Ależ to bardzo znany i powszechnie stosowany sposób.
Wystarczy tylko nie myć się 3 tygodnie, nie golić wcale, chodzić w gumiakach 2 tyg.nie ściągając ich, majtki zmieniać tylko na drugą stronę, skarpetek wcale bo i jak..bez zdejmowania gumioków. I wtedy wystarczy się wybrać na ryby, nieco porozbierać by uwolnić nieco smrodu i już ;-) A że ryby smrodu nie lubią tu uciekną od Ciebie a wtedy będą mieli brania wszyscy wędkarze obok. I będą wdzięczni Tobie za poświęcenie......no chyna, że akurat zawieje w ich stronę.
Witam kolegę. Mniemam, że spławikowiec lub gruntowiec. Postaram się odpowiedzieć koledze na nurtujące go pytanie. Chodzi tutaj o dip powszechnie nazywany smrodkiem. Rzeczywiście nie ma on ciekawego zapachu, jest to oleista ciecz. Ja akurat używam smrodka jednego ze znanych przewodników-wędkarzy. Dodaje się to do zanęty w proporcjach ściśle określonych przez wytwórcę. Przedobrzenie może mieć bardzo negatywny skutek. Jak wspomniałem jest to płyn. Do tego są jeszcze atraktory w płynie. To tak ogólnie. Stosowanie zależy od rodzaju łowiska, łowionej ryby i innych czynników. Pozdrawiam kolegę.
Standardową odmianą smrodu jest pellet na karpie lub sumy zapach halibut, krewetka, mix fish, scopex. Oczywiście też mogą być to jak kolega krapiotr69 nadmienił wszelakie dipy zapachowe.
Są dipy na białoryb i na drapieżniki w szczególności te drugie trolą niemiłosiernie heheheh
Tomikan 1129,kiedyś odpisując Ci pogubiłem litery i cyfry Twojego loginu,mam okazje teraz to wyprostowac.Czasami szczegulnie w weeeeeekend wiesz jak to bywa rybki pływają ale w brzuchach,a nie w wodzie[chociaż wczoraj puknołem ładnego sandałka,z łowiska a nie ze słoika]-SORRY.
Tak sądziłem że są to jakieś atraktory, ale nie byłem pewien co i jak...
Osobiście jestem wędkarzem muchowym, i co najdziwniejsze z Mazowsza ale uwierzcie mi że można i tu poszczycić się niezłymi okazami, co prawda jest niestety uzależnione od poziomu wody w naszych rzekach ale jak na takie warunki i tak wyniki są zadawalające...
Osmród pytałem dlatego iż zaczynam parać się wędkarstwem gruntowym i właśnie z tąd moje zainteresowanie tym tematem...Pozdrawiam kolegów...
to kilka sklepów gdzie możesz kupić interesujące Cię dipy i boostery.tego typu sklepów jest sporo,a w nich moc różnego rodzaju aromatów i dopalaczy do przynęt,trzeba jednak pamiętać ,że czasami się to przydaje,ale nigdy nie należy przesadzać.
Muszę powiedziec ze jestem zaskoczony ilością postów na ten temat, dzieki wszysykim...
A tak a propos kupiłem już dwa atraktory do blach na szczupłego i prawdziwy "smród"...który doradził mi zaprzyjaźniony sprzdawca.Mianowicie zakupiłem czarne, strasznie śmierdzące pastylki...Z tego co opowiadał "REKIN"(BO TAK NA NIEGO WSZYSCY MÓWIĄ)doddaje się to do zanęty i można po przewierceniu dołożyć do przynęty na haczyk.Jutro rano pierwsza próba na rzece Bzura pod Łowiczem.Zobaczymy i wypróbujemy...Mam tu kilka łowisk więc sprawdze kilka terenów...Z WĘDKARSKIM POZDROWIENIEM...
Tomikan 1129,kiedyś odpisując Ci pogubiłem litery i cyfry Twojego loginu,mam okazje teraz to wyprostowac.Czasami szczegulnie w weeeeeekend wiesz jak to bywa rybki pływają ale w brzuchach,a nie w wodzie[chociaż wczoraj puknołem ładnego sandałka,z łowiska a nie ze słoika]-SORRY.
Tomasz,tak sie popierdzieliło na tym forum,że nie bardzo wiadomo gdzie kliknąc,żeby było dobrze.Dostałem Twoją wiadomośc na priv,odpisze ale już nie dziś-PRACA.Zresztą nic takiego
Mam pytanie.Jestem początkującym wędkarzem. Przypadkowo słyszałem rozmowę o łowieniu na smród lub coś takiego...
Czy może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi i czy jest to legalne, bo towarzystwo było raczej szemrane....
Ależ to bardzo znany i powszechnie stosowany sposób.
Wystarczy tylko nie myć się 3 tygodnie, nie golić wcale, chodzić w gumiakach 2 tyg.nie ściągając ich, majtki zmieniać tylko na drugą stronę, skarpetek wcale bo i jak..bez zdejmowania gumioków. I wtedy wystarczy się wybrać na ryby, nieco porozbierać by uwolnić nieco smrodu i już ;-) A że ryby smrodu nie lubią tu uciekną od Ciebie a wtedy będą mieli brania wszyscy wędkarze obok. I będą wdzięczni Tobie za poświęcenie......no chyna, że akurat zawieje w ich stronę.
To taki żarcki oczywiście....
Pozdrawiam
he,he,he...pewnie tak by było...dzieki za post ale z rady raczej nie skorzystam...
pozdrowionka!!!
Chodzi Ci zapewne o smierdziuchy. Sa to kulki proteinowe o niezbyt ladnym zapaszku i z regoly miesnym smaku.
Wiesz nie bardzo wiem o co chodzi dlatego że ktoś tylko wspomniał o takiej metodzie połowu...
I że niby miałaby ona być jakąś rewelacyjną, tak zwany pewniak...
Nic mi nie wiadomo na temat takiej przynęty ale temat zaciekawił mnie i dlatego drążę go nieustannie, choćby na powyzszym forum...
Zapraszam na blog, jak tylko dowiem się o co chodzi, napiszę zaraz po tym jak wypróbuję...
Pozdrawiam...
Witam kolegę. Mniemam, że spławikowiec lub gruntowiec. Postaram się odpowiedzieć koledze na nurtujące go pytanie. Chodzi tutaj o dip powszechnie nazywany smrodkiem. Rzeczywiście nie ma on ciekawego zapachu, jest to oleista ciecz. Ja akurat używam smrodka jednego ze znanych przewodników-wędkarzy. Dodaje się to do zanęty w proporcjach ściśle określonych przez wytwórcę. Przedobrzenie może mieć bardzo negatywny skutek. Jak wspomniałem jest to płyn. Do tego są jeszcze atraktory w płynie. To tak ogólnie. Stosowanie zależy od rodzaju łowiska, łowionej ryby i innych czynników. Pozdrawiam kolegę.
Standardową odmianą smrodu jest pellet na karpie lub sumy zapach halibut, krewetka, mix fish, scopex. Oczywiście też mogą być to jak kolega krapiotr69 nadmienił wszelakie dipy zapachowe.
Są dipy na białoryb i na drapieżniki w szczególności te drugie trolą niemiłosiernie heheheh
Tomikan 1129,kiedyś odpisując Ci pogubiłem litery i cyfry Twojego loginu,mam okazje teraz to wyprostowac.Czasami szczegulnie w weeeeeekend wiesz jak to bywa rybki pływają ale w brzuchach,a nie w wodzie[chociaż wczoraj puknołem ładnego sandałka,z łowiska a nie ze słoika]-SORRY.
Dziekuję bardzo koledzy...
Tak sądziłem że są to jakieś atraktory, ale nie byłem pewien co i jak...
Osobiście jestem wędkarzem muchowym, i co najdziwniejsze z Mazowsza ale uwierzcie mi że można i tu poszczycić się niezłymi okazami, co prawda jest niestety uzależnione od poziomu wody w naszych rzekach ale jak na takie warunki i tak wyniki są zadawalające...
Osmród pytałem dlatego iż zaczynam parać się wędkarstwem gruntowym i właśnie z tąd moje zainteresowanie tym tematem...Pozdrawiam kolegów...
Do kolegi krapiotr69 mam jeszcze jedno pytanie...
Czy ma kolega może jakiś trafiony dziesiątkę sklep internetowy w którym takie atraktory można było by nabyć?
http://www.crazycarp.pl/sklep?page=shop.browse&category_id=13
http://www.carpland.pl/dipy-c-22.html
http://www.carpmaniac.pl/index.php?cPath=28_60&sort=2a&page=2
http://baits.pl/przynety-c-2.html
http://sklep-karpiowy.pl/
http://www.karp-fan.pl/
http://www.naturalbait.eu/
to kilka sklepów gdzie możesz kupić interesujące Cię dipy i boostery.tego typu sklepów jest sporo,a w nich moc różnego rodzaju aromatów i dopalaczy do przynęt,trzeba jednak pamiętać ,że czasami się to przydaje,ale nigdy nie należy przesadzać.
Dziekuję koledze spines21 za adresiki...
Muszę powiedziec ze jestem zaskoczony ilością postów na ten temat, dzieki wszysykim...
A tak a propos kupiłem już dwa atraktory do blach na szczupłego i prawdziwy "smród"...który doradził mi zaprzyjaźniony sprzdawca.Mianowicie zakupiłem czarne, strasznie śmierdzące pastylki...Z tego co opowiadał "REKIN"(BO TAK NA NIEGO WSZYSCY MÓWIĄ)doddaje się to do zanęty i można po przewierceniu dołożyć do przynęty na haczyk.Jutro rano pierwsza próba na rzece Bzura pod Łowiczem.Zobaczymy i wypróbujemy...Mam tu kilka łowisk więc sprawdze kilka terenów...Z WĘDKARSKIM POZDROWIENIEM...
Tomikan 1129,kiedyś odpisując Ci pogubiłem litery i cyfry Twojego loginu,mam okazje teraz to wyprostowac.Czasami szczegulnie w weeeeeekend wiesz jak to bywa rybki pływają ale w brzuchach,a nie w wodzie[chociaż wczoraj puknołem ładnego sandałka,z łowiska a nie ze słoika]-SORRY.
Nie kumam w ogóle tego o co kaman?
Tomasz,tak sie popierdzieliło na tym forum,że nie bardzo wiadomo gdzie kliknąc,żeby było dobrze.Dostałem Twoją wiadomośc na priv,odpisze ale już nie dziś-PRACA.Zresztą nic takiego