEDEN Z NAJZASADNIEJSZYCH PRZEPISÓW JAKIE ZNAM. Mogę tłumaczyć co ten przepis ma na celu, ale chyba Kaziu nie muszę tego tłumaczyc Tobie. Chyba że koniecznie chcesz, to odpowiem na priv.
PS:
Oczywiście po raz kolejny musze tutaj zaznaczyć, że uzywając w mych wypowiedziach słowa "KARPIARZ", w zalezności od kontekstu, umieszczam to słowo w cudzysłowiu lub nie. Albowiem są karpiarze o dalece rozwiniętych komórkach myślowych, którzy miłują przyrodę i są moimi przyjaciółmi - tych w cudzysłów nie wkładam. Natomiast tych w cudzysłowiu, nawet nie bede opisywał.
Pozdro dla KUMATYCH.
jeżeli jest zakaz wywożenia to nie ma wątpliwości,że modelami też nie wolno.
nie widzę tu żadnych wyjątków.
jak by było napisane np."wywożenia pontonami"-jasne-czym innym można,ale punkt 1. ma jednoznaczne brzmienie.
a wpław to będzie wywożenie?:)
pdk
Właśnie, też o tym nie pomyślałem i w moim umyśle latało przekonanie, że obowiązuje zakaz wywózki pontonami i łodziami, a modelami wolno.
Faktycznie, jeżeli jest zakaz wywózki to zakaz wywózki bez względu na urządzenie. Podejrzewam, że popularność modeli bazuje na tym, że są znacznie mniejsze i trudne do zauważenia przez sąsiadów wędkarzy czy Strażników.
Choć niektórzy stosują takie ilości zanęty, że i Schleswig Holstein czy Yamato nie dałby rady ;)
Wpław? To będzie wypławienie zanęty/zestawu? A może wypłynięcie? o.O
Cholera wie, ale nie polecam w listopadowe wieczory :p
Wpław! Śmieszne ale prawdziwe. Będąc na rybach na akwenie na którym obowiazuje zakaz wywożenia przynęt i zanęt niejednokrotnie widziałem "zawodników" wypływających z wiaderkiem zanety. Zgodnie z zakazem nie wywoził zanęty tylko "zażywał kąpieli".
A czy nie uważacie koledzy wędkarze że mamy trochę za dużo zakazów - tak komentuję zakaz wywożenia zanęt i przynęt w okręgu katowickim. Czyli lepiej żeby wędkarz bombardował okolicę tonmi zanęty a nie zanęcił precyzyjnie w mniejszej ilości , mniej szkodzącej środowisku wodnemu. Lepiej żeby zrywał zestawy rzucając na granicy możliwości sprzętu i zaśmiecał w ten sposób środowisko, o wbitych w stopy kąpiących hakach nie wspomnę.
A tak w temacie wyposażenia łodzi to na morzu jest tak:
- kapok na głowę lub koło na dwóch, z tego dzieci kapok założony;
- zarejestrowana łódź (kartę rejestracyjną mam zalaminowaną);
- jeśli jest silnik spalinowy to powinna być gaśnica;
- środki łączności - może być telefon komórkowy (w granicach dozwolonych dla pływania małych łódek zasięg jest).
I nie widzę tu żadnych zbędnych rzeczy o które można kruszyć kopie. Sam od lat pływam łódką po morzu, pływają moi koledzy i nikomu nie przyszło do głowy nie zabrać czegoś z w/w sprzętu. Wszyscy wiedzą że kapok może się przydać bo na fali może ktoś wypaść nawet sikając do wiaderka. Dzieci są nieprzewidywalne , więc mają kapok nałożony. Łączność przydaje się bo silnik też ma prawo odmówić posłuszeństwa i szybki telefon do kolegi, łowiącego w pobliżu nie jednemu tyłek uratował, poza tym można dowiedzieć się gdzie biorą ryby. Gaśnicy przy silniku spalinowym nie bedę komentował bo to zbyt oczywiste . POzdrawiam.
Można nęcić precyzyjnie małymi ilościami używając procy czy rury zanętowej.
Ci którzy nęcą z pontonu nie nęcą małymi ilościami. Właśnie po to jest im ponton czy łódka. Jeżeli ktoś chce użyć 1kg zanęty to poradzi sobie koszyczkiem czy procą, ale jak do wywalenia jest 50kg to trzeba mieć ponton. Nie widziałem, żeby ktoś wywoził 2-3garstki zanęty, bo 2-3 garstki poślemy procą dokładnie w interesujące nas miejsce.
Co do wyposażenia łodzi - trudno się nie zgodzić.
Mimo, że nie pływam na morzu i większość z Was też raczej nie to pamiętajmy o tym, że duże jezioro czy zaporówka też potrafią niemile zaskoczyć!
Wszelkiej maści zabezpieczenia - kapok, koło ratunkowe, gaśnica, apteczka -to podstawy, które często bagatelizujemy. Do tego GPS/mapa, mocna latarka i latarka z lampą oraz telefon komórkowy. Łączność jest bardzo ważna - w razie nieszczęścia możemy dać znać i poprosić o pomoc!
Do tego wszelkie dokumenty i w/w telefon zamykam w woreczkach z zamkiem żyłkowym, staram się, aby woreczki były wypełnione powietrzem. Tym sposobem unikniemy zamoczenia dokumentów i ich zatonięcia (powietrze w woreczku utrzyma wszystko na powierzchni).
Ja to wszystko wiem. Tylko nie wiem skąd się co wzięło. Chcę mieć pewność co do swego statusu prawnego na wodzie. Chcę mieć czarno na białym napisane co muszę, a czego nie muszę. I chcę wiedzieć, jaka jest podstawa prawna, w jakiej jest to ustawie, kto wydał takie rozporzadzenie, czym się mam bronić, jesli władza nie ma racji.
Plotki przekazywane poczt a pantoflową mnie nie satysfakcjonują.
Poza tym co ma wspólnego pływanie łodzia po morzu, czy mazurskich jeziorach, z łowieniem z pontonika na zbiorniczku który ma 4-10 ha powierzchni, który mogę przepłynąć wpław na przestrzał w pełnym umundurowaniu z fajką w zębach?!
Poza tym ponton a łódź - kilka razy juz były poruszane różnice pomiędzy tymi środkami pływającymi.
No i chodzi o konkrety, bo kilku kolesi mundurowych robi sztuczne problemy . Wnikają co to jest kapok, a co kamizelka asekuracyjna, jakie ma byc koło ratunkowe, czy dmuchane może być, czy wystarczy rzutka, a może poduszka ..... idt.
Dlatego chcę wiedzieć konkretnie, jakie są wymogi prawa!
Kolega "Pisak" ma rację. Wieksze jeziora potrafią wytworzyć dużą fale i wtedy nie ma żartów. Z resztą zeszłoroczna tragedia na Mazurach pokazała jakie rzeczy mogą się wydarzyć. A w ubraniu płynie się ciężko, kto nie wierzy niech sobie zrobi mały eksperyment póki woda ciepła.
Pozwolę się nie zgodzić z kolegą "GHOSTMIREM" odnośnie przepłynięcia wpław zbiorniczka 4-10 ha. Po pierwsze nie każdy jest dobrym pływakiem. Po drugie, nie każdy wędkarz jest młody, silny i w dobrej kondycji jak kolega. Po trzecie, jak kolega "GHOSTMIR" nie daj Boże wypadnie z pontonu w ubraniu do wody w listopadzie, to raczej do brzegu nie dopłynie, mimo że pływak z niego dobry.
Pozdrawiam i życzę by nikt nie musiał tego sprawdzać na własnej skórze(bo to już sprawdzone i udowodnione).
Kolego okonhel, ja nie neguje potrzeby zabezpieczenia się na wypadek wypadku.
Ja chcę wiedzieć wiecej niż wiem. Na wiekszości żwirowni na których łowię, nie spotka sie policjanta, chyba, że jest to kolega wędkarz jako i ja.
No a kwestie które mnie interesują, to różnica pomiędzy samodzielnym, jednoosobowym łowieniem amatorskim, gdzie wazną kwestią jest róznica pomiędzy łodzią motorową, wiosłową, a pontonem, i pływaniem rekreacyjnym, np. rodziców z dziećmi, samych małżonków itd.
Dla mnie stanowi wielka różnicę mazurskie jezioro, morze, lub żwirownia np. łowisko nr 623, które w jedna strone przestrzelę z procy kamieniem, a w drugą stronę przerzucę je kukurydzą.
I dajmy na to, podchodzi pan policjant, lub podpływa do mnie i wlepia mi mandat, za brak kamizelki lub koła. Do brzegu mam 40 metrów w obie strony, posiadam kartę pływacką....... "nawet żółty czepek". Normalnie w tym momencie wysiadam z pontonu na środku żabioka i udaję się pieszo do brzegu, ciągnąc za sobą ponton na sznurku.
Jak wtedy wygląda pan władza?
Ale pomijając ten fakt, uważam, że MOIM PRAWEM JEST WIEDZIEĆ, JAKIE SĄ MOJE OBOWIĄZKI I NA JAKIEJ PODSTAWIE ZASTAŁY ONE ZAORDYNOWANE.
Niestety w Plosce jest zayebiście pomyślana dystrybucja mądrości.
Rejestrując łódź wiosłową lub ponton mający słuzyć do AMATORSKIEGO POŁOWU RYB, powinienem dostać ksero (kartkę z pouczeniem) gdzie będzie napisane, że :
NA PODSTAWIE ZARZADZENIA MINISTRA XXXXXXXXX, u zywając łodzi do amatorskiego połowyu ryb, jestem zobowiązany stosować takie to, a takie srodki bezpieczeństwa.
+ informacja o odpowiedzialności za nieprzestrzeganie tych nakazów, oraz organach UPRAWNIONYCH do kontroli i karania osób uzywających takie łodzie czy pontony.
ZCY JA CHCĘ JAKIEJŚ KOSMICZNEJ WIEDZY?! CZY TO JEST ZBYT WIELKI KOSZT DLA URZĘDU STAROSTY? CZY TO JEST JAKIEŚ ZACZAROWANE GUSŁO?
NIE! JESTEŚMY TEGO WARCI, BO WNOSIMY OPŁATY, W ZAMIAN NIE OTRZYMUJĄC DOSŁOWNIE NIC.
Proszę sobie wklepać w goole sentencję np : "AMATORSKI POŁÓW RYB+ŁÓDŹ WIOSŁOWA+PONTON+PRZEPISY+BEZPIECZEŃSTWO+WYPOSAŻENIE OBOWIAZKOWE"
znajdziecie tedy Koledzy tysiąc firm zajmujących się wypozażeniem łodzi, ale żadnego konkretnego przepisu nie znajdziecie.
Tu podam ciekawostkę:
Dwa lata temu napisałem do Przezesa Polskiego Związku Motorowego, z prośbą oświecenia mnie, jakie przepisy obowiązują MOTOROWODNIAKÓW względem zachowania BEZPIECZNEJ STREFY PRZYBRZEZNEJ, czasu pływania, prędkości, zachowania na zbiornikach gdzie dopuszczono ruch motorowodny mimo ich ZBYT MAŁYCH POWIERZCHNI i jak mają oni postępować wobec wedkarzy uzytkujacych dany zbiornik...........
ODPOWIEDŹ POWALIŁA MNIE NA KOLANA!!!!!!!!
NIKT Z WAS NIE ZGADNIE, JAK BRZMIAŁA ODPOWIEDŹ KTÓRĄ OTRZYMAŁEM!
Właśnie o to mi chodziło i bardzo dobrze to opisałeś kolego GHOSTIMIR masz u mnie durze pięć . Mam w zamiarze wykupić taką rejestrację łodzi (choć jedną już mam i grosze kosztuje ) i namalować na dętce od koła ciągnika i spróbować wywozić i co mogą mi zrodzić jeżeli nie ma konkretnych przepisów , albo jeszcze lepiej na starej balii tak dla jaj. Właściwie będę łowił zgodnie z przepisami RAPR , najwyżej założę kapok i wodery co by można bezpiecznie do brzegu wrócić jak mnie spiszą lub ukarają . Moda na wywożenie zaczęła się na zbiorniku Nielisz okręg Zamość ,kiedy to podniesiono wodę i nie ma prawie miejsc do wędkowania z brzegu bo wszędzie woda zatopiła trawy i krzaki , co uniemożliwia zarzucenie zestawu i hol ryby. Wędkarze zaczęli sobie radzić wywożąc zanętę i zestawy a straż za ostrzyła kontrole i zaczęła eliminować takich delikwentów którzy nie mają sprzętu zgodnego z przepisami . Tylko jakimi i na jakiej podstawie .
I - już niemal tradycyjnie - muszę zgodzić się z Kolegą GHOSTMIRem!
Wykupując kartę rejestracyjną powinniśmy zostać poinformowani pisemnie o naszych obowiązkach względem bezpieczeństwa i organów uprawnionych do kontroli tychże!
HAHAHA! Na balii :D Jeszcze zamocować małą flagę i dopisać "ORP Burza" :p
Masz rację kolego GHOSTMIR. Urzędasy tylko pobierają opłaty a nie potrafią podać jakie przepisy Cię obowiązują. Może to celowa działalność żeby potem policja czy inne organa miały z kogo zdzierać mandaty?
To najlepiej uzyskać jakiś patent sternika czy cuś, poparte wcześniejszym szkoleniem - jak prawko czy licencje na wózki :p
Na szkoleniach na patent sternika, te porządniejsze szkółki podadzą Ci jak powinna być wyposażona łódź motorowa a nie powiedzą na jakiej podstawie. Te mniej porządne będą chciały jak najszybciej skasować od Ciebie pieniądze i żebyś już sobie poszedł. Przypomnij sobie aferę przed miesiącem ze szkoleniem pilotów. W szkółkach nurkowania jest podobnie a potem mamy różne dziwne wypadki.
Kazik, jak masz cierpliwość to poszukaj w tych aktach prawnych:
AKTY PRAWNE
1. Ustawa o kulturze fizycznej z dnia 18.01.1996r.
2. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 06.05.1997r. (warunki bezpieczeństwa osób pływających i uprawiających sporty wodne)
3. Ustawa o żegludze śródlądowej z dnia 21.12.2000r (rejestracja statków na śródlądowych drogach wodnych)
4. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22.01.2002r. (wypadki żeglugowe)
5. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 14.03.2003r. (wymagania techniczne i wyposażenie)
6. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28.04.2003r. (przepisy żeglugowe na śródlądowych drogach wodnych)
7. Rozporządzenie Ministra Sportu z dnia 09.06.2006r. (uprawianie żeglarstwa)
8. Rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki z dnia 11.04.2008r.
Pozdrawiam.
Hehe 0- Kazik, bedziesz to jeszcze raz przeglądał? Dałem Ci już te same akty prawne i nic nie znalazłeś - czy tak?
Fakt że niema nic na temat wyposażenia środków pływających w RAPR, ale co chodzi o kapoki, kamizelki itp. to jestem za bo wiadomo bezpieczeństwo jest najważniejsze. Poduszka powietrzna w pontonach? pierwszy raz słysze.
Przepisy jakie są wydane raczej odnoszą się do rejonów żeglugowych i Bałtyku przeważnie dotyczą łodzi o większym gabarycie i nie doczytałem czy też obowiązują na małych łódkach i pontonach używanych do wędkowania na małych akwenach . Może i bezpieczęstwo jest najważniejsze ale jeżeli nie ma mowy nic w przepisach to tylko mój wybór czy chcę pływać czy wywozić używając takiego wyposażenia i tylko straż może mi o tym przypomnieć , a nie karać. Jak to jest naprawdę i jak mamy interpretować przepisy te które są.
Drogi kolego ostatnio łapalem z takiej małej łódki jedyne co nam bylo potrzebne to pozwolenie na lapanie z łódki oraz dokument jej zarejstrowania no i kapoki dla bezpieczeństwa gdyż pogoda może nas zaskoczyć.Przydatne też sią 2 kotwice żeby nie obkręcala sie łódka podczas lowienia.Reszta zależy od ciebje co zabjerasz podczas wędkowania.
To ja powiem - może się powtórzę. Jest porzekadło - "lepiej nosić jak się prosić" i mówi ono prawdę. Nie tylko na łódkę, ale tak samo na ryby czy na piwo czy też do dziewczyny lepiej wziąć za dużo niż zapomnieć czegoś przydatnego :D
Ale tutaj padło pytanie o konkretne podstawy prawne, tak abyśmy wiedzieli na czym stoimy - co wg litery prawa jest absolutnie niezbędne.
Dobrze mnie kolego zrozumiałeś bo chodzi mi konkretnie jakie prawo i jakie wyposażenie nakazuje mi mieć , jeszcze dodam czego jeżeli nie będę miał to kontrolujący mnie ukarają . Mowa o wędkowaniu na małych zbiornikach i podczas wywózki zestawu na dalszą odległość.
...... Oraz o rekreacyjne pływanie np. z żoną, z dzieckiem. Czy sprzęt zabezpieczający typu kamizelki wypornościowe, kapoki, koła ratunkowe, poduszki, rzutki, itp, musza być jakies atestowane, czy np. koło mozna zastąpić jakąs dętką. Oczywiście wiem, że to nie jest sposób, ale nas interesuje czarno na białym NAZWA AKTU PRAWNEGO, NA KTÓREGO PODSTAWIE JESTEM ZOBOWIĄZANY MIEĆ NA ŁODZI TO A TO. Jest to dla mnie tak samo ważne, jak świadomość przepisów o ruchu drogowym dla kierowcy.
Jako kierowca, wiem jakie przepisy mnie obowiązują. A jako wędkarz pływający łódką, nuie mam pojecia z jakich paragrafów mozna mnie karać.
I NIE MA NIKOGO, KTO POTRAFI JEDNOZNACZNIE ODPOWIEDZIEĆ NA MOJE PYTANIA. Te rozporządzenia ministrów, to ja znam, czytałem, i nie znalazłem tego , co mnie interesuje.
NIE MOZNA PORÓWNYWAĆ ŁODZI TURYSTYCZNEJ, RYBACKIEJ, Z ŁÓDKĄ WĘDKARSKĄ. Tak samo, jak nie mozna pontonu podciągać pod łodzie.
Środki te służą do innych celów i nie mogą być porównywane. Tak samo jak Nie wolno gokartem jeździć po drogach publicznych.
Kolego Mirku,coś wyczytałem,że było opisane wyposażenie łodzi wędkarskiej w WW 07/2005. Niestety za chiny ludowe nie chce mi się ten artykuł otworzyć. Może ty będziesz miał więcej szczęścia.
Nie znajduje tegoż w internecie.
Jak widzę to trudno jest znaleźć przepisy na wyposażenie pontonów i łódek do wywózki . To co? jedynie tylko trzeba liczyć na własną intuicję i zdrowy rozsądek . Ale z jakiego przepisu strażnicy SSR i podobne im służby wymagają takiego wyposażenie , i czy mają obowiązek za brak karać.
Kaziu, nie dowiemy się tego, bo nikt tego nie wie. Ja juz nie mam pomysłów gdzie szukać rozwiązania. Gdzie nie napiszę, brak odpowiedzi. Po prostu kazdy ćwok, moze nam wmówić że jesteśmy łobuzami i karać nas może na podstawie własnego widzimisię. Na dzień dzisiejszy tak to wyglada.
Czy wiadomo juz cos w tym temacie czy podczas wędkowania np z pontonu z napędem wiosłowym wymagany jest kapok/ kamizelka asekruacyjna ???
W zeszłym tygodniu na pobliskim łowisku PSR przeprowadziłą kontrol i prawie wszyscy lowiący na łódkach zostali ukarani za brak przysłowiowych kapoków .
Jesli taki wymog istnieje czy dotyczy on łodzi / pontonów ?
może zalezy od rodzaju napędu mechaniczny/ wiosłowy ?
od typu wody rzeka , jezioro itp ???
KAŻDA jednostka pływająca MUSI mieć na pokładzie sprzęt ratunkowy. Każda!
KAŻDA jednostka pływająca MUSI mieć na pokładzie sprzęt ratunkowy. Każda!
no to prosimy akt prawny:) bo że drowy rozsadek nakazuje to wiadomo.
Art 20 ust 6 nowej ustawy....amatorski połów ryb przy użyciu sprzętu pływającego,odbywa się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa przy uprawianiu żeglarstwa określonych w przepisach o żegludze śródlądowej......środki ratunkowe dla każdego członka załogi/kamizelka,kapok/.....koło ratunkowe lub rzutka rękawkowa.....gaśnica przy silnikach spalinowych jeśli nie mają wbudowanego zbiornika paliwa.Wymóg rejestracji i oznakowania określa RAPR.
Kolega @Romuald55 zaspokoił Waszą wiedzę prawną w tym względzie???? Bo mi się wydaje, że chcąc to wiedzieć wystarczy skorzystać z dobrodziejstwa internetu i wątpliwości zostają rozwiane. No Panowie................!
Poduszki chyba mogą być zamiast kapoków , tego nie wiem dokładnie ale z informacji jakie dostałem to takich rzeczy też się czepiali. Nie byłem akurat kontrolowany jako posiadacz środka pływającego bo go wtedy nie miałem ale inni byli i opowiadali. Względem kamizelki ratunkowej to posiadanie jej przy wywózce zestawu jaki przepis reguluje , lub całkiem przy wędkowaniu ze sprzętu pływającego . Kiedyś posiadanie kamizelki ratunkowej było obowiązkowe tylko dla osób którzy nie posiadali karty pływackiej o której dzisiaj nawet się nie wspomina .
Wskazane jest równiez koło ratunkowe. Poduszki nie spelniają prawie żadnego zadania chyba, że posiadają na obrzeżu linke. Inne można pominąć bo służą tylko do siedzenia.