A może to jeden z naszych , co wcześniej się deklarowali że idą w niedzielę na lud połowić .
Z tego co wiem to przy brzegach lud jest bardzo cienki że można się przed wejściem zamoczyć , a później z mokrymi butami wchodzimy na lód i jest bardziej wytrzymały .
Moim zdaniem jeszcze trochę za wcześnie i radzę nie samemu wędkować .
Witajcie..Chłopaki:) dawno mnie nie było z przyczyn technicznych i fizycznych:)
Kazik masz rację! byłęm teraz w niedzielę w terenie na różnych zbiornikach,powiem że zaskoczył mnie lód!!! przy takich mrozach powinien być dość gruby i bezpieczny..a jest odwrotnie!!! Lód jest nie grubszy jak 7cm tego prawdziwego + 7cm to tego zmrożonego śniegu na nim,kiedy się wejdzie zostawiamy mokre ślady,czyli już trzeba uważać!!! można również zauważyć jak lód się kołysze,to nie dobre bo jest elastyczny (słaby) niby na całej powieszchni a jednak w różnych miejscach jest bardzo niebezpieczny...! Można się na ciąć i wpaść!!! więc nie powiniśmy sami wchodzić na taki lód,dobrze jest mieć linkę umocowaną np.do haka w samochodzie jeżeli jest to możliwe lub taki duży wkręt...i na brzegu,coś wbić!! Umocować linkę do paska i ostrożnie wchodzić. Kaziu już wspomniał że przy samym wejściu lód jest najsłabszy...tak zawsze jest! więc ostrożnie panowie większy krok i trzeba ograniczyć nasz majdan sprzętu do minimum!!! Również powinniśmy zachować odstępy przy wędrówkach po lodzie,jak i przy samym wędkowaniu...przy takim stanie i słabości lodu można pod niego wpaść..co jeszcze tak na szybkiego:) ja zawsze swoją komurkę i dokumenty chowam do woreczka wodoszczelnego - w razie wpadki mamy go nie zamoczonego i można wezwać pomoc!!! dobrze jest też mieć ciepłe ciuchy na zmianę w bryce!!! To fajne wędkowanie ale nie bezpieczne...rozsądek,ostrożność i szacunek dla przyrody pozwoli nam sie tym cieszyć..!!! A Okoniki już fajnie skubią:) Pozdrawiam...:)
Tę linkę o której wspomniał sniper można przywiązać do pasa węzłem ratowniczym i ciągnąć ją po lodzi za sobą (około 10-15m) W przypadku zarwania lodu ktoś może delikwenta wyciągnąć za pomocą tej liny
Witajcie..Chłopaki:) dawno mnie nie było z przyczyn technicznych i fizycznych:)
Kazik masz rację! byłęm teraz w niedzielę w terenie na różnych zbiornikach,powiem że zaskoczył mnie lód!!! przy takich mrozach powinien być dość gruby i bezpieczny..a jest odwrotnie!!! Lód jest nie grubszy jak 7cm tego prawdziwego + 7cm to tego zmrożonego śniegu na nim,kiedy się wejdzie zostawiamy mokre ślady,czyli już trzeba uważać!!! można również zauważyć jak lód się kołysze,to nie dobre bo jest elastyczny (słaby) niby na całej powieszchni a jednak w różnych miejscach jest bardzo niebezpieczny...! Można się na ciąć i wpaść!!! więc nie powiniśmy sami wchodzić na taki lód,dobrze jest mieć linkę umocowaną np.do haka w samochodzie jeżeli jest to możliwe lub taki duży wkręt...i na brzegu,coś wbić!! Umocować linkę do paska i ostrożnie wchodzić. Kaziu już wspomniał że przy samym wejściu lód jest najsłabszy...tak zawsze jest! więc ostrożnie panowie większy krok i trzeba ograniczyć nasz majdan sprzętu do minimum!!! Również powinniśmy zachować odstępy przy wędrówkach po lodzie,jak i przy samym wędkowaniu...przy takim stanie i słabości lodu można pod niego wpaść..co jeszcze tak na szybkiego:) ja zawsze swoją komurkę i dokumenty chowam do woreczka wodoszczelnego - w razie wpadki mamy go nie zamoczonego i można wezwać pomoc!!! dobrze jest też mieć ciepłe ciuchy na zmianę w bryce!!! To fajne wędkowanie ale nie bezpieczne...rozsądek,ostrożność i szacunek dla przyrody pozwoli nam sie tym cieszyć..!!! A Okoniki już fajnie skubią:) Pozdrawiam...:)
Witam.Proszę o kilka porad co do kupna sprzętu do wędkowania metodą pod lodowa, w tym sezonie zamierzam spróbować tej techniki.Myślę o spławiku i mormyszce jaki sprzęt dla początkującego?
,,Spiner64” ciekawy masz świder co takie dziury robi jak pokazałeś wyżej . Ta lód obecnie jest nie samo wicie zdradziecki . Jest po prosty za miękki , elastyczny i mało zmrożony . Należy bardzo uważać aby się nie nadziać na miejsca gdzie nie wytrzyma .
Kolego ,,lukiewel” sprzęt na łowienie podlodowe wcale nie musi być wyszukany , czy specjalistyczny . Już od kilku tygodni jest mowa o nim na tym portalu i tylko trzeba sobie poszukać gdzie to pisze . Trudno co jakiś czas powtarzać to samo , więc proszę przeszukaj trochęna forum i na blogach , a wiem że jest tego dosyć dużo .
sniper64 ciekawe masz metody bezpieczeństwa jesli chodzi o łapanie podlodowe jak mozna sie przywiazac linką jesli się wchodzi na lód od brzegu np.. 200metrów stary zakładasz kombinezon pływajacy i naprzód a jak sie uprzesz na swoje liny to odpusc sobie łapanie na lodzie bo sie poprostu poplaczesz w tych linkach pozdrawiam
Stosowanie liny ma sens ale w pewnych granicach . Na kombinezon pływający nie każdego stać, ale na kolce za pomocą których możemy wyjść na lud to powinniśmy mieć zawsze przy sobie i oczywiście umieć pływać . Nie może być tak że ten co pod nim lód się załamie pójdzie na dno jak kłoda , bo wtedy jedynie zakaz wejście na lód może mu pomóc . Kolce są dosyć proste i skuteczne przy wydostaniu się na lód . Po prostu jeżeli wpadniemy tojest trudno czegoś się złapać i podciągnąć , aby wydostać się , a kolec wbijając w lód , możemy się przytrzymać i podciągnąć wydostając się na lód . Mając dwa w rękach to już swobodnie wychodzimy z przerębla . Najprostszymi kolcami są śrubokręty zaostrzone i związane ze sobą . Najlepiej jeżeli są pływające , a zarazem wytrzymałe . Ja sam zrobiłem sobie takie coś i to nie jest trudne , jedynie kawałek rękojeści drewnianej i zaostrzona śruba wbita w nią i urządzenie ratunkowe gotowe . Zresztą zobaczcie na zdjęciu .
kolce dobre tanie ,linka chiba najtańsza ,kombinezon dobry drogi, to może poczekać aż lód będzie miał30 centymetrów, ja weszłem na 20cm pękał niesamowicie ale to od mrozu podobno na 7 cm , możnz już wchodzić , oczywiście w tym roku, w niedziele już będe chodził na lodzie jak na podwuórku,,,,,,,,
jesli chodzi o łapanie podlodowe
jak mozna sie przywiazac linką jesli się wchodzi na lód od
brzegu np.. 200metrów stary zakładasz kombinezon
pływajacy i naprzód a jak sie uprzesz na swoje liny to odpusc sobie
łapanie na lodzie bo sie poprostu poplaczesz w tych linkach
pozdrawiam
WITAM SERDECZNIE Kto ci karze kolego
ciągnąć za sobą 200 metrów liny? Tak jak powiedziano wystarczy 15 metrów
zakotwiczone na lodzie. Jak wpadniesz w kombinezonie i
będziesz sam na tafli to jak wyjdziesz ( wygramolisz się na lód?) Haki też
dobre do wdrapywania na lód, ale to jest dużo trudniejsze, wbić w lód
podciągnąć się znowu wbić w lód podciągnąć się i lód znowu się zarwie ile tak
można. Trzeba być nie lada twardzielem by się wygramolić.
Trzeba też pamiętać, że to ciepłe ubranie co mamy na sobie jest nasiąknięte wodą i waży
kilka ładnych kilogramów więcej. A i nikt do ciebie nie podejdzie by ci
pomóc bezpośrednio, musi ci coś rzucić - np. linę - . I znowu schodzimy do liny! A jeśli do
faceta doczepiona jest lina, a ją zakotwiczyliśmy parę metrów dalej to samemu
łatwiej jest się wyśliznąć z wody. I jeśli jest
ktoś w pobliżu to też łatwiej mu będzie nam
pomóc. Kombinezon bardzo dobra sprawa, kamizelka ratunkowa też. Zresztą
wszystko co może nam uratować życie kołeczki z śrubami, i lina każdy sposób
jest dobry. Ja zawsze mam ze sobą linę i jakoś się w nią nie plącze,
trzeba tylko uważać. Temu, który chciał by mi pomóc ułatwiam sprawę by nie
narażał swojego życia. Pozdrawiam
Kolego ,,Zamościanin" już nie raz łowiłem na Nieliszu z lodu i wiem że czasami jest się samemu mimo że przyjedzie nas kilku . Wiem na pewno że najlepiej liczyć na siebie , a jeżeli ktoś się znajdzie i pomoże to oczywiście jeszcze lepiej . Ja zawsze mam te kolce i już raz mi pomogły , więc wiem jak to jest i jak się wychodzi z takiego przerębla . Dobrze jest jeżeli się ma kilka środków ochronnych , ale wiadomo że nie zawsze to stosujemy . Kolce na sznurku i zarzucone na szyję nikomu nie przeszkadzają , a w razie niespodzianki są pod ręką i czy się ma ubranie grube czy wodoodporne to zawsze najłatwiej jest się wydostać za pomocą tych kolców , bo to najszybszy sposób wydostania się (chwytamy kolec i wbijamy w lód aby się przytrzymać i nie dać się wciągnąć pod wodę ) . Oczywiście sznurek , czy lina podobnie spełnia swoje role , ale kto się bawi w linę jeżeli wierci się 100 otworów na przestrzeni kilkunastu metrów , a nawet kilometrów .
Witajcie..:) Łukasz..jak lód będzie za słaby to mam drugie wyjście z brzegu:) na okonie i plotki! nie wielka rzeczka...:) a są w niej piękne garbusy! inna ryba też jest! Byle był dojazd i drogi przejezdne..bo na razie to u mnie jak sypie że do rana to jak tak dalej będzie ! śniegu będzie 0.5m :) wali jak na Alasce:))
U mie jest na plusie pada śnieg ale zaraz się roztapia w poniedziałek ma byc -10 to troche przymarznie i taka tęmperatura ma sie utrzymać do końca tygodnia, na jziorze już byłem czekam tylko na rzeke, i na te piękne garbusy,,,,,,,,,,,,,..........
Kurcze dopiero zauważyłem że błąd mi się wkradł. Miało być lód , a nie lud , chodzi o pokrywę lodowa , a nie zgromadzenie ludowe . Zamościanin gdzie się wybierasz na ten lód ? Ja na razie małe zbiorniczki próbuję , takie jak zalew Bojary , starorzecza . Na Nielisz pojadę dopiero po nowym roku , bo nie opłacałem go w 2010r , więc szkoda na koniec płacić .
Pewnie jak zwykle do Krynic, a ja opłaciłem Nielisz i ani razu nie byłem jakoś nie przepadam za Nieliszem. Zresztą w Krynicach szybciej zamarza woda i lód grubszy.
Do Zamościanin - Ja dobrze wiedziałem że w Nieliszu nie połapię jak zatopili trawy i zakaz wjazdu samochodem zrobili . Nie uśmiecha mi się jadąc na nockę , (bo najlepiej tak tam wędkować) kilka kilometrów z tobołami wędrować , a później bać się że ktoś mi auto okradnie , czy opony poprzebija . Wolałem te pieniądze przeznaczyć na opłacenie Rzeszowskiego , gdzie mam ileś tam zbiorników o podobnej odległości . W tym roku nie będę miał takiego wyboru bo Nielisz jest w składce więc nie dano mi wyboru gdzie mam opłacać i łowić .
Kazik jak Nielisz jest w składce . Nie rozumiem to już opłaciłeś 2011 r. Co oni narzucili teraz Nielisz czy go po prostu dodali gratis? Możesz mi to wytłumaczyć.
Wejdź na stronę Internetową okręgu zamojskiego i tam są opłaty na 2011r . Tam pisze że w tym roku opłacasz składkę roczną pełną 148 zł i w niej jest możliwość łowienia na Nieliszu wszelkimi środkami zgodnie z RAPR. Tu link http://www.pzw.org.pl/56/
Zresztą masz na tej stronie podane zasady wędkowania na ten rok i wody udostępnione do połowów . Jedynie nie ma jeszcze porozumień , ale kiedy skończą podpisywać to umieszczą .
Ja właśnie czekam na te porozumienia , bo ponoć mają być jakieś zmiany .
No cóż jeżeli się ma tak bogate w ryby wody to i tak co niektórzy postępują . Proszę pamiętać że to Rosja , gdzie pojęcia braku ryb nie ma i tam jeszcze każdy może wszystko robić z rybami .
Ten film umieściłem po to aby pokazać jakie ryby na lodzie można złowić .
A tak kolego masz rację szkoda trochę takiej rybki. To musi być przeżycie ciągnąć z pod lodu takie bydle. Ja to bym się chyba przestraszył, że lud się załamie a oni nic dalej go targali jeszcze poszerzając otwór. Tym sumem to się chyba cała wioska najadła?
Wprawdzie nie byłem jeszcze na NIeliszu kolego ,,zamościanin” ale z opowiadań słyszałem że na wstępnym , czyli tym zbiorniku na Porze łowią takie szczupaki z pod lodu że głowa mała .
Kolego ,,radek123” bezpieczeństwo to najważniejsza rzecz na lodzie , co do tych gróbości lodu , to czytałem trochę inaczej i tam podawano o wiele większe grubości co do wytrzymałości na niektóre zachowania . Wcale bym się tym nie sugerował , a jedynie wierzył w to co sam sprawdzę .
Piszmy w tym wątku o wszystkim co dotyczy wędkarstwa podlodowego
Na początek załączam zdjęcie Wisły i płynącej kry
Pozdrawiam i życzę bezpiecznych łowów spod lodu
W niedzielę pierwsza w tym roku wyprawa na lód
Gdańsk Martwa Wisła
Lód miał około 10-15 cm - wędkarzy kilkunastu - widziałem wyciągniętych kilka ładnych okoni -
u mnie efektów brak ale i tak było fajnie
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,o-krok-od-tragedii,16636.html
A może to jeden z naszych , co wcześniej się deklarowali że idą w niedzielę na lud połowić .
Z tego co wiem to przy brzegach lud jest bardzo cienki że można się przed wejściem zamoczyć , a później z mokrymi butami wchodzimy na lód i jest bardziej wytrzymały .
Moim zdaniem jeszcze trochę za wcześnie i radzę nie samemu wędkować .Witajcie..Chłopaki:) dawno mnie nie było z przyczyn technicznych i fizycznych:)
Kazik masz rację! byłęm teraz w niedzielę w terenie na różnych zbiornikach,powiem że zaskoczył mnie lód!!! przy takich mrozach powinien być dość gruby i bezpieczny..a jest odwrotnie!!! Lód jest nie grubszy jak 7cm tego prawdziwego + 7cm to tego zmrożonego śniegu na nim,kiedy się wejdzie zostawiamy mokre ślady,czyli już trzeba uważać!!! można również zauważyć jak lód się kołysze,to nie dobre bo jest elastyczny (słaby) niby na całej powieszchni a jednak w różnych miejscach jest bardzo niebezpieczny...! Można się na ciąć i wpaść!!! więc nie powiniśmy sami wchodzić na taki lód,dobrze jest mieć linkę umocowaną np.do haka w samochodzie jeżeli jest to możliwe lub taki duży wkręt...i na brzegu,coś wbić!! Umocować linkę do paska i ostrożnie wchodzić. Kaziu już wspomniał że przy samym wejściu lód jest najsłabszy...tak zawsze jest! więc ostrożnie panowie większy krok i trzeba ograniczyć nasz majdan sprzętu do minimum!!! Również powinniśmy zachować odstępy przy wędrówkach po lodzie,jak i przy samym wędkowaniu...przy takim stanie i słabości lodu można pod niego wpaść..co jeszcze tak na szybkiego:) ja zawsze swoją komurkę i dokumenty chowam do woreczka wodoszczelnego - w razie wpadki mamy go nie zamoczonego i można wezwać pomoc!!! dobrze jest też mieć ciepłe ciuchy na zmianę w bryce!!! To fajne wędkowanie ale nie bezpieczne...rozsądek,ostrożność i szacunek dla przyrody pozwoli nam sie tym cieszyć..!!! A Okoniki już fajnie skubią:) Pozdrawiam...:)
Tę linkę o której wspomniał sniper można przywiązać do pasa węzłem ratowniczym i ciągnąć ją po lodzi za sobą (około 10-15m) W przypadku zarwania lodu ktoś może delikwenta wyciągnąć za pomocą tej liny
Witajcie..Chłopaki:) dawno mnie nie było z przyczyn technicznych i fizycznych:)
Kazik masz rację! byłęm teraz w niedzielę w terenie na różnych zbiornikach,powiem że zaskoczył mnie lód!!! przy takich mrozach powinien być dość gruby i bezpieczny..a jest odwrotnie!!! Lód jest nie grubszy jak 7cm tego prawdziwego + 7cm to tego zmrożonego śniegu na nim,kiedy się wejdzie zostawiamy mokre ślady,czyli już trzeba uważać!!! można również zauważyć jak lód się kołysze,to nie dobre bo jest elastyczny (słaby) niby na całej powieszchni a jednak w różnych miejscach jest bardzo niebezpieczny...! Można się na ciąć i wpaść!!! więc nie powiniśmy sami wchodzić na taki lód,dobrze jest mieć linkę umocowaną np.do haka w samochodzie jeżeli jest to możliwe lub taki duży wkręt...i na brzegu,coś wbić!! Umocować linkę do paska i ostrożnie wchodzić. Kaziu już wspomniał że przy samym wejściu lód jest najsłabszy...tak zawsze jest! więc ostrożnie panowie większy krok i trzeba ograniczyć nasz majdan sprzętu do minimum!!! Również powinniśmy zachować odstępy przy wędrówkach po lodzie,jak i przy samym wędkowaniu...przy takim stanie i słabości lodu można pod niego wpaść..co jeszcze tak na szybkiego:) ja zawsze swoją komurkę i dokumenty chowam do woreczka wodoszczelnego - w razie wpadki mamy go nie zamoczonego i można wezwać pomoc!!! dobrze jest też mieć ciepłe ciuchy na zmianę w bryce!!! To fajne wędkowanie ale nie bezpieczne...rozsądek,ostrożność i szacunek dla przyrody pozwoli nam sie tym cieszyć..!!! A Okoniki już fajnie skubią:) Pozdrawiam...:)
Witam.Proszę o kilka porad co do kupna sprzętu do wędkowania metodą pod lodowa, w tym sezonie zamierzam spróbować tej techniki.Myślę o spławiku i mormyszce jaki sprzęt dla początkującego?
,,Spiner64” ciekawy masz świder co takie dziury robi jak pokazałeś wyżej . Ta lód obecnie jest nie samo wicie zdradziecki . Jest po prosty za miękki , elastyczny i mało zmrożony . Należy bardzo uważać aby się nie nadziać na miejsca gdzie nie wytrzyma .
Kolego ,,lukiewel” sprzęt na łowienie podlodowe wcale nie musi być wyszukany , czy specjalistyczny . Już od kilku tygodni jest mowa o nim na tym portalu i tylko trzeba sobie poszukać gdzie to pisze . Trudno co jakiś czas powtarzać to samo , więc proszę przeszukaj trochę na forum i na blogach , a wiem że jest tego dosyć dużo .sniper64 ciekawe masz metody bezpieczeństwa jesli chodzi o łapanie podlodowe jak mozna sie przywiazac linką jesli się wchodzi na lód od brzegu np.. 200metrów stary zakładasz kombinezon pływajacy i naprzód a jak sie uprzesz na swoje liny to odpusc sobie łapanie na lodzie bo sie poprostu poplaczesz w tych linkach pozdrawiam
na taki kombinezon trzeba ostro zabulić,,,,,,,,.
Stosowanie liny ma sens ale w pewnych granicach . Na kombinezon pływający nie każdego stać , ale na kolce za pomocą których możemy wyjść na lud to powinniśmy mieć zawsze przy sobie i oczywiście umieć pływać . Nie może być tak że ten co pod nim lód się załamie pójdzie na dno jak kłoda , bo wtedy jedynie zakaz wejście na lód może mu pomóc . Kolce są dosyć proste i skuteczne przy wydostaniu się na lód . Po prostu jeżeli wpadniemy to jest trudno czegoś się złapać i podciągnąć , aby wydostać się , a kolec wbijając w lód , możemy się przytrzymać i podciągnąć wydostając się na lód . Mając dwa w rękach to już swobodnie wychodzimy z przerębla . Najprostszymi kolcami są śrubokręty zaostrzone i związane ze sobą . Najlepiej jeżeli są pływające , a zarazem wytrzymałe . Ja sam zrobiłem sobie takie coś i to nie jest trudne , jedynie kawałek rękojeści drewnianej i zaostrzona śruba wbita w nią i urządzenie ratunkowe gotowe . Zresztą zobaczcie na zdjęciu .
kolce dobre tanie ,linka chiba najtańsza ,kombinezon dobry drogi, to może poczekać aż lód będzie miał30 centymetrów, ja weszłem na 20cm pękał niesamowicie ale to od mrozu podobno na 7 cm , możnz już wchodzić , oczywiście w tym roku, w niedziele już będe chodził na lodzie jak na podwuórku,,,,,,,,
sniper64 ciekawe masz metody bezpieczeństwa
jesli chodzi o łapanie podlodowe jak mozna sie przywiazac linką jesli się wchodzi na lód od brzegu np.. 200metrów stary zakładasz kombinezon pływajacy i naprzód a jak sie uprzesz na swoje liny to odpusc sobie łapanie na lodzie bo sie poprostu poplaczesz w tych linkach pozdrawiam
WITAM SERDECZNIE Kto ci karze kolego ciągnąć za sobą 200 metrów liny? Tak jak powiedziano wystarczy 15 metrów zakotwiczone na lodzie. Jak wpadniesz w kombinezonie i będziesz sam na tafli to jak wyjdziesz ( wygramolisz się na lód?) Haki też dobre do wdrapywania na lód, ale to jest dużo trudniejsze, wbić w lód podciągnąć się znowu wbić w lód podciągnąć się i lód znowu się zarwie ile tak można. Trzeba być nie lada twardzielem by się wygramolić. Trzeba też pamiętać, że to ciepłe ubranie co mamy na sobie jest nasiąknięte wodą i waży kilka ładnych kilogramów więcej. A i nikt do ciebie nie podejdzie by ci pomóc bezpośrednio, musi ci coś rzucić - np. linę - . I znowu schodzimy do liny! A jeśli do faceta doczepiona jest lina, a ją zakotwiczyliśmy parę metrów dalej to samemu łatwiej jest się wyśliznąć z wody. I jeśli jest ktoś w pobliżu to też łatwiej mu będzie nam pomóc. Kombinezon bardzo dobra sprawa, kamizelka ratunkowa też. Zresztą wszystko co może nam uratować życie kołeczki z śrubami, i lina każdy sposób jest dobry. Ja zawsze mam ze sobą linę i jakoś się w nią nie plącze, trzeba tylko uważać. Temu, który chciał by mi pomóc ułatwiam sprawę by nie narażał swojego życia. Pozdrawiam
Kolego ,,Zamościanin" już nie raz łowiłem na Nieliszu z lodu i wiem że czasami jest się samemu mimo że przyjedzie nas kilku . Wiem na pewno że najlepiej liczyć na siebie , a jeżeli ktoś się znajdzie i pomoże to oczywiście jeszcze lepiej . Ja zawsze mam te kolce i już raz mi pomogły , więc wiem jak to jest i jak się wychodzi z takiego przerębla . Dobrze jest jeżeli się ma kilka środków ochronnych , ale wiadomo że nie zawsze to stosujemy . Kolce na sznurku i zarzucone na szyję nikomu nie przeszkadzają , a w razie niespodzianki są pod ręką i czy się ma ubranie grube czy wodoodporne to zawsze najłatwiej jest się wydostać za pomocą tych kolców , bo to najszybszy sposób wydostania się (chwytamy kolec i wbijamy w lód aby się przytrzymać i nie dać się wciągnąć pod wodę ) . Oczywiście sznurek , czy lina podobnie spełnia swoje role , ale kto się bawi w linę jeżeli wierci się 100 otworów na przestrzeni kilkunastu metrów , a nawet kilometrów .
Przeczytałem ciekawy artykuł . Polecam tym wszystkim co nie bardzo wiedzą o czym powinniśmy wiedzieć wchodząc na lód . oto link :
http://www.rybobranie.pl/wiadomosci/3398/1/warte_przypomnienia
dobra panowie a może przyidzie plus 10 stopni i zaczniemy spiningować,wszystkiego można się spodziewać,,,,,,,,,,,,,,
Witajcie..:)
Łukasz..jak lód będzie za słaby to mam drugie wyjście z brzegu:) na okonie i plotki! nie wielka rzeczka...:) a są w niej piękne garbusy! inna ryba też jest! Byle był dojazd i drogi przejezdne..bo na razie to u mnie jak sypie że do rana to jak tak dalej będzie ! śniegu będzie 0.5m :) wali jak na Alasce:))
U mie jest na plusie pada śnieg ale zaraz się roztapia w poniedziałek ma byc -10 to troche przymarznie i taka tęmperatura ma sie utrzymać do końca tygodnia, na jziorze już byłem czekam tylko na rzeke, i na te piękne garbusy,,,,,,,,,,,,,..........
A może coś tak w tym temacie :
http://www.youtube.com/watch?v=i5L-vRYTYmU&feature=fvw
http://www.youtube.com/watch?v=KqfBfcngoXM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=0AjYz-s4Rek&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=vdkyR1mc5Ug&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=E-zlQ-Hui44&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=9l4z4xkC_QU&feature=fvwNo kurcze , ten przedostatni filmik co niektórych wystraszył czy co . Nie widać komentarzy i nie słychać aby ktoś się na lud wybierał .
To może jeszcze raz sobie go obejrzycie .
http://www.youtube.com/watch?v=E-zlQ-Hui44&feature=relatedchiba go coś wciągneło..dobre.....
Kazik te filmiki są dobre. Czekam na większe mrozy i też pojadę.
Kurcze dopiero zauważyłem że błąd mi się wkradł. Miało być lód , a nie lud , chodzi o pokrywę lodowa , a nie zgromadzenie ludowe . Zamościanin gdzie się wybierasz na ten lód ? Ja na razie małe zbiorniczki próbuję , takie jak zalew Bojary , starorzecza . Na Nielisz pojadę dopiero po nowym roku , bo nie opłacałem go w 2010r , więc szkoda na koniec płacić .
Pewnie jak zwykle do Krynic, a ja opłaciłem Nielisz i ani razu nie byłem jakoś nie przepadam za Nieliszem. Zresztą w Krynicach szybciej zamarza woda i lód grubszy.
Do Zamościanin - Ja dobrze wiedziałem że w Nieliszu nie połapię jak zatopili trawy i zakaz wjazdu samochodem zrobili . Nie uśmiecha mi się jadąc na nockę , (bo najlepiej tak tam wędkować) kilka kilometrów z tobołami wędrować , a później bać się że ktoś mi auto okradnie , czy opony poprzebija . Wolałem te pieniądze przeznaczyć na opłacenie Rzeszowskiego , gdzie mam ileś tam zbiorników o podobnej odległości . W tym roku nie będę miał takiego wyboru bo Nielisz jest w składce więc nie dano mi wyboru gdzie mam opłacać i łowić .
Kazik jak Nielisz jest w składce . Nie rozumiem to już opłaciłeś 2011 r. Co oni narzucili teraz Nielisz czy go po prostu dodali gratis? Możesz mi to wytłumaczyć.
Wejdź na stronę Internetową okręgu zamojskiego i tam są opłaty na 2011r . Tam pisze że w tym roku opłacasz składkę roczną pełną 148 zł i w niej jest możliwość łowienia na Nieliszu wszelkimi środkami zgodnie z RAPR. Tu link http://www.pzw.org.pl/56/
Zresztą masz na tej stronie podane zasady wędkowania na ten rok i wody udostępnione do połowów . Jedynie nie ma jeszcze porozumień , ale kiedy skończą podpisywać to umieszczą .
Ja właśnie czekam na te porozumienia , bo ponoć mają być jakieś zmiany .
Dzięki kolego za wyczerpującą informację Pozdrawiam.
A może coś tak w tym temacie :
http://www.youtube.com/watch?v=i5L-vRYTYmU&feature=fvw
http://www.youtube.com/watch?v=KqfBfcngoXM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=0AjYz-s4Rek&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=vdkyR1mc5Ug&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=E-zlQ-Hui44&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=9l4z4xkC_QU&feature=fvwno nieeeeeeeeee kur........a ale rzeźnicy w tym ostatnim filmie, takiego suma pięknego łomem potraktować
http://www.youtube.com/watch?v=9l4z4xkC_QU&feature=fvw
No cóż jeżeli się ma tak bogate w ryby wody to i tak co niektórzy postępują . Proszę pamiętać że to Rosja , gdzie pojęcia braku ryb nie ma i tam jeszcze każdy może wszystko robić z rybami .
Ten film umieściłem po to aby pokazać jakie ryby na lodzie można złowić .A tak kolego masz rację szkoda trochę takiej rybki. To musi być przeżycie ciągnąć z pod lodu takie bydle. Ja to bym się chyba przestraszył, że lud się załamie a oni nic dalej go targali jeszcze poszerzając otwór. Tym sumem to się chyba cała wioska najadła?
a do spraw bezpieczeństwa polecam się http://forum.wedkuje.pl/post/bezpieczenstwo-na-lodzie/172215/0#0
Wprawdzie nie byłem jeszcze na NIeliszu kolego ,,zamościanin” ale z opowiadań słyszałem że na wstępnym , czyli tym zbiorniku na Porze łowią takie szczupaki z pod lodu że głowa mała .
Kolego ,,radek123” bezpieczeństwo to najważniejsza rzecz na lodzie , co do tych gróbości lodu , to czytałem trochę inaczej i tam podawano o wiele większe grubości co do wytrzymałości na niektóre zachowania . Wcale bym się tym nie sugerował , a jedynie wierzył w to co sam sprawdzę .