Witam! Wczoraj urządziłem sobie spontaniczną nocną zasiadkę. Łowiłem na 10 g spławik, na wątróbkę z gruntem ok. 2,5 m. Używałem kotwiczki, nie wiem jaki to rozmiar ale wziąłem ją od Algi 2.W pewnym momencie spławik poszedł pod wode ale po sekundzie wrócił, po chwili zanurzył się głęboko i zaczął uciekać w bok. Po około 3 metrach ucieczki zaciąłem. Niestety ryba się nie zahaczyła. Wyjąłem nie naruszoną przynęte. Zastanawiam się czy brał mi węgorz czy może mały sumik? Czy węgorza ma sens łowić na kotwiczke? kiedy powinienem zaciąć?
A ja uważam, że takie zgadywanie można sobie odpuścić. ;)
Ja również :) skąd mamy wiedzieć co się tak kryło, tak jak z linem ma często podobne brania ale to się nie sprawdza zawsze mi brał tak jak lin, karp . Rafał
na moich oczach, rok temu kumpel wyjął na wędkę dedykowaną sumowi, karpia 2kg...stalka, kotwica itd. nie mogłem uwierzyć;] To nie była żadna komercja...ale dzika glinianka;]
Nigdy nie dowiesz sie co ci bralo, mozna sie domyslac. O to chodzi w lowieniu ryby. Jedynie zapuszczasz hak z mysla o okreslonych gatunkach, jednak los plata figle.
Proponuje nie zmieniac kotwiczki, jezeli jest nie za duza. I mniejsze kawalki watrobki. Najlepiej zacinac w sytuacji gdy splawik idzie na dno. Jezeli nie mogles ryby zaciac mimo bran, jest to ryba biala, lub bardzo maly drapieznik, Niepewnosc, lub rozmiar wchodzi tu w gre.
Witam!
Wczoraj urządziłem sobie spontaniczną nocną zasiadkę. Łowiłem na 10 g spławik, na wątróbkę z gruntem ok. 2,5 m. Używałem kotwiczki, nie wiem jaki to rozmiar ale wziąłem ją od Algi 2.W pewnym momencie spławik poszedł pod wode ale po sekundzie wrócił, po chwili zanurzył się głęboko i zaczął uciekać w bok. Po około 3 metrach ucieczki zaciąłem. Niestety ryba się nie zahaczyła. Wyjąłem nie naruszoną przynęte. Zastanawiam się czy brał mi węgorz czy może mały sumik? Czy węgorza ma sens łowić na kotwiczke? kiedy powinienem zaciąć?
a ja podejrzewam że to ani sum ani mały węgorz tylko ładny kleń chciał u skubać swoją lwią cześć
A ja uważam, że takie zgadywanie można sobie odpuścić. ;)
A ja uważam, że takie zgadywanie można sobie odpuścić. ;)
Ja również :) skąd mamy wiedzieć co się tak kryło, tak jak z linem ma często podobne brania ale to się nie sprawdza zawsze mi brał tak jak lin, karp .
Rafał
ja obstawiam klenika...sum nawet mały łyka w całości..no chyba że nie wiem ile tej wątróbki założyłeś...
kleń, albo spory leszcz próbował skubać.
To myślicie że ma sens zamienić kotwiczkę na haczyk i dać mniej wątróbki żeby złowić klenia?
Równie dobrze mógł byc okoń ; )
Kogo to obchodzi ?
Po co gdybać ?Zamienić kotwiczkę na haczyk i próbować.A jak znam życie to okaże się, że nic nie weźmie :D
na moich oczach, rok temu kumpel wyjął na wędkę dedykowaną sumowi, karpia 2kg...stalka, kotwica itd. nie mogłem uwierzyć;] To nie była żadna komercja...ale dzika glinianka;]
to był duży krąp ;)
Wydaję mi się ze to mógłby byćkleń lub leszcz ale mogę się mylić.
Z tych wszystkich opowieści to może Bocian to jest taki......
Nigdy nie dowiesz sie co ci bralo, mozna sie domyslac. O to chodzi w lowieniu ryby. Jedynie zapuszczasz hak z mysla o okreslonych gatunkach, jednak los plata figle.
Proponuje nie zmieniac kotwiczki, jezeli jest nie za duza. I mniejsze kawalki watrobki. Najlepiej zacinac w sytuacji gdy splawik idzie na dno. Jezeli nie mogles ryby zaciac mimo bran, jest to ryba biala, lub bardzo maly drapieznik, Niepewnosc, lub rozmiar wchodzi tu w gre.
ok, dzięki za zaintresowanie
Aby nie było takich skubań owiń wątróbkę w pończochę ,albo bandaż. Preferuje ci haczyk sumowy zamiast kotwicy.
U mnie nad jeziorem koluszki podgryzaja watrobke
Z tych wszystkich opowieści to może Bocian to jest taki......
Jak watróbka była świeża to mogla byc Rusałka.
Lepiej powtórz zasiadkę, ale z hakiem zamiast kotwiczki. Wtedy się przekonasz co to było.