Prostszej metody nie ma. Sławik montowany na stałe (ja używam 2,5-3,0 g). Co do zarzucania zestawu to po prostu z wyczuciem, tak by nie wpadał do wody z impetem. Masz 2 techniki z reki, przed siebie, lub zza siebie jak batem. Troszkę poćwiczysz i będzie oki.
Kolega rzucając zza siebie polamal bata. Jak należy go trzymać żeby tego nie powtórzyć? a co do tej drugiej metody to chodzi o rozchustanie zestawu i położeniu go na wodzie, dobrze rozumiem ?
Zależy jakiego bata posiadasz, jeżeli z włókna szklanego to nie musisz sie obawiać niczego, możesz koledze dać nim po głowie i nic się nie stanie, a co do samych rzutów, sprawa jest prosta, rzucajac za siebie rób to lekko, najwyżej kilka razy spróbujesz i będziesz wiedział jakiej siły użyć do tego.
Co do wpsomnianych spławików lepiej dobrać do łowiska na jakim planujesz łowić, ponieważ gramaturę dobiera się z zależności od głębokości oraz warunków.
pozdrawiam
Tak piszecie że łatwe zarzucanie bo sami często zarzucacie batem a to jednak całkiem inne historia niż wędką. Jak ja po latach od ostatniego spławikowania wziąłem do ręki 8m bata to moje próby zarzucania wyglądały bardzo żałośnie :P
Tak piszecie że łatwe zarzucanie bo sami często zarzucacie batem a to jednak całkiem inne historia niż wędką. Jak ja po latach od ostatniego spławikowania wziąłem do ręki 8m bata to moje próby zarzucania wyglądały bardzo żałośnie :P
Bo ludzie wymyślają jakieś spławiki po 0,6 albo 0,8 grama , trzeba zastosować większy i go dobrze obciąźyć . Nie należy się bać splawików 1,5 -2,5 grama , na początek batowania to dobry zestaw .
Kolega rzucając zza siebie polamal bata. Jak należy go trzymać żeby tego nie powtórzyć? a co do tej drugiej metody to chodzi o rozchustanie zestawu i położeniu go na wodzie, dobrze rozumiem ?
Kolega ma talent :) Albo łowił przy sporym wietrze, tak najczęściej się łamie ósemki. Albo miał bardzo zaniedbanego bata lub uderzył nim o coś co spowodowało mechaniczne uszkodzenie, które przy przeciążeniu wędki poskutkowało złamaniem elementu. Baty same się nie łamią :)
Kolega rzucając zza siebie polamal bata. Jak należy go trzymać żeby tego nie powtórzyć? a co do tej drugiej metody to chodzi o rozchustanie zestawu i położeniu go na wodzie, dobrze rozumiem ? Nie mam pojęcia o co chodziło. Twierdził że machnął zza siebie, a bat
polamal się na rękojeści. Może za nisko go trzymał? sam nie wiem
Wszytko wskazuje że miał wędkę z wysoko węglową. Drogą i bardzo podatna na uszkodzenia.. Wystarczy gdzieś puknąć a powstają mikro pęknięcia i wędka z czasem w tym miejscu się łamie. Pewnie też nie patrzył za siebie i o coś zaczepił przy żucie.
Jak na początek kup sobie wędkę kompostową. Czyli węglowo szklaną. Ceny już od 100 do 250 zł. I spokojnie na nie połowisz. I nie będziesz tak musiał się obawiać że przy bele rybie czy innym duperelu się złamie.
Mikado X-Pole kupisz już za 130-150 zł. ludzie chwalą, i córka jest zadowolona.
Nigdy nie lowilem na ta metodę ale planuje zacząć. Jakieś porady dla początkującego, jak zarzucać, jak mocno itd????
Prostszej metody nie ma. Sławik montowany na stałe (ja używam 2,5-3,0 g). Co do zarzucania zestawu to po prostu z wyczuciem, tak by nie wpadał do wody z impetem. Masz 2 techniki z reki, przed siebie, lub zza siebie jak batem. Troszkę poćwiczysz i będzie oki.
Kolega rzucając zza siebie polamal bata. Jak należy go trzymać żeby tego nie powtórzyć? a co do tej drugiej metody to chodzi o rozchustanie zestawu i położeniu go na wodzie, dobrze rozumiem ?
Zależy jakiego bata posiadasz, jeżeli z włókna szklanego to nie musisz sie obawiać niczego, możesz koledze dać nim po głowie i nic się nie stanie, a co do samych rzutów, sprawa jest prosta, rzucajac za siebie rób to lekko, najwyżej kilka razy spróbujesz i będziesz wiedział jakiej siły użyć do tego.
Co do wpsomnianych spławików lepiej dobrać do łowiska na jakim planujesz łowić, ponieważ gramaturę dobiera się z zależności od głębokości oraz warunków.
pozdrawiam
Tak piszecie że łatwe zarzucanie bo sami często zarzucacie batem a to jednak całkiem inne historia niż wędką. Jak ja po latach od ostatniego spławikowania wziąłem do ręki 8m bata to moje próby zarzucania wyglądały bardzo żałośnie :P
Tak piszecie że łatwe zarzucanie bo sami często zarzucacie batem a to jednak całkiem inne historia niż wędką. Jak ja po latach od ostatniego spławikowania wziąłem do ręki 8m bata to moje próby zarzucania wyglądały bardzo żałośnie :P
Bo ludzie wymyślają jakieś spławiki po 0,6 albo 0,8 grama , trzeba zastosować większy i go dobrze obciąźyć . Nie należy się bać splawików 1,5 -2,5 grama , na początek batowania to dobry zestaw .
Kolega rzucając zza siebie polamal bata. Jak należy go trzymać żeby tego nie powtórzyć? a co do tej drugiej metody to chodzi o rozchustanie zestawu i położeniu go na wodzie, dobrze rozumiem ?
Kolega ma talent :) Albo łowił przy sporym wietrze, tak najczęściej się łamie ósemki. Albo miał bardzo zaniedbanego bata lub uderzył nim o coś co spowodowało mechaniczne uszkodzenie, które przy przeciążeniu wędki poskutkowało złamaniem elementu. Baty same się nie łamią :)
Nie mam pojęcia o co chodziło. Twierdził że machnął zza siebie, a bat polamal się na rękojeści. Może za nisko go trzymał? sam nie wiem
Kolega rzucając zza siebie polamal bata. Jak należy go trzymać żeby tego nie powtórzyć? a co do tej drugiej metody to chodzi o rozchustanie zestawu i położeniu go na wodzie, dobrze rozumiem ?
Nie mam pojęcia o co chodziło. Twierdził że machnął zza siebie, a bat
polamal się na rękojeści. Może za nisko go trzymał? sam nie wiem
Wszytko wskazuje że miał wędkę z wysoko węglową. Drogą i bardzo podatna na uszkodzenia.. Wystarczy gdzieś puknąć a powstają mikro pęknięcia i wędka z czasem w tym miejscu się łamie.
Pewnie też nie patrzył za siebie i o coś zaczepił przy żucie.
Jak na początek kup sobie wędkę kompostową. Czyli węglowo szklaną. Ceny już od 100 do 250 zł.
I spokojnie na nie połowisz. I nie będziesz tak musiał się obawiać że przy bele rybie czy innym duperelu się złamie.
Mikado X-Pole kupisz już za 130-150 zł. ludzie chwalą, i córka jest zadowolona.