witam od niedawna zapaliłem sie na łapanie sandaczy! no i mam problem! łowie na jeziorze ŚNIARDWY i jak sie domyślacie obszaru do szukania go masa!:) z kilku wypraw jedyne co ,, osiągnelem to 2 pstrykniecia widoczne na gumie. oczywiście na każda wyprawe zabieram mapę z batymetrią dna oraz echo. Czy ktoś może lapał juz na tym jeziorze albo ewentulanie jakieś rady co do miejsc oraz uksztaltowania dna gdzie można ta nieuchwytna rybe złapać!?
Co prawda nie łowiłem na Śniardwach, ale słyszałem coś niecoś od spotkanego wędkarza na ten temat. Wykupione przeze mnie zezwolenie na tydzień wędkowania z łodzi w cenie 90 zł obejmowało kilka sąsiednich jezior jak: Bełdany, Mikołajskie, Tałty, Tałtowisko, ale na Śniardwy trzeba było mieć oddzielne zezwolenie, więc zrezygnowałem. Jak pływałem po Śniardwach, to było tam mało łodzi, a jeszcze mniej wędkarzy. Z opowiadań znajomego wędkarza wynikało, że warto tam wędkować i łowił tam duże okonie. Jak byłem na Śniardwach w sierpniu widziałem dwóch wędkarzy, którzy z łodzi ciągnęli jedną rybę za drugą. Łowili głównie płocie, krąpie, leszcze.
Na Śniardwach sandacza jest ciężko złowić na spinning, lepsze efekty są na żywca. Gdzie przebywają opisuje w swojej książce Cezary Karpiński "Mazurskie Oceany". Ale jeżeli upierasz się przy spinningu to proponowałbym jeż Bełdany lub Mikołajskie.
dzieki za pomoc. jak narazie uprę sie jeszcze nad jeziorem śniardwy. ruszam jutro wyprubować koguty- a może coś sie trafi. dam znać jutro:) pozdrawiam a i ewentualnie gdzie można nabyć twoją ksiażke i za ile!? i co tam opisujesz odnośnie śniardw i sandaczy?
wczoraj na śniardwach lipa:( jedno branko i nic.! wiec popłynąłem na jez. tyrkło no i kilka szczupaczków złapałem. ale nadal nie daje mi spokoju ten sandacz,wiec prosiłbym moze jakieś drobne namiary gdzie jak i kiedy i moze kto by chętnie wypożczył łódke- byłbym wdzięczny. moze nie koniecznie w tym juz sezonie ale miło by było jakby któryś z kolegow dał jakieś namiarki bo w nocy spać nie mogę dzieki sandaczom!!!!!!:)
Witam. To nie jest moja książka tylko Cezarego Karpińskiego, do niedawna stałego bywalca na Śniardwach i mieszkańca Pisza. Książkę kupiłem na stacji benzynowej w Piszu przy Biedronce, ale widziałem też w sklepie wędkarskim przy bazarze, są w niej namiary na ciekawe miejsca między innymi na "złotą górkę" gdzie odbyła się kilka lat temu żeż sandaczy przez okolicznych mięsiarzy. Opisał to Kolendowicz w WŚ a Karpiński przeklinal dzień w którym podał namiary na GPS. Na Śniardwy jeżdżę od kilkunastu lat, po zlikwidowaniu stanicy wędkarskiej w Dziubielach przeniosłem się do Zdorów nad jeż Seksty. Co do sandacza to jest jego sporo ale ciężko złowić, wczesną wiosna jeszcze z pod lodu na Sekstach nie daleko od kanału Jeglińskiego rybacy wyławiali jego sieciami po kilka ton, na Śniardwach w lato na żywca brały na węgorzowym dołku przy wyspach jak Niedźwiedzi Róg, jest też dobre miejsce jak Such Róg tam również miejscowi mówią węgorzowy dołek 12,8m, a zaraz obok jest górka 3,5 m. Pozdrawiam
Ja praktycznie od urodzenia łowie na śniardwach a wypływam z okartowa z osiedla bloki. co do książki to napewno zakupie i dzieki za pomoc i rady napewno sie przydadzą! myślę że w tym sezonie za wiele już nie popływam ale w nastepnym mam nadzieje że uda mi się złapać sandacza na śniardwach. A na Bełdanach i na Mikołajskim mam nadzieje że w przyszłym roku coś połapie.
Jeżeli mieszkasz w Okartowie, to masz wspaniałe miejsca na sandacza, przecież cała zatoka to mnóstwo kamienistych górek, przynajmniej są tam książkowe miejsca. Na Okartowo mało razy pływałem, ale patrząc na mapę batymetryczną jest to ciekawy teren, ale i spora presja rybacka, i sporo pseudo wędkarzy łowiących na "choinkę" okonie. Spróbuj w przyszłości powędkować między Dziubielami a Suchym Rogiem, jak plaża. Powodzenia
na ,,choinke"?- nie rozumiem. mógłbyś bardziej mi przybliżyć te sformułowanie.? a jeśli chodzi o naszą zatoke to prubowałem na kamiennej przy WOPRze i spadzie na 8 m- branie raz miałem ale nic więcej myśle ze za rok tam spróbuje-gdy zakupie kij na sandacza(bo nie posiadam jeszcze)a dotychczasowe brania miałem na za miękkim kiju:( i sie nie udało! próbowałem również na kwiku na na spadzie na 10-15 m tez były brania ale bez rezultatu. jak i rownież miedzy wyspami a niedzwiedzim rogiem tam przy dołku 15m na spadzie tej górki kamiennej również miałem ładne branie. a jesli chodzi o naszą zatokę to owszem nawet rybacy rzadko u nas stawiają sieci ale wiem ze sandacz tutaj sie znajduje tylko ze nie tak zgrupowany i nie taki duży jak na środku jeziora. a na suchym rogu też próbowałem ale nie miałem echa więc kilka miejsc obskoczyłem na spadzie ale bez efektu!!!!a i jakiego wydawnictwa posiadasz lub preferujesz mape batymetryczna śniardw. bo posiadam jedną ale nie jest aż tak dokładna jak bym chciał!? pozdrawiam
koledzy ja wybieram sie na sadacze ale jestem nowicjuszem metody szczupak okon opanowane ale temat sandacz tabu moze opisze jakies ktos sprawdzone metody na sandacza i lepiej w dzien czy w nocy z gruntu na martwa czy moze na gumy ......
witam od niedawna zapaliłem sie na łapanie sandaczy! no i mam problem! łowie na jeziorze ŚNIARDWY i jak sie domyślacie obszaru do szukania go masa!:) z kilku wypraw jedyne co ,, osiągnelem to 2 pstrykniecia widoczne na gumie. oczywiście na każda wyprawe zabieram mapę z batymetrią dna oraz echo.
Czy ktoś może lapał juz na tym jeziorze albo ewentulanie jakieś rady co do miejsc oraz uksztaltowania dna gdzie można ta nieuchwytna rybe złapać!?
Co prawda nie łowiłem na Śniardwach, ale słyszałem coś niecoś od spotkanego wędkarza na ten temat. Wykupione przeze mnie zezwolenie na tydzień wędkowania z łodzi w cenie 90 zł obejmowało kilka sąsiednich jezior jak: Bełdany, Mikołajskie, Tałty, Tałtowisko, ale na Śniardwy trzeba było mieć oddzielne zezwolenie, więc zrezygnowałem. Jak pływałem po Śniardwach, to było tam mało łodzi, a jeszcze mniej wędkarzy. Z opowiadań znajomego wędkarza wynikało, że warto tam wędkować i łowił tam duże okonie. Jak byłem na Śniardwach w sierpniu widziałem dwóch wędkarzy, którzy z łodzi ciągnęli jedną rybę za drugą. Łowili głównie płocie, krąpie, leszcze.
Na Śniardwach sandacza jest ciężko złowić na spinning, lepsze efekty są na żywca. Gdzie przebywają opisuje w swojej książce Cezary Karpiński "Mazurskie Oceany". Ale jeżeli upierasz się przy spinningu to proponowałbym jeż Bełdany lub Mikołajskie.
dzieki za pomoc. jak narazie uprę sie jeszcze nad jeziorem śniardwy. ruszam jutro wyprubować koguty- a może coś sie trafi. dam znać jutro:) pozdrawiam
a i ewentualnie gdzie można nabyć twoją ksiażke i za ile!? i co tam opisujesz odnośnie śniardw i sandaczy?
Zgadzam się z opinią kolegi Manolo8, że na Bełdanach czy Mikołajskim można złowić ładne sandacze.
wczoraj na śniardwach lipa:( jedno branko i nic.! wiec popłynąłem na jez. tyrkło no i kilka szczupaczków złapałem. ale nadal nie daje mi spokoju ten sandacz,wiec prosiłbym moze jakieś drobne namiary gdzie jak i kiedy i moze kto by chętnie wypożczył łódke- byłbym wdzięczny. moze nie koniecznie w tym juz sezonie ale miło by było jakby któryś z kolegow dał jakieś namiarki bo w nocy spać nie mogę dzieki sandaczom!!!!!!:)
Witam. To nie jest moja książka tylko Cezarego Karpińskiego, do niedawna stałego bywalca na Śniardwach i mieszkańca Pisza. Książkę kupiłem na stacji benzynowej w Piszu przy Biedronce, ale widziałem też w sklepie wędkarskim przy bazarze, są w niej namiary na ciekawe miejsca między innymi na "złotą górkę" gdzie odbyła się kilka lat temu żeż sandaczy przez okolicznych mięsiarzy. Opisał to Kolendowicz w WŚ a Karpiński przeklinal dzień w którym podał namiary na GPS. Na Śniardwy jeżdżę od kilkunastu lat, po zlikwidowaniu stanicy wędkarskiej w Dziubielach przeniosłem się do Zdorów nad jeż Seksty. Co do sandacza to jest jego sporo ale ciężko złowić, wczesną wiosna jeszcze z pod lodu na Sekstach nie daleko od kanału Jeglińskiego rybacy wyławiali jego sieciami po kilka ton, na Śniardwach w lato na żywca brały na węgorzowym dołku przy wyspach jak Niedźwiedzi Róg, jest też dobre miejsce jak Such Róg tam również miejscowi mówią węgorzowy dołek 12,8m, a zaraz obok jest górka 3,5 m. Pozdrawiam
Ja praktycznie od urodzenia łowie na śniardwach a wypływam z okartowa z osiedla bloki. co do książki to napewno zakupie i dzieki za pomoc i rady napewno sie przydadzą! myślę że w tym sezonie za wiele już nie popływam ale w nastepnym mam nadzieje że uda mi się złapać sandacza na śniardwach. A na Bełdanach i na Mikołajskim mam nadzieje że w przyszłym roku coś połapie.
Jeżeli mieszkasz w Okartowie, to masz wspaniałe miejsca na sandacza, przecież cała zatoka to mnóstwo kamienistych górek, przynajmniej są tam książkowe miejsca. Na Okartowo mało razy pływałem, ale patrząc na mapę batymetryczną jest to ciekawy teren, ale i spora presja rybacka, i sporo pseudo wędkarzy łowiących na "choinkę" okonie. Spróbuj w przyszłości powędkować między Dziubielami a Suchym Rogiem, jak plaża. Powodzenia
na ,,choinke"?- nie rozumiem. mógłbyś bardziej mi przybliżyć te sformułowanie.? a jeśli chodzi o naszą zatoke to prubowałem na kamiennej przy WOPRze i spadzie na 8 m- branie raz miałem ale nic więcej myśle ze za rok tam spróbuje-gdy zakupie kij na sandacza(bo nie posiadam jeszcze)a dotychczasowe brania miałem na za miękkim kiju:( i sie nie udało! próbowałem również na kwiku na na spadzie na 10-15 m tez były brania ale bez rezultatu. jak i rownież miedzy wyspami a niedzwiedzim rogiem tam przy dołku 15m na spadzie tej górki kamiennej również miałem ładne branie. a jesli chodzi o naszą zatokę to owszem nawet rybacy rzadko u nas stawiają sieci ale wiem ze sandacz tutaj sie znajduje tylko ze nie tak zgrupowany i nie taki duży jak na środku jeziora. a na suchym rogu też próbowałem ale nie miałem echa więc kilka miejsc obskoczyłem na spadzie ale bez efektu!!!!a i jakiego wydawnictwa posiadasz lub preferujesz mape batymetryczna śniardw. bo posiadam jedną ale nie jest aż tak dokładna jak bym chciał!? pozdrawiam
koledzy ja wybieram sie na sadacze ale jestem nowicjuszem metody szczupak okon opanowane ale temat sandacz tabu moze opisze jakies ktos sprawdzone metody na sandacza i lepiej w dzien czy w nocy z gruntu na martwa czy moze na gumy ......