Polecam jakiś średni feederek taki do 120g koszyk kwadratowy waga zależna od uciągu ale najlepiej 40-60 g zanęta może być na "karpiowate". Haczyk 4-6 na niego kilka białych robaków. Miejsca raczej spokojne głębokie o jak najsłabszym nurcie z tworzącą się cofką.
Proszę o porady(sprzęt,nęcenie,przynęty,wybór miejsca)?
Hm.... Świętej Pamięci Stanisław Lem- pisujący ongiś fantastykę, nie znalazłby odpowiedzi na to zagadnienie, ponieważ fantastyka naukowa, jakkolwiek nie patrząc - nawiązuje jednak zawsze do chłodnej logiki. Natomiast warto zasięgnąć języka u jakiegoś bajarza- bajką bowiem odpowiada się na bajkę. A teraz krótka wiwisekcja tematu: Gdzie karp w małej rzece - jak się tam znalazł, przecież karp to ryba sztucznie introdukowana do wód Polski ; nie rozmnażająca się w nich - co zatem ryba ta miałaby robić w "małej rzeczce" ? W małej rzeczce, raczej należy szukać krąpi, płoci, drobnych leszczy , czasem wędką zatarga jelec, karaś , może nawet zabłąkany jaź lub kleń wchodzący w dopływy ( po tarle). "Proszę o porady(sprzęt,nęcenie,przynęty,wybór miejsca)?"
Jak można w ogóle mieć tutaj problem z wyborem miejsca, skoro wyraźnie autor wątku już na wstępie odgadnął swój zamysł i napisał : Łowienie( czyli , można się domyślać, że jednak będzie łowił ) ; w niedużej rzece?
Kompletny nonsens, powiela się w tysiącach kopii na forach internetowych. Wolałem "Wędkarza Polskiego" z jego przaśną specyfiką , aniżeli fora internetowe zasiedlane przez bajarzy pierwszego sortu a także ludzi wprowadzających innych w błąd. Próbkę wybuchu fantazji, mamy przyjemność czytać powyżej. Karp w niedużej rzece - sprzęt , wybór miejsca , nęcenie ... Koń by się uśmiał. Kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, że wiele wątków tworzone jest pod wpływem ejdetycznej niemal wyobraźni dzieci i nastolatków zaczynających co dopiero swą przygodę z wędką w ręku?
Szrynper niewielkie rzeki często znajdują się w bliskiej sąsiedztwie z stawami hodowlanymi. W tamtym roku miałem sytuacje że na niewielkiej rzece Skawie okolice Zatora karpie brały jak szalone w ciągu godziny złapałem ok 20 sztuk. To już wiesz z kąt biorą się karpie w rzece jak nie to Ci powiem- najczęściej z przerwanej grobli stawu hodowlanego.
Szrynper niewielkie rzeki często znajdują się w bliskiej sąsiedztwie z stawami hodowlanymi. W tamtym roku miałem sytuacje że na niewielkiej rzece Skawie okolice Zatora karpie brały jak szalone w ciągu godziny złapałem ok 20 sztuk. To już wiesz z kąt biorą się karpie w rzece jak nie to Ci powiem- najczęściej z przerwanej grobli stawu hodowlanego.
Doskonale wiem , że w taki sposób rzeka może zostać zarybiona intruzami - tylko ,że to nie jest w takim razie wędkarstwo a tanie i niskie korzystanie z okazji nałowienia się po kokardę - łatwego mięsa.Miejsce karpia jest w stawie hodowlanym a tak naprawdę : w Azji ( gdzie występował i nadal choć w małych populacjach - występuje jako sazan). Z kolei miejsce wędkarza jest nad wodą, gdzie można przeżyć satysfakcjonującą przygodę. Jak w studni znalazłoby się żywe ryby, to też trzeba by lecieć z wędką na "łowisko"?
Witam.Nie wiem o jak nie dużą rzeczkę chodzi,ale z mojego doświadczenia wyniesionego z połowu Karpi w Nysie Łużyckiej wynika że:karp bierze bardzo agresywnie(mając załączony wolny bieg w kołowrotku ,potrafia wyrwać wędkę z podpórek),idzie w krzaki przy brzegu lub w mocny nurt jeśli taki jest w pobliżu(sugeruje więc dosyć mocny sprzęt aby można było karpia przytrzymać na siłę),jako przynęte stosuje kanpkę,czerwony z kukurydzą ale i na białe też biorą,miejsca w których łowiłem to wolne odcinki i ujście mniejszej rzeczki do Nysy,zanęta na bazie kukurydzy.To tyle ode mnie.Pozdrawiam
Kolego Szrynper naucz sie czytac ze zrozumieniem. Jesli nie masz nic madrego do powiedzenia to nie pisz wogole na forach. Nieduza rzeka czyli ok 12m szerokosci, wiec nie jest mala i wystepuja w niej karpie. Jezeli chodzi o wybor miejsca to chodzilo mi o odcinek rzeki np. zakole itp. Chyba za duzo ksiazek czytasz i oszczedz sobie pisania o historii karpia.
Kolego Szrynper naucz sie czytac ze zrozumieniem. Jesli nie masz nic madrego do powiedzenia to nie pisz wogole na forach. Nieduza rzeka czyli ok 12m szerokosci, wiec nie jest mala i wystepuja w niej karpie. Jezeli chodzi o wybor miejsca to chodzilo mi o odcinek rzeki np. zakole itp. Chyba za duzo ksiazek czytasz i oszczedz sobie pisania o historii karpia.
"naucz sie czytac"
Naucz się pisać (powiedziane niejako "na odlew"). Tyle co poniektórzy "tzw normalni" błędów narobią- to szkoda gadać, nierzadko osoby niepełnosprawne (z całym dlań szacunkiem) radzą sobie w tej sferze lepiej. Z niepiśmiennym się zwąchałeś- czy jak? Ludzie, degradując język polski do rangi schizofazji, przynosicie wstyd! Nie macie "edytora tekstu" ? Żadne usprawiedliwienie: chodziliście przecież, (bądź nadal chodzicie) do rozmaitych szkół, odbywacie kursy, zdobywacie formalną wiedzę... Czas najwyższy zadbać także o jakość mowy i zasób języka.
Proszę o porady(sprzęt,nęcenie,przynęty,wybór miejsca)?
A propos tematu: proszę podać nazwę tej rzeki, lokalizację -o ile rzecz jasna ciek taki istnieje w rzeczywistości.Pragnę zauważyć ,że zapomniano tutaj podać podstawowej informacji, potrzebnej a czasem nawet i niezbędnej, gdy chodzi o poradę w zakresie techniki połowu, strategię itp...Gdy nazwa łowiska , które z różnych względów jest problematyczne - jest znana- nagle dylemat ( na pozór czołobitny i nie do rozstrzygnięcia), okazuje się być fraszką - dla autochtonów znających daną wodę doskonale. O tym należy pamiętać- zakładając, że dana "rzeczka " naprawdę istnieje.
Musisz znaleźć jakieś zakola lub zatoczki gdzie nurt zwalnia lub staje się praktycznie zerowy tam pewnie Karpie będą szukać schronienia. Ryby te, również bardzo często wybierają miejsca obok jakiś zawad gdzie czują się bezpieczne , tam właśnie bym nęcił .Jeśli dopiero zaczynasz, możesz na początek zastosować gotowaną kukurydzę z konopiom . Dobrym sposobem jest nęcenie o podobnych porach i w równych ostępach czasu. Zapewniasz wtedy rybie swojego rodzaju stołówkę i jeśli przyzwyczaisz ją do takiego pokarmu to ona będzie coraz mniej szukała go gdzie indziej. Ale żeby nastawić ją jedynie na pobieranie twojej zanęty trzeba zacząć bawić się w nęcenie kulami i to kulami raczej robionymi samemu . Samemu robiąc kulki jesteś w stanie zapewnić kompleksowy pokarm dla karpia , wszelkie składniki potrzebne mu do życia , jeśli znajdą się w kulce to nie będzie on zmuszony szukać go w innych źródłach . http://gkkhotrod.blogspot.com/
Szrynper debilu, baranie i idioto w jednym. Z ciebie jest taki wedkarz jak z koziej(wiadomo co). Zajmij sie czyms innym. Gdybym cie spotkal to juz bys dostal w kantar z obrazanie ludzi niepelnosprawnych. :)
Proszę o porady(sprzęt,nęcenie,przynęty,wybór miejsca)?
Polecam jakiś średni feederek taki do 120g koszyk kwadratowy waga zależna od uciągu ale najlepiej 40-60 g zanęta może być na "karpiowate". Haczyk 4-6 na niego kilka białych robaków. Miejsca raczej spokojne głębokie o jak najsłabszym nurcie z tworzącą się cofką.
Proszę o porady(sprzęt,nęcenie,przynęty,wybór miejsca)?
Hm.... Świętej Pamięci Stanisław Lem- pisujący ongiś fantastykę, nie znalazłby odpowiedzi na to zagadnienie, ponieważ fantastyka naukowa, jakkolwiek nie patrząc - nawiązuje jednak zawsze do chłodnej logiki. Natomiast warto zasięgnąć języka u jakiegoś bajarza- bajką bowiem odpowiada się na bajkę.
A teraz krótka wiwisekcja tematu:
Gdzie karp w małej rzece - jak się tam znalazł, przecież karp to ryba sztucznie introdukowana do wód Polski ; nie rozmnażająca się w nich - co zatem ryba ta miałaby robić w "małej rzeczce" ?
W małej rzeczce, raczej należy szukać krąpi, płoci, drobnych leszczy , czasem wędką zatarga jelec, karaś , może nawet zabłąkany jaź lub kleń wchodzący w dopływy ( po tarle).
"Proszę o porady(sprzęt,nęcenie,przynęty,wybór miejsca)?"
Jak można w ogóle mieć tutaj problem z wyborem miejsca, skoro wyraźnie autor wątku już na wstępie odgadnął swój zamysł i napisał : Łowienie( czyli , można się domyślać, że jednak będzie łowił ) ; w niedużej rzece?
Kompletny nonsens, powiela się w tysiącach kopii na forach internetowych. Wolałem "Wędkarza Polskiego" z jego przaśną specyfiką , aniżeli fora internetowe zasiedlane przez bajarzy pierwszego sortu a także ludzi wprowadzających innych w błąd. Próbkę wybuchu fantazji, mamy przyjemność czytać powyżej.
Karp w niedużej rzece - sprzęt , wybór miejsca , nęcenie ... Koń by się uśmiał.
Kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, że wiele wątków tworzone jest pod wpływem ejdetycznej niemal wyobraźni dzieci i nastolatków zaczynających co dopiero swą przygodę z wędką w ręku?
Szrynper niewielkie rzeki często znajdują się w bliskiej sąsiedztwie z stawami hodowlanymi.
W tamtym roku miałem sytuacje że na niewielkiej rzece Skawie okolice Zatora karpie brały jak szalone w ciągu godziny złapałem ok 20 sztuk. To już wiesz z kąt biorą się karpie w rzece jak nie to Ci powiem- najczęściej z przerwanej grobli stawu hodowlanego.
Szrynper niewielkie rzeki często znajdują się w bliskiej sąsiedztwie z stawami hodowlanymi.
W tamtym roku miałem sytuacje że na niewielkiej rzece Skawie okolice Zatora karpie brały jak szalone w ciągu godziny złapałem ok 20 sztuk. To już wiesz z kąt biorą się karpie w rzece jak nie to Ci powiem- najczęściej z przerwanej grobli stawu hodowlanego.
Doskonale wiem , że w taki sposób rzeka może zostać zarybiona intruzami - tylko ,że to nie jest w takim razie wędkarstwo a tanie i niskie korzystanie z okazji nałowienia się po kokardę - łatwego mięsa.Miejsce karpia jest w stawie hodowlanym a tak naprawdę : w Azji ( gdzie występował i nadal choć w małych populacjach - występuje jako sazan). Z kolei miejsce wędkarza jest nad wodą, gdzie można przeżyć satysfakcjonującą przygodę.
Jak w studni znalazłoby się żywe ryby, to też trzeba by lecieć z wędką na "łowisko"?
Witam.Nie wiem o jak nie dużą rzeczkę chodzi,ale z mojego doświadczenia wyniesionego z połowu Karpi w Nysie Łużyckiej wynika że:karp bierze bardzo agresywnie(mając załączony wolny bieg w kołowrotku ,potrafia wyrwać wędkę z podpórek),idzie w krzaki przy brzegu lub w mocny nurt jeśli taki jest w pobliżu(sugeruje więc dosyć mocny sprzęt aby można było karpia przytrzymać na siłę),jako przynęte stosuje kanpkę,czerwony z kukurydzą ale i na białe też biorą,miejsca w których łowiłem to wolne odcinki i ujście mniejszej rzeczki do Nysy,zanęta na bazie kukurydzy.To tyle ode mnie.Pozdrawiam
Kolego Szrynper naucz sie czytac ze zrozumieniem. Jesli nie masz nic madrego do powiedzenia to nie pisz wogole na forach. Nieduza rzeka czyli ok 12m szerokosci, wiec nie jest mala i wystepuja w niej karpie. Jezeli chodzi o wybor miejsca to chodzilo mi o odcinek rzeki np. zakole itp. Chyba za duzo ksiazek czytasz i oszczedz sobie pisania o historii karpia.
Kolego Szrynper naucz sie czytac ze zrozumieniem. Jesli nie masz nic madrego do powiedzenia to nie pisz wogole na forach. Nieduza rzeka czyli ok 12m szerokosci, wiec nie jest mala i wystepuja w niej karpie. Jezeli chodzi o wybor miejsca to chodzilo mi o odcinek rzeki np. zakole itp. Chyba za duzo ksiazek czytasz i oszczedz sobie pisania o historii karpia.
"naucz sie czytac"
Naucz się pisać (powiedziane niejako "na odlew"). Tyle co poniektórzy "tzw normalni" błędów narobią- to szkoda gadać, nierzadko osoby niepełnosprawne (z całym dlań szacunkiem) radzą sobie w tej sferze lepiej. Z niepiśmiennym się zwąchałeś- czy jak?
Ludzie, degradując język polski do rangi schizofazji, przynosicie wstyd!
Nie macie "edytora tekstu" ? Żadne usprawiedliwienie: chodziliście przecież, (bądź nadal chodzicie) do rozmaitych szkół, odbywacie kursy, zdobywacie formalną wiedzę...
Czas najwyższy zadbać także o jakość mowy i zasób języka.
Proszę o porady(sprzęt,nęcenie,przynęty,wybór miejsca)?
A propos tematu: proszę podać nazwę tej rzeki, lokalizację -o ile rzecz jasna ciek taki istnieje w rzeczywistości.Pragnę zauważyć ,że zapomniano tutaj podać podstawowej informacji, potrzebnej a czasem nawet i niezbędnej, gdy chodzi o poradę w zakresie techniki połowu, strategię itp...Gdy nazwa łowiska , które z różnych względów jest problematyczne - jest znana- nagle dylemat ( na pozór czołobitny i nie do rozstrzygnięcia), okazuje się być fraszką - dla autochtonów znających daną wodę doskonale. O tym należy pamiętać- zakładając, że dana "rzeczka " naprawdę istnieje.
Musisz znaleźć jakieś zakola lub zatoczki gdzie nurt zwalnia lub staje się praktycznie zerowy tam pewnie Karpie będą szukać schronienia. Ryby te, również bardzo często wybierają miejsca obok jakiś zawad gdzie czują się bezpieczne , tam właśnie bym nęcił .Jeśli dopiero zaczynasz, możesz na początek zastosować gotowaną kukurydzę z konopiom . Dobrym sposobem jest nęcenie o podobnych porach i w równych ostępach czasu. Zapewniasz wtedy rybie swojego rodzaju stołówkę i jeśli przyzwyczaisz ją do takiego pokarmu to ona będzie coraz mniej szukała go gdzie indziej. Ale żeby nastawić ją jedynie na pobieranie twojej zanęty trzeba zacząć bawić się w nęcenie kulami i to kulami raczej robionymi samemu . Samemu robiąc kulki jesteś w stanie zapewnić kompleksowy pokarm dla karpia , wszelkie składniki potrzebne mu do życia , jeśli znajdą się w kulce to nie będzie on zmuszony szukać go w innych źródłach .
http://gkkhotrod.blogspot.com/
Szrynper debilu, baranie i idioto w jednym. Z ciebie jest taki wedkarz jak z koziej(wiadomo co). Zajmij sie czyms innym. Gdybym cie spotkal to juz bys dostal w kantar z obrazanie ludzi niepelnosprawnych. :)
Gdybym kierował się ideologią szrynpera nigdy nie złowił bym węgorza, który jest moją ukochaną rybą. Ale nie chcę się kłócić. Róbmy swoje. Sorry
Po co taki ktos udziela sie na forum. Jesli chce kogos uczyc to zle trafil.
Gdybym kierował się ideologią szrynpera nigdy nie złowił bym węgorza, który jest moją ukochaną rybą. Ale nie chcę się kłócić. Róbmy swoje. Sorry
Nie jarzysz o co chodzi, zupełnie nie rozumiesz - co miałem na myśli.