POdobno w deszcz ryby lepiej biara , to prawda ?. Bo kilka razy łowiłem w deszcz i nawed mi brały ale nie wiem czy to fart czy tak biara w deszcz ,bo złowiłem karpie 3 po 32,36 cm .
Witam ! Wydaje mi się że jeśli chodzi o karpia to coś jest w tym , dwa razy łowiłem w deszczu na stawie z karpiem i tak w gorący dzień zachmurzyło się , zaczęło padać i po chwili był całkiem ładne brania .
Niewiem jak biała rybka ale szczupły i okonek lubią załamanie pogody. Zawsze przed samym deszczem i na początku deszczu, ewentualnie koniec deszczu i początek pogody zarąbiste ataki :)
Teoretycznie przed deszczem są najlepsze brania ale gdy zacznie kropić ryby wzmagają apetyt i żerują jak głupie ale gdy bardzo pada to ryby ustępują "nie lubią jak coś im puka nad głową"
w deszczu jest jakaś magiczna siła łowiłem w deszczu na tyczke złowiłem kilka dorodnych wzdręg kilka półtora kilowych leszczy i 2 karpie dzień był ciepły bezwietrzny i padało
Witam serdecznie!!!Moje spostszezenia sa takie ze w deszcz brala mi zawsze drobnica i wzdregi a nigdy nic wiekszego nie zlowilem poniewasz ryby podczas deszczu schodza na gleboka wode i przestaja zerowac tak jest przynajmniej w mojej okolicy -DEBLIN.Ostatni nawet bylem trzy dni pod rzad na rybach i ciagle podalo a efekt tego byl taki ze zlowilem sporo koluchow,5 wzdreg i krapia jak na trzy dni to szalu nie bylo a zmoklem,dostalem kataru i troche zle sie czulem wiec nie warto siedziec w deszcz to jest moje zdanie.A przed deszczem kiedys tyle i takich karasi naciolem ze siatke prwaie zapelnilem cala masakra byla!POZDRAWIAM serdecznie
Kiedyś podczas wędkowania na Mazurach, jednego dnia, gdy padał deszcz, raz mniejszy, raz większy z chwilami przerwy i było bardzo parno, ryby tak brały przez cały dzień, że momentami na 2 wędki ciężko było się wyrobić. Tak więc ryby dobrze żerują w deszcz, pod warunkiem, że nie jest zbyt ulewny.
Witam:) owszem jest trochę nie wygody jak pada,ale za to brania są!!! sam nie raz celowo wyjeżdżam kiedy pada na ryby! Choć żona mówi że zwariowałem,ale deszcz ma coś co ryby rusza,raz że nie ma wielu wtedy wędkarzy,a drugie że brania są:) Pozdrawiam:)
Coś jest w tym deszczu lecz zależy też od łowiska. Na Wiśle to mały deszczyk i parno wszelaka ryba w tedy bierze karp, leszcz, płoć, kleń. Na zbiorniku miałem przypadek, że momentami zaczęło lać z przerwami i też było parno to zaczęły brać oknie z gruntu!!! na czerwone i to na dwie wędki ciężko było sięwyrobić tak jak mówi kol...waldifish...
Witam :) Ja przyznam ze wiele razy było tak że łowiłem w deszcz i mogę śmiało przyznać że ryba wtedy bierze . Tylko teraz co mam na myśli mówiąc deszcz mam namyśli skromne opady deszczy nie ulewy gdzie nic nie widać ...Chodzi o deszcz delikatny który nie denerwuje ryb . pozwalając im swobodnie w łapać owady które przez deszcz znalazły się w wodzie . To jest moim zdaniem cała magia deszczu . :)
Witam.Moje osobiste spostrzeżenia są takie że gdy pada mżawka brania drapieżników są intensywne bowiem drobnica chodzi poniżej lustra i dlatego żerują w toni natomiast co do innych gatunków to zdania są podzielone ale ja wiem bo na własnej skórze przekonałem się że jest podobnie jak z drapieżnikami.Według mnie ryby odczuwają zmiany ciśnienia czyli pogorszenie pogody i dlatego brania nie są ostre ale za to częstsze.Wędkowałem nie raz w czasie deszczu i zawsze miałem wynik godny podziwu tylko ze mną jest jeden problem bo wędkowanie dla mnie to ma być przyjemność a nie kara.Pozdrawiam.
Często siedzę w deszczu i wędkarze różnie mówią że przed deszcze w deszczu i po deszczu każdy mówi inaczej albo przed albo po ale według mnie to żadnej prawdy w tym nie ma.
Nie ma człowieka na świecie który może przewidzieć brania! Bo są teorie że np na jesień karpie duże biorą a tej jesieni co ? kompletna kicha dlatego że pogoda i jeszcze raz pogoda ciśnienie skacze i ryba głupieje. A czasy się zmieniają a pogoda szczególnie w tym roku powodzie upały a ryba najbardziej to odczuwa i teoria kiedy są brania pogody nie bierze pod uwagę bo dam przykład tamtej jesieni brały ryby pogoda była dobra cieśnienie nie skakało w góe w dół a w tym roku ryba też ma brać bo w tatym brała o tej porze ale pogoda jest inna i nie bierze Troche to zamotałem bo na szybkiego pisze
A wracając do tematu z deszczem to na deszcz musimy popatrzeć z różnych puktów widzenia Przykłady 1. Wzrasta szansa na brania gdy: W lecie jest upał i przejdzie przelotny deszcz i dotleni wodę to rybe zachęca do żerowania 2 Maleje szansa na brania gdy: Jest pochmurna pogoda leje przez 3 dni ciśnienie niskie jeszcze do tego wiater Takie przykłady z własnego doświadczenia mowa tu o karpiu bo z drapieżnikiem jest zupełnie odwrotnie nieskie ciśnienie pochmurane szczupak wtedy bierze:)
Witam,łowię ponad 45 lat i w tym roku się przekonałem,że deszcz ma dobry wpływ na brania.Biwakowałem dwa tygodnie na Dunajcu i w czasie lekkiego deszczu brzana brała najlepiej.
Z moich obserwacji z drapieżników to troć, szczupak, okoń. Przy czym dwa ostatnie gatunkiptrzebuje raczej ustabilizowanego ciśnienia o wahaniach nie większych niż 5 hPa ponieważ należą do rodaju zamknięto-pęcherzowych, gdzie trzeba czasu na wyrównanie ciśnienia w pęcherzu pławny. Natomiast troć do rodzaju otwarto-pęcherzowych i jest ona jakby orzez to gotowa to wszelakich skoków ciśnienia.
Wszystko zależy od rodzaju zbiornika i poławianej ryby. Znam zbiorniki na których nipołowisz jak pada deszcz. Choć w tym roku w deszczu na hubertusie wyciągłem na boje 3 szczupaki 43, 46 i 64cm, a na bat około piętnaście kilo karasia jednego karpa kilowego i jednego niestety zerwałem, i jeszcze kilka linów tak więc z tym jest różnie poprostu trzeba zaryzykować i wybrać się w deszczu na ryby.
ja powiem tak, w deszcz na rybkach byłem z 10x i zawsze miałem ładniejsze brania niż w upał, no ale to normalne że jak orąco to rybce sie żreć nie chce:))
Ja dzisiaj łapałem w deszczu zimnica straszna, lało jak z cebra ale na troka połapałem okoni więc nie narzekam
Właśnie miałem nadmienić, że w lecie jak i w chłodne dni czy to wiosna czy jesien okoń podczas deszczu jakoś staję się aktywniejszy no i jeszcze dorzucę, że w ciepłe dni i w przechodzących deszczach również ciepłych jakoś rybka u nas bardziej żeruje w 80% przypadkach nie wiem jak jest w innych rejonach,.
Bardzo lubię łowić podczas lekkiego deszczyku ale w okresie od maja do września.Ryby biorą,nad woda cisza i spokój,czegóż chcieć więcej.W chłodnych porach roku rewelacyjne są niżowe dni z padającym mokrym śniegiem(klenie i pstrągi biorą znacznie lepiej).Takie mam spostrzeżenia przynajmniej do moich łowisk.
Wszystko zależy od rodzaju zbiornika i poławianej ryby. Znam zbiorniki na których nipołowisz jak pada deszcz. Choć w tym roku w deszczu na hubertusie wyciągłem na boje 3 szczupaki 43, 46 i 64cm, a na bat około piętnaście kilo karasia jednego karpa kilowego i jednego niestety zerwałem, i jeszcze kilka linów tak więc z tym jest różnie poprostu trzeba zaryzykować i wybrać się w deszczu na ryby.
To było tylko żartobliwe podsumowanie Twojego powyższego tekstu.
POdobno w deszcz ryby lepiej biara , to prawda ?.
Bo kilka razy łowiłem w deszcz i nawed mi brały ale nie wiem czy to fart czy tak biara w deszcz ,bo złowiłem karpie 3 po 32,36 cm .
Witam w deszcz biorą , ale żyłka klei się do wędki gruntówka i feeder ok , spławik odpada .
Witam !
Wydaje mi się że jeśli chodzi o karpia to coś jest w tym , dwa razy łowiłem w deszczu na stawie z karpiem i tak w gorący dzień zachmurzyło się , zaczęło padać i po chwili był całkiem ładne brania .
Niewiem jak biała rybka ale szczupły i okonek lubią załamanie pogody. Zawsze przed samym deszczem i na początku deszczu, ewentualnie koniec deszczu i początek pogody zarąbiste ataki :)
PDK
Teoretycznie przed deszczem są najlepsze brania ale gdy zacznie kropić ryby wzmagają apetyt i żerują jak głupie ale gdy bardzo pada to ryby ustępują "nie lubią jak coś im puka nad głową"
Osobiście najlepszy dzień w życiu w połowie karpia miałem podczas deszczowego dnia:)
4 brania, 1 spinka, 3 wyjęte:)
Było to na dosyć "trudnej" wodzie PZW, gdzie w "normalny" dzień złowienie 1 karpia przez cały dzień, to dzień udany:)
A że nie był to przypadek, to jestem niemal pewny, mam na to "dowody";)
w deszczu jest jakaś magiczna siła łowiłem w deszczu na tyczke złowiłem kilka dorodnych wzdręg kilka półtora kilowych leszczy i 2 karpie dzień był ciepły bezwietrzny i padało
Witam serdecznie!!!Moje spostszezenia sa takie ze w deszcz brala mi zawsze drobnica i wzdregi a nigdy nic wiekszego nie zlowilem poniewasz ryby podczas deszczu schodza na gleboka wode i przestaja zerowac tak jest przynajmniej w mojej okolicy -DEBLIN.Ostatni nawet bylem trzy dni pod rzad na rybach i ciagle podalo a efekt tego byl taki ze zlowilem sporo koluchow,5 wzdreg i krapia jak na trzy dni to szalu nie bylo a zmoklem,dostalem kataru i troche zle sie czulem wiec nie warto siedziec w deszcz to jest moje zdanie.A przed deszczem kiedys tyle i takich karasi naciolem ze siatke prwaie zapelnilem cala masakra byla!POZDRAWIAM serdecznie
Ryby lubią załamanie pogody,i mogą brać aktywniej.
Kiedyś podczas wędkowania na Mazurach, jednego dnia, gdy padał deszcz, raz mniejszy, raz większy z chwilami przerwy i było bardzo parno, ryby tak brały przez cały dzień, że momentami na 2 wędki ciężko było się wyrobić. Tak więc ryby dobrze żerują w deszcz, pod warunkiem, że nie jest zbyt ulewny.
w tym deszczu coś jest jakaś magiczna siła :)
Witam:) owszem jest trochę nie wygody jak pada,ale za to brania są!!! sam nie raz celowo wyjeżdżam kiedy pada na ryby! Choć żona mówi że zwariowałem,ale deszcz ma coś co ryby rusza,raz że nie ma wielu wtedy wędkarzy,a drugie że brania są:) Pozdrawiam:)
Coś jest w tym deszczu lecz zależy też od łowiska. Na Wiśle to mały deszczyk i parno wszelaka ryba w tedy bierze karp, leszcz, płoć, kleń.
Na zbiorniku miałem przypadek, że momentami zaczęło lać z przerwami i też było parno to zaczęły brać oknie z gruntu!!! na czerwone i to na dwie wędki ciężko było sięwyrobić tak jak mówi kol...waldifish...
Dziwna sprawa ja nie miałem dobrych wyników w deszcz, zawsze jak zaczyna padać brania się kończą, a jak przestaje to dopiero zaczyna się coś dziać.
Witam :)
Ja przyznam ze wiele razy było tak że łowiłem w deszcz i mogę śmiało przyznać że ryba wtedy bierze . Tylko teraz co mam na myśli mówiąc deszcz mam namyśli skromne opady deszczy nie ulewy gdzie nic nie widać ...Chodzi o deszcz delikatny który nie denerwuje ryb . pozwalając im swobodnie w łapać owady które przez deszcz znalazły się w wodzie .
To jest moim zdaniem cała magia deszczu . :)
Pozdrawiam
Mateusz :)
tak to prawda. w deszcz jest dobrze łapać na grunt. splawik odpada, ale na bombe czemu nie. :) a i na spining mozna poprubowac. :)
Witam! Faktycznie w deszcz ryba bardziej żeruje, a jeszcze lepiej jak opady ustają. Pozdrawiam
Witam w deszcz biorą , ale żyłka klei się do wędki gruntówka i feeder ok , spławik odpada .
kompletna bzdura,łowiąc odległościówką nic nie bedzie się kleić,sławik jak najbardziej
spławik jak najbardziej
Witam.Moje osobiste spostrzeżenia są takie że gdy pada mżawka brania drapieżników są intensywne bowiem drobnica chodzi poniżej lustra i dlatego żerują w toni natomiast co do innych gatunków to zdania są podzielone ale ja wiem bo na własnej skórze przekonałem się że jest podobnie jak z drapieżnikami.Według mnie ryby odczuwają zmiany ciśnienia czyli pogorszenie pogody i dlatego brania nie są ostre ale za to częstsze.Wędkowałem nie raz w czasie deszczu i zawsze miałem wynik godny podziwu tylko ze mną jest jeden problem bo wędkowanie dla mnie to ma być przyjemność a nie kara.Pozdrawiam.
Często siedzę w deszczu i wędkarze różnie mówią że przed deszcze w deszczu i po deszczu każdy mówi inaczej albo przed albo po ale według mnie to żadnej prawdy w tym nie ma.
Nie ma człowieka na świecie który może przewidzieć brania! Bo są teorie że np na jesień karpie duże biorą a tej jesieni co ? kompletna kicha dlatego że pogoda i jeszcze raz pogoda ciśnienie skacze i ryba głupieje. A czasy się zmieniają a pogoda szczególnie w tym roku powodzie upały a ryba najbardziej to odczuwa i teoria kiedy są brania pogody nie bierze pod uwagę bo dam przykład tamtej jesieni brały ryby pogoda była dobra cieśnienie nie skakało w góe w dół a w tym roku ryba też ma brać bo w tatym brała o tej porze ale pogoda jest inna i nie bierze
Troche to zamotałem bo na szybkiego pisze
A wracając do tematu z deszczem to na deszcz musimy popatrzeć z różnych puktów widzenia
Przykłady
1. Wzrasta szansa na brania gdy: W lecie jest upał i przejdzie przelotny deszcz i dotleni wodę to rybe zachęca do żerowania
2 Maleje szansa na brania gdy: Jest pochmurna pogoda leje przez 3 dni ciśnienie niskie jeszcze do tego wiater
Takie przykłady z własnego doświadczenia mowa tu o karpiu bo z drapieżnikiem jest zupełnie odwrotnie nieskie ciśnienie pochmurane szczupak wtedy bierze:)
Witam,łowię ponad 45 lat i w tym roku się przekonałem,że deszcz ma dobry wpływ na brania.Biwakowałem dwa tygodnie na Dunajcu i w czasie lekkiego deszczu brzana brała najlepiej.
Cały zeszły tydzień pływałem za drapieznikiem i praktycznie cały zeszły tydzień padało.
Rewelacyjne brania miałem tylko wtedy jak przestawalo podać, wychodziło słońce i ciśnienie zaczynało rosnąc w górę.
W deszcz praktycznie nic się nie działo, tylko jakies pistolety podgryzały.
Myślę że tu nie sam deszcz ma znaczenie, znaczenie ma zmiana pogody która następuje, a co za tym idzie zmiana cisnienia.
Bo jak dla mnie najważniejsze znaczenie na jakość brań ma ciśnienie.
Pozdrawiam
Z moich obserwacji z drapieżników to troć, szczupak, okoń. Przy czym dwa ostatnie gatunkiptrzebuje raczej ustabilizowanego ciśnienia o wahaniach nie większych niż 5 hPa ponieważ należą do rodaju zamknięto-pęcherzowych, gdzie trzeba czasu na wyrównanie ciśnienia w pęcherzu pławny. Natomiast troć do rodzaju otwarto-pęcherzowych i jest ona jakby orzez to gotowa to wszelakich skoków ciśnienia.
Wszystko zależy od rodzaju zbiornika i poławianej ryby. Znam zbiorniki na których nipołowisz jak pada deszcz. Choć w tym roku w deszczu na hubertusie wyciągłem na boje 3 szczupaki 43, 46 i 64cm, a na bat około piętnaście kilo karasia jednego karpa kilowego i jednego niestety zerwałem, i jeszcze kilka linów tak więc z tym jest różnie poprostu trzeba zaryzykować i wybrać się w deszczu na ryby.
Jak wynika z Twojego opisu Ty Patriik jakiś "Fish Killer" jesteś.
w deszcz to nawet "tirowki" nie biora.. :)))
ja powiem tak, w deszcz na rybkach byłem z 10x i zawsze miałem ładniejsze brania niż w upał, no ale to normalne że jak orąco to rybce sie żreć nie chce:))
pozdrawiam
Ja dzisiaj łapałem w deszczu zimnica straszna, lało jak z cebra ale na troka połapałem okoni
więc nie narzekam
Ja dzisiaj łapałem w deszczu zimnica straszna, lało jak z cebra ale na troka połapałem okoni
więc nie narzekam
Właśnie miałem nadmienić, że w lecie jak i w chłodne dni czy to wiosna czy jesien okoń podczas deszczu jakoś staję się aktywniejszy no i jeszcze dorzucę, że w ciepłe dni i w przechodzących deszczach również ciepłych jakoś rybka u nas bardziej żeruje w 80% przypadkach nie wiem jak jest w innych rejonach,.
Bardzo lubię łowić podczas lekkiego deszczyku ale w okresie od maja do września.Ryby biorą,nad woda cisza i spokój,czegóż chcieć więcej.W chłodnych porach roku rewelacyjne są niżowe dni z padającym mokrym śniegiem(klenie i pstrągi biorą znacznie lepiej).Takie mam spostrzeżenia przynajmniej do moich łowisk.
Jak wynika z Twojego opisu Ty Patriik jakiś "Fish Killer" jesteś.
Co masz na myśli kol. Waldi Fish!!!!!!!!!!!!!!
Wszystko zależy od rodzaju zbiornika i poławianej ryby. Znam zbiorniki na których nipołowisz jak pada deszcz. Choć w tym roku w deszczu na hubertusie wyciągłem na boje 3 szczupaki 43, 46 i 64cm, a na bat około piętnaście kilo karasia jednego karpa kilowego i jednego niestety zerwałem, i jeszcze kilka linów tak więc z tym jest różnie poprostu trzeba zaryzykować i wybrać się w deszczu na ryby.
To było tylko żartobliwe podsumowanie Twojego powyższego tekstu.