Witam . Jestem zapalonym spławikowcem ale chciałem spróbować czegoś więcej . Kupiłem sobie wędkę (Feeder) Konger Cabromaxx 360/90 i postanowiłem spróbować metody gruntowej . Podpatrzyłem gdzie stali bywalcy wyciągają ryby na gruntówki i ustawiłem się w te same miejsca . Pare zasiadek ( 5h-6h ) już za mną ale ani jednego brania na feeder . Używałem koszyczków 5g- 30 g , Różnej długości przyponów , różnych przynęt i nic ;/ . próbowałem przynęt na płotkę , leszcza , karpia ii ciągle nic . Jestem pewien że zanęta dobrze pracuje bo widzę na powierzchni pływają jej drobinki . Co mogę zrobić żeby zwiękrzyć moją skuteczność ?? . Jestem na skraju załamania bo na sprzęt do gruntu wydałem około 300 zł ( dla mnie to dużo ) aa ani jednego leszczyka :/ . Nastawiam się na każdą rybę . Mój zbiornik to Pogoria II I
Wyobraź sobie, że w tym sezonie miałem może z 10 brań po gruncie. Wyjąłem może z 8 rybek różnej maści, ale giganty to nie były.
Teraz juz od kilku wyjazdów, które zazwyczaj trwają od 10 do 16 godzin, gruntówki tez milczą jak martwe. Z nudów jedną zakładam na spławiczek i bawie się w polowanie na Zielonych profesorów.
Zapewniam Cię, że tak bywa, a w szczególności w tym sezonie.
Może i masz rację . Ale ja nie widzę żeby gruntówki innych wędkarzy stały jak zaklęte . Praktycznie codziennie widze jak na brzegu ląduje jakiś karp , leszcz , lin . A ja do tej pory nic
Witam.pewnie cie kolego nie pociesze ja w tym roku tez zacząłem przygode z gruntem i też cisza jak by zaczarowana,ale sie tym nie przejmuje zawsze jest spławik który cieszy i najważniejsze posiedzieć nad wodą.połamania kija.
Ważny jest dobór miejsca. Niebagatelne znaczenie ma rodzaj dna i pokrywy roślinnej, głębokość, pora itd itp. Może stosujesz przynęty które na tym łowisku nie są skuteczne? Może zanęcanie robi swoje? Obserwuj co kto zakłada na hak. Obserwuj miejsca, wędkarzy, metody, sposoby.
Mimo wszystko powtórzę to jeszcze raz. W tym sezonie ja tez mam cienkie wyniki i wiele wyjazdów o kiju. Ale się nie zniechęcam. Przyjdzie dzień, że sobie odbije niepowodzenia.
tak bywa z rybami. czasem nic nie bierze i nie wiadomo dlaczego.ale przychodzi jest ten dzień,że biorą na wszystko:)kto dłużej łowi wie jak to jest i cierpliwie czeka
Mam tylko jeden problem . Nie wiem jak przygotować zanętę smużącą . Moje zanęty jak opadną na dno to wypadają z koszyczka ale nie tworzą tej smakowitej chmurki . Jak mogę ją uzyskać ?
Czytałem sporo o Pogorii .Zbiornik ten odznacza się dnem porośniętym dywanem roślin . Metody i przynęty stosowane na Pogorii wyznacza sam charakter zbiornika : szeroko ciągnące się płycizny i dno porośnięte roślinnością . Stali bywalcy tej wody łowią więc głownie na zestaw ze sprężyną , dość krótkim przyponem i ryżem preparowanym , tudzież styropianem jako nieodłącznym elementem zakładanej na hak - przynęty . Być może należałoby podnieść przynętę z dna przy pomocy ryżu preparowanego lub kulki styropianu ? Wędkarze łowiący na Pogorii - stosują niezbyt finezyjne zestawy a mimo to osiągają wspaniałe wyniki w połowie :dużych gruntowych płoci , karasi , linów a także leszczy których ( jeśli wierzyć opisom i artykułom wędkarskim ) nie ma zbyt wiele .
Czytałem ( i na pewno stwierdzenie to nie jest pozbawione racji ) - że wędkarze łowiący na Pogorii łowią "ciężko i daleko " . Myślę więc że ze swoim feederem wkrótce będziesz w stanie osiągnąć podobne lub nawet lepsze wyniki . Tamtejsi wędkarze łowiąc na sprężynę - przynętę podnoszą z dna a jest ona zakładana na haki w rozmiarach od 2 - 8 . Według opisów połowu i wywiadów z wędkarzami - rzadko kiedy stosowane są haki mniejsze niż 8 a najczęściej zaś 2 l, 4 lub 6 . Oczywiście nie łowię na Pogorii i mogę się mylić .
... umnie z gruntu od poczatku wrzesnia bierze slabiej ... dominujaca ryba to leszcze krap i plotka ...jednak teraz ja sa brania z gruntu to bardzo slabe i ryba wielce plochliwa ... ale lipiec i sierpien byl taki ze slider walil tak o kij ze nie trzeba bylo patrzec na sygnalizator. stosuje koszyk zanetowy + traper na leszcza czasami cos dorzuce + cczerwony robok lub rosowka ..zadnego syropianu ... ale u mnie dno czyste w miare przypon od 20cm w zwyz chaczyk 8 i wiekszy ...
Kolego staraj się zarzucac w to samo miejsce , sprawdź na jakiej głębokości łowisz (po zarzuceniu ,gdy tylko koszyczek wpadnie do wody zamknij kabłąk kołowrotka , szybciutko zwiń luz , ustaw jednocześnie wędkę jak najwyżej tak żebyś czuł na napiętej żyłce jak koszyczek opada i czekaj aż poczujesz jak koszyk uderza o dno ,jężeli nie będziesz mógł wyczuc momentu uderzenia koszyczka w dno lub nastąpi praktycznie od razu to znak że miejsce jest bardzo płytkie ) . Zastosuj się do rad o których pisali moi przedmówcy ( podpatruj na co łowią inni , spróbuj łowic dalej itd. ) .Spróbuj może zmienic koszyczek na sprężynę , sam na nie nie łowię ale podobno dużo dalej latają . Jeśli chodzi o zanętę to nie uważam żeby mocno pracująca zanęta była dobrym pomysłem ( nawet jeżeli nastawiasz się na płocie ).Jeżeli zanęta będzie mocno pracowac to ryby będą żerowac nie przy dnie tam gdzie leży woja przynęta , tylko wyżej . najprawdopodobniej tu tkwi przyczyna Twoich niepowodzeń , piszesz że widzisz drobinki zanęty pływające po powierzchni , przecież nie tam chcesz ściągną . rybki .
Okej . popróbuje różnych kombinacji . Chodzi mi właśnie oto żeby zanęta tworzyła na dnie chmurkę zanętową . Słyszałem że to dobra metoda zwabienia ryby . Słyszałem też że zanęta powinna być lekko nie domoczona . Co wy o tym myślicie ?? . Ps jeżeli chodzi o dno . To na pogori I fakt że jest dużo roślinności . Pogoria II tu to już kompletny muł i krzaki ;;> w których kryją się prawdziwe okazy . Na pogori III i IV dno jest raczej piaszczyste w niektórych tylko miejscach porośnięte ii cały zbiornik w odległości od brzegu około 15 m otacza 3 m kamienista opaska . A jeżeli chodzi o leszcze . Proszę uwierzyć wcale z nim słabo nie jest :>
Ja używałem zanęty przemoczonej z dużą domieszką tego na co łowie (biały oraz kukurydza), praca była niewielka, zanęta robiła niewielką górkę na dnie. Tylko pierwszy rzut wykonywałem z zanętą "rozrobioną prawidłowo".
Jak polowałem na karpie to używałem do podnoszenia kulki proteinowej z dna takich kulek z... nie wiem czego, z takiej choćby pianki. Naturalny kolor tego czegoś to coś jakby żółty, nigdy tego nie malowałem. PS. Na tej Pogorii IV(tam gdzie te kamienie, Kuźnica Warężyńska) jest jakiś sandacz? Wiele osób zachwala to łowisko pod kątem białorybu. Zastanawiam się czy nie wybrać się tam z ciężką gruntówką i feederkiem.
ja pamiętam, Paternoster zestaw z ciężką oliwką na końcu i wykorzystaniem potrójnego krętlika dobry system na żywca, jak oliwka wbije się w dno to żywiec nie przesuwa spławika, ale paternoster można wykorzystać do połowu każdej ryby.
O zestawie PATER NOSTER szczegółowo pisałem w innym wątku . Opisałem tylko sposób połowu przez tamtejszych wędkarzy . Czytałem wywiady z wędkarzami łowiącymi na Pogorii i wszyscy byli zgodni co do jednego : na hak zawsze trafiała kombinacja ryżu prep z madami , kulka styropiany z madami , specjalne chrupki wędkarskie , miękkisz bułki + mady + ryż . Jeśli chodzi o łowienie gruntówką denną na zarośniętym dnie :to w rzeczy samej istnieje wiele sposobów skutecznego wędkowania w takich miejscach .
Być może moja wypowiedź może ci się wydawać śmieszna lecz jeśli łowisz metodą gruntową ryby spokojnego żeru a chcesz przynętę podnieść nieco nad dno to oprócz podstawowej przynęty ( np makaronu , madów czy kukurydzy ) - zakładać możesz ryż preparowany lekko namoczony w oleju bądź też jak radzą Tobie inni - w odpowiednio zanęconym łowisku , łowić duże ryby spokojnego żeru na małe kulki proteinowe( 6 mm , 8 mm ,10 mm ,12 ) typu PO UP .Styropian zakładany na hak również spełnia funkcję windującą przynętę. Pozdrawiam .
O zestawie PATER NOSTER szczegółowo pisałem w innym wątku . Opisałem tylko sposób połowu przez tamtejszych wędkarzy . Czytałem wywiady z wędkarzami łowiącymi na Pogorii i wszyscy byli zgodni co do jednego : na hak zawsze trafiała kombinacja ryżu prep z madami , kulka styropiany z madami , specjalne chrupki wędkarskie , miękkisz bułki + mady + ryż . Jeśli chodzi o łowienie gruntówką denną na zarośniętym dnie :to w rzeczy samej istnieje wiele sposobów skutecznego wędkowania w takich miejscach .
BARDZO CIEKAWE ZESTAWY GRUNTOWE A TAKŻE TEN KTÓRY CIĘ CHYBA NAJBARDZIEJ INTERESUJE CZYLI PATENT DO ŁOWIENIA NAD DNEM - ZNAJDZIESZ NA STRONIE LAKE FISHING .
A oto jak skonstruować ciekawy zestaw do połwu z gruntu :proponuję spróbować łowić na taki zestaw PATER NOSTER : NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ ZACISKASZ MALEŃKĄ ŚRUCINĘ ( NP 0,2 -0,4G ) ZAŚ NA NASTĘPNYM ODCINKU ŻYŁKI ( NIECO DALEJ OD ŚRUCINY ) ZAKŁADASZ TROK CIEŃSZY OD PRZYPONU ZWIEŃCZONY KRĘTLIKIEM ( TZN TROK TEN NAWLEKASZ NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ PRZY POMOCY KRĘTLIKA PRZYMOCOWANEGO DO TROKA TAK ABY ELEMENT BYŁ PRZESUWNY ) .OSTATNIĄ CZĘŚCIĄ ZESTAWU - JEST STOSUNKOWO KRÓTKI PRZYPON ( MIN 10 CM - MAKS 20 - 25 CM ) ZAMOCOWANY RÓWNIEŻ KRĘTLIKIEM DO KOŃCÓWKI ŻYŁKI GŁÓWNEJ . NA HACZYK KONIECZNIE MUSISZ ZAŁOŻYĆ PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ (RYŻ PREPAROWANY + BIAŁE ROBAKI , SKÓRKĘ CHLEBA KTÓRĄ DODATKOWO MOŻESZ " ULEPSZYĆ " ATRAKTOREM ,KULKĘ PROTEINOWĄ KTÓRĄ MUSISZ WSPOMÓC ODPOWIEDNIM NĘCENIEM ( ZA POMOCĄ KOBRY , PROCY) MOŻNA ZASTOSOWAĆ RÓWNIEŻ INNE WABIKI TAKIE JAK CHOĆBY PŁYWAJĄCE GRANULATY PRODUKOWANE PRZEZ FIRMĘ CUKK ) KTÓRYCH OSOBIŚCIE NIGDY NIE PRÓBOWAŁEM ) .ZESTAW TEN WYMAGA PEWNEGO ZLUZOWANIA ŻYŁKI PO ZARZUCENIU WĘDKI . ISTNIEJĄ RÓWNIEŻ INNE ZESTAWY TYPU PATERNOSTER DO ŁOWIENIA NAD DNEM , KTÓRE Z RESZTĄ DOWOLNIE MOŻNA MODYFIKOWAĆ WEDŁUG WŁASNYCH POTRZEB . .MYŚLĘ ŻE NA PRZEDSTAWIONY ZESTAW ( PO ODPOWIEDNICH MODYFIKACJACH ) RÓWNIEŻ OSIĄGNĄŁBYŚ JAKIŚ EFEKT .POZDRAWIAM
Na taki zestaw łowiłem liny , karpie leszcze , płocie i okonie . Zestaw nadaje się również do połowu węgorza czy sandacz , które wbrew pozorom nie pełzają przy ( często śmierdzącym siarkowodorem i odtlenionym dnie ) dnie niczym pijawki
ISTNIEJE RÓWNIEŻ COŚ TAKIEGO JAK SBIRULINO PŁYWAJĄCE LUB WOLNO TONĄCE ZA POMOCĄ KTÓREGO ( ŁOWIĄC CAŁY CZAS NA NIECO TYLKO ZMODYFIKOWANĄ GRUNTÓWKĘ ) MOŻNA PODAĆ PRZYNĘTĘ NAD DNEM ...
SBIRULINO TO NAJOGÓLNIEJ MÓWIĄC PLASTYKOWY PŁYWAK O NIEZBYT DUŻEJ GĘSTOŚCI PRZEZNACZONY GŁOWNIE DO POŁOWU PSTRĄGÓW TĘCZOWYCH W STAWIE I INNYCH ŁOSOSIOWATYCH NA PRZYNĘTY NATURALNE - STOSOWANY W KRAJACH ZEZWALAJĄCYCH NA TAKIE METODY POŁOWU . U NAS TEN PŁYWAK ( SBIRULINO PŁYWAJĄCE , WOLNO TONĄCE , LUB TONĄCE MOŻNA EKSPERYMENTALNIE LECZ Z POWODZENIEM - ZASTOSOWAĆ DO POŁOWU RYB TAKICH JAK WĘGORZ , LIN , LESZCZ , SANDACZ . ŁOWIĄC W TEN SPOSÓB ZAMIAST CIĘŻARKA ZMNIEJSZAJĄCEGO " KOMUNIKACJĘ " ZESTAWU ZAKŁADASZ SPIRULINO . W SWOJEJ PRAKTYCE , PODCZAS ŁOWIENIA W ŁOWISKU Z MIĘKKIM DNEM , ZAMIAST CIĘŻARKA STOSUJĘ CAŁKOWICIE NAPEŁNIONĄ KULĘ WODNĄ , KTÓRA MA TĘ ZALETĘ ŻE NIE ZAGŁĘBIA SIĘ W MULE TYLKO ŁAGODNIE NA NIM SPOCZYWA .
Śląscy wędkarze łowią na Pogorii również na makaron gwiazdki , twz chlebek węgierski i cienkie ppalsterki czosnku " przeplatane " białymi robalami z ryżem dmuchanym . Osobiście uważam że taka przynęta jest zbędną ekstrawagancją ale znów mogę się mylić . Wszak wędkarz nie saper może się mylić wielokrotnie .
W łowiskach z miękkim dnem można stosować także ( trudno dostępne ) specjlane koszyczki zanętowe - gąbki z otworami na białe robaki . Gąbkę wkłada się do pudełka z robakami , czeka aż te wejdą do otworów i tak napełnionym koszykiem nęci się łowisko .Jeśli łowisko odznacza się miękkim i porośniętym roślinami dnem a przynęty nie potrzeba rzucać daleko - to można stosować zestaw obciążony samymi tylko śrucinami . Myślę jednak że taka zastosowanie tej opcji w przypadku Pogorii mija się z celem . Jak już wcześniej pisałem ( i słyszałem od wędkarza łowiącego wiele lat na Śląsku np na zbiorniku Goczałkowickim ) Ślązaki się nie patyczkują - zakładają zwykle największe haki , dość grube żyłki , zestawy wyrzucają daleko a i tak w swoim własnym specyficznym , śląskim , wędkarskim , pełnym wirujących kopciów sadzy , świecie - łowią ryby o których niektórzy tutaj obecni ( w tym także i ja ) mogą tylko pomarzyć .
Na Twoim miejscu - podpatrzyłbym jak łowią inni . Myślę również że w tym przypadku nie ma co się bawić w niepotrzebną finezję . Jak już wcześniej wspomniałem śląscy wędkarze łowią ryby jak smoki na toporne zestawy.W ogóle Śląsk to specyficzna wędkarska kraina gdzie wszystko jest duże : gigantyczne dymiące kominy , potężne fabryki i huty dające iście piekielne wyziewy , wielkie płytowe bloki mieszkalne , osmolone nieustannie wirującym w powietrzu - kopciem sadzy - a dla kontrastu ryby jak byki i wędkarze mający dużą wiedzę .
Należy wziąć pod uwagę fakt iż łowienie na zestaw paternoster z ciężarkiem gruntowym , kulą wodną albo nawet sbirolino - nie będzie już feederem a tylko zwykłą gruntówką denną . Łowić w ten sposób - łowisko można systematycznie donęcać niewielkimi ilościami zanęty lub kukurydzą zapakowaną w PVA - przy użyciu procy do kul zanętowych . Do strzelania kulami zanętowymi polecam procę STONFO FIONDA TWIN COLOUR ALUMINO , której zaletą są bardzo mocne gumy i duży mieszek przystosowany do miotania dużymi kulami . Przy odrobinie wprawy można za pomocą takiej procy wyekspediować porcję karmy na odległość 40 - 60 m .Przyrząd ten kosztuje nieco ponad 40 zł .
Jednym z ciekawszych PATErNOSTER , wymagających niestety zluzowania żyłki ( co dyskwalifikuje go jako zestaw do drgającej szczytówki ) jest taki oto układ :NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ ZAKŁADASZ MAŁĄ ŚRUCINKĘ . KOLEJNYM ELEMENTEM ZESTAWU JEST TROK BOCZNY Z CIĘŻARKIEM , CIEŃSZY OD PRZYPONU , ZAKOŃCZONY KRĘTLIKIEM , PRZY POMOCY KTÓREGO - PRZELOTOWO ZAKŁADASZ ÓW TROK NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ TUŻ ZA ŚRUCINĄ .PO ZAMONTOWANIU W SPOSÓB PRZELOTOWY TROKA , NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ ( KTÓREGO DŁUGOŚĆ I MASA CIĘŻARKA UZALEŻNIONE SĄ OD ODLEGŁOŚCI ŁOWIENIA ORAZ GRUBOŚCI DYWANU ROŚLIN NA DNIE ZBIORNIKA ) ; DO WOLNEGO KOŃCA ŻYŁKI GŁÓWNEJ , PRZYMOCOWUJESZ KRĘTLIK A DO NIEGO ZAŚ - KRÓTKI 10 - 30 CM PRZYPON ZAKOŃCZONY HACZYKIEM WYPOSAŻONYM W PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ ( NP KULKĘ TYPU PO UP , SKÓRKĘ CHLEBA ITP ) .
Zrakdęw, Twoje zdanie o Ślązokach i Śląsku NIECO NIE ROZBAWIŁO, ale w pozytywnym rozumieniu. Masz rację. Na moich gruntówkach śmigają żyły koło 0,30 - 0,35, a całą finezje mam w głębokim poważaniu..... natomiast zestaw końcowy, to już inna bajka. Przypony wykonuje raczej z plecionek, które mają niewspółmierną wytrzymałość w stosunku do żyłek, a grubość ich jest do tego celu odpowiednia. Haki tez stosuje nienajmniejsze, ale w wyjątkowych sytuacjach potrafie na grunt załozyć haczyk koło nr 10 - 14. Majstersztykiem jest łowienie płoci powyżej 30 cm, na odległości około 80 m, na zetsw jak wyżej,(żyła jak struna od fortepianu) a na końcu hak 14. No ale o finezji mozna dyskutować.
Natomiast.... Uważam, że wyczerpałeś temat konkretnie i za to szacun.
Tylko nie zgodzę sie do końca z tezą, że "OJCZENASZ" nie nadaje się na drgającą szczytówkę. Wiesz.... kilka razy taka metoda zaowocowała i śmiem twierdzić, że jeszcze nie raz i nie dwa zaowocuje. Napięcie żyłki jest pojęciem względnym. Zaś ryba bierze w różny sposób (Ty wiesz o co mi chodzi).
Kilka sztuk w ten sposób złowiłem, stosując wędziska o różnej długości i właściwościach.
Tak Mirek . Wiem o co Ci chodzi i Twoje spostrzeżenia są jak najbardziej trafne. .Wszystkich rodzajów zestawów "ojczenasz a także zestawów gruntowych z koszykiem na troku bocznym - wymienić nie sposób .Łowienie z gruntu wymaga wielu prób eksperymentów ,obserwacji i dobrego rozpoznania łowiska .
Witam . Jestem zapalonym spławikowcem ale chciałem spróbować czegoś więcej . Kupiłem sobie wędkę (Feeder) Konger Cabromaxx 360/90 i postanowiłem spróbować metody gruntowej . Podpatrzyłem gdzie stali bywalcy wyciągają ryby na gruntówki i ustawiłem się w te same miejsca . Pare zasiadek ( 5h-6h ) już za mną ale ani jednego brania na feeder . Używałem koszyczków 5g- 30 g , Różnej długości przyponów , różnych przynęt i nic ;/ . próbowałem przynęt na płotkę , leszcza , karpia ii ciągle nic . Jestem pewien że zanęta dobrze pracuje bo widzę na powierzchni pływają jej drobinki . Co mogę zrobić żeby zwiękrzyć moją skuteczność ?? . Jestem na skraju załamania bo na sprzęt do gruntu wydałem około 300 zł ( dla mnie to dużo ) aa ani jednego leszczyka :/ . Nastawiam się na każdą rybę . Mój zbiornik to Pogoria II I
Przyjacielu!
Wyobraź sobie, że w tym sezonie miałem może z 10 brań po gruncie. Wyjąłem może z 8 rybek różnej maści, ale giganty to nie były.
Teraz juz od kilku wyjazdów, które zazwyczaj trwają od 10 do 16 godzin, gruntówki tez milczą jak martwe. Z nudów jedną zakładam na spławiczek i bawie się w polowanie na Zielonych profesorów.
Zapewniam Cię, że tak bywa, a w szczególności w tym sezonie.
Może i masz rację . Ale ja nie widzę żeby gruntówki innych wędkarzy stały jak zaklęte . Praktycznie codziennie widze jak na brzegu ląduje jakiś karp , leszcz , lin . A ja do tej pory nic
Witam.pewnie cie kolego nie pociesze ja w tym roku tez zacząłem przygode z gruntem i też cisza jak by zaczarowana,ale sie tym nie przejmuje zawsze jest spławik który cieszy i najważniejsze posiedzieć nad wodą.połamania kija.
Ważny jest dobór miejsca. Niebagatelne znaczenie ma rodzaj dna i pokrywy roślinnej, głębokość, pora itd itp. Może stosujesz przynęty które na tym łowisku nie są skuteczne? Może zanęcanie robi swoje? Obserwuj co kto zakłada na hak. Obserwuj miejsca, wędkarzy, metody, sposoby.
Mimo wszystko powtórzę to jeszcze raz. W tym sezonie ja tez mam cienkie wyniki i wiele wyjazdów o kiju. Ale się nie zniechęcam. Przyjdzie dzień, że sobie odbije niepowodzenia.
tak bywa z rybami.
czasem nic nie bierze i nie wiadomo dlaczego.ale przychodzi jest ten dzień,że biorą na wszystko:)kto dłużej łowi wie jak to jest i cierpliwie czeka
Mam tylko jeden problem . Nie wiem jak przygotować zanętę smużącą . Moje zanęty jak opadną na dno to wypadają z koszyczka ale nie tworzą tej smakowitej chmurki . Jak mogę ją uzyskać ?
Czytałem sporo o Pogorii .Zbiornik ten odznacza się dnem porośniętym dywanem roślin . Metody i przynęty stosowane na Pogorii wyznacza sam charakter zbiornika : szeroko ciągnące się płycizny i dno porośnięte roślinnością . Stali bywalcy tej wody łowią więc głownie na zestaw ze sprężyną , dość krótkim przyponem i ryżem preparowanym , tudzież styropianem jako nieodłącznym elementem zakładanej na hak - przynęty . Być może należałoby podnieść przynętę z dna przy pomocy ryżu preparowanego lub kulki styropianu ? Wędkarze łowiący na Pogorii - stosują niezbyt finezyjne zestawy a mimo to osiągają wspaniałe wyniki w połowie :dużych gruntowych płoci , karasi , linów a także leszczy których ( jeśli wierzyć opisom i artykułom wędkarskim ) nie ma zbyt wiele .
Czytałem ( i na pewno stwierdzenie to nie jest pozbawione racji ) - że wędkarze łowiący na Pogorii łowią "ciężko i daleko " . Myślę więc że ze swoim feederem wkrótce będziesz w stanie osiągnąć podobne lub nawet lepsze wyniki . Tamtejsi wędkarze łowiąc na sprężynę - przynętę podnoszą z dna a jest ona zakładana na haki w rozmiarach od 2 - 8 . Według opisów połowu i wywiadów z wędkarzami - rzadko kiedy stosowane są haki mniejsze niż 8 a najczęściej zaś 2 l, 4 lub 6 . Oczywiście nie łowię na Pogorii i mogę się mylić .
... umnie z gruntu od poczatku wrzesnia bierze slabiej ... dominujaca ryba to leszcze krap i plotka ...jednak teraz ja sa brania z gruntu to bardzo slabe i ryba wielce plochliwa ... ale lipiec i sierpien byl taki ze slider walil tak o kij ze nie trzeba bylo patrzec na sygnalizator. stosuje koszyk zanetowy + traper na leszcza czasami cos dorzuce + cczerwony robok lub rosowka ..zadnego syropianu ... ale u mnie dno czyste w miare przypon od 20cm w zwyz chaczyk 8 i wiekszy ...
Kolego staraj się zarzucac w to samo miejsce , sprawdź na jakiej głębokości łowisz (po zarzuceniu ,gdy tylko koszyczek wpadnie do wody zamknij kabłąk kołowrotka , szybciutko zwiń luz , ustaw jednocześnie wędkę jak najwyżej tak żebyś czuł na napiętej żyłce jak koszyczek opada i czekaj aż poczujesz jak koszyk uderza o dno ,jężeli nie będziesz mógł wyczuc momentu uderzenia koszyczka w dno lub nastąpi praktycznie od razu to znak że miejsce jest bardzo płytkie ) . Zastosuj się do rad o których pisali moi przedmówcy ( podpatruj na co łowią inni , spróbuj łowic dalej itd. ) .Spróbuj może zmienic koszyczek na sprężynę , sam na nie nie łowię ale podobno dużo dalej latają . Jeśli chodzi o zanętę to nie uważam żeby mocno pracująca zanęta była dobrym pomysłem ( nawet jeżeli nastawiasz się na płocie ).Jeżeli zanęta będzie mocno pracowac to ryby będą żerowac nie przy dnie tam gdzie leży woja przynęta , tylko wyżej . najprawdopodobniej tu tkwi przyczyna Twoich niepowodzeń , piszesz że widzisz drobinki zanęty pływające po powierzchni , przecież nie tam chcesz ściągną . rybki .
Okej . popróbuje różnych kombinacji . Chodzi mi właśnie oto żeby zanęta tworzyła na dnie chmurkę zanętową . Słyszałem że to dobra metoda zwabienia ryby . Słyszałem też że zanęta powinna być lekko nie domoczona . Co wy o tym myślicie ?? . Ps jeżeli chodzi o dno . To na pogori I fakt że jest dużo roślinności . Pogoria II tu to już kompletny muł i krzaki ;;> w których kryją się prawdziwe okazy . Na pogori III i IV dno jest raczej piaszczyste w niektórych tylko miejscach porośnięte ii cały zbiornik w odległości od brzegu około 15 m otacza 3 m kamienista opaska . A jeżeli chodzi o leszcze . Proszę uwierzyć wcale z nim słabo nie jest :>
Aha jeszcze 1 rzecz . Kolorować jakoś styropian ?? Żeby go zamaskować na haku ?? . I mniej więcej ile takiego styropianu na hak 4 ??
Ja używałem zanęty przemoczonej z dużą domieszką tego na co łowie (biały oraz kukurydza), praca była niewielka, zanęta robiła niewielką górkę na dnie. Tylko pierwszy rzut wykonywałem z zanętą "rozrobioną prawidłowo".
Jak polowałem na karpie to używałem do podnoszenia kulki proteinowej z dna takich kulek z... nie wiem czego, z takiej choćby pianki.
Naturalny kolor tego czegoś to coś jakby żółty, nigdy tego nie malowałem.
PS.
Na tej Pogorii IV(tam gdzie te kamienie, Kuźnica Warężyńska) jest jakiś sandacz?
Wiele osób zachwala to łowisko pod kątem białorybu.
Zastanawiam się czy nie wybrać się tam z ciężką gruntówką i feederkiem.
Hmmm. Rośliny........styropian..... a moze by tak na "ojczenasz"? Dlaczego nikt dziś nie pamięta że istnieje takie coś jak Paternoster?
ja pamiętam, Paternoster zestaw z ciężką oliwką na końcu i wykorzystaniem potrójnego krętlika dobry system na żywca, jak oliwka wbije się w dno to żywiec nie przesuwa spławika, ale paternoster można wykorzystać do połowu każdej ryby.
O zestawie PATER NOSTER szczegółowo pisałem w innym wątku . Opisałem tylko sposób połowu przez tamtejszych wędkarzy . Czytałem wywiady z wędkarzami łowiącymi na Pogorii i wszyscy byli zgodni co do jednego : na hak zawsze trafiała kombinacja ryżu prep z madami , kulka styropiany z madami , specjalne chrupki wędkarskie , miękkisz bułki + mady + ryż . Jeśli chodzi o łowienie gruntówką denną na zarośniętym dnie :to w rzeczy samej istnieje wiele sposobów skutecznego wędkowania w takich miejscach .
Być może moja wypowiedź może ci się wydawać śmieszna lecz jeśli łowisz metodą gruntową ryby spokojnego żeru a chcesz przynętę podnieść nieco nad dno to oprócz podstawowej przynęty ( np makaronu , madów czy kukurydzy ) - zakładać możesz ryż preparowany lekko namoczony w oleju bądź też jak radzą Tobie inni - w odpowiednio zanęconym łowisku , łowić duże ryby spokojnego żeru na małe kulki proteinowe( 6 mm , 8 mm ,10 mm ,12 ) typu PO UP .Styropian zakładany na hak również spełnia funkcję windującą przynętę. Pozdrawiam .
O zestawie PATER NOSTER szczegółowo pisałem w innym wątku . Opisałem tylko sposób połowu przez tamtejszych wędkarzy . Czytałem wywiady z wędkarzami łowiącymi na Pogorii i wszyscy byli zgodni co do jednego : na hak zawsze trafiała kombinacja ryżu prep z madami , kulka styropiany z madami , specjalne chrupki wędkarskie , miękkisz bułki + mady + ryż . Jeśli chodzi o łowienie gruntówką denną na zarośniętym dnie :to w rzeczy samej istnieje wiele sposobów skutecznego wędkowania w takich miejscach .
BARDZO CIEKAWE ZESTAWY GRUNTOWE A TAKŻE TEN KTÓRY CIĘ CHYBA NAJBARDZIEJ INTERESUJE CZYLI PATENT DO ŁOWIENIA NAD DNEM - ZNAJDZIESZ NA STRONIE LAKE FISHING .
Istnieją też specjalne zestawy PATER NOSTER do łowienia gruntówką denną nad dnem .
A oto jak skonstruować ciekawy zestaw do połwu z gruntu :proponuję spróbować łowić na taki zestaw PATER NOSTER : NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ ZACISKASZ MALEŃKĄ ŚRUCINĘ ( NP 0,2 -0,4G ) ZAŚ NA NASTĘPNYM ODCINKU ŻYŁKI ( NIECO DALEJ OD ŚRUCINY ) ZAKŁADASZ TROK CIEŃSZY OD PRZYPONU ZWIEŃCZONY KRĘTLIKIEM ( TZN TROK TEN NAWLEKASZ NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ PRZY POMOCY KRĘTLIKA PRZYMOCOWANEGO DO TROKA TAK ABY ELEMENT BYŁ PRZESUWNY ) .OSTATNIĄ CZĘŚCIĄ ZESTAWU - JEST STOSUNKOWO KRÓTKI PRZYPON ( MIN 10 CM - MAKS 20 - 25 CM ) ZAMOCOWANY RÓWNIEŻ KRĘTLIKIEM DO KOŃCÓWKI ŻYŁKI GŁÓWNEJ . NA HACZYK KONIECZNIE MUSISZ ZAŁOŻYĆ PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ (RYŻ PREPAROWANY + BIAŁE ROBAKI , SKÓRKĘ CHLEBA KTÓRĄ DODATKOWO MOŻESZ " ULEPSZYĆ " ATRAKTOREM ,KULKĘ PROTEINOWĄ KTÓRĄ MUSISZ WSPOMÓC ODPOWIEDNIM NĘCENIEM ( ZA POMOCĄ KOBRY , PROCY) MOŻNA ZASTOSOWAĆ RÓWNIEŻ INNE WABIKI TAKIE JAK CHOĆBY PŁYWAJĄCE GRANULATY PRODUKOWANE PRZEZ FIRMĘ CUKK ) KTÓRYCH OSOBIŚCIE NIGDY NIE PRÓBOWAŁEM ) .ZESTAW TEN WYMAGA PEWNEGO ZLUZOWANIA ŻYŁKI PO ZARZUCENIU WĘDKI . ISTNIEJĄ RÓWNIEŻ INNE ZESTAWY TYPU PATERNOSTER DO ŁOWIENIA NAD DNEM , KTÓRE Z RESZTĄ DOWOLNIE MOŻNA MODYFIKOWAĆ WEDŁUG WŁASNYCH POTRZEB . .MYŚLĘ ŻE NA PRZEDSTAWIONY ZESTAW ( PO ODPOWIEDNICH MODYFIKACJACH ) RÓWNIEŻ OSIĄGNĄŁBYŚ JAKIŚ EFEKT .POZDRAWIAM
Na taki zestaw łowiłem liny , karpie leszcze , płocie i okonie . Zestaw nadaje się również do połowu węgorza czy sandacz , które wbrew pozorom nie pełzają przy ( często śmierdzącym siarkowodorem i odtlenionym dnie ) dnie niczym pijawki
ISTNIEJE RÓWNIEŻ COŚ TAKIEGO JAK SBIRULINO PŁYWAJĄCE LUB WOLNO TONĄCE ZA POMOCĄ KTÓREGO ( ŁOWIĄC CAŁY CZAS NA NIECO TYLKO ZMODYFIKOWANĄ GRUNTÓWKĘ ) MOŻNA PODAĆ PRZYNĘTĘ NAD DNEM ...
SBIRULINO TO NAJOGÓLNIEJ MÓWIĄC PLASTYKOWY PŁYWAK O NIEZBYT DUŻEJ GĘSTOŚCI PRZEZNACZONY GŁOWNIE DO POŁOWU PSTRĄGÓW TĘCZOWYCH W STAWIE I INNYCH ŁOSOSIOWATYCH NA PRZYNĘTY NATURALNE - STOSOWANY W KRAJACH ZEZWALAJĄCYCH NA TAKIE METODY POŁOWU . U NAS TEN PŁYWAK ( SBIRULINO PŁYWAJĄCE , WOLNO TONĄCE , LUB TONĄCE MOŻNA EKSPERYMENTALNIE LECZ Z POWODZENIEM - ZASTOSOWAĆ DO POŁOWU RYB TAKICH JAK WĘGORZ , LIN , LESZCZ , SANDACZ . ŁOWIĄC W TEN SPOSÓB ZAMIAST CIĘŻARKA ZMNIEJSZAJĄCEGO " KOMUNIKACJĘ " ZESTAWU ZAKŁADASZ SPIRULINO . W SWOJEJ PRAKTYCE , PODCZAS ŁOWIENIA W ŁOWISKU Z MIĘKKIM DNEM , ZAMIAST CIĘŻARKA STOSUJĘ CAŁKOWICIE NAPEŁNIONĄ KULĘ WODNĄ , KTÓRA MA TĘ ZALETĘ ŻE NIE ZAGŁĘBIA SIĘ W MULE TYLKO ŁAGODNIE NA NIM SPOCZYWA .
Śląscy wędkarze łowią na Pogorii również na makaron gwiazdki , twz chlebek węgierski i cienkie ppalsterki czosnku " przeplatane " białymi robalami z ryżem dmuchanym . Osobiście uważam że taka przynęta jest zbędną ekstrawagancją ale znów mogę się mylić . Wszak wędkarz nie saper może się mylić wielokrotnie .
W łowiskach z miękkim dnem można stosować także ( trudno dostępne ) specjlane koszyczki zanętowe - gąbki z otworami na białe robaki . Gąbkę wkłada się do pudełka z robakami , czeka aż te wejdą do otworów i tak napełnionym koszykiem nęci się łowisko .Jeśli łowisko odznacza się miękkim i porośniętym roślinami dnem a przynęty nie potrzeba rzucać daleko - to można stosować zestaw obciążony samymi tylko śrucinami . Myślę jednak że taka zastosowanie tej opcji w przypadku Pogorii mija się z celem . Jak już wcześniej pisałem ( i słyszałem od wędkarza łowiącego wiele lat na Śląsku np na zbiorniku Goczałkowickim ) Ślązaki się nie patyczkują - zakładają zwykle największe haki , dość grube żyłki , zestawy wyrzucają daleko a i tak w swoim własnym specyficznym , śląskim , wędkarskim , pełnym wirujących kopciów sadzy , świecie - łowią ryby o których niektórzy tutaj obecni ( w tym także i ja ) mogą tylko pomarzyć .
Na Twoim miejscu - podpatrzyłbym jak łowią inni . Myślę również że w tym przypadku nie ma co się bawić w niepotrzebną finezję . Jak już wcześniej wspomniałem śląscy wędkarze łowią ryby jak smoki na toporne zestawy.W ogóle Śląsk to specyficzna wędkarska kraina gdzie wszystko jest duże : gigantyczne dymiące kominy , potężne fabryki i huty dające iście piekielne wyziewy , wielkie płytowe bloki mieszkalne , osmolone nieustannie wirującym w powietrzu - kopciem sadzy - a dla kontrastu ryby jak byki i wędkarze mający dużą wiedzę .
Należy wziąć pod uwagę fakt iż łowienie na zestaw paternoster z ciężarkiem gruntowym , kulą wodną albo nawet sbirolino - nie będzie już feederem a tylko zwykłą gruntówką denną . Łowić w ten sposób - łowisko można systematycznie donęcać niewielkimi ilościami zanęty lub kukurydzą zapakowaną w PVA - przy użyciu procy do kul zanętowych . Do strzelania kulami zanętowymi polecam procę STONFO FIONDA TWIN COLOUR ALUMINO , której zaletą są bardzo mocne gumy i duży mieszek przystosowany do miotania dużymi kulami . Przy odrobinie wprawy można za pomocą takiej procy wyekspediować porcję karmy na odległość 40 - 60 m .Przyrząd ten kosztuje nieco ponad 40 zł .
Jednym z ciekawszych PATErNOSTER , wymagających niestety zluzowania żyłki ( co dyskwalifikuje go jako zestaw do drgającej szczytówki ) jest taki oto układ :NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ ZAKŁADASZ MAŁĄ ŚRUCINKĘ . KOLEJNYM ELEMENTEM ZESTAWU JEST TROK BOCZNY Z CIĘŻARKIEM , CIEŃSZY OD PRZYPONU , ZAKOŃCZONY KRĘTLIKIEM , PRZY POMOCY KTÓREGO - PRZELOTOWO ZAKŁADASZ ÓW TROK NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ TUŻ ZA ŚRUCINĄ .PO ZAMONTOWANIU W SPOSÓB PRZELOTOWY TROKA , NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ ( KTÓREGO DŁUGOŚĆ I MASA CIĘŻARKA UZALEŻNIONE SĄ OD ODLEGŁOŚCI ŁOWIENIA ORAZ GRUBOŚCI DYWANU ROŚLIN NA DNIE ZBIORNIKA ) ; DO WOLNEGO KOŃCA ŻYŁKI GŁÓWNEJ , PRZYMOCOWUJESZ KRĘTLIK A DO NIEGO ZAŚ - KRÓTKI 10 - 30 CM PRZYPON ZAKOŃCZONY HACZYKIEM WYPOSAŻONYM W PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ ( NP KULKĘ TYPU PO UP , SKÓRKĘ CHLEBA ITP ) .
Zrakdęw, Twoje zdanie o Ślązokach i Śląsku NIECO NIE ROZBAWIŁO, ale w pozytywnym rozumieniu. Masz rację. Na moich gruntówkach śmigają żyły koło 0,30 - 0,35, a całą finezje mam w głębokim poważaniu..... natomiast zestaw końcowy, to już inna bajka. Przypony wykonuje raczej z plecionek, które mają niewspółmierną wytrzymałość w stosunku do żyłek, a grubość ich jest do tego celu odpowiednia. Haki tez stosuje nienajmniejsze, ale w wyjątkowych sytuacjach potrafie na grunt załozyć haczyk koło nr 10 - 14. Majstersztykiem jest łowienie płoci powyżej 30 cm, na odległości około 80 m, na zetsw jak wyżej,(żyła jak struna od fortepianu) a na końcu hak 14. No ale o finezji mozna dyskutować.
Natomiast.... Uważam, że wyczerpałeś temat konkretnie i za to szacun.
Tylko nie zgodzę sie do końca z tezą, że "OJCZENASZ" nie nadaje się na drgającą szczytówkę. Wiesz.... kilka razy taka metoda zaowocowała i śmiem twierdzić, że jeszcze nie raz i nie dwa zaowocuje. Napięcie żyłki jest pojęciem względnym. Zaś ryba bierze w różny sposób (Ty wiesz o co mi chodzi).
Kilka sztuk w ten sposób złowiłem, stosując wędziska o różnej długości i właściwościach.
Tak Mirek . Wiem o co Ci chodzi i Twoje spostrzeżenia są jak najbardziej trafne. .Wszystkich rodzajów zestawów "ojczenasz a także zestawów gruntowych z koszykiem na troku bocznym - wymienić nie sposób .Łowienie z gruntu wymaga wielu prób eksperymentów ,obserwacji i dobrego rozpoznania łowiska .