Reklama
  • krisskowron2010-01-05 11:38:35

    Witam!
    czy Koledzy mają jakieś sprawdzone patenty na trafianie w to samo miejsce zestawem gruntowym, (czy to z ciężarkiem, czy z koszykiem) na wodach płynących. Chodzi mi tu nawet nie tyle o samą lokalizację miejsca, co raczej o zachowanie tej samej odległości rzutu, przy każdym kolejnym podawaniu przynęty. Zwykle na drugim brzegu rzeki wybieram sobie jakieś punkty orientacyjne, nimi się kierują i w płaszczyźnie poprzecznej trafiam zwykle w to samo miejsce, ale odległości nie zawsze udaje mi się zachować tej samej. Czytałem gdzieś, że niektórzy po wykonaniu "trafionego" rzutu zakładają na szpulę kołowrotka gumkę recepturkę, która przy każdym kolejnym rzucie stopować będzie żyłkę w (prawie) tym samym miejscu. Czy Ktoś to stosuje? Bo inny patent - tj, zakleszczenie żyłki po rzucie w języczku szpuli (zwykle służącym do zakleszczania wolnego końca żyłki) uważam za zbyt ryzykowne. Nagłe wyhamowanie żyłki przy wyrzucie ciężkiego zestawu mogłoby chyba (najprawdopodobniej) skończyć się jej urwaniem. Z góry dziękuję za podpowiedzi.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-05 14:43:55

    Witam .Oglądałem kiedyś film "na karpiowym szlaku"z P.Mroczkiem film kręcony na łowisku Pstrążna .Tam jest to bardzo fajnie pokazane.ja osobiście z tego patentu nie korzystałem bo wędkuje raczej na wodach gdzie są wymagane dalekie rzuty.

  • pisaq 2010-01-05 15:50:04

    Ja bym zastosował recepturkę. Też bym się bał o zestaw gdybym założył żyłkę na klipa przy szpuli.
    Natomiast polecam filmy WMH Od spławika do gruntu oraz WMH Feeder i odległościówka.
    Na tym pierwszym opisany jest taki "patent".
    W tym sezonie będę stosował marker na łowisku (wody stojące) i po prostu ćwiczył celność - nie mylić z wędkarstwem rzutowym :D
    Nauka praktyczna -mam nadzieję - przyniesie rezultaty i po kilkudziesięciu próbach będę w stanie oddawać rzuty w to samo miejsce - mam nadzieję :D

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-05 16:17:51

    dokładnie jak kolega napisał wyżej mój patent to po prostu nauka celności kiedyś się uczyłem poszedłem nad wodę nie na ryby a ćwiczyć celność może wydawać się to śmieszne ale dla mnie skuteczne :) a poza tym lata łowienia też robią swoje.. może nie jestem jakiś idealny że trafiam co do centymetra ale w 1m się mieszczę :)
    (duży wpływ ma odległość na jakiej łowimy) im bliżej tym lepiej...

  • Reklama
  • krisskowron 2010-01-05 16:27:24

    Dzięki za podpowiedzi. W nadchodzącym sezonie wypróbuję patent z recepturka. W większości miejsc też rzucam "na oko" i większości przypadków zdaje to egzamin, ale mam jedno miejsce na Wiśle, gdzie łowisko znajduje się w wąskiej rynnie w odległości około 30 m od brzegu. Już kilkakrotnie przekonałem się, że tam liczy się dokładność rzędu 0,5 do 1,0 m jeśli chodzi o odległość od brzegu - po prostu rynnienka jest bardzo wąska, ale jak już się tam trafi to...:)

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-05 17:45:34

    Mój patent jest taki : Trzeba sobie wyrobić celność rzutów :P ja byłem trzy razy nad wodą ale nie na rybach tylko ćwiczyć rzuty



Reklama
Reklama