Reklama
  • mateozet212011-09-22 22:00:29

    Witam
    Chciałem poruszyć temat który nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Mianowicie, co Waszym zdaniem robić z osobami łowiącymi na wędkę bez karty wędkarskiej, karać i uznawać za kłusowników czy pozwalać łowić ale bez prawa zabierania ryb? (nawet tych z limitów) Moim zdaniem nie ma nic złego w łowieniu na wędkę bez karty. A Wy co o tym myslicie?

  • sauber 2011-09-22 22:07:20

    co ty pieprzysz ?????????

  • Adam01 2011-09-22 22:07:52

    Jeśli postępuje siuę godznie, to nic złego,ale prawo jest  prawem.  Trzeba mieć karte wedkarska żeby łowić tak jak trzeba mieć prwako żeby jeździć.

  • mateozet21 2011-09-22 22:08:29

    Wielu ludzi wiele by dało za taką możliwość.

  • Reklama
  • mateozet21 2011-09-22 22:16:02

    Łowienie bez karty PZW jest zabronione ale jest rzeczywistością. Mieszkańcy miejscowości przez które przepływa jakaś rzeka łowią w niej ryby, wielu moich znajomych łowi ryby w rzekach i jeziorach bez karty. To jak im nie wolno łowic to może jeszcze zabronić ludziom posiadania wędek bez karty PZW.

  • bodek1419 2011-09-22 22:17:10

    Wielu ludzi wiele by dało za taką możliwość.






    Cześć :)

    ...no to jaki problem, dajesz max. 2 stówki i łowisz legalnie :)


  • mateozet21 2011-09-22 22:21:34

    Wielu ludzi wiele by dało za taką możliwość.






    Cześć :)

    ...no to jaki problem, dajesz max. 2 stówki i łowisz legalnie :)


    No nie wiem, chyba strażnikowi w łape.




  • Forum wedkuje.pl 2011-09-22 23:58:17

    Dla mnie temat do zamknięcie przez jakiegoś moderatora ponieważ było już o tym bardzo dużo dyskusji:
    http://forum.wedkuje.pl/post/czy-akceptujecie-wedkarzy-bez-kart-ktorzy-sa/285122/0

  • Reklama
  • pawelz 2011-09-23 09:19:35

    Wielu ludzi wiele by dało za taką możliwość.






    Cześć :)

    ...no to jaki problem, dajesz max. 2 stówki i łowisz legalnie :)



    Nie rozumiem o czym piszesz. W okregu piotrkowskim wyrobienie karty plus skladka czlonkowska nie kosztuje chyba nawet 200 zl. Wiec o jakim dawaniu w lape Ty piszesz.
    A co do Twojej propozycji aby mozna bylo lowic bez karty i nie zabierac ryb.
    No to wszyscy niech wywala karty. Ciekawe za co bedziesz chronil wody przed klusolami i zarybial. Tylko nie pisz ze jak nie bedziemy zabierac to zarybienia nie beda potrzebne. Bo to nieprawda.

  • perwer 2011-09-23 09:47:16

    Witam
    Chciałem poruszyć temat który nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Mianowicie, co Waszym zdaniem robić z osobami łowiącymi na wędkę bez karty wędkarskiej, karać i uznawać za kłusowników czy pozwalać łowić ale bez prawa zabierania ryb? (nawet tych z limitów) Moim zdaniem nie ma nic złego w łowieniu na wędkę bez karty. A Wy co o tym myslicie?


    A jak będziesz miał prywatny basen,to też będziesz wpuszczał tych co sie chca tylko opalać za darmo?

    Pomyśl choć troche za nim palniesz takiego posta jak ten.

    Skłądki które płacą wędkarze ,to właśnie za możliwość łowienia  i korzystania z wypoczynku na danym akwenie,a nie za ryby które będą brać do gara.Do tego dochodzi ochrona wód i dbanie o czystość.

    Są chłopie przepisy które mówią jasno -że karta + opłaty są wymogiem ---  WYMOGIEM, do możliwości łowienia na zbiornikach PZW i ten twój.....(nie chce nazywać po imieniu)  post :co zrobić z osobami łowiącymi bez karty ------jest wart mam nadzieje srogiego mandatu ...Jak Ciebie ,lub innego wedkarza złapią wędkującego bez uprawnień...

    Łowić bez karty możesz TYLKO-pamietaj TYLKO na zbiorniku prywatnym,lub komercyjnym---jak Ci oczywiście właściciel lub dzierżawca pozwoli........gdzie i tak będziesz musiał zabulić.

    Są jeszcze stawy tzw ,,dzike,,--tz: dzikim żaden staw nie jest--bo zawsze ma włąściciela--ale w każdym mieście jest kilka glinianek ,lub innych stawików miejskich --gdzie jest przyzwolenie na łowienie bez opłat .....Jakiś linek i karasiek zawsze tam pływa--spokojnie można połowić.

  • JaroDaw 2011-09-23 09:54:01

    Łowienie bez karty PZW jest zabronione ale jest rzeczywistością. Mieszkańcy miejscowości przez które przepływa jakaś rzeka łowią w niej ryby, wielu moich znajomych łowi ryby w rzekach i jeziorach bez karty. To jak im nie wolno łowic to może jeszcze zabronić ludziom posiadania wędek bez karty PZW.


    Posiadanie wędki jest dozwolone i można łowić bez karty na prywatnych wodach, jeśli właściciel na to pozwoli. Na wodach skarby państwa, oraz wszystkich dzierżawionych przez PZW kartę należy posiadać. Napisz jeszcze, że mieszkańcy miejscowości przez które przepływa jakaś rzeka łowią w niej ryby bez karty i że wszystkie ryby wypuszczają, to posikam się ze śmiechu.

  • JaroDaw 2011-09-23 09:57:38

    Witam
    Chciałem poruszyć temat który nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Mianowicie, co Waszym zdaniem robić z osobami łowiącymi na wędkę bez karty wędkarskiej, karać i uznawać za kłusowników czy pozwalać łowić ale bez prawa zabierania ryb? (nawet tych z limitów) Moim zdaniem nie ma nic złego w łowieniu na wędkę bez karty. A Wy co o tym myslicie?


    A jak będziesz miał prywatny basen,to też będziesz wpuszczał tych co sie chca tylko opalać za darmo?

    Pomyśl choć troche za nim palniesz takiego posta jak ten.

    Skłądki które płacą wędkarze ,to właśnie za możliwość łowienia  i korzystania z wypoczynku na danym akwenie,a nie za ryby które będą brać do gara.Do tego dochodzi ochrona wód i dbanie o czystość.

    Są chłopie przepisy które mówią jasno -że karta + opłaty są wymogiem ---  WYMOGIEM, do możliwości łowienia na zbiornikach PZW i ten twój.....(nie chce nazywać po imieniu)  post :co zrobić z osobami łowiącymi bez karty ------jest wart mam nadzieje srogiego mandatu ...Jak Ciebie ,lub innego wedkarza złapią wędkującego bez uprawnień...

    Łowić bez karty możesz TYLKO-pamietaj TYLKO na zbiorniku prywatnym,lub komercyjnym---jak Ci oczywiście właściciel lub dzierżawca pozwoli........gdzie i tak będziesz musiał zabulić.

    Są jeszcze stawy tzw ,,dzike,,--tz: dzikim żaden staw nie jest--bo zawsze ma włąściciela--ale w każdym mieście jest kilka glinianek ,lub innych stawików miejskich --gdzie jest przyzwolenie na łowienie bez opłat .....Jakiś linek i karasiek zawsze tam pływa--spokojnie można połowić.


    Tylko te glinianki też mają właściciela, który nie zawsze musi życzyć sobie, aby ktoś tam łowił. 

  • Reklama
  • perwer 2011-09-23 10:05:57

    Może ,może....ale sikać  pod wiatr jest trudniej niż sie dowiedzieć --gdzie co i jak.......

  • JaroDaw 2011-09-23 10:12:26

    Może ,może....ale sikać  pod wiatr jest trudniej niż sie dowiedzieć --gdzie co i jak.......
    No tak jest. Po prostu trzeba się rozejrzeć za znakami typu "ZAKAZ WĘDKOWANIA", a nie na beszczela się rozkładać ;)

  • jurek 2011-09-23 10:45:44

    Zgadzam się z Darkiem i Jarkiem --------- , to że łowią bez karty wędkarskiej , jest powszechnie uznanym jako kłusownictwo .......... i nie ma tu mowy o tym , że koło mojej wioski płynie rzeczka lub jest jezioro ,a ja mam wędki  to mogę skorzystać ---- OTÓŻ  NIE  !!!

    Podam przykład , w mojej klatce mieszka atrakcyjna sąsiadka , to co tez mam z niej korzystać , bo mieszka blisko , a ja posiadam sprzęt ???

    Temat już był i to wyczerpany .

  • DelTor0 2011-09-23 10:52:14

    Zgadzam się z Darkiem i Jarkiem --------- , to że łowią bez karty wędkarskiej , jest powszechnie uznanym jako kłusownictwo .......... i nie ma tu mowy o tym , że koło mojej wioski płynie rzeczka lub jest jezioro ,a ja mam wędki  to mogę skorzystać ---- OTÓŻ  NIE  !!!



    jw, zwykle klusownictwo

  • sokolam 2011-09-23 11:27:01

    A jeśli rzeka mi zalewa co roku grunty i tracę przez to po 10-20 tys zł to PZW mi odda ? No bo to przecie ich rzeka ? :) Skro ja im płacę żeby w niej łowić to może oni mi zapłacą za szkody ?

  • Reklama
  • pawelz 2011-09-23 11:35:24

    To nie jest i nigdy nie bedzie rzeka PZW.
    Czas zaczac rozrozniac pojecia "wlasnosc prywatna" a "dzierzawa".

  • JaroDaw 2011-09-23 11:46:21

    A jeśli rzeka mi zalewa co roku grunty i tracę przez to po 10-20 tys zł to PZW mi odda ? No bo to przecie ich rzeka ? :) Skro ja im płacę żeby w niej łowić to może oni mi zapłacą za szkody ?

    Każda rzeka w Polsce jest własnością Skarbu Państwa, jej regulowaniem zajmuje się IMGW. PZW dzierżawi wodę i odpowiada za "prowadzenie racjonalnej gospodarki rybackiej i wędkarskiej", więc można by przyjąć, że ryby są własnością SP, a PZW ma obowiązek pokrywać straty. 

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-23 11:53:34

    racja pawelz

    Wszystkie wody płynące w Polsce są własnością Skarbu Państwa!

    PZW lub inni uprawnieni do rybactwa mogą co najwyżej "dzierżawić" je (operaty rybackie) w celu prowadzenia RACJONALNEJ gospodarki rybackiej. PZW (lub inne podmioty) już jako dzierżawca, udostępnia rzeki wędkarzom.

     

    Rzeki w Polsce nie można kupić, ani tym samym sprzedać.

  • Gorgoth82 2011-09-23 12:00:14

    Łowienie bez karty jest nielegalne, a do tego musisz mieć jeszcze opłacone zezwolenie. To taka teoria. Prawda jest taka, że są odcinki rzek szczególnie w małych miejscowościach, gdzie ludzie łowią bez kart a na pewno bez opłaconych zezwoleń. I szczerze mówiąc to im się nie dziwie. Bo po co maja opłacać wszelkiego rodzaju składki skoro łowią w miejscach gdzie zarybień z PZW nie ma. O strażniku PSR czy SSR słyszeli tylko z opowiadań lub czytali o nim w prasie.

  • JaroDaw 2011-09-23 12:17:46

    Łowienie bez karty jest nielegalne, a do tego musisz mieć jeszcze opłacone zezwolenie. To taka teoria. Prawda jest taka, że są odcinki rzek szczególnie w małych miejscowościach, gdzie ludzie łowią bez kart a na pewno bez opłaconych zezwoleń. I szczerze mówiąc to im się nie dziwie. Bo po co maja opłacać wszelkiego rodzaju składki skoro łowią w miejscach gdzie zarybień z PZW nie ma. O strażniku PSR czy SSR słyszeli tylko z opowiadań lub czytali o nim w prasie.



    Bo po co maja opłacać wszelkiego rodzaju składki skoro łowią w miejscach gdzie zarybień z PZW nie ma?  - Bo przecież ryba to krowa, nie wędruje, żre tylko w jednym miejscu, a już pływać nie umie. 

     O strażniku PSR czy SSR słyszeli tylko z opowiadań lub czytali o nim w prasie? Nie chcę być mało oryginalny, ale to takie Polskie " Można kraść, tam gdzie raczej nas nie złapią " 

  • Gorgoth82 2011-09-23 13:02:39

    Łowienie bez karty jest nielegalne, a do tego musisz mieć jeszcze opłacone zezwolenie. To taka teoria. Prawda jest taka, że są odcinki rzek szczególnie w małych miejscowościach, gdzie ludzie łowią bez kart a na pewno bez opłaconych zezwoleń. I szczerze mówiąc to im się nie dziwie. Bo po co maja opłacać wszelkiego rodzaju składki skoro łowią w miejscach gdzie zarybień z PZW nie ma. O strażniku PSR czy SSR słyszeli tylko z opowiadań lub czytali o nim w prasie.



    Bo po co maja opłacać wszelkiego rodzaju składki skoro łowią w miejscach gdzie zarybień z PZW nie ma?  - Bo przecież ryba to krowa, nie wędruje, żre tylko w jednym miejscu, a już pływać nie umie. 

     O strażniku PSR czy SSR słyszeli tylko z opowiadań lub czytali o nim w prasie? Nie chcę być mało oryginalny, ale to takie Polskie " Można kraść, tam gdzie raczej nas nie złapią " 
    Pewnie, że migruje pod warunkiem, że nie zostanie wyłapana zaraz po zarybieniu przez miejscowych członków kół. U mnie w okolicy zarybianie jest na odcinku miedzy dwoma tamami. Zaraz po tym na brzegu nie znajdziesz miejscówki. Faktycznie tam są kontrole, ale już trochę dalej nie ma. To takie polskie, niech wszyscy się zrzucają na to żeby kilku miało możliwość połowienia ryb. Reszta ma się zamknąć i grzecznie opłacać składki.

  • JaroDaw 2011-09-23 13:31:19

    Łowienie bez karty jest nielegalne, a do tego musisz mieć jeszcze opłacone zezwolenie. To taka teoria. Prawda jest taka, że są odcinki rzek szczególnie w małych miejscowościach, gdzie ludzie łowią bez kart a na pewno bez opłaconych zezwoleń. I szczerze mówiąc to im się nie dziwie. Bo po co maja opłacać wszelkiego rodzaju składki skoro łowią w miejscach gdzie zarybień z PZW nie ma. O strażniku PSR czy SSR słyszeli tylko z opowiadań lub czytali o nim w prasie.



    Bo po co maja opłacać wszelkiego rodzaju składki skoro łowią w miejscach gdzie zarybień z PZW nie ma?  - Bo przecież ryba to krowa, nie wędruje, żre tylko w jednym miejscu, a już pływać nie umie. 

     O strażniku PSR czy SSR słyszeli tylko z opowiadań lub czytali o nim w prasie? Nie chcę być mało oryginalny, ale to takie Polskie " Można kraść, tam gdzie raczej nas nie złapią " 
    Pewnie, że migruje pod warunkiem, że nie zostanie wyłapana zaraz po zarybieniu przez miejscowych członków kół. U mnie w okolicy zarybianie jest na odcinku miedzy dwoma tamami. Zaraz po tym na brzegu nie znajdziesz miejscówki. Faktycznie tam są kontrole, ale już trochę dalej nie ma. To takie polskie, niech wszyscy się zrzucają na to żeby kilku miało możliwość połowienia ryb. Reszta ma się zamknąć i grzecznie opłacać składki.

    To rzeczywiście jest patologia, ale nie usprawiedliwia, ani nie zwalnia nikogo od płacenia składek, jak i posiadania karty wędkarskiej. Ja osobiście uczestniczyłem w zarybianiu, ale żadna z wpuszczanych wtedy rybek, nie nadawała się do złowienia, nie mówiąc o zabraniu. Można wystąpić do zarządu okręgu o zarybienie odcinka rzeki, wystarczy poruszać temat na zebraniach koła.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-09-23 13:52:51

    Znowu durne pytanie na forum. "POPEŁNIAĆ WYKROCZENIE, CZY NIE....O TO JEST PYTANIE...". A pociągami i autobusami jeździć lepiej z biletami, czy bez? W sklepach kraść, czy płacić? 



Reklama
Reklama