Reklama
  • domino4562022-07-04 09:12:47

    Witam,
    chciałbym prosić o rady dot łowienia w Wiśle bolonką. zacząłem pare miesięcy temu jednak niestety bez lepszych rezultatów tj pare uklejek czasem jakis kleń pojedyńczy. Łowię w okolicy salwatora w krakowie czasem w innych miejscach np okolice stopnia kościuszko w taki sposób że wiadomo najpierw gruntuje aż spławik zacznie stać bokiem ołów pod przyponem następnie zmniejszam grunt o długość przyponu jak są zielska to zmniejszam grunt. Nęce na wstępie z 3 kulami dość dużymi zanęta starfish rzeka na pół z ziemią z kretówek. Zestaw to 4g spławik żyłka 016 przypon 012 a haczyki tak 12 lub 14 przypon dł 20 pare cm i klasyczna przepływanka. Dodam jeszcze ż e łowię zazwyczaj na prostym odcinku rzeki tak z 7-8 m od brzegu ale bez efektów, czy dałby rade kotś coś poradzić bo się zniechęcam i myślę nad zakupem feedera

  • jurasek15 2022-07-04 22:30:48

    Po pierwsze - ziemia z kretowiska może być wszystkim, niekoniecznie musi dobrze kleić i dociążać.
    Po drugie - jak pojawiają się klenie dodałbym garść pieczywka fluo w kolorze czerwonym plus sparzoną pinkę
    Po trzecie - feeder nie jest receptą na wszystko :)
    Po czwarte - pooglądaj trochę filmów Grzegorza Grabowskiego, który w większości wędkuje bolonką (co prawda na Odrze) i może czyjeś doświadczenie plus swoje da receptę na sukces.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów.

  • domino456 2022-07-05 10:43:26

    ziemie może mam troche za lekką ale w sumie jak jest zanęta i wszystko to jak ryby są to chociaz puknięcia muszą być a jak jest kompletne zero to kwestia ż e w danym miejscu nie ma ryb czy dalej trzeba kombinować z łowieniem

  • jurasek15 2022-07-05 12:33:33

    No to sobie obejrzyj krótki filmik. W sprzyjających okolicznościach i prądzie Twoja zanęta może działać ale 100 metrów niżej. :)

  • Reklama


Reklama
Reklama